Dodaj do ulubionych

Wojciech Cejrowski

20.02.11, 12:30
Uwielbiam faceta, książki i programy podróżnicze - rewelacja.Opowiada fantastycznie, mam wrażenie nawet kiedy czytam tylko książkę że sama byłam w danym miejscu, bardzo otwarcie mówi o tym że w gruncie rzeczy podróżowanie to wbrew pozorom ciężki kawałek chleba, o ile nie mówi tego wprost to to co przeżył daje nam jakiś obraz sytuacji. Nie każdy jadłby mrówki czy głowę małpy np, mył się raz na tydzień i biegał na boso po świecie. Nie zmienia to tego że z pryjemnością zwiedzam z Nim świat jednocześnie nie ruszając się z domu.
I teraz co mnie zastanawia, zjechał człowiek kawał świata, widział biedę i nędzę o jakiej my tylko słyszymy i dzięki Bogu, jednocześnie niezależnie od wszystkiego jest wściekłym konserwatystą. O ile zakaz aborcji czy eutanazji jest dla mnie zrozumiały ze względu na przykazania, choć nie zgadzam się całkowicie, to już np. kwestia bronienia krzyża jest dziwna.Nikt go w końcu nie chciał spalić.
Co do poglądów społ. to czy ktoś wie już może czy Pan Wojtek zmienił już obywatelstwo najwyższy czas by słowa poprzeć czynami.
Jak wy postrzegacie naszego podróżnika i katolickiego oszołoma sam Pan Wojtek tak o sobie mawia ;-)
Obserwuj wątek
    • krezzzz100 Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 12:41
      Co do oceny jego twórczości "podróżniczej" to już się na tym forum wypowiadałam, więc się nie będę powtarzała. dodam do tego tylko drogą uwagę, że nawet Wojciech Mann dał się swego czasu nabrać na WC Kwadransa. Błądzić rzecz ludzka, byle umieć się wycofać. Mann umiał.

      Co zaś do jego katolickości, a zwłaszcza koherentności jego postawy jako katolika, to niech służy za obraz jego akcja "małżeńska"))) Cejrowski tyle lat pyszczył, że Pawlikowska to jego żona jest, i basta, nawet jak od niego odeszła. Bo małżeństwo (nawet nieformalne, a jak!- taki był postępowy, ino że częściowo))) nierozerwalnym jest. Po czym się ożenił, a jakże, kościelnie, z Najfeld. Mając gdzieś swoje dawne -uparcie głoszone- deklaracje, bez odniesienia się jakiegokolwiek do nich. Taki z niego koherentny katolik, czyli jak i co mu pasuje. To masz klucz do jego rozumności...

      Oczywiście, że nie zmienił tego obywatelstwa. A po co by mu to było...Jak i elementarna spójność w słowach i czynach też mu do niczego potrzebną jest...
      Żeby nie było, mnie to rybka, z kim on sypia, ale owa "spójność katolicka" to trza przyznać, widowiskowe zjawisko))) I jakie diagnostyczne)))
    • bat_oczir Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 12:44
      Cejrowski mówił o sobie, że nie jest agresywny tylko asertywny, i że walczy o wolnośc słowa w kraju do którego zaczyna wchodzić poprawność polityczna.

      Tyle, że jest to klasyczny przykład katolickiego obrońcy wolności słowa, tzn - można mówić źle o gejach, ale o papieżu? W życiu!!!

      A taką asertywność i wolność słowa to sobie w buty może włożyc, gdy akurat je nosi - wyższy będzie.
      • dakota77 Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 12:48
        Mnie tez zastanawiaja zawsze te typy, dla korych wolnosc slowa dziala tylko w jedna strone- oni moga mowic co tylko chca o innych, bo takie ich przyrodzone prawo. Inni o nich nic, bo obrazaja ich uczucia.
      • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 12:48
        Czyli co wziął ten ślub z Najfeld? Bo ja słyszałam że nie. Faktycznie naplułby sobie sam do gniazda bo jako katolik nie powinien, wszak Pawlikowska żyje.Jej ksiązki też b. lubię.
        Pytam o obywatelstwo właśnie ze względu na to że precież skoro ciągle o tym powtarzał to czas by je zmienić choćby po to by udowodnić że nie rzuca słów na wiatr.
        • krezzzz100 Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 13:12
          No pewnie, że wziął! A jak, sakramentalny. Nagle się okazało, że nigdy przedtem żonaty nie był- Bo w rzeczy samej nie był- z Pawlikowską to był konkubinat. Ino sam Cejrowski "uważał" wtedy to za małżeństwo, i to sakramentalne :D Taki z niego "katolik"! (Prawie jak bohater Zwierzeń klowna H. Boella). Wszem i wobec głosił, że on nie uznaje, iż jego "zona", czyli Pawlikowska, zrywa to "małżeństwo".
          A teraz mu się odwidziało, no i bez przeszkód se zafundował sakrament z Najfeld, panienką, a jakże- leliją jak on sam))) A że tamto tłumaczenie, i upór, i samodefiniowanie małżeństwa, i bógwicojeszcze nie gra z tym, co teraz- a jakiż to problem...)))
          Odczapny gość nie?
          • bat_oczir Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 13:44
            > No pewnie, że wziął! A jak, sakramentalny. Nagle się okazało, że nigdy przedtem
            > żonaty nie był- Bo w rzeczy samej nie był- z Pawlikowską to był konkubinat.

            sama Pawlikowska mówi co innego:
            "Beata Pawlikowska: To był dziwny ślub. Zawarty w kościele, ale nie przekazany dalej do urzędu stanu cywilnego. To znaczy, że oficjalnie w polskich dokumentach jestem i zawsze byłam panną. Dlatego potem nie było rozwodu, a ślub został po prostu anulowany przez sąd biskupi."

            z wywiadu dla Vivy.
            • krezzzz100 Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 14:34
              Ślubu formalnego nie było, i to właśnie napisałam. Czyli to był wedle prawa polskiego, i- uwaga- kościelnego- konkubinat. Co też napisałam.
              Ale generalnie chodzi o to, że to się w żadną stronę nie składa. Bo, jeżeli ten ślub był, to jak mógł wziąć ślub z Najfeld. A jeżeli go nie było, to o co mu do piernika, chodziło. I jedno, i drugie nie przystoi katolikowi- bo albo wtedy żył na nielegalu, albo teraz żyje. A trzecia sprawa, to właśnie onaż osobista konsekwencja, wobec któregokolwiek "uważania"- a tej nie widać.
                • croyance Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 06:02
                  A nie wiem, czy ktos z Was pamieta jego pamietny wywiad z Frytka? Jezu, co za ujadajacy, sfrustrowany ratlerek z niego wyszedl. Od tamtej pory lubie Frytke, bo nie dala sie sprowokowac, ale zachowanie Cejrowskiego wobec niej bylo po prostu SKANDALICZNE. I on sie mieni chrzescijaninem!


                  Sprawdz, co slychac w Narnii
                  • ananke666 Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 00:48
                    croyance napisała:

                    > A nie wiem, czy ktos z Was pamieta jego pamietny wywiad z Frytka? Jezu, co za u
                    > jadajacy, sfrustrowany ratlerek z niego wyszedl. Od tamtej pory lubie Frytke, b
                    > o nie dala sie sprowokowac, ale zachowanie Cejrowskiego wobec niej bylo po pros
                    > tu SKANDALICZNE.

                    A ja nie lubię ich obojga... on się zachował skandalicznie, a ona wcześniej nie lepiej, i jedyne co mogła robić, to jako tako ratować twarz. I klepała w kółko o kobietach wyzwolonych. Nie chce mi się teraz szukać i oglądać tego programu, ale zdaje się, że Cejrowski koniecznie chciał z niej zrobić prostytutkę, co było zresztą absurdalne, bowiem o ile mi wiadomo, to Frytka odwaliła seks przed kamerami ze zgoła innych przyczyn, niż jednorazowa gratyfikacja po. Osiągnęła zresztą, co chciała, znana jest z tego, że jest znana; gdyby nie ten seks, zapewne pies z kulawą nogą dziś by się nią nie interesował. Niezmiennie mnie zaskakuje, kogo się nazywa celebrytami w tym kraju, a to jakieś Frytki, które się parę lat temu bzyknęły przed kamerami, a to jakieś Kasie Szczołek, plujące namiętnie na wszystkich piosenkarzy i zawodzące przy podkotletowym podkładzie o tym, że był maj, kwitły bzy, a on za wiele nie mówił, ale i tak był super. Zgroza.
                    • croyance Re: Wojciech Cejrowski 24.02.11, 14:39
                      Frytka to Frytka. Ale jednak nazywanie jej publicznie przez Cejrowskiego, self-proclaimed chrzescijanina, k.oo.rwą, bylo mocno niesmaczne. Frytka wykazala sie wielka cierpliwoscia. Durny Cejrowski, moralista, czul, ze ma prawo traktowac ja jak szmate - a taki napisal np. kiedys przyjemny artykul o tym, jak to w ktoryms z plemion ludzie uprawiaja seks publicznie i jest to zupelnie normalne ...
                • ready4freddy Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 21:57
                  to byl jeden z wiodacych tematow w komentarzach dot. jego "wyjazdu do Ekwadoru". tamtejsze spoleczenstwa sa raczej konserwatywne i nadal mocno "maczo", komentatorzy zastanawiali sie, czy spodoba im sie pan Wojtek :)
    • mmoni Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 13:11
      Akcję pt. "uciekam z komunistycznej UE do wolnego Ekwadoru" celnie podsumował ten blogger:
      tierralatina.blox.pl/2008/04/Cejrowski-klamie.html
      tierralatina.blox.pl/2009/07/Cejrowski-prostuje-Krecac-jeszcze-bardziej.html
      • ready4freddy Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 13:44
        tak, bardzo byla ucieszna ta akcja, czy raczej blazenada. swoja droga widac pan WC nie czytal ksiazeczki "jak blefowac doskonale". stoi tam mianowicie, ze blefowac mozna na dowolny temat, byle z przekonaniem (tutaj szlo mu niezle), ale trzeba bardzo uwazac na autentycznych ekspertow. a w czasach powszechnego dostepu do informacji o ekspertow jest o wiele latwiej, niz kiedys :)
      • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 13:46
        Dziękuję za linki :-) ciekawe jak to z tym towarzystwem jest
        Właściwie pomijając już nawet poglądy największym probleme jest to ża Wojciech Cejrowski nawet w sprawie tak ewidentnej jak małżeństwo nie potrafi się przyznać do błędu.Najpierw twierdził że pred Bogiem jest małżonkiem Pani Beaty niezależnie od tego co ona o tym myśli i jak dla każdego katolika dla niego też nie ma takiej opcji jak "nieistnienie" tego małżeństwa a teraz hop siup i jednak związek okazał się rozerwalni i nieistniejący a On mógł z czystym sumieniem wziąć ślub z Panią Joanną.
        Pewnie że można zmienić zdanie ale jeśli tyle się nakrzyczało na innych i siebie się stawiało za wzór to należy się jakieś wytłumaczenie a przynajmniej przyznanie : myliłem się i pod wpływem takich czy innych czynników zmieniłem zdanie i tyle.
        Co do ewentualnych nieścisłości w związku z podróżowaniem nie wypowiadam się i nadal z przyjemnością będę zaglądać do książek jak i oglądać programy mojego ulubionego podróżnika.
        • bat_oczir Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 14:30
          > Dziękuję za linki :-) ciekawe jak to z tym towarzystwem jest

          a nijak. Przecież w środowisku tzw prawicy rozwodników jest tyleż samo, co w innych środowiskach. Zawsze z dużym rozbawieniem śledzę te doniesienia i zbieram nazwiska (Gosiewski, Ziemkiewicz, Cejrowski, Marcinkiewicz, jeszcze wcześniej Michalski i chyba Walendziak) - bo to dla mnie dowód na to, jak nie należy za głośno i za agresywnie moralizować i ględzić o trwałości zasad.....
        • ready4freddy Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 14:24
          moleslaw napisała:

          > Co do ewentualnych nieścisłości w związku z podróżowaniem nie wypowiadam si
          > ę i nadal z przyjemnością będę zaglądać do książek jak i oglądać programy mojeg
          > o ulubionego podróżnika.

          nigdy nie czytalem ksiazek ani nie ogladalem programow, ale ta sprawa z Ekwadorem rzuca spory cien na jego podroznicze produkcje wlasnie. no bo tak: albo nie ma pojecia o elementarnych sprawach, albo ma, ale klamie "dla sprawy". ale jaka mamy wtedy gwarancje, ze nie wciska kitu caly czas, zeby podeprzec tym kitem jakas teze ideologiczna? no chyba, ze tak naprawde zna sie tylko na plemionach zagubionych w dzungli, natomiast juz gdzie ta dzungla sie konczy, kto nia administruje i z kim sie przyjazni, a z kim toczy wojne, to juz trzeciorzedna sprawa i zupelnie sie pan podroznik na tym nie zna. nawiazuje do tego, co pisze TierraLatina w kwestii owych wiz ekwadorskich i calej otoczki. kto jak kto, ale zawolany podroznik zwykle takie sprawy ma w malym palcu. co o tym myslisz?
          • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 14:28
            Pewnie że powinien tyle tylko że ja jako laik nie będę tego oceniać, zarówno jedna jak i druga strona dysponuje dla mnie wiedzą której nie mogę sprawdzić,stąd moje : nie będę się wypowiadać.
            • ready4freddy Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 15:06
              no nie calkiem "nie mozesz", akurat w dyskusji pt. "Pana Wojtka Emigracja Do Ekwadoru Szczesliwego" problem jest latwo weryfikowalny. klamstwa pana Cejrowskiego o tym, ze z ekwadorskim paszportem wjedziesz do USA bez wizy mozna zweryfikowac od razu, z marszu, na stronach amerykanskich wladz imigracyjnych. to nie jest jakas tajemna wiedza, dostepna wylacznie zawodowym dyplomatom i slynnym podroznikom.
              dlatego tym bardziej dziwi, ze zmyslal w tak latwej do sprawdzenia kwesti, i dlatego tez mialbym watpliwosci, czy w mniej oczywistych sprawach nie popuszcza juz calkiem wodzy wyobrazni :)
    • croyance Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 14:19
      Ja tez sie kiedys zastanawialam - i nawet pisalam o tym na forum - jak to mozliwe, ze Cejrowski jest otwarty na inne kultury i rozumie np. inne zwyczaje i systemy wartosci, a jest przy tym nietolerancyjny np. wobec gejow etc.

      Ale doszlam do wniosku, ze ta jego kulturowa otwartosc to pic na wode. To, co Cejrowski uprawia, to najgorszej tradycji, kolonialna atropologia. Bialy sahib opisuje protekcjonalnie zycie zwierzatek w dzungli, ktore - aha, ha, prosze panstwa! - takie smieszne maja nawyki i tak smiesznie zyja.
      • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 14:25
        Tu akurat pozwolę sobie mieć inne zdanie :-) przecież żyje tak jak oni (mam na myśli indian w dżungli),je to co oni,polega na ich przewodnikach i przepraszam za bezpośredniość ale nawet tyłki sobie na wzajem oczyszczają z insektów. Tego nie robiłby "biały Pan" co najwyżej wymagałby usługi dla siebie ale bez wzajemności.
        • anutek115 Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 13:50
          moleslaw napisała:

          > Tu akurat pozwolę sobie mieć inne zdanie :-) przecież żyje tak jak oni (mam
          > na myśli indian w dżungli),je to co oni,polega na ich przewodnikach i przeprasz
          > am za bezpośredniość ale nawet tyłki sobie na wzajem oczyszczają z insektów. Te
          > go nie robiłby "biały Pan" co najwyżej wymagałby usługi dla siebie ale bez wzaj
          > emności.

          Ależ skąd. To znaczy - skąd, on nie żyje tak jak oni. Może sobie z nimi wszystko oczyszczac z insektów, może jeść robaczki z palmowego liscia i mieszkać w szałasie z trzech gałęzi na krzyż. Co nie zmienia faktu, że, gdy już wyjdzie z tego szałasu, weźmie prysznic w hotelowej, zakładam, że dośc wypasionej łazience, skasuje honorarium (tuszę, że niemale) od telewizji polskiej i odłoży je na konto, celem zaoszczędzenia na wyjazd do Ekwadoru, który nigdy nie nastapi. Ale jesli nastapi, to w Ekwadorze nie w chatce z tektury pan C. zamieszka, tylko w okazałym domu w stylu kolonialnym i z lokalsami w charakterze słuzby, bowiem cały ten wyjazd nie bedzie mu po to, by zakosztować czystej radosci zycia, jak głosi, tylko po to, by mniejsze podatki płacić (co, uczciwie mu przyznaję, też glosi).

          Zgadzam sie z Croyance, zresztą w jakiejs zamierzchłej dyskusji już wyraziłam taki pogląd, gdy Croyance dziwiła się, jak człowiek, będący, dla przykładu, agresywnym homofobem, może jednoczesnie z takim szacunkiem obserwować i komentować np. homoseksualne zachowania jakiegos plemienia Indian Ameryki Południowej. Otóż, moim zdaniem szacunku nie ma w tym za grosz, jest ciekawość badacza rodem z konca XIX wieku, który obserwuje zachowania prymitywnych zwierzątek zwanych nie wiadomo czemu przez niektórych ludźmi. A Zwierzątkom, wiadomo,wolno to, co nie przystoi Białemu Ludzkiemu Panu, i co u Ludzi Biały Pan bedzie potępiał i pietnował. Zwierzatkom to jednakże wybaczy, bo nie odpowiadaja one za swoje czyny, niedorozwinięte są i kudy im do Białego Ludzkiego Pana z jego rozwojem umysłowym i moralnym...
          • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 14:08
            Możesz mi zatem wytłumaczyć co Twoim zdaniem powinien zrobić Pan Cejrowski by szacunek ten okazać, zostać tam na zawsze zapominając o tym że u nas ma dom, rodzinę i pracę? Logiczne jest że po wyjezdzie wraca i nie będzie biegał po W-wie nago w poszukiwaniu odpowiedniego posiłku wsród insektów, wraca do domu chcąc nie chcąc do kraju o rozwiniętej cywilizacji ( powierzchownie ale nie będziemy się spierać o definicję) musi się ubrać i dostosować. W innym przypadku zamknęliby Go w gumowym pokoiku.
            Przyznaję że prawdopodobnie jeśli Pan Wojtek wyjedzie ( konsekwencja leży i kwiczy ale tu nie o tym) to zamieszka w domu murowanym z wszelkimi wygodami ale jak pisałam prawdopodobnie.Od osoby podrózującej po świecie w miejsca dla nas niedostępne oczekujemy że ( o ile taki ma zawód a WC ma) wróci i podzieli się z nami tym co widział. Nie że zostanie i tyle go widzieli.Jakoś od Beaty Pawlikowskiej nie oczekuje się że zapomni w Polsce o stosowaniu kremu preciwzmarszczkowego tylko dlatego że indianki w dżungli go nie stosują.
            • anutek115 Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 14:44
              moleslaw napisała:

              > Możesz mi zatem wytłumaczyć co Twoim zdaniem powinien zrobić Pan Cejrowski b
              > y szacunek ten okazać, zostać tam na zawsze zapominając o tym że u nas ma dom,
              > rodzinę i pracę?

              Eeee?... No chwila, stop, przeciez on chce zostać tam na zawsze, czyż nie? Taki ma zamiar? Opowiada o tym na tyle często, że nawet ja, ogladajaca jego programy bardzo, bardzo rzadko, na podobne wynurzenia się natknęłam? Więc może, tak, zostać tam i naprawdę żyć tak, jak tubylcy? I za tyle, za ile żyja tubylcy? Mnie by to przekonało o szczerosci jego intencji.

              Logiczne jest że po wyjezdzie wraca i nie będzie biegał po W-w
              > ie nago w poszukiwaniu odpowiedniego posiłku wsród insektów, wraca do domu chcą
              > c nie chcąc do kraju o rozwiniętej cywilizacji ( powierzchownie ale nie będziem
              > y się spierać o definicję) musi się ubrać i dostosować. W innym przypadku zamkn
              > ęliby Go w gumowym pokoiku.

              Niewątpliwie. Toteż ja nie piszę, że on po Warszawie ma biegać nago i jeść z palmowych lisci. Poddaję tylko w wątpliwość jego gotowość, by kiedy się (jeśli sie ;)) przeniesie do Ekwadoru życ tak jak tubylcza ludność, która sie tak zachwyca. Dodatkowo pisałam o tym, że tam, w Ekwadorze, robiąc program pan C. także nie zyje jak tubylcza ludność. To, co widzimy na ekranie to jedno, a to, że nie wierzę, by Wojciech Cejrowski nie zatrzymywał się w hotelach, tylko tkwił w szałasie. A jesli nawet tkwi, to ze słodką świadomością, że kiedys z niego wyjdzie. Co niewątpliwie pomaga w tym szałasie wytrwać.

              > Przyznaję że prawdopodobnie jeśli Pan Wojtek wyjedzie ( konsekwencja leży i k
              > wiczy ale tu nie o tym) to zamieszka w domu murowanym z wszelkimi wygodami ale
              > jak pisałam prawdopodobnie.Od osoby podrózującej po świecie w miejsca dla nas n
              > iedostępne oczekujemy że ( o ile taki ma zawód a WC ma) wróci i podzieli się z
              > nami tym co widział. Nie że zostanie i tyle go widzieli.

              Moleslaw, no litości, przecież chodzi własnie o to, że mówimy o podróżniku, który w swoich programach deklaruje nader często chęć wyjazdu, zachwyt nad naturalnymi odruchami i stylem zycia tubylców oraz pragnienie dzielenia tego pogodnego, sytego i bliskiego natury zycia! Kiedy ogladałam programy Elżbiety Dzikowskiej i Tony'ego Halika to nie oczekiwałam, że zamieszkaja w sercu czarnej Afryki, ponieważ oni nigdy nie deklarowali, że jak tylko im się uda wyniosą się z Europy, przeciwnie, programy prowadzili jako Europejczycy, których miejscem do życia jest Europa. Nie z tym mamy do czynienia u pana C., czy coś przeoczyłam?

              Jakoś od Beaty Pawlikow
              > skiej nie oczekuje się że zapomni w Polsce o stosowaniu kremu preciwzmarszczkow
              > ego tylko dlatego że indianki w dżungli go nie stosują.

              Bo Beata Pawlikowska nie opowiada na prawo i lewo, ze jej zyciowym celem jest wyjazd w amazońską dżunglę i zycie zgodnie z naturą, jak te Indianki bez kremu, bo to takie, ach, ach, jest super, i prawdziwe, i wszyscy sa szczęśliwi, i tacy naturalni, i bogaci, bo podatków płacic nie muszą, i ona tez tak bedzie???
              • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 14:58
                Zarzuciłaś że nie okazuje szacunku ponieważ wraca i żyje w takich jak my warunkach a nie zostaje więc napisałam że nie jest to brak szacunku.Co nie zmienia faktu że jest niekonsekwentny ponieważ gdyby był zamieszkałby już w tym latynoraju a do Polski pryjeżdżał w odwiedziny do rodziny.To jednak jest raczej dowodem na brak szacunku do samego siebie.

                Nie wiem gdzie mieszka Pan Cejrowski w trakcie nagrań może w hotelu wraz z ekipą a może nie.Jednak w książakch zawsze zaznacza kiedy jest w hotelu,kiedy wyrusza w dżunglę jak i z kim tam idzie oraz to kiedy mieszka wraz z obserwowanymi przez siebie ludzmi. Pewnie że świadomość powrotu ułatwia Mu wytrwanie bo nawet jeśli panuje bieda, głód i smród to wie że jest to tymczasowe.Zaś Jego gospodarze raczej nie mają porównania a zatem i podstaw do tego by się porównywać, jest jak jest i inaczej nie będzie.

                Pani Pawlikowska niejednokrotnie podkreślała wyższość życia duchowego Indian w stosunku choćby do naszego konsumpcyjnego stylu życia co nie powoduje jednocześnie ataków na jej osobę że sama takowego nie prowadzi.Fakt nie klepie na prawo i lewo że jak tylko będzie mogła to wypnie się na Polskę i pojedzie żyć i płacić podatki tam.



                • anutek115 Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 15:22
                  moleslaw napisała:

                  > Zarzuciłaś że nie okazuje szacunku ponieważ wraca i żyje w takich jak my waru
                  > nkach

                  Nie, nie, najwyraźniej nie dość jasno się wyraziłam. Ja nie zarzucalam mu braku szacunku, ponieważ wraca tu i zyje jak my - tu można zarzucic co najwyżej brak konsekwencji, bo skoro tak uparcie twierdzi, ze chce wyjechac, to może niech wyjedzie? Odnosnie "życia w warunkach" pisałam tylko, że moim zdaniem na miejscu w Ekwadorze też nie żyje tak, jak nam to pokazuje telewizja - tu mi sie przypomina program "podróżniczy" Bogusława Lindy (oczywiście wiem, że to nie ta liga), z którego tekst "O, pierwsze wzruszenie, baobab!" weszło do naszego rodzinnego języka, który opowiadał o trudach życia w dżungli czy na innym stepie, przez którą to dżungle Bogusław Linda przedzierał sie z maczetą, tyle tylko, że przed nim leciał kamerzysta (co pozwalało optymistycznie założyć, że maczeta była zbedna, skoro sie facet z kamerą przedarł bez problemu ;)), a za nim dyrdała ekipa objuczona jego bagażami, prowiantem itp. I jakos nie do konca wierzę, że inaczej jest w wypadku pana WC, że nie ma kogoś, kto mu przez dżungle wyciął ścieżkę, nosił jego bagaże oraz wachlował lisciem w czasie upału ;))). I że to, co słyszymy z ekranu o "życiu jak tubylcy" ma się nijak do rzeczywistości.

                  >a nie zostaje więc napisałam że nie jest to brak szacunku.

                  O braku szacunku pisałam w kontekście jego podejscia do tubylców. Moim zdaniem jego podejscie nacechowane jest wyższoscią, jest to postępowanie "białego pana", który pobłażliwie przypatruje się prymitywnym pół-ludziom, pełen zadowolenia z własnego, o ileż wyższego poziomu. Jest to mój subiektywny odbiór, z którym możesz się nie zgadzać. W dodatku istotnie widoczny w programach TV, a nie w książkach.

                  > Pani Pawlikowska niejednokrotnie podkreślała wyższość życia duchowego Indian
                  > w stosunku choćby do naszego konsumpcyjnego stylu życia co nie powoduje jednocz
                  > eśnie ataków na jej osobę że sama takowego nie prowadzi.Fakt nie klepie na praw
                  > o i lewo że jak tylko będzie mogła to wypnie się na Polskę i pojedzie żyć i pła
                  > cić podatki tam.
                  >
                  Raczej nie płacić, pan WC głównie o nie płaceniu (lub placeniu mało) mówi. Ale tak, własnie o to chodzi. Czym innym jest zachwyt nad wyższoscią zycia duchowego Indian, a czym innym ogłaszanie publicznie, że się zamierza do tych Indian dołączyć i ich styl zycia uznac za swój.
                  • croyance Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 15:57
                    'Czym innym jest zachwyt nad wyższoscią zycia duchowego Indian, a czym innym'

                    Taki naiwny zachwyt i idealizowanie zycia prostaczkow to tez niestety forma dyskryminacji. Ma ona zreszta dluga historie, nawet polska historia pelna jest egzaltowanych szlachcicow, ktorzy zachwycali sie polskim chlopem etc.


                    Sprawdz, co slychac w Narnii
                    • anutek115 Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 16:18
                      croyance napisała:

                      > Taki naiwny zachwyt i idealizowanie zycia prostaczkow to tez niestety forma dys
                      > kryminacji. Ma ona zreszta dluga historie, nawet polska historia pelna jest egz
                      > altowanych szlachcicow, ktorzy zachwycali sie polskim chlopem etc.

                      ależ naturalnie. Optymistycznie założyłam, że pani Pawlikowska nie zachwyca się naiwnie. Przyznaje jednak, że nie mogę byc tego pewna, bo programów z jej udziałem ogladałam tyle, co nic.
            • nessie-jp Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 19:46
              moleslaw napisała:

              > Możesz mi zatem wytłumaczyć co Twoim zdaniem powinien zrobić Pan Cejrowski b
              > y szacunek ten okazać, zostać tam na zawsze zapominając o tym że u nas ma dom,
              > rodzinę i pracę?

              Zeby to sobie zwizualizować, wyobraź sobie, że ten pan nie nazywa się Cejrowski, tylko, dajmy na to, Caysson, i przyjeżdża 30 lat temu nie z Polski do Ekwadoru, tylko z USA do Polski. I się zachwyca: a jak tanio, a jak biednie, a jak fajnie, a jakie powietrze czyste, bo nikt nie ma samochodu, a jak dużo można kupić za 1 dolara, a wszyscy mają pracę, no raj na ziemi, a maluczcy Polacy wszyscy uśmiechnięci, buzie mają szczęśliwe, urzędy pracy niepotrzebne, każdego stać na piękną prostytutkę, każdy dostaje co miesiąc tyle samo mięsa od państwa, podatków nie ma, samochody przydzielają według zasług... Pracować jak ktoś nie umie, to też zarobi, nikt nie jest niezadowolony, wszyscy kochają władzę, władza kocha wszystkich, przestępczości nie ma, pola się żytem złocą i koniczyną łąki zielenią, gąska tu, bocian tam, krasula ówdzie, tarantejka końmi ciągniona po ulicach stolicy...

              Niby wszystko prawda, tylko że zupełnie... nieprawda. Czyż nie?
            • ananke666 Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 00:54
              moleslaw napisała:

              > Możesz mi zatem wytłumaczyć co Twoim zdaniem powinien zrobić Pan Cejrowski b
              > y szacunek ten okazać,

              Moim zdaniem wystarczy, jeśli nie będzie stosował podwójnych norm. Niech stosuje w życiu zasady, których ma pełną gębę. Jak z tym ślubem dajmy na to, znalazł się katolik w obrączkę trącany. Niech Indianie mają u niego te same prawa, co biali. Skoro im nie pali totemów, to niech się i pod krzyżem nie wydzicza.
              • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 16:16
                ananke666 napisała:


                > Moim zdaniem wystarczy, jeśli nie będzie stosował podwójnych norm. Niech stosuj
                > e w życiu zasady, których ma pełną gębę. Jak z tym ślubem dajmy na to, znalazł
                > się katolik w obrączkę trącany. Niech Indianie mają u niego te same prawa, co b
                > iali. Skoro im nie pali totemów, to niech się i pod krzyżem nie wydzicza.

