Gość: zbykr
IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl
29.08.03, 21:49
Dzisiaj jeden z ministrow, w odpowiedzi na sprzeciw gornikow z zamykanych
kopaln, powiedzial skadinad slusznie, ze nie mozna przystosowywac popytu do
podazy. Rozumiem, ze chodzi o to ze nie mozna zmuszac ludzi do zakupu wegla
tylko dlatego ze ktos chce go produkowac. Rownoczesnie dzisiaj upadla
szczesliwie, ale tylko przypadkiem ustawa, ktora ma zmuszac wszystkich do
zakupu chrzczonego olejem rzepakowym paliwa tylko po to, zeby rolnicy mogli
go produkowac. Zapowiedziano, ze stosowna ustawa bedzie szybko poprawiona i
uchwalona ponownie. Proponowalbym jednak troche wiecej konsekwencji - albo
odpuscic wlascicielom samochodow, albo wprowadzic tez dla wszystkich
obowiazek palenia polskim weglem. Ale rolnicy to swiete krowy, a gornikow
niedlugo oglosi sie glownym nieszczesciem polskiej gospodarki. Czy to
dlatego, ze "trzymajaca wladze" grupa warszawiakow wywodzi sie w pierwszym
pokoleniu z wiochy, a Slaska nie cierpi?
zbykr