rosemadder 07.04.11, 22:41 świetnie zrealizowany dokument, wzruszyłam się szczerze i po ludzku brawo dla pani Ewart, i dziękuję TVN za brak reklam w trakcie emisji co pozwoliło mi obejrzeć film pełnym skupieniu Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
kubissimo Re: w milczeniu 07.04.11, 22:45 na pewno tvn zaraz zrobi okolicznosciwe audiotele, zeby sobie odbic te godzine bez reklam. a dokument faktycznie udany. Odpowiedz Link Zgłoś
stara_dominikowa Re: w milczeniu 07.04.11, 22:52 W wyczuciem, bez histerii, w skupieniu. W końcu o ludziach. Odpowiedz Link Zgłoś
kb6 Re: w milczeniu 07.04.11, 23:10 No tak... Ich żałoba jest wyjątkowa... Nie to co zwykłych, szarych ludzi... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: w milczeniu 07.04.11, 23:20 Tak, ich żałoba jest wyjątkowa, bo i ta tragedia była wyjątkowa. Trudno to zrozumieć? A film świetny, wyciszony, oczyszczony z tego wszystkiego niesmacznego, co narosło wokół katastrofy przez ten rok. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: w milczeniu 07.04.11, 23:37 Mnie się wydaje, ze ich żałoba jest jednak taka sama, jak innych ludzi, których bliscy zmarli mniej spektakularnie. A katastrofa oczywiscie była wyjatkowa i oby nigdy sie nie powtórzyła. Ale czym różni sie ich zaloba od załoby przecietnego Kowalskiego? Mogłabyś to jakoś wyjaśnić? Wrażenia po filmie również bardzo pozytywne, najbardziej poruszajaca dla mnie postac to młody meżczyzna, który stracił zonę i został z malutka córeczką. Pytania redaktora po filmie: A czy wszyscy sie zgodzili, a czy byli tacy co sie nei zgodzili, a czy ktoś zrezygnował w trakcie - niepotrzebne. Nie wiem tylko, czy wybranie kilku rodzin spośród dziwięcdziesięciu sześciu nie jest jakieś takie... no nie wiem, niegrzeczne wobec tych, których do filmu nie zaproszono? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: w milczeniu 07.04.11, 23:51 > Mogłabyś to jakoś wyjaśnić? Tak. Ich żałoba jest wyjątkowa, bo publiczna - od początku towarzyszyły im media i gapie: sprowadzanie ciał, pogrzeby, nawet teraz na cmentarzach... A jej przyczyną jest katastrofa, którą kraj żyje od roku i pożyje nią jeszcze trochę. To zupełnie inna sytuacja niż żałoba zwykłego Kowalskiego po kimś, kto umarł w "zwykły" sposób. Nie widziałam części po filmie - był jakiś klucz doboru rozmówców? W samym dokumencie zauważyłam tylko, że jest spory rozrzut bohaterów - bliscy tych z prawa, z lewa i "apolitycznych". Odpowiedz Link Zgłoś
kb6 Re: w milczeniu 07.04.11, 23:55 Nikt nie umiera w zwykły sposób. Widocznie nie umarł ci nikt NAPRAWDĘ bliski. Odpowiedz Link Zgłoś
reniatoja Re: w milczeniu 07.04.11, 23:57 Co do klucza doboru rozmówców to nie wiem, na pewno jakiś był, ale chyba go nie zdradzono. ale powiedziano, ze jedyną osoba, która odmówila udzialu była Marta Kaczyńska. Co znaczy, ze nikogo wiecej nie zaproszono, nie zaproponowano. Mogą sie poczuć urażeni. chyba, nie wiem. Co do zaloby - ok, przyjmuję do wiadomości Twoje wyjaśnienie. Odpowiedz Link Zgłoś
johanka79 Re: w milczeniu 08.04.11, 08:25 wyborcza.pl/1,76842,9393678,Smolenski_dokument_Ewy_Ewart_dzis_w_TVN_i_TVN_24.html autorka o filmie Odpowiedz Link Zgłoś
adwarp Re: w milczeniu 08.04.11, 08:59 dwie osoby nie wzięły udziału, poza panią Martą, (notabene,chyba trochę się wyrwało pani z tym nazwiskiem), i druga osoba, która nie była jeszcze gotowa, żeby się zmierzyć z czymś takim. Odpowiedz Link Zgłoś
kubissimo Re: w milczeniu 08.04.11, 09:17 > Tak. Ich żałoba jest wyjątkowa, bo publiczna - od początku towarzyszyły im medi > a i gapie: dokladnie. Wspomniala o tym pani Łuczak - Surówka mowiac o tym, ze na cmentarzu musi prosic spragnionych atrakcji gapiow, ktorzy przyjechali na wycieczke na cmentarz, zeby pozwolili jej dojsc do grobu meza. Odpowiedz Link Zgłoś
dzika_rzeka Re: w milczeniu 08.04.11, 10:54 Zdazylam tylko na druga czesc filmu, tak wiec tylko do tego moge sie odniesc. Przede wszystkim nie wydaje mi sie, zeby byl szczegolnie stonowany. Nie rozumiem po co autorka wlaczyla do obrazu nagrania z kokpitu pilotow, nie rozumiem tandetnych efektow dzwiekowych imitujacych rozbijajacy sie samolot, nie rozumiem dlugotrwalych ujec odlatujacych ptakow (bardzo toporna metafora), wiem ze dzieki temu film zyskal na dramaturgii, ale przeciez w zalozeniu mial byc "o rodzinach" i ich emocjach. Te wyzej wymienione dodatki mialy na celu wywolanie emocji u widzow, a to zawsze przeszkadza w odbiorze relacji. W odniesieniu do wczesniejszych postow zastanawiajacych sie dlaczego nie wypowiedzialo sie 95 rodzin, to czy nie zastanowiliscie sie, ze moze oni zgodzili sie na udzial w filmie, ale nie czuli sie gotowi/na silach/nie mieli potrzeby o opowiadaniu o tak trudnych przezyciach do kamery? W ten sposob ich obecnosc zostala zaznaczona (sceny ze Smolenska i Powazek), a jednoczesnie unikneli dyskomfortu opowiadania o szczegolach swojej historii. Tak czy inaczej, uwazam, ze film pani Ewart nie ma szczegolnej wartosci dokumentalnej, chwilami gra na tanich emocjach i raczej powstal jako narzedzie terapeutyczne dla tej czesci rodzin, ktora werbalnie sie w nim udzielila. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: w milczeniu 10.04.11, 19:22 "film pani Ewart nie ma szczegolnej wartosci dokumen > talnej, chwilami gra na tanich emocjach i raczej powstal jako narzedzie terapeu > tyczne dla tej czesci rodzin, ktora werbalnie sie w nim udzielila." Zgadzam się z powyższym w całej rozciągłości. Dokument raczej przeciętny, doskonale lansowany, nie wnoszący nic nowego, nie wyróżniający się specjalnie od wspomnień z bliskimi ofiar i filmów archiwalnych wczoraj i dziś dominujących w stacjach telewizyjnych. . Odpowiedz Link Zgłoś
grek.grek Re: w milczeniu 08.04.11, 10:11 w takim "milczeniu", że aż w prime time ;] swoją drogą, ta katastrofa samolotowa wykreowała więcej celebrytów, "gwiazd" i pieszczochów mediów niż wszystkie "idole", "ycd", "mam talenty" i cała reszta. i to bez jurorów. wystarczyło trochę kopniętych dziennikarzy. wdowa smoleńska nazwiskiem racewicz wydała ksionszke - zapis rozmów z innymi wdowami smoleńskimi o męzach smoleńskich w ramach żałoby smoleńskiej. ksionszka wychodzi/wyszła na dniach - tuż przed rocznicą. na znicze z norek będzie jak znalazł. populares uber alles - w pakiecie. Odpowiedz Link Zgłoś
jodipiku Re: w milczeniu 08.04.11, 13:56 W kilku momentach na prawde mnie ten obraz wzruszyl...aczkolwiek spodziewalam sie wiekszych emocji... Ale napisze jedno,ich osobiste tragedie (kazdej z 96 rodzin) sa walkowane od roku. Ogromnie wpolczuje im poza strata najblizszych, tego bolu jakiego doswiadczyli w zwiazku z afera polityczna, krzyzem, pogrzebem itp. to na prawde przykre... Nie dziwie sie mezowi Katarzyny, mamy Hani, ktory nie bedzie uczestniczyl w uroczystosciahc rocznicowych. Ludzie , dajmy zyc tym ludziom w spokoju. To takie rozdrapywanie ran...wspolczuje im z calego serca. Film w porzadku, aczkolwiek jak dla mnei za malo wypowiedzi wdow...zaledwie kilka...i dobrym pomyslem bylo pokazanie tych publicznych osob w sytuacjach prywantych, w postaci wspomnien o nich,to z wesela corki, to z wakacji...na prawde rpzejmujące... Odpowiedz Link Zgłoś
syriusz_wielki Re: w milczeniu 08.04.11, 15:30 Cały film w czterech częściach : w milczeniu cz.1 : www.youtube.com/watch?v=Tmnlxo7LXnU w milczeniu cz.2 : www.youtube.com/watch?v=lBhVYkpL9Sg w milczeniu cz.3 : www.youtube.com/watch?v=OEpaPVMNSmI w milczeniu cz.4 : www.youtube.com/watch?v=k7UzG-1yf3U Właściwie, to trudno taki film dokumentalny skomentować. Słuchanie wspomnień poszczególnych rodzin wprowadza w smutek i ból. Odpowiedz Link Zgłoś
syriusz_wielki Re: w milczeniu 09.04.11, 20:31 No trudno, wczoraj jeszcze był /: Pewnie T(fu)VN dogaduje się z "Wybiórczą", kiedy ma być dolączony do GW za cirka 6,99 zł... Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: w milczeniu 09.04.11, 20:31 Ale słyszałeś kiedyś o prawach autorskich? Odpowiedz Link Zgłoś
syriusz_wielki Re: w milczeniu 09.04.11, 20:45 O prawach autorskich ? no pewnie, ze wiem :) Chodziło mi o taką ..."zachłanność" tych mediów w interesach na wszystkim, co można zarobić. Typowa komercha, tfuu... Odpowiedz Link Zgłoś
pppaaappp Re: w milczeniu 09.04.11, 23:16 Gdzie się rodzą takie k... jak greg.greg? Odpowiedz Link Zgłoś
zwierze_futerkowe Re: w milczeniu 10.04.11, 17:41 Ja miałam mieszane uczucia. Tzn. do samego filmu nie mam większych zastrzeżeń: sprawnie zrobiony, piękna muzyka. Ale... Wiem, że żyjemy w epoce powszechnego ekshibicjonizmu, ale mnie po prostu nie odpowiada takie wywlekanie naintymniejszych, najbardziej prywatnych spraw przed kamerą, przed tysiącami (milionami?) widzów. Słuchając, jak wdowa opowiada, że co wieczór mówi dobranoc fotografii męża, czułam się wręcz zażenowana. Jak podglądaczka. Z drugiej strony, zdaję sobie sprawę, że mówienie o swoich przeżyciach, wywlekanie ich na wierzch z korzeniami, może mieć wartość terapeutyczną, pomaga się z tymi przeżyciami oswoić. Tylko czy to naprawdę musi być robione publicznie? Nie wystarczy gabinet lekarski albo pokój najbliższej przyjaciółki? Nie podobało mi się i nie wiem, jaki miało cel pokazywanie prywatnych zdjęć i filmów wideo. Po co? Żeby udowodnić, że minister czy generał był człowiekiem, ojcem, dziadkiem? Każdy przeciętnie wrażliwy i przeciętnie inteligentny człowiek wie, że był. A już całkowicie chwytem poniżej pasa (żeby nie powiedzieć: świństwem) było pokazywanie małych dzieci, opowiadanie o ich reakcjach, o ich traumie. Dorośli wiedzieli, co robią, godząc się na udział w takim filmie. Małe dziecko nie mogło podjąć takiej decyzji samodzielnie, ze świadomością jej konsekwencji. No, ale trzeba pokazać dzieciątko, żeby było bardziej wzruszająco, prawda? Obrzydliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
kramka Re: w milczeniu 10.04.11, 18:57 Wczoraj na kanale BBC World wyemitowano film, który był zmodyfikowaną wersją "Milczenia" dla zagranicznych odbiorców (polsko-angielska wspólprodukcja). Dodano m.in. wypowiedzi polityków (np. Tusk, rosyjski min. MZS), a całośc równie sprawnie zrobiona. I tez fragmencik z tych prywatnych filmów... Czy potrzebnie? Dla mnie ten pomysł z rodzinnymi archiwaliami sie zupełnie nie broni. A co do wypowiedzi czlonków rodzin, chyba o wiele mniej "wymyslony" i przez to bardziej do przyswojenia był dokument, który leciał przed chwilą na TVP2. Tyle, ze jak to bywa w TVP, nie był tak reklamowany jak tamten w TVN. Odpowiedz Link Zgłoś
pepsic Re: w milczeniu 10.04.11, 19:48 "Słuchając, jak wdowa opowiada, że co wieczór mówi dobranoc fotografii męża, czułam się wręcz zażenowana.: Też zwróciłam uwagę, a o generale była mowa i jeszcze padły bardzo osobiste zdrobnienia. Niepojęte były też wyznania dwóch owdowiałych pań, dla jednej życie się skończyło w momencie katastrofy, zazdrościła Marii Kaczyńskiej, że zginęła z mężem, druga za możliwość godzinnego spotkania z mężem oddałaby resztę życia. Jak tego nie uznać za niepotrzebne nakręcanie i obdzieranie z intymności? Odpowiedz Link Zgłoś
kramka Re: w milczeniu 10.04.11, 20:36 Alez te wdowy mówiły od siebie. Gdyby nie chciały, to by nie mówiły. Więc nikt ich nie obdzierał z intymności, tylko co najwyżej mogłoby to być uznane za swojego rodzaju ekshibicjonizm. Ale tak nie uważam: po prostu my wspólczesni nie jestesmy przyzyczajeni do spotkan ze smiercia, do jej przezywania. Jeżeli mamy jakąs łatwośc mówienia, to tylko o sukcesach i radościach. A swoja drogą, czy medialne wizyty w domach róznych celebrytow to nie jest naruszanie ich intymności? To pokazywanie mebelków, ogrodów, drugich zon i nowego pakietu dzieci jest przez was akceptowane? Bo jezeli tak, to czemu nie moznaby mówić o niezyjącym męzu lub o trudnosci z przyswojeniem sobie faktu jego smierci? Odpowiedz Link Zgłoś
angazetka Re: w milczeniu 10.04.11, 20:42 Merta o tym, że jej życie się skończyło, mówiła już kilka razy w tv. Odpowiedz Link Zgłoś
kramka Re: w milczeniu 10.04.11, 20:47 Za każdym razem, gdy słyszę te słowa p. Merty, zastanawiam sie, gdzie są jej bliscy, którzy mogliby pomóc w wyciągnięciu jej z tej traumy. Bo takie słowa to albo poza albo rozpaczliwy krzyk osoby całkowicie zgruchotanej przez los. A takiej osobie trzeba szybko pomóc. Bradzo mi jej żal, bo niemoznośc poradzenia sobie ze strata bliskiej osoby to chyba najgorsze co sie moze człowiekowi przydarzyc w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś