jas_lanka 21.03.05, 07:34 profesora z LO. on jeszcze o tym nie wie bo nie mam pomyslu jak mu powiedziec. poradzcie jak najlepiej to zrobic, list, mailek? a powiedziec mu musze bo juz dluzej tego nie zniose. potem niech sie dzieje co chce Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
0kowita Re: kocham swojego 21.03.05, 10:07 Nie mów !!! Tak Ci radzi kobieta doświadczona w mówieniu "kocham". Mówię "kocham" nie tylko tym w których jestem zakochana ale wszystkim tym, których bardziej niż lubię. I co ? Wg. moich szacunków tylko jakieś 2-3 % odpowiada tym samym. Cała reszta udaje, że nie rozumie a większość z nich uważa mnie za kretynkę. Odpowiedz Link Zgłoś
jas_lanka Re: kocham swojego 21.03.05, 10:17 dzieks za rade. naprawde myslisz ze nie powinnam? dlaczego???? ale to znaczy ze on sie nie dowie, a ja w miedzyczasie zwariuje. to zupelnie nie rozwiazuje problemu. ja musze cos zrobic. czuje to. jak nie zrobie to nigdy sobie nie wybacze. a moze on na to czeka? moze jest niesmialy i nie wie jak zaczac? ja na pewno nie jestem niesmiala. jestem przygotowana na wszystko. nawet jesli mnie odrzuci bedzie OK, poprosze zebysmy byli przyjaciolmi. ale musze cos zrobic, juz nie moge tego dusic w sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
0kowita Re: kocham swojego 21.03.05, 10:22 Ja gdy jestem zakochana to "kocham" mówię, mówię i mówię... Wychodzę na tym gorzej niż Zabłocki na mydle. Po co mam radzić komuś by powtarzał moje błędy ??? Odpowiedz Link Zgłoś
jarmulka Re: kocham swojego 21.03.05, 10:33 Mile panie myla dwa pojecia .Kochac i milosc .Kocham wyraza nasz i tylko nasz stosunek do tego milego skadinad stanu uczuciowego w ktory zamieszany jest ktos lub cos bo jak wiadomo kochac mozna wszystko i kazdego.Zwykle ten kto wypowiada "kocham " oczekuje od adresata tego samego,ale to bylaby juz milosc a o to znacznie ,znacznie trudniej od zakochania ,wiec jesli echo nie odpowiada "kocham" rodzi sie tragizm i dramat ale taki pozorny,zbudowany na wlasnych wyobrazeniach i poboznych zyczeniach. Odpowiedz Link Zgłoś
0kowita Re: kocham swojego 21.03.05, 10:54 Niczego nie mieszam Wasza Wysokość. Potrafię odróżnić stan zakochania od kochania np. własnej siostry czy kogokolwiek innego. Chcę tylko powiedzieć, że mówienie innym "kocham" ( a mówię to z wielu własnych doświadczeń) jest bezsensowne.Od większości osób to słowo tylko się odbija jak o mur jakowyś. W stanach zakochania brak odzewu to ..... rozpacz. W pozostałych przypadkach.... nie rozpacz ale też znaczny dyskomfort. Dlatego doradzam .... nie mowić ale ja dalej (gdy taką potrzebę odczuję) mówić będę ..... i już. Odpowiedz Link Zgłoś
monhen Re: kocham swojego 21.03.05, 11:48 niech powie dziewczyna. moze on sam juz sie zorientowal ale nie chce sobie robic klopotu w pracy - zadawanie sie z wlasna uczennica o ile sie nie myle nie jest mile widziane. wiec jak powie on wytlumaczy ze ja tez kocha ale musza poczekac az ona skonczy szkole bo go z pracy wyrzuca a za ten czas jej przejdzie - no chyba ze jest juz w ostatniej klasie. nota bene - ktoz sie nie kochal w swoich nauczycielach...... Odpowiedz Link Zgłoś
ouimet Re: kocham swojego 22.03.05, 01:26 jarmulka napisał: bo jak wiadomo kochac mozna wszystko i kazdego. ****NIE!Nie WSZYSTKO i NIE KAZDEGO! Kocha sie Kogos,albo tez cos...ale nigdy wszystko Odpowiedz Link Zgłoś
monhen Re: kocham swojego 22.03.05, 02:37 zgaduje ze jest w wieku licealnym co wskazuje ze jest to zadurzenie. biedny obiekt tych uczuc - rozbuchane nastolatki moga byc nieobliczalne. jak ja nieumiejetnie potraktuje moze sobie narobic klopotu. Odpowiedz Link Zgłoś
milennik11 Re: kocham swojego 12.05.05, 23:20 ...powiedz mu ze go kochasz...i poszekaj na to co sie stanie...moze bedzie dobrze... Odpowiedz Link Zgłoś