IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.02, 07:20
Czy prawdą jest, że w ciągu kilkunastu lat po 1989 roku biedna Polska
faktycznie "obdarowała" kraje Unii Europejskiej jednostronnymi korzyściami w
sferze gospodarczej?

Zrobiliśmy to na wiele sposobów. Przede wszystkim poprzez
oszukańczą "prywatyzację" ze szkodą dla Polski, tj. sprzedaż za bezcen
zagranicznym biznesmenom jakże wielu cennych polskich przedsiębiorstw. Nie
słuchano ostrzeżeń wybitnych zagranicznych ekonomistów, wypowiadanych już na
początku tego tak fatalnego dla Polski procederu. Przypomnę, że jeden z
najwybitniejszych ekonomistów amerykańskich John Kenneth Galbraith już w 1991
r. ostrzegał na łamach wrocławskiej "Odry" (nr 2 z 1991 r.) przed wyprzedażą
przemysłu w ręce zagraniczne, mówiąc: "Jestem za inwestycjami zagranicznymi.
Ale niedawno spotkałem kogoś, kto właśnie wrócił z Polski i kto ma nadzieję,
że w ciągu 4-5 lat znaczna część przemysłu polskiego zostanie przejęta przez
Niemców i Amerykanów. Uważam to za nadzwyczaj głupie. Polski przemysł musi
być własnością Polaków i być zarządzany przez Polaków". Galbraith krytycznie
oceniał również naiwną wiarę w Polsce w różnych, masowo odwiedzających nasz
kraj, doradców z Zachodu, twierdząc, że "tacy doradcy potrafiliby doprowadzić
do bankructwa nawet Stany Zjednoczone".
Podobne ostrzeżenia przed wyprzedażą przedsiębiorstw polskich w ręce
zagraniczne wypowiadał laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii prof.
Milton Friedman w wywiadzie dla miesięcznika "Res Publica" (nr 10 z 1990 r.).
Friedman powiedział tam m.in.:
"Kolejna sprawa dotyczy wysuwanych często sugestii, aby sprzedać
przedsiębiorstwa cudzoziemcom. Ponieważ nie wydaje się, by rząd polski
sprzedać mógł Polakom Stocznię Gdańską, huty i inne wielkie przedsiębiorstwa
po realnych cenach, ludzie powiadają, żeby sprzedać je cudzoziemcom. Uważam,
że byłby to błąd. Po pierwsze, moglibyście je sprzedać tylko po bardzo
niskich cenach, niemal za nic. Kto by na tym skorzystał? Głównie cudzoziemcy,
nie Polacy. Po drugie, sytuacja, w której duża część podstawowych środków
produkcji danego kraju znajduje się w rękach cudzoziemców, jest na dłuższą
metę politycznie nie do zaakceptowania.
Pamiętajcie jedno: cudzoziemcy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc
Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę
inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski
(...)".
Już w 1992 roku były dyrektor PWN Adam Bromberg, emigrant z 1968 r., od
dziesięcioleci przebywający na Zachodzie, ostrzegał: "Aniśmy się nie
spostrzegli i któryś tam rok z kolei POMAGAMY Zachodowi".
Nader wymowne w tym kontekście były oceny wypowiadane ku zaskoczeniu
publicysty z "Gazety Wyborczej" (nr z 4 stycznia 2000 r.) przez udzielającego
mu wywiadu Macieja Olexa-Szczytowskiego wchodzącego w skład grupy Dresdner
Bank, drugiej co do wielkości kapitału niemieckiej instytucji finansowej,
odpowiedzialnej za współpracę z największymi klientami na terenie Europy
Środkowej i Wschodniej.
Stwierdził on wprost, że przez nazbyt pochopnie prowadzone prywatyzacje
podarowaliśmy zagranicznym inwestorom "od pięciu do siedmiu miliardów
dolarów". (Liczni ekonomiści, w tym profesor Kazimierz Poznański, oceniają,
że podarowaliśmy Zachodowi wielokrotnie większą sumę). Na próżno główny
ekspert ekonomiczny "Gazety Wyborczej" Witold Gadomski próbował przekonać
rozmówcę z Dresdner Bank, że w ogóle nie istnieje coś takiego jak "kapitał
narodowy", tożsamość narodowa, etc. Olex-Szczytowski z Dresdner Bank, a
więc "Europejczyk", cierpliwie tłumaczył ekspertowi "Wyborczej" jak dziecku,
że trzeba stawiać przede wszystkim na polskie, dobrze prosperujące firmy, że
nie każda sprzedaż polskich firm inwestorom zagranicznym się opłaca, choćby
nawet czasowo łatała luki w budżecie. Według Olexa-Szczytowskiego, "Nie
wszyscy inwestorzy są zainteresowani rozwojem w Polsce technologii i
nowoczesnej produkcji. Wielu z nich kupuje polskie przedsiębiorstwa tylko po
to, by uzyskać dostęp do rynku. Na dłuższą metę działa to niekorzystnie na
strukturę polskiej gospodarki, choćby przyczyniając się do powstawania
deficytowego bilansu handlowego (...) nie jest także prawdą, że nie mamy
innego wyjścia, jak tylko sprzedawać kluczowe firmy inwestorom zagranicznym,
którzy przejmą nad nimi całkowitą kontrolę (...). W kraju o rozmiarach Polski
znacząca część dużych, prężnych firm powinna mieć narodową tożsamość. Te
firmy powinny mieć tu swoją centralę i polski zarząd. Prawie wszystkie firmy
inwestujące globalnie mają narodową tożsamość.
Blisko centrali, w rodzinnym kraju wydaje się więcej na rozwój produkcji,
inwestuje w najnowsze technologie, stwarza się więcej miejsc pracy, tworzy
się większą wartość dodatkową, płaci się więcej podatków niż na peryferiach
(...). Inwestor zagraniczny często, wbrew pozorom, nie udoskonala polskiej
firmy, podnosząc ją do najwyższego poziomu światowego. Polska firma po
przejęciu przez takiego inwestora traci wpływ na swój rozwój. Nigdy też nie
będzie mogła inwestować za granicą i eksportować z Polski do własnych spółek
zależnych. Ze stu największych polskich firm przeszło 40 procent zysku netto
jest własnością zagranicznych inwestorów strategicznych. Jeśli uwzględnić
wielkie firmy przeznaczone na sprzedaż takim inwestorom (np. Telekomunikację
Polską), to szybko proporcje te osiągną 75 proc. W ten sposób stajemy się
gospodarką peryferyjną.
Znaczący wpływ na wzrost gospodarczy ma narodowe morale gospodarcze (...).
Dobrze prosperujące firmy dadzą Polakom zaufanie we własne siły, zachęcą
największe talenty do pozostania w kraju. Historia gospodarcza nie zna kraju
o średnich rozmiarach i 40-milionowej ludności, tak szybko zdominowanego
przez strategicznych inwestorów zagranicznych. Owszem, kraje małe, jak
Estonia czy nawet Węgry lub Czechy, mogą sobie na to pozwolić. Te kraje
świadomie - jak Węgry - wybrały rolę podwykonawców. Ale Polska jest na to
zbyt dużym krajem. Możemy podjąć z zagranicznymi koncernami skuteczną
konkurencję (...). Firmy były sprzedawane głównie inwestorom zagranicznym po
to, by zasilić budżet. Nie brano w wielu wypadkach pod uwagę miejsca firmy
czy całej branży w gospodarce, w międzynarodowym podziale pracy (...). Czy
należało sprzedać inwestorom zagranicznym wszystkie cementownie i znaczące
firmy z branży spożywczej? (...)
Dominacja kapitału zagranicznego branżowego w bankach kraju wielkości Polski
budzi niepokój (...). Niektóre polskie firmy, a nawet całe branże, mogą mieć
problemy z uzyskaniem kredytu. Na przykład przemysł rolno-spożywczy,
samorządy, małe firmy, sektor tzw. high-tech, firmy dokonujące
restrukturyzacji, wielkie projekty inwestycyjne, np. autostrady. Problem
polega na tym, że w banku, który jest w gruncie rzeczy tylko oddziałem banku
zagranicznego, decyzje dotyczące większych projektów podejmowane są poza
granicami, często bez właściwego rozeznania sytuacji".
Prawdziwie druzgocący dla Polski okazał się ujemny bilans w wymianie
handlowej z UE, szczególnie fatalny w sferze wymiany produktów rolnych.
Pomimo że szumnie zapowiadano, iż porozumienie z UE dotyczące okresu
poprzedzającego wejście do Unii miało faworyzować Polskę, to faktycznie, jak
akcentował wiceminister rolnictwa Jerzy Plewa, eksport polskich produktów
rolnych w latach 1990-99 wzrósł tylko o 1/5, podczas gdy eksport UE do Polski
zwiększył się o ok. 600 procent. Stało się tak dzięki ciągłemu subsydiowaniu
eksportu unijnych produktów do Polski w warunkach, gdy polskie rolnictwo
zostało bez pomocy i ochrony. Znamienna w tym kontekście była wypowiedź
Mariana Brzóski, wicedyrektora biura europejskiego FAO (Światowej Organizacji
Żywności) i sekretarza Europejskiej Komisji Rolnej, a w latach 1993-97
dyrektora departamentu integracji europejskiej w Ministerstwie Rolnictwa. W
wywiadzie dla "Gazety Wyborczej" z 7 lutego 2002 Brzóska powiedział:
"Myśmy już Un
Obserwuj wątek
    • Gość: +++Ignorant Re: 1 PYTANIE IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.02, 07:22

      Prawdziwie druzgocący dla Polski okazał się ujemny bilans w wymianie handlowej
      z UE, szczególnie fatalny w sferze wymiany produktów rolnych. Pomimo że szumnie
      zapowiadano, iż porozumienie z UE dotyczące okresu poprzedzającego wejście do
      Unii miało faworyzować Polskę, to faktycznie, jak akcentował wiceminister
      rolnictwa Jerzy Plewa, eksport polskich produktów rolnych w latach 1990-99
      wzrósł tylko o 1/5, podczas gdy eksport UE do Polski zwiększył się o ok. 600
      procent. Stało się tak dzięki ciągłemu subsydiowaniu eksportu unijnych
      produktów do Polski w warunkach, gdy polskie rolnictwo zostało bez pomocy i
      ochrony. Znamienna w tym kontekście była wypowiedź Mariana Brzóski,
      wicedyrektora biura europejskiego FAO (Światowej Organizacji Żywności) i
      sekretarza Europejskiej Komisji Rolnej, a w latach 1993-97 dyrektora
      departamentu integracji europejskiej w Ministerstwie Rolnictwa. W wywiadzie
      dla "Gazety Wyborczej" z 7 lutego 2002 Brzóska powiedział:
      "Myśmy już Unii dali prezent, degradując rolnictwo przez ostatnich 12 lat - 2
      mln ha wypadło z uprawy, mamy o 3 mln krów mniej, 3 razy mniej bydła opasowego,
      12 razy mniej owiec (...). W tej chwili kraje Unii transferują z Polski około 4
      mld euro zysków rocznie od kilku lat. Coroczna pomoc Unii to kilkaset milionów
      euro".
      Największym prezentem danym przez Polskę Unii Europejskiej jest to, że poprzez
      skrajne otwarcie się na eksport z UE doprowadziliśmy do ogromnej nadwyżki
      eksportu do Polski nad importem. W efekcie w Unii Europejskiej powstało około
      1,5 miliona dodatkowych miejsc pracy, a Polska straciła ich tyle samo.
      • Gość: # Jakie to pytanie/ o debilizm elit? IP: *.wroclaw.tpsa.pl 12.11.02, 07:39
        Komu to tlumaczysz zdrajcom by mieli wieksza satysfakcje?
        Nie bylo glupszego i bardziej naiwnego pokolenia
        w dziejach tysiaclecia!

        Ostrzegal przed tym m. in. Pilsudzki,
        ze niewola germanska nie jest tak grozna dla bytu narodowego
        jak zniewolenie przez Rosje.
        Dopoki bylismy pod trzema zaborami kwitla
        i rozwijala sie polska niezalezan mysl.

        Teraz mysli dyktuja polskojezyczne elity
        zupelnie ale to zupelnie nieslowianskiej mentalnosci.

        Klamstwo, falsz, podstep, przekupstwo, zdrada
        - wysmiewanie wartosci takich jak ochrona zycia, honor...

        Komu ja to pisze? ostatnim 7 wspanialym forumowiczom?


        • Gość: +++Ignorant Ależ to wszystko ma w unii eurosocjalistycznej... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.11.02, 07:45
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Komu to tlumaczysz zdrajcom by mieli wieksza satysfakcje?
          > Nie bylo glupszego i bardziej naiwnego pokolenia
          > w dziejach tysiaclecia!
          >
          > Ostrzegal przed tym m. in. Pilsudzki,
          > ze niewola germanska nie jest tak grozna dla bytu narodowego
          > jak zniewolenie przez Rosje.
          > Dopoki bylismy pod trzema zaborami kwitla
          > i rozwijala sie polska niezalezan mysl.
          >
          > Teraz mysli dyktuja polskojezyczne elity
          > zupelnie ale to zupelnie nieslowianskiej mentalnosci.
          >
          > Klamstwo, falsz, podstep, przekupstwo, zdrada
          > - wysmiewanie wartosci takich jak ochrona zycia, honor...
          >
          > Komu ja to pisze? ostatnim 7 wspanialym forumowiczom?
          >
          >
          • Gość: # Albo za dlugie texty albo nic.../nt Pisz /nt IP: *.wroclaw.tpsa.pl 12.11.02, 08:21
        • d_nutka Re: do 7 wspaniałych___ tamci sobie poradzili 12.11.02, 08:42
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Komu to tlumaczysz zdrajcom by mieli wieksza satysfakcje?
          > Nie bylo glupszego i bardziej naiwnego pokolenia
          > w dziejach tysiaclecia!
          >
          > Ostrzegal przed tym m. in. Pilsudzki,
          > ze niewola germanska nie jest tak grozna dla bytu narodowego
          > jak zniewolenie przez Rosje.
          > Dopoki bylismy pod trzema zaborami kwitla
          > i rozwijala sie polska niezalezan mysl.
          >
          > Teraz mysli dyktuja polskojezyczne elity
          > zupelnie ale to zupelnie nieslowianskiej mentalnosci.
          >
          > Klamstwo, falsz, podstep, przekupstwo, zdrada
          > - wysmiewanie wartosci takich jak ochrona zycia, honor...
          >
          > Komu ja to pisze? ostatnim 7 wspanialym forumowiczom?
          >
          >

          czy mnie zaliczasz do polskojęzycznej niesłowiańskiej mentalności
          odpowiedzialnej za to co jest?
          jam niewinna!
          jam jest ofiara tej mentalności.
          jam się sprzeciwiała.
          ale com ja,mała d. bez prawa głosu mogłam zdziałać?
          d_
          d_
          • Gość: wojciech j. mam dle pani propozycje . IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 12.11.02, 15:24
            STUL PYSK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: snajper Czyżby kulturalny stoczniowiec ??? ;)) (n/t) IP: stin:* / 10.1.1.* 12.11.02, 16:03
              Gość portalu: wojciech j. napisał(a):

              > STUL PYSK !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • Gość: snajper Hasz prorozbiorowy. IP: stin:* / 10.1.1.* 12.11.02, 16:02
          Gość portalu: # napisał(a):

          > Komu to tlumaczysz zdrajcom by mieli wieksza satysfakcje?
          > Nie bylo glupszego i bardziej naiwnego pokolenia
          > w dziejach tysiaclecia!

          Oj, bylo, było...

          > Ostrzegal przed tym m. in. Pilsudzki,
          > ze niewola germanska nie jest tak grozna dla bytu narodowego
          > jak zniewolenie przez Rosje.

          To porównaj ten >byt narodowy< w byłym zaborze niemieckim i byłym zaborze
          rosyjskim. Do dziś poznańskie uchodzi za obszar dobrze pracujących centusiów, a
          ściana wschodnia... Arizona.

          > Dopoki bylismy pod trzema zaborami kwitla
          > i rozwijala sie polska niezalezan mysl.

          Widzę, że z radością powitałbyś kolejnych zaborców. Aby myśl kwitła. A bez
          zaborów to kwitnąć nie może ? Haszu, dzień niepodległości był niedawno, a Ty
          takie herezje prozaborcze ??? wink)

          > Teraz mysli dyktuja polskojezyczne elity
          > zupelnie ale to zupelnie nieslowianskiej mentalnosci.

          A Ty wolisz rosyjskojęzyczne elity ? Czy czeskojęzyczne ? O mentalności
          słowińskiej niewątpliwie.

          > Klamstwo, falsz, podstep, przekupstwo, zdrada
          > - wysmiewanie wartosci takich jak ochrona zycia, honor...

          I jedne i drugie cechy nie są związane z jakąś narodowością i żadna narodowość
          wolna od nich nie jest.

          > Komu ja to pisze? ostatnim 7 wspanialym forumowiczom?

          Eeeee, chyba nie ostatnim. Choć wspaniałym - niewątpliwie. wink))

          Pozdrawiam.
    • Gość: snajper Re: 1 PYTANIE IP: stin:* / 10.1.1.* 12.11.02, 15:16
      Gość portalu: +++Ignorant napisał(a):

      ) Czy prawdą jest, że w ciągu kilkunastu lat po 1989 roku biedna Polska
      ) faktycznie "obdarowała" kraje Unii Europejskiej jednostronnymi korzyściami w
      ) sferze gospodarczej?
      )
      ) Zrobiliśmy to na wiele sposobów. Przede wszystkim poprzez
      ) oszukańczą "prywatyzację" ze szkodą dla Polski, tj. sprzedaż za bezcen
      ) zagranicznym biznesmenom jakże wielu cennych polskich przedsiębiorstw.

      Niestety, nie udało się )sprzedać za bezcen( PGRów, kopalń, większości hut.
      Efekty uczciwej niesprzedazy widać gołym okiem.

      ) Nie
      ) słuchano ostrzeżeń wybitnych zagranicznych ekonomistów, wypowiadanych już na
      ) początku tego tak fatalnego dla Polski procederu. Przypomnę, że jeden z
      ) najwybitniejszych ekonomistów amerykańskich John Kenneth Galbraith już w 1991
      ) r. ostrzegał na łamach wrocławskiej "Odry" (nr 2 z 1991 r.) przed wyprzedażą
      ) przemysłu w ręce zagraniczne, mówiąc: "Jestem za inwestycjami zagranicznymi.
      ) Ale niedawno spotkałem kogoś, kto właśnie wrócił z Polski i kto ma nadzieję,
      ) że w ciągu 4-5 lat znaczna część przemysłu polskiego zostanie przejęta przez
      ) Niemców i Amerykanów. Uważam to za nadzwyczaj głupie. Polski przemysł musi
      ) być własnością Polaków i być zarządzany przez Polaków".

      Nie jest istotna narodowość właściciela. Może to być Polak, Niemiec lub Innuit.
      Ważne, aby był właściciel, gospodarz, któremu będzie zależeć na sukcesie firmy
      i który nie będzie do państwowej kiesy ręki wkładał.

      ) Galbraith krytycznie
      ) oceniał również naiwną wiarę w Polsce w różnych, masowo odwiedzających nasz
      ) kraj, doradców z Zachodu, twierdząc, że "tacy doradcy potrafiliby doprowadzić
      ) do bankructwa nawet Stany Zjednoczone".

      Z tym częściowo można się zgodzić. wink)

      ) Podobne ostrzeżenia przed wyprzedażą przedsiębiorstw polskich w ręce
      ) zagraniczne wypowiadał laureat Nagrody Nobla w dziedzinie ekonomii prof.
      ) Milton Friedman w wywiadzie dla miesięcznika "Res Publica" (nr 10 z 1990 r.).
      ) Friedman powiedział tam m.in.:
      ) "Kolejna sprawa dotyczy wysuwanych często sugestii, aby sprzedać
      ) przedsiębiorstwa cudzoziemcom. Ponieważ nie wydaje się, by rząd polski
      ) sprzedać mógł Polakom Stocznię Gdańską, huty i inne wielkie przedsiębiorstwa
      ) po realnych cenach, ludzie powiadają, żeby sprzedać je cudzoziemcom. Uważam,
      ) że byłby to błąd. Po pierwsze, moglibyście je sprzedać tylko po bardzo
      ) niskich cenach, niemal za nic.

      A to dlaczego ? Czyzby po prostu kupno tych firm nie było opłacalne ? Tak więc
      co to są realne ceny ? Czyżby realne ceny, to takie wymyślone i niemożliwe do
      osiągnięcia ?

      ) Kto by na tym skorzystał? Głównie cudzoziemcy,
      ) nie Polacy. Po drugie, sytuacja, w której duża część podstawowych środków
      ) produkcji danego kraju znajduje się w rękach cudzoziemców, jest na dłuższą
      ) metę politycznie nie do zaakceptowania.

      A to niby z jakiego powodu ?

      ) Pamiętajcie jedno: cudzoziemcy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc
      ) Polsce, lecz po to, by pomóc sobie.

      Tak jak KAŻDY prywatny właściciel.

      ) Cudzoziemcy powinni mieć pełną swobodę
      ) inwestowania w Polsce, ale tylko wtedy, gdy będzie to w interesie Polski
      ) (...)".

      A jaka inwestycja nie jest w jej interesie ?

      ) Już w 1992 roku były dyrektor PWN Adam Bromberg, emigrant z 1968 r., od
      ) dziesięcioleci przebywający na Zachodzie, ostrzegał: "Aniśmy się nie
      ) spostrzegli i któryś tam rok z kolei POMAGAMY Zachodowi".

      )Poagamy( Rosji, kupując gaz, pomagamy Zachodowi, kupując beznynę i ropę. Nie
      kupujmy. Przejdźmy na spalanie węgla i drewna. Samochody parowe przyszłością
      polskiego przemysłu.

      ) Nader wymowne w tym kontekście były oceny wypowiadane ku zaskoczeniu
      ) publicysty z "Gazety Wyborczej" (nr z 4 stycznia 2000 r.) przez udzielającego
      ) mu wywiadu Macieja Olexa-Szczytowskiego wchodzącego w skład grupy Dresdner
      ) Bank, drugiej co do wielkości kapitału niemieckiej instytucji finansowej,
      ) odpowiedzialnej za współpracę z największymi klientami na terenie Europy
      ) Środkowej i Wschodniej.
      ) Stwierdził on wprost, że przez nazbyt pochopnie prowadzone prywatyzacje
      ) podarowaliśmy zagranicznym inwestorom "od pięciu do siedmiu miliardów
      ) dolarów". (Liczni ekonomiści, w tym profesor Kazimierz Poznański, oceniają,
      ) że podarowaliśmy Zachodowi wielokrotnie większą sumę). Na próżno główny
      ) ekspert ekonomiczny "Gazety Wyborczej" Witold Gadomski próbował przekonać
      ) rozmówcę z Dresdner Bank, że w ogóle nie istnieje coś takiego jak "kapitał
      ) narodowy", tożsamość narodowa, etc. Olex-Szczytowski z Dresdner Bank, a
      ) więc "Europejczyk", cierpliwie tłumaczył ekspertowi "Wyborczej" jak dziecku,
      ) że trzeba stawiać przede wszystkim na polskie, dobrze prosperujące firmy, że
      ) nie każda sprzedaż polskich firm inwestorom zagranicznym się opłaca, choćby
      ) nawet czasowo łatała luki w budżecie. Według Olexa-Szczytowskiego, "Nie
      ) wszyscy inwestorzy są zainteresowani rozwojem w Polsce technologii i
      ) nowoczesnej produkcji. Wielu z nich kupuje polskie przedsiębiorstwa tylko po
      ) to, by uzyskać dostęp do rynku.

      Jak to widać po przemyśle tytoniowym, samochodowym, piwowarskim i wielu innych.
      Produkują, aż się kurzy. Wbrew straszeniu co niektóych, że oni tylko rynek
      zbytu chcą zdobyć i nasze firmy pozamykają. Jak widać, straszący racji nie
      mieli.

      ) Na dłuższą metę działa to niekorzystnie na
      ) strukturę polskiej gospodarki, choćby przyczyniając się do powstawania
      ) deficytowego bilansu handlowego (...) nie jest także prawdą, że nie mamy
      ) innego wyjścia, jak tylko sprzedawać kluczowe firmy inwestorom zagranicznym,
      ) którzy przejmą nad nimi całkowitą kontrolę (...). W kraju o rozmiarach Polski
      ) znacząca część dużych, prężnych firm powinna mieć narodową tożsamość. Te
      ) firmy powinny mieć tu swoją centralę i polski zarząd. Prawie wszystkie firmy
      ) inwestujące globalnie mają narodową tożsamość.

      Jakiej narodowości jest Opel ? Niemiecki ? Nie, bo kupiony został przez GM.
      Amerykański ? Też nie, bo większość akcji GM mają Japończycy.

      ) Blisko centrali, w rodzinnym kraju wydaje się więcej na rozwój produkcji,
      ) inwestuje w najnowsze technologie, stwarza się więcej miejsc pracy, tworzy
      ) się większą wartość dodatkową, płaci się więcej podatków niż na peryferiach
      ) (...).

      W firmę inwestuje się tam, gdzie to przynosi największy zysk, a nie blisko, lub
      daleko od centrali. Kłania się centralistyczne rozumowanie komunistyczne.
      Panmowie, to nie te czasy !!!

      ) Inwestor zagraniczny często, wbrew pozorom, nie udoskonala polskiej
      ) firmy, podnosząc ją do najwyższego poziomu światowego. Polska firma po
      ) przejęciu przez takiego inwestora traci wpływ na swój rozwój.

      Co to znaczy )wpływ firmy na swój rozwój( ? Firma to jakaś osoba o własnej woli
      i osobowości ? Kto tę wolę wyraża ? Czyżby klasa robotnicza reprezentowana
      przez związki zawodowe ? A może zakładowa organizacja partyjna ?

      ) Nigdy też nie
      ) będzie mogła inwestować za granicą i eksportować z Polski do własnych spółek
      ) zależnych. Ze stu największych polskich firm przeszło 40 procent zysku netto
      ) jest własnością zagranicznych inwestorów strategicznych. Jeśli uwzględnić
      ) wielkie firmy przeznaczone na sprzedaż takim inwestorom (np. Telekomunikację
      ) Polską), to szybko proporcje te osiągną 75 proc. W ten sposób stajemy się
      ) gospodarką peryferyjną.

      W ten sposób stajemy się gospodarką światową.

      ) Znaczący wpływ na wzrost gospodarczy ma narodowe morale gospodarcze (...).
      ) Dobrze prosperujące firmy dadzą Polakom zaufanie we własne siły, zachęcą
      ) największe talenty do pozostania w kraju. Historia gospodarcza nie zna kraju
      ) o średnich rozmiarach i 40-milionowej ludności, tak szybko zdominowanego
      ) przez strategicznych inwestorów zagranicznych. Owszem, kraje małe, jak
      ) Estonia czy nawet Węgry lub Czechy, mogą sobie na to pozwolić. Te kraje
      ) świadomie - jak Węgry - wybrały rolę podwykonawców. Ale Polska jest na t
      • Gość: sdf Re: 1 PYTANIE IP: *.97.hostpool.rsmi.com 12.11.02, 15:30
        snajper,
        jedno spostrzezenie:
        NARODOWOSC sie bardzio liczy. to wlasnie przez takich ludzi jak ty ktorzy chca
        pokazac sie takimi "tolerancyjnymi" i udawc takich nowoczesno-swiatowych,
        kochajacych wszystkie narody, rasy i religie - wlasnie Polska stacza sie do
        bagna.
        Niestety np. w USA gdzie ludzie np. w Polsce mysla i podaja USA za kraj tych
        wyzej wymienionaych tolerancyjnosci - jest nawiekszy rasizm, bigotyzm i
        ksenofobia. tu nie ma kolesi Polakow czy Ruskow, czy Czechow, czy czarnych i
        katolikow zbyt wielu w zarzadach amerykanskich spolek. wszystko jest trzymane
        przez anglo-saksonow a teraz powoli przejmowane przez zydow. a dla kolesi z
        poza towarzystwa nie ma wejscia. chcesz byc w zarzadzie - zrob sobie wlasna
        firme i to powinno bylo sie wydazyc w Polsce. Jezeli obcy chca byc
        wlascicielami to niech naprawde cos wybuduja.
        Polak i Gospodarny - to sa wartosci wlascicieli firm w Polsce ktore powinny byc.
        • Gość: snajper Re: 1 PYTANIE IP: stin:* / 10.1.1.* 12.11.02, 16:09
          Gość portalu: sdf napisał(a):

          > snajper,
          > jedno spostrzezenie:
          > NARODOWOSC sie bardzio liczy. to wlasnie przez takich ludzi jak ty ktorzy chca
          > pokazac sie takimi "tolerancyjnymi" i udawc takich nowoczesno-swiatowych,

          Mnie nie zależy na >pokazaniu się<. Ja po prostu tak myślę. Widocznie jestem
          tolerancyjny i nowoczesno-światowy.

          > kochajacych wszystkie narody, rasy i religie

          Ja nie kocham wszystkich narodów, ras i religii. Różnica tkwi gdzie indziej. Ja
          żadnego z narodów, ras i religii nie nienawidzę. Według mnie są one równe.

          > - wlasnie Polska stacza sie do bagna.

          Na pewno nie jest to bagno szowinizmu, rasizmu, antysemityzmu, zaściankowości,
          ksenofobii. A jakie jest ?

          > Niestety np. w USA gdzie ludzie np. w Polsce mysla i podaja USA za kraj tych
          > wyzej wymienionaych tolerancyjnosci - jest nawiekszy rasizm, bigotyzm i
          > ksenofobia. tu nie ma kolesi Polakow czy Ruskow, czy Czechow, czy czarnych i
          > katolikow zbyt wielu w zarzadach amerykanskich spolek. wszystko jest trzymane
          > przez anglo-saksonow a teraz powoli przejmowane przez zydow. a dla kolesi z
          > poza towarzystwa nie ma wejscia. chcesz byc w zarzadzie - zrob sobie wlasna
          > firme i to powinno bylo sie wydazyc w Polsce. Jezeli obcy chca byc
          > wlascicielami to niech naprawde cos wybuduja.
          > Polak i Gospodarny - to sa wartosci wlascicieli firm w Polsce ktore powinny
          > byc.

          W większości firm kupowanych, nowy właściciel praktycznie buduje firmę od nowa.
          Tak było choćby w przemyśle piwowarskim, gdzie ze starych czasów zostały tylko
          nazwy piwa.

          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka