galba
16.02.05, 11:51
Czy nie jest dziwne milczenie GW "w temacie" kolejnego mordercy w rodzinie
wybitnego autorytetu moralnego, sygnatariusza licznych listów otwartych i
apeli, promotora bractwa czosnkowego i wszelkiej pejsacizny oraz jednego z
głównych akwizytorów całego zestwu rozmaitych unii (od Demokratycznej przez
Wolności po Europejską) - pana reżysera Andrzeja Wajdy?
Jak donoszą WSZYSTKIE POZOSTAŁE MEDIA - kolejny członek rodziny pana reżysera
właśnie zaszlachtował człowieka. Jak widać w pewnych środowiskach (zwanych
przez GW "elitami") dosyć powszechna jest skłonność do rozpruwania bliźnim
brzuchów przy użyciu ostrych narzędzi. Widać również, że solidarność narodowo-
ideologiczna nie pozwala "dziennikarzom" GW pisania o niektórych faktach.
Ktoś może powiedzieć, że się czepiam - że to milczenie nic nie znaczy, że to
informacja nadająca się wyłącznie do brukowaców... Tak? To wyobraźmy sobie,
że to bratanek stryja babci żony szofera Romana Giertycha zarżnął swego
znajomego... Pierwsza strona GW, wielkie czerwone litery - "LPR
MORDUJE!", "KREW NA RĘKACH GIERTYCHA", "OFIARA LUSTRACYJNEGO AMOKU LPR". Obok
zdjęcie uśmiechniętego Romana G. i podpis - "wg naszych źródeł nóż którym
dokonano mordu pochodził z kuchni państwa Giertychów". Ktoś ma wątpliwości,
że tak właśnie by było? A czy frontowa strona portalu GW od tygodni nie
zawiera odnośników do tekstów mających na celu wywoływanie nienawiści do LPR
i jej lidera?
G.
PS. Super Experss: "Nie mam nic do powiedzenia - rzucił Wajda w pośpiechu
wsiadając do taksówki". Pewnie jechał podpisac koleny "apel zatroskanych
narastającą agresją i groźbą faszyzmu".