Dodaj do ulubionych

wegiel a rzepak

IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 29.08.03, 21:49
Dzisiaj jeden z ministrow, w odpowiedzi na sprzeciw gornikow z zamykanych
kopaln, powiedzial skadinad slusznie, ze nie mozna przystosowywac popytu do
podazy. Rozumiem, ze chodzi o to ze nie mozna zmuszac ludzi do zakupu wegla
tylko dlatego ze ktos chce go produkowac. Rownoczesnie dzisiaj upadla
szczesliwie, ale tylko przypadkiem ustawa, ktora ma zmuszac wszystkich do
zakupu chrzczonego olejem rzepakowym paliwa tylko po to, zeby rolnicy mogli
go produkowac. Zapowiedziano, ze stosowna ustawa bedzie szybko poprawiona i
uchwalona ponownie. Proponowalbym jednak troche wiecej konsekwencji - albo
odpuscic wlascicielom samochodow, albo wprowadzic tez dla wszystkich
obowiazek palenia polskim weglem. Ale rolnicy to swiete krowy, a gornikow
niedlugo oglosi sie glownym nieszczesciem polskiej gospodarki. Czy to
dlatego, ze "trzymajaca wladze" grupa warszawiakow wywodzi sie w pierwszym
pokoleniu z wiochy, a Slaska nie cierpi?
zbykr
Obserwuj wątek
    • lisekrudy Re: wegiel a rzepak 29.08.03, 21:54
      Dobre!
      L.
    • Gość: doku Nie lubimy buractwa tak jak hanysów IP: *.chello.pl 30.08.03, 00:16
      Gość portalu: zbykr napisał(a):

      > warszawiakow wywodzi sie w pierwszym
      > pokoleniu z wiochy, a Slaska nie cierpi?

      Chłopi i górnicy to główni wrogowie wolnej, kapitalistycznej, rozwijającej się
      Polski. Drogę wskazała Pani Margareth Tatcher, ale oni ją blokują.
      • Gość: Rak Re: Warszawskie pijawki IP: 157.25.139.* 09.09.03, 11:39
        Gdzie takie brednie się dowiedziałeś, trochę pomacałeś szkoły i uważasz się za
        mądrego, cały okres powojenny doiliście nas jak pijawki.
        Podpisaliście z zachodem kontrakty poniżej cen rentowności, dlaczego węgiel dla
        nas Polaków nie może kosztować 180zł sam bym kupił, a tak mieszkając blisko
        kopalni muszę opalać drewnem, bo mnie nie stać. Nie wszyscy są górnikami, Gdy
        nas padnie górnictwo padną i inne zakłady. Popyt by był, ale trzeba zablokować
        jego import. A nieopłacalny eksport ograniczyć oraz obniżyć cenę węgla do w/w
        kwoty. Poprzez prace stać mnie na zapłacenie podatków, kupuję jedzenie (kupiec
        też płaci podatki) itd.
        Obecnie nasi prominenci przez swoje działania zjadają własny ogon podatkowy.
    • Gość: marek Re: wegiel a rzepak IP: *.neonet.gliwice.pl 30.08.03, 08:21
      Logika Twojego wywodu, Zbyszku, jest niepodważalna. Dodam jednak swoje trzy
      grosze do tego, że porównywanie rzepaku do węgla nie wydaje mi się za bardzo
      szczęśliwe. Wszystko po to aby polemizować, bo przecież jak wszyscy się
      zgadzają, to nie ma z tego żadnego postępu. Dopiero w dyskusji rodzą się nowe
      pomysły.
      Istnieje wiele tzw odnawialnych żródeł energii. Wśród nich niedawno pojawiają
      się także biopaliwa. Wszyscy wiemy, że energia pozyskiwana w elektrowni
      wiatrowych jest znacznie droższa niż z elektrowni np węglowych. Czy to oznacza,
      że mamy zrezygnować z budowania wiatraków? Wystarczy pojechac za Odre, żeby
      zobaczyć jak szybko rozwija się energetyka wiatrowa, mimo że ekonomicznie to
      nie jest uzasadnione. W Danii to zaczyna być główne źródło energii, no ale
      wiatrów to oni tam mają pod dostatkiem. To bodaj jeden z nielicznych przykładów
      na to, że interwencjonizm państwowy niekiedy może być korzystny. Wiatraki
      istnieją tylko dzięki popieraniu tego typu energetyki, bo twarda ekonomia
      skazałaby je na zapomnienie. I BARDZO DOBRZE ZE POPIERA SIE WIATR.
      Biopaliwa są kolejnym przykładem na poszukiwania czegoś odnawialnego, co by
      można lać do naszych baków. Nie ma co liczyć na nasze bohaterskie wojska w
      Iraku, ropy darmowej nam nie przybędzie. Ja jestem za eksperymentowaniem z
      biopaliwami tylko z jednego powodu. TO COS MOŻE UROSNĄĆ NA UGORACH, KTÓRE TAK
      LICZNIE PRZYBYWAJĄ w polskim krajobrazie, a będzie ich znacznie więcej, kiedy
      przystąpimy do unii europejskiej. Juz Unia zadba o to, żeby rolnicy przestali
      produkować żywność w Polsce, przecież Francuzi to robią znacznie "lepiej".
      Ugorów więc będzie przybywać. Może to jakiś sposób na zagospodarowanie tych
      milionów hekatrów ziemi, która leżeć będzie odłogiem? Można jeszcze zalesiać -
      jest taki program unijny hłe, hłe, hłe. Jakie oni maja "fajne" pomysły na
      polskie rolnictwo. Do wyboru. Reasumując, biopaliwa są na razie nieśmiałą próbą
      recyrkulacji energii w przyrodzie, bez negatywnego wpływu na środowisko.
      Spalanie ropy naftowej dodaje tylko gazów do atmosfery. Spalanie rzepaku tak
      samo dodaje CO2- ale potem jak rośnie na polu - ponownie zabiera dwutlenek
      węgla i to w najlepszy mozliwy sposób, bo przy pomocy energii słonecznej. Cóż
      lepszego. Dodatkowo mozemy zagospodarować ugory, o których wspominałem wyżej.
      Będzie więcej pracy w kraju, który przecież tego potrzebuje. Są oczywiście wady
      biopaliw, które jako niesprawdzone nie będę tutaj przytaczal (każdy ekspert
      mówi co innego, w zależności od tego kto sponsoruje jego wypowiedź). Przecież
      benzyna czy olej napędowy też niszczy silniki spalinowe, tylko postęp
      techniczny, szczególnie nowoczesne oleje silnikowe, zabezpieczają silniki przed
      szybkim jego zużywaniem. Jeśli ktoś potrafi udowodnić, że składniki oleju
      rzepakowego niszczy silniki szybciej (ja takich dowodów nie widziałem), to
      przecież kwestia czasu, aby producenci olejów silnikowych dopracowali swoje
      produkty do nowych paliw. Pamiętacie sprawę paliw bezołowiowych? Etyliny były
      lepsze dla żywotności silników, temperatury spalania były nizsze, etc. Nowe
      paliwa bezołowiowe nie można było w ogóle stosować w starych silnikach, bo
      powodowało to wypalanie zaworów i gniazd zaworowych. Pamiętam doskonale moją
      podróż maluchem do Austrii, gdzie nie mogłem dostać etyliny i musiałem w
      kanistrze ją wozić, bo zatankowanie bezołowiową groziłoby silniczkowi malucha.
      Problem więc był znacznie większy niz przy biopaliwach, a jednak producenci
      silników zmuszeni przez POPIERANIE bezołowiowych paliw, zmodyfikowali silniki
      tak, że teraz nikt już nie krzyczy o niszczeniu silników. Paliwa bezołowiowe
      były znacznie droższe w produkcji i tylko dzięki ich wspieraniu ekonomicznemu
      dziś możemy spokojnie chodzic po ulicy bez ryzyka zachorowania na ołowice. Może
      tak samo będzie z biopaliwami? Kto wie. Oczywiście przeciwnicy będą zawsze, ale
      uczciwie sobie powiedzmy, że to normalne. Niech projektanci biorą się do roboty
      i dostosują silniki do nowych mieszanek.
      Trochę zboczyłem z tematu głównego, no ale przecież na forum to dopuszczalne.
      Pozdrawiam serdecznie smile
      Marek
      • Gość: zbykr Re: wegiel a rzepak IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.09.03, 22:21
        Kilka slow w odpowiedzi na Twoje uwagi. Nie potepiam idei poszukiwania
        odnawialnych zrodel energii, chociaz nie sadze by akurat Polska musiala
        wychodzic przed orkiestre w tej dziedzinie. Moj zdecydowany sprzeciw budzi
        element przymusu, pozbawiajacy uzytkownikow paliwa mozliwosci wyboru. Moge sie
        nawet zgodzic na pewien (rozsadny) stopien publicznego dotowania tej imprezy
        umozliwiajacy zachecenie potencjalnych nabywcow nizsza cena ochrzczonego
        paliwa ale stanowczo zadam dla siebie prawa do nieskorzystania z tego
        dobrodziejstwa. I jeszcze uwaga techniczna. Mowiac o oleju rzepakowym stosujemy
        pewiem skrot myslowy. Na ile sie na tym znam, jakies frakcje rzepakowe mialyby
        byc dodawane do paliwa dieslowskiego, i tu osobiscie nic nie wiem o
        potencjalnych skutkach dla silnika. Natomiast w przypadku benzyny chodzi po
        prostu o dodawanie spirytusu ( z odpowiednimi srodkami ulatwiajacymi zmieszanie
        go z benzyna), i tu skutki sa doskonale znane. Poza mniejsza wartoscia opalowa
        takiego paliwa, co pociaga oczywiscie wieksze jednostkowe zuzycie (a co na to
        srodowisko?), paliwo takie staje sie higroskopijne i, zwlaszcza po pewnym
        okresie przechowywania, zawiera pewien dodatek wody w oczywisty sposob
        negatwnie wplywajacej na trwalosc metalowych elementow silnika. A
        najwazniejsze, ze w calym tym ustawowym bublu nie chodzi bynajmniej o zadna
        ekologie, to tylko najmodniejsze obecnie haslo do robienia ludziom w roznych
        sprawach wody - tym razem z mozgu (no bo kto odwazy sie byc przeciw).
        Prawdziwym celem jest napedzenie grubych pieniedzy pewnej, w gruncie rzeczy
        niezbyt wielkiej ale jak widac wplywowej grupie osob.
      • dachs Re: wegiel a rzepak 09.09.03, 10:28
        Gość portalu: marek napisał(a):

        > Logika Twojego wywodu, Zbyszku, jest niepodważalna.