                Nie wiem czy moje informacje są aktualne (poprawcie mnie proszę, jeśli się mylę), ale podczas pamiętnej pikiety pod pałacem prezydenckim ("nie oddamy krzyża smoleńskiego") Cejrowski nie wydziczał się ani niczego nie palił, tylko sobie w pewnej odległości ukląkł ze świętym obrazem w dłoni i modlił się.

                PS. Ja, podobnie jak założycielka wątku, uwielbiam książki podróżnicze Cejrowskiego, ale nie podpisuję się pod jego poglądami (demonstrowanymi medialnie, typu niechęć do homoseksualistów). Natomiast, jeśli nie "wydziczał się pod krzyżem" to chyba należałoby nie pisać, że się wydziczał.
                • ananke666 Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 19:42
                  Ginestro, ponieważ zwracasz się do mnie bezpośrednio, ten jeden raz Ci odpowiem. Nie robię z tego tajemnicy, ale też nie obnoszę się z tym przesadnie demonstracyjnie, tzn. nie robię akcji z rozdzieraniem szat czy wywlekaniem uraz, wyszarzaniem, nie sieję zamętu ni dramatu, ogólnie poza bodajże dwiema wzmiankami nie robię chyba niczego. Poza jednym. Od końca sierpnia 2009 ignoruję Twoją obecność na forum, ponieważ mam alergię na donosicielstwo i po prostu nie rozmawiam z kablami. Czytam czasem Twoje posty, ale nie odpowiadam na nie i staram się do nich nie odnosić odpowiadając na posty innych. Przestałaś dla mnie istnieć jako rozmówca i proszę Cię o wzajemność w tej kwestii.
                  • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 20:36
                    ananke666 napisała:

                    > Ginestro, ponieważ zwracasz się do mnie bezpośrednio, ten jeden raz Ci odpowiem
                    > . Nie robię z tego tajemnicy, ale też nie obnoszę się z tym przesadnie demonstr
                    > acyjnie, tzn. nie robię akcji z rozdzieraniem szat czy wywlekaniem uraz, wyszar
                    > zaniem, nie sieję zamętu ni dramatu, ogólnie poza bodajże dwiema wzmiankami nie
                    > robię chyba niczego. Poza jednym. Od końca sierpnia 2009 ignoruję Twoją obecno
                    > ść na forum, ponieważ mam alergię na donosicielstwo i po prostu nie rozmawiam z
                    > kablami. Czytam czasem Twoje posty, ale nie odpowiadam na nie i staram się do
                    > nich nie odnosić odpowiadając na posty innych. Przestałaś dla mnie istnieć jako
                    > rozmówca i proszę Cię o wzajemność w tej kwestii.

                    No cóż, Ananke, Twoja sprawa, jeśli mnie wyszarzyłaś, ignorujesz itp.

                    Mnie jednak wolno ustosunkować się do tej wypowiedzi i chciałabym się odnieść zwłaszcza do tego, że piszesz tu o mnie nazywając mnie "kablem" i "donosicielem". Otóż, z całym szacunkiem, ale są to określenia chybione. Kabel chyłkiem donosi komuś, kto ma władzę, żeby dokuczyć innemu.

                    Ja niczego takiego nie zrobiłam. Napisałam jawnie na forum o czymś, o czym, uważam, powinni byli wiedzieć wszyscy forumowicze, zwłaszcza po kilku akcjach, które oglądałam, a w których osoba nowa na forum, ufna i niespodziewająca się niczego, została zaszczuta przez grupkę forumowiczek i zmuszona do opuszczenia forum. Widać było z wpisów, że taka osoba - używając sportowej metafory, którą uważam tu za trafną - myśli, że wszyscy zawodnicy grają fair, a nie wie, że niektórzy są na dopingu, tzn. nie piszą tylko i wyłącznie swoich opinii, niezależnie od siebie, ale piszą porozumiewając się w tym czasie poza forum na Facebooku i prowokują "ofiarę" będąc pewnymi wsparcia swoich koleżanek, ponieważ dyskusja ta jest tam omawiana i jest dobrą zabawą dla tej grupy.

                    Gdy sytuacja powtórzyła się i na forum ktoś ujawnił to, że właśnie w forumowym "tu i teraz" coś takiego ma miejsce, poparłam tę osobę i powiedziałam, że ja też mogę zaświadczyć, że taki "doping" ma miejsce na Facebooku, ponieważ przypadkowo widziałam zaraz po zalogowaniu całe te dyskusje, z racji tego, że te osoby miałam w swoich kontaktach. Potem większość tych osób usunęła mnie ze swoich kontaktów na Facebooku, więc teraz nie widzę ich rozmów i bardzo się z tego cieszę.

                    Myślę, że miałam prawo odezwać się i miałam prawo poprzeć odważną osobę, która tę sprawę ujawniła.

                    Nie jestem żadnym kablem i donosicielem.
                    Nie zastosuję się do Twojej prośby o ignorowanie Cię, ponieważ ja nikogo nie ignoruję i nie wyszarzam i nie jest w moim stylu ignorowanie kogoś.
                    Pozdrawiam
                      • szprota Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 20:51
                        Cóż, można tylko z niesmakiem odwrócić wzrok. Ale tak to jest, jak kogoś przerasta serwis społecznościowy i nie odróżnia prywatnego wpisu na ścianie od publikacji w internecie. Gdyby mnie to martwiło, zaczęłabym się zastanawiać, komu opowiadała o tym, co mówiliśmy na spotkaniach, gdy jeszcze była na nich mile widziana.
                        • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 21:42
                          dakota napisała:
                          "Co tu mozna powiedziec? Zenada. Donosiciel tylko spelnial swoj obywatelski obowiazek."

                          szprota napisała:

                          > Cóż, można tylko z niesmakiem odwrócić wzrok.

                          Szanuję Wasze zdanie, ale chcę powiedzieć, że nie "tylko można" odwrócić wzrok albo coś obraźliwego powiedzieć, ale istnieje więcej możliwości reakcji.

                          Można, na przykład, spróbować zastanowić się nad całą sytuacją i spróbować zrozumieć czyjś punkt widzenia.


                          > Gdyby mnie to martwiło, zaczęłabym się zastanawiać, komu opo
                          > wiadała o tym, co mówiliśmy na spotkaniach, gdy jeszcze była na nich mile widzi
                          > ana.

                          Nie miałam potrzeby nikomu opowiadać o tym, co było mówione na spotkaniach. Prywatne sprawy ludzi zachowuję dla siebie.

                            • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 22:44
                              dakota77 napisała:

                              > Donosicielstwo ciezko jest z rozumiec osobie obdarzonej kregoslupem moralnym.
                              >

                              Tu akurat się z Tobą zgadzam. Mnie też trudno zrozumieć donosicielstwo.

                              Na czym polegało to moje udzielenie poparcia/ potwierdzenie już wyjaśniłam, ale donosicielstwem to ono nie było.
                              • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 23:18
                                PS. Napisałam o swoim działaniu jako o "udzieleniu poparcia/ potwierdzeniu", ale to dlatego, żeby nie uznawać siebie za osobę, która odważyła się pierwsza zwrócić uwagę na problem. Nie chcę przyznawać sobie niezasłużonej palmy pierwszeństwa. Natomiast istotą mojego działania była chęć ostrzeżenia forumowiczów i czy jako druga czy jako pierwsza, zareagowałabym tak samo.
                      • andrzej585858 Re: Wojciech Cejrowski 25.02.11, 12:33
                        dakota77 napisała:

                        > Co tu mozna powiedziec? Zenada. Donosiciel tylko spelnial swoj obywatelski obow
                        > iazek.

                        Sądząc po tym wpisie to powinnaś być zwolenniczką lustracji - przeciez w sumie na tym ona polega - na eliminowaniu z zycia publicznego donosicieli, tych co do których nie ma wątpliwości zaznaczam.

                        Ale to na marginesie. Bardziej ciekawi mnie jedna sprawa - czy donosicelstwem jest stwierdzenie że osoba będąca członkiem określonej grupy jest świadkiem iz ta grupa omawia działania które mają sprowokować nieświadomą tego osobę do określonych zachowań - nie chce w tym uczestniczyć i uprzedza dana osobę o szykowanej wobec niej prowokacji?
                        Czy też w imię solidarności ma milczeć, tym samym zgadzając się na działania które są w jej ocenie złe?

                        Tak sobie rozważam, gdzie są granice pomiędzy donosicielstwem a brakiem zgody na niegodne zachowania.
                        >
                        >
                        > "Nick zobowiązuje: Dakota Ameryce nie przepuści;)"-by Marslo55
                        • paszczakowna1 Re: Wojciech Cejrowski 27.02.11, 18:21
                          Andrzeju, moderatorem jesteś, nie trolluj. Nie to, żebym komuś chciała gębę zamykac, ale osobiście mam wrażenie, że Wielka Afera Fejsbukowa była już omówiona na tysiąc pińset sposobów, i tysiąc pińset pierwszy jest już nadmiarem.
                    • ananke666 Re: Wojciech Cejrowski 23.02.11, 00:47
                      Ginestro, ja Cię nie wyszarzyłam. Czasem czytam. Jest to napisane wyraźnie i po polsku. Nie zamierzam referować definicji ani udowadniać, kto się w niej mieści, a kto nie.
                      Jak widać, nie ruszam z nastawioną kopią wszędzie tam, gdzie Ty piszesz. Ze dwa razy w ciągu sześciu miesięcy zdarzyło mi się wetknąć krótką szpilkę, ale nic więcej. Żadnych ataków, płomiennych replik, wywlekania flaków ani starań o poklask. Odpisywać możesz, oczywiście, uprzedzam tylko, że to strzały w próżnię – no chyba, że zależy Ci na sztucznym kreowaniu efektu pt. „mam ostatnie słowo”. W ciągu ostatnich miesięcy nie odpisywałaś mi bezpośrednio, więc moja prośba to żadne wyrzeczenie, jak przypuszczam. Tamta sprawa, chociaż nawet mnie nie dotyczyła, skłoniła mnie pół roku temu do podjęcia decyzji o milczeniu, nieszkodliwej i nie rzucającej się w oczy, jak mniemam, której dość konsekwentnie się trzymam i z której nie muszę się tłumaczyć. To wszystko.
                      • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 23.02.11, 07:49
                        ananke666 napisała:

                        > Ginestro, ja Cię nie wyszarzyłam. Czasem czytam. Jest to napisane wyraźnie i po
                        > polsku.

                        Tak, faktycznie tam było napisane, że nie wyszarzyłaś, przepraszam, czytałam to, ale mi umknęło w dalszej części wpisu, w którym piszesz jak to masz mnie za nic, jak to nie istnieję dla Ciebie jako rozmówca i tak dalej. Ta dalsza część przytłoczyła tę pierwszą i sprawiła, że malutka wzmianka o wyszarzeniu w niej po prostu ginie. Co z tego, że nie wyszarzyłaś, skoro piszesz o mnie z taką pogardą i jeszcze prosisz, żebym ja się tak samo zachowywała. :/

                        Nie zamierzam referować definicji ani udowadniać, kto się w niej mieśc
                        > i, a kto nie.

                        Nie wiem jakiej definicji, ale pewnie nie dowiem się.

                        > Jak widać, nie ruszam z nastawioną kopią wszędzie tam, gdzie Ty piszesz. Ze dwa
                        > razy w ciągu sześciu miesięcy zdarzyło mi się wetknąć krótką szpilkę, ale nic
                        > więcej.

                        Nawet nie zauważyłam tego, szczerze, w powodzi tych wszystkich szpil od innych, ile razy Ty mi jakąś wbiłaś. Ja za to Tobie ani jednej.

                        Żadnych ataków, płomiennych replik, wywlekania flaków ani starań o pokl
                        > ask.

                        Czyli, innymi słowy, mam być wdzięczna?

                        >Odpisywać możesz, oczywiście, uprzedzam tylko, że to strzały w próżnię 

                        Nie mam szczególnej ochoty pisać do Ciebie, natomiast musiałam się odnieść do Twojego publicznie oczerniającego mnie wpisu.

                        > no chyba, że zależy Ci na sztucznym kreowaniu efektu pt. „mam ostatn
                        > ie słowo”.

                        Nie zależy mi. Widać to zresztą. Większość wątków z moim udziałem kończy się tak, że potem sobie pogadają jeszcze o mnie inni.

                        W ciągu ostatnich miesięcy nie odpisywałaś mi bezpośrednio, wi
                        > ęc moja prośba to żadne wyrzeczenie, jak przypuszczam.

                        Nie domyślałam się, żebyś jakoś szczególnie powzięła postanowienie ignorowania mnie, bo nie jestem w Twojej głowie. Dopisałam się przypadkiem o Cejrowskim, bo akurat mnie zastanowiło czemu piszesz, że się "wydziczał" pod krzyżem.

                        Tamta sprawa, chociaż na
                        > wet mnie nie dotyczyła, skłoniła mnie pół roku temu do podjęcia decyzji o milcz
                        > eniu, nieszkodliwej i nie rzucającej się w oczy, jak mniemam, której dość konse
                        > kwentnie się trzymam i z której nie muszę się tłumaczyć. To wszystko.

                        Super konsekwentnie się jej trzymasz: vide ten post, w którym wylałaś na mnie masę oskarżeń i pogardy. To właśnie nie rzucało się w oczy chyba. :/

                        Ależ nie musiałaś się tłumaczyć, ja Cię o to nie prosiłam ani nikt. Sama postanowiłaś wszystkich poinformować jak to mnie nie lubisz, bo skoro ja nie wiedziałam, że dla Ciebie nie istnieję, to inni czytający, zwłaszcza spoza tej gromadki przyjaciółek, pewnie tym bardziej tego nie wiedzieli. Ale teraz już wiedzą i najwyraźniej o to Ci chodziło. A więc fajna ta "decyzja o milczeniu, nieszkodliwa i nie rzucająca się w oczy, której się konsekwentnie trzymasz" skoro teraz już dwa posty o mnie napisałaś i wywołałaś dyskusję na mój temat (oczywiście potępiającą mnie).

                        Z mojej strony to też wszystko.
      • rozdzial43 Re: Wojciech Cejrowski 20.02.11, 18:54
        croyance napisała:

        > Ale doszlam do wniosku, ze ta jego kulturowa otwartosc to pic na wode. To, co C
        > ejrowski uprawia, to najgorszej tradycji, kolonialna atropologia. Bialy sahib o
        > pisuje protekcjonalnie zycie zwierzatek w dzungli, ktore - aha, ha, prosze pans
        > twa! - takie smieszne maja nawyki i tak smiesznie zyja.

        Ja też go tak widzę. Chyba Krezzzz bodajże gdzieś o nim fajnie napisała, że Biały Pan dziwi się i prostodusznie śmieje.
      • lutecja4 Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 16:09
        Mnie on wkurza tym swoim zachwytem nad "tanim" życiem w Ameryce Płd., że za taką niską cenę można kupić coś dobrego do jedzenia (cena niska jest dla niego-zarabia w Europie i faktycznie przelicznik jest korzystny-powiedziałby kiedyś, ile zarabia się średnio tam i co za to można kupić); tymi tekstami, że urzędy pracy są tam niepotrzebne (program o Meksyku), bo oto na tej właśnie uliczce ludzie poszukujący pracy oferują swe usługi, a inni, szukający specjalistów tu właśnie przychodzą. Ale jakoś nie sprawdził, albo przynajmniej nie opowiedział o tym, ilu spośród tych oferujących swe umiejętności znalazło jakieś zlecenie i czy faktycznie coś zarobili tego dnia. Wyższość okazuje nie tylko tym dzikim plemionom, ale nawet tym wszystkim ludziom, z którymi rozmawia przed kamerą, ale cóż-może taki ma sposób bycia.
        Ciekawa jestem, czy wyjedzie w końcu do tego Ekwadoru, jeśli tak, to z czego będzie się utrzymywał-bo jeśli wciąż będzie na etacie w Polsce, to faktycznie będzie go tam stać na wszystko; jeśli miałby zarabiać tam chyba by się bardzo zdziwił, że jednak nie wszystko jest takie tanie.
        Ja też podczas wyjazdów zdziwiona jestem, że jest tak pięknie i tak tanio, ale zaraz zdaję sobie sprawę, że to fascynacja nie tylko folklorem, ale tak naprawdę biedą; może inaczej postrzeganą, bo inaczej patrzy się na ludzi śpiących na ulicach w kraju, gdzie temperatura nie spada nigdy poniżej 25 stopni, inaczej w Polsce.
        Poza tym wszystkim zgadzam się z opinią, ze jest homofobem i antyfeministą, ze jest jednostronny w swoich opiniach i argumenty przeciwników do niego nie docierają.
        No i go nie lubię, choć bardzo zazdroszczę mu podróży.
    • zla.m Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 22:27
      Mnie też zadziwia przepaść pomiędzy programami "publicystycznymi" i książkami podróżniczymi Cejrowskiego. Programów podróżniczych nie widziałam praktycznie wcale - jeden, o wioskach tyrolskich, raczej się nie łapie do kategorii biały pan w dziczy ;) . W książkach widzę naprawdę szacunek dla tych ludzi, ich wiedzy, wierzeń, nawet "śmiesznych" czy dziwacznych form wyznawania chrześcijaństwa. Ale może to kwestia odbioru osobniczego...

      A jeśli chodzi o słynne rzucanie paszportem - od kiedy o tym słyszałam to mną trzęsie, że on jest z naszych pieniędzy opłacany.

      Ja rozumiem, że można zmienić obywatelstwo, choć obrażanie przy tym własnego kraju jest niemiłe i nieeleganckie. Ja rozumiem, że TVP może zakupić program podróżniczy od obcokrajowca. Ale w tej sytuacji, kiedy ktoś się wypina na swój kraj, to telewizja "z misją", co w nazwie nawet ma "polska" jednak powinna się wypiąć na podróżnika

      • krezzzz100 Re: Wojciech Cejrowski 21.02.11, 22:35
        Swego czasu starania się o zrzeczenie się obywatelstwa polskiego podjął inny Polak- taksówkarz, którego prawa były deptane (niesprawiedliwe przegrane sądowe), i on się z tym nie godził. To był rodzaj protestu. I stały za nim poważne racje.
        Za Cejrowskim nie stały żadne racje, poza tym, że mu się kierunek polityczny (skutek demokratycznych wyborów) nie podobał.
      • croyance Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 03:33
        'W książkach widzę naprawdę szacunek dla tych ludzi, ich wiedzy, wierzeń, nawet "śmiesznych" czy dziwacznych form wyznawania chrześcijaństwa.'

        Dlaczego wiec nie ma go dla swoich inaczej myslacych rodakow? Czytalam kiedys ksiazke Cejrowskiego, w ktorej pisal, ze nie wierzy w istnienie czegos takego jak transseksualizm, i ze zamiast 'ciachac skalpelem zdrowe cialo' trzeba 'leczyc glowe'.

        Ale jakby tylko transseksualista okazal sie jakis Indianin, podejrzewam, ze pan Wojtek bylby caly zachwycony, jakie to oryginale, zgodne z natura, jaka afirmacja kobiecego i meskiego pierwiastka Matki Ziemi i Bog wiec, co jeszcze.

        (Z podobego podejscia obsmiewal sie P.J. O'Rourke, ktory ze znajomymi wybral sie do amazonskiej dzungli. Nie mam ksiazki pod reka, ale szlo to mniej wiecej tak: 'oboje John i Lisa - chrzescijanin i Zydowka - mieli za soba tysiace lat religijnej tradycji, wobec ktorych byli bardzo krytyczni. Oboje liberalni, racjonalisci - ale och! Ten szaman, ktorego spotkali pol godziny temu!)
        • szprota Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 21:04
          croyance napisała: Dlaczego wiec nie ma go dla swoich inaczej myslacych rodakow? Czytalam kiedys ksiazke Cejrowskiego, w ktorej pisal, ze nie wierzy w istnienie czegos takego jak transseksualizm, i ze zamiast 'ciachac skalpelem zdrowe cialo' trzeba 'leczyc glowe'

          Bo nie wierzy. Obejrzałam cały jeden odcinek WC Kwadransu w latach 90. i m.in. Cejrowski zaprosił do studia transseksualistę. Konieczność zmiany fizycznej płci ocenił jako kaprys porównywalny (o ile dobrze pamiętam) z chęcią doszycia sobie ogona. Gdy zaś zaproszony do studia zaczął swoją wypowiedź, pan Wojtek trzasnął swoim słynnym kubkiem i puścił skoczne country.
      • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 06:49
        zla.m napisała:

        > Mnie też zadziwia przepaść pomiędzy programami "publicystycznymi" i książkami p
        > odróżniczymi Cejrowskiego. Programów podróżniczych nie widziałam praktycznie wc
        > ale - jeden, o wioskach tyrolskich, raczej się nie łapie do kategorii biały pan
        > w dziczy ;) . W książkach widzę naprawdę szacunek dla tych ludzi, ich wiedzy,
        > wierzeń, nawet "śmiesznych" czy dziwacznych form wyznawania chrześcijaństwa. Al
        > e może to kwestia odbioru osobniczego...
        >
        > A jeśli chodzi o słynne rzucanie paszportem - od kiedy o tym słyszałam to mną t
        > rzęsie, że on jest z naszych pieniędzy opłacany.


        Bardziej mną trzęsie to że opłacani są z naszych pieniędzy wszyscy ci pijaczkowie na rentach alkoholowych i to dożywotnio a potem idzie pod sklep i przepuszcza tą rentę na %.

        > Ale w tej sytuacji, kiedy ktoś się wypina na swój kraj
        > , to telewizja "z misją", co w nazwie nawet ma "polska" jednak powinna się wypi
        > ąć na podróżnika

        Zadanie TV niezależnie od tego czy ma Polskę w nazwie czy nie to ZARABIANIE a na programach Pana Cejrowskiego zarabiają
          • meg_mag Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 12:35
            gwoli wyjasnienia - sa ludzie, ktorzy wola, zeby ich pieniadze, jako podatnikow, plynely na finansowanie pana Cejrowskiego, miast na spora rzesze pobierajacych renty, zasilki, itp, hojna reka wyplacane przez panstwo

            teraz bylo jasniej?
            • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 13:06
              Meg mag dziękuję za wyjaśnienie o to mi chodziło, jakby nie było Pan Cejrowski zarabia na siebie :-) uściślę tylko że nie mam pretensji do wszystkich zasiłków jeśli ktoś nie ma innego wyjścia a zasiłek mu się należy to jak najbardziej.Jednak jeśli ktoś sobie zafundował alkoholizm (wszak z bronią pry skroni nie pił) to niech dalsze życie z alkoholem funduje sobie sam.
              • szprota Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 20:46
                moleslaw napisała:

                > Meg mag dziękuję za wyjaśnienie o to mi chodziło, jakby nie było Pan Cejrows
                > ki zarabia na siebie :-) uściślę tylko że nie mam pretensji do wszystkich zasił
                > ków jeśli ktoś nie ma innego wyjścia a zasiłek mu się należy to jak najbardziej
                > .Jednak jeśli ktoś sobie zafundował alkoholizm (wszak z bronią pry skroni nie p
                > ił) to niech dalsze życie z alkoholem funduje sobie sam.

                Piękną bzdurę walnęłaś. A teraz idź na stronę PARPA, dokształć się i wtedy możemy zacząć rozmawiać o alkoholizmie.
                • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 21:38
                  szprota napisała:

                  >
                  > Piękną bzdurę walnęłaś. A teraz idź na stronę PARPA, dokształć się i wt
                  > edy możemy zacząć rozmawiać o alkoholizmie.

                  Wybacz ale po dwudziestu latach życia z alkoholikami pod jednym dachem nie zamierzam więcej kisić się w tym g...nie.I żeby nie było tony na ten temat czytałam i nie tylko wersja pt. biedny chory alkoholik i te świnie które go zmuszają istnieje na świecie. Chciałabym by ten temat nie był już poruszany w tym wątku, to było porównanie i tyle.
                  • nessie-jp Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 21:48
                    > Wybacz ale po dwudziestu latach życia z alkoholikami pod jednym dachem nie
                    > zamierzam więcej kisić się w tym g...nie.I żeby nie było tony na ten temat czyt
                    > ałam i nie tylko wersja pt. biedny chory alkoholik i te świnie które go zmuszaj
                    > ą istnieje na świecie.

                    Przepraszam, co ty chrzanisz?

                    Ktoś ci każe mieszkać z chorym? Ktoś ci mówi, że mieszkanie z chorym to sielanka? A spróbuj pomieszkać ze schizofrenikiem! Czy twoim zdaniem to, że mieszkanie z kimś takim jest potwornie trudne oznacza, że to nie choroba? I że nie należy jej leczyć?

                    Jak ktoś je za dużo słodyczy i ma chore zęby, to mu z buzi brzydko pachnie. Czy to znaczy, że należy z pogardą odmówić leczenia stomatologicznego, spalić fotele, przetopić wiertła na pługi i zakazać refundacji?

                    Przede wszystkim nie rozumiem, po co nagle od prymitywnych wyskoków Cejrowskiego przeskakujesz na osobiste wynurzenia. Naprawdę chcesz, żeby dyskusja nie toczyła się dalej o alkoholizmie? To przestań macać ten temat.
                    • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 21:55
                      Czy ja na kogokolwiek krzyczę że czytam tylko bzdury i chrzanisz itp. pal diabli osobiste wynurzenia napisałam tylko jako odp. na to że mam się dokształcać w tym kierunku. Temat jest faktycznie śmierdzący więc może go zostawić. I ostatnie wynurzenie: dziecko nie ma wyboru.
                  • szprota Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 22:25
                    moleslaw napisała:

                    > szprota napisała:
                    >

                    >
                    > Wybacz ale po dwudziestu latach życia z alkoholikami pod jednym dachem nie
                    > zamierzam więcej kisić się w tym g...nie.I żeby nie było tony na ten temat czytałam i nie tylko wersja pt. biedny chory alkoholik i te świnie które go zmuszają istnieje na świecie. Chciałabym by ten temat nie był już poruszany w tym wątku, to było porównanie i tyle.

                    OK, nie kontynuuję tematu, dodam tylko jedną rzecz. Pozyskanie elementarnej wiedzy na temat choroby alkoholowej nie jest równoznaczne z zagonieniem Cię pod jeden dach z alkoholikami. I jakkolwiek rozumiem, że jesteś zagniewanym DDA, będę się stanowczo sprzeciwiać umacnianiu stereotypu alkoholika, co popadł w nałóg na własne życzenie. Między brakiem wyboru a zmuszaniem jest szerokie spectrum. Miej to na uwadze.
            • ananke666 Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 15:53
              O ile rozumiem, rozmawiamy o Cejrowskim, tu konkretnie w kontekście telewizji, nie widzę więc powodu, żeby nagle zjeżdżać na alkoholików. Mogłabym oczywiście napisać, że mnie trzęsie na widok ZUS-owskich pałaców, tyle, że związek z tematem będzie w najlepszym razie marginalny. Coś w stylu "a wy Murzynów męczycie".

              Co do tematu, to można go nie lubić, ale chyba jego obecność przynosi tv jakieś tam zyski, więc nie sądzę, żeby państwowy budżet z miłości do tego dopłacał. Co jest czystą rozrywką i zysków nie przynosi, prędzej czy później zleci z anteny.
              • nessie-jp Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 16:22
                ale chyba jego obecność przynosi tv jakieś
                > tam zyski, więc nie sądzę, żeby państwowy budżet z miłości do tego dopłacał. C
                > o jest czystą rozrywką i zysków nie przynosi, prędzej czy później zleci z anteny

                Mówimy nadal o telewizji publicznej, tej fundowanej z budżetu i z haraczu przymusowo ściąganego od każdego posiadacza telewizora, czy chce oglądać te misje, czy nie?

                Bo jednak wątpię, żeby argument czysto finansowy (to się dobrze sprzedaje, to musi zostać) tu przeważał. Inaczej te wszystkie Opola dawno by wyleciały, a oferta TVP składałaby się wyłącznie z Klanu, Klonu i Klinu na Wspólnej oraz Gwiazdy Robią To Na Lodzie...
                • ananke666 Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 16:38
                  Bez przesady. Jakieś tam zapotrzebowanie na rzeczy inne niż wymienione jest. Opole, chociaż schodzi na psy, dalej jest oglądane. Teatr Telewizji dalej działa. A taka Wielka Gra wyleciała, a szkoda.
                  Misja misją, a tv chce też zarobić i jeśli do czegoś dopłaca, to raczej nie do niego. Nie żeby jakieś szalone zyski generował, ale jakieś tam na pewno. Telewizje komercyjne też Cejrowskiego biorą albo brały - chyba nie po to, żeby tracić na nim pieniądze?

                  Z wikipedii (taaa, wiem, no dooobra...):
                  Od stycznia 2007 w niedziele w TVP2 ukazuje się jego program "Boso przez świat". Początkowo program był emitowany około godziny 10:00, obecnie nadawany jest o godzinie 11:00.

                  Program został zdjęty z anteny TVP w maju 2009, kiedy to Wojciech Cejrowski wystąpił w spotach wyborczych Prawicy Rzeczypospolitej, zachęcając do oddania głosu na Marka Jurka, jednak miesiąc po wyborach do PE po licznych protestach program powrócił na antenę TVP 2.
              • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 16:25
                zla napisała: jak pomyślę że jest on z naszych pieniędzy opłacany
                Moja odpowiedz brzmiała wolę że on niż kto inny i tyle,odpowiedziałam w związku z jej wypowiedzią i nie ma w tym nic złego że podałam przykład tego innego, dlaczego ktoś miałby błędnie pomyśleć że może chodzi mi o innego podróżnika ;-)

                A co do alkoholizmu to krótko tylko stwierdzę że rak też jest chorobą, Zus na alkohlizm rentę daje stałą na raka okresową którą potem odbiera.I nie jets to prykład z sufitu a z bliskiej rodziny. Z tym że to nie temat na ten wątek.
                • lezbobimbo Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 20:36
                  Moleslaw, miej moze zal do ZUSu, ze daje i odbiera, zamiast mowic straszliwe bzdury o alkoholikach, co? Chorym na raka pluc tez tak mowisz, ze sami sobie winni, nie musieli palic, wiec po co im renty, lepiej oddajmy te renty Cejrowskiemu?
                  Zwyczajowo ide pierniczyc w drobny maczek.
        • zla.m Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 21:33
          moleslaw napisała:

          > Bardziej mną trzęsie to że opłacani są z naszych pieniędzy wszyscy ci pijaczko
          > wie na rentach alkoholowych i to dożywotnio a potem idzie pod sklep i przepuszc
          > za tą rentę na %.
          >
          > Zadanie TV niezależnie od tego czy ma Polskę w nazwie czy nie to ZARABIANIE
          > a na programach Pana Cejrowskiego zarabiają

          Co pijaczków i takich tam - ja też uważam, że leczenie chorób odalkoholowych nie powinno być opłacane przez państwo... ale to inna dyskusja, nerwów na nią szkoda ;-)

          Co to TVP - dopóki jest opłacana przez wszystkich obywateli i ma spełniać misję edukacyjną, rozwojową a także chrześcijańską i prorodzinną (hehe, poczytałam sobie ustawy), dopóty jej podstawowym zadaniem nie jest ZARABIANIE ale edukowanie, szerzenie wartości i nawet prozdrowotność. Dlatego nie powinna zatrudniać człowieka, który publicznie zachowuje się nieetycznie* i na dodatek bezczelnie ogłasza, że "wypisze się z bycia Polakiem" także po to, by nie płacić podatków. W tym daniny na TVP. A TVP daje mu zarobić. I nie ma tu znaczenia, że jego programy są popularne, może nawet zarabiają na siebie i zdjęcie ich z anteny wywołuje protesty. Bo TVP nie ma w zadaniach ustawowych zarabiania, a szerzenie...

          ----
          * Wiem, wiem, jakby się mieli do tego stosować w 100%, to zostałby tam tylko stróż. Pies stróżujący ;-)
    • ananke666 Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 00:40
      Co do Cejrowskiego mam mocno mieszane uczucia. Z jednej strony niechętnie przyznaję, że jego programy ogląda się bardzo dobrze, ze względu na prostotę i plastyczność przekazu. Z drugiej strony, ten sam program niemożebnie mnie irytuje osobą prowadzącego. A wkurza mnie w nim właściwie wszystko, ze sposobem mówienia na czele.
      • doratos Re: Wojciech Cejrowski 22.02.11, 20:39
        Mam podobnie,lubię jego programy,zresztą wszelkie podróżnicze lubię,ale denerwuje mnie jego sposób bycia,ma jakąś dziwną manierę patrzenia na ludzi z wyższością,i taką ironią,czuję się niemal jak taka mrówka,na którą p,Wojtek patrzy z wysoka.
        Ma na twarzy wypisane,że jest lepszy i już nic i nikt go nie zdziwi!
            • moleslaw Re: Wojciech Cejrowski 23.02.11, 09:40
              Z tego co wiem to owszem był ale nie wiem nic o tym by wydziczał,był z różańcem,modlił się i tyle miał prawo podobnie jak preciwnicy.O ludziach którzy wykroczyli poza ramy kulturalnego zachowania krzycząc, złorzecząc i grożąc niezależnie od poglądów nie warto wspominać.
              A to znalazłam przy okazji www.fakt.pl/Cejrowski-porownal-ugode-ws-krzyza-do-Jaruzelskiego,artykuly,78990,1.html
              • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 23.02.11, 11:21
                No właśnie, w czasie wydarzeń pod Pałacem Prezydenckim ja też natknęłam się na jedynie taką wzmiankę w mediach, że Cejrowski tam był, ale w pewnej odległości od wydarzeń (chyba już barierki były i on znajdował się w tłumie ludzi po prostu za barierką) i klęczał z obrazem Matki Bożej w ręku i modlił się na różańcu. Nawet dziennikarze pokazali zdjęcia jak właśnie w milczeniu modli się i klęczy. A nic o tym, żeby tam coś krzyczał czy agresywnie się zachowywał nie słyszałam.

                Linka przeczytam w wolnej chwili (o Jaruzelskim, tzn. o opinii Cejrowskiego), dzięki!
                Pozdrawiam
                • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 23.02.11, 15:03
                  Przeczytałam ten artykuł i ja myślę, że porównanie przez Cejrowskiego dwóch spontanicznych akcji: 1) postawienia krzyża i zapalania zniczy akurat pod pałacem prezydenckim po katastrofie smoleńskiej i 2) układania krzyża z kwiatów pod kościołem św. Anny w Warszawie w czasie również dramatycznych wydarzeń jednoczących naród (w 1981 r.) jest słuszne, tzn. chodzi mi o to, że te dwie inicjatywy są ewidentnie podobne. (Te krzyże z kwiatów pod kościołem św. Anny ja też pamiętam, jeździłam tam z rodzicami i rodzeństwem układać je i modlić się tam).

                  Obie te inicjatywy wynikły spontanicznie. Nie umawiając się, wielu ludzi jednocześnie poczuło taką potrzebę, z pobudek patriotycznych, aby właśnie w tym miejscu składać hołd zmarłym i modlić się za ojczyznę. Uważam, że coś w tym jest.

                  Nie chodzi mi tu o porównanie działań obecnego rządu do działań Jaruzelskiego wobec takich spontanicznych hołdów (o czym mówi Cejrowski), ale o samą kwestię wybrania miejsca przez zwykłych ludzi i jakby czucia się związanymi z miejscem.

                  Myślę, że zawsze w takim wyborze miejsca spontanicznie przez ludzi coś jest istotnego, coś do uszanowania. Myślę, że i w przypadku tego krzyża pod pałacem ludzie po prostu tam się modlili i harcerze tam postawili ten krzyż, bo tam było ostatnie miejsce, gdzie mieszkał zmarły prezydent. Z tym miejscem właśnie ludzie byli związani, a nie z innym i proponowanie im w zamian przeniesienia się na Powązki albo do katedry wojskowej było dla nich czymś obcym. Myślę, że można było to jakoś inaczej rozegrać, gdyby cofnąć czas.

                  Może można było na przykład uznać, że chociaż architektonicznie krzyż tam kompletnie nie pasuje, to historia sama zadecydowała o tym, że się w to miejsce "wpasował" i dla mnie jest możliwy do wyobrażenia też taki scenariusz, że pozostawiono by ten krzyż tam, gdzie był, umacniając go stabilnie w podłożu, żeby się nie przewrócił, zabezpieczając go jakimś preparatem, żeby się nie rozpadł od deszczu, a jakby się zaczął rozpadać, to dopiero wtedy można by go było wkomponować w jakiś metalowy czy kamienny krzyż, nieduży, zbliżony do jego naturalnej wielkości, z niedużą tabliczką. Jakby nikt nie podnosił w mediach kwestii "co zrobić z krzyżem" albo "krzyż trzeba przenieść w inne miejsce", to by się tam nie gromadziły tłumy rozemocjonowanych ludzi, a tylko przystawałyby pojedyncze osoby, tak jak to miało miejsce w czerwcu czy lipcu i już. Tam naprawdę przystawali ludzie na chwilę, palili znicze, owszem, ale nie było tam wielkich zgromadzeń.

                  Teraz czasu się nie cofnie, ale wydaje mi się, że takie rozwiązanie też było jakoś potencjalnie możliwe.

                  W tym artykule Cejrowski nie wypowiada się jakoś bardzo kontrowersyjnie (przynajmniej w moim odczuciu). Myślałam, że gorzej się tu wypowiada. Nie wiem co Wy sądzicie o tym.

                  Natomiast nie podoba mi się wprowadzenie do artykułu: "Znany katol, Wojciech Cejrowski..." :-/

                  Pozdrawiam
              • ananke666 Re: Wojciech Cejrowski 24.02.11, 01:51
                Już wyjaśniam: „wydziczaniem się pod krzyżem” określam ogół działań związanych z awanturą o krzyż pod Pałacem Prezydenckim. Czyli zarówno bytność związane z nią bardziej i mniej niestosowne działania, od agresywnych do ostentacyjnych, jak również pyszczenie w rozmaitych mediach, ze szczególnym uwzględnieniem wytaczania armat i stosowania wszelkiego rodzaju obelżywych i urągających rozsądkowi argumentów i porównań. Dotyczy wszystkich stron sporu oraz gawiedzi przybyłej w celu lansu i/lub dolania oliwy do ognia. Nie dotyczy początkowej inicjatywy nodlitewnej, a jedynie późniejszej rzekomej obrony krzyża.
                Cejrowski jak dla mnie spełnił te warunki.
                Oprócz tego pamiętam migawki, na których występował stojąc, z zamkniętymi oczami i dość nieobecnym wyrazem twarzy, trzymając we wzniesionej ręce różaniec i o ile sobie przypominam, lekko się bujając. Zdjęcia są łatwo dostępne – google pokazuje je na zapytanie „Cejrowski pod krzyżem”. Jakoś trudno mi uwierzyć, że on w tej pozie ów różaniec w skupieniu odmawiał, mam za to dziwne wrażenie, że nie potrzeba szczerej modlitwy go tam przywiodła. Może sobie przypomniał wrażenia z bytności wśród plemion Ameryki Południowej, może się naoglądał dajmy na to „Misji”, a może przyszedł się pokazać. Można oczywiście twierdzić, że tak, jak najbardziej się modlił, tak gorliwie, że aż o trans zahaczając. Modlić się można w każdej pozie, nawet i stojąc na głowie.
                Pyszczenie medialne jest dostępne w necie i zawiera, a jakże, obelżywe i urągające etc.
                • ginestra Re: Wojciech Cejrowski 24.02.11, 08:40
                  Nie przekonała mnie niestety ta odpowiedź. Jeśli (jak sama przytaczasz) Cejrowski stał przed pałacem prezydenckim z zamkniętymi oczami i nieobecnym wyrazem twarzy trzymając w ręce różaniec i modląc się (niezależnie od Twoich spekulacji, że modlił się nieprawdziwie albo myślał wtedy o plemionach indiańskich itp.), to z całą pewnością nie "wydziczał się", bo nie było w tym niczego dzikiego ani agresywnego.
                  Napisałaś, że "wydziczał się pod krzyżem", a więc nie w jakichś artykułach itp., tylko pod krzyżem.

                  Jeśli "wydziczaniem się pod krzyżem" określasz jednak ogół działań ludzi, którzy tam przybyli i w jakikolwiek sposób byli zaangażowani w te wydarzenia od fazy, w której zaczęła się "obrona krzyża", to chyba najbardziej wydziczała się tam policja. Ja tak nie uważam jednak. Uważam, że dobrze, że przyjechała policja i pomogła i uważam, że to źle, że niektórzy ludzie ją zwyzywali. Piszę o przykładzie policji dlatego, że moim zdaniem nie można do jednego worka wkładać wszystkich uczestników tych wydarzeń jako "wydziczających się". Było tam również wielu spokojnych ludzi, którzy z jakichś powodów chcieli tam być i jednym z nich był Cejrowski. Natomiast niespokojni, zgoda, można nazwać, że wydziczali się, najbardziej chyba grupa ludzi zaagitowanych na Facebooku.

                  Co do głosu Cejrowskiego w mediach, to jakoś nie było go wtedy słychać, natomiast jeśli pisał wtedy artykuły takie jak ten z bloga, to jest to dość wyważony artykuł, a porównanie nie jest wcale "urągające rozsądkowi" ani "obelżywe", zwłaszcza, że gen. Jaruzelski jest teraz szanowaną postacią i zapraszaną do udziału w ważnych wydarzeniach przez prezydenta. Na pewno nie można nazwać takiego wpisu na własnym blogu jak przytoczony przez Moleslaw "pyszczeniem medialnym". Wiele osób komentowało te wydarzenia na swoich blogach (np. Szymon Hołownia) i tego, że ktoś wyraził swoje zdanie w spokojny sposób na pewno nie powinno się nazywać "pyszczeniem medialnym", bo każdy ma prawo odnieść się do aktualnie rozgrywających się wydarzeń na swoim blogu.
                  Nie zetknęłam się w ogóle z "pyszczeniem medialnym" na temat sporu o krzyż w wydaniu Cejrowskiego i inni na forum, jak widać, też.

                  Innymi słowy, uważam, że nie ma argumentu na to, że Cejrowski "wydziczał się pod krzyżem", a po prostu chyba go nie lubisz i było wygodne mu taką łatkę przypiąć. Dobrze, że okazało się, że wcale się nie wydziczał.
                  • slotna Re: Wojciech Cejrowski 24.02.11, 21:55
                    > Nie przekonała mnie niestety ta odpowiedź. Jeśli (jak sama przytaczasz) Cejrows
                    > ki stał przed pałacem prezydenckim z zamkniętymi oczami i nieobecnym wyrazem tw
                    > arzy trzymając w ręce różaniec i modląc się (niezależnie od Twoich spekulacji,
                    > że modlił się nieprawdziwie albo myślał wtedy o plemionach indiańskich itp.), t
                    > o z całą pewnością nie "wydziczał się", bo nie było w tym niczego dzikiego ani
                    > agresywnego.
                    > Napisałaś, że "wydziczał się pod krzyżem", a więc nie w jakichś artykułach itp.
                    > , tylko pod krzyżem.

                    Tak jest, "wydziczanie pod krzyzem" to okreslenie zarezerwowane dla fejzbukowej bandy, prowokujacej seksualnie staruszki i sikajacej do zniczy! ;) "Wydziczal sie pod Palacem, modlac sie pod nielegalnie ustawionym krzyzem" - lepiej?
    • ssssen Re: Wojciech Cejrowski 07.03.11, 13:18
      Dawno mnie nie było, nie mam ochoty tracić czasu na Cejrowskiego czytając ten wątek, więc może ktoś już wczesniej podał te linki:

      tierralatina.blox.pl/2008/04/Cejrowski-klamie.html
      tierralatina.blox.pl/2009/07/Cejrowski-prostuje-Krecac-jeszcze-bardziej.html
      Punkt po punkcie WC został zniszczony, jego reakcja była oczywiście symptomatyczna - bluzgi i nazywania krytyka "komunistą".

      A sam też kilkakrotnie przyłapałem go na zmyślaniu.

      Gość jest świetnym showmanem, ale _tylko_ tyle.
      Mam gdzieś takiego "podróżnika", a wydawanie jego książek w tej samej serii co np. Fiedlera uważam za kpinę.
    • granjapit Re:Wojciech Cejrowski 16.03.11, 21:32
      Witam,
      po niektorych wypowiedziach, trzeba stwierdzic iz my jestesmy szczesliwi w Paragwaju. Z tymi wszystkim problemami, przede wszystkim w zakresie Unji Europejskiej, nie mamy nic do czynienia.
      Dla przypomnienia, nie wiem jakiego zdania jest Pan Cejrowski, mozna posiadac bez problemu dwa obywatelstwa. My mamy tylko jedno, polskie ale rowniez nie widzimy zadnych problemow. Bedac 20 lat w Niemczech placilismy niestety podatki w Niemczech, a bedac w Paragwaju, czasami tez placimy :) Ale tutaj to przyjemnosc !! Tak .... W Polsce VAT wyniosl od poczatku 22% super !! dla kogo dla POLITYKOW! Tutaj w Paragwaju, sadze ze w Ekwadorze tez jest podobnie stawka wynosi......10% tak 10% i naprawde i malo kto narzeka.

      Co jest w Unji makabra a tym samym rowniez, niestety i w Polsce, to wrodzony DEBILIZM urzednikow i politykow. Praktycznie w Niemczech obywatel moze spokojnie wychodzac do pracy, zostawic rozum lub jego resztki w...domu! Dlaczego? Proste!

      Panstwo mysli i reguluje wszystko za obywateli, ale czy czyni to po ich mysli ???
      • ginestra Re:Wojciech Cejrowski 17.03.11, 00:36
        Gosiu i Zbyszku,

        fajna ta Wasza stronka!
        Obejrzałam filmik ze zdjęciami na youtube po przekierowaniu z Waszej strony (z podkładem muzycznym), bardzo sympatyczny. :)

        Super, że ten VAT taki niski w Paragwaju. U nas od niedawna wynosi już 23% i VAT objął też niektóre rodzaje działalności wcześniej z niego zwolnione. Na przykład w mojej szkole tańca, gdzie chodzę na zajęcia tańca brzucha dopiero teraz doliczono VAT, który do niedawna wynosił 0%, a teraz wynosi 23% i wszystkie zajęcia podrożały. :(
        • klymenystra Re:Wojciech Cejrowski 17.03.11, 22:37
          Droga Ginestro!

          Bardzo Ci współczuję podrożenia zajęc. U nas na szczęście szkoła dobrze to skalulowała i nic nie podrożało. A poza tym to mam multisporta i polecam go także Tobie! Wtedy płacisz miesięcznie 100-150 zlotych i masz za darmo kursy tańca i siłownię i fitness i inne atrakcje! Nawet można miec zniżkę na warsztaty z tańca, a w Warszawie sporo ich jest!

          Pozdrawiam ciepło!
          • ginestra Re:Wojciech Cejrowski 17.03.11, 23:59
            klymenystra napisała:

            > Droga Ginestro!
            >
            > Bardzo Ci współczuję podrożenia zajęc. U nas na szczęście szkoła dobrze to skal
            > ulowała i nic nie podrożało. A poza tym to mam multisporta i polecam go także T
            > obie! Wtedy płacisz miesięcznie 100-150 zlotych i masz za darmo kursy tańca i s
            > iłownię i fitness i inne atrakcje! Nawet można miec zniżkę na warsztaty z tańca
            > , a w Warszawie sporo ich jest!
            >
            > Pozdrawiam ciepło!


            O, dzięki Klymenystro za miłe słowa! :)
            Właśnie, jesteśmy z różnych miast, więc ceny mogą być inne niż u nas, ale mam nadzieję, że też taka zbiorcza karta też jest i zainteresuję się nią. U nas to jest świeża sprawa, dopiero pojawiło się ogłoszenie (oraz info na mejla), że nowe ceny wchodzą od 16.03.2011, dlatego właśnie mnie to zelektryzowało wczoraj jak na forum wspomniano o podwyżce VAT.

            Muszę o wszystko dokładnie wypytać.

            Wiem niestety, że wskutek objęcia VAT-em nowych dziedzin podrożały też kursy językowe i kursy prawa jazdy i tym podobne rzeczy. Nie wiem co jeszcze podrożało, ale czuję, że tego jest dużo.

            Jakoś sobie trzeba będzie radzić, takie życie...

            Dzięki raz jeszcze za solidarność! :)))
      • lezbobimbo Re:Wojciech Cejrowski 17.03.11, 00:55
        granjapit napisał:
        >Bedac 20 lat w Niemczech placilismy niestety podatki w Niemczech

        A to rzeczywiscie straszne fuj.
        Kto to widzial placic podatki w kraju, gdzie mieszka! Taki na przyklad asfalt na drogach powinien sam sie scielic pod nogi powolnym kobiercem.
        • ginestra Re:Wojciech Cejrowski 17.03.11, 18:16
          A propos podatków, to znalazłam dziś artykuł o tym, że polski Sejm obniżył VAT na niektóre wyroby. Bardzo się z tego cieszę:

          wyborcza.biz/biznes/1,101562,9169578,Swieze_ciastka_i_pieczywo_potanieja__bo_parlament.html
        • moleslaw Re:Wojciech Cejrowski 06.06.11, 07:29
          lezbobimbo napisała:

          > granjapit napisał:
          > >Bedac 20 lat w Niemczech placilismy niestety podatki w Niemczech
          >
          > A to rzeczywiscie straszne fuj.
          > Kto to widzial placic podatki w kraju, gdzie mieszka! Taki na przyklad asfalt n
          > a drogach powinien sam sie scielic pod nogi powolnym kobiercem.
          > Ja tam nie wiem czy sam ale za drogę koło domu moja mama musiała zapłacić po co powiedz mi, skoro już raz zapłaciła płacąc podatki? Zaznzczę że droga ta akurat komletnie nie była jej porzebna i nie na jej życzenie była robiona tylko na życzenie miasta.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka