t0g Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 04.06.05, 06:24 Jakis czas temu byl tu na Forum niejaki Mariner4, bardzo sympatyczny wilk morski. Opowiadal zabawne historie o swoich przygodach na morzu... Raz jeden, na przyklad, przygotowal sobie szklanke Cuba Libra i postawil ja obok laptopa.. Chwile pozniej statek nagle sie przchylil i cala Cuba Libra wlala sie laptopowi do klawiatury. Oczywiscie, bylo po laptopie... No, ale ja przed chwila uslyszalem jeszcze lepsza historie. Zadzwonila moja corka z rykiem, ze jej ukochany laptop sie popsul. Dostala go dwa lata temu jako prezent maturalny. Strasznie sie nad nim trzesla. Jak przyjechala rok temu na wakacje i ja chcialem komputer od niej na kilka dni pozyczyc, to odmowila z godnoscia, uzasadniajac: "Bo ty, Tatusiu, wszystko zawsze psujesz" ))) Przed miesiacem corka wyprowadzila sie z akademika, gdzie musiala, zgodnie z uczelnianymi przepisami, mieszkac przez pierwsze dwa lata studiow. No i zwyczajem amerykanskich studentow, z grupa przyjaciol wynajeli dom. Prowadza tam wspolne gospodarstwo. Corki komputer to byl jedyny ze zdalnym internetem, wiec co chwila ktos z "roomate-ow" pozyczal, na co ona sie zgadzala z bolem serca, nie chcac okazac sie "asshole" (czyli osoba nieuzyta). No i, jak sie okazalo, jeden z roomate-ow pozyczyl w poniedzialek po to, by - jak sie pozniej przyznal - ogladac film porno. No i w czasie ogladania zdarzyla mu sie... tego... no... ejakulacja. I gdzie sie wyejakulowal? Ano... NA KLAWIATURE!!! Po dniu czy dwoch komputer zaczal zle funkcjonowac.Corka zadzwonila do serwisu, gdzie , po wysluchaniu, jakie sa objawy, powiedzieli jej, ze sa to typowe objawy, ze cos sie wylalo do klawiatury. Naprawa ma kosztowa 200$. Corka jest zrozpaczona. I zupelnie nie mogla zrozumiec, dlaczego ja, rozmawiajac z nia, caly czas histerycznie chichotalem i dopytywalem sie, czy ten winowajca, to jest przypadkiem jakis akrobata? No bo ja probuje sobie caly czas wyobrazic "geometrie" tego wydarzenia i zupelnie nie potrafie.... Odpowiedz Link Zgłoś
bydgosc Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 04.06.05, 19:22 oj prawie tez spadelm z krzesla .... ha ha - tak sie smialem, ze oplulem laptopa Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 06.06.05, 02:52 bydgosc napisał: oj prawie tez spadelm z krzesla .... ha ha - tak sie smialem, ze oplulem laptopa Jakies pechowe te laptopy ostatnio... Odpowiedz Link Zgłoś
kropekuk Buhahahaha!!! Buhahahaha!!! Niech mloda to 07.06.05, 11:57 zglosi do Ksiegi Guinnessa - bedzie miala na naprawe. Buhahahaha!!! Tu masz dla mlodej link (radzilbym w konkurencji "human body") www.guinnessworldrecords.com/index.asp?file=Competition.asp Odpowiedz Link Zgłoś
dr.ojboli Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 08.06.05, 15:52 To jest fizycznie niewykonalne. Onanizujący się facet nie mógł nabryzgać na klawiaturę. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że Twoja córka robiła mu loda, siedząc przed komputerem, a po ejakulacji do jamy ustnej, zamiast wykonać połyk, wypluła spermę na klawiaturę. Możliwe jest też, że próbowała przełknąć, ale nie mając wprawy, zwymiotowała połkniętą spermę na klawiaturę. Przepraszam, że Ci to piszę, ale uważam, że jako rodzic, powinieneś o tym wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 08.06.05, 22:19 dr.ojboli napisał: > To jest fizycznie niewykonalne. Onanizujący się facet nie mógł nabryzgać na > klawiaturę. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że Twoja córka robiła mu loda, > siedząc przed komputerem, a po ejakulacji do jamy ustnej, zamiast wykonać > połyk, wypluła spermę na klawiaturę. Możliwe jest też, że próbowała przełknąć, > ale nie mając wprawy, zwymiotowała połkniętą spermę na klawiaturę. > Przepraszam, że Ci to piszę, ale uważam, że jako rodzic, powinieneś o tym > wiedzieć. Diziekuje za objasnienia. Od razu czlowiek wyczuwa, ze ma do czynienia z ekspertem - ze premawia przez Pana glebokie osobiste doswiadczenie w robieniu takich rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
dr.ojboli Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 08.06.05, 22:23 Oczywiście, pare razy sie zdarzyło, że niedświadczona partnerka wypluła, ale nigdy na klawiaturę. Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a Re: Sluchajcie, z krzesla spadlem przed chwila... 04.06.05, 08:29 Ejakulat w tym przypadku nie zachował się jak wektor, poruszający się po konkretnej prostej, tylko jak bumerang. Z resztą Ty Tomku, znasz lepiej zasady kinetyki. Wy fizycy potraficie zapewne bez trudu obliczyć te wszystkie momenty, krawędzie spływu, kąty natarcia, opory tarcia, itp. Możecie przebadać TO w laboratorium, przeanalizować pod kątem wpływu hamulców aerodynamicznych, przeprowadzić różne symulacje. Dodam tylko, że jako mężczyzna możesz powiedzieć więcej na temat przedmiotowej substancji. Odpowiedz Link Zgłoś
wala.waleczna Re: Sluchajcie, z krzesla spadlem przed chwila... 04.06.05, 08:56 ewa8a napisała: > Ejakulat w tym przypadku nie zachował się jak wektor, poruszający się po > konkretnej prostej, tylko jak bumerang. > Z resztą Ty Tomku, znasz lepiej zasady kinetyki. Wy fizycy potraficie zapewne > bez trudu obliczyć te wszystkie momenty, krawędzie spływu, kąty natarcia, > opory tarcia, itp. Możecie przebadać TO w laboratorium, przeanalizować pod > kątem wpływu hamulców aerodynamicznych, przeprowadzić różne symulacje. > Dodam tylko, że jako mężczyzna możesz powiedzieć więcej na temat > przedmiotowej substancji. > To nie bedzie takie proste. Sperma jest zyciem i jak w zyciu bywa moze zachowac się całkiem spontanicznie. Kijankowate towarzystwo rozbiegło sie we wszystkie strony poszukujac własciwego dla siebie celu. Nieznalazwszy go spoczeły na stykach i zamarły w bezruchu. wala Odpowiedz Link Zgłoś
ewa8a wszystko pod kontrolą 04.06.05, 09:26 >Sperma jest zyciem i jak w zyciu bywa moze zachowac się całkiem spontanicznie. W życiu, a szczególnie na etapie tak początkowym wszystkie zachowania są przewidywalne. Geometrię lotu spermy należy wziąć pod kontrolę. Ubolewam jednak nad czymś innym – tu zmarnowało się życie ! Pal licho tego laptopa , miliony plemników, które można było zagospodarować zamarły, jak to określiłaś w bezruchu i prawdopodobnie wyschły. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 09:58 ...prezerwatywy. Furda laptop. Przynajmniej ten mlody czlowiek nie zgrzeszyl jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
landkarte Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 16:07 a ty ogladasz pornusy w prezerwatywie ? Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 16:49 landkarte napisał: > a ty ogladasz pornusy w prezerwatywie ? Co? Czy teraz sprzedaja prezerwatywy z pornusami w srodku? Czegoz to ludzie nie wymysla... Ja tylko slyszalem o patencie na prezerwatywe, ktora gra "Dixie", gdy sie jej uzywa. As far as preservatives are concerned, I eat and drink them (in fruit jelly and in wine). Odpowiedz Link Zgłoś
europitek Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 17:29 Gdyby to byl zwykly PC, to nie byloby problemu - wystarczy klawiature rozkrecic i wyprac zwyklym plynem do mycia naczyn. Potem dokladnie wyszuszyc. Nie wiem jednak, jak to jest rozwiazane w danym laptopie i dokad sie "to" wlalo. Ja bym rozmontowal drania i sprobowal domowym sposobem pozbyc sie zanieczyszczen. Prawdopodobnie takie pranie nie zaszkodziloby nawet plycie glownej, bo jej powierzchnia jest pokryta cienka warstwa ochronna. Ale "numerek" jest niezly. Mnie kiedys jedynie wlali w klawiature szampana. Odpowiedz Link Zgłoś
rs_gazeta_forum Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 18:10 Moim zdaniem, t0g zdradził typowe objawy fizyka-teoretyka. Póki jakiś fizyk-eksperymentator nie nakręci filmu z takim zdarzeniem... Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 07.06.05, 04:51 europitek napisał: Mnie kiedys jedynie wlali w klawiature szampana. ;; Zupelnie jakbym byl swiadkiem intymnej konwersacji pianina z fortepianem )) Odpowiedz Link Zgłoś
krzys52 Taki temat to tylko na F. Nauka. To dla nas zbyt 04.06.05, 18:17 trudne. A tam inni naukowcy na rekach beda ciebie nosic. Zabierz ze soba Marianne.Rokite. Wspolnie ubogacicie naukowcow jeszcze bardziej. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Oj, czy ktos sie aby nie wlamal do Krzysia52? 04.06.05, 18:25 Przy skrzyzowaniu jakich ulic jest Powell Bookstore? Szybko! Odpowiedz Link Zgłoś
allegro.con.brio Re: Oj, czy ktos sie aby nie wlamal do Krzysia52? 04.06.05, 18:31 Kretyn ma mętlik w głowie: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24652805&a=24768955 Odpowiedz Link Zgłoś
piq nikt sie nie wlamal do Krzysia52, biedaku... 07.06.05, 19:13 ...tylko - wyjąwszy tematy chrześcijańsko-religijne - krzys52 ma pewne wyczucie proporcji; zważywszy na to, że jest od ciebie znacznie bardziej inteligentny, nic dziwnego. Ten wątek wygląda na jakiś spęd ćwierćinteligencji - historia jest ewidentnie zmyślona przez biednego starowinkę podczas przeglądania stron pornolowych, a sposób jej roztrząsania wzbudził zażenowanie i wstręt twojego, ceesie, kolegi z Oregonu, co dobrze o nim świadczy. Natomiast założenie i poprowadzenie tego wątku świadczy, że moja ocena łaskawie umieszczona przez ciebie w dziale "o mnie" jest jak najbardziej uzasadniona. Przykro mi, ale trzeba być ćwierćinteligentem, żeby się nabrać na autentyczność tej historii. Ma za dużo logicznych dziur i niekonsekwencji, jest też psychologicznie nieprawdopodobna. Chyba, że źle wychowałeś córkę. Nawiasem mówiąc: co by też ona powiedziała na to, w jaki sposób używasz jej w swojej obrzydliwej bajeczce, by uprawdopodobnić swoje chore starcze fantazmaty? Odpowiedz Link Zgłoś
centre.gravity sierotko piq 07.06.05, 22:00 do lazienki biegiem marsz ! laptop pozostawic w pokoju. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Nie, Drogi Piq-u, w swojej nadmiernej pewnosci 07.06.05, 22:01 ...siebie tym razem sie pomyliłeś. Historia jest w 100% prawdziwa i była spisana "na gorąco" tuż po rozmowie telefonicznej z moją córka, ktora jest cała ta sprawą naprawdę zrozpaczona - dla niej $200 to bardzo duża suma. Jeśli chcesz, moge Ci podac telefon do niej, to możesz sam zapytać (musiałbys mi jednak przedtem dać słowo honoru, że nie zdradzisz tego numeru nikomu). Odpowiedz Link Zgłoś
t0g PS: Twoj post, Piq-u, zaraz dołączę do Twego... 07.06.05, 22:13 ...poprzedniego tekstu w mojej sygnaturce. Krytyka ze strony siroty, uważam, może tylko człowieka podnieść w oczach innych. Tym pierwszym tekstem, "Doctorova", ośmieszyłeś głownie samego siebie Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Już dodałem! Muszę jeszcze tam zamieścić 07.06.05, 22:27 ...ten "sierocy" post, w związku z którym zyskałes przydomek "sirota". Odpowiedz Link Zgłoś
centre.gravity Re: Już dodałem! Muszę jeszcze tam zamieścić 07.06.05, 22:40 masz na mysli to ? forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22332860&a=22332860 napawam sie systematycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Tak! Tez juz wkleilem 07.06.05, 22:57 Przepraszam, nie moge dalej... sie rozryczalem,.. nie wdze ekranu... Buuuuuuuu... Buuuuuuu....BUUUUUUUUUUUUUUUU...... Odpowiedz Link Zgłoś
piq prawda to czasem straszne ziaziu, co, doktorku? 08.06.05, 00:57 Widzę, że bardzo staruszeczka boli. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Piqusiu, wiesz, że naprawdę mnie roz-czu-lasz... 08.06.05, 10:27 piq napisał: > Widzę, że bardzo staruszeczka boli. Tak, brzuch ze śmiechu, z takiego piq-ajaca... O staruszka nastroju najlepiej dowiesz sie z tej piosenki: groszek.741.com/Aktualnosci/staruszek.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
piq dziadeczku, a powiedz ty mi, albo lepiej... 09.06.05, 02:03 ...namów Krzysia52, żeby ci tu wystawił certyfikat - iż to nie on napisał z zażenowaniem k i l k a k r o t n i e w tym wątku o twoim ćwierćinteligenckim wystąpieniu (rodzaj poczucia humoru sytuuje cię nieco poniżej tej kategorii, ale zaokrąglam wzwyż), tylko że ktoś się naprawdę do niego włamał. Albo niech ci admin wystawi, umysłowa ofiaro systemu komunistycznego. Krzys52, co by o nim nie myśleć, przerasta cię o kilka głów intelektualnie, więc wcale się nie dziwię, że poczuł się, hm, zawstydzony elukubracjami swojego znajomka z Oregonu w tym wątku. PS. Więc jednak jest ziaziu, jak widzę? A propos, świnionosy, repliki cattlemana rzadko występują jako .44 magnum. Jeżeli używasz konwertera z czarnego prochu na nabój zespolony do kalibru .44, to trzeba być kompletnym ignorantem, żeby używać magnum. Ten co masz w raci to współczesna kopia (ma regulowane przyrządy); cattleman jest teraz zwykle robiony w uczciwym .45 LC, a z magnum słyszałem tylko o .357. Tak czy owak, starowinko, sam rewolwerek to drobiażdżek, trzeba jeszcze z niego umieć strzelać. A z tym u ciebie marnie, bo zawsze jakoś kula w płot. Życzę suchutkich pampersików, dziadyżko. I żeby się rączka nie trząsła za często. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: dziadeczku, a powiedz ty mi, albo lepiej... 09.06.05, 02:28 piq napisał: > Krzys52, co by o nim nie myśleć, przerasta cię o kilka głów intelektualnie, To jest calkiem mozliwe Natomiast nie za bardzxo wierze, ze jestes to dobrze w stanie osadzic. Nie robisz wrazenia ani czlowieka specjalnie wyksztalconego, ani obdarzonego wysokim IQ przez nature. Ja, widzisz, zawodowo zajmuje sie ocena "intelectual ability" od diobrych 30 lat i mam w tym pewna wprawe. > > PS. Więc jednak jest ziaziu, jak widzę? A propos, świnionosy, repliki > cattlemana rzadko występują jako .44 magnum. Jeżeli używasz konwertera z > czarnego prochu na nabój zespolony do kalibru .44, to trzeba być kompletnym > ignorantem, żeby używać magnum. Ten co masz w raci to współczesna kopia (ma > regulowane przyrządy); cattleman jest teraz zwykle robiony w uczciwym .45 LC, a z magnum słyszałem tylko o .357. Tak czy owak, starowinko, sam rewolwerek to > drobiażdżek, trzeba jeszcze z niego umieć strzelać. A z tym u ciebie marnie, bo > > zawsze jakoś kula w płot. > Życzę suchutkich pampersików, dziadyżko. I żeby się rączka nie trząsła za > często. No i tutaj wlasnie dajesz najlepszy przyklad swojego miernego intelektu. Z wielka pewnoscia siebie wyglaszasz kompletne bzdury. Wejdz sobie na portal Rugera, ktory te moja armate wyprodukowal, i sam zobacz, jaskie androny powyzej naplotles. Niestety Ruger jest w domu, a ja to pisze siedzac na campusie pod drzewkiem, wiec z glowy Ci nie podam dokladnej nazwy modelu. Ale pozniej z domu Ci napisze jaki to jest dokladnie model i sobie wszystko zobaczysz. Oczywiscie niczego Cie to nie nauczy, bo wlasnie cecha glupkow jest, ze nawet, gdy sie im czarno na bialym udowodni, ze nie maja racji, to nadal upieraja sie przy swoim. O amunicji rewolwerowej magnum kalibru 44 i 45 nie slyszal? No coz... Mozna tylko rozlozyc rece w wymownym gescie. Magnum 357 (fachmani nie stawiaja kropki - wiadomo przeciez, ze t Starowinka pozdrawia dziada! Odpowiedz Link Zgłoś
t0g .44 magnum 09.06.05, 02:40 Prosze, jest nawet numer katalogowy: www.sportsmansguide.com/cb/cb.asp?p=WX2&i=85659 Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: .44 magnum 09.06.05, 02:52 .45 magnum istotnie sie nie robi, tylko .44 magnum. Natomiast jest juz amunicja pistoletowa .50 magnum, robiona przez Cor-Bon wespol z S&W. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g A, jeszcze dodam: .357 magnum tez mam. 09.06.05, 02:55 Tytanowego Taurusa. Brazylijski. 7 naboi w bebnie. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita hehe 09.06.05, 03:03 zrob sobie cwiczebna plansze z nobody1 and partners Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Pikusiu, dane Rugera, proszę bardzo: 09.06.05, 05:09 Z daleka widok: groszek.741.com/Aktualnosci/DSCF0010.JPG Z pół-daleka: groszek.741.com/Aktualnosci/DSCF0009.JPG Z całkiwem bliska: groszek.741.com/Aktualnosci/DSCF0006.JPG No przeczytaj sobie, siroto, ofiaro boża, co tam jest napisane. Z poważaniem, dziadzio PS. Staruszek jestem, istotnie - takim samym będziesz za lat kilkanaście, więc się specjalnie nie ciesz. Ale mam za to jedną przewagę nad Tobą: nie jestem takim kurdupelkiem! Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Taurus .357 magnum i Beretta 10 mm 09.06.05, 06:15 Ty, zobacz, Pikusiu, walę z Taurusa. groszek.741.com/Aktualnosci/argument4.JPG Z tym, że akurat nie amunicją magnum w tym momencie. "Zwykła" amunicja do niego na tej strzelnicy stoi $10 for box of 50, a magnum dwa razy tyle. A człowiek jak już sie wybierze na strzelnice, to lubi sobie tak z kilka setek sztuk sobie odpalić, nie? Więc cena robi różnicę, a przy strzelaniu do tarczy magnum czy nie magnum, wsjo rawno... A tu Beretta 10 mm, której już w zasadzie nie mam, bo oddałem dealerowi w komis i jak sprzeda, to chcę kupic klasyczny amerykanski pistolet wojskowy .45, wzór 1911 (jako dziadunio, nastawiony jestem na historyczność kolekcji). Kaliber 10 mm chyba właśnie Beretta wprowadziła, ale słabo się podobno przyjmuje. groszek.741.com/Aktualnosci/argument3.jpg Broni długiej z mojej kolekcji nie będę Ci na razie pokazywał. To cztery karabiny z II Wojny Swiatowej, ale w 100% sprawne. Amunicje do nich - albo ruskie naboje R40 7.62 mm, albo mauserowskie 8mm kupuje sie przez Internet w opakowaniach po 880 sztuk (dlaczego akurat 880? pojęcia nie mam) za 10 centów sztuka. Kopią wszystkie one jak sześć sk...wysynów! No widzisz, Przyjacielu - Twoja wiedza na temat broni budzi podziw, ale to jest wiedza książkowa... Zartem niewiele jednak warta... Trzeba praktycznie podchodzic do sprawy, ot, co! Mówię Ci, z bronią, to jak z dziewczyną, jak mawiał pewien starszy wiekiem pułkownik na Studium Wojskowym UW: "Nie pomacasz - nie masz przyjemności". Radzę Ci to sobie wziać do serca! Odpowiedz Link Zgłoś
piq zazdroszczę ci... 09.06.05, 14:53 ...mieszkania w normalnym kraju, gdzie uczciwy człowiek może sobie kupić ładne sztuki broni. Ale może w Polsce da się to kiedyś zrobić, co daj Boże. Ale nie o tym chciałem: nie jestem takim molem książkowym w dziedzinie broni, bo mam kilka ładnych sztuk, S&W na przykład z dużą ramą, rugera też mam, tylko że to jest replika p-08 na .22, planuję zakup jakimś cudem mausera 96 do kolekcji, rotha i HP, bo ja też raczej lubię stare niż nowe (za dużo plastiku). Ale lubię też starsze - mam repliki rewolwerów prawdziwie wildwestowych na czarny proch, wśród których najbardziej lubię navy 51 w wersji l&r od Ubertiego. Dlatego mogę stwierdzić, że twój rewolwer to zawodnicza, czyli "targetowa" (z charakterystycznymi przyrządami celowniczymi) współczesna replika cattlemana, czyli colta 1873. To miło, że ruger robi te repliki, nie wiedziałem o tym. I miło, że robi .44 magnum, bo to ładny kaliber - dobrze się dowiedzieć nowych rzeczy, bo z replik cattlemana znałem .45 LC, .357 magnum i 40/44. Jeśli chcesz kupić colta 1911A1, to gratulacje, zawsze chciałem go mieć. Był w Polsce dość rozpowszechniony w czasie wojny, ci, co wykonywali egzekucje z wyroków sądów podziemnych mówili, że najchętniej walterem p-38 lub właśnie coltem 1911A1, bo się rzadko zacinały, a sprawę trzeba było załatwić szybko i zwiewać. Taurus to pewnie licencja S&W, bo oni z tego korzystali. Lepszy jest oryginalny S&W, bo jakość wykonania taurusów jest gorsza, choć nie fatalna. Dlatego kupiłem droższego S&W, a nie taurusa, tańszego o połowę. Spróbuj sobie czarnoprochowca, polecam w Stanach linie broni Cimarrona - są najlepsze, firma ma bardzo wysokie standardy jakościowe, m.in. uberti robi dla nich pięknie wykonane sztuki. I ten miękki odrzut, i mnóstwo dymu. W Europie fachowcy stawiają kropkę przy kalibrze, dlatego będę tak pisał. Zresztą w amerykańskich źródłach też jest kropka, nie wiem skąd się wzięło twoje osobliwe stwierdzenie, że "fachowcy" piszą bez. Pisz jak chcesz. Sam zresztą napisałeś .45 w opisie 1911. Strzelam w okolicach 170-180 na 200 (25 m), na treningach więcej, więc nie jestem kompletnym neptkiem (tarcza zawodnicza mała). Poszukam o tej beretcie 10 mm, bo to osobliwa sprawa. Chyba ich pokopało, żeby wprowadzać na rynek nowy standard amunicji. Moja wiedza na temat broni jest więc imponująca i nie książkowa, zwłaszcza, że w Polsce literatury na ten temat nie jest wiele, ani broń nie jest tak łatwo dostępna. O zezwolenie starałem się kilka lat. Również moja wiedza ogólna jest imponująca (książkowa w dużej części), ale - jak sądzę - nie jesteś w stanie tego ocenić. Przypominasz mi rycerza z pewnego zacnego rysunku, który podchodzi do jamy wymachując mieczem i woła „Wyłaź, smoku!”. Z szerszej perspektywy okazuje się, że smok jest dużo większy i śpi, a ta jama - to jego zadek. Polecam ten akapit do twojej sygnaturki. No ale, młodzieniaszku z trzeciej ręki, jak jest z tym Krzysiem52? Włamał się ktoś czy nie? Czy po prostu K52wykazał się elementarnym gustem i ci przykopał za tę idiotyczną historyjkę? Ja - jeśli opowiastka jest prawdziwa, w co wątpię - zmusiłbym chłopczyka, żeby zabulił 200 dolarów za naprawę. Zwłaszcza, jeżeli sprawa dotyczyłaby mojej córki. I jeśli moja córka tak bardzo przejęłaby się sprawą, to nie śmiałbym się z jej zmartwienia, tylko pomógł. Ale, jak powszechnie wiadomo, ja mam standardy moralne i intelektualne, których od ciebie wymagać się nie da. Dbaj o siebie i nie podnoś sobie ciśnienia przez wymyślanie durnych historyjek o wydzielinach. To ci może zaszkodzić. Odpowiedz Link Zgłoś
piq ta beretta to chyba raczej... 09.06.05, 15:18 ... kaliber .40, niż 10 mm, bo - jak pisałem - wprowadzanie nowego standardu amunicji na rynek jest pomysłem delikatnie mówiąc niedobrym. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Piq, zakopujemy topór? 09.06.05, 20:15 Zeby pokazać, że to jest autentyczna intencja, usunąłem wiadomy takst zmojej sygnturki i od razu Cię szczerze przepraszam za jego wykorzystywanie w taki sposób. To było zdecydowanie nieładne pociągnięcie. Że jesteś nie byle jakim ekspertem w dziedzinie broni palnej, wyczułem natychmiast na podstawie pierwszego postu, w którym zacząłes mówic o tych sprawach. Jesteś dla mnie na wagę złota! Bo ja, widzisz, jestem miłosnikiem strzelającego żelastwa, ale, niestety, dyletantem. Tyle tylko, że korzystając z liberalnej polityki w tych sprawach w USA (aż zbyt liberalnej!) kupiłem sobietych kilka samopałów, które opisałem. "Flinty" z II Wojny (to Rycho 7 je kiedyś tak nazwał, czym mnie bardzo rozweselił), wyobraż sobie, w 100%-wo sprawnym stanie, można kupić już za $50-80. Nowe rewolwery i pistolety są nieco droższe, ale ja nie mam żadnych innych typowych męskich kosztownych "hobby", które by znacząco uszczuplały rodzinny budżet Odpowiedz Link Zgłoś
piq t0g, może szkoda zakopywać, bo ładny,... 09.06.05, 22:19 ...ale możemy powiesić na ścianie. Wielkim ekspertem nie jestem, mam kolegę, który się superdobrze zna, więc gdybyś miał pytanie, zawsze będę się miał do kogo zwrócić, gdybym sam nie umiał odpowiedzieć. Opowiedziana historia, przyznam, zniesmaczyła mnie, może jestem zgred, ale nie śmieszy mnie, kiedy facet nie dość, że niszczy kobiecie sprzęt, to jeszcze ładnie opowiada tej swojej koleżance, w jaki sposób. Fuj. Nie sądzę, że wypadek ten powinien cię śmieszyć (choćby ze względu na córkę), i nie sądzę, żeby warto było o nim pisać na forum (choć bywają tu różne rzeczy). Wygląda na to, że Krzyś Patora był podobnego zdania, choć nie należy do konserwatystów obyczajowych. To chyba zresztą nie kwestia obyczaju, tylko tego, że to trochę obrzydliwe było. Chętnie pooglądam choć z daleka twoje karabiny. Daj link do zdjęć, jeśli masz. I napisz coś o nich. Ja ostatnio definitywnie choruję na czarnoprochowce, zwłaszcza, że na systemy sprzed 1850 roku nie trzeba w Polsce zezwolenia. Te 8 mm to jak podejrzewam mausery 98/22 - piękna broń, licencje były w wielu krajach, do dziś ceniony jako broń sportowo-myśliwska. Był robiony w Polsce w Radomiu i ta wersja cieszyła się ogromnym uznaniem wśród amatorów broni, bo poziom wykonania w przedwojennej fabryce broni w Radomiu był niezrównany. Przykład: niedoceniony powszechnie Vis, wśród fachowców uważany za absolutną gwiazdę, łączył zalety browninga high-power z zaletami colta 1911A1 i był fantastycznie wykonany. Strzelałem z niego raz w życiu i nigdy tego nie zapomnę. Kiedy zaczęli robić go Niemcy w czasie wojny, odwalali taką kaszankę (czyli popelinę, czyli badziewie), że zgroza. Dlatego jeśli uda ci się trafić gdzieś na polskiego przedwojennego Visa - kupuj w ciemno (bywa niestety strasznie drogi). Niemieckie są tańsze, bo gorsze, i wszyscy zainteresowani to wiedzą. Aha, i uważać trzeba na obecne polskie repliki Visa z fabryki w Radomiu, bo to niechlujstwo podobne do niemieckiego. Ciekawią mnie te na rosyjskie naboje. Co to jest? Mosiny? PS. 60 (tyle masz czy mniej?) to piękny wiek, zwłaszcza, kiedy dzieci już wyjdą z domu i można poszaleć. Też tak bym kiedyś chciał. Ciekawe, czy zdrowie pozwoli. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Ciesze sie... I odpisze obszerniej niebawem 09.06.05, 23:12 Na razie tylko pozdrawiam, t0g Odpowiedz Link Zgłoś
sceptyk Jesli moglbym Cie tylko przestrzec, Piq 09.06.05, 23:30 W zasadzie lubie jak sie ludzie godza. Tak i jest w tym przypadku. Chcialbym Cie jednak, Piq, przestrzec przed jednym. A wiem co mowie. Pod zadnym pozorem nie podawaj temu facetowi z Oregonu zadnych swoich danych personalnych. Bedzie od Ciebie wyciagal, robil aluzje, opowiadal o swoim dziadku, ktorego z pewnoscia znal Twoj dziadek etc. Nie daj sie. Bedziesz potem gorzko tego zalowal. Pod tym wzgledem (wykorzystywania wyludzonych osobistych danych) t0g potrafi byc bezwzglednym sqrwysynem. Odpowiedz Link Zgłoś
jaski Beretta 10 mm ???????? 10.06.05, 00:39 A gdzies to dorwal? 92? chyba ktos taperowal sobie, widzialem.22 beretty ale 10mm?sig 36 jest 10Xauto, 92 9X19. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Beretta 10 mm ???????? 10.06.05, 01:26 Jest wiele typow pistoletow maszynowych 10 mm. Beretta jakis czas temu zaczeła robic zwykle pistolety na tą amunicję i chyba dośc szybko przestała, bo sie słabo przyjmowały. Niestety wszystko jest u dealera w miasteczku o 30 mil ode mnie, wiec Ci teraz dokładnego typu nie podam. Odpowiedz Link Zgłoś
piq wydaje mi się, że Beretta 10 mm... 10.06.05, 01:51 ...to w rzeczywistości .40 S&W. .40 to w przybliżeniu 10,1 mm. Beretta robi takie, to wiem na pewno, ale nie 92, tylko 96. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: wydaje mi się, że Beretta 10 mm... 10.06.05, 04:03 piq napisał: > ...to w rzeczywistości .40 S&W. .40 to w przybliżeniu 10,1 mm. Beretta robi > takie, to wiem na pewno, ale nie 92, tylko 96. Niewykluczone, ze masz racje... Mnie ja sprzedal jeden Polak, jak sie ozenil i zona stanowczo kazala mu usunac wszelkie smiercionosne narzedzia z domu. A pozniej ja chodzilem z nia na strzelnice i panu, ktory ma tam na miejscu skleop z amunicja doslownie DO WSZYSTKIEGO, kladlem gnata na ladzie i mowilem: "50 sztuk poprosze". Wiecej nie kupowalem, bo dziwnie czegos jakos tej Beretty nie polubilem. Musze zadzwonic do tego dealera, zeby mi podal dokladnie typ. Co do wynikow strzeleckich, to przyznam sie - strzelec ze mnie nieszczegolny, albo i nawet to jest za duzo powiedziane. Ale po prostu lubie te zabawe. Podobnie, jak moj przyjaciel lubi narty. On ma nadwagi z 50 kg, jerzdzi powoli i statecznie i z czestymi postojami - jezdzic z nim to tortura, a tak nie wypada go zostawic na stoku i samemu pojechac, bo jednak teraz dosc rzadko mamy okazje sie spotkac na stoku. Czlowiek tylko sobie ze zloscia mysli: "kurcze, jak jemu to sprawia przyjemnosc, taka slimacza jazda? A jemu jakos sprawia i on kocha to robic. Wiec ze sportami tak bywa: niektore sprawiaja czlowiekowi moc radosci na KAZDYM poziomie umiejetnosci. Dla mnie tak jest ze strzelaniem. Lubie atmosfere strzelnicy, zapach prochu, huk... Ale tarcza, do ktorej wale, nie wyglada specjalnie imponujaco. Kurcze, powiem Ci, niedaleko Portland jest klub strzelecki z zespolem strzelnic, z ktorych jedna ma 900 jardow i jest specjalnie przeznaczona do walenia ze snajperskich karabinow kalibru 0.50! Ja takie widzialem tylko na obrazku, nigdy nawet na zywo! Amunicja droga jak pierun, ale ponoc regula jest, ze posiadascze tych armat juz sobie ja sami robia. Ja znam jednego takiego fanatyka. Co prawda karabimu 0.50 nie ma, ale ma ponad setke sztuk broni krotkiej i dlugiej i mowi, ze od lat juz ani sztuki w sklepie nie kupil - tylko kompnenty, tzn. luski, proch i splonki. A w piwnicy ma prawdziwa fabryke amunicji - jakies niesamowite przybory. Wagi do napelniania naboi prochem z dokladnoscia do miligraow. Inny przyrzad do poprawiania ksztaltu luski. Jeszcze inny do osadzania pocisku w szyjce z dokaldnoscia do jednej tysiecznej cala na glebokosc! A on jest starym kawalerem, mieszka z matka, 90-letnia pania, w duzym domu i mama zajmuje gore, a on caly dol (tzn. to nie jest piwnica, tylko taki parter lekko wglebiony w grunt) i tam ma sypialenke, a cala reszta to krolestwo tych jego armat. Nawet sejfy do ich przechowywania ma OGRZEWANE z termostatem!!! Bo szlachetna bron nie lubi wahan temperatury, tak mi tlumaczyl... Kilka z tych jego dlugich sztuk to sa wyczynowe karabiny snajperskie, znaczy nie wojskowe, tylko sportowe. Na razie! Odpowiedz Link Zgłoś
piq w każdym sporcie... 10.06.05, 04:45 ...ważna jest radocha, a nie wyniki. Czasami strzela ze mną facet, który rzadko w ogóle trafia w tarczę, ale miło popatrzeć, jaką ma przyjemność z prania mniej więcej w kierunku przeciwległym do trybun. Odpowiedz Link Zgłoś
jaski Re: wydaje mi się, że Beretta 10 mm... 10.06.05, 23:50 Wyglada, ze Piotr ma racje, faktycznie, 96 jest .40xSW, nie zajarzylem, ze .40 to 10 mm, taki bystry jestem . Osobiscie bardzo lubie 92, moze tylko przyciezka z pelnym clipem, ale ladnie i szybko bije( zwlaszcza 15m, 2 cele, 4 strzaly). Poza tym dobrze w reku lezy, co prawda to nie parabelka(btw, moj znajomy ma orginalny pistole 08 kalibru .45. Podobno kiedys US Army rozwazala wprowadzenie lugera na uzbrojenie, no i oczywiscie chciala .45, diabli wiedza na co, to apropos dziwnych kalibrow), ale i tak lepiej jak rewolwer, ktorych BARDZO nie lubie, do muzeum z tymi sprzetami!!! Pare razy strzelalem z .38 i wiecej nie chce. Snajperek .50 jest pare, do polowania i wojskowe, z tych ostatnich to najslynniejszy chyba M82A1 SR. Widzialem kiedys na strzelnicy tych gosci i bylo na co sie pogapic. Nie dosc, ze sama armata ma tak z poltora metra i wazy z pietnascie kilo to jeszcze do tego kupa sprzetu, wiatrometry, barometry, termometry, ze trzy rozne lornetki, piec celownikow no i podreczny komputer co to wszystko przeliczy, a z 1000 podobno przebija ceglany murek. To juz poczciwego Dragunowa wole. Odpowiedz Link Zgłoś
centre.gravity sierotko piq 09.06.05, 10:58 uzywanie wobec adwersarza pogardliwego slowa ,,starowinka’’czy ,,staruszeczek'' moze w przyszlosci odbic sie niekorzystnie na twojej psychice. a noz najdzie cie znowu chwila refleksji, zastanowisz sie nad swym nikczemnym postepowaniem, uderzysz sie w piers i rozryczysz w lazience. czy nastapi to dopiero po smierci benedykta, czy moze wczesniej, trudno przewidziec, bo natura twa himeryczna i histeryczna jest. czy zdajesz sobie sprawe z tego sierotko, ze starowinka tog byc moze kocha ciebie bezwarunkowo, bo byc moze odczuwa milosc do kazdej ludzkiej osoby, nawet do palnicka, rycha7 czy takiej np gretshen. i wielu na te milosc odpowiada miloscia, jak do dobrego, kochajacego dziadka, ktory jest tytanem ducha, wzorem i drogowskazem. ty zdrowy, wysportowany, ponad czterdziestoletni byku – szanuj nieco te starowinki, bys zbyt wiele czasu nie musial w przyszlosci spedzac w lazience. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: sierotko piq 10.06.05, 00:59 centre.gravity napisał: > uzywanie wobec adwersarza pogardliwego slowa ,,starowinka’’czy ,,st > aruszeczek'' > moze w przyszlosci odbic sie niekorzystnie na twojej psychice. a noz najdzie > cie znowu chwila refleksji, zastanowisz sie nad swym nikczemnym postepowaniem, > uderzysz sie w piers i rozryczysz w lazience. czy nastapi to dopiero po smierci > > benedykta, czy moze wczesniej, trudno przewidziec, bo natura twa himeryczna i > histeryczna jest. > czy zdajesz sobie sprawe z tego sierotko, ze starowinka tog byc moze kocha > ciebie bezwarunkowo, bo byc moze odczuwa milosc do kazdej ludzkiej osoby, nawet > > do palnicka, rycha7 czy takiej np gretshen. i wielu na te milosc odpowiada > miloscia, jak do dobrego, kochajacego dziadka, ktory jest tytanem ducha, wzorem > > i drogowskazem. > ty zdrowy, wysportowany, ponad czterdziestoletni byku – szanuj nieco te > starowinki, bys zbyt wiele czasu nie musial w przyszlosci spedzac w lazience. Cees137 jako t0g nawołuje do zgody i zakopania topora wojennego, jako centre gravity poucza i straszy. Szczyt dwulicowości ! Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita a skad ty masz takie info wikul ? 10.06.05, 01:19 chyba cos ci sie popiermandziolilo bez obrazy Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: a skad ty masz takie info wikul ? 10.06.05, 01:34 marianna.rokita napisała: > chyba cos ci sie popiermandziolilo bez obrazy Co ty się do mnie zwracasz ? Zapytaj swojego przyjaciela wprost, jak ma odrobinę honoru to ci powie. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita wikul stoj...naprawde to nie on 10.06.05, 01:35 tak.zwracam sie do ciebie, jako do adwersarza ale inteligentnego na szczescie. Paniał ? Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Niestety, Wikul, tym razem jako detektyw się 10.06.05, 01:28 wikul napisał: > Cees137 jako t0g nawołuje do zgody i zakopania topora wojennego, jako centre > gravity poucza i straszy. Szczyt dwulicowości ! ...zbłaźniłes. Centre Gravity to ktos zupełnie inny - osoba niewątpliwie mi życzliwa, ale nic bliższego o tym Panu/Pani nie wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Niestety, Wikul, tym razem jako detektyw się 10.06.05, 01:37 t0g napisał: > wikul napisał: > > > > Cees137 jako t0g nawołuje do zgody i zakopania topora wojennego, jako cen > tre > > gravity poucza i straszy. Szczyt dwulicowości ! > > ...zbłaźniłes. Centre Gravity to ktos zupełnie inny - osoba niewątpliwie mi > życzliwa, ale nic bliższego o tym Panu/Pani nie wiem. Nie ze mna takie numery Brunner. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g "Legenda Forum", ten z Podkarpacia, tez twierdzi 10.06.05, 02:16 ...ze uzywam mnostwa nickow. Oj, Wikul, ja Cie jednak odrobine wyzej od niego cenilem... Nie wstyd Ci sie okazywac rownie wielkim ........... jak on? A cecha glupka jest m. in. to, ze taki sie w zaden sposob nigdy nie przyzna do pomylki. Bedzie sie upieral przy swoim do konca, bo uwaza, ze przyznajac sie "traci twarz". Tak, jakby utrata glupkowej twarzy to byla strata! Toz to oczywisty zysk! Ty mnie szereg razy "rozszyfrowales" calkiem blednie ostatniej jesieni, doniosze Ci - chyba tylko raz trafiles, o ile pamietam, z nickiem "sztuczna.perla". To rzeczywiscie bylem ja. Pisalem pod tym nickiem raczej "niekontrowersyjne" teksty. Tak z przyzwyczajenia, zeby po zlikwidowaniu nicka cs137 nie zrywac kompletnie z Forum. Odpowiedz Link Zgłoś
wikul Re: Już dodałem! Muszę jeszcze tam zamieścić 07.06.05, 23:02 centre.gravity napisał: > masz na mysli to ? > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22332860&a=22332860 > > napawam sie systematycznie. O qrwa , epidemia rozmów ze soba rozszerza się. Odpowiedz Link Zgłoś
szmul.goldenapfel Pytanie 07.06.05, 23:12 Czy osobnik "t0g" zawsze robi z siebie takiego bałwana czy to może jakaś sezonowa przypadłość? Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Pytanie 07.06.05, 23:34 szmul.goldenapfel napisał: > Czy osobnik "t0g" zawsze robi z siebie takiego bałwana czy to może jakaś > sezonowa przypadłość? Czesc! Jaka dzis wieczorem pogoda w Przeworsku, Drogi Mistrzu? Odpowiedz Link Zgłoś
szmul.goldenapfel Re: Pytanie 07.06.05, 23:47 t0g napisał: > szmul.goldenapfel napisał: > > > Czy osobnik "t0g" zawsze robi z siebie takiego bałwana czy to może jakaś > > sezonowa przypadłość? > > Czesc! Jaka dzis wieczorem pogoda w Przeworsku, Drogi Mistrzu? Nie jestem z Przeworska, Drogi Panie, tylko z Łodzi. Tytuł Mistrza mogę przyjąć, wszak przy pańskich osobliwych walorach intelektualnych większość tutejszych konwersantów, co stwierdzam po pobieżnym przejrzeniu forum, można tylko komplementować. Cymesik z Pana pierwszorzędny, Szanowny "t0gu". Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Re: Pytanie 07.06.05, 23:53 szmul.goldenapfel napisał: > t0g napisał: > > > szmul.goldenapfel napisał: > > > > > Czy osobnik "t0g" zawsze robi z siebie takiego bałwana czy to może > jakaś > > > sezonowa przypadłość? > > > > Czesc! Jaka dzis wieczorem pogoda w Przeworsku, Drogi Mistrzu? > > Nie jestem z Przeworska, Drogi Panie, tylko z Łodzi. O!... Tys pinknie... Odpowiedz Link Zgłoś
t0g A Forumowiczkę Miriamfirst Szmul zna? 07.06.05, 23:56 To znana postać na Forum. Też z Łodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
marianna.rokita czesc Tom :) 08.06.05, 00:08 ja tez spadam z krzesla wlasnie. Odbierz maila pls. Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly33 [...] 06.06.05, 03:09 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
murzynek.rambo za ten TEKST proponuje przyznac DR tr0glodycie 07.06.05, 21:17 tytul PAJACA FORUM A.D. 2005 )) chociaz do konca roku zostalo jeszcze niecale 7 miesiecy to chyba NIC i NIKT nie przebije juz kretynizmu naszego NAUKOWCA )) nasz MISIU chcial byc znowu kontrowersyjny i wyluzowany a wyszedl na MALEGO SMIESZNEGO ZBOCZKA )) humor godny prawdziwych REDNECKS albo AMERICAN TEEN MOVIES )) GRATULUJE PAJACU FAQ 2005 )) P.S. czy ludzie na starosc rzeczywiscie traca ELEMENTARNY instynkt zachowawczy? ;-(((( Odpowiedz Link Zgłoś
wesoly33 [...] 08.06.05, 02:02 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
t0g Nastawiam ryj do bicia, Wesołku! 08.06.05, 06:26 groszek.741.com/Aktualnosci/ryj_do_bicia.jpg Czterdzistka czwórka (11.2 mm, znaczy), magnum. "Old West" style, single-action. Odpowiedz Link Zgłoś
grippen Re: Nastawiam ryj do bicia, Wesołku! 08.06.05, 08:07 hi Tom, ty swoj naDstawiasz , czy jego nastawiasz... wolałbym to drugie.. albo nacisnij guzik (ten niewlasciwy) i ....masz go z głowy...... funfire.de/bilder/funfire-de-1112268575-48.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
bydgosc Re: Nastawiam ryj do bicia, Wesołku! 08.06.05, 11:09 olej go - text jest niezly Odpowiedz Link Zgłoś
f0g Re: Sluchajcie, z krzesla spadlem przed chwila... 12.06.05, 18:37 i pierdulnełeś się w łeb? zadzwoniło? pusto? Odpowiedz Link Zgłoś