ciupazka
23.11.03, 18:34
Edward Szewardnadze ustąpił, poddając się do dymisji. Czy do Gruzji wkroczy
nowe? Jedno co cieszy chyba cały swiat, to to, że nie użyto siły w Gruzji
i na Zakaukaziu. Rewolucja bez rewolucji , bez wojny domowej to sukces
chyba i Szewardnadze i opozycji.
A tak mi sie widzi, a moze ino mi sie zdaje, ze i u nos trzeba
byłoby z honorym nieftorym odyńść. Cas nojwyzsy ze stołków ślyść
samemu...nie cekać, jaz ik pozrucajom...