wolfen 04.06.03, 00:20 Jestem bardzo ciekaw waszych opinii. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Ap-solut Opinia IP: *.enterpol.pl 04.06.03, 00:22 Zależy jaką sprawiedliwość lubisz. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Opinia 04.06.03, 00:24 A czy podatek w ogóle może być sprawiedliwy? I co to jest sprawiedliwość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolin kertiz Reakcja IP: *.enterpol.pl 04.06.03, 00:57 wolfen napisał: > A czy podatek w ogóle może być sprawiedliwy? Wedle mojego poglądu na sprawę sprawiedliwości i podatków - mogą one być niesprawiedliwe (i często są takie). Warto dążyć do tego, by system podatkowy był relatywnie sprawiedliwy. > I co to jest sprawiedliwość? Mój komentarz. Dobrze jest mieć jakąś koncepcję spraiedliwości. pozdrawiam karolinator Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Reakcja 04.06.03, 10:43 Okay, ale wobec tego jak powinien wyglądać relatywnie sprawiedliwy system podatkowy? Podatek liniowy? A może pogłówny? A co z podatkami pośrednimi i lokanymi, no i oczywiście setką innych, ukrytych podatków, które podatkami się nie nazywają, ale są nimi de facto - vide różnego rodzaju przymusowe opłaty, np. za parkowanie samochodów itd.? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ko li nkertiz Chętnie odpowiem IP: *.enterpol.pl 06.06.03, 19:37 wolfen napisał: > Okay, ale wobec tego jak powinien wyglądać relatywnie sprawiedliwy system > podatkowy? Podatek liniowy? A może pogłówny? A co z podatkami pośrednimi i > lokanymi, no i oczywiście setką innych, ukrytych podatków, które podatkami się > nie nazywają, ale są nimi de facto - vide różnego rodzaju przymusowe opłaty, > np. za parkowanie samochodów itd.? Jestem przeciw: (1) likwidacji państwa, (2) likwidacji podatków a próbach oparcia państwa na innych dochodach (i tak by musiały to być instrumenty parapodatkowe [np. cła], zreszta wymyślic można dowolnie nierealistyczny projekt, np. dobrowolne składki: stwórzmy za to nowoczesne wojskowe siły powietrzne...), (3) oparciu dochodów państwa na połączeniu podatku pogłównego z majątkowo-katastralnym. Jestem zdecydowanie przeciwko państwu socjalno-biurokratycznemu z wielostawkowym vat-em i wielostawkową progresją podatku dochodowego (4). Jestem za bezpłatnym poruszaniem sie i zatrzymywaniem w ramach przewidzianych przez prawo i zgodnie z ustawionymi przez uprawnine służby znakami po/na drogach i placach publicznych, gminnych państwowych, komunalnych. Jak widać nie palę się do przesadnej prywatyzacji infrastruktury, do prywatyzacji siatki dróg i jestem przeciw biletom,opłatom i winietom (5). Jestem za liniowym. Jestem (6) przeciwko obowiązkowym ubezpieczeniom emerytalnym, zabieraniu ludziom pieniędzy na ZUS i prywatna firmę, zwaną wybranym funduszem emerytalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Opinia 04.06.03, 00:25 Gość portalu: Ap-solut napisał(a): > Zależy jaką sprawiedliwość lubisz. Jaką by nie lubił to podatek zawsze niesprawiedliwy jest, nawet ten liniowy. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Opinia 04.06.03, 00:26 Niektórzy twierdzą, że jedynym sprawiedliwym podatkiem jest pogłówny. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Opinia 04.06.03, 00:28 wolfen napisał: > Niektórzy twierdzą, że jedynym sprawiedliwym podatkiem jest pogłówny. Tylko, niektórzy. Można mówić o lepszym lub gorszym, ale zawsze on będzie niesprawiedliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Opinia 04.06.03, 00:29 No dobra, czy chcesz mi przez to powiedzieć, że można się obejść bez podatków? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Opinia 04.06.03, 00:32 wolfen napisał: > No dobra, czy chcesz mi przez to powiedzieć, że można się obejść bez podatków? Nie, tylko tyle, że kryterium sprawiedliwości nie wystarczy do oceny podatku liniowego czy innego. NP wyznacz sprawiedliwy podatek pogłówny dla mnie i dla siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Opinia 04.06.03, 00:42 Dlaczego więc nasz Geniusz Tatr, zwany również Tigerem , broniąc się przed koncepcją podatku liniowego jako jeden z głównych argumentów podaje to, że jest on według niego niesprawiedliwy? Czyżby był głupi i nie rozumiał zasadniczych spraw? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jacek#jw Re: Opinia IP: *.toya.net.pl 04.06.03, 00:57 wolfen napisał: > Dlaczego więc nasz Geniusz Tatr, zwany również Tigerem , broniąc się przed > koncepcją podatku liniowego jako jeden z głównych argumentów podaje to, że jest > > on według niego niesprawiedliwy? Czyżby był głupi i nie rozumiał zasadniczych > spraw? A podał chociaż przyczyny tej niesprawiedliwości? Pewnie były genialne, jak na geniusza przystało. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Opinia 04.06.03, 01:11 No, to przecież oczywiste: podatek liniowy jest niesprawiedliwy, bo jest liniowy! To po pierwsze. Po drugie: podatek liniowy jest niesprawiedliwy, ponieważ w sytuacji, w której A, który zarabia pięć razy więcej niż B, zapłaci jedynie PIĘĆ RAZY WYŻSZY podatek od B, B - to przecież oczywiste - straci na tym! Gdyby A zapłacił podatek nie pięć razy wyższy, a dziesięć razy - o, to już inna historia, ponieważ w ten sposób wynagrodziłby biednemu B jakże niesprawiedliwy fakt, że on (A) zarabia pięć razy więcej. I B będzie bardziej szczęśliwy. A przy nim również i Geniusz Tatr, ponieważ szafując nie swoimi pieniędzmi (tylko np. pieniędzmi A) kupuje za cudzą kasę popularność, a tym samym zwycięstwo w kolejnych wyborach i kolejne cztery lata w fotelu ministra. Ergo: jest to złodziejstwo czystej wody, ponieważ za cudze kupuje się sobie ciepłą posadkę. Powinniśmy chyba znowelizować kodeks karny. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Opinia 05.06.03, 20:19 wolfen napisał: > No, to przecież oczywiste: podatek liniowy jest niesprawiedliwy, bo jest > liniowy! To po pierwsze. > > Po drugie: podatek liniowy jest niesprawiedliwy, ponieważ w sytuacji, w której > A, który zarabia pięć razy więcej niż B, zapłaci jedynie PIĘĆ RAZY WYŻSZY > podatek od B, B - to przecież oczywiste - straci na tym! Gdyby A zapłacił > podatek nie pięć razy wyższy, a dziesięć razy - o, to już inna historia, > ponieważ w ten sposób wynagrodziłby biednemu B jakże niesprawiedliwy fakt, że > on (A) zarabia pięć razy więcej. I B będzie bardziej szczęśliwy. A co na to A? Dla niego inna sprawiedliwość? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolin kertiz Odpowiedź IP: *.enterpol.pl 04.06.03, 01:24 jacek#jw napisał: > Gość portalu: Ap-solut napisał(a): > > > Zależy jaką sprawiedliwość lubisz. > > Jaką by nie lubił to podatek zawsze niesprawiedliwy jest, nawet ten liniowy. 1. Możemy nakładać obciążenia sprawiedliwie lub niesprawiedliwie. 2. Ktos może lubić nakładanie obciążeń takie, że Ty i ja uznamy to za bardzo niesprawiedliwe, natomiast ten ktoś uzna to właśnie za wcielenie prawdziwej sprawiedliwości. 3. W zanadrzu mam nowinkę: podatek od łobuzowania (może taki byś uznal za sprawiedliwy). 4. Sądzę, że jest sprawiedliwe, żeby narzucić na "wszystkich" jakieś obciążenie, by słabsi i biedniejsi nie mogli zostać przez silniejszych i bogatszych obróceni w niewolników. Niezależnie od tego trend (szkoda, że nie dość silny) zmniejszania podatków ma zawsze pewną wartość. Powyższe cztery punkty nie stanowią zwartego ciągu logicznego i mogą funkcjonowac niezależnie od siebie pozdrawiam karolinator Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Odpowiedź 05.06.03, 20:28 Gość portalu: kolin kertiz napisał(a): > jacek#jw napisał: > > > Gość portalu: Ap-solut napisał(a): > > > > > Zależy jaką sprawiedliwość lubisz. > > > > Jaką by nie lubił to podatek zawsze niesprawiedliwy jest, nawet ten liniow > y. > > > 1. Możemy nakładać obciążenia sprawiedliwie lub niesprawiedliwie. > 2. Ktos może lubić nakładanie obciążeń takie, że Ty i ja uznamy to za bardzo > niesprawiedliwe, natomiast ten ktoś uzna to właśnie za wcielenie prawdziwej > sprawiedliwości. > 3. W zanadrzu mam nowinkę: podatek od łobuzowania (może taki byś uznal za > sprawiedliwy). > 4. Sądzę, że jest sprawiedliwe, żeby narzucić na "wszystkich" jakieś > obciążenie, by słabsi i biedniejsi nie mogli zostać przez silniejszych i > bogatszych obróceni w niewolników. Niezależnie od tego trend (szkoda, że nie > dość silny) zmniejszania podatków ma zawsze pewną wartość. > > Powyższe cztery punkty nie stanowią zwartego ciągu logicznego i mogą > funkcjonowac niezależnie od siebie Cały problem tego wątku to fakt jednostronnego, tzn od strony jego ściągania, przedstawiania podatku. A podatek w pewnym uproszczeniu to zakup usług od państwa, które oferuje te same artykuły za różne ceny. Tak jest przy podaku liniowym a progresja powoduje zwiększenie tego zróżnicowania. Najsilniejszy w całym układzie nie jest ten, który najmniej płaci a ten, który najwięcej z podatków dostaje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: karo li namen Re: Odpowiedź IP: *.enterpol.pl 06.06.03, 19:42 jacek#jw napisał: > Cały problem tego wątku to fakt jednostronnego, tzn od strony jego ściągania, > przedstawiania podatku. A podatek w pewnym uproszczeniu to zakup usług od > państwa, które oferuje te same artykuły za różne ceny. Tak jest przy podaku > liniowym a progresja powoduje zwiększenie tego zróżnicowania. Najsilniejszy w > całym układzie nie jest ten, który najmniej płaci a ten, który najwięcej z > podatków dostaje. Z tych usług z reguły się nie korzysta. Spójrzmy na przykładowego Jana. Nie wybiera sie do sądu, nie pozwoli zabrać się do szpitala, nie idzie na państwowy uniwersytet. Nie szwenda się wieczorami i, choć kawał chłopa, chuliganom schodzi z drogi. Nie ma sprecyzowanych poglądów politycznych, nie idzie do lokalu - zostaje w domu w dniach, gdy Krzaklewski lub Miller siegają po władzę. Czy powinien płacic pogłowne - haracz za to że żyje. Nie wydaje mi się. Czy powinien obowiązkowo składac sie proporcjonalnie do swoich dochodów (liniowy) na system, który czeka (a czekając juz obsługuje innych, mądrze i efektywnie lub pewnie nie). Uważam, że tak, powinien. System czeka. Ktoregoś dnia ktos włamie sie i z domu Jana ukradnie złote widelce. I nie byłoby dobrze, gdy Jan z kolegami wytropil złodzieja i zabił po wielodniowym znęcaniu się (kara), byłoby lepiej gdyby Jan wielkim głosem zakrzyknął do policjanta, prokuratora, a także sprzątacza dbającego o sale rozpraw: pracuj! Byłoby dobrze by pamiętał, że ktos musi nie tylko poustawiać znaki drogowe, ale takze je odnawiać. Odpowiedz Link Zgłoś
alfalfa Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 04.06.03, 00:33 Płacony dla "państwa"? To jest marnotrastwo przede wszystkim. Miałem ostatnio doświadczenie z czymś co się nazywa wspólnota mieszkaniowa i związanym z tym opodatkowaniem właścicieli. Zabawna sprawa. Nikt nie chce się opodatkować, wolą się skrzyknąć i w razie potrzeby (remonty itp.) wyłożyc kasę. Odpowiedz Link Zgłoś
kingfish Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 04.06.03, 00:54 wolfen napisał: > Jestem bardzo ciekaw waszych opinii. Moim zdaniem jest bardzo sprawiedliwy. Wszyscy płaca tyle samo procentowo ale bogatsi których na to stać plącą większe sumy. Skomplikowane prawa podatkowe,(USA) umożliwiaja rządowi ukrywanie podwyżek podatkowych oraz obciążanie jednej, zupełnie tego nie świadomej, grupy społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kolin-Kertiz Tak. Komplikowanie - niesprawiedl. manipulowanie IP: *.enterpol.pl 04.06.03, 01:34 Odpowiedz Link Zgłoś
czubas To zalezy dla kogo... 04.06.03, 07:10 Dla tych, ktorzy beda placic mniej jest sprawiedliwy, dla tych co wiecej - nie. Zgodze sie z wypowiedzia ktoregos wiceministra (chyba), ze nie moze tak byc, ze wszyscy zyskaja na liniowym. Straca albo podatnicy (przynajmniej niektorzy) albo budzet. Bogaci beda placic znacznie mniej i to im sie na pewno bedzie podobac. Biedni chyba zaplaca wiecej, bo ulgi wowczas sie zlikwiduje. 18% jak sie proponuje, to wcale nie tak malo dla tych z niskiej polki. Ale moze i warto sprobowac? W koncu kilka krajow juz to stosuje z umiarkowanym powodzeniem. Na pewno bylby to czynnik pobudzajacy koniunkture, przedsiebiorczosc i aktywnosc ludzi. Oby tylko nie byl zaraz "zarzniety" przez nasza biurokracje i kryminogenne przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
davout_ Re: To zalezy dla kogo... 04.06.03, 08:53 czubas napisał: albo budzet. Kto to jest ten budżet ? Czy to ta kasa zapomogowo-pożyczkowa dla naszej "elity" politycznej ? > Bogaci beda placic znacznie mniej Więc o to chodzi . > Biedni chyba zaplaca wiecej, bo ulgi wowczas sie zlikwiduje. Rzeczywiście biedni korzystają z ulg . Jak cholera. > 18% jak sie proponuje, to wcale nie tak malo dla tych z niskiej polki. Teraz płacą 19 % > Ale moze i warto sprobowac? Na pewno warto. > W koncu kilka krajow juz to stosuje z umiarkowanym powodzeniem. Na pewno bylby > > to czynnik pobudzajacy koniunkture, przedsiebiorczosc i aktywnosc ludzi. I o to przecież chodzi . Odpowiedz Link Zgłoś
czubas Biedni nie skorzystaja... 04.06.03, 19:17 davout_ napisał: > > Kto to jest ten budżet ? Czy to ta kasa > zapomogowo-pożyczkowa dla naszej "elity" politycznej ? > > Budzet, to skarbonka, ktora placi za wszystkie "zdobycze socjalne". Jest wiec glownie w uzyciu przez tych slabiej (badz wcale)zarabiajacych. > > Więc o to chodzi . > > > > Biedni chyba zaplaca wiecej, bo ulgi wowczas sie > zlikwiduje. > > Rzeczywiście biedni korzystają z ulg . Jak cholera. > Korzystaja. Rzadko kto placi dokladnie tyle ile "przykazano". > > > 18% jak sie proponuje, to wcale nie tak malo dla tych z > niskiej polki. > > Teraz płacą 19 % > Bez ulg na pewno ta liczba znacznie wzrosnie. > > Ale moze i warto sprobowac? > > Na pewno warto. > > > W koncu kilka krajow juz to stosuje z umiarkowanym > powodzeniem. Na pewno bylby > > > > to czynnik pobudzajacy koniunkture, przedsiebiorczosc i > aktywnosc ludzi. > > I o to przecież chodzi . > > Zalezy komu. W kraju o ustroju socjalistycznym, lecz dopuszczajacym elementy wolnego rynku, jakim jest Polska - oczekiwania roszczeniowe sa znacznie rozbudowane. Biedni i utrzymywani z zasilkow nie zarobia. Bogaci - tak, ale bedzie to kluc w oczy tych drugich. Moze i stworza nowe miejsca pracy, ale bedzie sie to dalej klocic z socjalistycznym "poczuciem sprawiedliwosci spolecznej". Czytalem niedawno bodajze we Wprost, ze ponad 70% ludzi w Polsce uwaza, ze bogaci powinni placic wieksze podatki. I to jest w ich rozumieniu "sprawiedliwe". Ludzie oczekuja, ze to panstwo "ma dawac". I to nie tym przedsiebiorczym i rzutkim, ale tym, ktorzy nie potrafia sami sie zatroszczyc o siebie. Podatek liniowy nie jest jednak zlym pomyslem. Powtarzam sie, ale boje sie, ze entuzjazm zostanie jednak "zarzniety" przez nasza biurokracje i kryminogenne przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
chenjera_imbwa Re: Biedni nie skorzystaja... 05.06.03, 00:23 czubas napisał: > Budzet, to skarbonka, ktora placi za wszystkie "zdobycze socjalne". > Jest wiec glownie w uzyciu przez tych slabiej (badz wcale)zarabiajacych. I dlatego dzień wolności podatkowej przypada w czerwcu a nie w styczniu? Większość pieniędzy z budżetu przejada administracja. Chyba, że to właśnie urzędników miałeś na myśli pisząc "słabiej zarabiający" > > > 18% jak sie proponuje, to wcale nie tak malo dla tych z > > niskiej polki. > > Teraz płacą 19 % > Bez ulg na pewno ta liczba znacznie wzrosnie. Na pewno. Każdy podatnik z najniższego progu kupuje komputery, buduje dom a dzieci posyła do płatnych-prywatnych szkół. Likwidacja ulg+obniżka podatków. > W kraju o ustroju socjalistycznym, lecz dopuszczajacym elementy wolnego > rynku, jakim jest Polska - oczekiwania roszczeniowe sa znacznie rozbudowane. > Biedni i utrzymywani z zasilkow nie zarobia. > Bogaci - tak, ale bedzie to kluc w oczy tych drugich. Moze i stworza nowe > miejsca pracy, ale bedzie sie to dalej klocic z socjalistycznym "poczuciem > sprawiedliwosci spolecznej". Problem w tym, że zasiłki zwiększają popyt na bezrobocie. Im większa możliwość otrzymania zasiłku tym większa szansa, że bezrobotny pracy szukać nie będzie. W ogóle dotyczy to świadczeń socjalnych. A "sprawiedliwość społeczna" jest chyba zaprzeczeniem sprawiedliwości. Bo jeśli oznacza to samo co sprawiedliwość, to po co dodawać społeczna? > Czytalem niedawno bodajze we Wprost, ze ponad 70% ludzi w Polsce uwaza, ze > bogaci powinni placic wieksze podatki. I to jest w ich > rozumieniu "sprawiedliwe". > Ludzie oczekuja, ze to panstwo "ma dawac". I to nie tym przedsiebiorczym i > rzutkim, ale tym, ktorzy nie potrafia sami sie zatroszczyc o siebie. Zawsze znajdzie się ktoś kto będzie zarabiał mniej czy więcej. Czy w takim razie sprawiedliwe będzie wprowadzenie tylu progresji podatkowych ilu jest podatników? Wiem, że tylko wspominasz czy przeczytałeś, dlatego nie musisz odpowiadać Odpowiedz Link Zgłoś
czubas Oj, nie skorzystaja... 05.06.03, 06:57 chenjera_imbwa napisał: > Większość pieniędzy z budżetu przejada administracja. Chyba, że to właśnie > urzędników miałeś na myśli pisząc "słabiej zarabiający" Wiekszosc przejada sie poprzez roznego rodzaju zasilki, "darmowa" opieke medyczna (skladki przeciez nie wystarczaja na pokrycie kosztow), renty i emerytury (bardzo tego duzo), darmowe szkolnictwo, pomoc spoleczna i cokolwiek tam jeszcze mozna znalezc. Administracja oczywiscie kosztuje, ale to nie koszty a sposob jej dzialania pomagaja w utrzymaniu stagnacji. > > > > > 18% jak sie proponuje, to wcale nie tak malo dla tych z > > > niskiej polki. > > > Teraz płacą 19 % > > Bez ulg na pewno ta liczba znacznie wzrosnie. > Na pewno. Każdy podatnik z najniższego progu kupuje komputery, buduje dom a > dzieci posyła do płatnych-prywatnych szkół. Likwidacja ulg+obniżka podatków. > Moze i nie kazdy, ale... jesli placi teraz 19% i przysluguja mu ulgi, a my mu sprezentujemy 18% bez zadnych ulg, to jeszcze trudniej mu bedzie pomalowac mieszkanie czy kupic ten komputer. > > W kraju o ustroju socjalistycznym, lecz dopuszczajacym elementy wolnego > > rynku, jakim jest Polska - oczekiwania roszczeniowe sa znacznie rozbudowan > e. > > Biedni i utrzymywani z zasilkow nie zarobia. > > Bogaci - tak, ale bedzie to kluc w oczy tych drugich. Moze i stworza nowe > > > miejsca pracy, ale bedzie sie to dalej klocic z socjalistycznym "poczuciem > > > sprawiedliwosci spolecznej". > Problem w tym, że zasiłki zwiększają popyt na bezrobocie. Im większa możliwość > otrzymania zasiłku tym większa szansa, że bezrobotny pracy szukać nie będzie. W > > ogóle dotyczy to świadczeń socjalnych. Pewnie masz racje, tyle, ze niewiele z tego wynika. Ludzie w Polsce wola biedna stagnacje teraz niz gruszki za iles lat. Na przykladzie Niemiec widac, ze bezrobotni po pewnym czasie przestaja sie interesowac znalezieniem pracy. Jesli wciaz sa na utrzymaniu innych, to czesto zaczyna im sie podobac - tyle ze pieniedzy by sie zdalo wiecej. Mamy swietne przyklady obecnie z Francji czy Wloch. Budzet nie jest w stanie wyplacac emerytur na obecnym poziomie, zwlaszcza przy tendencjach do skracania czasu pracy. Co na to pracownicy? Otoz, wiekszosc zdaje sobie sprawe ze stanu rzeczy, ale zmian nie chca. Bo oni na zmianach straca. Moze i nie maja racji, bo kiedys to sie musi zmienic, ale dlaczego akurat oni maja byc stratni? Co w takich sytuacjach czynia rzady? Ida na zgnile kompromisy, czyli polsrodki, robia niewiele, ale utrzymuja sie przy wladzy. A za pare lat sie zobaczy. Nie jestem przeciwnikiem nizszych podatkow czy tez liniowego. Ale nie wierze, ze jest wola polityczna, ktora do tego doprowadzi. Biedni i srednio zamozni straca, a przeciez to spora rzesza wyborcow. Odpowiedz Link Zgłoś
chenjera_imbwa Re: Oj, nie skorzystaja... 05.06.03, 12:31 czubas napisał: > Wiekszosc przejada sie poprzez roznego rodzaju zasilki, "darmowa" opieke > medyczna (skladki przeciez nie wystarczaja na pokrycie kosztow), renty i > emerytury (bardzo tego duzo), darmowe szkolnictwo, pomoc spoleczna i cokolwiek > tam jeszcze mozna znalezc. > Administracja oczywiscie kosztuje, ale to nie koszty a sposob jej dzialania > pomagaja w utrzymaniu stagnacji. Mówi się, że z każdej złotówki jaką oddajesz państwu w podatku administracja zabiera 45 groszy. Reszta idzie na spłatę długu, świadczenia socjalne, subwencje dla samorządów itd. Zauważ, że świadczenia socjalne są tylko jednym z elementów. > Pewnie masz racje, tyle, ze niewiele z tego wynika. Ludzie w Polsce wola > biedna stagnacje teraz niz gruszki za iles lat. JKM powiedział kiedyś bardzo mądrą rzecz "naród z definicji jest głupi". I naród tylko to potwierdza. > Na przykladzie Niemiec widac, ze bezrobotni po pewnym czasie przestaja sie > interesowac znalezieniem pracy. Jesli wciaz sa na utrzymaniu innych, to > czesto zaczyna im sie podobac - tyle ze pieniedzy by sie zdalo wiecej. > Mamy swietne przyklady obecnie z Francji czy Wloch. Budzet nie jest w stanie > wyplacac emerytur na obecnym poziomie, zwlaszcza przy tendencjach do > skracania czasu pracy. Co na to pracownicy? Otoz, wiekszosc zdaje sobie > sprawe ze stanu rzeczy, ale zmian nie chca. Bo oni na zmianach straca. Moze > i nie maja racji,bo kiedys to sie musi zmienic, ale dlaczego akurat oni maja > byc stratni? Co w takich sytuacjach czynia rzady? Ida na zgnile kompromisy, > czyli polsrodki, robia niewiele, ale utrzymuja sie przy wladzy. A za pare > lat sie zobaczy. Znów problem głupoty masy ludzkiej. Większość ludzi jest prosta i leci na socjalistyczne hasła, nie zdając sobie sprawy z idiotyzmu tych haseł. A kiedy im się powie, że są głupi to się obrażają. Chcą państwa opiekuńczego, ale nie chcą płacić podatków. Lecą na hasła w rodzaju "bezpłatna służba zdrowia", jakby lekarze i pielęgniarki pracowali wyłącznie za "Bóg zapłać". Związkami zawodowymi kierują kolejni idioci wg których zwiększenie czasu pracy przyczynia się do bezrobocia. Czyli innymi słowy im mniej robimy tym lepiej nam się żyje. Władza zaś utrzymuje się dzięki temu, że mówi to co ludziom się podoba. Wyborcy przecież nie zastanawiają się nad pewnymi idiotyzmami, które głoszą polityczne barany. Czy ktoś z szerokiego elektoratu Samoobrony zna jej program? > Nie jestem przeciwnikiem nizszych podatkow czy tez liniowego. > Ale nie wierze, ze jest wola polityczna, ktora do tego doprowadzi. Biedni i > srednio zamozni straca, a przeciez to spora rzesza wyborcow. Wola polityczna jest żeby utrzymać się przy władzy. Nie zapominaj jednak, że za sytuację w kraju można winić nie tylko polityków, ale i naród. Gdy władza chce coś zmienić lud wychodzi na ulice i tego broni. Zmieniali kodeks pracy, protesty. Obcinają wydatki, protesty. I tak jest zawsze. Jako masa jesteśmy po prostu durni i lecimy na hasełka. Dopóki to się nie zmieni nigdy nie będzie lepiej nawet pomimo obniżenia podatków (założę się, że jeśli to zrobią to przy użyciu wojska). pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Aga Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.wp3.ptc.pl 04.06.03, 08:55 Podatki muszą, niestety, istnieć. Zgadzamy się ogólnie, że wszyscy - pacjenci, uczniowie, petenci -powinni być traktowani jednakowo, więc podatnicy też. A że nie są , to już innz bajka. Uważam podatek liniowy za bardzo sprawiedliwy - za dzielenie się ze współobywatelami taką samą, choć nie tą częścią dochodów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brown Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: 206.122.136.* 04.06.03, 11:30 wydaje mi sie ze liniowy jest sprawiedliwy. Poza tym podatek na takim poziomie (18%) sprawia ze ludzie cos robia. Komu chce sie zakladac firme czy brac za jaka kolwiek dzialalnosc, wiedzac, ze polowe zysku zabierze mu panstwo? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 11:50 Gość portalu: brown napisał(a): > wydaje mi sie ze liniowy jest sprawiedliwy. Poza tym podatek na takim poziomie > (18%) sprawia ze ludzie cos robia. > Komu chce sie zakladac firme czy brac za jaka kolwiek dzialalnosc, wiedzac, ze > polowe zysku zabierze mu > panstwo? W całym cywilizowanym świecie jest podatek progresywny i jakoś to nie przeszkadza ludziom zakładać firm i robić konkretne rzeczy. U nas co niektórzy twierdzą że przy podatku liniowym 18% zacznie się opłacać "coś" robić. Są tacy którym nawet bez podatku (na czarno)nie opłaca się cokolwiek robić gdyż wolą stać pod budką z piwem.Luka budzetowa 40 mld a wy pieprzycie o zmiejszeniu obciążęń podatkowych dla najbogatszych . A popracować więcej to nie łaska. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 04.06.03, 11:55 Gość portalu: mały napisał(a): >Luka budzetowa 40 mld a wy pieprzycie o zmiejszeniu > obciążęń podatkowych dla najbogatszych . Lukę budżetową można zmniejszyć również poprzez zmniejszenie wydatków !!!. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.03, 23:12 oleg3 napisał: > Gość portalu: mały napisał(a): > > >Luka budzetowa 40 mld a wy pieprzycie o zmiejszeniu > > obciążęń podatkowych dla najbogatszych . > > Lukę budżetową można zmniejszyć również poprzez zmniejszenie wydatków !!!. A jakie skutki przyniesie zmniejszenie wydatków budżetowych? Czy nie takie same jak zwiększenie obciążeń podatkowych tylko będzie dotyczyło innych grup społecznych? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 00:00 Gość portalu: mały napisał(a): > > Lukę budżetową można zmniejszyć również poprzez zmniejszenie wydatków !!!. > A jakie skutki przyniesie zmniejszenie wydatków budżetowych? Czy nie takie > same jak zwiększenie obciążeń podatkowych tylko będzie dotyczyło innych grup > społecznych? Skutki będą takie, że społeczeństwo obciążone fiskalizmem państwowym zatrzyma więcej dla siebie i będzie mogło zainwestować lub skonsumować oszczędności wedle własnego uznania. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 12:57 Gość portalu: mr_pope napisał(a): > Gość portalu: mały napisał(a): > > > > Lukę budżetową można zmniejszyć również poprzez zmniejszenie wydatków > !!!. > > A jakie skutki przyniesie zmniejszenie wydatków budżetowych? Czy nie takie > > > same jak zwiększenie obciążeń podatkowych tylko będzie dotyczyło innych gr > up > > społecznych? > Skutki będą takie, że społeczeństwo obciążone fiskalizmem państwowym zatrzyma > więcej dla siebie i będzie mogło zainwestować lub skonsumować oszczędności > wedle własnego uznania. Po prawej stronie równania będzie tak jak piszesz , a po lewej ? Mniejszy budżet mniejsze dochody grup korzystających z budżetu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 13:24 Gość portalu: mały napisał(a): > Po prawej stronie równania będzie tak jak piszesz , a po lewej ? Mniejszy > budżet mniejsze dochody grup korzystających z budżetu. I słusznie. O to też mi właśnie chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 05.06.03, 03:25 Obawiam się, że nie do końca rozumiesz niektóre mechanizmy gospodarcze, mały. Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którym nie będzie się opłacało robić cokolwiek, nawet na czarno, ale ci, którzy chcą coś robić i tworzyć jakąś wartość dodaną są skutecznie zarzynani podatkami. Chodzi przede wszystkim o inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy. Jeżeli chodzi o lukę budżetową, to jest to żaden argument. Luka budżetowa nie jest wielkością obiektywną, tak jak na przykład grawitacja czy prędkość światła, ale wynikiem lepszej lub gorszej polityki gospodarczej w danym kraju. U nas ta polityka jest fatalna - wskutek zatrważająco prostackiego populizmu i demagogii naszych elit politycznych, których celem jest jedynie utrzymanie się przy żłobie za wszelką cenę - mamy lukę. Jak napisał oleg3: lukę można zmniejszyć poprzez cięcie wydatków, zwłaszcza niektórych absurdalnych i rozbuchanych pozycji, np. wydatków na naszą gargantuiczną, monstrualną biurokrację. To jest droga do uzdrowienia gospodarki + zasadnicza obniżka podatków, nie tylko PIT, ale również CIT, VAT, podatki lokalne i ukryte. I nikt nie mówi o zmniejszeniu obciążeń podatkowych tylko dla najbogatszych, ale dla wszystkich. Twoja rada, aby więcej popracować kojarzy mi się z tzw. ekstensywnymi metodami upraw rolnych, szczególnie popularnymi w byłym ZSRR. Żeby zebrać więcej ziarna nie starano się zwiększać wydajności z hektara, tylko obsiewano coraz więcej areałów. Absurdalna gospodarka rabunkowa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 12:50 wolfen napisał: > Obawiam się, że nie do końca rozumiesz niektóre mechanizmy gospodarcze, mały. > > Oczywiście zawsze znajdą się tacy, którym nie będzie się opłacało robić > cokolwiek, nawet na czarno, ale ci, którzy chcą coś robić i tworzyć jakąś > wartość dodaną są skutecznie zarzynani podatkami. Chodzi przede wszystkim o > inwestycje i tworzenie nowych miejsc pracy. Niektórych mechanizmów na pewno nie znam i myślę że nie ma człowieka który może powiedzieć że je zna. Myślę że ty również masz pewne braki. Miejc pracy nie tworzy się tylko dlatego że ma się kapitał , ale dlatego że dana produkcja zostanie sprzedana i jej uruchomienie przyniesie zysk inwestorowi.Ktoś kto ma kase nie uruchomi fermy drobiu bo będzie miał problemy ze zbytem po opłacalnej cenie. Gdyby natomiast popyt i ceny wzrosły to znajdą się tacy co za kredyt wybudują nowe fermy.I to decyduje o inwestycjach i tworzeniu miejsc prascy. > > Jeżeli chodzi o lukę budżetową, to jest to żaden argument. Luka budżetowa nie > jest wielkością obiektywną, tak jak na przykład grawitacja czy prędkość > światła, ale wynikiem lepszej lub gorszej polityki gospodarczej w danym kraju. > U nas ta polityka jest fatalna - wskutek zatrważająco prostackiego populizmu i > demagogii naszych elit politycznych, których celem jest jedynie utrzymanie się > przy żłobie za wszelką cenę - mamy lukę. Jak napisał oleg3: lukę można > zmniejszyć poprzez cięcie wydatków, zwłaszcza niektórych absurdalnych i > rozbuchanych pozycji, np. wydatków na naszą gargantuiczną, monstrualną > biurokrację. To jest droga do uzdrowienia gospodarki + zasadnicza obniżka > podatków, nie tylko PIT, ale również CIT, VAT, podatki lokalne i ukryte. Ze biurokracja jest zmorą gospodarki to każdy wie , ale ten problem w równym stopniu dotyczy zarówno gospodarki polskiej jak i swiatowej. Gdyby natomiast radykalna obniżka podatków była panaceum na całe zło to inne kraje zlikwidowałyby podatki już dawno. I nie masz co odkrywać ameryki gdyż ona już dawno odkryta , tylko niestety brać się do pracy. Przecież Twoje rozumowanie jest takie jak tego gościa co stoi pod budką z piwem . Nie będę wiecej pracował bo są za duże podatki. Tylko zwiększonym wysiłkiem ( niekoniecznie fizycznym) można poprawic sobie byt( globalnie), a nie regulacjami podatkowymi . > > I nikt nie mówi o zmniejszeniu obciążeń podatkowych tylko dla najbogatszych, > ale dla wszystkich. Kpisz czy o drogę pytasz? > > Twoja rada, aby więcej popracować kojarzy mi się z tzw. ekstensywnymi metodami > upraw rolnych, szczególnie popularnymi w byłym ZSRR. Żeby zebrać więcej ziarna > nie starano się zwiększać wydajności z hektara, tylko obsiewano coraz więcej > areałów. Absurdalna gospodarka rabunkowa. Mylą ci się pojęcia i przypisujesz mi to czego nie powiedziałem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 13:29 Gość portalu: mały napisał(a): > Ze biurokracja jest zmorą gospodarki to każdy wie , ale ten problem w równym > stopniu dotyczy zarówno gospodarki polskiej jak i swiatowej. Gdyby natomiast > radykalna obniżka podatków była panaceum na całe zło to inne kraje > zlikwidowałyby podatki już dawno. Gdyby lekarstwem na całe zło była w ogóle manipulacja podatkami państwo i przedsiębiorcy zajmowaliby się wyłącznie nimi Zauważ jednak, że obniżka i podwyżka państw nie zależy od mądrości narodu tylko od potrzeb rządu. I nie masz co odkrywać ameryki gdyż ona już > dawno odkryta , tylko niestety brać się do pracy. Przecież Twoje rozumowanie > jest takie jak tego gościa co stoi pod budką z piwem . Nie będę wiecej > pracował bo są za duże podatki. Tylko zwiększonym wysiłkiem ( niekoniecznie > fizycznym) można poprawic sobie byt( globalnie), a nie regulacjami > podatkowymi. Był kiedyś taki napis "Arbeit macht frei!" do którego Ty się teraz odwołujesz. Jeśli podatki są za wysokie to kapitał ucieka tam gdzie sa niższe i zwiększony wysiłek nic nie pomoże. Chyba, że MFW i Bank Światowy narzucą całemu światu jednolity system podatkowy z jedną wysoka stawką. Wtedy faktycznie nie pozostanie nam nic innego niż zaharowywać się na śmierć pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 15:49 Gość portalu: mr_pope napisał(a): > > Był kiedyś taki napis "Arbeit macht frei!" do którego Ty się teraz odwołujesz. > Jeśli podatki są za wysokie to kapitał ucieka tam gdzie sa niższe i zwiększony > wysiłek nic nie pomoże. Chyba, że MFW i Bank Światowy narzucą całemu światu > jednolity system podatkowy z jedną wysoka stawką. Wtedy faktycznie nie > pozostanie nam nic innego niż zaharowywać się na śmierć > pozdr Chyba nie bardzo rozumiesz słowo pisane skoro doszedłeś do wniosku że ja odwołuję się do "Arbeit macht frei". Nie odwracaj kota ogonem. Kapitalistów nie interesuje czy najemna siła robocza pracująca u niego będzie płacić podatek liniowy czy progresywny , tylko to ile on w danym kraju zarobi od zainwestowanego kapitału. Ty nie masz co liczyć że bez zwiększonego wysiłku możesz liczyć na większe dochody i słusznie bo niby dlaczego? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 17:05 Gość portalu: mały napisał(a): > Chyba nie bardzo rozumiesz słowo pisane skoro doszedłeś do wniosku że ja > odwołuję się do "Arbeit macht frei". Wydaje mi się czy napisałeś, żebyśmy nie narzekali na wysokość podatków tylko zabrali się do roboty a będzie lepiej? > Nie odwracaj kota ogonem. Kapitalistów nie interesuje czy najemna siła robocza > pracująca u niego będzie płacić podatek liniowy czy progresywny , tylko to ile > on w danym kraju zarobi od zainwestowanego kapitału. Czy kapitalistę interesują podatki siły roboczej to nie wiem. Wiem natomiast, że niskie podatki przyciągają inwestorów. > Ty nie masz co liczyć że bez zwiększonego wysiłku możesz liczyć na większe > dochody i słusznie bo niby dlaczego? Jesteś zwolennikiem laborystycznej teorii pracy? Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 05.06.03, 15:52 Gość portalu: mały napisał(a): > Niektórych mechanizmów na pewno nie znam i myślę że nie ma człowieka który może > > powiedzieć że je zna. Myślę że ty również masz pewne braki. Oczywiście, że nie znam wszystkich mechanizmów gospodarczych, niejestem alfą i omegą. Prowadzę jednak własną, niewielką firmę i dobrze wiem, o czym piszę. > Miejc pracy nie > tworzy się tylko dlatego że ma się kapitał , ale dlatego że dana produkcja > zostanie sprzedana i jej uruchomienie przyniesie zysk inwestorowi.Ktoś kto ma > kase nie uruchomi fermy drobiu bo będzie miał problemy ze zbytem po opłacalnej > cenie. Gdyby natomiast popyt i ceny wzrosły to znajdą się tacy co za kredyt > wybudują nowe fermy.I to decyduje o inwestycjach i tworzeniu miejsc prascy. I tu się grubo mylisz. Popyt może istnieć, i to nawet spory, możesz na pniu sprzedać całą partię towaru, a mimo to zbankrutować z powodu niskiej rentowności produkcji, wywołanej między innymi złą polityką gospodarczą rządu, nadmiernymi obciążeniami podatkowymi i parapodatkowymi, fiskalizmem, zbyt drogim kredytem itd. Powyższe dotyczy również inwestycji i tworzenia nowych miejsc pracy. A jeżeli chodzi o te ostatnie, to dodatkowym czynnikiem hamującym jest dramatycznie wysoki koszt pracy w Polsce, spowodowany absurdalnymi obciążeniami na ZUS. Wielu drobnych przedsiębiorców po prostu nie stać na zatrudnianie pracowników na etat. Tak naprawdę to bezrobocie w Polsce generuje Mr. Hołotko dzięki swoim paranoicznym pomysłom. > Ze biurokracja jest zmorą gospodarki to każdy wie , ale ten problem w równym > stopniu dotyczy zarówno gospodarki polskiej jak i swiatowej. Gdyby natomiast > radykalna obniżka podatków była panaceum na całe zło to inne kraje > zlikwidowałyby podatki już dawno. Nie twierdzę, że radykalna obniżka podatków jest panaceum na całe zło, ale jest jednym z czynników, które zasadniczo przyczyniają się do przyspieszenia rozwoju gospodarczego. Jest mnóstwo innych spraw, które należałoby w Polsce zmienić. > I nie masz co odkrywać ameryki gdyż ona już > dawno odkryta , tylko niestety brać się do pracy. Przecież Twoje rozumowanie > jest takie jak tego gościa co stoi pod budką z piwem . Nie będę wiecej > pracował bo są za duże podatki. Tylko zwiększonym wysiłkiem ( niekoniecznie > fizycznym) można poprawic sobie byt( globalnie), a nie regulacjami podatkowymi. Skąd wiesz ile pracuję? Może zaiwaniam po szesnaście godzin dziennie, bo z powodu nierentowności gospodarki w Polsce nie mogę krócej pracować (dzięki Mr. Hołotko), a twoja recepta dla mnie to zwiększony wysiłek? Ciekaw jestem, czy ty jesteś takim altruistą, że niezależnie od tego, ile ci zostaje w kieszeni po opodatkowaniu, będziesz coraz więcej pracował, mimo, że efektywnie będziesz zarabiać coraz mniej? Sorry, ale twoje rady świetnie by się sprawdzały w ustroju niewolniczym, nie demokracji. > > I nikt nie mówi o zmniejszeniu obciążeń podatkowych tylko dla najbogatszyc > h, > > ale dla wszystkich. > > Kpisz czy o drogę pytasz? No comment, chyba mówimy różnymi językami. > > Twoja rada, aby więcej popracować kojarzy mi się z tzw. ekstensywnymi > metodami > > upraw rolnych, szczególnie popularnymi w byłym ZSRR. > > Żeby zebrać więcej ziarna > > nie starano się zwiększać wydajności z hektara, tylko obsiewano coraz więc > ej > > areałów. Absurdalna gospodarka rabunkowa. > > Mylą ci się pojęcia i przypisujesz mi to czego nie powiedziałem. Czyżby? Jeżeli nie we wcześniejszym poście, to w ostatnim na pewno to stwierdziłeś. Zacytuję twoją wypowiedź sprzed kilku linijek: "Tylko zwiększonym wysiłkiem (niekoniecznie fizycznym) można poprawic sobie byt(globalnie), a nie regulacjami podatkowymi". pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mały Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.06.03, 16:09 wolfen napisał: > Gość portalu: mały napisał(a): > > > > > I tu się grubo mylisz. Popyt może istnieć, i to nawet spory, możesz na pniu > sprzedać całą partię towaru, a mimo to zbankrutować z powodu niskiej > rentowności produkcji, wywołanej między innymi złą polityką gospodarczą rządu, > nadmiernymi obciążeniami podatkowymi i parapodatkowymi, fiskalizmem, zbyt > drogim kredytem itd. Tu mnie rozsmieszyłeś . Istnieje spory niezrównoważony popyt , a ty mówisz o bankructwie. Skoro istnieje spory popyt to cena musi zapewniać odpowiednią rentowność. Powyższe dotyczy również inwestycji i tworzenia nowych > miejsc pracy. A jeżeli chodzi o te ostatnie, to dodatkowym czynnikiem hamującym > > jest dramatycznie wysoki koszt pracy w Polsce, spowodowany absurdalnymi > obciążeniami na ZUS. "Niech mi tu gazet nie czyta" rzekłby Pawlak. Odpowiedz wprost co decyduje o inwestowaniu wolne środki wygenerowane na wskutek zmniejszenia obciązeń podatkowych , czy możliwość zbycia produktu i uzyskany z tego tytułu zysk? Wielu drobnych przedsiębiorców po prostu nie stać na > zatrudnianie pracowników na etat. Tak naprawdę to bezrobocie w Polsce generuje > Mr. Hołotko dzięki swoim paranoicznym pomysłom. > > > Ze biurokracja jest zmorą gospodarki to każdy wie , ale ten problem w równ > ym > > stopniu dotyczy zarówno gospodarki polskiej jak i swiatowej. Gdyby natomia > st > > radykalna obniżka podatków była panaceum na całe zło to inne kraje > > zlikwidowałyby podatki już dawno. > > Nie twierdzę, że radykalna obniżka podatków jest panaceum na całe zło, ale jest > > jednym z czynników, które zasadniczo przyczyniają się do przyspieszenia rozwoju > > gospodarczego. Jest mnóstwo innych spraw, które należałoby w Polsce zmienić. > > > I nie masz co odkrywać ameryki gdyż ona już > > dawno odkryta , tylko niestety brać się do pracy. Przecież Twoje rozumowan > ie > > jest takie jak tego gościa co stoi pod budką z piwem . Nie będę wiecej > > pracował bo są za duże podatki. Tylko zwiększonym wysiłkiem ( niekonieczni > e > > fizycznym) można poprawic sobie byt( globalnie), a nie regulacjami > podatkowymi. > > > Skąd wiesz ile pracuję? Może zaiwaniam po szesnaście godzin dziennie, bo z > powodu nierentowności gospodarki w Polsce nie mogę krócej pracować (dzięki Mr. > Hołotko), a twoja recepta dla mnie to zwiększony wysiłek? Ciekaw jestem, czy ty > > jesteś takim altruistą, że niezależnie od tego, ile ci zostaje w kieszeni po > opodatkowaniu, będziesz coraz więcej pracował, mimo, że efektywnie będziesz > zarabiać coraz mniej? > Sorry, ale twoje rady świetnie by się sprawdzały w ustroju niewolniczym, nie > demokracji. Ja uważam że tylko w wyniku zwiększonego wysiłku można sobie poprawić byt, a ty niestety masz poglądy żula spod budki z piwem. Chcesz lepiej zyć na koszt innych. > > > > > I nikt nie mówi o zmniejszeniu obciążeń podatkowych tylko dla najboga > tszyc > > h, > > > ale dla wszystkich. > > > > Kpisz czy o drogę pytasz? > > > No comment, chyba mówimy różnymi językami. > > > > > Twoja rada, aby więcej popracować kojarzy mi się z tzw. ekstensywnymi > > > metodami > > > upraw rolnych, szczególnie popularnymi w byłym ZSRR. > > > > Żeby zebrać więcej ziarna > > > nie starano się zwiększać wydajności z hektara, tylko obsiewano coraz > więc > > ej > > > areałów. Absurdalna gospodarka rabunkowa. > > > > Mylą ci się pojęcia i przypisujesz mi to czego nie powiedziałem. > > > Czyżby? Jeżeli nie we wcześniejszym poście, to w ostatnim na pewno to > stwierdziłeś. Zacytuję twoją wypowiedź sprzed kilku linijek: "Tylko zwiększonym > > wysiłkiem (niekoniecznie fizycznym) można poprawic sobie byt(globalnie), a nie > regulacjami podatkowymi". > > pzdr. znasz inne drogi by osiągnąć ten cel. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 06.06.03, 08:52 Gość portalu: mały napisał(a): > Ja uważam że tylko w wyniku zwiększonego wysiłku można sobie poprawić byt, > a ty niestety masz poglądy żula spod budki z piwem. Chcesz lepiej zyć na koszt > innych. Obrażasz mnie w tej dyskusji już po raz drugi, mimo, że nie dałem ci powodów. Przykro mi to stwierdzić, ale poglądy żula masz raczej ty, jeżeli uważasz, że sprawiedliwe jest, aby ktoś, kto więcej pracuje i bardziej się stara, płacił większe podatki na utrzymanie różnego rodzaju żuli właśnie spod budki z piwem. Takiemu żulowi się nie chce pracować, on woli żlopać piwsko, które kupuje za pieniądze z zasiłku. Pieniądze te muszę wypracować ja, żeby później państwo, dzięki osobom o twoich poglądach, zabrało mi ich część i przeznaczyło na piwo dla żula spod budki. Poza tym rozbawiasz mnie do łez, kiedy piszesz, że ja chcę lepiej żyć na koszt innych dlatego, że chcę płacić niższe podatki. Jesteś mocno na bakier z logiką. Ja nie chcę nic zabierać innym ludziom i nie oczekuję, że będą mnie utrzymywać. To właśnie osoby o twoich poglądach chcą żyć na mój koszt opodatkowując mnie kilka razy wyżej niż ludzi, którzy zarabiają mniej. Chcę podkreślić, że nie jestem przeciwnikiem idei podatku jako takiej. Nie jestem również przeciwnikiem koncepcji, że państwo powinno spełniać pewne funkcje socjalne, pomagać tym warstwom społecznyn, które tego potrzebują. Uważam jedynie, że: 1. są pewne granice, których przekraczać nie należy, 2. po przekroczeniu tych granic efekty są znacznie gorsze, niż planowane, 3. państwo polskie jest (niestety) pazernym i krwiożerczym organizmem, który niczym studnia bez dna potrafi wchłonąć każdą ilość pieniądza i dlatego trzeba wyznaczyć granice jego zachłanności, 4. ogromna większość pieniędzy oddawanych jako haracz państwu polskiemu jest w dramatyczny sposób marnowana przez urzędników (korupcja, nieudolność, głupota, brak kompetencji) i polityków (ja moich podatków muszę pokrywać koszty ich populistycznych obietnic wyborczych po to, żeby oni mogli wygrać kolejne wybory - przecież to kpina z obywatela!). Przemyśl to, zanim zaczniesz znowu kogoś obrażać. Odpowiedz Link Zgłoś
oleg3 Odmawiam 04.06.03, 11:47 wypowiedzi w takim kontekscie. Określenie "sprawiedliwy" bądź "niesprawiedliwy" w odniesieniu do podatku jest bezsensowne. Podatek to ucywilizowana (trochę) grabież. Teoria wyróżnia 3 funkcje podatków: 1) fiskalną - są głównym źródłem dochodów budżetu państwa, gwarantują finansowanie wydatków publicznych. Jest to pierwotna, najstarsza funkcja podatków. 2) redystrybucyjną - są instrumentem przesuwania dochodów pomiędzy różnymi grupami społecznymi. 3) stymulacyjną - są wykorzystywane przez państwo jako instrument oddziaływania na decyzje podmiotów gospodarczych w celu skorelowania ich z założeniami polityki gospodarczej i społecznej państwa. Otóż uważam, że podatki winny spełniać wyłącznie funkcje fiskale dostarczając państwu MINIMUM niezbędnych środków. Oznacza to, że jeżeli już istnieje podatek dochodowy powinien on być proporcjonalny. Polska dyskusja o podatku liniowym jest dyskusją zastępczą. Zamiast dyskutować o państwie (nad)opiekuńczym dyskutujemy o jednym podatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: +++Ignorant Najlepiej pogłowny IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 04.06.03, 13:35 Sława! Oczywiście najsprawiedliwszy jest pogłowny. Bo państwo jest organizacja zarówno biednych jak i bogatych, więc nie ma powodu aby bogaci płacili więcej niż biedni, bo państwo ma obowiązek tak samo bronić życia i wolności wszystkich obywateli bez wzgledu na ich status majątkowy... Państwo broni rowniez majątku obywateli, którzy po to sie bogacą by posiadać własność... Tutaj musi byc proporcjonalność do zaangażowania państwa... Tutaj bogatych trzeba chronić bardziej, bo sa bardziej narażeni, zatem ten podatek od posiadanego majatku musi byc proporcjonalny do jego wartości.. Zatem tu liniowy podatek katastralny ca 0,1% wartości... Oprócz tego bogaci będą płacic inne podatki jak od przedsiebiorstw CIT ale równiez mały góra 10%., ale trzeba pamiętac iż jest podatkiem dochodowym i zawsze zachęca do jego zaniżania... Dlatego tu tez mozna forme podatku pogłownego: opłata rejestracyjna przedsiębiorstw, np od posiadanego majatku, kapitału, kapitalizacji gieldowej, co zresztą częsciowo ma miejsce ( opłaty notarialne, sądowe itp) Trzecia grupa podatków to za używania dobr wspólnych np powietrza: częsciowo już tak się dzieje, zaś w w niektórych miejscowościach pobierany jest podatek klimatyczny, bo sprawy ścieków i poboru wody chyba sa juz uregulowane... Czwarty wreszcie najważniejszy to cła, ale powinny byc one niewielkie i wynosić co najwyżej kilka % wartości towarów, tak by nie zaburzać wymiany gospodarczej, bo nie ma sensu chronić np polskich producentów bananów cłami... Piaty: To zwalczanie nieuczciwej konkurencji: opłaty antydumpingowe dla towarów produkowanych w kraju, które zagranica sa dotowane np żywnośc z UE... Tu sąd nakladałby podatek (cło) w wysokości dotacji w kraju producenta. Każdy producent mógłby zaskarzyć dana grupe towarów z danego kraju... Wreszcie podatek od salin, bo są one na dużych głębokościach i raczej stanowią dobro wspólne niż własność właściciela gruntu, zatem koncesja na wydobycie i zobowiązanie do odpisu środków na rekultywacje terenu... Pozdrawiam! Ignorant +++ oleg3 napisał: > wypowiedzi w takim kontekscie. Określenie "sprawiedliwy" bądź "niesprawiedliwy" > > w odniesieniu do podatku jest bezsensowne. Podatek to ucywilizowana (trochę) > grabież. > > Teoria wyróżnia 3 funkcje podatków: > 1) fiskalną - są głównym źródłem dochodów budżetu państwa, gwarantują > finansowanie wydatków publicznych. Jest to pierwotna, najstarsza funkcja > podatków. > > 2) redystrybucyjną - są instrumentem przesuwania dochodów pomiędzy różnymi > grupami społecznymi. > > 3) stymulacyjną - są wykorzystywane przez państwo jako instrument oddziaływania > > na decyzje podmiotów gospodarczych w celu skorelowania ich z założeniami > polityki gospodarczej i społecznej państwa. > > > Otóż uważam, że podatki winny spełniać wyłącznie funkcje fiskale dostarczając > państwu MINIMUM niezbędnych środków. Oznacza to, że jeżeli już istnieje podatek > > dochodowy powinien on być proporcjonalny. > > Polska dyskusja o podatku liniowym jest dyskusją zastępczą. Zamiast dyskutować > o państwie (nad)opiekuńczym dyskutujemy o jednym podatku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 00:05 Pewien ekonomista powiedział "there's no such thing as a fairy tax" z którym trudno się niezgodzić. Zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się poszkodowany. Przy pogłównym, liniowym, progresywnym itd. Liniowość czy progresywność to, moim zdaniem, kwestia wtórna. Liczy się wysokość tych podatków. Jestem pewien, że nie znajdzie się wiele osób, które wolą liniowość 26% od progresji 1-17%. Liniowy podatek, moim zdaniem, ma tylko jedną przewagę. Nie preferuje żadnej grupy nakładając po równo obowiązek świadczeń na koszt państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 05.06.03, 12:25 Zgadzam się, że najważniejsza jest wysokość podatku, jednak liniowość czy progresja na pewno nie są sprawami wtórnymi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mr_pope Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.06.03, 12:34 Biorąc pod uwagę, że żaden podatek nie jest sprawiedliwy, to dyskusja nad wyższością liniowego od progresywnego nie powinna być kwintesencją naprawy systemu podatkowego w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
wolfen Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 05.06.03, 19:01 Dyskusja nie dotyczy naprawy systemu podatkowego w Polsce, bo to jest temat ogromny jak Pacyfik, ale co do zasady zgadzam się z twoją uwagą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolin kertiz Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: *.enterpol.pl 06.06.03, 19:31 Gość portalu: mr_pope napisał(a): > Pewien ekonomista powiedział "there's no such thing as a fairy tax" z którym > trudno się niezgodzić. Zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się poszkodowany. > Przy pogłównym, liniowym, progresywnym itd. > > Liniowość czy progresywność to, moim zdaniem, kwestia wtórna. Liczy się > wysokość tych podatków. Jestem pewien, że nie znajdzie się wiele osób, które > wolą liniowość 26% od progresji 1-17%. > > Liniowy podatek, moim zdaniem, ma tylko jedną przewagę. Nie preferuje żadnej > grupy nakładając po równo obowiązek świadczeń na koszt państwa. "Zawsze znajdzie się ktoś, kto poczuje się poszkodowany" To bez znaczenia: najprzyjemniej jest nie płacić, lecz dostawać bezzwrotne pożyczki na wszystko. "tylko jedną przewagę. Nie preferuje żadnej grupy nakładając po równo obowiązek świadczeń" Tylko jedną i wystarczy. Dzieki niej jest sprawiedliwy i jest uczciwą, racjonalną, efektywną drogą środka pomiędzy przegiętymi skrajnościami progresji i pogłówności. "Liniowość czy progresywność to, moim zdaniem, kwestia wtórna. Liczy się wysokość tych podatków. Jestem pewien, że nie znajdzie się wiele osób, które wolą liniowość 26% od progresji 1-17%" Możliwe, że jestem jedną z bardzo niewielu osób. Dlaczego mam pogodzic się z tym, że jeden płaci 2% swoich dochodów, a drugi, który wykonuje wysoko płatna pracę (nieprzyjemna, niebezpieczną lub wymagającą wysokich kwalifikacji), od części swich dochodów płaci osiem razy (!) większą stawkę (16%). Bo niby te progresywne 1- 17 mniejsze niż 26? Ależ system obciąża nas różnorodnością podatków i parapodatków: obniżenie dochodowego mało mi zaiponuje, gdy inne typy obciążeń nie zostaną zmniejszone lub zlikwidowane. A pieprzone postkomunistyczne (i nie tylko) elytki lubuja się w takiej zabawie, niby to "obniżania" podatków, zamiast zdecydowanego obniżenia wydatków panstwa pozdrawiam Henry Lee Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? 05.06.03, 10:33 wolfen napisał: > Jestem bardzo ciekaw waszych opinii. Nie wiem, czy jest sprawiedliwy. Jest na pewno skuteczniejszy, bo wszyscy płacą wg jednolitej stawki, zaś likwidacja ulg eliminuje machinacje oraz spory interpretacyjne. I tak powinno być. Może zamiast podatku dochodowego należało by rozważyć wprowadzenie podatku pogłównego, tzn. każdy płaci jednakowo, oraz podatku majątkowego (w rozsądnej wysokości, rzecz jasna), ale to już inny temat. Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? TAK! 05.06.03, 20:30 wolfen napisał: > Jestem bardzo ciekaw waszych opinii. Podatek liniowy jest niesprawiedliwy, bo muszę płacić więcej niż inni za dokładnie tej samej jakości usługę państwa. Odpowiedz Link Zgłoś
gandalph Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? TAK 05.06.03, 23:51 jacek#jw napisał: > wolfen napisał: > > > Jestem bardzo ciekaw waszych opinii. > > Podatek liniowy jest niesprawiedliwy, bo muszę płacić więcej niż inni za > dokładnie tej samej jakości usługę państwa. > A przy progresji podatkowej będziesz płacić mniej? Odpowiedz Link Zgłoś
jacek#jw Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? TAK 06.06.03, 08:34 gandalph napisał: > jacek#jw napisał: > > > wolfen napisał: > > > > > Jestem bardzo ciekaw waszych opinii. > > > > Podatek liniowy jest niesprawiedliwy, bo muszę płacić więcej niż inni za > > dokładnie tej samej jakości usługę państwa. > > > A przy progresji podatkowej będziesz płacić mniej? Więcej, ale ja nie porównywałem a oceniałem. Odpowiedz Link Zgłoś
sen.dzia.li I oto link do listopada 15.11.03, 00:46 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=13&w=9094230&a=9096545 I - co do zasady - zdecydowanie ma pan rację, panie A. Dochody (zyski pomniejszone o straty) powinny być liniowo obłożone. Postkomunowate władze wprowadzaja jednak konkretną wersję swojego uregulowania kilka minut do dwunastej, bez porządnego okresu na oswojenie sytuacji. ___ Zupełnie przy okazji. Obowiązujący podatek od posiadania radia, to zupełne dno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lesio Re: Czy podatek liniowy jest niesprawiedliwy? IP: 207.157.122.* 15.11.03, 01:09 Po co w ogole podatek dochodowy? Poglowne (UPR) jest sprawiedliwym rozwiazaniem, ale bezsensownym - bo tylko grzeje atmosfere: kazdy ma cos do powiedzenia i kazdy jest b. zarliwy. Pani premier GB w swoim czasie malo sie na nim nie przejechala. Jak nie ma podatku, nikt sie jakos nie kloci (np. Floryda, Texas, Nevada). Dochod moze byc z podatku od nieruchomosci (chcesz wiecej, placisz wiecej), i sprzedazy/konsumpcji (zuzywasz wiecej, placisz wiecej). Jak ktos jest bogaty to (badzcie spokojni) - zaplaci wiecej. Jedno, czego w USA brak, a powinno byc, to zadnych zwolnien. Jaka-by nie byla struktura podatkow, Panstwo z reguly zabiera ok. 20% puli (tak jest przynajmniej w USA). W stanach z podatkiem dochodowym (np. New York, Maryland, Alabama) dyskusje sa z reguly b. emocjonalne i prowadzace donikad. Na swiecie jest taka ilosc systemow podatkowych, ze najlepszym rozwiazaniem byloby zestawic je wszystkie - i sprawdzic ktory daje max. gain / min. pain. Odpowiedz Link Zgłoś