Dodaj do ulubionych

Sluchajcie, z krzesla spadlem przed chwila...

04.06.05, 05:56

Obserwuj wątek
    • t0g Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 04.06.05, 06:24
      Jakis czas temu byl tu na Forum niejaki Mariner4, bardzo sympatyczny wilk morski.

      Opowiadal zabawne historie o swoich przygodach na morzu... Raz jeden, na
      przyklad, przygotowal sobie szklanke Cuba Libra i postawil ja obok laptopa..
      Chwile pozniej statek nagle sie przchylil i cala Cuba Libra wlala sie laptopowi
      do klawiatury. Oczywiscie, bylo po laptopie...

      No, ale ja przed chwila uslyszalem jeszcze lepsza historie. Zadzwonila moja
      corka z rykiem, ze jej ukochany laptop sie popsul. Dostala go dwa lata temu jako
      prezent maturalny. Strasznie sie nad nim trzesla. Jak przyjechala rok temu na
      wakacje i ja chcialem komputer od niej na kilka dni pozyczyc, to odmowila z
      godnoscia, uzasadniajac: "Bo ty, Tatusiu, wszystko zawsze psujesz" smile)))

      Przed miesiacem corka wyprowadzila sie z akademika, gdzie musiala, zgodnie z
      uczelnianymi przepisami, mieszkac przez pierwsze dwa lata studiow. No i
      zwyczajem amerykanskich studentow, z grupa przyjaciol wynajeli dom. Prowadza tam
      wspolne gospodarstwo.

      Corki komputer to byl jedyny ze zdalnym internetem, wiec co chwila ktos z
      "roomate-ow" pozyczal, na co ona sie zgadzala z bolem serca, nie chcac okazac
      sie "asshole" (czyli osoba nieuzyta).

      No i, jak sie okazalo, jeden z roomate-ow pozyczyl w poniedzialek po to, by -
      jak sie pozniej przyznal - ogladac film porno. No i w czasie ogladania zdarzyla
      mu sie... tego... no... ejakulacja. I gdzie sie wyejakulowal? Ano... NA
      KLAWIATURE!!!

      Po dniu czy dwoch komputer zaczal zle funkcjonowac.Corka zadzwonila do serwisu,
      gdzie , po wysluchaniu, jakie sa objawy, powiedzieli jej, ze sa to typowe
      objawy, ze cos sie wylalo do klawiatury. Naprawa ma kosztowa 200$.

      Corka jest zrozpaczona. I zupelnie nie mogla zrozumiec, dlaczego ja, rozmawiajac
      z nia, caly czas histerycznie chichotalem i dopytywalem sie, czy ten winowajca,
      to jest przypadkiem jakis akrobata? No bo ja probuje sobie caly czas wyobrazic
      "geometrie" tego wydarzenia i zupelnie nie potrafie....
      • bydgosc Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 04.06.05, 19:22
        oj prawie tez spadelm z krzesla .... ha ha - tak sie smialem, ze oplulem laptopa
        • krzys52 Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 06.06.05, 02:52
          bydgosc napisał:

          oj prawie tez spadelm z krzesla .... ha ha - tak sie smialem, ze oplulem laptopa

          Jakies pechowe te laptopy ostatnio...
      • kropekuk Buhahahaha!!! Buhahahaha!!! Niech mloda to 07.06.05, 11:57
        zglosi do Ksiegi Guinnessa - bedzie miala na naprawe. Buhahahaha!!!
        Tu masz dla mlodej link (radzilbym w konkurencji "human body")
        www.guinnessworldrecords.com/index.asp?file=Competition.asp
      • dr.ojboli Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 08.06.05, 15:52
        To jest fizycznie niewykonalne. Onanizujący się facet nie mógł nabryzgać na
        klawiaturę. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że Twoja córka robiła mu loda,
        siedząc przed komputerem, a po ejakulacji do jamy ustnej, zamiast wykonać
        połyk, wypluła spermę na klawiaturę. Możliwe jest też, że próbowała przełknąć,
        ale nie mając wprawy, zwymiotowała połkniętą spermę na klawiaturę.
        Przepraszam, że Ci to piszę, ale uważam, że jako rodzic, powinieneś o tym
        wiedzieć.
        • t0g Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 08.06.05, 22:19
          dr.ojboli napisał:

          > To jest fizycznie niewykonalne. Onanizujący się facet nie mógł nabryzgać na
          > klawiaturę. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że Twoja córka robiła mu loda,
          > siedząc przed komputerem, a po ejakulacji do jamy ustnej, zamiast wykonać
          > połyk, wypluła spermę na klawiaturę. Możliwe jest też, że próbowała przełknąć,
          > ale nie mając wprawy, zwymiotowała połkniętą spermę na klawiaturę.
          > Przepraszam, że Ci to piszę, ale uważam, że jako rodzic, powinieneś o tym
          > wiedzieć.

          Diziekuje za objasnienia. Od razu czlowiek wyczuwa, ze ma do czynienia z
          ekspertem - ze premawia przez Pana glebokie osobiste doswiadczenie w robieniu
          takich rzeczy.

          • dr.ojboli Re: Wyslalo sie za szybko - ciag dalszy 08.06.05, 22:23
            Oczywiście, pare razy sie zdarzyło, że niedświadczona partnerka wypluła, ale
            nigdy na klawiaturę.
    • ewa8a Re: Sluchajcie, z krzesla spadlem przed chwila... 04.06.05, 08:29
      Ejakulat w tym przypadku nie zachował się jak wektor, poruszający się po
      konkretnej prostej, tylko jak bumerang.
      Z resztą Ty Tomku, znasz lepiej zasady kinetyki. Wy fizycy potraficie zapewne
      bez trudu obliczyć te wszystkie momenty, krawędzie spływu, kąty natarcia,
      opory tarcia, itp. Możecie przebadać TO w laboratorium, przeanalizować pod
      kątem wpływu hamulców aerodynamicznych, przeprowadzić różne symulacje.
      Dodam tylko, że jako mężczyzna możesz powiedzieć więcej na temat
      przedmiotowej substancji.

      • wala.waleczna Re: Sluchajcie, z krzesla spadlem przed chwila... 04.06.05, 08:56
        ewa8a napisała:

        > Ejakulat w tym przypadku nie zachował się jak wektor, poruszający się po
        > konkretnej prostej, tylko jak bumerang.
        > Z resztą Ty Tomku, znasz lepiej zasady kinetyki. Wy fizycy potraficie
        zapewne
        > bez trudu obliczyć te wszystkie momenty, krawędzie spływu, kąty natarcia,
        > opory tarcia, itp. Możecie przebadać TO w laboratorium, przeanalizować pod
        > kątem wpływu hamulców aerodynamicznych, przeprowadzić różne symulacje.
        > Dodam tylko, że jako mężczyzna możesz powiedzieć więcej na temat
        > przedmiotowej substancji.
        >
        To nie bedzie takie proste. Sperma jest zyciem i jak w zyciu bywa moze zachowac
        się całkiem spontanicznie. Kijankowate towarzystwo rozbiegło sie we wszystkie
        strony poszukujac własciwego dla siebie celu. Nieznalazwszy go spoczeły na
        stykach i zamarły w bezruchu.
        wala
        • ewa8a wszystko pod kontrolą 04.06.05, 09:26
          >Sperma jest zyciem i jak w zyciu bywa moze zachowac
          się całkiem spontanicznie.


          W życiu, a szczególnie na etapie tak początkowym wszystkie zachowania są
          przewidywalne. Geometrię lotu spermy należy wziąć pod kontrolę.
          Ubolewam jednak nad czymś innym – tu zmarnowało się życie ! Pal licho tego
          laptopa , miliony plemników, które można było zagospodarować zamarły, jak to
          określiłaś w bezruchu i prawdopodobnie wyschły.

          • t0g No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 09:58
            ...prezerwatywy. Furda laptop. Przynajmniej ten mlody czlowiek nie zgrzeszyl
            jeszcze bardziej.
            • landkarte Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 16:07
              a ty ogladasz pornusy w prezerwatywie ?
              • t0g Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 16:49
                landkarte napisał:

                > a ty ogladasz pornusy w prezerwatywie ?

                Co? Czy teraz sprzedaja prezerwatywy z pornusami w srodku? Czegoz to ludzie nie
                wymysla... Ja tylko slyszalem o patencie na prezerwatywe, ktora gra "Dixie", gdy
                sie jej uzywa.

                As far as preservatives are concerned, I eat and drink them (in fruit jelly and
                in wine).
                • europitek Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 17:29
                  Gdyby to byl zwykly PC, to nie byloby problemu - wystarczy klawiature rozkrecic
                  i wyprac zwyklym plynem do mycia naczyn. Potem dokladnie wyszuszyc. Nie wiem
                  jednak, jak to jest rozwiazane w danym laptopie i dokad sie "to" wlalo. Ja bym
                  rozmontowal drania i sprobowal domowym sposobem pozbyc sie zanieczyszczen.
                  Prawdopodobnie takie pranie nie zaszkodziloby nawet plycie glownej, bo jej
                  powierzchnia jest pokryta cienka warstwa ochronna.
                  Ale "numerek" jest niezly. Mnie kiedys jedynie wlali w klawiature szampana.
                  • rs_gazeta_forum Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 04.06.05, 18:10
                    Moim zdaniem, t0g zdradził typowe objawy fizyka-teoretyka. Póki jakiś
                    fizyk-eksperymentator nie nakręci filmu z takim zdarzeniem...
                  • krzys52 Re: No tak. Ale najwzniejsze, ze nie uzywal... 07.06.05, 04:51
                    europitek napisał:


                    Mnie kiedys jedynie wlali w klawiature szampana.

                    ;;
                    Zupelnie jakbym byl swiadkiem intymnej konwersacji pianina z fortepianem surprised))
    • krzys52 Taki temat to tylko na F. Nauka. To dla nas zbyt 04.06.05, 18:17
      trudne. A tam inni naukowcy na rekach beda ciebie nosic.
      Zabierz ze soba Marianne.Rokite.

      Wspolnie ubogacicie naukowcow jeszcze bardziej.
      • t0g Oj, czy ktos sie aby nie wlamal do Krzysia52? 04.06.05, 18:25
        Przy skrzyzowaniu jakich ulic jest Powell Bookstore? Szybko!
        • allegro.con.brio Re: Oj, czy ktos sie aby nie wlamal do Krzysia52? 04.06.05, 18:31
          Kretyn ma mętlik w głowie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=24652805&a=24768955
        • marianna.rokita ???????????????? 04.06.05, 18:32
          ??????
        • piq nikt sie nie wlamal do Krzysia52, biedaku... 07.06.05, 19:13
          ...tylko - wyjąwszy tematy chrześcijańsko-religijne - krzys52 ma pewne wyczucie
          proporcji; zważywszy na to, że jest od ciebie znacznie bardziej inteligentny,
          nic dziwnego. Ten wątek wygląda na jakiś spęd ćwierćinteligencji - historia
          jest ewidentnie zmyślona przez biednego starowinkę podczas przeglądania stron
          pornolowych, a sposób jej roztrząsania wzbudził zażenowanie i wstręt twojego,
          ceesie, kolegi z Oregonu, co dobrze o nim świadczy. Natomiast założenie i
          poprowadzenie tego wątku świadczy, że moja ocena łaskawie umieszczona przez
          ciebie w dziale "o mnie" jest jak najbardziej uzasadniona.

          Przykro mi, ale trzeba być ćwierćinteligentem, żeby się nabrać na autentyczność
          tej historii. Ma za dużo logicznych dziur i niekonsekwencji, jest też
          psychologicznie nieprawdopodobna. Chyba, że źle wychowałeś córkę.

          Nawiasem mówiąc: co by też ona powiedziała na to, w jaki sposób używasz jej w
          swojej obrzydliwej bajeczce, by uprawdopodobnić swoje chore starcze fantazmaty?
          • centre.gravity sierotko piq 07.06.05, 22:00
            do lazienki biegiem marsz ! laptop pozostawic w pokoju.
          • t0g Nie, Drogi Piq-u, w swojej nadmiernej pewnosci 07.06.05, 22:01
            ...siebie tym razem sie pomyliłeś. Historia jest w 100% prawdziwa i była spisana
            "na gorąco" tuż po rozmowie telefonicznej z moją córka, ktora jest cała ta
            sprawą naprawdę zrozpaczona - dla niej $200 to bardzo duża suma. Jeśli chcesz,
            moge Ci podac telefon do niej, to możesz sam zapytać (musiałbys mi jednak
            przedtem dać słowo honoru, że nie zdradzisz tego numeru nikomu).
            • t0g PS: Twoj post, Piq-u, zaraz dołączę do Twego... 07.06.05, 22:13
              ...poprzedniego tekstu w mojej sygnaturce.

              Krytyka ze strony siroty, uważam, może tylko człowieka podnieść w oczach innych.
              Tym pierwszym tekstem, "Doctorova", ośmieszyłeś głownie samego siebie
              • t0g Re: Już dodałem! Muszę jeszcze tam zamieścić 07.06.05, 22:27
                ...ten "sierocy" post, w związku z którym zyskałes przydomek "sirota".
                • centre.gravity Re: Już dodałem! Muszę jeszcze tam zamieścić 07.06.05, 22:40
                  masz na mysli to ?

                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22332860&a=22332860

                  napawam sie systematycznie.
                  • t0g Re: Tak! Tez juz wkleilem 07.06.05, 22:57
                    Przepraszam, nie moge dalej... sie rozryczalem,.. nie wdze ekranu...
                    Buuuuuuuu... Buuuuuuu....BUUUUUUUUUUUUUUUU......
                    • piq prawda to czasem straszne ziaziu, co, doktorku? 08.06.05, 00:57
                      Widzę, że bardzo staruszeczka boli.
                      • t0g Piqusiu, wiesz, że naprawdę mnie roz-czu-lasz... 08.06.05, 10:27
                        piq napisał:

                        > Widzę, że bardzo staruszeczka boli.

                        Tak, brzuch ze śmiechu, z takiego piq-ajaca...

                        O staruszka nastroju najlepiej dowiesz sie z tej piosenki:

                        groszek.741.com/Aktualnosci/staruszek.mp3
                        • piq dziadeczku, a powiedz ty mi, albo lepiej... 09.06.05, 02:03
                          ...namów Krzysia52, żeby ci tu wystawił certyfikat - iż to nie on napisał z
                          zażenowaniem k i l k a k r o t n i e w tym wątku o twoim ćwierćinteligenckim
                          wystąpieniu (rodzaj poczucia humoru sytuuje cię nieco poniżej tej kategorii,
                          ale zaokrąglam wzwyż), tylko że ktoś się naprawdę do niego włamał. Albo niech
                          ci admin wystawi, umysłowa ofiaro systemu komunistycznego.

                          Krzys52, co by o nim nie myśleć, przerasta cię o kilka głów intelektualnie,
                          więc wcale się nie dziwię, że poczuł się, hm, zawstydzony elukubracjami swojego
                          znajomka z Oregonu w tym wątku.

                          PS. Więc jednak jest ziaziu, jak widzę? A propos, świnionosy, repliki
                          cattlemana rzadko występują jako .44 magnum. Jeżeli używasz konwertera z
                          czarnego prochu na nabój zespolony do kalibru .44, to trzeba być kompletnym
                          ignorantem, żeby używać magnum. Ten co masz w raci to współczesna kopia (ma
                          regulowane przyrządy); cattleman jest teraz zwykle robiony w uczciwym .45 LC, a
                          z magnum słyszałem tylko o .357. Tak czy owak, starowinko, sam rewolwerek to
                          drobiażdżek, trzeba jeszcze z niego umieć strzelać. A z tym u ciebie marnie, bo
                          zawsze jakoś kula w płot.
                          Życzę suchutkich pampersików, dziadyżko. I żeby się rączka nie trząsła za
                          często.
                          • t0g Re: dziadeczku, a powiedz ty mi, albo lepiej... 09.06.05, 02:28
                            piq napisał:

                            > Krzys52, co by o nim nie myśleć, przerasta cię o kilka głów intelektualnie,

                            To jest calkiem mozliwe

                            Natomiast nie za bardzxo wierze, ze jestes to dobrze w stanie osadzic. Nie
                            robisz wrazenia ani czlowieka specjalnie wyksztalconego, ani obdarzonego
                            wysokim IQ przez nature.

                            Ja, widzisz, zawodowo zajmuje sie ocena "intelectual ability" od diobrych 30 lat
                            i mam w tym pewna wprawe.

                            >
                            > PS. Więc jednak jest ziaziu, jak widzę? A propos, świnionosy, repliki
                            > cattlemana rzadko występują jako .44 magnum. Jeżeli używasz konwertera z
                            > czarnego prochu na nabój zespolony do kalibru .44, to trzeba być kompletnym
                            > ignorantem, żeby używać magnum. Ten co masz w raci to współczesna kopia (ma
                            > regulowane przyrządy); cattleman jest teraz zwykle robiony w uczciwym .45 LC,
                            a z magnum słyszałem tylko o .357. Tak czy owak, starowinko, sam rewolwerek to
                            > drobiażdżek, trzeba jeszcze z niego umieć strzelać. A z tym u ciebie marnie, bo
                            >
                            > zawsze jakoś kula w płot.
                            > Życzę suchutkich pampersików, dziadyżko. I żeby się rączka nie trząsła za
                            > często.

                            No i tutaj wlasnie dajesz najlepszy przyklad swojego miernego intelektu. Z
                            wielka pewnoscia siebie wyglaszasz kompletne bzdury. Wejdz sobie na portal
                            Rugera, ktory te moja armate wyprodukowal, i sam zobacz, jaskie androny powyzej
                            naplotles. Niestety Ruger jest w domu, a ja to pisze siedzac na campusie pod
                            drzewkiem, wiec z glowy Ci nie podam dokladnej nazwy modelu. Ale pozniej z domu
                            Ci napisze jaki to jest dokladnie model i sobie wszystko zobaczysz.

                            Oczywiscie niczego Cie to nie nauczy, bo wlasnie cecha glupkow jest, ze nawet,
                            gdy sie im czarno na bialym udowodni, ze nie maja racji, to nadal upieraja sie
                            przy swoim.

                            O amunicji rewolwerowej magnum kalibru 44 i 45 nie slyszal? No coz... Mozna
                            tylko rozlozyc rece w wymownym gescie.

                            Magnum 357 (fachmani nie stawiaja kropki - wiadomo przeciez, ze t

                            Starowinka pozdrawia dziada!
                            • t0g .44 magnum 09.06.05, 02:40
                              Prosze, jest nawet numer katalogowy:

                              www.sportsmansguide.com/cb/cb.asp?p=WX2&i=85659
                              • t0g Re: .44 magnum 09.06.05, 02:52
                                .45 magnum istotnie sie nie robi, tylko .44 magnum. Natomiast jest juz amunicja
                                pistoletowa .50 magnum, robiona przez Cor-Bon wespol z S&W.
                                • t0g A, jeszcze dodam: .357 magnum tez mam. 09.06.05, 02:55
                                  Tytanowego Taurusa. Brazylijski. 7 naboi w bebnie.
                                  • marianna.rokita hehe 09.06.05, 03:03
                                    zrob sobie cwiczebna plansze z nobody1 and partnerssmile
                                  • t0g Pikusiu, dane Rugera, proszę bardzo: 09.06.05, 05:09
                                    Z daleka widok:

                                    groszek.741.com/Aktualnosci/DSCF0010.JPG
                                    Z pół-daleka:

                                    groszek.741.com/Aktualnosci/DSCF0009.JPG
                                    Z całkiwem bliska:

                                    groszek.741.com/Aktualnosci/DSCF0006.JPG
                                    No przeczytaj sobie, siroto, ofiaro boża, co tam jest napisane.

                                    Z poważaniem, dziadzio

                                    PS. Staruszek jestem, istotnie - takim samym będziesz za lat kilkanaście, więc
                                    się specjalnie nie ciesz. Ale mam za to jedną przewagę nad Tobą: nie jestem
                                    takim kurdupelkiem!
                                  • t0g Taurus .357 magnum i Beretta 10 mm 09.06.05, 06:15
                                    Ty, zobacz, Pikusiu, walę z Taurusa.

                                    groszek.741.com/Aktualnosci/argument4.JPG
                                    Z tym, że akurat nie amunicją magnum w tym momencie. "Zwykła" amunicja do niego
                                    na tej strzelnicy stoi $10 for box of 50, a magnum dwa razy tyle. A człowiek jak
                                    już sie wybierze na strzelnice, to lubi sobie tak z kilka setek sztuk sobie
                                    odpalić, nie? Więc cena robi różnicę, a przy strzelaniu do tarczy magnum czy nie
                                    magnum, wsjo rawno...

                                    A tu Beretta 10 mm, której już w zasadzie nie mam, bo oddałem dealerowi w komis
                                    i jak sprzeda, to chcę kupic klasyczny amerykanski pistolet wojskowy .45, wzór
                                    1911 (jako dziadunio, nastawiony jestem na historyczność kolekcji). Kaliber 10
                                    mm chyba właśnie Beretta wprowadziła, ale słabo się podobno przyjmuje.

                                    groszek.741.com/Aktualnosci/argument3.jpg
                                    Broni długiej z mojej kolekcji nie będę Ci na razie pokazywał. To cztery
                                    karabiny z II Wojny Swiatowej, ale w 100% sprawne. Amunicje do nich - albo
                                    ruskie naboje R40 7.62 mm, albo mauserowskie 8mm kupuje sie przez Internet w
                                    opakowaniach po 880 sztuk (dlaczego akurat 880? pojęcia nie mam) za 10 centów
                                    sztuka. Kopią wszystkie one jak sześć sk...wysynów!

                                    No widzisz, Przyjacielu - Twoja wiedza na temat broni budzi podziw, ale to jest
                                    wiedza książkowa... Zartem niewiele jednak warta... Trzeba praktycznie
                                    podchodzic do sprawy, ot, co! Mówię Ci, z bronią, to jak z dziewczyną, jak
                                    mawiał pewien starszy wiekiem pułkownik na Studium Wojskowym UW: "Nie pomacasz -
                                    nie masz przyjemności". Radzę Ci to sobie wziać do serca!
                                    • piq zazdroszczę ci... 09.06.05, 14:53
                                      ...mieszkania w normalnym kraju, gdzie uczciwy człowiek może sobie kupić ładne
                                      sztuki broni. Ale może w Polsce da się to kiedyś zrobić, co daj Boże.

                                      Ale nie o tym chciałem: nie jestem takim molem książkowym w dziedzinie broni,
                                      bo mam kilka ładnych sztuk, S&W na przykład z dużą ramą, rugera też mam, tylko
                                      że to jest replika p-08 na .22, planuję zakup jakimś cudem mausera 96 do
                                      kolekcji, rotha i HP, bo ja też raczej lubię stare niż nowe (za dużo plastiku).
                                      Ale lubię też starsze - mam repliki rewolwerów prawdziwie wildwestowych na
                                      czarny proch, wśród których najbardziej lubię navy 51 w wersji l&r od Ubertiego.
                                      Dlatego mogę stwierdzić, że twój rewolwer to zawodnicza, czyli "targetowa" (z
                                      charakterystycznymi przyrządami celowniczymi) współczesna replika cattlemana,
                                      czyli colta 1873. To miło, że ruger robi te repliki, nie wiedziałem o tym. I
                                      miło, że robi .44 magnum, bo to ładny kaliber - dobrze się dowiedzieć nowych
                                      rzeczy, bo z replik cattlemana znałem .45 LC, .357 magnum i 40/44.
                                      Jeśli chcesz kupić colta 1911A1, to gratulacje, zawsze chciałem go mieć. Był w
                                      Polsce dość rozpowszechniony w czasie wojny, ci, co wykonywali egzekucje z
                                      wyroków sądów podziemnych mówili, że najchętniej walterem p-38 lub właśnie
                                      coltem 1911A1, bo się rzadko zacinały, a sprawę trzeba było załatwić szybko i
                                      zwiewać.
                                      Taurus to pewnie licencja S&W, bo oni z tego korzystali. Lepszy jest oryginalny
                                      S&W, bo jakość wykonania taurusów jest gorsza, choć nie fatalna. Dlatego
                                      kupiłem droższego S&W, a nie taurusa, tańszego o połowę.
                                      Spróbuj sobie czarnoprochowca, polecam w Stanach linie broni Cimarrona - są
                                      najlepsze, firma ma bardzo wysokie standardy jakościowe, m.in. uberti robi dla
                                      nich pięknie wykonane sztuki. I ten miękki odrzut, i mnóstwo dymu.
                                      W Europie fachowcy stawiają kropkę przy kalibrze, dlatego będę tak pisał.
                                      Zresztą w amerykańskich źródłach też jest kropka, nie wiem skąd się wzięło
                                      twoje osobliwe stwierdzenie, że "fachowcy" piszą bez. Pisz jak chcesz. Sam
                                      zresztą napisałeś .45 w opisie 1911.
                                      Strzelam w okolicach 170-180 na 200 (25 m), na treningach więcej, więc nie
                                      jestem kompletnym neptkiem (tarcza zawodnicza mała).
                                      Poszukam o tej beretcie 10 mm, bo to osobliwa sprawa. Chyba ich pokopało, żeby
                                      wprowadzać na rynek nowy standard amunicji.
                                      Moja wiedza na temat broni jest więc imponująca i nie książkowa, zwłaszcza, że
                                      w Polsce literatury na ten temat nie jest wiele, ani broń nie jest tak łatwo
                                      dostępna. O zezwolenie starałem się kilka lat.
                                      Również moja wiedza ogólna jest imponująca (książkowa w dużej części), ale -
                                      jak sądzę - nie jesteś w stanie tego ocenić. Przypominasz mi rycerza z pewnego
                                      zacnego rysunku, który podchodzi do jamy wymachując mieczem i woła „Wyłaź,
                                      smoku!”. Z szerszej perspektywy okazuje się, że smok jest dużo większy i śpi, a
                                      ta jama - to jego zadek. Polecam ten akapit do twojej sygnaturki.

                                      No ale, młodzieniaszku z trzeciej ręki, jak jest z tym Krzysiem52? Włamał się
                                      ktoś czy nie? Czy po prostu K52wykazał się elementarnym gustem i ci przykopał
                                      za tę idiotyczną historyjkę?
                                      Ja - jeśli opowiastka jest prawdziwa, w co wątpię - zmusiłbym chłopczyka, żeby
                                      zabulił 200 dolarów za naprawę. Zwłaszcza, jeżeli sprawa dotyczyłaby mojej
                                      córki.
                                      I jeśli moja córka tak bardzo przejęłaby się sprawą, to nie śmiałbym się z jej
                                      zmartwienia, tylko pomógł. Ale, jak powszechnie wiadomo, ja mam standardy
                                      moralne i intelektualne, których od ciebie wymagać się nie da.

                                      Dbaj o siebie i nie podnoś sobie ciśnienia przez wymyślanie durnych historyjek
                                      o wydzielinach. To ci może zaszkodzić.
                                      • piq ta beretta to chyba raczej... 09.06.05, 15:18
                                        ... kaliber .40, niż 10 mm, bo - jak pisałem - wprowadzanie nowego standardu
                                        amunicji na rynek jest pomysłem delikatnie mówiąc niedobrym.
                                      • t0g Piq, zakopujemy topór? 09.06.05, 20:15
                                        Zeby pokazać, że to jest autentyczna intencja, usunąłem wiadomy takst zmojej
                                        sygnturki i od razu Cię szczerze przepraszam za jego wykorzystywanie w taki
                                        sposób. To było zdecydowanie nieładne pociągnięcie.

                                        Że jesteś nie byle jakim ekspertem w dziedzinie broni palnej, wyczułem
                                        natychmiast na podstawie pierwszego postu, w którym zacząłes mówic o tych
                                        sprawach. Jesteś dla mnie na wagę złota! Bo ja, widzisz, jestem miłosnikiem
                                        strzelającego żelastwa, ale, niestety, dyletantem. Tyle tylko, że korzystając z
                                        liberalnej polityki w tych sprawach w USA (aż zbyt liberalnej!) kupiłem
                                        sobietych kilka samopałów, które opisałem. "Flinty" z II Wojny (to Rycho 7 je
                                        kiedyś tak nazwał, czym mnie bardzo rozweselił), wyobraż sobie, w 100%-wo
                                        sprawnym stanie, można kupić już za $50-80. Nowe rewolwery i pistolety są nieco
                                        droższe, ale ja nie mam żadnych innych typowych męskich kosztownych "hobby",
                                        które by znacząco uszczuplały rodzinny budżet
                                        • piq t0g, może szkoda zakopywać, bo ładny,... 09.06.05, 22:19
                                          ...ale możemy powiesić na ścianie.

                                          Wielkim ekspertem nie jestem, mam kolegę, który się superdobrze zna, więc
                                          gdybyś miał pytanie, zawsze będę się miał do kogo zwrócić, gdybym sam nie umiał
                                          odpowiedzieć.
                                          Opowiedziana historia, przyznam, zniesmaczyła mnie, może jestem zgred, ale nie
                                          śmieszy mnie, kiedy facet nie dość, że niszczy kobiecie sprzęt, to jeszcze
                                          ładnie opowiada tej swojej koleżance, w jaki sposób. Fuj. Nie sądzę, że wypadek
                                          ten powinien cię śmieszyć (choćby ze względu na córkę), i nie sądzę, żeby warto
                                          było o nim pisać na forum (choć bywają tu różne rzeczy).
                                          Wygląda na to, że Krzyś Patora był podobnego zdania, choć nie należy do
                                          konserwatystów obyczajowych. To chyba zresztą nie kwestia obyczaju, tylko tego,
                                          że to trochę obrzydliwe było.

                                          Chętnie pooglądam choć z daleka twoje karabiny. Daj link do zdjęć, jeśli masz.
                                          I napisz coś o nich. Ja ostatnio definitywnie choruję na czarnoprochowce,
                                          zwłaszcza, że na systemy sprzed 1850 roku nie trzeba w Polsce zezwolenia.
                                          Te 8 mm to jak podejrzewam mausery 98/22 - piękna broń, licencje były w wielu
                                          krajach, do dziś ceniony jako broń sportowo-myśliwska. Był robiony w Polsce w
                                          Radomiu i ta wersja cieszyła się ogromnym uznaniem wśród amatorów broni, bo
                                          poziom wykonania w przedwojennej fabryce broni w Radomiu był niezrównany.
                                          Przykład: niedoceniony powszechnie Vis, wśród fachowców uważany za absolutną
                                          gwiazdę, łączył zalety browninga high-power z zaletami colta 1911A1 i był
                                          fantastycznie wykonany. Strzelałem z niego raz w życiu i nigdy tego nie
                                          zapomnę. Kiedy zaczęli robić go Niemcy w czasie wojny, odwalali taką kaszankę
                                          (czyli popelinę, czyli badziewie), że zgroza. Dlatego jeśli uda ci się trafić
                                          gdzieś na polskiego przedwojennego Visa - kupuj w ciemno (bywa niestety
                                          strasznie drogi). Niemieckie są tańsze, bo gorsze, i wszyscy zainteresowani to
                                          wiedzą. Aha, i uważać trzeba na obecne polskie repliki Visa z fabryki w
                                          Radomiu, bo to niechlujstwo podobne do niemieckiego.
                                          Ciekawią mnie te na rosyjskie naboje. Co to jest? Mosiny?

                                          PS. 60 (tyle masz czy mniej?) to piękny wiek, zwłaszcza, kiedy dzieci już wyjdą
                                          z domu i można poszaleć. Też tak bym kiedyś chciał. Ciekawe, czy zdrowie
                                          pozwoli.
                                          • t0g Ciesze sie... I odpisze obszerniej niebawem 09.06.05, 23:12
                                            Na razie tylko pozdrawiam, t0g
                                          • sceptyk Jesli moglbym Cie tylko przestrzec, Piq 09.06.05, 23:30
                                            W zasadzie lubie jak sie ludzie godza. Tak i jest w tym przypadku. Chcialbym
                                            Cie jednak, Piq, przestrzec przed jednym. A wiem co mowie.

                                            Pod zadnym pozorem nie podawaj temu facetowi z Oregonu zadnych swoich danych
                                            personalnych. Bedzie od Ciebie wyciagal, robil aluzje, opowiadal o swoim
                                            dziadku, ktorego z pewnoscia znal Twoj dziadek etc. Nie daj sie. Bedziesz potem
                                            gorzko tego zalowal. Pod tym wzgledem (wykorzystywania wyludzonych osobistych
                                            danych) t0g potrafi byc bezwzglednym sqrwysynem.
                                    • jaski Beretta 10 mm ???????? 10.06.05, 00:39
                                      A gdzies to dorwal? 92? chyba ktos taperowal sobie, widzialem.22 beretty ale
                                      10mm?sig 36 jest 10Xauto, 92 9X19.
                                      • t0g Re: Beretta 10 mm ???????? 10.06.05, 01:26
                                        Jest wiele typow pistoletow maszynowych 10 mm. Beretta jakis czas temu zaczeła
                                        robic zwykle pistolety na tą amunicję i chyba dośc szybko przestała, bo sie
                                        słabo przyjmowały. Niestety wszystko jest u dealera w miasteczku o 30 mil ode
                                        mnie, wiec Ci teraz dokładnego typu nie podam.
                                      • piq wydaje mi się, że Beretta 10 mm... 10.06.05, 01:51
                                        ...to w rzeczywistości .40 S&W. .40 to w przybliżeniu 10,1 mm. Beretta robi
                                        takie, to wiem na pewno, ale nie 92, tylko 96.
                                        • t0g Re: wydaje mi się, że Beretta 10 mm... 10.06.05, 04:03
                                          piq napisał:

                                          > ...to w rzeczywistości .40 S&W. .40 to w przybliżeniu 10,1 mm. Beretta robi
                                          > takie, to wiem na pewno, ale nie 92, tylko 96.

                                          Niewykluczone, ze masz racje... Mnie ja sprzedal jeden Polak, jak sie ozenil i
                                          zona stanowczo kazala mu usunac wszelkie smiercionosne narzedzia z domu. A
                                          pozniej ja chodzilem z nia na strzelnice i panu, ktory ma tam na miejscu skleop
                                          z amunicja doslownie DO WSZYSTKIEGO, kladlem gnata na ladzie i mowilem: "50
                                          sztuk poprosze". Wiecej nie kupowalem, bo dziwnie czegos jakos tej Beretty nie
                                          polubilem. Musze zadzwonic do tego dealera, zeby mi podal dokladnie typ.

                                          Co do wynikow strzeleckich, to przyznam sie - strzelec ze mnie nieszczegolny,
                                          albo i nawet to jest za duzo powiedziane. Ale po prostu lubie te zabawe.
                                          Podobnie, jak moj przyjaciel lubi narty. On ma nadwagi z 50 kg, jerzdzi powoli i
                                          statecznie i z czestymi postojami - jezdzic z nim to tortura, a tak nie wypada
                                          go zostawic na stoku i samemu pojechac, bo jednak teraz dosc rzadko mamy okazje
                                          sie spotkac na stoku. Czlowiek tylko sobie ze zloscia mysli: "kurcze, jak jemu
                                          to sprawia przyjemnosc, taka slimacza jazda? A jemu jakos sprawia i on kocha
                                          to robic.

                                          Wiec ze sportami tak bywa: niektore sprawiaja czlowiekowi moc radosci na KAZDYM
                                          poziomie umiejetnosci. Dla mnie tak jest ze strzelaniem. Lubie atmosfere
                                          strzelnicy, zapach prochu, huk... Ale tarcza, do ktorej wale, nie wyglada
                                          specjalnie imponujaco.

                                          Kurcze, powiem Ci, niedaleko Portland jest klub strzelecki z zespolem strzelnic,
                                          z ktorych jedna ma 900 jardow i jest specjalnie przeznaczona do walenia ze
                                          snajperskich karabinow kalibru 0.50! Ja takie widzialem tylko na obrazku, nigdy
                                          nawet na zywo! Amunicja droga jak pierun, ale ponoc regula jest, ze posiadascze
                                          tych armat juz sobie ja sami robia. Ja znam jednego takiego fanatyka. Co prawda
                                          karabimu 0.50 nie ma, ale ma ponad setke sztuk broni krotkiej i dlugiej i mowi,
                                          ze od lat juz ani sztuki w sklepie nie kupil - tylko kompnenty, tzn. luski,
                                          proch i splonki. A w piwnicy ma prawdziwa fabryke amunicji - jakies niesamowite
                                          przybory. Wagi do napelniania naboi prochem z dokladnoscia do miligraow. Inny
                                          przyrzad do poprawiania ksztaltu luski. Jeszcze inny do osadzania pocisku w
                                          szyjce z dokaldnoscia do jednej tysiecznej cala na glebokosc! A on jest starym
                                          kawalerem, mieszka z matka, 90-letnia pania, w duzym domu i mama zajmuje gore, a
                                          on caly dol (tzn. to nie jest piwnica, tylko taki parter lekko wglebiony w
                                          grunt) i tam ma sypialenke, a cala reszta to krolestwo tych jego armat. Nawet
                                          sejfy do ich przechowywania ma OGRZEWANE z termostatem!!! Bo szlachetna bron nie
                                          lubi wahan temperatury, tak mi tlumaczyl... Kilka z tych jego dlugich sztuk to
                                          sa wyczynowe karabiny snajperskie, znaczy nie wojskowe, tylko sportowe.

                                          Na razie!
                                          • piq w każdym sporcie... 10.06.05, 04:45
                                            ...ważna jest radocha, a nie wyniki. Czasami strzela ze mną facet, który rzadko
                                            w ogóle trafia w tarczę, ale miło popatrzeć, jaką ma przyjemność z prania mniej
                                            więcej w kierunku przeciwległym do trybun.
                                          • jaski Re: wydaje mi się, że Beretta 10 mm... 10.06.05, 23:50
                                            Wyglada, ze Piotr ma racje, faktycznie, 96 jest .40xSW, nie zajarzylem, ze .40
                                            to 10 mm, taki bystry jestem sad. Osobiscie bardzo lubie 92, moze tylko
                                            przyciezka z pelnym clipem, ale ladnie i szybko bije( zwlaszcza 15m, 2 cele, 4
                                            strzalysmile). Poza tym dobrze w reku lezy, co prawda to nie parabelka(btw, moj
                                            znajomy ma orginalny pistole 08 kalibru .45. Podobno kiedys US Army rozwazala
                                            wprowadzenie lugera na uzbrojenie, no i oczywiscie chciala .45, diabli wiedza
                                            na co, to apropos dziwnych kalibrow), ale i tak lepiej jak rewolwer, ktorych
                                            BARDZO nie lubie, do muzeum z tymi sprzetami!!! Pare razy strzelalem z .38 i
                                            wiecej nie chce.
                                            Snajperek .50 jest pare, do polowania i wojskowe, z tych ostatnich to
                                            najslynniejszy chyba M82A1 SR. Widzialem kiedys na strzelnicy tych gosci i bylo
                                            na co sie pogapic. Nie dosc, ze sama armata ma tak z poltora metra i wazy z
                                            pietnascie kilo to jeszcze do tego kupa sprzetu, wiatrometry, barometry,
                                            termometry, ze trzy rozne lornetki, piec celownikow no i podreczny komputer co
                                            to wszystko przeliczy, a z 1000 podobno przebija ceglany murek. To juz
                                            poczciwego Dragunowa wole.
                      • centre.gravity sierotko piq 09.06.05, 10:58
                        uzywanie wobec adwersarza pogardliwego slowa ,,starowinka’’czy ,,staruszeczek''
                        moze w przyszlosci odbic sie niekorzystnie na twojej psychice. a noz najdzie
                        cie znowu chwila refleksji, zastanowisz sie nad swym nikczemnym postepowaniem,
                        uderzysz sie w piers i rozryczysz w lazience. czy nastapi to dopiero po smierci
                        benedykta, czy moze wczesniej, trudno przewidziec, bo natura twa himeryczna i
                        histeryczna jest.
                        czy zdajesz sobie sprawe z tego sierotko, ze starowinka tog byc moze kocha
                        ciebie bezwarunkowo, bo byc moze odczuwa milosc do kazdej ludzkiej osoby, nawet
                        do palnicka, rycha7 czy takiej np gretshen. i wielu na te milosc odpowiada
                        miloscia, jak do dobrego, kochajacego dziadka, ktory jest tytanem ducha, wzorem
                        i drogowskazem.
                        ty zdrowy, wysportowany, ponad czterdziestoletni byku – szanuj nieco te
                        starowinki, bys zbyt wiele czasu nie musial w przyszlosci spedzac w lazience.

                        • wikul Re: sierotko piq 10.06.05, 00:59
                          centre.gravity napisał:

                          > uzywanie wobec adwersarza pogardliwego slowa ,,starowinka’’czy ,,st
                          > aruszeczek''
                          > moze w przyszlosci odbic sie niekorzystnie na twojej psychice. a noz najdzie
                          > cie znowu chwila refleksji, zastanowisz sie nad swym nikczemnym
                          postepowaniem,
                          > uderzysz sie w piers i rozryczysz w lazience. czy nastapi to dopiero po
                          smierci
                          >
                          > benedykta, czy moze wczesniej, trudno przewidziec, bo natura twa himeryczna i
                          > histeryczna jest.
                          > czy zdajesz sobie sprawe z tego sierotko, ze starowinka tog byc moze kocha
                          > ciebie bezwarunkowo, bo byc moze odczuwa milosc do kazdej ludzkiej osoby,
                          nawet
                          >
                          > do palnicka, rycha7 czy takiej np gretshen. i wielu na te milosc odpowiada
                          > miloscia, jak do dobrego, kochajacego dziadka, ktory jest tytanem ducha,
                          wzorem
                          >
                          > i drogowskazem.
                          > ty zdrowy, wysportowany, ponad czterdziestoletni byku – szanuj nieco te
                          > starowinki, bys zbyt wiele czasu nie musial w przyszlosci spedzac w lazience.


                          Cees137 jako t0g nawołuje do zgody i zakopania topora wojennego, jako centre
                          gravity poucza i straszy. Szczyt dwulicowości !
                          • marianna.rokita a skad ty masz takie info wikul ? 10.06.05, 01:19
                            chyba cos ci sie popiermandziolilo bez obrazy smile
                            • wikul Re: a skad ty masz takie info wikul ? 10.06.05, 01:34
                              marianna.rokita napisała:

                              > chyba cos ci sie popiermandziolilo bez obrazy smile


                              Co ty się do mnie zwracasz ? Zapytaj swojego przyjaciela wprost, jak ma
                              odrobinę honoru to ci powie.
                              • marianna.rokita wikul stoj...naprawde to nie on 10.06.05, 01:35
                                tak.zwracam sie do ciebie, jako do adwersarza ale inteligentnego na szczescie.
                                Paniał ?
                          • t0g Niestety, Wikul, tym razem jako detektyw się 10.06.05, 01:28
                            wikul napisał:


                            > Cees137 jako t0g nawołuje do zgody i zakopania topora wojennego, jako centre
                            > gravity poucza i straszy. Szczyt dwulicowości !

                            ...zbłaźniłes. Centre Gravity to ktos zupełnie inny - osoba niewątpliwie mi
                            życzliwa, ale nic bliższego o tym Panu/Pani nie wiem.
                            • wikul Re: Niestety, Wikul, tym razem jako detektyw się 10.06.05, 01:37
                              t0g napisał:

                              > wikul napisał:
                              >
                              >
                              > > Cees137 jako t0g nawołuje do zgody i zakopania topora wojennego, jako cen
                              > tre
                              > > gravity poucza i straszy. Szczyt dwulicowości !
                              >
                              > ...zbłaźniłes. Centre Gravity to ktos zupełnie inny - osoba niewątpliwie mi
                              > życzliwa, ale nic bliższego o tym Panu/Pani nie wiem.


                              Nie ze mna takie numery Brunner.
                              • t0g "Legenda Forum", ten z Podkarpacia, tez twierdzi 10.06.05, 02:16
                                ...ze uzywam mnostwa nickow. Oj, Wikul, ja Cie jednak odrobine wyzej od niego
                                cenilem... Nie wstyd Ci sie okazywac rownie wielkim ........... jak on?

                                A cecha glupka jest m. in. to, ze taki sie w zaden sposob nigdy nie przyzna do
                                pomylki. Bedzie sie upieral przy swoim do konca, bo uwaza, ze przyznajac sie
                                "traci twarz". Tak, jakby utrata glupkowej twarzy to byla strata! Toz to
                                oczywisty zysk!

                                Ty mnie szereg razy "rozszyfrowales" calkiem blednie ostatniej jesieni, doniosze
                                Ci - chyba tylko raz trafiles, o ile pamietam, z nickiem "sztuczna.perla". To
                                rzeczywiscie bylem ja. Pisalem pod tym nickiem raczej "niekontrowersyjne"
                                teksty. Tak z przyzwyczajenia, zeby po zlikwidowaniu nicka cs137 nie zrywac
                                kompletnie z Forum.
                  • wikul Re: Już dodałem! Muszę jeszcze tam zamieścić 07.06.05, 23:02
                    centre.gravity napisał:

                    > masz na mysli to ?
                    >
                    > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=22332860&a=22332860
                    >
                    > napawam sie systematycznie.


                    O qrwa , epidemia rozmów ze soba rozszerza się.
                    • szmul.goldenapfel Pytanie 07.06.05, 23:12
                      Czy osobnik "t0g" zawsze robi z siebie takiego bałwana czy to może jakaś
                      sezonowa przypadłość?
                      • t0g Re: Pytanie 07.06.05, 23:34
                        szmul.goldenapfel napisał:

                        > Czy osobnik "t0g" zawsze robi z siebie takiego bałwana czy to może jakaś
                        > sezonowa przypadłość?

                        Czesc! Jaka dzis wieczorem pogoda w Przeworsku, Drogi Mistrzu?
                        • szmul.goldenapfel Re: Pytanie 07.06.05, 23:47
                          t0g napisał:

                          > szmul.goldenapfel napisał:
                          >
                          > > Czy osobnik "t0g" zawsze robi z siebie takiego bałwana czy to może jakaś
                          > > sezonowa przypadłość?
                          >
                          > Czesc! Jaka dzis wieczorem pogoda w Przeworsku, Drogi Mistrzu?

                          Nie jestem z Przeworska, Drogi Panie, tylko z Łodzi. Tytuł Mistrza mogę
                          przyjąć, wszak przy pańskich osobliwych walorach intelektualnych większość
                          tutejszych konwersantów, co stwierdzam po pobieżnym przejrzeniu forum, można
                          tylko komplementować. Cymesik z Pana pierwszorzędny, Szanowny "t0gu".
                          • t0g Re: Pytanie 07.06.05, 23:53
                            szmul.goldenapfel napisał:

                            > t0g napisał:
                            >
                            > > szmul.goldenapfel napisał:
                            > >
                            > > > Czy osobnik "t0g" zawsze robi z siebie takiego bałwana czy to może
                            > jakaś
                            > > > sezonowa przypadłość?
                            > >
                            > > Czesc! Jaka dzis wieczorem pogoda w Przeworsku, Drogi Mistrzu?
                            >
                            > Nie jestem z Przeworska, Drogi Panie, tylko z Łodzi.

                            O!... Tys pinknie...
                          • t0g A Forumowiczkę Miriamfirst Szmul zna? 07.06.05, 23:56
                            To znana postać na Forum. Też z Łodzi.
                            • t0g I Rabina Kellera? 08.06.05, 00:03

                              • marianna.rokita czesc Tom :) 08.06.05, 00:08
                                ja tez spadam z krzesla wlasnie. Odbierz maila pls.
    • wesoly33 [...] 06.06.05, 03:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • murzynek.rambo za ten TEKST proponuje przyznac DR tr0glodycie 07.06.05, 21:17
      tytul PAJACA FORUM A.D. 2005 smile))
      chociaz do konca roku zostalo jeszcze niecale 7 miesiecy to chyba NIC i NIKT
      nie przebije juz kretynizmu naszego NAUKOWCA smile))

      nasz MISIU chcial byc znowu kontrowersyjny i wyluzowany a wyszedl na MALEGO
      SMIESZNEGO ZBOCZKA smile)) humor godny prawdziwych REDNECKS albo AMERICAN TEEN
      MOVIES smile))

      GRATULUJE PAJACU FAQ 2005 smile))

      P.S. czy ludzie na starosc rzeczywiscie traca ELEMENTARNY instynkt
      zachowawczy? ;-((((
      • wesoly33 [...] 08.06.05, 02:02
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • t0g Nastawiam ryj do bicia, Wesołku! 08.06.05, 06:26
          groszek.741.com/Aktualnosci/ryj_do_bicia.jpg
          Czterdzistka czwórka (11.2 mm, znaczy), magnum. "Old West" style, single-action.
          • grippen Re: Nastawiam ryj do bicia, Wesołku! 08.06.05, 08:07
            hi Tom,
            ty swoj naDstawiasz , czy jego nastawiasz...
            wolałbym to drugie..
            albo nacisnij guzik (ten niewlasciwy) i ....masz go z głowy......
            funfire.de/bilder/funfire-de-1112268575-48.jpg
          • bydgosc Re: Nastawiam ryj do bicia, Wesołku! 08.06.05, 11:09
            olej go - text jest niezly
          • marianna.rokita ;) t0g,t0g zglos sie :) odbior:) 10.06.05, 00:52

        • kropekuk O, glodnemu GAYOWI 33 sperma na mysli! 09.06.05, 02:39

    • f0g Re: Sluchajcie, z krzesla spadlem przed chwila... 12.06.05, 18:37
      i pierdulnełeś się w łeb? zadzwoniło? pusto?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka