Gość: PUTKA
IP: 212.160.211.*
05.09.01, 11:15
Przeraziła mnie zacytowana w Rzeczpospolitej przedmowa A.Michnika do
niemieckiego wydania ksiązki Grossa. Rzeczpospolita wcześniej1.09.01 zamieściła
artykuł niemieckiego historyka Thomasa Urbana na temat znanych dokumentów i
innych dowodów dot. smierci ok. 200 żydów w Jedwabnem . Udowodnione jest, że to
jedna z kikunastu akcji "oczyszczania" niemieckiego Einsatzgrupe, dowodzonego
przez Hermanna Scharpera ( w której na polecenie niemieckie czynny udział brało
kilkunastu zbirów, zbrodniarzy narodowści polskiej) oraz, że zablokowanie przez
środowisko żydowskie ekshumacji grobu było celowe, by nie dopuścic do
ujawnienia dowodów zmniejszajacych propagandowe efekty, antypolskie, uzyskane
przez środowiska żydowskie, działalnościa T. Grossa. Michnik na cały świat,
niczym traba propagandy, oświadza, że niemiecki nazizm był tylko ukrytym
rezyserem. Ze naród polski nie może osłaniać sie Adolfem Hitlerem przed
odpowiedzialnością. Wynikałby z mowy Michnika, że i bez Hitlera Polacy
wymordowaliby zydów. Michnik i Gross maja swoje cele propagandowe i antypolskie,
niczym hitlerowski Goebbels. Na prawie ekwiwalentnosci może Michnik wypowie sie
o moralności wymordowania ok. 250 Polaków ( głównie kobiet i dzieci), spalonych
w stodołach i domach w Koniuchach przez żydowski oddział partyzantów. Nie mętów
i zbirów stanowiących 1% mieszkańców Jedwabnego, ale przez żołnierzy żydowskich
pod dowództwem i w kompetencjach wojskowych (niczym siły zbrojne przyszłego
państwa żydowskiego), stanowiących 100% godności, moralności i praworządności
narodu żydowskiego.