Der Spiegel powoluje sie w swoim paszkwilu na wybitnego historyka Grossa

))
Zapomnieli jedynie, ze holocaust byl wynikiem niemieckiej okupacji w Europie.
Do współodpowiedzialnych za holokaust niemiecki tygodnik zalicza "ukraińskich
żandarmów, litewskich policjantów, rumuńskich żołnierzy, węgierskich
kolejarzy, holenderskich urzędników, francuskich burmistrzów, norweskich
ministrów, włoskich żołnierzy i... polskich rolników.
Wrzucanie do jednego worka polskich rolników z pozostałymi wymienionymi przez
tygodnik grupami - zdaniem dr. hab. Bogdana Musiała, pracownika Biura Edukacji
Publicznej IPN - jest dużym nadużyciem. - Trzeba odróżnić Francuzów, Węgrów i
Rumunów od jakiejś niewielkiej grupy Polaków. Na przykład Węgrzy i Słowacy
robili to na ochotnika i nikt ich do tego nie zmuszał - powiedział w rozmowie
z "Naszym Dziennikiem" dr Musiał. - W Polsce była zupełnie odmienna sytuacja,
nasz kraj był pod całkowitą okupacją niemiecką i praktycznie to Niemcy
decydowali, kto musi, a kto nie, wziąć w tym udział - dodał.
Niemcy: Polacy też są winni
Niemiecka gazeta przyznaje co prawda, że około 125 tys. Polaków ratowało
Żydów, ale jest to mały procent ludności "i w zasadzie nie ma większego
znaczenia, bowiem okupanci potrafili wykorzystać takich, którzy im pomagali w
niszczeniu Żydów". Przykład Jedwabnego (dzięki relacjom Jana T. Grossa) jest
dla hamburskiego tygodnika dowodem na to, iż Polacy także współuczestniczyli w
zagładzie Żydów. "I już dzisiaj dobrze wiemy, co ludzi w Jedwabnem i wielu
innych polskich miastach w 1941 roku popchnęło do mordu. Czasami chodziło o
pieniądze. Niektórzy sprawcy mieli długi u Żydów, których po zbrodni mogli się
pozbyć. Ale w większości przypadków chodziło po prostu o zemstę" - czytamy w
gazecie "Der Spiegel".
www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20090519&id=sw01.txt