Dodaj do ulubionych

Do sw. Judasza modlic sie bedziecie Moherki juz

07.04.06, 05:21
wkrotce smile)

Czy wiesz juz widze tutejszych antysemitow lezacych plackiem przd figura kogos
bardziej obrzydliwego od Urbana, Krzysia52 i ode mnie. A przezorny zawsze
ubezpieczony wiec lezy przezorny plackiem, bo nigdy nic nie wiadomo jak taki
Judasz moze nachlapac na drodze do zycia wiecznego smile))

Pozdrawiam smile

Balbinka
Obserwuj wątek
    • kaczka_balbinka RDo sw. Judasza modlic sie Moherki - Link 07.04.06, 05:27
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3266009.html
      A to mi sie zapomniaaaloooo.....smile
      • owca_czarna hehehehehehehehe św. Judasz ! :D 07.04.06, 12:40
        kaczka_balbinka napisała:

        > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3266009.html
        > A to mi sie zapomniaaaloooo.....smile

        Nawiązaując do fragmentu:

        "Gdy parę miesięcy temu pojawiały się pierwsze informacje o odnalezieniu
        Ewangelii Judasza, manuskrypt stał się przedmiotem gorących dyskusji. Jedni
        nazywali go jedynie "ciekawym przyczynkiem do dziejów chrześcijaństwa", inni
        "największym odkryciem archeologicznym ostatnich 200 lat". Kilka gazet
        obwieściło nawet, że papież Benedykt XVI zamierza rehabilitować Judasza. Kościół
        co prawda nigdy oficjalnie go nie potępił, ale wielokrotnie mówił o nim bardzo
        surowo."

        podpowiem, że na stronach PLaNETa_tErrA:::::::::::::::
        znajduje się art., z tymi właśnie pierwszymi informacjami. .....

        terra.blox.pl/2005/03/Ewangelia-wedlug-Judasza-Iskarioty.html

        "Maecenas Foundation tymczasem odmówiła podania szczegółów, czy świadectwo
        Judasza różni się czymkolwiek od świadectw innych ewangelistów, i czy potwierdza
        chrześcijańską tradycję, że Judasz Iskariota zdradził Jezusa Chrystusa za
        trzydzieści srebrników, pocałunkiem w policzek pomagając rzymskim żołnierzom go
        namierzyć."

        "Pełna publikacja Ewangelii wg Judasza przewidziana jest na Wielkanoc 2006."

        Wielkanoc za pasem a tłumaczenia na ukończeniu, więc po obfitym śniadanku, i
        gdy nie dopisze pogoda, zachęcam do czytania Ewangelii. Rzeczywiscie lektura
        może być ciekawa ........ big_grinbig_grinbig_grin

        owca_czarna



        Wielkanoc za pasem, będziemy czytać.






        • rycho7 zmiana punktu widzenia 07.04.06, 14:28
          owca_czarna napisała:

          > zachęcam do czytania Ewangelii. Rzeczywiscie lektura
          > może być ciekawa ........ big_grinbig_grinbig_grin

          Czego sie spodziewasz? Ze uczestnik spisku wszystko podrobno opisze? Jak go
          poili srodkiem znieczulajaco-usypiajacym. Skad znali czas zacmienia slonca? IPN
          i tak sie z nim rozliczy. Sprawiedliwosc musi byc po stronie PiS.
          • owca_czarna Re: zmiana punktu widzenia 07.04.06, 19:24
            rycho7 napisał:

            > owca_czarna napisała:
            >
            > > zachęcam do czytania Ewangelii. Rzeczywiscie lektura
            > > może być ciekawa ........ big_grinbig_grinbig_grin
            >
            > Czego sie spodziewasz?

            Jak to czego? Jakieś małej rewolucyjnki w sferze religii! Skoro istnieje aż
            tyle Ewangelii - nie mówię, że czytać- ale warto było o nich co nieco wiedzieć.
            Jak widać kościół wybrał te, które najbardziej mu pasowały! Chyba włączę RM -
            może czegoś interesujacego się dowiem - tylko na jakich falach Rydzyk nadaje?

            > Ze uczestnik spisku wszystko podrobno opisze?

            Porównujesz go do św. Judasza?

            owca_czarna
            • oleg3 Re: zmiana punktu widzenia 07.04.06, 20:11
              > Jak to czego? Jakieś małej rewolucyjnki w sferze religii! Skoro istnieje aż
              > tyle Ewangelii - nie mówię, że czytać- ale warto było o nich co nieco
              wiedzieć.

              To nie słyszałaś nigdy o apokryfach?
              • owca_czarna Re: zmiana punktu widzenia 07.04.06, 20:28
                oleg3 napisał:

                > > Jak to czego? Jakieś małej rewolucyjnki w sferze religii! Skoro istnieje
                > aż
                > > tyle Ewangelii - nie mówię, że czytać- ale warto było o nich co nieco
                > wiedzieć.
                >
                > To nie słyszałaś nigdy o apokryfach?


                Owszem słyszałam, że to utwory o tematyce bibilijnej , kŧóre nie zostały
                przyjete przez kosciół, ale nigdy nie zastanawiałam się dlaczego ich nie przyjęto smile

                owca_czarna
                • oleg3 Re: zmiana punktu widzenia 07.04.06, 20:49
                  Najpierw o tej rewelacji/rewolucji. Już jako kilkunastoleatek -a mam swoje lata-
                  miałem w ręku książkę polskiego pisarza o Judaszu jako bohaterze i umiłowanym
                  uczniu Jezusa. Tytuł i nazwisko autora niestety mi uleciał.

                  >dlaczego ich nie przyję to smile

                  W ramach ujednolicania doktryny. Zauważ, że nawet kanoniczne ewangelie
                  zawierają sprzeczności. Dość przywołać ofiarowanie Jezusa w świątyni i ucieczkę
                  do Egiptu. Obie nie mogły się zdarzyć.

                  Notabene dokładnie tak samo było w innych religiach: buddyzm, judaizm, islam to
                  powszechnie znane przykłady.
                  • jaceq Re: zmiana punktu widzenia 17.04.06, 16:38

                    oleg3 napisał:

                    > Najpierw o tej rewelacji/rewolucji. Już jako kilkunastoleatek -a mam swoje
                    > lata - miałem w ręku książkę polskiego pisarza o Judaszu jako bohaterze i
                    > umiłowanym uczniu Jezusa. Tytuł i nazwisko autora niestety mi uleciał.

                    Henryk Panas. "Według Judasza. Apokryf". Był jeszcze tom drugi tej historii
                    (tytuł wyleciał mi z głowy, stoi gdzieś na którejś półce). Chyba najciekawsza
                    rzecz, którą ten autor napisał.

                    Dodajmy do tego jeszcze K. Fijałkowskiego "Adam, jeden z nas" przedstawiającego
                    wydarzenia na Golgocie jako spisek kosmitów w celu ulepszenia ludzkiej rasy (z
                    szefem kosmitów zakamuflowanym pod postacią Poncjusza). Książka ta zawierała też
                    ciekawie zarysowaną postać Judasza, który w pewnym momencie odkrywa, jak kosmici
                    robią go w trąbę i nie znajdując wyjścia z sytuacji - wiesza się.

                    Warto też wspomnieć interesującą wersję Buhakowa z "Mistrza i M", gdzie człowiek
                    z Kariothu jawi się jako ofiara intryg rzymskiego CIA(spqr) i sanhedrynowskiego
                    Mossadu, którym poigrał też sobie nieźle sam Ha-Nocri i jego Szef. Potem Wajda,
                    ze swoją wizją "Piłat i inni", niby opartą na Bułhakowie, ale w najciekawszej
                    roli (Judasza właśnie) nic ciekawego (jak to Wajda) do powiedzenia nie mający.

                    Ciekawe, czy wszyscy ww. Autorzy znali już wcześniej treść apokryfu, do którego
                    (proszę się nie śmiac) wyłączne prawa ma GW?

                    Pozostaje posłuchać kapeli "Judas Priest" jak ktoś lubi.

                    Serdecznie Cię pozdrawiam (i świątecznie).

                    ____
            • rycho7 rewolucji nie moze byc 07.04.06, 20:15
              owca_czarna napisała:

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Czego sie spodziewasz?
              >
              > Jak to czego? Jakieś małej rewolucyjnki w sferze religii!

              Katole wyznaczyly DOGMATY wiary. Wierni maja przestrzegac tych dogmatow. Maja
              byc odporni na JAKIEKOLWIEK argumenty. To jest istota wiary religijnej.

              Od strony naukowej nowe zrodlo nic nowego nie wnosi. W pozostalych Ewangeliach
              jest wyraznie napisane, ze Jezus wydal polecenie Judaszowi. Dyrdymaly o zdradzie
              sa jedynie interpretacja. Jak Jezus wiedzial, ze Judasz zdradzi to mogl sie
              zabezpieczyc i nie poswiecic sie dla ludzkosci. Chyba dosc proste rozumowanie?

              Ewangelie wyraznie pokazuja wyscig z czasem. Jezus musial wisiec na krzyzu w
              piatek (przed szabasem) gdy bedzie zacmienie slonca. Aby wisial dostatecznie
              krotko aby mogl "zmartwychwstac". No i wisial 4 zamiast 8 godzin. Doceniasz
              roznice? To byl jedyny mozliwy termin na "cud". Katole i tak nie przyjma tego do
              wiadomosci. Odejscie od DOKTRYNY pozbawi ich katolickosci.
              • basia Duzo miejsca w glowie. Pustego 07.04.06, 20:26
                rycho7 napisał:

                > Od strony naukowej nowe zrodlo nic nowego nie wnosi. W pozostalych Ewangeliach
                > jest wyraznie napisane, ze Jezus wydal polecenie Judaszowi. Dyrdymaly o zdradzi
                > e
                > sa jedynie interpretacja. Jak Jezus wiedzial, ze Judasz zdradzi to mogl sie
                > zabezpieczyc i nie poswiecic sie dla ludzkosci. Chyba dosc proste rozumowanie?

                Skoro wiedzial, ze Judasz go zdradzi, mogl sobie wyjechac na Hawaje, opalac sie i popijac drinki, a nie poswiecac sie.

                Wiesz co szczegolnego ma czlowiek - wolna wole. Judasz tez ja mial.
                • rycho7 Re: Duzo miejsca w glowie. Pustego 08.04.06, 07:53
                  W tytule jest samodeklaracja doktrynerow?

                  basia napisała:

                  > Skoro wiedzial, ze Judasz go zdradzi, mogl sobie wyjechac na Hawaje, opalac
                  sie
                  > i popijac drinki, a nie poswiecac sie.

                  Jako bog mogl poleciec na Marsa. Jako bog mogl poswiecic sie bez pomocy
                  Sanhedrynu wieszajac sie osobiscie cudownie na krzyzu.

                  > Wiesz co szczegolnego ma czlowiek - wolna wole. Judasz tez ja mial.

                  To znaczy mial Judasz zapobiec powstaniu chrzescianstwa? Niedopuscic do
                  paschalnej ofiary z Jezusa? W koncu w trakcie Ostatniej Wieczerzy mogl
                  potwierdzic swoje zdanie jakie cykory otaczaja Jezusa. Pawel ("opoka") trzy
                  razy wyparl sie Jezusa. Na kim mial polegac Zbawiciel? Jeden jedyny Judasz go
                  nie zawiodl w najtrudniejszym momencie.
                  • jaceq Re: Duzo miejsca w glowie. Pustego 17.04.06, 16:58

                    rycho7 napisał:
                    Pawel ("opoka") trzy razy wyparl sie Jezusa.

                    To był Kephas, nie Szaweł. Podobno odpokutował za to resztą swego życia, choć u
                    Sienkiewicza ("Quo Vadis") pewne ciągoty pozostały mu do końca. Być może dlatego
                    tradycja dała mu rolę Ciecia Królestwa Niebieskiego.
                    ____
                • jaceq Re: Duzo miejsca w glowie. Pustego 17.04.06, 16:55

                  basia napisała:
                  > Skoro wiedzial, ze Judasz go zdradzi, mogl sobie wyjechac na Hawaje, opalac sie
                  > i popijac drinki, a nie poswiecac sie.

                  No, niby mógł. Mógł teoretycznie wykonać wiele innych numerów. Od postu na
                  pustyni poczynając, poprzez pójście na układy ze Złym (niezbyt przekonywująco
                  [niestety] ukazane w ewangelii wg św. Mela [Gibsona]) a na wizji ukazanej przez
                  Scorsesego (szcęśliwe życie rodzinne, "powiedz tylko słowo", słowo daję, ja bym
                  na to poszedł, nobody's perfect) kończąc. O Hawajach jeszcze nie słyszałem.
                  Tylko, że miał facet zadanie do wykonania. Bardzo konkretne. Musiał też
                  wykonanie go dopasować do proroctw (sam to przyznał: "Nie mówię o was
                  wszystkich; ja znam tych, których wybrałem. Ale to jest w tym celu, żeby się
                  spełniło Pismo: Ten, który spożywał mój chleb, podniósł przeciw mnie swą piętę"
                  [Jana 13,18]) I Szefa, który (nie wiadomo wprawdzie jak) by go z tego rozliczył.
                  To co Mu po Hawajach?

                  > Wiesz co szczegolnego ma czlowiek - wolna wole. Judasz tez ja mial.

                  Na swój sposób wolną wolą wykazują się też np. orangutany. Podobno ćpają i
                  upijają się, choć ich kod genetyczny lepiej od nich wie, że nie służy to
                  zachowaniu gatunku. A w jakim stopniu darem "wolnej woli" cieszył się pod koniec
                  swojej pięknej kariery taki cysorz Kaligula?

                  ____
            • rycho7 Judasz byl wlasnie uczestnikiem 07.04.06, 20:17
              owca_czarna napisała:

              > rycho7 napisał:
              >
              > > Ze uczestnik spisku wszystko podrobno opisze?
              >
              > Porównujesz go do św. Judasza?

              Judasz byl jedynym apostolem ktoremu Jezus az tak ufal. Innym nie zlecil
              "zdrady" publicznie w czasie Ostatniej Wieczerzy. Czy Judasz zawiodl to zaufanie?
              • owca_czarna Re: Judasz byl wlasnie uczestnikiem 07.04.06, 20:56
                rycho7 napisał:

                > owca_czarna napisała:
                >
                > > rycho7 napisał:
                > >
                > > > Ze uczestnik spisku wszystko podrobno opisze?
                > >
                > > Porównujesz go do św. Judasza?
                >
                > Judasz byl jedynym apostolem ktoremu Jezus az tak ufal. Innym nie zlecil
                > "zdrady" publicznie w czasie Ostatniej Wieczerzy. Czy Judasz zawiodl to zaufani
                > e?

                Hmmm skoro to niby było ukartowane, to dlaczego wziął srebrniki ... albo czegos
                tu nie rozumiem
                • rycho7 kasa byla w zwyczaju 08.04.06, 07:31
                  owca_czarna napisała:

                  > Hmmm skoro to niby było ukartowane, to dlaczego wziął srebrniki ... albo
                  czegos
                  > tu nie rozumiem

                  A po co Sanhedryn i Rzymianie mieli weszyc podstep? Wspolczesnie prokurator
                  mialby problem z zaksiegowaniem nagrody za donos. Wtedy jeszcze nie wymyslono
                  ksiegowosci. Prowizja przy sciganiu byla normalka.
                  • owca_czarna Re: kasa byla w zwyczaju 09.04.06, 16:45
                    rycho7 napisał:

                    > owca_czarna napisała:
                    >
                    > > Hmmm skoro to niby było ukartowane, to dlaczego wziął srebrniki ... albo
                    > czegos
                    > > tu nie rozumiem
                    >
                    > Wspolczesnie prokurator mialby problem z zaksiegowaniem nagrody za donos.

                    Współcześnie prokurator i tak bedzie miał problem, ale ze świadectwami NFI, one
                    warte więcej niż 30 srebrników.


                    Zastanawiam się, czy Kościół jest w stanie przyjąć Ewangelię Judasza smile Zapewne
                    znajdzie się na indeksie a jej tłumacze wyklęci od czci i wiary. smile

                    owca_czarna
                    • rycho7 kanon ustalony przed wiekami 10.04.06, 07:44
                      owca_czarna napisała:

                      > Zastanawiam się, czy Kościół jest w stanie przyjąć Ewangelię Judasza

                      Kosciol zabetonowal swoja doktryne 1700 lat temu. Nawet mi do glowy nie
                      przyszlo, ze kosciol cos zmieni. Wsluchaj sie w wypowiedzi przedstawiciel
                      kosciola. Bagatelizowanie, wciskanie w niebyt.
                    • jaceq Re: kasa byla w zwyczaju 17.04.06, 17:03

                      owca_czarna napisała:
                      > one warte więcej niż 30 srebrników.

                      W końcu to tylko około 1/3 kg srebra. Niezbyt wiele jak dla Judasza. Całkiem bez
                      znaczenia jak dla głównego ajatollaha Sanhedrynu. Z pewnością jednak ogromny
                      mająt dla beznogiego żebraka spod murów Jeruszalaim. Wszystko jest względne. Jak
                      dziś. Na tym polega właśnie genialność wynalazku Fenicjan.
                      ____
        • jaceq Re: hehehehehehehehe św. Judasz ! :D 17.04.06, 16:22

          owca_czarna napisała:
          > Wielkanoc za pasem, będziemy czytać.

          Hehehe, no, nie wiem, czy tak "będziemy". Albowiem wiadomość:

          wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3266009.html

          zawiera na końcu drugiej strony podaną boldem informację, że cyt.:

          "+Gazeta+ razem z National Geographic Polska ma wyłączne prawa w Polsce do
          tekstu Ewangelii Judasza." Koniec cytatu.

          Najpierw najzwyczajniej zbaraniałem. Potem przeżyłem długotrwały atak
          wariackiego śmiechu (śmiech to zdrowie, każdy wariat ci to powie), a w końcu, po
          namyśle (przerwa na refleksję i jakże potrzebną chwilę człowieczeństwa)
          postanowiłem sobie, że przynajmniej raz zgwałcę sobie wymienione "wyłączne
          prawa" (nie, nie do przekładu, DO TEKSTU [podkr. moje - j.] sprzed 1700+ lat),
          ze szczególnym okrucieństwem, już ja wiem jak, być może już we wtorek (jak
          opublikują tak, jak obiecali).
          Nooo, nieee, nie mogę, jak sobie wyobrażę, że oboje Niemczycki do spółki z
          Rapaczynskim ogłoszą, że "posiadają wyłączne prawa" do np. "Pieśni o Rolandzie",
          albo do tego, co np. jest napisane na grobie Charlemagne, to mnie śmiech pusty
          bierze i nawrót wariactwa gotów.

          To tak na marginesie, bo wracając do adremu, to ciekaw byłem, co też napisali o
          tej kaczce (nomen-omen) dziennikarskiej by GW gnostycy. I się rozczarowałem, bo
          gnostycy (do wczoraj, teraz nie chce mi się sprawdzać) napisali dokładnie nic. I
          to zarówno ci z dziwacznie skonstruowanej (acz zawierającej wiele interesujących
          tekstów) gnosis.art.pl, jak i podbajerowane gnozą odmiany masonerii. NIC! No,
          sobie myślę, kurrrna, to jest dopiero upadek GW, że ją gnostycy tak bezczelnie
          olewają.

          Nie olewają za to narodowi socjaliści:

          www.nacjonalista.org/newsy.php?id=1289&dzial=1

          Zaglądając na ww. od czasu do czasu i czytając zamieszczone tam dyskusje mam
          niejednokrotnie wrażenie, że ewolucja homo (powiedzmy, że) sapiens poszła już
          tak daleko, że wyodrębniły się już całkiem osobne gatunki i któregoś pięknego
          dnia, otwierając drzwi listonoszowi ujrzę pod czapką z trąbką małpie czółko,
          wystające kości policzkowe i zaplecione w warkoczyki włosy wystające z nosa
          ewidentnego homo nationalisti.



          Pogrążony w lanoponiedziałkowym lenistwie, żłopiąc którąśtam szlaneczkę C.
          Savignon, serdecznie Cię, Owieczko, pozdrawiam.
          ____
          • jaceq Zwrócę jeszcze uwagę,... 17.04.06, 18:20

            ...że już (blisko) rok temu GW mościła sobie "temat":

            serwisy.gazeta.pl/metroon/1,0,2740768.html
            Artykuł zachował się w formie szczątkowej, nie zamierzam jednak nabijać kabzy
            Pani Rapaczynsky, płacąc za coś, co mogę mieć za darmo przeszedłszy się do
            biblioteki, którą widzę przez okno.
            ____
        • pozarski Re: hehehehehehehehe św. Judasz ! :D 19.04.06, 14:41
          hehehehe zara spadne z krzesla.
    • oleg3 Urban, Krzys52 i kaczka_balbinka 07.04.06, 09:46
      Coś niedobrego stało się ze stylem i polszczyzną "następcy Boya".
      Fraza "bardziej obrzydliwego od Urbana, Krzysia52 i ode mnie" brzmi fatalnie.
      Ktoś tu się podszył pod znakomite przecież pióro. A i w warstwie merytorycznej
      cienko.
      • hasz0 piszżese na luziku balbinka sie nie spocisz/n 07.04.06, 09:50
        • rycho7 brak rewelacji 07.04.06, 10:16
          Po przeczytaniu Ewangelii dopuszczonych przez Watykan mozna wyciagnac takie
          same wnioski jak z apokryfu Judasza. Oczywiscie zamulony ludek katolski musi
          miec wszystko podane na tacy.

          Jezus potrzebowal pomocy Judasza aby zostac Barankiem Bozym. Przed Ostatnia
          Wieczerza pies z kulawa noga nie chcial Joszuy aresztowac. A czas pilil. Numer
          z zacmieniem slonca w szabes to rzadkosc. A umieranie trzeba bylo zakonczyc o
          zmierzchu. Dla "zmartwychwstania" te dalsze 4 godziny na krzyzu bylyby
          krytyczne. Trup bylby faktycznie martwy a nie jedynie przyduszony.
          Narkotycznego odjazdu nie daloby sie przespac.
          • hasz0 a kamień nagrobny i strażnicy? też trick? 07.04.06, 12:53
            • rycho7 Re: a kamień nagrobny i strażnicy? też trick? 07.04.06, 14:23
              To kamienie nagrobnego czlowiek nie byl w stanie przetoczyc? Konstruowano dla
              bogow?

              Straznicy przestraszyc sie nie mogli? Nawykli byli do opowiadania takich bzdura
              jak haszowe. Czasy byly mniej oswiecone. W sam raz dla moherow.
          • jaceq Re: brak rewelacji 17.04.06, 17:13

            rycho7 napisał:

            > Po przeczytaniu Ewangelii dopuszczonych przez Watykan mozna wyciagnac takie
            > same wnioski jak z apokryfu Judasza.

            Dodałbym do tego, że Judasz, jako jedyny z "dwunastki" nie należał do sitwy
            galilejskiej. Nie był ziomalem. Pochodził gdzieś z południa (miasto Karioth albo
            wyspa Skarioth). Możnaby powiedzieć, że kibicował Cracovii wśród kiboli Wisły.
            Był "żydem" wśród "psów". Idealny materiał wyjsciowy na parszywą owcę, zwłaszcza
            jeżeli po 300 latach faworyzowani byli pisarze raczej nie z Cracovii.

            ____
      • kaczka_balbinka Takim racjonalista usilujesz sie prezentowac Oleg 07.04.06, 15:50
        a w Muminki oraz inne pluszowe zwierzatka wierzysz?smile))) Ciekawe....


        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=902&w=39896472&a=39899158
        • rycho7 po rowno wszystkie postaci literackie 07.04.06, 17:45
          kaczka_balbinka napisała:

          > a w Muminki oraz inne pluszowe zwierzatka wierzysz?

          W Kubusia fataliste tez wierze.
          • kaczka_balbinka Re: po rowno wszystkie postaci literackie 08.04.06, 07:28
            Przestan sie wyglupiac, bo on naprawde wierzy w te idiotyzmy.

            Gdy bylam nieco mlodsza, i nieco piekniejsza, czyli jakies 30 lat temu, to
            doszlam sama do wniosku - a jeszcze wtedy nie przyszlo mi na mysl, ze
            historycznosc Jezusa to lipa - ze Jezus rozegral sobie psychologicznba rozgrywke
            z Judaszem i wmanipulowal go w znana postawe.
            Z punktu widzenia psychologii, jesli wystarczajaco czesto wmawiasz komus ze
            zrobi konkretne swinstwo to on je w koncu zrobi. Tak to sobie wyobrazalam wtedy...
            • rycho7 na czym polegalo swinstwo? 08.04.06, 07:45
              kaczka_balbinka napisała:

              > Z punktu widzenia psychologii, jesli wystarczajaco czesto wmawiasz komus ze
              > zrobi konkretne swinstwo to on je w koncu zrobi.

              Jezus wjechal jawnie do Jerozolomy. Narozrabial jak pijany zajac (paschalny) w
              swiatyni. Pies z kulawa noga nie chcial go aresztowac az do Ostatniej
              Wieczerzy. Jak bez pomocy Judasza Jezus zostalby Barankiem Bozym? Koncepcja
              ofiary z baranka jest zdecydowanie zwiazana z Pascha, konkretnym terminem.
              Jezusowi zostalo pare godzin a nikt go nie raczyl aresztowac. Mial sam isc
              doniesc na siebie? Jak wtedy tlumaczylby sie przed sadem?

              Kluczowa sprawa jest zacmienie slonca przyspieszajace szabes. Szabes zaczynal
              sie w piatek o zmierzchu. Zacmienie slonca przyspieszylo "zmierzch" o 4
              godziny. Kazn nalezalo zakonczyc przed szabesem. To byl czasowy klucz
              do "zmartwychwstania". Drugim kluczem byl srodek znieczulajacy podawany w gabce
              z "octem". Gdy miesnie nie bola to jest latwiej oddychac na krzyzu. A na krzyzu
              umiera sie z uduszenia, z nieuzywania bolacych miesni klatki piersiowej.

              Astronomowie wiedza dokladnie kiedy to zacmienie slonca bylo.
              • kaczka_balbinka Re: na czym polegalo swinstwo? 09.04.06, 02:31
                Gdy bylam nieco mlodsza, i nieco piekniejsza, czyli jakies 30 lat temu, to
                doszlam sama do wniosku - a jeszcze wtedy nie przyszlo mi na mysl, ze
                historycznosc Jezusa to lipa - ze Jezus rozegral sobie psychologicznba rozgrywke
                z Judaszem i wmanipulowal go w znana postawe.
                Z punktu widzenia psychologii, jesli wystarczajaco czesto wmawiasz komus ze
                zrobi konkretne swinstwo to on je w koncu zrobi. Tak to sobie wyobrazalam wtedy...

                Po czym Ty pytasz: "na czym polegalo swinstwo?"

                =========
                W odniesieniu do moich owczesnych przemyslen swinstwem tym mialoby byc
                doniesienie na Jezusa.

                Wiem ze masz inna teorie, taka troche denikenowska, jak dla mnie, ale ja nie
                dyskutuje z nia teraz przy uzyciu moich wyobrazen sprzed lat 30. Kiedy to
                przekonana bylam, ze ustawicznym rzucaniem cienia na uczciwosc i wiernosc
                Judasza ("oj ty Judasz, ty i tak mnie zdradzisz") doprowadzil w koncu Jezus do
                takiej reakcji Judasza jaka sobie zaplanowal - Judasz mial juz dosc
                poniewierania, spienil sie i rzeczywiscie doniosl. Tak to widzialam kiedys.
                Aktualnie najbardziej przemawia do mnie teoria Krzysia52 - nie znam lepszej.

                Sam rozumiesz zatem ze dyskutowanie z Toba na temat gabki z octem, zacmienia
                slonca, itp. jest dla mnie (aktualnie) nieco niezreczne. 30 lat temu mialoby to
                sens, jako ze wtedy dzielilismy te sama metateorie, zgodnie z ktora Jezus byl
                postacia historyczna. Aktualnie ja nie uwazam by mogl byc, a wiec nie istnieje
                wspolny grunt dla naszej ewentualnej dyskusji na ten temat.

                Proponuje wiec polubowny remis, przy czym przyznaje, ze Twoja perspektywa -
                jesli przyjac historycznosc Jezusa - ma zdecydowanie wiecej sensu anizeli wersja
                koscielna.

                Mysle, ze takze ma wiecej sensu od moich przemyslen sprzed 30 lat. Sprowokowanie
                kogos do pozadanego zachowania nie jest najtrudniejszym z wyczynow, niemniej
                uzyskanie efektu co do godziny graniczy z niemozliwoscia. Idacy na boskosc Jezus
                nie mogl zaryzykowac judaszowej zmiany zdania, po drodze.
                Zatem tak jak twierdzisz pozostawala zmowa.

                Tak czy inaczej oficjalna wersja to duby smalone - dla grzecznych i
                niegrzecznych dzieci.

                Pozdrawiam

                Balbinka
                • rycho7 postac literacka 09.04.06, 16:15
                  kaczka_balbinka napisała:

                  > Aktualnie najbardziej przemawia do mnie teoria Krzysia52

                  Znasz jego tworczosc lepiej niz on sam? Ja tak nie znam. Chcesz cos
                  zasugerowac?

                  > Jezus byl postacia historyczna.

                  Mnie nie przeszkadza gdy Zagloba jest pedantycznie osadzony w realiach
                  historycznych. Scenografia nie psuje literackosci postaci. Nie podoba Ci sie
                  Hans w roli Jezuisicka w pastoralkach?

                  Archeolodzy onanizuja sie, ze znalezli dopiero jeden gwozdz w stopie dowodzacy,
                  ze ludzi krzyzowano. Jeszcze 300 lat temu gwozdzie wykazywano w inwentarzach,
                  bo tak byly cenne. Trudno sie wiec dziwic, ze Rzymianie stosowali recycling
                  gwozdzi z ukrzyzowanych.

                  Joszua mogl byc nie jedynym, na ktorym wypraktykowano antykatowskie przekrety.
                  Natomiast ich zastosowanie w zbiegu z zacmieniem slonca dawalo monopol
                  pomyslodawcom. Sam pomysl zestawienia tych wszystkich poszlak dawalo autorom
                  taka przewage, ze juz sam Joszua mogl byc jedynie dodatkiem, rola do
                  przepieknej fabuly. Historycznosc Jezusa nie jest sprawa kluczowa. Istota jest
                  sposob myslenia owczesnych bohaterow. Historyczny sposob myslenia.

                  > Zatem tak jak twierdzisz pozostawala zmowa.
                  > Tak czy inaczej oficjalna wersja to duby smalone

                  Owczesna pisanina nie miala zadnego zwiazku ze wspolczesna rzetelnoscia.
                  Autorzy pisali jak mialo byc a nie jak bylo. Co oczywiscie nie oznacza, ze
                  rzeczywistosc nie zostawiala swojego pietna. Ludzi tam krzyzowano a nie
                  wleczono za konmi po stepie. Moze jakis praszczur mial wiele szczescia. Nie
                  mial on na imie Joszua, nie byl rabinem ani nie zadzieral z Sanhedrynem. Ale na
                  kanwie jego przypadku stworzono boska postac literacka. Krzyzowano dziesiatki
                  tysiecy ludzi. Sadzisz, ze to cud jezeli jeden przezyl? Na dodatek i tak nie do
                  konca bo i tak po 40 dniach nastapilo wniebowstapienie. Sepsa zrobila swoje.
                  Nie znano antybiotykow.
                • rycho7 jednosc miejsca, czasu, postaci 09.04.06, 16:39
                  kaczka_balbinka napisała:

                  > Wiem ze masz inna teorie, taka troche denikenowska

                  Ewangelie prezentuja jak dla mie niesamowita historie. Szalenie sztuczna,
                  skrojona na miare tragedii greckiej. Facio pataleta sie po prowincji i szczuje
                  lud. Ponoc jest znany wladzom. Nastepnie ten facio JAWNIE przybywa
                  do "stolicy". JAWNIE rozrabia lecz nikt go nie aresztuje. Urzadza sobie
                  imprezke. Po czym potrzebny jest donosiciel aby w nocy przeprowadzic proces
                  sadowy w trzech instancjach i kolo poludnia facia obwiesic na krzyzu. Jana
                  Chrzciciela z tej samej zgrai trzymano miesiacami w kiciu. Powiastka
                  koncentruje sie wyraznie na terminie zydowskiego swieta Paschy. Widac jawna
                  prowokacje aby kulminacja nastapila w piatek o 16:00. To termin byl kultowy a
                  nie sama postac Joszuy. Czy podwazasz historycznosc Essenczykow? Czy Essenczycy
                  nie mogli obudowac pewnego wydarzenia astronomiczno-historycznego piekna
                  powiastka religijno-umoralniajaca? Historyczne moga byc wszystkie fakty poza
                  samym Joszua. Czy Essenczycy wyksztalcili jednego wedrownego nauczyciela? Czy
                  jednego takiego wichrzyciela ukatrupiono? Czy owczesni pismienni nie mogli
                  poskladac historycznych faktow w jedna powiastke, ktora w dokladnie takiej
                  postaci nigdy nie miala miejsca? Oni przeciez, z zalozenia pisali tak jak mialo
                  byc, nie tak jak bylo. Jezus mial byc Zbawicielem. Czy Essenczycy nie potrafili
                  jednego ze swoich braci wskrzesic? Czy letarg nie wystepuje? Czy lekarze
                  wspolczesnie nie potrzebuja prawnej definicji zgonu?
                  • kaczka_balbinka Re: jednosc miejsca, czasu, postaci 16.04.06, 04:41
                    Samo zycie i przygody Jezusa, wlacznie z ostatnia, moga byc polem dla szalenie
                    fascynujacych dociekan detektywistycznych.

                    Wprawdzie apokryfy i ewangelie pochodza z (najwczesniej) polowy IIgo wieku czyli
                    jedni wspierali drugich w tym poswiadczaniu "prawdy", niemniej pobawic sie i tak
                    mozna. I tu naprawde podziwiam Twoje trzezwe detektywistyczne podejscie.

                    Gdybys jako archeolog i historyk, w jednym, badal zycie danego nieznanego
                    faraona, wowczas poswiecilbys sie bez reszty swojej pracy naukowej a jej wyniki
                    moglyby byc kwestionowane jedynie po naukowej linii - co jest jak najbardzie
                    normalne oraz wskazane. To jednakze masz do czynienia z fundamentem egzystencji
                    Muminkow oraz innych Pluszowych Zabawek. Tu prawda naukowa interesuje w zasadzie
                    Ciebie tylko i, jesli tylko nie przystaje do aktualnego systemu wierzen wynawcow
                    Muminkow, tym gorzej dla Ciebie oraz calej Twojej nauki. Bo jej funkcja winno
                    byc wspieranie wierzen a nie szukanie "naukowej prawdy".

                    Na tym obszarze jesli fakty przeczaja wierzeniom - tym gorzej dla faktow.

                    Pozdrawiam smile

                    Balbinka

                    • rycho7 fatalizm 1:5 16.04.06, 07:33
                      kaczka_balbinka napisała:

                      > Tu prawda naukowa interesuje w zasadzie
                      > Ciebie tylko i, jesli tylko nie przystaje do aktualnego systemu wierzen
                      > wynawcow
                      > Muminkow, tym gorzej dla Ciebie oraz calej Twojej nauki.

                      Zywie gleboka wiare ze na Ziemi proporcja Muminkow do nie-Muminkow wynosi jak
                      1:5. Totez rozwazania odnosnie konstrukcji legendy o naboznym Baranie MOZE
                      interesowac jeszcze jakies 5 miliardow ludkow. Moze to nie znaczy musi. W koncu
                      na swiecie pojawia sie wiele cielat z dwoma glowami lub innych cudow.

                      Przy okazji ewangelii Judasza wyszlo na jaw jaki wtrzas w profesorsko-
                      katolskich mozgowniczkach wywolaly "Opowiesci biblijne" Kosidowskiego. Powtorze
                      wiec za nim, ze ewangelie opisywaly "fakty" tak jam powinny sie wydarzyc a nie
                      jak byly faktycznie. W tej sytuacji moge sie spodziewac, ze postac literacka
                      Jezusa jest odbiciem wielu bohaterow realnych i literackich. Wszelkie analizy
                      detektywistyczne z zalozenia dotycza konstrukcji utworu literackiego a nie
                      faktycznego pojedynczego sprawcy. Mozna powiedziec, ze jest to analiza
                      dokumentow podejrzewanych o spreparowanie przez sluzbe dezinformacji
                      przeciwnika. Dokumenty takie powiny zawierac szereg faktow autentycznych.
                      Przykladowo Jerozolime, Pilata, Kajfasza, srebrniki, krzyzowanie, poglady
                      Essenczykow, zydowski rytual Paschy, procedure karna, zacmienie slonca. Kanwa
                      faktow autentycznych powinna sluzyc przedstawieniu bohatera boskiego
                      posiadajacego wszelkie atrybuty boskosci wynikajace z tracycji wtloczonej w
                      umyslki maluczkich i manipulatorow. Mimo Twoich zastrzezen ewangelie swietnie
                      spelniaja takie zalozenia pionu dezinformacji. Szczegolnie swietnie wypadaja w
                      warstwie proroctw. Ewangelie i apokryfy byly pisane odpowiednio dlugo po
                      domniemanej smierci Joszuy aby mozna bylo mu wlozyc w usta proroctwa.
                      Przykladowo w 150 roku ne. wiadomo juz bylo, ze swiatynia jerozolimska zostala
                      zburzona w 73 ne. Jezus byl w ten sposob rewelacyjcyjnym prorokiem. Potwierdza
                      to nawet Koran pisany 500 lat pozniej. Byl tak rewelacyjny ale nie wspomnial
                      przykladowo o internecie.

                      > Na tym obszarze jesli fakty przeczaja wierzeniom - tym gorzej dla faktow.

                      Obserwowanie reakcji katoli jest samo w sobie faktem. Bezplatny kabaret. Ja
                      uwazam, ze warto.
                      • kaczka_balbinka pewien ksiadz-profesor wypowiadajac sie o E J 17.04.06, 17:09
                        zauwazyc raczyl, ze wartosc jej przekazu historycznego jest raczej watpliwa gdyz
                        zostala napisana dopiero ok. 100 lat po smierci Jezusa !!!

                        Dobrze ze akurat przed telewizorem siedzialam smile))

                        Pozdrawiam smile

                        Balbinka

                        • jaceq Re: 17.04.06, 17:28

                          kaczka_balbinka napisała:

                          > pewien ksiadz-profesor wypowiadajac sie o E J zauwazyc raczyl, ze wartosc jej
                          > przekazu historycznego jest raczej watpliwa gdyz
                          > zostala napisana dopiero ok. 100 lat po smierci Jezusa !!!

                          No cóż, domyślam się, że ów "ksiadz-profesor" uważa, że w "nasze" (GW i National
                          Geographics Polska) niegodne łapska wpadł egzemplarz autorski, czyli tzw.
                          rękopis albo maszynopis. Nie wziął też zapewne ów mędrzec w sutannie pod uwagę,
                          ile egzemplarzy EJ zniszczyli cenzorzy Ireneusza. Ani tego, jak mógł (o zgrozo)
                          wyglądać oryginał Septuaginty.

                          > Dobrze ze akurat przed telewizorem siedzialam smile))

                          Pod tym względem nic się nie zmieniło od czasów "Kabaretu Starszych Panów" czy
                          "Małżeństwa Doskonałego". Nawet oglądanie tv w fotelu nie zabezpiecza przed
                          spadnięciem z niego w trakcie tej czynności. Ja osobiście najbardziej lubię, jak
                          Jasiu Pospieszalski opowiada kawały. Przedtem była Bigosowa, a jeszcze przedtem
                          - Wojtuś Cejrowski i Tumankiewicz czy Tumankowski, nie pamiętam już za dokładnie.

                          ____
                          • kaczka_balbinka Re: Powalajaca jest bezczelnosc klechow 17.04.06, 17:38
                            bo mowia to co im w danym momencie pasuje i bez ogladania sie na wszystko inne.
                            Wprost napompowani sa absolutnym przekonaniem o glupocie swoich owieczek, ktorym
                            do lebkow nie przyjdze zastanowienie sie i mysl krytyczna.

                            "Dopiero 100 lat po smierci Jezusa" moze wygladac przekonywujaco, no bo kto to
                            mogl pamietac sto lat pozniej, ale o to chodzi ze i pozostale ewangelie nie
                            zostaly napisane wczesniej. "Ksiadz-profesor" najzupelniej przypadkowo
                            podsumowal wartosc historycznego przekazu wzystkich ewangelii.


                            Pozdrawiam smile

                            Balbinka
    • wikul [...] 07.04.06, 21:07
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • piq żadna rewelacja,... 08.04.06, 22:58
      ... kiedy się czyta nawet ewangelie ocenzurowane przez Ireneusza z Lyonu, czyli
      obecnie obowiązujące, to sprawa jest jasna jak słońce.

      Przypomnę tylko kaczce-dziwaczce "idź i czyń, co masz uczynić" wygłoszone przez
      Chrystusa podczas Ostatniej Wieczerzy, połamanie się chlebem tamże oraz
      pocałunek w momencie wydania Chrystusa (znany w tradycji żydowskich bractw
      religijnych znak przynależności do jednego bractwa i łączności duchowej). Judasz
      był jedynym z uczniów, który mógł to zrobić i zrozumieć, o co chodzi, gdyż był
      jedynym gruntownie wykształconym w Piśmie. Dlatego wiedział nawet, ile ma
      zażądać za Jezusa, bo to też jest u proroków zapisane.

      W sensie ofiary przebłagalnej zgodnie se Starym Testamentem należało złożyć na
      jednego kozła/barana grzechy całej społeczności i wygnać go na pustynię, z
      drugiego składano krwawą ofiarę. Jezus i Judasz stanowili taką parę. Zaklęcia
      nt. Judasza w istniejących ewangeliach są wyłącznie rytualne, bo wszyscy
      wiedzieli, że tym kozłem ofiarnym (stąd się zięło to określenie) był on.

      Dla mądrego chrześcijanina cmokanie głupiego ptactwa nad tą sprawą jest zabawne
      i świadczy o durnocie.
      • kaczka_balbinka Czy w ub. roku tez taki madry byles? 09.04.06, 02:48
        Albo jeszcze 2 tygodnie temu(?)
        Tak, tak, wiem - wiedziales, ale nie chciales mowic, bo i po co(?) smile))

        Nie znamy sie, a juz na dzien dobry poczestowales mnie inwektywami - dlaczego?

        Ty mozesz sobie interpretowac wszystkie Pisma, i pisma, jak tylko chcesz. Twoja
        sprawa. Dla mnie jest to wrozenie z fusow w ramach utwierdzania sie co do
        poprawnosci wlasnych wierzen.

        Ja jedynie zauwazylam, ze szykuje sie Wam jeszcze jeden swiety do ktorego
        bedziecie sie modlic. Swiety tak starannie obsmarowany ekskrementami przez
        wyznawcow tego samego proroka, ze rzeczywiscie swietym byc musial - skoro to
        wszystko byl w stanie zniesc smile)

        Teraz Ty sam utwierdzasz mnie w przekonaniu, ze nie masz nic przeciwko temu bo
        wlasnie zdazyles zbudowac sobie zupelnie nowy filar w walacej sie swiatyni i
        udajesz, ze wszystko jest w porzadku. No ale to Twoja sprawa.

        Nie watpie, ze nawet w przypadku udowodnienia nieistnienia Jezusa tak to sobie
        wkomponujesz do swego systemu wierzen, by przypadkiem czegos nie naruszyc. smile


        Pozdrawiam smile

        Balbinka
        • gaska_dziwaczka Dzieci Judasza gryza sciany z radosci objawionej 10.04.06, 13:58
          pisze ta koscielna kreatura w swym zakompleksionym katolskim fanatyzmie, bo go
          wiecej pedofilny proboszcz nie nauczyl. Musialam przyjechac do Polski po dlugim
          pobycie za granica i od razu po wyjsciu z lotniska poczulam, jakby mi ofajdano
          zakiet - takim katolskim fetorem cuchnie ten teokratyczny kraik... U pana boga
          za piecem. surprised))

          A wszystko tylko dlatego, ze facet jest debil wychowany na wadowickich
          wartosciach... Taki sam zakuty leb jak reszta tutejszego pomiotu kosciolkowego,
          banda wyedukowanych na akademiach katolickich ksenofobow. Zaraz na lotnisku
          jeden z religiantow z bialym papa w klapie obrobil mi torebke... surprised((

          Trzymaj sie Balbinko i nie dawaj tym kretynom... surprised))

          gaska_dziwaczka
          • kaczka_balbinka Re: Dzieci Judasza gryza sciany z radosci objawio 11.04.06, 04:48
            Melduje ze sie trzymam, i nie daje sie smile

            Balbinka

            PS... Teraz Wikul przypisze mi jeszcze jedna pacynke. A aaa niech mu ta...smile)
            • wikul Pytanie do Krzys52 (tutaj kaczki_balbinki) 11.04.06, 22:51
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=2617942&a=2617942
            • owca_czarna Re: Dzieci Judasza gryza sciany z radosci objawio 11.04.06, 23:06
              kaczka_balbinka napisała:

              > A aaa niech ...smile)

              go gęś kopnie? smile))))))))

              owca_czarna
              • hasz0 _____"Święty" ale dla agentury sowieckiej i TW____ 12.04.06, 00:34
                Pytany przez PAP, ks. prof. Myszor uważa medialny szum wokół "Ewangelii
                Judasza" za przedwczesny. "Dopóki tekst nie zostanie opublikowany, wszyscy poza
                właścicielem tekstu i tłumaczami domyślają się tylko, jakie treści kryje
                apokryf" - powiedział. Obawia się on, że po publikacji "balon sensacji zostanie
                przekłuty". Uważa natomiast, że "Ewangelia Judasza" będzie ciekawa dla
                specjalistów ze względu na porównanie z innymi znanymi już apokryfami
                gnostyckimi. Ks. prof. Myszor zaznaczył, że widział tylko ostatnią stronę
                rękopisu, której facsimile wydawca udostępnił w internecie i w prasie. "Na
                końcu tekstu znajduje się jego tytuł »Ewangelia Judasza«. Na tej podstawie
                możemy zidentyfikować to dzieło" - mówi.
                Jak podkreślił, z pism wczesnych chrześcijan wiadomo, że w "Ewangelii Judasza"
                występuje popularny wśród gnostyków wątek dobrego Judasza. Uczeni uważają, że
                autorami tej ewangelii byli kainici, wczesnochrześcijańska sekta gnostyków.
                "Gnostycy twierdzili, że zdrada Judasza była dobra, gdyż sprawiła, że boski
                Chrystus przez śmierć na krzyżu wyzwolił się z cielesnego Jezusa. Wynikało to z
                gnostyckiej teologii, według której świat doczesny, materialny i samo ciało
                ludzkie były złe, a cielesny Jezus uwięził w sobie niematerialnego Zbawiciela-
                Chrystusa. Swoim postępkiem - uważali gnostycy - Judasz sprowokował wyzwolenie
                się Zbawiciela z niewoli ciała" - wyjaśnia ks. prof. Myszor.
                Dodaje, że teologia katolicka odrzuca rehabilitację Judasza, choć uznaje go za
                postać tragiczną. "W Ewangelii nie ma żadnych podstaw do sądzenia, że Chrystus
                potępił Judasza. Pamiętać należy, że także apostoł Piotr zaparł się Chrystusa,
                ale w odróżnieniu od Judasza, odkupił swoją winę" - dodał Myszor.
                Choć rękopis "Ewangelii Judasza" znaleziono już w latach 50., to prace nad jej
                odczytaniem rozpoczęto dopiero kilka lat temu. Manuskrypt liczy 62 strony i
                zawiera jeszcze dwa inne teksty: "List do Filipa" i "Apokalipsę Jakuba"
                Powstały w IV-V wieku koptyjski tekst ewangelii był tłumaczeniem z tekstu
                greckiego napisanego ok. 150-180 roku naszej ery. Wzmiankuje o nim ok. 180 r.
                Ireneusz z Lyonu, pisząc w pierwszej księdze "Przeciwko gnostykom", że gnostycy
                posługują się oni "tajnymi objawieniami Judasza-zdrajcy".
                Inne ważniejsze ewangelie w języku koptyjskim to: Ewangelia Tomasza, Filipa,
                Apokryf Jana, Apokalipsa Jakuba i Apokalipsa Pawła. Wszystkie są późniejsze od
                ewangelii kanonicznych - Mateusza, Łukasza, Marka i Jana.



                APOKRYFY [gr.], księgi rzekomo powstałe w dawnych czasach, a odkryte później
                [’ukryte’]:
                1) Utwory naśladujące księgi bibl., nie zaliczane jednak do kanonu ksiąg
                świętych: apokryfy Starego Testamentu można podzielić na: a) opowiadania na
                motywach bibl. (np. Księga Jubileuszów, Życie Adama i Ewy,
                3. Księga Machabejska); b) pouczenia moralne (np. Testamenty XII patriarchów,
                Psalmy Salomona,
                4. Księga Machabejska); c) apokalipsy; apokryfy Starego Testamentu zachowały
                się częściowo w językach oryginału (hebr., gr.), częściowo w przekładach;

                apokryfy Nowego Testamentu można podzielić na:
                a) ewangelie apokryficzne (np. Tomasza, Hebrajczyków);
                b) dzieje apostołów (np. Piotra, Pawła, Andrzeja);
                c) listy
                d) apokalipsy (np. Piotra); uzupełniają one fantazją wiadomości z Nowego
                Testamentu; wiele z nich nosi cechy gnostyczne; wywarły znaczny wpływ na
                pobożność i sztukę chrześc.; wyd. pol. Apokryfy Nowego Testamentu (t. 1, wyd.
                2., 1986).

                2) Stosowane przez protestantów określenie ksiąg deuterokanonicznych Starego
                Testamentu (apokryfy biblijne nazywają oni pseudoepigrafami).
                3) W szerszym znaczeniu wszelkie utwory rel. na tematy bibl., np. Rozmyślanie
                przemyskie (XV w.); później nazwa stosowana także do falsyfikatów lit. typu
                Pieśni Osjana J. Macphersona.

                • rycho7 i starczy 13.04.06, 07:14
                  hasz0 napisał:

                  > Dodaje, że teologia katolicka odrzuca rehabilitację Judasza

                  Katole maja swoja doktryne i nic ich nie zmieni. To nie ma nic wspolnego z
                  wiedza, racjonalnoscia, wspolczesnoscia. Oni maja powtarzac mantry za
                  spowiednikiem. Kropka.
                  • kaczka_balbinka Re: i starczy 14.04.06, 06:05
                    rycho7 napisał:

                    > hasz0 napisał:
                    >
                    > > Dodaje, że teologia katolicka odrzuca rehabilitację Judasza


                    Ale naiwniaksmile)) Jak trzeba bedzie to sie doktryne zmieni. Swiety jest kosciol a
                    nie doktryna smile
                    >
                    > Katole maja swoja doktryne i nic ich nie zmieni. To nie ma nic wspolnego z
                    > wiedza, racjonalnoscia, wspolczesnoscia. Oni maja powtarzac mantry za
                    > spowiednikiem. Kropka.

                    Musisz mu jeszcze wytlumaczyc co to za doktryna smile)) Koniecznie podaj definicje
                    smile)))

                    Pozwol czlowiekowi zrelaksowac sie na swieta smile

                    Pozdrawiam

                    Balbinka
                    • wikul Nie starczy, jeszcze jeden dowód... 16.04.06, 19:32
                      Balbin52(Krzys52)napisał m.innymi :

                      > (..)Wczesniej MOWILEM (pokr.moje) juz ze domaganie sie mozliwosci
                      egzekwowania istniejacego
                      > prawa jest jak najbardziej wymagane. Inaczej religianci wejda nam do lozek -
                      > jeszcze glebiej. Rownie wazne jest przypominanie o prawach kobiet, prawach
                      > obywatelskich oraz suwerennosci jednostki, przy ktorej aktualne prawo
                      > antyaborcyjne to czysty bandytyzm.
                      >
                      > Pozdrawiam smile
                      >
                      > Balbinka


                      Ciekawe czy jeszcze resztki wstydu tlą sie u tego żałosnego maniaka.

                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=40278525&a=40357383
                      • rycho7 dowód jest ale czego? 16.04.06, 20:05
                        wikul napisał:

                        > Ciekawe czy jeszcze resztki wstydu tlą sie u tego żałosnego maniaka.

                        Podales Wikuke jakis link. Czego dowodem jest on wedlug Ciebie? Niestety Twoje
                        oczywistosci wymagaja wyjasnien dla ludzi pozbawionych daru wiary. Panbozia Ci
                        tego nie wyjasnil?
                        • kaczka_balbinka Oczywiscie jest to kolejny dowod na idiotyzm Wikul 16.04.06, 20:11
                          tyle ze nie wiadomo po co przytaczany - wszyscy i tak wiedza, ze Wikul ma cos
                          nie bardzo z lokciem.


                          Pozdrawiam smile

                          Balbinka
                        • wikul Re: dowód jest ale czego? 16.04.06, 20:27
                          rycho7 napisał:

                          > wikul napisał:
                          >
                          > > Ciekawe czy jeszcze resztki wstydu tlą sie u tego żałosnego maniaka.
                          >
                          > Podales Wikuke jakis link. Czego dowodem jest on wedlug Ciebie? Niestety
                          Twoje
                          > oczywistosci wymagaja wyjasnien dla ludzi pozbawionych daru wiary. Panbozia
                          Ci
                          > tego nie wyjasnil?


                          Prościej już nie mozna. Nic nie poradzę na to że nie rozumiesz. Ale zaskoczony
                          nie jestem.
                          • rycho7 Prościej już nie mozna 17.04.06, 09:41
                            wikul napisał:

                            > Prościej już nie mozna. Nic nie poradzę na to że nie rozumiesz. Ale
                            zaskoczony
                            > nie jestem.

                            Naszosc dla naszych jest zawsze najprostsza. Nie stac Cie na wysilek?
                        • ewa8a Re: dowód jest ale czego? 16.04.06, 20:33

                          Wikulowi zapewne chodzi o rodzaj męski. Gdyby przeczytał mój post, w którym
                          zdażyło mi sie napisać :

                          ,,Ja sama też w tej chwili nieco obawiałbym się takiego
                          zadania i wolałbym go uniknąć. ‘’

                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=39138941&a=39158738

                          moja płeć także byłaby podejrzana .
                          • wikul Re: dowód jest ale czego? 16.04.06, 20:47
                            ewa8a napisała:

                            >
                            > Wikulowi zapewne chodzi o rodzaj męski. Gdyby przeczytał mój post, w którym
                            > zdażyło mi sie napisać :
                            >
                            > ,,Ja sama też w tej chwili nieco obawiałbym się takiego
                            > zadania i wolałbym go uniknąć. ‘’
                            >
                            > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=39138941&a=39158738
                            >
                            > moja płeć także byłaby podejrzana .


                            Nie byłaby, bo kobietę mozna poznać nawet jak sie pomyli. Balbin52 uzył kolejny
                            raz formy męskiej. Gdyby dokładnie przeczytać wszystkie jego epistoły to
                            takich "pomyłek" napotkalibysmy więcej. Przy pierwszej napisał że to specjalnie
                            dla mnie (?!), gdyby był kobietą po prostu by to zlekceważył. Nie będę
                            oczywiscie opisywał na czym polegaja jego wszystkie "szczegóły identyfikacyjne"
                            by nie ułatwiać mu zadania przy nastepnej próbie podszywanie sie lub udawania
                            kogoś innego.
                            • rycho7 Jednak mozna prosciej 17.04.06, 09:57
                              wikul napisał:

                              > Balbin52 uzył kolejny
                              > raz formy męskiej.

                              Jak widzisz mozna prosciej. Zademonstrowales to powyzej. Myslalem po prostu, ze
                              masz cos do napisania na temat meritum tego watku. Mamusia Cie nie nauczyla
                              abys sie zalatwial w ubikacji?

                              > by nie ułatwiać mu zadania przy nastepnej próbie podszywanie sie lub udawania
                              > kogoś innego.

                              Ja ulatwie. Przy roznicy czasu 8-9 godzin latwo zauwazyc kiedy ten ktos sypia.
                              To trudno udawac. Jak ktos pisuje o 3-4 rano to u niego jest 18-20. Akurat
                              przyjechal z pracy do domu. Czy trzeba geniuszu Wikula aby opisac to dwoma
                              zdaniami? Ja nuczylem sie na kazusie Hasza, ze czytanie dlugich postow nie na
                              temat jest strata czasu. Meritum mozna zawrzec w tytule. Bleble wymaga lawiny
                              slow.

                              Nawet kaczysci wydusili w koncu z siebie, ze polityka jest domena skutecznosci
                              a nie moralnosci. Mogli zawrzec sojusz z Lepperem tuz po wyborach. A wozili
                              g.wno przez wode.
                          • rycho7 To Judasz byla kobieta? 17.04.06, 09:45
                            ewa8a napisała:

                            > moja płeć także byłaby podejrzana .

                            Ja rozumiem Lukrecja Borgia, ale po co mieszala do tego wladze?
              • kaczka_balbinka [...] 13.04.06, 03:48
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                • wikul [...] 14.04.06, 21:02
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jaceq Bardzo interesująca, miejscami, dyskusja: 17.04.06, 18:27

      naukowcy.blox.pl/2006/04/Ewangelia-Judasza-czyli-nudziarstwo-gnostykow.html

      ____
      • kaczka_balbinka Re: Bardzo interesująca, miejscami, dyskusja: 17.04.06, 21:48
        Istotnie. Ciekawie pisze niejaki Nick3 oraz TobiaszCwynar.

        Popatrz jak cenna jest wolnosc slowa. Przez kilkaset lat trzymali klechy ludzi
        krotko za twarz i jeszcze rok temu wiekszosc chrzescijan, i jeszcze liczniejsza
        wiekszosc katolikow i katoli, nie zdawali sobie sprawy z tego, ze Ewangelii bylo
        wiecej niz cztery. Przez prawie dwa tysiaclecia robili ich pastuszkowie w
        bambuko. Dla wlasnego dobra nie wiedzieli bo lepiej nie wiedziec zbyt duzo. smile


        Wiedzieli natomiast ze chrzescijanstwo zawdziecza swoj sukces wlasnej sile
        przekonywania. I tu sie akurat zgodze, bo kto nie dawal sie przekonac ten po
        prostu szedl pod noz, rwany byl i lamany na kawalki, badz palony zywcem... Cale
        narody zniknely z powierzchni ziemi w wyniku tego magicznego przyciagania
        chrzescijanstwa.

        Pozdrawiam smile

        Balbinka
        • jaceq Re: Bardzo interesująca, miejscami, dyskusja: 17.04.06, 23:10

          kaczka_balbinka napisała:

          > Istotnie. Ciekawie pisze niejaki Nick3 oraz TobiaszCwynar.

          Też zwróciłem uwagę na ich posty, zwłaszcza Nicka.

          > Popatrz jak cenna jest wolnosc slowa.

          Zdążyłem już przeczytać kilka wypowiedzi czarnoksiężników, którzy są przeciwni
          wypuszczeniu "w motłoch" przekładu EJ, bo "motłoch" bez przygotowania
          (teologicznego czy scholastycznego?) mógłby ją opacznie zrozumieć i bida gotowa.
          Nic dobrego (dla czarnoksiężników) nigdy nie wynikło z uważnej lektury przez
          "motłoch" nawet Ewangelii kanonicznych. O deuteronomicznych nawet szkoda gadać.
          "Wpuść chama do biura, to atrament wypije". Pewne rzeczy powinny być dla "elit"
          only. Ileż "zła" i "nieporozumień" wynikło z ogólnodostępności takiej np. Księgi
          Henocha! A jakiż błąd popełnili Ojcowie i Doktorzy, że nie wygumkowali z ST
          takiej chociażby "Pieśni nad pieśniami"? A co sobie pomyśli lud boży, gdy
          przeczyta u Pawła, że dobry biskup to "mąż jednej żony"?
          wink))
          ____
    • bumblebee5 Re: Do sw. Judasza modlic sie bedziecie Moherki j 18.04.06, 20:31
      kaczka_balbinka napisała:

      > wkrotce smile)
      >
      > Czy wiesz juz widze tutejszych antysemitow lezacych plackiem przd figura kogos
      > bardziej obrzydliwego od Urbana, Krzysia52 i ode mnie. A przezorny zawsze
      > ubezpieczony wiec lezy przezorny plackiem, bo nigdy nic nie wiadomo jak taki
      > Judasz moze nachlapac na drodze do zycia wiecznego smile))
      >
      > Pozdrawiam smile
      >
      > Balbinka

      W Wyborczej była Ewangelia Judasza. Jeszcze nie czytałam, ale co jest? Nikt z
      Aquanetu jej nie czytał? sad
      • jaceq Re: Do sw. Judasza modlic sie bedziecie Moherki j 18.04.06, 21:05

        Żona właśnie czyta z wypiekami na twarzy...
        ____
        • sz0k Re: Do sw. Judasza modlic sie bedziecie Moherki j 18.04.06, 22:30
          Pewnie lepsze niż Harlequin i Saga Ludzi Lodu razem wzięte...
    • wesoly.5 Re: Do sw. Judasza modlic sie bedziecie Moherki j 19.04.06, 01:34
      do sw. judasza beda sie modlic TW
      z maleszka na czele
      bo to patron kapusiow
      • rycho7 tajny proces kanonizacyjny jednak byl 19.04.06, 09:47
        wesoly.5 napisała:

        > do sw. judasza beda sie modlic TW
        > z maleszka na czele
        > bo to patron kapusiow

        Dzieki, ze pusciles farbe. Watykan dotad milczal.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka