IP: *.dip.t-dialin.net 15.08.03, 08:01
Edyta Gorniak urosla w moich oczach.

"Wojny nigdy nie były właściwą odpowiedzią na problemy i strach. Żadna
przecież tak naprawdę nie zakończyła się zwycięstwem, bo jak utracenie "tylko
połowy ludności" może być sukcesem ?! Dziwię się bezmyślności i agresji
ludzi, którzy pchnęli polskich żołnierzy w stronę przemocy. Nie uwierzę w
słuszność tej decyzji. Wszystkie straże graniczne i służby bezpieczeństwa są
teraz bardzo czujne, więc być może paradoksalnie ten czas będzie dla nas
najbezpieczniejszy... Liczę na Waszą siłę wewnętrzną, trzeźwość umysłu
i ...wolę życia. Przytulam Was wszystkich - Edyta"

Ogorek
Obserwuj wątek
    • rycho7 Edyta milosc nasza i Kwasniaka 15.08.03, 08:13
      Myslalem Ogorku, ze napiszesz cos o naszej ukochanej niemieckiej Erice. A Ty
      jak zwykle Zydom Sztolcmanom wbrew.

      Przyjemnie posluchac kobiecych miekkich wypowiedzi o wojnie. One chyba
      niezmiennie mowia tak juz od 5000 lat, czyli od wynalezienia wojny. Wojna zdaje
      sie pojawila sie wraz z udomowieniem konia. Wczesniej zorganizowana masowa
      kradziez napotykala na zasadnicze przeszkody technologiczne. Po prostu kazdy
      czlowiek mogl uniesc tyle ile mogl. A poniewaz nosil juz to co mu bylo do zycia
      potrzebne to to co ukradl musial zostawic na miejscu. Wczesniej napady na
      bliznich konczyly sie zazwyczaj konsumpcja bilznich na miejscu. Poniewaz napady
      byly potrzebne tylko w przypadku glodu. Zapewne pieczyste z sarenki smakuje
      lepiej niz pieczen z wodza tetryka. Nie probowalem, jeszcze mnie w Bialym Domu
      nie goscili.

      Pozdrawiam bliznich

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka