Gość: Alla
IP: *.a2000.nl
10.03.02, 23:19
Zgadza sie, ze zasady BB sa chore i z punktu widzenia etyki - niemoralne.
Zmuszaja do glosowania przeciwko swoim kolegom czy przyjaciolom - wbrew sobie i
swojej woli.
I nie ma tu znaczenia czy nominowanie jest jawne (tak jak w grupie przegranych)
czy tajne (tak jak w grupie wygranych). I tu okazuje sie, ze glosowanie na
kogos za plecami (w pokoju zwierzen) jest do przeskoczenia, a glosowanie
bezposrednie - nie. A przeciez nie zmienia to absolutnie faktu, ze sie na dana
osobe glosuje! Pozostaje tylko kwestia stylu i formy. Czy lepiej jest komus za
plecami wbic noz w plecy czy w bezposrednim starciu? Wydaje mi sie nawet, ze to
lepiej powiedziec komus w oczy - nominuje cie bo to i tamto, niz nominowac po
cichu i potem czuc jakis niesmak, jaki pewnie czuje donosiciel, kiedy za
plecami donosi do szefa, a potem sie tlumaczy, ze tak trzeba, bo takie sa
zasady i ze kogos musze nominowac. Nic sie nie musi. Kazdy ma wolna wole.
Ciekawe czy Wojtek tez odmowilby nominowania, gdyby nominacje odbywaly sie na
osobnosci czyli w pokoju zwierzen?? jezeli i w tym wypadku odmowilby, to wtedy
nalezalyby mu sie prawdziwe slowa uznania. Jezeli odmowil tylko dlatego, ze
bylo to jawne, to nie jest takim bohaterem za jakiego sie uwaza.