        To prawda. Chyba sam nie wierzysz ze PSL chce psuc samochody tylko ze wzgledow
        ekologicznych.

        > Wystarczy pojechac za Odre, żeby
        > zobaczyć jak szybko rozwija się energetyka wiatrowa, mimo że ekonomicznie to
        > nie jest uzasadnione. W Danii to zaczyna być główne źródło energii, no ale
        > wiatrów to oni tam mają pod dostatkiem.

        Spiesze Cie zawiadomic, ze za Odra juz nawet zieloni sie polapali, ze wiatraki
        to nie byl dobry pomysl.
        Juz zauwazyli pustynie ekologicze powstajace w tzw "parkach wiatrowych".
        Ginace ptaki, ktore nie znajduja odpoczynku na zwyklych drogach swoich
        przelotow sa tylko jednym - choc najbardziej spektakularnym - z ponurych
        skutkow hurraekologicznego myslenia.
        W tej chwili jedyna grupa, ktora popiera energie z wiatru jest grupa posiadaczy
        wiatrakow, ktorzy czerpia calkiem niezle zyski z doplat do drogiej, nikomu
        niepotrzebnej energii.

        > Można jeszcze zalesiać - jest taki program unijny hłe, hłe, hłe.

        W ustach ekologa to hle hle przeciw zalesianiu brzmi niecodziennie.


        > Spalanie ropy naftowej dodaje tylko gazów do atmosfery. Spalanie rzepaku tak
        > samo dodaje CO2- ale potem jak rośnie na polu - ponownie zabiera dwutlenek
        > węgla i to w najlepszy mozliwy sposób, bo przy pomocy energii słonecznej.

        Pozwole sobie przypomniec, ze w nocy go znowu oddaje.
        Ten rzepak -> ten dwutlenek. smile
        Rachnek nie jest taki prosty, jak to sobie ekologowie wyobrazaja.


        > Jeśli ktoś potrafi udowodnić, że składniki oleju
        > rzepakowego niszczy silniki szybciej (ja takich dowodów nie widziałem), to
        > przecież kwestia czasu, aby producenci olejów silnikowych dopracowali swoje
        > produkty do nowych paliw.

        Tu masz racje, zawsze mozna opracowac nowe technologie.
        Tylko w przykladzie z benzyna bezolowiowa zapominasz, ze producentom samochodow
        dano czas, na dopasowanie technologii do nowego paliwa. Nasi genialni
        prawodawcy, chca lac rzepak do nomalnych samochodow najlepiej juz od dzis.

        Pozdrawiam
    • snajper55 Re: wegiel a rzepak 30.08.03, 13:41
      Gość portalu: zbykr napisał(a):

      > Ale rolnicy to swiete krowy, a gornikow
      > niedlugo oglosi sie glownym nieszczesciem polskiej gospodarki. Czy to
      > dlatego, ze "trzymajaca wladze" grupa warszawiakow wywodzi sie w pierwszym
      > pokoleniu z wiochy, a Slaska nie cierpi?

      Opis sytuacji jak najbardziej prawidłowy. Ja już kiedyś proponowałem, aby do
      benzyny dosypywać węgiel, co by rozwiązało jednocześnie dwa problemy. Problem
      braku popytu na wegiel, oraz problem bezrobocia - gdyż powstałby ogromny popyt
      na mechaników samochodowych. wink)

      Natomiast nie mogę się zgodzić z Twoim widzeniem przyczyn tego nierównego
      traktowania rolników i górników. Ci pierwsi mają dwie całkiem spore swoje
      partie, które ich interesy reprezentują i dzięki tej walce o interesy rolników
      mają ich poparcie. Górnicy nie mają żadnej siły politycznej, która by ich
      popierała. Jedyne co mogą zrobić, to demonstrację, strajk, głodówkę. A te
      mechanizmy dostępne są także rolnikom. Jak nie patrzeć, rolnicy mają o wiele
      większe możliwości nacisku.

      Pozdrawiam

      Snajper.
      • Gość: Sytuacja Re: wegiel a rzepak IP: *.am.poznan.pl 09.09.03, 07:52
        snajper55 napisał:

        > Opis sytuacji jak najbardziej prawidłowy.

        Snajperek prawidłowy przygłup sądzi, że mu ropę będą sprzedawać za polskie
        złotówki jak zadłużenie Polski sięgnie 700 mld złotych , co niebawem
        osiągniemy dzięki takim przygłupom jak snajperek !!!


        A wogóle to snajperek ma receptę na to !! zlikwidować kopalnie i rolnictwo w
        Polsce, na co nam to ?
        > Snajper.

        Sytuacja
        • Gość: gomez Re: wegiel a rzepak IP: *.solutions.net.pl 09.09.03, 10:58
          to nie zupelnie tak.na paliwie z olejem rzepakowym zarobia rolnicy ,watpie
          dlaczego w takim razie znalazly sie tam slowa i inne oleje.na tym zarobia ci
          wielcy z grupy trzymajacej wladze ktorzy juz dawno pobudowali rafinerie i
          tylko ustawy im brak.rolnicy to ma byc argument dla mns ,a pieniazki skasuje
          kto inny.
          po drugie nie ma popytu na wegiel a pokazywali na tvn reportaz z pod kopalni
          ktore maja zamknac.dlugi sznur ciezarowek.czas oczekiwania na zaladunek
          srednio tydzien i to teraz przed sezonem grzewczym.winny jest system
          ekonomiczny ktory sprawia ze produkcja staje sie nieoplacalna
          • dachs Re: wegiel a rzepak 09.09.03, 11:25
            Gość portalu: gomez napisał(a):

            > to nie zupelnie tak.na paliwie z olejem rzepakowym zarobia rolnicy ,watpie
            > dlaczego w takim razie znalazly sie tam slowa i inne oleje.na tym zarobia ci
            > wielcy z grupy trzymajacej wladze ktorzy juz dawno pobudowali rafinerie i
            > tylko ustawy im brak.rolnicy to ma byc argument dla mns ,a pieniazki skasuje
            > kto inny.

            No tak, ale nie zmienia to faktu, ze nie idzie tu o srodowisko, tylko o
            pieniadze.
            Jedynie ekolodzy sa jeszcze na tyle slepi, ze tego nie widza.
            • Gość: adx Re: wegiel a węglowodory IP: 194.181.186.* 09.09.03, 11:45
              Gierek wziął kiedyś od Niemiec duże pieniądze na technologię produkcji paliw
              płynnych z wegla. Co z tym tematem. Może do benzyny z ropy mozna byłoby dodawać
              benzynę z węgla.
              • dachs Re: wegiel a węglowodory 09.09.03, 12:12
                Nie jestem pewien - moze mnie ktos poprawi - ale zdaje sie ze produkcja benzyny
                z wegla jest strasznie kosztowna i taka beznzyna bylaby dla normalnego
                uzytkownika nie do zaplacenia.
                Przyszlosc lezy nie w zmianie paliwa do tych silnikow jakie mamy, ale w rozwoju
                zupelnie innych silnikow.
                20-latki z tego forum dozyja tego na pewno.
                • Gość: siedem Re: wegiel a węglowodory IP: 213.216.66.* 09.09.03, 12:22
                  dachs napisał:

                  > Nie jestem pewien - moze mnie ktos poprawi - ale zdaje sie ze produkcja
                  benzyny
                  >
                  > z wegla jest strasznie kosztowna i taka beznzyna bylaby dla normalnego
                  > uzytkownika nie do zaplacenia.
                  > Przyszlosc lezy nie w zmianie paliwa do tych silnikow jakie mamy, ale w
                  rozwoju
                  >
                  > zupelnie innych silnikow.
                  > 20-latki z tego forum dozyja tego na pewno.
                  >

                  sa statki z silnikami na wegiel. nie na benzyne z wegla tylko na wegiel
                  rozpylony.

                  5040
                  • dachs Re: wegiel a węglowodory 09.09.03, 12:41
                    Gość portalu: siedem napisał(a):

                    > sa statki z silnikami na wegiel. nie na benzyne z wegla tylko na wegiel
                    > rozpylony.

                    Tak, na rozpylony wegiel chodzily takze niektore ruskie czolgi.
                    Taki silnik musisz jednak i tak rozruszac innym paliwem i na inne paliwo
                    przejsc przed jego zatrzymaniem. Inaczej, do remontu.
                    • Gość: siedem Re: wegiel a węglowodory IP: 213.216.66.* 09.09.03, 12:49
                      dachs napisał:

                      > Gość portalu: siedem napisał(a):
                      >
                      > > sa statki z silnikami na wegiel. nie na benzyne z wegla tylko na wegiel
                      > > rozpylony.
                      >
                      > Tak, na rozpylony wegiel chodzily takze niektore ruskie czolgi.
                      > Taki silnik musisz jednak i tak rozruszac innym paliwem i na inne paliwo
                      > przejsc przed jego zatrzymaniem. Inaczej, do remontu.
                      >

                      tak jak np ZIS 105 [czyt: sto pi'ać] z góry jechac pod górę pchać

                      5040
                      • snajper55 Re: wegiel a węglowodory 09.09.03, 15:07
                        Gość portalu: siedem napisał(a):

                        > tak jak np ZIS 105 [czyt: sto pi'ać] z góry jechac pod górę pchać

                        O to, to to. ZIS 105 z górki jedzie na węglu, a pod bórkę musi na ropie. wink))

                        Snajper.
                • snajper55 Re: wegiel a węglowodory 09.09.03, 15:17
                  dachs napisał:

                  > Nie jestem pewien- moze mnie ktos poprawi - ale zdaje sie ze produkcja benzyny
                  > z wegla jest strasznie kosztowna i taka beznzyna bylaby dla normalnego
                  > uzytkownika nie do zaplacenia.

                  Podobnie jak produkcja benzyny z rzepaku. Dlatego na takie paliwo trzeba
                  obniżać maksywamlnie akcyzę (tniemy dochody budżetu) oraz nie dawać wyboru
                  kierowcom (brak dystrybutorów z innym paliwem).

                  Pozdrawiam

                  Snajper.
          • snajper55 Re: wegiel a rzepak 09.09.03, 15:12
            Gość portalu: gomez napisał(a):

            > to nie zupelnie tak.na paliwie z olejem rzepakowym zarobia rolnicy ,watpie
            > dlaczego w takim razie znalazly sie tam slowa i inne oleje.na tym zarobia ci
            > wielcy z grupy trzymajacej wladze ktorzy juz dawno pobudowali rafinerie i
            > tylko ustawy im brak.rolnicy to ma byc argument dla mns ,a pieniazki skasuje
            > kto inny.

            Przeczytaj to, co napisałes raz jeszcze i zastanów się, kto na paliwie z
            rzepaku zarobi ? Rolnicy, czy ci co to >juz dawno pobudowali rafinerie i tylko
            ustawy im brak<. Rolnik tan na rzepaku zarobi, jak górnik zarobił na węglu.

            > po drugie nie ma popytu na wegiel a pokazywali na tvn reportaz z pod kopalni
            > ktore maja zamknac.dlugi sznur ciezarowek.czas oczekiwania na zaladunek
            > srednio tydzien i to teraz przed sezonem grzewczym.winny jest system
            > ekonomiczny ktory sprawia ze produkcja staje sie nieoplacalna

            Bilans poytu ipodaży jest jany. Mamy ogromną nadprodukcję. Natomiast nawet
            towar, którego jest nadmiar można tak sprzedwać, że będą się tworzyły kolejki,
            a nawet listy społeczne. Wystarczy robić to tak nieudolnie, jak kopalnie.

            Snajper.
            • Gość: kapral Re: wegiel a rzepak IP: *.am.poznan.pl 09.09.03, 16:27
              snajper55 napisał:

              > Gość portalu: gomez napisał(a):
              >
              > > to nie zupelnie tak.na paliwie z olejem rzepakowym zarobia rolnicy ,watpie

              > Przeczytaj to, co napisałes raz jeszcze i zastanów się, kto na paliwie z
              > rzepaku zarobi ? Rolnicy, czy ci co to >juz dawno pobudowali rafinerie i tyl
              > ko
              > ustawy im brak<. Rolnik tan na rzepaku zarobi, jak górnik zarobił na węglu.

              Snjper nie zarobi na rzepaku, ani węglu ! Sam nie zje drugiemu nie da !!


              > Bilans poytu ipodaży jest jany. Mamy ogromną nadprodukcję.

              Pewno dlatego tyle gazu z Rosji kupujemy po 125 dolarów za 1000 m(3) zamiast
              mniejszej ilości gazu z Turkmenii po 40 dolarów ( w tym połowa w towarze) i na
              dodatek sprawimy se 2 mln ton węgla od Rosji , a co niech też mają robotę i
              pieniądze !

              Natomiast nawet
              > towar, którego jest nadmiar można tak sprzedwać, że będą się tworzyły
              kolejki,
              > a nawet listy społeczne. Wystarczy robić to tak nieudolnie, jak kopalnie.

              Są tak nieudolne, ze pono mamy nadprodukcję !

              > Snajper.

              Snajperków nie sieją sami się rodzą !!
    • karlin Węgiel a Gaz 09.09.03, 15:18
      A czy nie warto sobie przypomnieć o podpisanej na początku lat 90-tych umowie o
      imporcie (jak się wkrótce okazało) nadmiernych ilości gazu z Rosji? Może obecne
      działania "w temacie" górnictwo węgla mają także skompensować niezbyt udane
      negocjacje w sprawie ograniczenia ilości gazu, jaki musimy zakupić?
      • snajper55 Re: Węgiel a Gaz 09.09.03, 18:58
        karlin napisał:

        > A czy nie warto sobie przypomnieć o podpisanej na początku lat 90-tych umowie
        > o imporcie (jak się wkrótce okazało) nadmiernych ilości gazu z Rosji? Może obe
        > cne działania "w temacie" górnictwo węgla mają także skompensować niezbyt uda
        > ne negocjacje w sprawie ograniczenia ilości gazu, jaki musimy zakupić?

        Czyżbyś sugerował, że gdyby nie zakuy gazu w Rosji, to byłby większy popyt na
        węgiel ? Że zamiast na gazie to byśmy gotowali na kuchniach węglowych ? A
        zamiast CO bysmy palili w węglowych piecach ? wink)

        Pozdrawiam

        Snajper.
        • Gość: kuchnia gazowa Re: Węgiel a Gaz IP: *.am.poznan.pl 10.09.03, 08:01
          snajper55 napisał:

          > karlin napisał:
          >
          > > A czy nie warto sobie przypomnieć o podpisanej na początku lat 90-tych umo
          > wie
          > > o imporcie (jak się wkrótce okazało) nadmiernych ilości gazu z Rosji? Może
          > obe
          > > cne działania "w temacie" górnictwo węgla mają także skompensować niezbyt
          > uda
          > > ne negocjacje w sprawie ograniczenia ilości gazu, jaki musimy zakupić?
          >
          > Czyżbyś sugerował, że gdyby nie zakuy gazu w Rosji, to byłby większy popyt na
          > węgiel ? Że zamiast na gazie to byśmy gotowali na kuchniach węglowych ? A
          > zamiast CO bysmy palili w węglowych piecach ? wink)
          >
          > Pozdrawiam
          >
          > Snajper.

          Snajperek oferma ma sugestie !!!!
          On się zawsze sugerował tym co mu w mediach publicznych mówią i tzw. poprawni ,
          dlatego skończył na myciu kibli na kompanii!
    • Gość: Piort Re: wegiel a rzepak IP: *.com.pl 10.09.03, 14:47
      Nie wiem jakie są ceny węgla, ale w Wałbrzychu działały t.z.w. bieda-szyby i
      chyba ten wegiel z nich wydobywany znajdował nabywców, bo inaczej nikt by sobie
      tym głowy nie zawracał. Czemu węgiel z kopalń jest droższy od tego z bieda-
      szybów, może apetyt fiskusa i idioyczne przepisy podnoszą jego cenę? Co do
      benzyny z węgla, to podczas II wojny Niemcy ją produkowali, ale była
      wielokrotnie droższa od, niedostępnej wówczas, zwykłej benzyny. A co do
      rzepaku, to trzeba przytomnie zauważyć, że to jest po prostu, tak samo jak w
      ropie naftowej, zmagazynowana energia słoneczna. W Brazylii pod naciskiem
      zielonych dokonano eksperymentu z zasilaniem maszyn pracujących na plantacji
      trzciny cukrowej alkoholem otrzymanym z tejże trzciny. Okazało się, że trzeba
      było dokupić paliwo, żeby zasilić maszyny i całe przedsięwzięcie zakończyło się
      fiaskiem. A Brazylia ma lepsze nasłonecznienie i warunki wegetacji niż Polska!
      Gdyby paliwo z upraw było opłacalne, to wszyscy rolnicy na świecie by nim
      zasilali swoje maszyny i mieli w nosie paliwa ropopochodne. Tu chodzi o skok na
      kasę, w której są nasze pieniądze. Przewiduję wzrost cen gazu do napędu
      samochodów, ale zastanawiam się jak zareagują nasi władcy, gdy rozpowszechni
      się znów napęd holzgazem, jak w czasie II wojny? Wtedy będziemy pewnie płacić
      za dym z drewna.
      • snajper55 Re: wegiel a rzepak 10.09.03, 15:28
        A dlaczego drewno od złodzieja leśnego jest tańsze niż od drwala ? A dlaczego
        ryby czy inna zwierzyna od kłusownika sa tańsze niż od myśliwego ? Ten w
        biedaszybie to taki sam złodziej jak ten kłusownik, czy taki co drewno z lasu
        kradnie.

        Snajper.
        • Gość: Piort Snajperowi IP: *.com.pl 11.09.03, 11:36
          Czy mam rozumieć, że węgiel po ziemią jest własnością państwa polskiego, i
          każdy kto go wydobywa bez odpowiednich opłat jest złodziejem, a jeżeli uiszcza
          opłaty, to złodziejem nie jest. A jeżeli właściciel nakłada takie opłaty, że
          legalnie wydobyty węgiel nie da się sprzedać? Ludzie mają poumierać z głodu?
          Twoje porównanie bieda-szybów z kłusownikem jest trafne! Jakaś grupa uznała się
          za właścicieli wód oraz terenów łowieckich i zabezpieczyła prawem swoje
          interesy. Czy to, że za relaksowe łowienie na wędkę (nie przemysłowe na handel)
          na własne potrzeby amator musi płacic setki złotych, wykupywać zezwolenia na
          poszczególne akweny i rodzaje wędek, jest w porządku? Czy to rolnik nie ma
          prawa bronić się przed wilkami dziesiątkującymi stada oweiec, przed dzikami
          niszczącymi plony? Wynaturzenie prawa w Polsce doprowadza do tego, że człowiek
          stojący na węglu, którego nikt nie zamierza wydobywac, ma cierpieć nędzę, że
          rolnik ma głodować wskutek strat poczynionych przez zwierzynę łowną w imię
          prawa. Nie trzeba się dziwić, że ludzie wydobywają węgiel nielegalnie, ze
          gospodarze kłusują dla zabezpieczenia swoich upraw i dla mięsa, że mieszkańcy
          nadbrzeżnych wiosek stawiają sieci w rzekach, gdy prawo zabrania oczywistych
          działań.
          • snajper55 Re: Snajperowi 11.09.03, 13:04
            Gość portalu: Piort napisał(a):

            > Czy mam rozumieć, że węgiel po ziemią jest własnością państwa polskiego, i
            > każdy kto go wydobywa bez odpowiednich opłat jest złodziejem, a jeżeli uiszcza
            > opłaty, to złodziejem nie jest.

            Dokładnie tak. Podobnie jak kłsownik, czt złodziek drewna z lasu. I nie chodzi
            tylko o opaty, tylko o pozwolenie właściciela.

            > A jeżeli właściciel nakłada takie opłaty, że legalnie wydobyty węgiel nie da
            > się sprzedać?

            To świadczy o tym, że jego wydobywanie jest nieopłacalne i należy zabrać się za
            inną robotę.

            > Ludzie mają poumierać z głodu?

            Nie, mają zabrać się do innej roboty.

            > Twoje porównanie bieda-szybów z kłusownikem jest trafne! Jakaś grupa uznała
            > się za właścicieli wód oraz terenów łowieckich i zabezpieczyła prawem swoje
            > interesy. Czy to, że za relaksowe łowienie na wędkę (nie przemysłowe na handel
            > na własne potrzeby amator musi płacic setki złotych, wykupywać zezwolenia na
            > poszczególne akweny i rodzaje wędek, jest w porządku?

            Oczywiście, że w porządku ! Czy ktoś ma prawo wejść do Twojego mieszkania i dla
            własnej przyjemności i zysku (nie na handel) poszukać sobie kosztowności ? Albo
            jedynie drewna na opał do pieca ?

            > Czy to rolnik nie ma
            > prawa bronić się przed wilkami dziesiątkującymi stada oweiec, przed dzikami
            > niszczącymi plony?

            A co ma prawo łowieckie do węgla ? Może byśmy się jednak skupili na jednym
            temacie ?

            > Wynaturzenie prawa w Polsce doprowadza do tego, że człowiek
            > stojący na węglu, którego nikt nie zamierza wydobywac, ma cierpieć nędzę,

            Co to znaczy >stojący na węglu< ? Ja stoję na mieszkaniu mojego sąsiada piętro
            niżej. Tam są różne dobra. Czy mam praow je >wydobywać< ? Czy Ty nie rozumiesz
            prostego prawa własności ?

            > że rolnik ma głodować wskutek strat poczynionych przez zwierzynę łowną w imię
            > prawa. Nie trzeba się dziwić, że ludzie wydobywają węgiel nielegalnie, ze
            > gospodarze kłusują dla zabezpieczenia swoich upraw i dla mięsa, że mieszkańcy
            > nadbrzeżnych wiosek stawiają sieci w rzekach, gdy prawo zabrania oczywistych
            > działań.

            No się nie dziw, że jakiś byczy kark ograbi Cię w ciemnym zaułku, a trzech
            panów obrobi Twoje mieszkanie. No bo czemu nie ? Przecież nie będą głodować !
            To wszystko też są oczywiste działania. Według zasady: głodny - to sięgaj po
            cudze.

            Snajper.
            • Gość: Piort Re: Snajperowi IP: *.com.pl 11.09.03, 14:17
              Bardzo fajnie! Święte prawo własności! W stosunku do osób fizycznych nie budzi
              generalnie mojej wątpliwości Ale kto nadał rządowi prawo posiadania wszelkich
              dóbr na terytorium państwa? Przecież rząd to jest grupa urzędników wynajętych
              do administrowania państwem. Ich widzimisię nie może decydować o egzystencji
              całych grup społeczeństwa. Jeżeli przeforsowali prawa, wskutek których cena
              wydobytego węgla nie pozwala na jego zbyt, to powinni z pokorą przyjąć
              konkurencję wydobywającą węgiel w sposób opłacalny i dać sobie spokój. Uważam,
              ze właścicielem złóż jest cały naród i jako jeden z jego przedstawicieli nie
              mam nic przeciwko wydobywaniu węgla ze złóż uznanych za nieopłacalne do
              eksploatacji przemysłowej. Tak samo nie miałbym nic przeciwko górnikom, którzy
              by uruchomili zamkniętą kopalnię i bez dotacji ją eksploatowali. Podatki,jakie
              rząd do spółki z parlamentem nakłada na obywateli powodują, że wkrótce każda
              legalna działność przestanie być opłacalna. Co do lasu, to chyba pamiętasz, że
              nie tak dawno wieś nie paliła drewnem, tylko koksem i węglem, bo im się
              opłacało. Teraz wprowadzono horrendalne opłaty nawet za legalne wycięcie
              własnego drzewa, więc czemu się dziwisz że ludzie je kradną z państwowego lasu?
              Te opłaty idą oczywiście na utrzymanie urzędników i służb. Grupa pod nazwą PZW
              uznała się właścicielem wszystkich ryb w polskich wodach i każe sobie słono
              płacić za prawo łowienia pod pozorem gospodarki hodowlanej, ale jednocześnie
              oddaje w pacht całe odcinki rzek w których dzierżawcy niszczą wszystko co żyje
              od narybku począwszy. Widziałem jesienią na Śniardwach łódkę z agregatem, za
              którą ciągnął się srebrzysty szlak martwych ryb, ale to było Gosp.Ryb i im
              wolno! Idąc tokiem Twojego rozumowania może uda mi się (jeżeli wystarczy
              środków na łapówki) przeprowadzić ustawę o własności powietrza i będę od Ciebie
              pobierał opłatę za oddychanie. Jeżeli będziesz oddychał nielegalnie (według
              Ciebie prawo, niezależnie od tego czy ma sens czy nie, jest prawem), bo bez
              opłaty na mohją rzecz, nazwę Cię złodziejem.
              • snajper55 Re: Snajperowi 11.09.03, 15:55
                Gość portalu: Piort napisał(a):

                > Bardzo fajnie! Święte prawo własności! W stosunku do osób fizycznych nie budzi
                > generalnie mojej wątpliwości Ale kto nadał rządowi prawo posiadania wszelkich
                > dóbr na terytorium państwa? Przecież rząd to jest grupa urzędników wynajętych
                > do administrowania państwem. Ich widzimisię nie może decydować o egzystencji
                > całych grup społeczeństwa.

                O tym prawie my decydujemy, za pomocą swych przedstwaicieli w Sejn=mie i
                Senacie, którzy ustanawiają prawa. A węgiel nie jest własnością rządu, tylko
                społeczeństwa. Rząd jedynie rządzi tym majątkiem. Od tego między innymi jest.

                > Jeżeli przeforsowali prawa, wskutek których cena
                > wydobytego węgla nie pozwala na jego zbyt, to powinni z pokorą przyjąć
                > konkurencję wydobywającą węgiel w sposób opłacalny i dać sobie spokój.

                Ależ niech konkurencja wydobywa węgiel, tylko zgodnie z prawem. Niech płaci
                wszystkie podatki, ZUSy, Niech rekultywuje zuzyty teren. Niech płaci za szkody
                górnicze. Albo niech się zabierze za inną robotę. Ja rozumiem, że kradzież jest
                bardziej opłacala od uczciwej pracy, ale ktoś musi pracować, aby było kogo
                okradać.

                > Uważam,
                > ze właścicielem złóż jest cały naród i jako jeden z jego przedstawicieli nie
                > mam nic przeciwko wydobywaniu węgla ze złóż uznanych za nieopłacalne do
                > eksploatacji przemysłowej.

                Ty sam chcesz o tym decydować ???? A ja uważam całkiem inaczej, i co ?

                > Tak samo nie miałbym nic przeciwko górnikom, którzy
                > by uruchomili zamkniętą kopalnię i bez dotacji ją eksploatowali. Podatki,jakie
                > rząd do spółki z parlamentem nakłada na obywateli powodują, że wkrótce każda
                > legalna działność przestanie być opłacalna.

                To nie rząd podatki ustala, tylko parlament. Jak na razie nie grozi nam totalna
                nieopłacalność, gdyż produkcja i PKB rośnie. Tak więc mozna pracować i mieć z
                tego zysk.

                > Co do lasu, to chyba pamiętasz, że
                > nie tak dawno wieś nie paliła drewnem, tylko koksem i węglem, bo im się
                > opłacało. Teraz wprowadzono horrendalne opłaty nawet za legalne wycięcie
                > własnego drzewa, więc czemu się dziwisz że ludzie je kradną z państwowego
                > lasu?

                I bardzo dobrze, że wprowadzono. Drweno jest nalmniej ekonomicznym paliwem.

                Przestań w końcu usprawiedliwiać złodziei. Byłeś kiedyś okradziony ? Chyba nie.

                > Te opłaty idą oczywiście na utrzymanie urzędników i służb. Grupa pod nazwą PZW
                > uznała się właścicielem wszystkich ryb w polskich wodach i każe sobie słono
                > płacić za prawo łowienia pod pozorem gospodarki hodowlanej, ale jednocześnie
                > oddaje w pacht całe odcinki rzek w których dzierżawcy niszczą wszystko co żyje
                > od narybku począwszy.

                Nie daja łowić - źle. Dają - jeszcze gorzej. Zdecyduj się na coś.

                > Widziałem jesienią na Śniardwach łódkę z agregatem, za
                > którą ciągnął się srebrzysty szlak martwych ryb, ale to było Gosp.Ryb i im
                > wolno!

                Nie, im też nie wolno. Nie pisz bredni. Przepisy dotyczące metod łowienia
                dotyczą wszystkich. To właśnie kłusownicy stosują niedozwolone metody, bo im
                nie zależy. Bo to nie oni zarybiali, nie oni dokarmiali ryby, nie oni opieowali
                się akwenem. Nie znasz się, a się mądrzysz. Przestań się kompromitować.

                > Idąc tokiem Twojego rozumowania może uda mi się (jeżeli wystarczy środków na
                > łapówki) przeprowadzić ustawę o własności powietrza i będę od Ciebie
                > pobierał opłatę za oddychanie. Jeżeli będziesz oddychał nielegalnie (według
                > Ciebie prawo, niezależnie od tego czy ma sens czy nie, jest prawem), bo bez
                > opłaty na mohją rzecz, nazwę Cię złodziejem.

                Uspokój się i pomyśl, zanim coś napiszesz.

                Snajper.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka