Dodaj do ulubionych

Protest Jana Nowickiego

28.10.06, 18:26
Autor: kunce
Data: 28.10.06, 12:01
------------------------------------------------------------------------------
"Spieprzajcie, dziady! Nie o „Cracovii", nie o „Wiśle” - ale o politykach
będzie.
Czy wy zatraciliście tak dalece instynkt samozachowawczy, że już nie
słyszycie, nie widzicie, nie czujecie - jak bardzo mamy was dość? Wszystkich.
Tych z lewa, prawa, centrum i rogatek. Że gardzimy waszą interpretacją prawa i
sprawiedliwości i śmiejemy się z waszych prób samoobrony, że wasza liga
przypomina piłkarską, a obywatel woli bardziej stać twardo na ziemi niż
trzymać się chybotliwej krawędzi platformy bez kół.
Na Kardynale Stanisławie Dziwiszu spoczywa obowiązek umiarkowanej w tonie
reprymendy - pod waszym adresem - my, zwyczajni grzesznicy, którzy kiedyś będą
smażyć się w piekle, mamy przynajmniej tę satysfakcję, że - wzorem prezydenta
Rzeczpospolitej - możemy twardo warknąć wam w oczy - spieprzajcie, dziady! My
chcemy żyć i pracować w spokojnym domu. Dla siebie i naszych rodzin. Nie
możemy od rana do wieczora patrzeć na twarze, które brzydną proporcjonalnie do
powiększającej się szpetoty ich wystąpień, decyzji, obłudy i zwykłych
przestępstw. Jak długo jeszcze każecie nam wami pogardzać? Ile jeszcze
usłyszymy od was oświadczeń, które nawzajem się wykluczają? Jakim prawem taki
Andrzej Lepper może „cenić ludzi szanujących prawo", skoro on sam i jego
wasale tak często się z nim rozmijają?
Ze zwykłego słowa „przepraszam”, które dla dobrze wychowanego człowieka tyle
znaczy co oddech, zrobiliście jakiś poważny oręż, odkupienie win, hasło,
sentencje wyroku, co - obok symbolicznej kwoty wpłacanej na zbożny cel - musi
się ukazać w gazetach. Śmieszni jesteście chłopaki. Peryferyjni,
prowincjonalni, zepsuci do szpiku kości. Prosimy, wydajcie sobie (za każde
pieniądze!) gazetę, tylko i wyłącznie dla siebie. W niej możecie się opluwać
do woli, popisywać rzekomą bezkompromisowością i talentami do wizjonerskiej
naprawy Rzeczypospolitej. Od pierwszej do dziesiątej. Niech wasze medialne
tuby kosztują naród nawet majątek. Nieważne, opłaci się. Ale wara od naszych
oczu, uszu i nosów. Naszymi gwiazdami niech będą: omijający Rydzyka Bóg,
artyści, zwyczajni ludzie, zwierzęta, wschody i zachody słońca, woda, ziemia,
praca, pory roku. Ale nie wy. Nie wy - na Chrystusa!!!
Nie woźcie się w opancerzonych samochodach i niech tylu „byków" w czarnych
garniturach was nie osłania. My naprawdę nie chcemy was zabić. Nie
zasługujecie nawet na to, żeby być celem uświęcającym środki. Żyjcie sobie
spokojnie w enklawie żałosnych złudzeń, ale błagamy! - na własny koszt.
Skończcie raz na zawsze z „przepraszam" i nie zawracajcie nam także dupy tym,
kto komu podał rękę, a kto komu nie. Zachowujecie się jak dzieci w
piaskownicy. Obrażacie naszą inteligencję, nudzicie nas, żenujecie,
przerażacie! A fakt, że was wybraliśmy, jest tylko jeszcze jednym powodem do
ogólnego wstydu. Okazuje się bowiem, że jesteśmy żałosnym społeczeństwem. Nie
narodem, ale właśnie... społeczeństwem. Brzydkim, nierozsądnym, rządzonym
przez jeszcze brzydszych i nieprzewidywalnych. Dzisiaj, gdy dżentelmena
zaatakował prowincjonalny fryzjer, nie można już nawet powiedzieć „Polegaj na
mnie jak na Zawiszy".
Stało się tak, że nawet nie pociesza nas mądra fraza Stanisława Jerzego Leca:
„Wszystko przemija, nawet najdłuższa żmija”.
Dążąc do osiągnięcia swoich celów, opluliście - dziady! - wielu zasłużonych
dla Polski - zacnych Polaków. Żyjących i nieżyjących. Myślę, że nie
cofnęlibyście się nawet przed podważeniem autorytetu Najważniejszego. Jedyne,
co was powstrzymuje, to polityczne wyrachowanie i moherowy lęk przed zemstą
elektoratu.
Jestem wolny, żyję w wolnym, demokratycznym kraju. Mam prawo, które wy sami
przemieniliście w obowiązek -krzyknąć... dla mnie już nie istniejecie!!! ".
Obserwuj wątek
    • pozarski Re: Protest Jana Nowickiego 28.10.06, 22:45
      Troche histeryczny,nie uwazasz? On mi sie nawet jako aktor nie podoba,a co
      dopiero trybun.
      • wikul Re: Protest Jana Nowickiego 28.10.06, 23:25
        pozarski napisał:

        > Troche histeryczny,nie uwazasz? On mi sie nawet jako aktor nie podoba,a co
        > dopiero trybun.


        Ale ma wiele racji.
        • pozarski Re: Protest Jana Nowickiego 28.10.06, 23:31
          Ma wiele racji,ale nie jest jedynym,ktory te racje artykuluje.Ma prawo robic,co
          uwaza,no i mnie sie nie musi podobac.
      • ewa8a Re: Protest Jana Nowickiego 28.10.06, 23:43
        pozarski napisał:
        > On mi sie nawet jako aktor nie podoba,a co
        dopiero trybun.

        Mnie także. To kiepski, zmanierowany, wpadający bezustannie w samozachwyt
        komediant, który od zawsze mnie irytował. O ile sobie przypominam, próbował
        nawet zostać senatorem. Ciekawa jestem, gdzie on opublikował te wypociny i skąd
        też przyszło mu do głowy, że na kapciowym Wojtyły spoczywa jakiś ,,obowiązek
        umiarkowanej reprymendy’’? Oj, ciągnie tych aktorzynów bezustannie do
        polityki, a nawet swoich uczuć nie potrafią wyrazić normalnym językiem.
        • pozarski Re: Protest Jana Nowickiego 28.10.06, 23:48
          ewa8a napisała:

          > Mnie także. To kiepski, zmanierowany, wpadający bezustannie w samozachwyt
          > komediant, który od zawsze mnie irytował. O ile sobie przypominam, próbował
          > nawet zostać senatorem. Ciekawa jestem, gdzie on opublikował te wypociny i
          skąd
          >
          > też przyszło mu do głowy, że na kapciowym Wojtyły spoczywa jakiś ,,obowiązek
          > umiarkowanej reprymendy’’? Oj, ciągnie tych aktorzynów bezustannie
          > do
          > polityki, a nawet swoich uczuć nie potrafią wyrazić normalnym językiem.
          >
          >
          Dokladnie tak chcialem napisac,ale braklo mi slow. Chyba tylko w Polsce aktorom
          sie zdaje,ze kiedy nie graja, musza grac.
        • jaceq Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 00:01
          ewa8a napisała:
          Oj, ciągnie tych aktorzynów bezustannie do polityki


          Ano, ciągnie, jak muchy do sræcza. Jeden nawet rekwizytową szablę wyciągnie w
          Zachęcie, by wszyscy widzieli jak go ciągnie. I co z tego - preziem USA nie
          zostanie, jak inny taki jeden komediant. Ani nawet wielkorzadcą Kaliforni, jak
          jeszcze znowu inny. Co najwyżej członkiem KC albo przejdzie do historii jako
          ten, który ogłosił, że "właśnie runęła komuna". To i tak "cenniejsze" niż
          życiowa przysłowiowa rola Hamleta.
          • ewa8a Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 00:08
            Zwróć uwagę na słowa :

            ,, . Naszymi gwiazdami niech będą: omijający Rydzyka Bóg,
            artyści, zwyczajni ludzie, zwierzęta, wschody i zachody słońca, woda, ziemia,
            praca, pory roku. Ale nie wy. Nie wy - na Chrystusa!!! ‘’

            Pisząc ,,artyści’’, miał najprawdopodobniej siebie na myśli. Ten człowiek
            obrzydł mi zupełnie, gdy zaczął publicznie wypowiadać się o Marcie Mesaros,
            nawiasem mówiąc uroczej i mądrej kobiecie, która nie wiedzieć czemu tkwi u boku
            tego pajaca tyle lat.
            • owca_czarna Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 09:19
              ewa8a napisała:

              > Zwróć uwagę na słowa :
              >
              > ,, . Naszymi gwiazdami niech będą: omijający Rydzyka Bóg,
              > artyści, zwyczajni ludzie, zwierzęta, wschody i zachody słońca, woda, ziemia,
              > praca, pory roku. Ale nie wy. Nie wy - na Chrystusa!!! ‘’
              >
              > Pisząc ,,artyści’’, miał najprawdopodobniej siebie na myśli. Ten c
              > złowiek
              > obrzydł mi zupełnie, gdy zaczął publicznie wypowiadać się o Marcie Mesaros,
              > nawiasem mówiąc uroczej i mądrej kobiecie, która nie wiedzieć czemu tkwi u
              boku tego pajaca tyle lat.

              A mi obrzydł zupełnie, gdy Brylska ujawniła, że podczas grania jakiejś
              'rozbieranej' sceny Casanowę Nowickiego trzeba było okiełzać w damskie rajstopy
              big_grinbig_grin A co wypowiadał się o Marcie Mesaros?

              owca_czarna
              • ewa8a Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 10:05
                > podczas grania jakiejś
                'rozbieranej' sceny Casanowę Nowickiego trzeba było okiełzać w damskie rajstopy

                Nie słyszałam o takiej metodzie. Czy to coś w rodzaju pasa cnoty ?
                W żartobliwie lekceważącym tonie wielokrotnie komentował urodę Marty Mesaros,
                przy czym przedstawiał siebie jako mężczyznę, mającego ogromne powodzenie u
                kobiet, z którego zresztą szczodrze korzysta, a Marta musi się po prostu
                pogodzić z losem, jeśli chce by zaszczycał ją swoją obecnością.
                • donna.kichotka Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 10:33
                  Oni praktycznie nigdy nie sa wierni. Albo ma sie przystojniaka, ktory
                  jest "mezem" tabunow kobiet, albo zwyklego, ale dobrego i madrego, ktory jest
                  mezem jednej wybranej kobiety. Pani Marta wybrala to pierwsze i chyba to
                  akceptuje, skoro sie nie rozwodzi. Widac laczy ich przyjazn.
                  • ewa8a Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 10:43
                    Nie wiem, czy Nowicki jest jej mężem, przez wiele lat żyli w wolnym związku.
                    Jeśli sądzisz, że nie ma mężczyzn, będących zarówno przystojnymi, jak i
                    wiernymi, to składam wyrazy współczucia, bo widocznie takiego nie spotkałaś.
                    • donna.kichotka Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 10:49
                      Powiem tyle. Dla mnie uroda nie jest najwazniejsza cecha mezczyzn (ani kobiet),
                      choc na pewno nikomu nie wadzi. W mezczyznach cenie najbardziej ich
                      inteligencje, uczciwosc, dobroc i opiekunczosc, ale takie sa moje obserwacje.
                      • ewa8a Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 10:53
                        Ja cenię także to samo plus kilka innych rzeczy. Nie twierdzę jednak, że ktoś
                        przystojny musi mieć od razu przewrócone w głowie i że kobieta musi wybierać
                        pomiędzy dobrym i brzydkim, a zmanierowanym lecz przystojnym.
                        • pozarski Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 11:28
                          Wielu aktorow jest po prostu zmanierowanych.Niektorym,jak np Olbrychskiemu czy
                          Hanuszkiewiczowi,trudno oddzielic scene w teatrze od sceny zycia.I to sa
                          efekty. Kiedys (za moich czasow) mistrzem byl Lapicki, glos stalinizmu w Polsce.
                          • ewa8a Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 11:40
                            Bardzo trafnie dobrałeś nazwiska. Najgorzej jest, gdy taki nadęty pajac z
                            przerostem, ambicji, wmówi sobie, że jest wyjątkowy i jeszcze na dodatek
                            znajdzie kobietę, która go w tym nieustannie utwierdza. Taki np. Hanuszkiewicz
                            nawet nie zdaje sobie sprawy, że dla niektórych (np. mnie) jest tylko
                            paskudnym, antypatycznym starcem.
                            • pozarski Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 12:04
                              ewa8a napisała:
                              Taki np. Hanuszkiewicz
                              > nawet nie zdaje sobie sprawy, że dla niektórych (np. mnie) jest tylko
                              > paskudnym, antypatycznym starcem.
                              >
                              Myslisz,ze jego mlodsza o,juz nie pamietam, 30?40? lat, malzonka widzi go
                              inaczej? Dla niej widocznie wazne jest byc zona Hanuszkiewicza,a nie jakas tam
                              NN.
                              • ewa8a Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 12:47
                                Jego żoną jest Cwenówna, różnica wieku chyba koło 40 lat. Kiedyś wpadł mi w
                                ręce wywiad z nią i odniosłam wrazenie, że ona autentycznie jest pod jego
                                urokiem - nie tylko cierpliwie znosi tego apodyktycznego starucha, ale jeszcze
                                na dodatek uważa go za kogoś wyjątkowego. Widać takie dziwaczki, ku uciesze
                                egocentryków także się zdarzają.
                                Badania rzeczywiście potwierdzają, że ludzie (głównie mężczyźni), bedący na
                                swieczniku uchodzą za atrakcyjnych. W rankingu najprzystojniejszych polityków
                                swego czasu prym wiódł Marcinkiewicz, a i Kaczki plasowały się w pierwszej
                                dziesiątce. Rosjanki szaleją za tym paskudnym Putinem.
                                Jak czytam te sondaże, to odnoszę wrażenie, że sama jestem jakaś nietypowa.
                                Skopiowałam sobie kiedyś artykuł, w którym słowa posłanki Beger wprawiły mnie w
                                szok :
                                ,, Odkąd zostałam posłanką, regularnie dostaję propozycje randek. Niedawno
                                jeden pan chciał, bym rzuciła dla niego męża - wyznaje "Wprost" Beger.’’
                                • pozarski Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 13:42
                                  Nie mam zdania,ale mysle,ze te kobiety jedno mowia,a drugie mysla.Wladza
                                  korumpuje.
                                • wikul Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 29.10.06, 20:03
                                  ewa8a napisała:

                                  > Jego żoną jest Cwenówna, różnica wieku chyba koło 40 lat. Kiedyś wpadł mi w
                                  > ręce wywiad z nią i odniosłam wrazenie, że ona autentycznie jest pod jego
                                  > urokiem - nie tylko cierpliwie znosi tego apodyktycznego starucha,ale jeszcze
                                  > na dodatek uważa go za kogoś wyjątkowego. Widać takie dziwaczki, ku uciesze
                                  > egocentryków także się zdarzają.
                                  > Badania rzeczywiście potwierdzają, że ludzie (głównie mężczyźni), bedący na
                                  > swieczniku uchodzą za atrakcyjnych. W rankingu najprzystojniejszych polityków
                                  > swego czasu prym wiódł Marcinkiewicz, a i Kaczki plasowały się w pierwszej
                                  > dziesiątce. Rosjanki szaleją za tym paskudnym Putinem.
                                  > Jak czytam te sondaże, to odnoszę wrażenie, że sama jestem jakaś nietypowa.
                                  > Skopiowałam sobie kiedyś artykuł,w którym słowa posłanki Beger wprawiły mniew
                                  > szok :
                                  > ,, Odkąd zostałam posłanką, regularnie dostaję propozycje randek. Niedawno
                                  > jeden pan chciał, bym rzuciła dla niego męża - wyznaje "Wprost" Beger.’&#
                                  > 8217;


                                  W tym wypadku Begerowej wierzę. Rosjanki kochają Putina, Polki (jeśli wierzyc
                                  mediom) kochają Niemczyka.
                              • taras10 Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 30.10.06, 23:44
                                Jestes zazdrosny, pozarski. Zazdrosny o kogos, kto ma osobowosc. Zaloze sie, ze
                                nie masz ani zony, ani kochanki, ani po prostu dupy. Wyobraz sobie, ze
                                dwudziestolatce zainteresowanej teatrem moze "stanac" na
                                osiemdziesiecioletniego Hanuszkiewicza, a nigdy na ciebie.
                                Mozesz sobie wyobrazic?

                                pozarski napisał:

                                > ewa8a napisała:
                                > Taki np. Hanuszkiewicz
                                > > nawet nie zdaje sobie sprawy, że dla niektórych (np. mnie) jest tylko
                                > > paskudnym, antypatycznym starcem.
                                > >
                                > Myslisz,ze jego mlodsza o,juz nie pamietam, 30?40? lat, malzonka widzi go
                                > inaczej? Dla niej widocznie wazne jest byc zona Hanuszkiewicza,a nie jakas
                                tam
                                > NN.
                                • pozarski Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 31.10.06, 00:12
                                  Heheh
                                • pozarski Teraz wiem,co cie tarasie tak rozezlilo: 31.10.06, 22:36
                                  Re: "The Times" antysemicki?
                                  Mialo byc: "W powojennej Polsce 30 procent ubekow pochodzenia zydowskiego
                                  znecalo sie nad reszta spoleczenstwa".
                                  autor: taras10 2006-08-31 10:06:15
                          • taras10 Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 30.10.06, 23:37
                            Jak zwykle masz duzo do powiedzenia na kazdy temat. I na wiekszosc tematow masz
                            swoje zdanie. Pieprzysz farmazony, tak to sie nazywa. Ponizsze jest tego
                            przykladem. Jestes dyskutantem, Pozarski. Dyskutantem za kazda cene. Zalosne.


                            >Wielu aktorow jest po prostu zmanierowanych.Niektorym,jak np Olbrychskiemu czy
                            > Hanuszkiewiczowi,trudno oddzielic scene w teatrze od sceny zycia.I to sa
                            > efekty. Kiedys (za moich czasow) mistrzem byl Lapicki, glos stalinizmu w
                            Polsce
                            • ewa8a Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 30.10.06, 23:46
                              >Jak zwykle masz duzo do powiedzenia na kazdy temat. I na wiekszosc tematow
                              masz swoje zdanie. Pieprzysz farmazony, tak to sie nazywa. Ponizsze jest tego
                              przykladem. Jestes dyskutantem, Pozarski. Dyskutantem za kazda cene. Zalosne.


                              Dziwnym byłby forumowy dyskutant, który nie ma nic do powiedzenia, nie
                              uważasz ? Ta zabawa właśnie na tym polega, by przedstawiać swoje opinie. A
                              trudno wymienionym przez Pozarskiego aktorom nie zarzucić skłonności do
                              fanaberii.

                              -
                              ,,Nie byłoby tego, co teraz jest w Polsce, nie byłoby tej próby naprawy
                              Rzeczypospolitej, gdyby nie ojciec dyrektor'' - premier J.Kaczyński
                            • pozarski Re: Taki juz los zon bardzo przystojnych facetow 31.10.06, 00:14
                              taras10 napisał:

                              > Jak zwykle masz duzo do powiedzenia na kazdy temat. I na wiekszosc tematow
                              masz
                              >
                              > swoje zdanie. Pieprzysz farmazony, tak to sie nazywa. Ponizsze jest tego
                              > przykladem. Jestes dyskutantem, Pozarski. Dyskutantem za kazda cene. Zalosne.
                              >
                              A niby dlaczego zalosne?Tez dyskutujesz(co prawda jedyne,co masz do
                              powiedzenia,to na moj temat,ale dobre i to;znaczy potrafisz pisac).
                • owca_czarna Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 13:11
                  ewa8a napisała:

                  > > podczas grania jakiejś
                  > 'rozbieranej' sceny Casanowę Nowickiego trzeba było okiełzać w damskie rajstopy
                  >
                  > Nie słyszałam o takiej metodzie. Czy to coś w rodzaju pasa cnoty ?

                  Wypowiedź Brylskiej na temat warunków, które postawiła przy zagraniu sceny
                  łóżkowej z Nowickim słyszałam aż dwukrotnie w telewizyjnych z nią wywiadach. To
                  było przy nakręcaniu śmiałych jak na ówczesne czasy, scen do filmu "Anatomia
                  miłości". Dlaczego jednak życzyła sobie niewidzialnego dla widzów pasa cnoty dla
                  Nowickiego nie powiedziała, no ale nietrudno się domyślać big_grin W każdym bądź razie
                  Brylska w bardzo, ale to w bardzo złym świetle opisywała zadufka Nowickiego,
                  jako człowieka i aktora.

                  > W żartobliwie lekceważącym tonie wielokrotnie komentował urodę Marty Mesaros,
                  > przy czym przedstawiał siebie jako mężczyznę, mającego ogromne powodzenie u
                  > kobiet, z którego zresztą szczodrze korzysta, a Marta musi się po prostu
                  > pogodzić z losem, jeśli chce by zaszczycał ją swoją obecnością.


                  Wymyśliłam, że być może pod wpływem Pani Marty Meszaros i ostatnich wydarzeń na
                  Węgrzech Nowicki chciał zabłysnąć i zaprotestować przeciwko temu co się dzieje u
                  nas. A że wyszło jak wyszło to inna sprawa.

                  pozdrawiam

                  owca_czarna
                  • ewa8a Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 15:27
                    owca_czarna napisała:

                    > Wymyśliłam, że być może pod wpływem Pani Marty Meszaros i ostatnich wydarzeń
                    na Węgrzech Nowicki chciał zabłysnąć i zaprotestować przeciwko temu co się
                    dzieje u nas. A że wyszło jak wyszło to inna sprawa.

                    Bardzo prawdopodobne jest to, co Ci przyszło do głowy Owieczko. No i umyślił
                    sobie przy okazji, że dobrze byłoby powiedzieć o tym co mu leży na wątrobie nie
                    tylko Marcie. W ten sposób zapoznał opinię publiczną ze swoim gniotem.
              • wikul Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 19:54
                owca_czarna napisała:

                > A mi obrzydł zupełnie, gdy Brylska ujawniła, że podczas grania jakiejś
                > 'rozbieranej'sceny Casanowę Nowickiego trzeba było okiełzać w damskie rajstopy


                To niezupełnie tak. Ogladałem ten program Drzyzgi (z udziałem Brylskiej i
                Nowickiego) kilka razy. Brylska rzeczywiscie miała zagrać rozbieraną rolę
                ale z niewymienianym w audycji partnerem. Ponieważ ma swoje zasady, wpadła
                na pomysł by zastosować po odpowiedniej adaptacji wspomniane rajstopy.
                Zastosowano je i podobno scena sie udała. Nowicki natomiast niezmiernie sie
                dziwił i obsmiał takie postepowanie. Twierdził że aktor jest osobą do wynajecia
                i powinien wykonywać to co od niego zażąda reżyser (łącznie ze swym ciałem).
                Pretekstem do całej dyskusji było zdarzenie opowiedziane przez pewną aktorkę
                (niestety nie pamietam nazwiska)która na planie została niemal zgwałcona dla
                osiagnięcia odpowiedniego artystycznego efektu. Nowickiego popierali: reżyser
                Federowicz i pewien nie znany mi aktor krakowski.
                Uważam że Nowicki w tym wypadku miał rację bo gdy ktoś decyduje sie na karierę
                aktorska musi zdawać sobie sprawę z ryzyka zawodowego. Trudno zmieniać
                scenariusz gdy ktoś nie chce sie rozbierać na planie.
                • owca_czarna Re: Protest Jana Nowickiego 30.10.06, 13:37
                  wikul napisał:

                  > owca_czarna napisała:
                  >
                  > > A mi obrzydł zupełnie, gdy Brylska ujawniła, że podczas grania jakiejś
                  > > 'rozbieranej'sceny Casanowę Nowickiego trzeba było okiełzać w damskie raj
                  > stopy
                  >
                  >
                  > To niezupełnie tak. Ogladałem ten program Drzyzgi (z udziałem Brylskiej i
                  > Nowickiego) kilka razy. Brylska rzeczywiscie miała zagrać rozbieraną rolę
                  > ale z niewymienianym w audycji partnerem. Ponieważ ma swoje zasady, wpadła
                  > na pomysł by zastosować po odpowiedniej adaptacji wspomniane rajstopy.
                  > Zastosowano je i podobno scena sie udała. Nowicki natomiast niezmiernie sie
                  > dziwił i obsmiał takie postepowanie. Twierdził że aktor jest osobą do wynajecia
                  >
                  > i powinien wykonywać to co od niego zażąda reżyser (łącznie ze swym ciałem).
                  > Pretekstem do całej dyskusji było zdarzenie opowiedziane przez pewną aktorkę
                  > (niestety nie pamietam nazwiska)która na planie została niemal zgwałcona dla
                  > osiagnięcia odpowiedniego artystycznego efektu. Nowickiego popierali: reżyser
                  > Federowicz i pewien nie znany mi aktor krakowski.
                  > Uważam że Nowicki w tym wypadku miał rację bo gdy ktoś decyduje sie na karierę
                  > aktorska musi zdawać sobie sprawę z ryzyka zawodowego. Trudno zmieniać
                  > scenariusz gdy ktoś nie chce sie rozbierać na planie.


                  Hmmmm gdy ja oglądałam Brylską /ale na pewno nie u Drzyzgi/ to nie było
                  Nowickiego. Być może u Drzyzgi nie chciała robić Playboyowi wstydu i
                  przemilczała, że to o niego chodzi big_grinbig_grin

                  A poza tym należy wspomnieć, że to był początek lat 70-tych kiedy to niewielkie
                  odkrycie dekoltu już pobudzało fantazje niejednego faceta big_grin I tak Brylska
                  zdecydowała się na szalony krok w tej materii, wszak była piękną kobietą no i
                  aktorką. Dzisiejsze hollywoodzkie gwiazdy też maja swoje muchy w nosie.

                  A o jakim ryzyku zawodowym napisałeś ? O zgwałceniu na planie filmowym?

                  owca_czarna
                  • wikul Re: Protest Jana Nowickiego 30.10.06, 18:17
                    owca_czarna napisała:

                    > Hmmmm gdy ja oglądałam Brylską /ale na pewno nie u Drzyzgi/ to nie było
                    > Nowickiego. Być może u Drzyzgi nie chciała robić Playboyowi wstydu i
                    > przemilczała, że to o niego chodzi big_grinbig_grin


                    Gdyby o niego chodziło to by sie pochwalił a na rajtuzy pewnie by sie nie
                    zgodził.


                    > A poza tym należy wspomnieć,że to był początek lat 70-tych kiedy to niewielkie
                    > odkrycie dekoltu już pobudzało fantazje niejednego faceta big_grin I tak Brylska
                    > zdecydowała się na szalony krok w tej materii, wszak była piękną kobietą no i
                    > aktorką. Dzisiejsze hollywoodzkie gwiazdy też maja swoje muchy w nosie.
                    > A o jakim ryzyku zawodowym napisałeś ? O zgwałceniu na planie filmowym?
                    >
                    > owca_czarna


                    Niewielkie odkrycie dekoltu ZAWSZE pobudza wyobraźnie mądrych mężczyzn.
                    Prymitywom trzeba wywalać kawę na ławę. Niestety, kobietom wydaje się że
                    jest odwrotnie i wystawiają na widok publiczny brzuchy, piersi i pośladki.
                    Nie przesadzaj z purytanizmem lat siedemdziesiątych. Już w sześcdziesiatych
                    BB paradowała w wielu filmach na golasa. Niektóre z nich docierały nawet do
                    Polski. M.in.pamietam film p.t."Pogarda", naładowany erotyzmem i golizną.
                    Brylska na tle innych aktorek wyróżniła sie i wyróżnia do tej pory. Miała
                    swoje zasady i była im zawsze wierna. Jak w życiu. Jednak wiekszość aktorek
                    dla kariery zrobiła by prawie wszystko.
                    Ryzyk zawodowych w zawodzie aktora jest pełno. Zgwałcenie należy chyba do
                    najrzadszych. Najczęstsze to kontuzje. Rany, złamania, oparzenia, obicia czy
                    obtarcia zdarzają sie nagminnie.
                    Pzdr.
      • europitek Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 15:48
        I tenisista z niego też marny.
        • wikul Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 20:06
          europitek napisał:

          > I tenisista z niego też marny.



          Dobry tenisista o tym nazwisku żył wcześniej.
    • ewa8a Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 10:36
      Przeczytałam na FK wątek, z którego zaczerpnąłeś ten cytat i stwierdzam, że
      większość osób popada w dziwne podniecenie, bo jakiś aktor napisał durny tekst.
      Zgadzam się z tym, co chciał powiedzieć – spieprzajcie dziady i na tym powinien
      zakończyć swój wywód. Drażni mnie nadęty styl jego pisaniny, nie lubię, gdy
      ktoś używa słowa ,,my’’, gdy nikt go tego nie upowaznił. W większości te pełne
      egzaltacji zdania pozbawione są logiki. O Dziwiszu i obowiązku, jaki na niego
      nałozył Nowicki juz napisałam, o tym, kto ma być naszą gwiazdą (artyści, praca,
      pory roku!!!)także, zwrócę więc uwagę na inne mądrości – np :

      ,, Jakim prawem taki
      Andrzej Lepper może „cenić ludzi szanujących prawo", skoro on sam i jego
      wasale tak często się z nim rozmijają?’’

      Cenić może każdy, nie jest do tego potrzebne żadne prawo, święte oburzenie
      zupełnie nie na miejscu. Mógłby oburzać się, że Lepper tego prawa nie
      respektuje, ale grzmieć, że nie ma prawa kogoś cenić ?!

      ,, Prosimy, wydajcie sobie (za każde
      pieniądze!) gazetę, tylko i wyłącznie dla siebie. W niej możecie się opluwać’’

      A gdyby tak wydawali sobie gazetkę, albo prowadzili dialogi wyłącznie w Radiu
      Maryja, płakałby, że nie jest poinformowany.

      ,, Niech wasze medialne tuby kosztują naród nawet majątek. Nieważne, opłaci
      się.’’

      Majatek narodowy to juz ten ekonomista z bożej łaski niech lepiej zostawi w
      spokoju. Ja, jako część narodu nie życzę sobie, by majątek, w którego
      wytwarzaniu mam swój udział, szedł na te tuby.

      ,, My naprawdę nie chcemy was zabić''

      Skąd on moze wiedzieć, co chcą zrobić inni? Ja np. miewam różne myśli, patrząc
      na ekipę rządzącą.

      ,, Żyjcie sobie spokojnie w enklawie żałosnych złudzeń, ale błagamy! - na
      własny koszt

      Niczego nowego nie odkrył. To przecież normalne, że każdy powinien żyć na
      własny koszt i jest dziecinadą przypominanie mu rzeczy tak oczywistych.Nie
      potrzeba żadnych gorliwych apeli, by innym to uswiadomić.

      Pan Nowicki chciał zabłysnąć w roli mentora, a jak zwykle wyszedł na żałosnego
      pajaca.
      • billy.the.kid Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 13:43
        co napisał-to jego brocha.
        w jednym się zgadzam-stado goryli wokół wybrańców-żeby plebs im na
        wypielegnowane nagniotki przypadkiem nie nadepnął.
        śmieszne .premier cyrankiewicz- znienawidzony przez naród-miał ochroniarzy i
        regularnie im się urywał.
      • palnick Re: Protest Jana Nowickiego 31.10.06, 18:37
        ewa8a napisała:

        > Pan Nowicki chciał zabłysnąć w roli mentora, a jak zwykle wyszedł na
        żałosnego pajaca.
        >
        >
        --------
        To jedno zdanie wystarczy w tej sprawie. Po co tyle postów?
    • ewka5 Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 14:09
      zadziwiajacy jestescie Niektorzy.

      Skad bierze sie w Was ta niesamowita sklonnosc i szybkosc do wystawiania
      jedynie slusznych cenzurek, hm?

      Ewo8, kiedy pozyjesz dluzej niz dwadziescia lat, pochodzisz do szkol, poczytasz
      troche ksiazek, nazbierasz wiecej doswiadczen, otworzysz oczy i uszy i
      zaczniesz - w co gleboko wierze - nie tylko patrzec, ale i widziec, nie tylko
      sluchac, ale i slyszec (ufam, ze te roznice tez zaczniesz niebawem dostrzegac),
      to - jestem pewna - nadejdzie dzien, w ktorym przestaniesz postrzegac ten swiat
      tylko poprzez stereotypy, ktore - uwaga! - maja te wlasciwosc, ze z czasem moga
      przerodzic sie w uprzedzenia, a te juz sa bardzo niebezpieczne.


      • wala.waleczna Te baby wredne są 29.10.06, 14:18
        Żadnej nie przyszło do pięknej główki, że Nowicki miał prawo zaprotestować jako
        obywatel Kaczorlandu, jako wiekszość z nas protestuje. Różnica polega na tym,
        że my protestujemy na forum a jego protest wydrukowała gazeta. Wniosek, który
        się nasuwa jest taki, że nie ważne są racje w tym proteście tylko kto je
        wygłasza.
        wala
        • pozarski Re: Te baby wredne są 29.10.06, 14:26
          wala.waleczna napisała:

          > Żadnej nie przyszło do pięknej główki, że Nowicki miał prawo zaprotestować
          jako
          >
          > obywatel Kaczorlandu, jako wiekszość z nas protestuje. Różnica polega na tym,
          > że my protestujemy na forum a jego protest wydrukowała gazeta. Wniosek, który
          > się nasuwa jest taki, że nie ważne są racje w tym proteście tylko kto je
          > wygłasza.
          > wala
          Nie tylko baby i przyszlo do glowy.Nie chodzi o to, co mowi,ale jak to co mowi,
          mowi.Styl to, jak wiadomo, czlowiek,a styl tego,jak slusznie mowi
          Ewa8a,komedianta, jest po prostu do kitu.
      • pozarski Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 14:22
        ewka5 napisała:

        > zadziwiajacy jestescie Niektorzy.
        >
        Ty mnie zadziwiasz.Ton twojej wypowiedzi jest dokladnie taki sam jak tego
        aktorzyny.Nic,tylko pouczac innych.Wez sie w garsc,poczytaj troche ksiazek,idz
        do szkoly i naucz sie zyc jak czlowiek spoza tlumu.
        • wikul Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 20:18
          pozarski napisał:

          > Ty mnie zadziwiasz.Ton twojej wypowiedzi jest dokladnie taki sam jak tego
          > aktorzyny.


          Możesz nie lubić Nowickiego, może ci sie nie podobać jego egzaltacja, narcyzm
          i kabotynizm ale to nie upoważnia do określania go aktorzyną. To dobry aktor.
          P.S. Jak w takim razie nazwał byś dziesiatki aktorów grajacych w serialach nie
          majacych pojęcia o deskach scenicznych ?
          • pozarski Re: Protest Jana Nowickiego/ Wikule, 29.10.06, 21:24
            w ogole nie ogladam telewizji,wiec nie mam pojecia o polskich serialach.Innych
            tez nie ogladalem(poza Dallas,ale to bylo baaaardzo dawno).
      • ewa8a Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 15:22
        >Skad bierze sie w Was ta niesamowita sklonnosc i szybkosc do wystawiania
        jedynie slusznych cenzurek, hm?

        No właśnie, skąd się to w tobie wzięło ?
        Nie zapytam nawet, skąd przyszło ci do głowy, że w mojej wypowiedzi są jakieś
        stereotypy, tylko zaproponuję, byś zajrzała do słownika wyrazów obcych. Nie
        zapytam także, skąd bierze się taki tupet, by obcej osobie udzielać tonem
        kaznodziei rad i pouczeń i przepowiadać, co będzie, gdy zrobi to, co ty sobie
        umyślisz, bo tylko ty widzisz, słyszysz, postrzegasz świat, skończyłaś 20lat i
        jakąś szkołę. Z wypowiedzią, z którą się nie zgadzasz, możesz polemizować
        (polemika polega na przedstawianiu argumentów, a nie na prawieniu morałów),
        ale skoro wolisz wysnuwać nonsensowne wnioski, najlepiej nie pisz nic, bo
        sama widzisz, jaki jest tego efekt.
        • ewka5 Re: Protest Jana Nowickiego 29.10.06, 16:01
          czy mowilam cos w podobie - sluchac ale nie slyszec? Mowilam juz.
    • ada08 No, co tam powiedział, to powiedział ... 29.10.06, 16:28
      ... u cioci na imieninach.

      Jedno zdanie jest dla mnie jednak niezrozumiałe:

      "Dzisiaj, gdy dżentelmena zaatakował prowincjonalny fryzjer, nie można już
      nawet powiedzieć „Polegaj na mnie jak na Zawiszy".

      O co tu chodzi? To prowincjonalny fryzjer nie może być dżentelmenem?!
      Nie rozumiem tej pogardy dla uczciwych pracowników (choćby i prowincjonalnych)
      grzebienia i nożyczek. Nie chcę tu panu Nowickiemu przypominać, ale jednak
      muszę, że kiedyś aktorów, po smierci, grzebano w niepoświęconej ziemi, ale
      zwalczyliśmy te przesądy klasowe, którym pan Nowicki jednak hołduje, jak widać,
      co jest przykre dla mnie chociaż nie jestem fryzjerką ani tym bardziej
      fryzjerem.

      Uważam, że pan Nowicki to niezły aktor, na przykład w "Magnacie" Bajona dobrze
      zagrał, ale " ... nikt nie jest wolny od mówienia bzdur, źle jest tylko gdy
      traktuje je poważnie" napisał pewien filozof i tu mamy tego przykład.

      Na koniec jednak pan Nowicki, porzucając irytującą formę "MY",
      zakrzyknął: "Jestem wolny, żyję w demokratycznym kraju ..."

      No i dobrze, i o to chodzi proszę pana Nowickiego, o to chodzi.
      Pozdrawiam.
      a.
      • wikul Jestem za, a nawet przeciw... 29.10.06, 21:14
        W wielu aspekatach zgadzam sie z Nowickim
        Autor: orwella
        Data: 29.10.06, 09:38
        --------------------------------------------------------------------------------
        Polityka stala sie wulgarna wolna amerykanka, ale byc moze taka jest natura
        mlodej demokracji. Jednak najwiekszym problemem Polski jest to, IMO, ze
        zostala ona rozgrabiona przez nomenklaturowo-eskeckie mafie oraz mafie
        globalnej finasjery, dzieki czemu stracila swoj caly kapital i stala sie
        kolonia. Czy obecne wojny politykow to tylko wojny o zlob, czy w przypadku
        PiS takze walka po odzyskanie przez Polske ekonomicznej wolnosci - to sie
        okaze.

        A Nowicki jest bardzo przystojny.smile
        www.filmpolski.pl/fp/index.php/111233
        • jaceq Re: Jestem za, a nawet przeciw... 30.10.06, 00:30
          wikul napisał:

          > Autor: orwella
          > "A Nowicki jest bardzo przystojny.smile"

          Dziwne. Zawsze sądziłem, że ideałem urody tego typu panienek jest Filipski.
        • palnick Re: Jestem przeciw... 30.10.06, 19:22
          List do pajaca Jan Nowickiego.

          Autor: nielubiegazety2

          Data: 29.10.06, 08:32


          Człowieku kultury i sztuki, WIELKI ESTETO zamknij się.

          Nie wypowiadaj się o polskim społeczeństwie bo w czasach prlu (wymawiać jak
          splunięcie) nie żyliśmy w tym samym kraju i wolnej Polsce też nie żyjemy w tym
          samym kraju.

          Przejdźmy do konktertów. Moje świadome przeżywanie prlu rozpoczęło się w
          drugiej połowie lat '70. Pan był już wtedu znanym aktorem. Znanym i uznanym.
          Nawet przez prlowski Złoty Krzyż Zasługi.
          My nie żyliśmy w tym samym kraju gdyż domyślam się że żył pan nieestetyczną
          prozą ówczesnego społeczeństwa.
          Przed świętami nie stał Pan na mrozie kilkanaście godzin po kawałek szynki,
          Nie odchał się Pan miesiącami w kolejce po nieestetyczną meblościankę,
          estetyczny fotel kontiki, telewizor.
          Nie wbiegał Pan po schodach domu towarowego, po firanki, radio, czy kupon
          bielskiej wełny.
          Nie dodawał pan codziennie do herbaty popularnej obierzyn z jabłek by ten mocz
          Breżniewa dało się pić bez zwymiotowania.
          Nie jadł Pan kaszanki w bloku.
          Czy czuł Pan obrzydzenie z tego powodu, że żyje pan w kraju rządzonym przez
          PZPR zamontowaną przez ZSRR, że wybory to farsa, wolnośc to niewola, ze musi
          pan chdzić ulicami Dzierżyńskiego, Marchlewskiego, Nowotki, Rewolucji
          Październikowej, Armii Czerwonej.
          Czy czuł Pan obrzydzenie do państwa w którym, na lekcjach historii zdrajcy
          przedstwawiani są jako bohaterowie i odwrotnie, modercy zbawcami.
          Czy kiedykolwiek szedł Pan w prlu w wieńcu chwały - nawleczonym na sznurek
          szarym papierze toaletowym.
          Czy brakło kiedyś Panu pasty do zębów, proszku do prania.
          Czy czuł Pan obrzydzenie z powodu uczestniczenia na szkolnym apelu z okazji
          rewolucji październikowej, 1-maja. O pochód nie pytam, bo NIGDY nie
          uczestniczyłem w czasach świadomie przeżywałem prl.

          Doznał Pan tych wszystkich upokorzeń?
          Ośmielam się wątpić.

          Dlaczego wspominam prl. Bo wtedy i naród i społeczeństwo było codziennie
          upokarzane na nieprawdopodobną skalę, a Pańskiego głosu protestu nie
          słyszałem. Ale nawet i to, nie jest powodem tego, że tłumaczę Panu czym był
          prl. Powódem jest to, że nie słyszałem Pańskiego oburzenia, gdy w WOLNEJ!!!!
          Polsce pewien estetyczny, błękitnooki, peerelowski śmieciuszek (śmieciuszek -
          ze względu na wiek) zataczał się pijany nad grobami polskich oficerów w
          miejscu, które jest nie tylko cmentarzem wojskowym, ale miejscu, które jest
          symbolem holokaustu, jaki przeprowadzał pewien estetyczny Pan, czczony przez
          największych ludzi nauki, kultury i sztuki XX w.

          Czy ja kiedykolwiek usłyszałem by aktor Nowicki oburzył się na ludzi, którzy
          władców i zbirów prlu w WOLNEJ Polsce namszczają na ludzi honoru, patriotów,
          domagają się dla nich amnestii nich i amnezji o tych czasach, np. za pomocą
          załganych do cna, acz popularnych w prlu seriali, dalej chcą zakłamywać
          historię.

          Nawet nie mam zamiaru pisać o czasach wolnej Polski. Gdyż tępota umysłowa
          która wyziera z Pańskiego protestu, wyraźnie wskazuje na intelektualną
          impotencję. Więc nie będę się wysilał.

          Powtórzę. Zamknij się i spieprzaj estetyczny dziadu.
          • jaceq Re: Jestem przeciw... 30.10.06, 21:34
            palnick napisał:

            a w zasadzie to nielubiegazety2 ("wymawiać jak splunięcie") napisał...

            Nie będę omawiał całości. Czytuję tego pana czasem. Skupię się na fragmencie od
            "kilkunastu godzin na mrozie po kawałek szynki" do "kaszanki w bloku".
            Wprawdzie nie wiem, w jakim to okresie swego życia zaczął Autor "świadomie"
            rozkoszować się prlem, nie jest mi też znany smak "kaszanki z bloku" ani
            "herbaty popularnej" (o dziwo, wolałem inne prlowskie gatunki, które raczej
            zawsze można było dostać w sklepie bez problemów, kolejek, kartek ani zapisów,
            ale to widocznie rzecz gustu, że Autor preferował "popularną"). Znając jednak
            wylewną niechęć Autora do Balcerowicza, wylewającą się z licznych Jego postów
            trochę mnie dziwi Jego równoczesna niechęć do kaszanki i popularnej. Przecież to
            nonsens, Palnicku, nie sądzisz? Najpierw pisać, że Balcerowicz jest "be" a potem
            - że blokowa kaszanka też jest "be".

            A jednak, po "proteście" Nowickiego ktoś mógł napisać jeszcze zabawniejszy
            "protest przeciwko protestowi" wink)
      • jaceq Re: No, co tam powiedział, to powiedział ... 30.10.06, 00:34
        ada08 napisała:
        > Jedno zdanie jest dla mnie jednak niezrozumiałe:
        > "Dzisiaj, gdy dżentelmena zaatakował prowincjonalny fryzjer, nie można już
        > nawet powiedzieć „Polegaj na mnie jak na Zawiszy".
        > O co tu chodzi?

        Być może chodziło mu o Listkiewicza "dżentelmen" i Ryszarda F. pseudonim
        "Fryzjer". Piłka nożna. "Akta (czy też może: szafa) Fryzjera". Te rzeczy.
        • ada08 Re: No, co tam powiedział, to powiedział ... 30.10.06, 09:52
          jaceq napisał:

          >
          > Być może chodziło mu o Listkiewicza "dżentelmen" i Ryszarda F. pseudonim
          > "Fryzjer". Piłka nożna. "Akta (czy też może: szafa) Fryzjera". Te rzeczy.
          >

          Aaaa ... dzięki za wyjaśnienie. A mnie, popatrz, wyobraźnia poniosła i już jej
          oczami widziałam wielkie wzburzenie w środowisku fryzjerów, protesty, pikiety,
          marsze, żądania od Nowickiego przeprosin (frakcja radykalna żąda przeprosin
          całej populacji fryzjerów, frakcja umiarkowana - tylko fryzjerów
          prowincjonalnych itd). Ale skoro jest tak jak mówisz to i lepiej, bo po co nam
          kolejne niepokoje społeczne smile
          a.
          • jaceq Re: No, co tam powiedział, to powiedział ... 30.10.06, 21:41
            ada08 napisała:
            > bo po co nam kolejne [fryzjerów] niepokoje społeczne smile

            Oczywiście. Lepiej niech siedzą spokojnie na tyłkach i płacą tantiemy ZAiKSowi
            za słuchanie radia.

            Tak się zająłem tym "Fryzjerem" i "dżentelmenem", że zapomniałem o tym Zawiszy.
            Przyznam, że ta część skrótu myślowego nie jest dla mnie do końca jasna ale nie
            wykluczam, że może chodzić o Zawiszę Bydgoszcz.
            • hasz0 Polityk to zawsze aktor A aktor b. rzadko polityk 31.10.06, 14:18
              Jan Nowicki zagrał łatwo rolę polityka
              (premiera Węgier Imre Nagya)
              bo nie wiedział, że polityk to przede wszystkim aktor...

              "Najtrudniej jest zagrać ekspedienta, fryzjera, żeby był interesujący.
              Natomiast premiera gra się łatwiej" - powiedział aktor.

              Film opowiada historię życia Imre Nagya, premiera rządu węgierskiego, który
              poparł powstanie 1956 r. Po jego upadku został skazany na karę śmierci i
              stracony. Pochowano go na śmietniku. Bohater w młodości był komunistą,
              członkiem plutonu egzekucyjnego cara Mikołaja II i jego rodziny, następnie
              członkiem NKWD. Po II wojnie światowej brał udział w tworzeniu rządu
              komunistycznego na Węgrzech.
              • wikul Re: Polityk to zawsze aktor A aktor b. rzadko po 31.10.06, 17:54
                Nie zgadzam sie z tym tytułowym stwierdzeniem ale ciekawe rzeczy przypomniałeś
                o Imre Nagy. Pozwalam sobie tylko uzupełnić że przed smiercią został haniebnie
                przez komunistów, zdradzony.
                P.S. Zobacz na daty i godziny ostatnich postów, jak to forum umiera. Zaledwie
                kilka postów dzisiejszych. A gdyby nie Kretyn, byłoby jeszcze gorzej.
                Gdzie sie rozpierzchło to towarzystwo ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka