Dodaj do ulubionych

zastanawiam się po co...

16.02.12, 10:50
są władze w Pruszkowie? Po co Prezydent w Pruszkowie?
Co daje mieszkańcom zarządzanie przez NIEKOMPETENTNYCH URZĘDASÓW miastem?
Popadało nieco śniegu i PRUSZKÓW standardowo już STOI !
Kina nie ma, ulice lokalne to jedna wielka porażka ! dziur nie ma kto naprawiać a jak naprawią to nikt nie raczy sprawdzić jakości naprawy. Nawet głupiej 1 linia autobusowej nie mogą urzędasy załatwić :-) bo kursowanie na 4 przystankach i co 30 minut to chyba nie załatwia sprawy "komunikacji" w Pruszkowie? :-)
Kasę to i biorą i to nie kiepską więc pytam się po jakiego wała oni tam siedzą?
Przez rok czasu naprawię 1 ulicę i powiedzą, że więcej nie ma na inwestycje? A gdzie kurna dofinansowanie z UE? Czemu nikt nie stara się o te fundusze? Wieczorem w Pruszkowie to tylko co najwyżej "nachlać" się można. Tyle tysięcy mieszkańców mieszka płacących podatki i gdzie kurna ta kasa ja się pytam!? Uważam że powinno się zmienić ZARZĄDCĘ i to na WCZORAJ !
Obserwuj wątek
    • cezariano Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 11:17
      Po pierwsze część ludzi jest zadowolonych z obecnej sytuacji. Po drugie nawet jak ktoś zadowolony nie jest, i tak nie ma na kogo głosować.

      Jedyne wyjście to skrzyknąć się na forum - wybrać w prawyborach liderów okręgów oraz grzecznie na nich głosować w najbliższych wyborach przy okazji zrobić PR wśród znajomych i rodziny.

      Z poparciem forumowiczów i ich znajomych uda się przepchnąć kilku radnych. Z prezydentem to już grubsza sprawa. ale kto wie.

      Pozostaje ewentualnie zrzutka na taczki dla obecnej ekipy. Może być mały problem ze strażą miejską bo ta ekipa jest gwarantem, że niczego SM robić nie musi.
      • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 11:41
        Jeśli mowa o "tylu ludziach płacących podatki", to warto zwrócić uwagę, jak wielu ludzi płaci ale gdzie indziej niż w Pruszkowie. Pozwoliłem sobie zająć się tym zjawiskiem tutaj :

        www.gpr24.pl/#post-900

        .
        • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 11:43
          Tu jest dokładniejszy link wprost do artykułu :

          www.gpr24.pl/2012/02/pruszkowianie-z-%E2%80%9Ezielonym-listkiem/
          • michart Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 12:16
            > rel="nofollow">www.gpr24.pl/2012/02/pruszkowianie-z-%E2%80%9Ezielonym-listkiem/
            Dobry tekst - tak to właśnie wygląda.
            • real.avalanche Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 15:42
              Dobry? O ile zgadzam się z samą treścią, to forma, napastliwy ton rodem z PRL-owskiej propagandy, po prostu odrzuca. Gdybym była takim niezameldowanym mieszkańcem Pruszkowa, to po przeczytaniu moja reakcja byłaby jak u mistrza Sapkowskiego: "A takiego! - odkrzyknął kapitan, demonstrując na łokciu, jakiego".
              • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 16:29
                Są różne sposoby perswazji i agitacji. Można do tego zatrudnić aktora tak znanego jak Andrzej Grabowski, można rozwinąć czerwony dywan do samej Skarbówki a w drzwiach witać z kwiatami. Można...

                Ja nazywam rzeczy po imieniu tak, jak z mojej perspektywy wyglądają. Dziwne byłoby, gdyby miał się o to oburzyć ktoś, kto się w tym wizerunku rozpoznaje. A ja po prostu opisałem typ pasożyta żyjącego z naszych podatków. Czy musimy się z tym milcząco godzić ? Czy komuś ubliżyłem ?

                Wyjaśniam dla ścisłości, że też jestem "napływ". Dawny i z innego kierunku, ale to sprawa drugorzędna. Jestem fair wobec miasta. A sami sobie wystawicie świadectwo pokazując "o, takiego".
                • real.avalanche Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 17:02
                  Popadasz ze skrajności w skrajność. A wystarczyłoby w artykule zamienić napastliwość na ironię i już byłby bardziej zachęcający. Chyba że celem nie było zachęcenie, a podjudzenie. I tak to z mojej perspektywy wygląda.
                  Od kilkunastu lat płacę w Pruszkowie podatki, ale zwykle mam nadpłatę, więc może też zaliczam się do pasożytów ;)
                  • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 17:33
                    Nie sądzę, bym przekroczył jakieś granice zwłaszcza w porównaniu z tym, co widzimy na forach. I tak złagodziłem tytuł tekstu, co Naczelny przyjął z wyraźną ulgą. Nie widzę też powodu do używania eufemizmów w stosunku do osób, które są wobec nas bardzo nie fair.

                    Ponadto portal jest interaktywny i daje możliwość bezpośredniego komentowania tekstów. Chętnie przeczytałbym odmienne zdanie, ale z sensownym uzasadnieniem. Możemy nawet udostępnić łamy dla obszerniejszego tekstu w formie polemiki, oby tylko nie bardziej "napastliwej" od mojego materiału. I jeśli możliwe, to ad rem a nie ad personam.
                    • perek82 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 18:16
                      Leo, ogólnie oczywiście masz rację - podatki powinni tu płacic wszyscy mieszkańcy. Bez dwóch zdań. Tylko parę szczegółów jest niedopowiedzianych. Ilu tak naprawdę jest osób, którzy mieszkają w Pruszkowie a podatki płacą gdzie indziej? Ktoś wie? Załóżmy, że tzw rodowici (urodzeniu bądź mieszkający tutaj od powiedzmy 20 lat) pewnie płacą podatki w Pruszkowie. Przyjezdni są podejrzani. Ile ich może byc w Pruszkowie? 10%?
                      Czy gdyby oni przenieśli swoje podatki tutaj, to Pruszków doczekałby się tych wszystkich rzeczy, o których się dyskutuje na forach? (przedszkola, żłobki, dobre drogi, odśnieżone chodniki, komunikacja, dogodny dojazd na Gąsin itd). Trochę w to wątpię.
                      Kontynuując myśl - frekwencja w ostatnich wyborach samorządowych - trzydzieści parę procent. Duża częśc tzw przyjezdnych pewnie nie jest zarejestrowana jako wyborcy. Kto więc nie poszedł na wybory?
                      To tak wrzucam swoje 3 grosze - przyjezdny od 2 lat, płacący tu podatki i chodzący na wybory i w sumie niewiele z tego mający.
                      • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 18:59
                        Właśnie pisałem o tej potwornej atomizacji naszego społeczeństwa. Masz pewnie rację, że jeśli budżet miasta się wzbogaci, to niekoniecznie wystarczy na te wszystkie rzeczy, które wymieniasz. Ale na coś wystarczy.

                        Co do skali zjawiska, to chyba nie doceniasz rzeczywistości. W poprzednim artykule na ten temat w Głosie Pruszkowa wrzuciłem jako ilustrację taki kolaż z "obcych" tablic rejestracyjnych. Jeden spacer Kościuszki i Kraszewskiego dał mi w ciągu kwadransa plon około 40 zdjęć do wyboru (numery zatarłem).

                        Jeśli chodzi o nacisk na województwa wschodnie, to wynik nie moich uprzedzeń, fobii czy frustracji tylko statystyki. Podjedź do którejkolwiek z nowo zasiedlonych inwestycji i przejdź wzdłuż parkingu. I wbrew pozorom nie mówimy tu o symbolicznych kwotach. Jeśli z moich świadczeń fiskus zabiera kilka tysięcy rocznie, to przemnóż to przez liczbę potencjalnych płatników o znacznie większych dochodach i pamiętaj, że z tego znaczna część zostaje w miejskiej kasie.

                        Przede wszystkim zaś mam prawo do nazwania pasożytem każdego, kto uchyla się od lojalności wobec miasta gdzie żyje i nic z tego nie mając, oddaje swój podatek gdzie indziej. To jest po prostu chore.
                        • perek82 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 19:20
                          Leo, mi raczej chodziło o słabe zarządzanie naszymi podatkami. Stąd wniosek, że dodatkowe dochody sytuacji nie poprawią.
                          Co do liczby przyjezdnych, to można się spierac w nieskończonośc. Rzuciłem 10%, bo wydaje mi się, że więcej nie jest. Ale mogę się mylic.
                          Ale, żeby dorzucic coś do dyskusji, to zamieszczam kilka faktów o mieście, w którym mieszka moja siostra - wielkośc 70 tys., kilkanaście linii autobusowych, deptak i zorganizowane centrum miasta, w 2011 wyremontowali wszystkie główne drogi i przebudowali skrzyżowania. Tirów przejeżdża przez miasto kilka razy więcej niż przez Pruszków, a mimo to dziur jest znacznie mniej. No i najważniejsze - średni dochód mieszkańca to kilkadziesiąt procent mniej niż tutaj. Stąd moje wąptliwości co umiejętności zarządzania naszymi podatkami.
                          Ufam, że w ewentualnej odpowiedzi nie powiesz mi, żebym się tam wynosił;)
                          • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 19:29
                            perek82 napisał:
                            Ufam, że w ewentualnej odpowiedzi nie powiesz mi, żebym się tam wynosił;)

                            W obliczu tego , co wyjaśniłem jest to niesmaczne nawet jako żart. Odpadam, zanim zejdziemy niżej.

                            A jeśli chodzi o 10 % to w mieście ponad 50-tysięcznym też jest nie do pogardzenia.
                            • karambaaa Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 21:06
                              Mocne, ale potrzebne słowa. Brawa dla Ciebie Leo za odwagę.
                              • braddock1 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 21:36
                                a z nudów wysłałem sobie link tego artykułu do Rady Etyki Mediów z zapytaniem czy dziennikarz Leonard Łuczak nie nawołuje do nienawiści deprecjonując pewną grupę ludzi (rozumiem że jako rzetelny dziennikarz przeprowadził badania socjotechniczne na tezy postawione w artykule).
                              • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 21:36
                                karambaaa napisał:
                                Mocne, ale potrzebne słowa. Brawa dla Ciebie Leo za odwagę

                                Dzięki. Dla tego jednego wpisu warto mi było to zrobić.
                                .
                        • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 21:47
                          eo48 napisał:

                          > Co do skali zjawiska, to chyba nie doceniasz rzeczywistości. W poprzednim artyk
                          > ule na ten temat w Głosie Pruszkowa wrzuciłem jako ilustrację taki kolaż z "obc
                          > ych" tablic rejestracyjnych. Jeden spacer Kościuszki i Kraszewskiego dał mi w c
                          > iągu kwadransa plon około 40 zdjęć do wyboru (numery zatarłem).

                          Przyjmując takie założenie, to 50% mieszkańców Pruszkowa powinno płacić podatki w Warszawie, bo ilość rejestracji WPR w Warszawie jest przeogromna. Auto na obcych rejestracjach stojące w godzinach pracy w centrum Pruszkowa na 90% nie jest autem kogoś, kto mieszka w Pruszkowie. Jest to pojazd kogoś, kto PRACUJE w Pruszkowie. Wystarczy przejść wieczorem wzdłuż Kraszewskiego i Kościuszki i z pewnością liczba obcych rejestracji będzie mniejsza. Taka Prusa na przykład jest wieczorem w ogóle wymieciona z aut. Bardzo mało jest także aut w okolicach dworca, i na Kraszewskiego na odcinku Berenta-Prusa. A w ogóle to ilość aut byłaby odpowiednio mniejsza, gdyby w Pruszkowie istniała komunikacja publiczna. Brak komunikacji, to naprawdę sytuacja kuriozalna, żeby nie powiedzieć skandaliczna
                          • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 22:17
                            Tutaj dyskusję zakończyłem. Odpowiednim miejscem do dalszej rozmowy jest pole komentarzy pod artykułem, który tak nam głowy rozpalił. Jestem gotów odpowiedzieć tam rzeczowo na wszystkie (moim zdaniem chybione) argumenty, jakie w dwóch ostatnich wpisach wysuwa dri-ada.

                            A tak w ogóle to może ktoś zechce napisać w odpowiedzi artykuł pod hasłem "mój punkt widzenia". Postarałbym się wyjednać u Naczelnego miejsce zarówno na portalu, jak i w marcowym papierowym wydaniu Głosu.

                            Jeśli zaś chodzi o Radę Etyki Mediów, to nie wiem, jakie sankcje wobec mnie mogłoby to dostojne ciało zaordynować. Czy znów zapłoną stosy ? Zapraszam na portal bo tam zamierzam temat kontynuować jako cykl.
                            • braddock1 Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 11:42
                              Pozwoli Pan, że w tzw. międzyczasie wyślę maila z pytanie do firm reklamujących się na Państwa stronie, czy utożsamiają się z poglądami głoszonymi przez redakcję. Szczególnie dziwi obecność Agromana, bo przyjezdni to raczej ich potencjalny obiekt zainteresowań. Może poprostu poproszę, żeby dodawali artykuł do swoich broszur reklamowych. Redakcja napewno nie będzie miała nic przeciwko temu. Jak z Benettonem, nie ważne jak mówią ważne że mówią, tak mnie przynajmniej uczyli na mojej prowincjonalnej uczelni:)
                              • leo48 Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 12:57
                                braddock1 napisał:
                                tak mnie przynajmniej uczyli na mojej prowincjonalnej uczelni:)

                                Szkoda, że zapomnieli o ortografii, ale o tym też już wspomniałem w "paszkwilu"
          • braddock1 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 16:01
            jakie to szczęście , że są przyjezdni z Lubelskiego, bo musiałbyś swoje frustracje przelewać na imigrantów z Czeczenii czy Armenii.
            proponuję, żebyś zrobił podobną stronę jak holenderska PVV, gdzie każdy prawdziwy Pruszkowiak będzie mógł donieść na sąsiada z Lubelskiego, który nie płaci podatków w Pruszkowie.
          • gaz.lupkowy Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 09:07
            Moim zdaniem niezły artykuł. Tak właśnie mniej więcej wygląda zderzenie małomiasteczkowych aspiracji z podwarszawską rzeczywistością. Nie zgodzę, się tylko z tym, że Starzyński wygra następne wybory. Zmiana struktury pruszkowskiego elektoratu już się dokonała i nadszedł czas na prezydenta lepiej zaspokajającego potrzeby nowych mieszkańców. Nie są to bynajmniej potrzeby wielkie. Nowi pruszkowianie muszą móc szybko dojechać do pracy i z niej wrócić, a w weekend mieć gdzie się zabawić blisko bloku i móc na parę godzin zostawić dzieci, podczas gdy sami w tym czasie robią zakupy, najlepiej w jakiejś "galerii" bynajmniej nie sztuki. No i mieć wodę w kranie. Tym razem na pewno znajdzie się ktoś, kto im to obieca i to przy wykorzystaniu dotacji unijnych. No bo oczywiście bez dotacji ani rusz. ;)
            • leo48 Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 09:32
              gaz.lupkowy napisał:
              Nie zgodzę, się tylko z tym, że Starzyński wygra następne wybory

              Może się założymy ? Poprzednio na tym forum na trzy tygodnie przed wyborami napisałem, że Starzyński może już odbijać szampana. Tak samo jeszcze wcześniej przewidziałem zwycięstwo Arka Kosińskiego w Brwinowie, jedynie nie sądziłem, że wygra aż tak wysoko.
              • gaz.lupkowy Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 18:53
                Przyjmuję zakład. W kolejnych wyborach Starzyński przegra właśnie głosami nowych pruszkowian. Zwycięży za to dzisiaj nikomu bliżej nie znany populista, który będzie mówił językiem jakiego chcą słuchać nowi mieszkańcy i nie tylko nowi, czyli jakąś odmianą Palikota i Davida Copperfielda. Pomogą mu w tym lokalne media z WPR na czele, które z jednej strony podporządkowały już sobie wystarczający rząd dusz, aby pozwolić sobie na wykreowanie swojego kandydata, a z drugiej są wystarczająco skłócone z obecnymi władzami miasta, by zdecydować się na wypowiedzenie im otwartej wojny.

            • braddock1 Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 10:40
              Jeżeli używamy tej konwencji, to określiłbym zderzeniem małomiasteczkowych aspiracji z wioskową rzeczywistością. Ktoś wmówił nowym mieszkańcom, że Pruszków to najaktywniejsze miasto na Mazowszu, naczytali się statystyk, że w przeliczeniu na mieszkańca Pruszków jest jedną z najbogatszych gmin w Polsce, a przyjeżdżają i co widzą...nie ma nie tylko wersalu, ale często jest gorzej niż w ich waszym zdaniem zacofanych miejscowościach.. No i ten wieczny pruszkowski "tumiwisizm". Nic nie da zrobić, tak zawsze było, więc musi być, a jak ktoś chce zmian to wywrotowiec, czyli przyjezdny, a wtedy domorosły pruszkowski profiler zaciera ręce bo na podstawie blach samochodowych powie ci kim jesteś. Ciekawe, czy chociaż zamienił słowo z osobą na co dzień jeżdzącą samochodem z rejestracją inną niż WPR, czy może swoją wiedzę czerpie z forum na wpr24.

              Czy ktoś pokrótce może nakreślić mi pruszkowski system wartości tak bardzo różniący się od spojrzenia nowych mieszkańców? Jeden znam co prawda z tv, ale podobno tv kłamie.
              • gaz.lupkowy Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 12:39
                Myślę, że różnica pomiędzy starymi, a nowymi pruszkowianami jest podobna do tej jaka jest pomiędzy Potulikiem, a Jeziorem Pruszkowskim.
                • kanchi Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 19:43
                  A czy w Pruszkowie jest jezioro (prawdziwe)?
                  • gaz.lupkowy Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 22:44
                    Jeśli przez jezioro rozumieć zbiornik naturalny, to nie. W Pruszkowie za jezioro przez niektóre źródła uznawana jest Glinianka Hosera, a w powiecie pruszkowskim oprócz niego jeszcze stawy raszyńskie i stawy paszkowskie, choć ja się z tą klasyfikacją nie zgadzam i uważam, że w całym powiecie pruszkowskim jezior nie ma.
                    • zwierz.alpuhary Re: zastanawiam się po co... 19.02.12, 00:25
                      kiedyś tylko pewien deweloper obdarował nas Jeziorem Pruszkowskim na mapce z lokalizacją inwestycji na swojej stronie. Jezioro znajdowało się w miejscu dużego stawu w parku Potulickich.
                      • sqz Re: zastanawiam się po co... 20.02.12, 19:26
                        Z tego co wiem staw jest nadal na swoim miejscu i nic w jego miejsce nie wstawiono. Mamy za to górę i dostęp do morza, coprawda tylko pośrednio ale jest:P
        • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 18:58
          Uważam, że artykuł jest bardzo krzywdzący dla przyjezdnych. Krytyka, które używa Pan w stosunku do przyjezdnych dotyczy raczej obecnych mieszkańców (a właściwie tych, którzy przyjechali do Pruszkowa wcześniej, bo za komuny). Przyjezdni z pewnością nie są tymi, którzy nocami chyłkiem wynoszą własne śmieci do publicznych koszy śmiecąc dookoła, gdy wielki wór się do nich nie zmieści. Wg Pana całe zło, które ma miejsce w mieście to wina przyjezdnych, którzy ośmielają się krytykować obecne władze i na dodatek nie płacą tutaj podatków. Zaręczam Pana, że większość tych, którzy kupili mieszkania w Pruszkowie są tu zameldowani oraz płacą podatki na miejscu. Po prostu wygodniej jest mieć wszystkie urzędy w zasięgu ręki, a nie jechać na wezwanie US na drugi koniec Polski. Będąc tu zameldowanym przynajmniej ma się teoretyczne szanse na przyjęcie dziecka do publicznego przedszkola, bo są to przecież głównie ludzie młodzi z małymi dziećmi. To nie przyjezdni kupujący mieszkania w nowych plombach w centrum są przeciwni wprowadzeniu płatnej strefy parkowania. Przeciwni temu są lokatorzy mieszkań komunalnych i niewolnicy, nie waham się użyć tego sformułowania, spółdzielni mieszkający w wielkiej płycie. Absolutnie wszystkie nowe budynki (oprócz skandalicznej siedziby starostwa) posiadają parkingi podziemne. Większym problemem w kwestii parkowania są obecni mieszkańcy dzielnic położonych z dala od centrum oraz mieszkańcy osiedla Parzniew, którzy gremialnie zostawiają swoje auta w okolicach PKP. Ale to nie są mieszkańcy gminy Pruszków, lecz gminy Brwinów. Pod bokiem Pruszkowa powstało olbrzymie osiedle, które stanowi obciążenie dla Pruszkowa, przy czym miasto nic z niego nie ma, może oprócz okolicznych sklepów czy piastowskiego TESCO. W kwestii pozyskiwania funduszy unijnych, to problemem absolutnie nie jest brak środków na wkład własny. Przecież budżet inwestycyjny Pruszkowa to ok. 30mln zł! Gdyby założyć, że połowa tej kwoty finansowałaby wkład własny w wysokości 20%, to miasto mogłoby pozyskać dodatkowe 60mln, czyli łącznie na inwestycje unijne byłoby aż 75 mln!! Głównym problemem nie są skąpi przyjezdni, ale zwykła nieudolność obecnych władz. Inwestycje są realizowane ze środków budżetowych, co z pewnością irytuje nie tylko nowych, ale również starych mieszkańców. Szczególnie wtedy, gdy są bombardowani informacjami o kolejnych unijnych sukcesach Grodziska Mazowieckiego. Przyjezdni, nawet z dyplomem podrzędnych uczelni, doskonale to rozumieją. Niewykluczone, że większy odsetek przyjezdnych interesuje się życiem miasta, niż starsi mieszkańcy. Sama wielokrotnie byłam porażona brakiem podstawowej wiedzy o sprawach samorządu wśród urodzonych pruszkowiaków. Powiedzmy sobie szczerze, co przyjezdnym oferuje Pruszków, by mogli się oni związać z miastem, czuć się to dobrze i być z niego dumnym? Park założony przez pruszkowskiego (a więc przyjezdnego Żyda)? Dając swoje pieniądze mieszkaniec musi czuć, że są one wydawane rozsądnie, że są pomnażane przez pomysłowe władze, a niestety obecny prezydent nie ma wielu sukcesów na tym polu. Pojawiające się głosy ludzi, którzy nie zamierzają płacić podatków w Pruszkowie niech da do myślenia władzom. Niech władza potraktuje to jako żółtą kartkę i weźmie się do pracy. Wszelkie napastliwe i agresywne publikacje, w tym niestety także pański artykuł, jak również głosy starych mieszkańców wzywające przyjezdnych do wynoszenia się z miasta, z pewnością przyniosą skutek odwrotny do zamierzonego. I jeszcze jedno. Wspomina Pan o braku zaangażowania mieszkańców w życie społeczne miasta. Ta krytyka powinna dotyczyć głównie starych mieszkańców, bo trudno wymagać zaangażowania od kogoś, kto zupełnie nie jest związany z miastem i jest traktowany jak obywatel drugiej kategorii.
          • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 19:08
            dri-ada, odpowiem krótko. W żadnym miejscu nie sugerowałem, by przyjezdni wynosili się z Pruszkowa. Uważam, że powinni jednak przyczyniać się do jego rozwoju. To nie są żadne dodatkowe obciążenia tylko odpowiednie pokierowanie istniejącymi. Postarajmy się wzajemnie rozumieć argumenty. Gdzieś pośrodku leży przecież prawda.

            Do niepłacenia podatków dotychczas nawoływał zakonnik Tadeusz Rydzyk. Ja bym w tak zacnym towarzystwie nie chciał występować. Jest mi to obce pod każdym względem.
            • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 19:13
              Czy ja gdzieś pisałam, że to Pan wzywał przyjezdnych do wyjazdu? Na tego typu komentarze można natrafić na stronie WPR24 i to do nich się odnosiłam. Proszę jeszcze raz przeczytać swój napastliwy artykuł, w którym obarczył Pan przyjezdnych o wszelkie zło, i moją z nim polemikę, a musi się Pan ze mną zgodzić, że Pan przesadził
              • leo48 Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 19:22
                Pewne "przerysowanie" obrazu możemy uznać za zamierzone przeze mnie. Cel osiągnąłem bo problem nie przeszedł niezauważony. Ponadto udało nam się wymienić poglądy w atmosferze niemal pokojowej, a to już na forum należy do rzadkości.
                • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 20:01
                  Kulturalnie możemy sobie rozmawiać bardzo długo, ale podstawowy cel nie został osiągnięty, bo nie sądzę, aby po tak obraźliwym artykule ktokolwiek pobiegł do pruszkowskiego US. Artykul może wręcz przynieść odwrotny skutek: zarejestrować się w US w Warszawie, gdzie pracuje wielu wkurzonych na władze mieszkańców starych i nowych, jest bardzo łatwo. Zreszta, nie tylko ja wskazywałam, że artykuł jest obraźliwy, więc proszę się zastanowić czy owo "przerysowanie" zostało zastosowane we właściwy sposób.
            • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 21:38
              leo48 napisał:

              > Uważam, że powinni jednak przyczyniać się do jego rozwoju. To nie są żadne dodatkowe obciążenia tylko odpowiednie pokierowanie ist
              > niejącymi.

              To nie jest oczywista oczywistość, że należy płacić podatki w Pruszkowie. Dlaczego Pruszków ma korzystać z tego, że inne miasto, ten przysłowiowy Lublin, poniósł niebagatelne koszty na czyjeś wykształcenie do 19-go roku życia conajmniej, a inne miasto ma z tego korzystać przejmując bezkosztowo wykształconego, ponadprzeciętnie zarabiającego podatnika? Czy zwykła uczciwość i sprawiedliwość nie jest wystarczającym powodem by odpłacić Lublinowi za te wszystkie lata? Tym bardziej, że w Lublinie zostali rodzice, dalsza rodzina, a przede wszystkim wspomnienia ze szczęnięcych lat? Żaden Pruszków czy inne miasto nie zrekompensują tych wspomnień! Dlaczego ktoś zupełnie nie związany mentalnie z miastem, kto na dodatek ma poczucie, że jest ono źle zarządzane, ma mieć obowiązek wspierać swoimi dochodami owe władze? Wystarczy to, że wydaje na miejscu zarobione pieniądze dając utrzymanie miejscowym sklepom czy zakładom. Całej kasy do Lublina nie wywiezie przecież.
              • michart Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 09:15
                >Żaden Pruszków czy inne miasto nie zrekompensują tych wspomnień! Dlaczego ktoś zupełnie >nie związany mentalnie z miastem...

                Skoro nie wiąże Cię z tym miastem nic, poza miejscem, w którym ustawiłaś swoje łóżko, skoro mentalnie jesteś gdzie indziej, skoro podatki płacisz gdzie indziej i, tak naprawdę, gdzie indziej chciałabyś być, to nie masz żadnego prawa żeby narzekać. Ktoś pisał tutaj, że jesteście traktowani, jak obywatele drugiej kategorii. To właśnie z powodu takiego podejścia, jak Twoje. Tak, wszyscy tutaj kiedyś przyjechali - albo my sami, albo nasi przodkowie. Tylko że my, jak i te pokolenia przed nami, uznaliśmy i nadal uznajemy to miejsce za nasz dom, co daje nam prawo żeby powiedzieć lokalnej władzy "sprawdzam". Tacy ludzie, jak ty, tego prawa się na własne życzenie pozbawiają.
                • leo48 Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 09:50
                  Za Wikipedią :

                  Felieton (fr. feuilleton - zeszycik, odcinek powieści), specyficzny rodzaj publicystyki, krótki utwór dziennikarski (prasowy, radiowy, telewizyjny) utrzymany w osobistym tonie, lekki w formie, wyrażający - często skrajnie złośliwie - osobisty punkt widzenia autora. (wyróżnienie moje) Charakterystyczne jest częste i sprawne "prześlizgiwanie" się po temacie.

                  W tej definicji mieszczę się całkowicie a mimo to jeszcze minionej nocy do Redakcji nadszedł donosik na mnie pełen jadu i inwektyw, nawołujący do powrotu cenzury.

                  Naczelny, jak sądzę, chyba mnie nie wywali. najwyżej postawi mnie na chwilę do kąta albo może każe klęczeć na grochu.

                  Michał, sam bym lepiej nie ujął tego co powyżej napisałeś.
                  • braddock1 Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 10:25
                    również wikipedia:

                    Paszkwil (wł. pasquillo) – utwór literacki, często anonimowy, skierowany przeciw konkretnej osobie, ośmieszający ją w sposób oszczerczy i obelżywy.
                    • leo48 Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 16:13
                      braddock1 napisał:
                      skierowany przeciw konkretnej osobie

                      No i jasne. Gdzie ta "konkretna osoba" ?
                      Ni ośmieszaj się.
                      • braddock1 Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 16:59
                        w takim razie jeszcze raz dla gwiazdy pruszkowskiego dziennikarstwa :

                        •Słownik języka polskiego
                        rz. mnż III, D. -u; lm D. -i | -ów
                        utwór o charakterze satyrycznym, polemicznym, często oszczerczy, złośliwy, wydawany anonimowo lub pod pseudonimem, wymierzony przeciwko konkretnej osobie, grupie osób itp. w celu ich ośmieszenia, zniesławienia i skompromitowania

                        • leo48 Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 17:49
                          ... dodałbym "pod warunkiem, że osoby same się z tym opisem identyfikują" bo inaczej jakże mogłyby pomyśleć, że to o nich ?

                          Zresztą tej definicji nie wypełniam bo ani oszczerczy ani anonimowy.
                          Czekam teraz niecierpliwie na werdykt Rady Etyki Mediów. Tu już nic po mnie :)
                          • braddock1 Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 17:57
                            masakra..rozmowa jak z niepełnosprawnym intelektualnie.

                            a czy zawodniczki Lidera i zawodnicy Znicza opłacani z budżetu miasta płacą podatki w Pruszkowie? tak z ciekawości, zadbał o to prezydent mecenas sportu ?
                            • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 18:06
                              braddock1 napisał:

                              > a czy zawodniczki Lidera i zawodnicy Znicza opłacani z budżetu miasta płacą pod
                              > atki w Pruszkowie? tak z ciekawości, zadbał o to prezydent mecenas sportu ?

                              Celne pytanie.
                              Tę kwestię można rozwinąć. Około 60 mln zł przychodów budżetu miasta pochodzi z podatków indywidualnych, co okrągło licząc daje 1600zł na pracującą osobę, 800 zirytowanych rodziców, których dzieci nie zostały przyjęte do przedszkola to 1,3 mln zł, czyli tyle ile wynoszą stypendia sportowe. Miasto nie zapewniając miejsc w przedszkolach dla wszystkich chętnych podejmuje grę z rodzicami cynicznie wychodząc z założenia, że tylko nieliczni zmienią miejsce płacenia podatków. Tak więc Ci, którzy nie dostali podstawowej usługi od samorządu zostaną dodatkowo obciążeni sportowcami, tak więc ich koszt będzie podwojony (nie dostali, a zapłacili, a na dodatek będą musieli zapłacić nianiom). Każdy, kto rozumie ten mechanizm podziękuje panu Starzyńskiemu i zareaguje adekwatnie do sytuacji, czyli wyniesie się z podatkami gdzie indziej. Niniejszy wpis przyczynia się do uzmysłowienia mieszkańcom swoich praw do dysponowania własnymi pieniędzmi według własnego uznania, czy o to chodziło autorowi felietonu, paszkwilu, czy jak go zwał?

                • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 17:46
                  michart napisał:

                  > nie masz żadnego prawa żeby
                  > narzekać.

                  Jest Pan w błędzie. Prawo do krytykowania obecnych władz Pruszkowa ma każdy, nie tylko mieszkaniec miasta. Na szczęście prawa tego nie dostaje się dzięki płaceniu podatków w Pruszkowie. Każdy z nas ma prawo krytykować władze w Pcimiu czy w innym Kołobrzegu jeśli w jego ocenie władze na tą krytykę zasługują. Ustawodawca nie nałożył obowiązku rozliczania podatku w miejscu zamieszkania i każdy może z tego skorzystać. Spójrzmy realnie kto w większym stopniu działa na szkodę Pruszkowa. Czy władze, które nie pozyskały kilkuset milionów złotych z unii, tak jak Grodzisk Mazowiecki, czy też pojedynczy obywatel płacący podatki w Lublinie? Zaznaczam ponownie, że Lublin ma moralne prawo do tych podatków, bo przez dziesięciolecia kształcił obecnego mieszkańca Pruszkowa. Podsumowując, autor felietonu, paszkwilu czy jak go zwał, a także osoby się z nim zgadzające, mogą sobie do woli pisać, że ktoś ma więcej praw, a ktoś inny mniej. Ich prawo. Pytanie tylko czy tym pisaniem cokolwiek wskórają. Wątpię. Wywołają raczej reakcję przeciwną do oczekiwanej. To władze swoimi mądrymi działaniami powinni ściągać podatników, pokazywać im, że warto dokładać się do rozwoju Pruszkowa. Na przykład ktoś, kogo drugie już dziecko nie dostało się do przedszkola, podczas gdy zaradny sąsiad miał to szczęście, może się przecież zirytować i płacić podatki na przykład w miejscu pracy, czyż nie tak? Przecież w miejscu pracy także korzysta z tamtejszej infrastruktury, a przede wszystkim zarabia tam pieniądze, również na podatki, i może tymi pieniędzmi dowolnie rozporządzać. Paradoksalnie, o możliwości płacenia podatków nie w miejscu zamieszkania, ten zirytowany mieszkaniec mógł się dowiedzieć właśnie dzięki akcji "płać podatki w Pruszkowie" rozpoczętej i jak na razie nieudolnie prowadzonej przez prezydenta, który odwołując się do szeroko rozumianej przyzwoitości, sam nie świeci przykładem, co widać po marnych efektach pozyskiwania funduszy unijnych.
                  • perek82 Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 18:52
                    Jakkolwiek wcześniejsze Pani argumenty do mnie przemawiają, tak tutaj trochę się nie zgadzam. Uważam, że moralne prawo do krytykowania władz mają jedynie osoby głosujące w wyborach. Innym jak widac los miasta / kraju jest obojętny i chcą, by wyboru ktoś za nich dokonał. Takie osoby wg mnie nie powinny narzekac i krytykowac - miały szanse wywrzec wpływ na rzeczywistośc i z tego nie skorzystały.
                    Osobiście sam się zastanawiam nad przeniesieniem swoich podatków do W-wy. Tak dołożę się do budowy metra, z którego przeciez będą korzystac miliony. Zamiast zachęcac mieszkańców do płacenia tu podatków, włodarze zniechęcają do tego.
                    • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 19:45
                      Wydaje mi się, że prawo do krytykoania ma każdy. Wyobraźmy sobie sytuację jakiejś miejscowości wypoczynkowej, której samorząd przy zgodzie mieszkanców, chce zniszczyć cenne przyrodniczo tereny. Albo jakieś niemądre działania władz Warszawy, gdzie wielu Pruszkowiaków pracuje. Czy nie będąc tam zameldowanym nie mamy prawa wypowiadać swoich krytycznych osądów? Oczywiście, jestem za czynnym udziałem w wyborach, chociażby po to, by choć część wyborców podjęła niewielki trud zorientowania się w lokalnych uwarunkowaniach. Znajomy z pracy mieszka na ośiwdlu w Parzniewie. Jest doskonale zorientowany w bolączkach Pruszkowa i orientuje się doskonale co sie dzieje w mieście, dużo lepiej niż wielu starych mieszkańców, którzy nie bardzo nawet kojarzą jak się nazywa ugrupowanie p. Starzyńskiego
                  • michart Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 19:34
                    Nie chce mi się z Tobą gadać...
                    • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 19:38
                      To my jesteśmy na ty? Może trochę kultury, skoro argumentów brak
                      • michart Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 19:50
                        > To my jesteśmy na ty? Może trochę kultury, skoro argumentów brak
                        To jest internet. Wyrwałaś się wczoraj z grupy elektronicznie wykluczonych? A co do braku argumentów to: www.youtube.com/watch?v=nnLYaSfo7n0


                        • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 20:34
                          michart napisał:

                          > To jest internet.

                          To internet zwalnia z elementarnej kultury??
                          Znam wiele cytatów z filmów, w tym i ten. Tego typu powiedzonka zachowa Pan sobie dla znajomych, bo ja sobie nie życzę
                          • michart Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 20:51
                            > bo ja sobie nie życzę

                            Zabawna jesteś.
                            • leo48 Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 21:04
                              :DDD
                              • sqz Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 07:58
                                Pozwolę sobie wtrącić zdanie albo dwa. Aczkolwiek jako pasożyt pewnie nie powinienem :P ale z racji tego że Pruszków wzbogaca się na moich podatkach ( w tej chwili mieszkam poza Pruszkowem) zostani mi to może wybaczone.
                                Myślę że gdyby włodarze mieliby cokolwiek do zaoferowania w zamian za płacenie podatków w Pruszkowie to ludzie robiliby to. Widząc że nic się w mieście nie dzieje poza wspomaganiem sportu trudno się ludziom dziwić. Zapenijmy każdemu kto płaci podatek w miejscu zamieszkania miejsce dla dziecka w przeszkolu, zapewnijmy komunikacje miejską itd, itp.
                                Wypominanie ludziom skąd pochodzą jest moim zdaniem niesmaczne i tłumaczenie się że samemu jest się napływowym niczego nie zmienia. Ja mogę o sobie powiedzieć że jestem tubylcem od urodzenia co nie zmienia mojego spojrzenia na Pruszków że jest to zadupie i sypialnia Warszawy i nic tego nie zmieni. Nie będzie w Pruszkowie kina ani centrum kultury, nie będzie emiku ani dobrej knajpy czy dyskoteki z jednego jedynego powodu. Z pruszkowa do centrum Warszawy jest bliżej niż z niektórych dzielnic Warszawy. Może kiedyś gdy zostaniemy dzielnicą Wawki to coś się zmieni, na razie ani ludziom ani tym tzw "samorządowcom" nie chce robić się nic. Co w przypadku mieszkańców aż tak nie dziwi, ale w przypadku "samorządowców" już tak, w końcu niby chcieli coś robić i zmieniać startując w wyborach a po wyborach zasiadając na stołeczkach i czekając tylko na comiesięczny wpływy na konto.
                                No ale jedno jest pewne zostałem przekonany żeby płacić podatki w miejscu zamieszkania.
                            • dri-ada Re: zastanawiam się po co... 17.02.12, 21:20
                              perek82 napisał:

                              > Osobiście sam się zastanawiam nad przeniesieniem swoich podatków do W-wy. Tak d
                              > ołożę się do budowy metra, z którego przeciez będą korzystac miliony. Zamiast z
                              > achęcac mieszkańców do płacenia tu podatków, włodarze zniechęcają do tego

                              Coś mi się wydaje, że decyzja została już podjęta, w czym z pewnością pomógł pewien mało kulturalny dyskutant, i poziom felietonu czy też paszkwila, czy jak go tam zwał.
                              To w końcu tak mało kosztuje. Wysłanie jednego formularza i zgłoszenie zmiany w zakładzie pracy :)

                              michart napisał:

                              > Zabawna jesteś.

                              Nie. Jestem SKUTECZNA. Właśnie ubył co najmniej jeden podatnik. Pan Starzyński chyba nie będzie Panu za to wdzięczny.
                              Cmoki w loki, o ile je jeszcze Pan ma :)
                              • plebejski_uciekinier Re: zastanawiam się po co... 20.02.12, 20:24
                                Przeczytałem całą tę wymianę zdań, miałem ubaw duży, ale muszę rację przyznać dri-adzie.
                                Rozumiejąc być może i dobre intencje autora, forma w jakiej zostały wyrażone, jest żałosna.
                                Nie wiem na jakiej Pan elitarnej uczelni studiował i czym się w życiu zajmował, ale najwyraźniej nie nauczył się Pan, że negatywną motywacją nic Pan nie wskóra, a wręcz zaszkodzi sprawie o którą Pan walczy.

                                Problemem Pruszkowa nie są imigranci z innych miast, czy ludzie mieszkający tu od pradziada, ani płacący czy niepłacący tu podatków. Problemem jest brak integracji i utożsamienia się z miastem w którym wszyscy ci ludzie żyją. Zamiast pomagać ludzi łączyć, wymyśla Pan kolejne podziały. Zamiast zrobić coś pozytywnego by pokazać komuś, że w Pruszkowie może być fajnie, to wylewa Pan swoje żale w tak tragi-komicznej formule, na portalu który potrzebuje sensacji i kontrowersji, ponieważ dopiero co startuje.
                                To jest i śmieszne, i żałosne, i smutne zarazem.

                                Była tu mowa o pruszkowskim zaścianku i małomiasteczkowości. Fakt... większość powyższych komentarzy zdecydowanie podpada pod te definicje.
        • rafiboss Re: zastanawiam się po co... 05.05.12, 00:58
          Dobra podatki podatkami a kwestia czynszu w Pruszkowie?
          Ja osobiście mam 58 m 2 mieszkanie i płacę 90 zł na FUNDUSZ REMONTOWY miesięcznie !!!
          Tj ABSURD ! 1080 zł rocznie za co i na co to idzie?
          Blok 3 piętra w klatce (pion) 8 mieszkań to daje 8640 zł zakładając mieszkania 58 m 2 a są i 70 metrowe to pewnie ponad 9 tys zł - 10 tys wyjdzie
          Wiesz ile za 9 tys rocznie można zrobić w wybudowanym domu? :-)
          A to jest w miarę nowy budynek z 1997r Nie mów że bieżące remonty bo poprawienie np papy na dachu nie kosztuje tyle :-)
          W Pruszkowie ADMINISTRACJA jest 1,5 - 2 razy droższa niż ta w WARSZAWIE !
          Mam porównanie w budynkach zarządzanych przez wspólnoty ile ludzie płacą a ile bierze nasza kochana i jedyna Spółdzielnia !
          Zresztą zerknij na opłaty w Grodzisku Mazowieckim !
    • zibi-pruszkow Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 12:54
      po pierwsze, zgodnie z obowiązującym prawem, w Pruszkowie nie ma Prezydenta, niedawno otrzymałem dokumenty z GUSu, jest tam wyraźnie napisane "burmistrz miasta Pruszkowa Jan Starzyński"

      po drugie, skończcie pitolić o tym, że coś zrobicie, po prostu zacznijcie robić, tak jak nam udało się z WiFi, tak samo Wam może się udać.
      • vallery Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 15:38
        A to ciekawe, bo na stronie prezentującej strukturę UM w Pruszkowie (www.pruszkow.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=79&Itemid=168) starzyński jest przedstawiony jako prezydent miasta. A w innym miejscu np. są ogłoszenia prezydenta Pruszkowa... Ciekawe, jakieś rozdwojenie jaźni?
        • piotr.jasinski Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 16:07
          Wg ustawy z 1990 roku przewodniczącym zarządu miasta jest burmistrz, a dla miast powyżej 100 tys mieszkańców jest to prezydent, przy czym, jeżeli do 1990 organem wykonawczym był prezydent, to tytuł zostawał (nie "degradowano" do burmistrza). Stąd w Pruszkowie prezydent a nie burmistrz.
          Dla GUSu to wszystko jedno (i dla wielu innych urzędów również), bo w ustawach samorządowych bardzo często spotyka się frazę typu: Ilekroć w ustawie jest mowa o wójcie, należy przez to rozumieć także burmistrza i prezydenta miasta
          Pozdrawiam
          • zibi-pruszkow Re: zastanawiam się po co... 16.02.12, 17:34
            no i widzisz vallerek, chciałeś zabłysnąć a utopili Cię w łyżce wody ... czyli na mocium nam panującego Jana Starzyńskiego możemy mówić mocium wójcie, jak w Wilkowyjach, brakuje księdza i Czerepacha, no i Lucy by się przydała.
    • kanchi Re: zastanawiam się po co... 18.02.12, 17:52
      Po co są władze w Pruszkowie? Co dają mieszkańcom niekompetentne władze Pruszkowa?

      Władza spełnia prędzej czy później standardowe postulaty. One są w jej interesie. Właśnie nimi chwalą się wyborcom przed zbliżającymi się wyborami. Wtedy to pokazują, że ten i tamten cud zrealizowali. Paradoksalnie: Tobie (w tym Tobie podobnym) i władzy zależy na tym samym. Żyć bez siebie nie możecie. Kochacie się jak jasna cholera. Droczycie się jak stare małżeństwo.
      • rafiboss Re: zastanawiam się po co... 05.05.12, 01:11
        ok przyznaję przesadziłem z tonem wypowiedzi, ale Pruszków się nie rozwija bo władze są z epoki lat 70 :-)
        Jeśli nie zmieni się podejścia / spojrzenia na nowe możliwości rozwoju to nie ma co marzyć o nowoczesnym Pruszkowie.
        Przykład to wspaniała ulica Dębowa :-) (ulica ma 200 metrów?może więcej nieco)
        W tym roku zrobiono studzienki hura !!! :-) a już w ...2014 !!! będzie nowy asfalt :-))))))))))) po co 2014r ? Nie za szybko? 2020r lepiej wygląda i jak przygotować się można :-))))
        Wiecie może i jakiś nerwowy i propagandowy jestem ale kurna to jest tylko w Pruszkowie możliwe :-))))) Czemu nawet w takim przypadku nikt nie pomyślał o dotacjach z UE?!!
        A może dlatego że w Pruszkowie nikt nie wie jak się za to zabrać? :-) Jeśli będą tylko na własne środki liczyć to Pruszków będzie jeszcze większą wioską niż jest.
        Życzę Wam samych TAK bezprecedensowych SUKCESÓW jakie są prezentowane w Pruszkowie :-) Może tor kolarski pomoże Wam dotrzeć do pracy albo ułatwi życie? :-)
        Jeszcze muszę dodać na początku jak przeprowadziłem się do Pruszkowa dziwiłem się czemu tutaj wszyscy na rowerach tak jeżdżą nawet zimą :-) ale teraz już wiem jak nie ma komunikacji to czym mają biedni ludzie jeździć? :-)
        • perek82 Re: zastanawiam się po co... 05.05.12, 06:52
          rafiboss, rozumiem Twoje frustracje. Mamy XXI wiek, a w Pruszkowie dyskutuje się o braku przejazdów kolejowych, kładek, psich kupach, komunikacji miejskiej. Jednak to od samych mieszkańców zależy jaki będzie Pruszków. My wybieramy władze miasta. Mówisz ul. Dębowa - okręg wyborczy nr 7 - frekwencja w wyborach prezydenta miasta w 2010 r. 36,09%. Moim zdaniem większośc mieszkańców jest zadowolona z obecnego stanu rzeczy.
          Jakośc kandydatów (w domyśle niepowalająca) też coś mówi o Pruszkowie. Ale to ogólnie problem nie tylko nasz, ale całego kraju.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka