Dodaj do ulubionych

Duch walki Kena (siano)

IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 10:03
Cześć wszystkim!

Właściwie temat postu powinien brzmieć inaczej bo będę pisał nie o duchu walki
Kena, ale o jego braku... Mimo zapewnień Łukasza, że "daje z siebie wszystko"
ja w to nie wierzę. I chcę podkreslić, że moja niewiara to raczej dla niego
dobra wiadomość hihi, bo jeżeli tak wygląda u niego dawanie z siebie
wszystkiego - to chłopak niewiele może....

I skąd u niego permanentne ciągoty do cwaniactwa podczas konkurencji? Dwa
przykłady:
1. Układanie wieży z kart (odkształcanie kart) - ale to akurat mały pryszcz, bo
w tej konkurencji należało pokombinować by wygrać
2. Przykład najświeższy i bardziej wyrazisty -> ledwo wlazł na bieżnię już
oszukiwał. Jak słusznie zauważyła Zouza, a my wszyscy również widzieliśmy, Ken
podpierał się na wyprostowanych w łokciach rękach, dając odpoczywać nogom - a
bieżnia się kręciła i dystans leciał.... Nie rozumiem, dlaczego nie nastapiła
dyskwalifikacja albo co najmniej jakieś upomnienie ze strony BB....

Wielu nie podoba się pyskowanie Zouzy, ale jakby mnie ktoś tak non stop chciał
kiwać, to przecież też bym chyba stracił panowanie nad sobą - choc z natury
spokojnym człowiekiem jestem... :)))

pozdrawiam
siano
Obserwuj wątek
    • discopolo_to_fajna_muzyka Siano co ty PIEPSHYSH? 04.04.02, 10:14
      Na tej bieżni dałoby się zawisnąć bo podpórki były z przodu. A KupaGówna
      pokrzykiwała na Kena bo już taka jej sucza natura podrzędnej ochroniarki z
      podrzędnej dyski dla podrzędnej klyjenteli.
      Ona kiedy sapiąc przelewała się przez bieżnię też zresztą się podpierała
      • Gość: siano Re: Siano co ty PIEPSHYSH? IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 10:28
        discopolo_to_fajna_muzyka napisał(a):

        > Na tej bieżni dałoby się zawisnąć bo podpórki były z przodu. A KupaGówna
        > pokrzykiwała na Kena bo
        > Ona kiedy sapiąc przelewała się przez bieżnię też zresztą się podpierała

        Witam!

        Pomijając Twoje zawistne uwagi co do Zouzy wyjaśniam: oglądaj uważniej.
        Podpieranie podpieraniu nierówne.

        Na marginesie.
        Napisałeś/Napisałaś: "(...)natura podrzędnej ochroniarki z podrzędnej dyski dla
        podrzędnej klyjenteli."

        Hm... Biorąc pod uwagę twojego nicka i to jak ją scharakteryzowałeś. to Zouza
        broni zapewne w lokalach, do kórych często zaglądasz :)

        Pozdrawiam
        siano
        • discopolo_to_fajna_muzyka Buehehehehe 04.04.02, 10:57
          Buehehehehe
    • Gość: mimi Re: Duch walki Kena (siano) IP: 213.76.59.* 04.04.02, 10:32
      chamstwa zolzy nic nie usprawiedliwia. dla mnie ona skupia w sobie tak samo zle
      cechy jak ken. ken moze chcial byc sprytniejszy niz ustawa na to pozwala, a jak
      postepuje zolza rezygnujac udzialu w konkurencjach? A pyszczy, ze taka
      bohaterka. Jesli nawet z racji tuszy nie moglaby sobie dobrze poradzic, to i
      tak wypadaloby zeby chociaz sprobowala (mysle, ze nikt nie mial by jej za zle
      marnego wyniku). No i to zachowanie ponizej krytyki.
      • Gość: siano Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 10:38
        Gość portalu: mimi napisał(a):

        > chamstwa zolzy nic nie usprawiedliwia. dla mnie ona skupia w sobie tak samo zle
        >
        > cechy jak ken. ken moze chcial byc sprytniejszy niz ustawa na to pozwala, a jak
        >
        > postepuje zolza rezygnujac udzialu w konkurencjach? A pyszczy, ze taka
        > bohaterka. Jesli nawet z racji tuszy nie moglaby sobie dobrze poradzic, to i
        > tak wypadaloby zeby chociaz sprobowala (mysle, ze nikt nie mial by jej za zle
        > marnego wyniku). No i to zachowanie ponizej krytyki.

        Witaj mimi! :))))

        Zouza chyba tylko raz odmówiła wzięcia udziału w konkurencji. Masz na mysli
        zapewne "wiszenie na drabinie". Powiem czy, że wcale jej się nie dziwię. Zouza
        wązy podejrzeam ze 100 kg - żeby utrzymać taką wagę na rękach musiałaby mieć
        nadgarstki ze stali... Ale to raczej chodzi o co innego -> upadek do tego dołu z
        wodą mógłby skończyć się groźną kontuzją, bo to co dla innych stanowiło
        wystarczający "materac" dla niej mogło być niewystarczające. I wcale nie piszę
        tego zlośliwie, tylko realnie patrzę na problem.

        Warto było ryzykować kontuzję (przyszłe osłabienie drużyny) w momencie gdy wynik,
        już był rozstrzygnięty?! Nie sądzę.

        pzodrawiam
        siano
        • Gość: Margaret Re: Do Discopolo... IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 04.04.02, 10:43
          Wytłumacz mi jedno ;jak możesz krytykować Zouzę za cechy, które tak doskonale
          są skumulowane w Tobie?. Bo nie mów, że tego nie widzisz.......niemożliwe....
        • Gość: maga Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 10:53
          albo Zołzę zaczęli tendencyjnie przedstawiać, albo ona naprawdę jest taka chamska i wulgarna, potrafi się tylko
          wykłócać i jątrzyć i bez przerwy analizowac swoje zachowanie, wczoraj niemal połknęła biedną Barbie, która
          została zobligowana do zwrócenia jej uwagi; nie mogę się przekonać do Zołzy i wg mnie nic jej nie
          usprawiedliwia, wszystkie jej odzywki są agresywne i zawsze mówi podniesionym tonem, albo pełnym pogardy
          i
          dlaczego ciągle ubliża gejom ?:); a co do Kenia, to ma jedną niewątpliwą zaletę - potrafi zachować zimną krew w
          każdej sytuacji;
          • Gość: Margaret Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 04.04.02, 10:58
            OJ..MAgo-obawiam się, że to nie zimna krew..ale krew zepsuta ;).. Chodzi mi
            oczywiscie o arogancję. :)
            • Gość: maga Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 11:04
              przemyslałam zachowanie kena: to ani zimna, ani zepsuta krew; jego spokój bieże się z boskosci (sam w końcu
              spiewa "jestem bogiem"),on jest po prostu ponad wszystkie ziemskie sprawy:))
          • discopolo_to_fajna_muzyka Co do ubliżania gejom... 04.04.02, 11:07
            Co do ubliżania gejom przez Tłustą Chamkę to muszę powiedzieć, że iż mimo nie
            lubię tego lalusia to trzeba oddać mu sprawiedliwość w jednym: usłyszał o tym
            geju i nie odpowiedział w stylu: wal się na tłusty ryj kupo starego gówna. Tu
            naprawdę pokazał swoje opanowanie. Ja bym tak nie potrafił i sprzedałbym
            plaskacza.
            A co do tego ile razy tłusta unikała walki to była jeszcze jedna sytuacja:
            wchodzenie po drabince sznurowej, nie oderwała nawet jednej racicy od ziemi i
            się poddała. Mówiła, że boli ją przednia racica, ale bandaż pojawił się na niej
            dopiero potem.
            I jeszcze jedno ja jestem dosyć duży (110 kg, 190 cm) i spokojnie bym powisiał
            choć nie jestem ochroniarzem i nic nie ćwiczę bo nie mam czasu. A co do upadku
            to ja pasjami lubię tak spadać do wody choć wbijam się jak przecinak, a ta
            kurwa plasnęłaby przecież jak ponton. To już bardziej się mogła bać Chudza.
        • Gość: A Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 11:38
          :))))
          dorzuce swoje 3 grosze:)
          apropos zolzy i wiszenia na drabince:)
          siakos nikt nie pomyslal ze zolza z frytka zapadly po jakims tygodniu pobytu u
          wielkiego brata na tajemnicza chorobe zwana grzybica pochwy:)
          woda ww tym czyms do czego skakaly nie byla hmm... zbyt czysta:)
          ktos tu nie pomyslal:)
          jezeli chodzi o frytke... to jest chyba za glupia zeby te dwa fakty skojarzyc:)
          ale dla zolzy bylo to calkiem dobre wytlumaczenie!:)
          nie dziwie sie zolzie ze odmowila udzialu w konkurencji!!!
          i moim zdaniem powinna pojsc do BB z bluzgami na twarzy i zapytac czy
          ktokolwiek pomyslal tam na gorze!!!
          rozumiem jeszcze dac czerwonym walkowera! ale dodatkowy punkt?????? to juz
          przegiecie! zwlaszcza ze w puzzlach ten punkt tak samo sie niebieskim nalezal:)
          pozdrawiam:))
    • Gość: fan? Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 10:57
      W czasie gdy Gruby Chamek wydzierał sie na kena(brawa za spokój),hydraulik
      lezał na pulpicie biezni połową ciała.To tyle co do uczciwości biegów, chamstwa
      grubasa nic nie tłumaczy .
      • Gość: siano Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 11:04
        Gość portalu: fan? napisał(a):

        > W czasie gdy Gruby Chamek wydzierał sie na kena(brawa za spokój),hydraulik
        > lezał na pulpicie biezni połową ciała.To tyle co do uczciwości biegów.

        Witam!

        Nie rozumiesz zatem istoty oszukiwania. "Leżąc na pulpicie" Hydro nie dawał
        odpocząć nogom -> Ken pozwalał bieżni "biec" samej, a to już moim zdaniem kant za
        który powinien dostać ostrzeżenie.

        pozdrawiam
        siano
        • Gość: fan? Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.04.02, 11:10
          Tak sie składa że zdarzyło mi sie biegac na takiej biezni i zapewniam Cie że
          oszukiwali oboje.
    • Gość: amis Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.katowice.pik-net.pl 04.04.02, 11:54
      Witam wszystkich

      Proszę dajcie już spokój z tym udowadnianiem, kto robił większe wałki na
      bierzni. Nie słyszałem aby BB przeprowadzał instruktaż biegania, a więc każda
      technika była dozwolona. Najsprawiedliwiej chyba byłoby nie wspierać się w
      ogóle na rękach.
      Co do obecnych szans nominowanych do wyjścia, to są chyba wyrównane. O ile
      jeszcze parę dni temu Ken zdawał się być zdecydowanym faworytem na wypad za tzw
      całokształt, to obecnie Zouza robi absolutnie wszystko by wyjść w niedzielę.
      Dziwi mnie, że nikt z jej przyjaciół w BB nie wytłumaczy jej tego, że swoim
      zachowaniem traci zwolenników. Fotogeniczna raczej nie jest a swoim
      słownictwem, upierdliwością i niespełnionymi groźbami (obietnicami) wyjścia
      przy każdej okazji zwolenników nie zyska. Zouza przypomina mi zastraszonego
      psa łańcuchowego, który szczeka donośnie, póki jest przywiązany. Szkoda, bo
      jestem z tych, którzy nadal uważają, że Ken swą postawą bardziej zasłużył na
      wyjście, ale jeszcze dzień, dwa a zacznę gryźć. W każdym razie już obecnie
      uważam, że najlepiej byłoby, gdyby Ken opuścił BB w wyniku nominacji a Zouza
      dzień później z własnej woli i niekoniecznie przez płot.

      amis
      • Gość: siano Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 12:02
        Cześć amis! :))

        Mam wrażenie, że większość ulega złudzeniu, które kreuje TVN. Przypomnijcie sobie
        pierwsze tygodnie: Zouza była wspaniałym towarzyszem do rozmów, wyżaleń i w
        ogóle super. Od paru dni nagle się cosik zmieniło - na wizji
        widzimy Kena jako ofiarę perfidnych domowników, szczególnie niejakiej Zouzy.
        Wyraźnie on zaczyna być cacy, a ona be.... Ja będę ją sądził za całość, nie za
        te parę ostatnich dni i uważam, że jest z niej równa babka :)

        No i nie chodzi o to, kto robił większe wałki na bieżni, tylko skąd ciągoty Kena
        do notorycznego naginania zasad? Ulubione hasło, skądinąd całkiem słuszne, "co
        nie jest zabronione jest dozwolone" jest dla niego wręcz myślą przewodnią.

        pozdrawiam
        siano

        pozdrawiam
        siano
        • Gość: marc Re: Duch walki Kena (siano) IP: 192.168.1.* 04.04.02, 12:16
          Siano, a może to Ty ulegałeś złudzeniu przez pierwsze tygodnie ?

          Pozdrawiam.
          • Gość: siano Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 12:21
            Oczywiście istnieje i taka możliwość :)) Nie twierdzę, że nie! Daltego biorę
            pod uwagę całość.

            pozdrawiam
            siano
            • Gość: A siano! (A) IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 12:26
              • Gość: A Re: siano! (A) IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 12:27
                ooooppppppssssss:)
                czy ty mnie aby nie ignorujesz:(((((
                pozdrawiam:( <chlip>
                • Gość: siano Re: siano! (A) IP: *.tarnow.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 12:34
                  Gość portalu: A napisał(a):

                  > ooooppppppssssss:)
                  > czy ty mnie aby nie ignorujesz:(((((
                  > pozdrawiam:( <chlip>

                  Czyś ty zwariowała!? :))))
                  Po prostu pod wszystkim co dzisiaj piszesz musiałbym dopisywać "zgadzam się w
                  100%" :))) hihi

                  Otrzyj łezkę!

                  siano
                  • Gość: A Re: siano! (A) IP: *.acn.waw.pl 04.04.02, 12:55
                    lezka otarta:)
                    wisisz mi paczke chusteczek:)))
                    pozdrawiam:))
          • Gość: Aśka Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.chello.pl 04.04.02, 12:25
            To i ja uległam złudzeniu w takim razie :)) Zgadzam się, że TVN tak manipuluje
            obrazami, zebysmy mysleli o uczestnikach to, co chcą. Widocznie zależy im na
            tym żeby Ken został, nasze smsy nie mają tu znaczenia, i tak zrobią po swojemu
            tyle że nie chcą dopuścić do sytuacji, w której wszyscy będziemy zdziwieni -jak
            to, tyle ludzi na nim psy wieszało a teraz nagle rzesza zwolenników? Skąd?!
            Dlatego wybielają Kena jak mogą a na skutki długo czekać nie trzeba- wystarczy
            spojrzec na to forum: coraz więcej najazdów na Zołzę, coraz lepszy Ken.
            Skąd wiecie, czy Ken nie puszcza jej wiązanek (za plecami, do innych, jak to do
            niego tylko podobne)a TVN tego po prostu nie puszcza?
            • Gość: marc Re: Duch walki Kena (siano) IP: 192.168.1.* 04.04.02, 12:35
              A skąd wiesz, że tak zwana Zołza nie zachowywała się tak od samego początku
              tylko TVN tego nie pokazywał ?

              Pozdrawiam
              • Gość: Aśka Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.chello.pl 04.04.02, 12:45
                Marc, nigdy tego nie wiemy :(
                Ale Zołza nie nalezy do osób, które kochają tylko siebie; nie jest narcyzem i
                nie mówi o ludziach, z którymi mieszka "ludzkie szmaty". Wręcz przeciwnie,
                uważa że powinna się dla nich wszystkich poświęcać, nieważne czy z dobrym
                skutkiem czy nie.
                Pozdrawiam :))
                • Gość: maga Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 12:59
                  ale tak naprawdę nikt nie chce żeby się dla nich poswięcała (przynajmniej wynika to z urywków serwowanych
                  przez tvn) i raczej mają do niej pretensje o krzyki i ciągłe zamieszanie, które nimi wywołuje; a Ken no cóż nie
                  darzę go sympatią, nigdy nie chciałabym go spotkać, ale w tych konfrontacjach od początku wypada lepiej; Zołza
                  wygląda na załamaną nerwowo po wyjsciu Wojtka i najwyraźniej nie radzi sobie z emocjami, ale pewnie się nie
                  znam, bo wg dyżurnej pani psycholog ona ma bardzo silną osobowosć i jest psychicznie wytrzymała
                  (przynajmniej ta pani tak sobie mysli, a to cenne, bo mogłaby nie mysleć w ogóle i co bysmy wtedy zrobili ?!)
                • Gość: marc Re: Duch walki Kena (siano) IP: 192.168.1.* 04.04.02, 13:00
                  Właśnie o to mi chodzi. Widzimy to, co TVN chce żebyśmy widzieli. Być może,
                  gdyby nie puścili tych "ludzkich szmat", głupiego gadania tak zwanego Kenia,
                  malowania poznokci, itp. (hmmm, może wtedy nie byłoby co puścić , ale to już
                  inna sprawa :)) ) to dzisiaj pisałabyś: jaki to ten Kenio spokojny,
                  zrównoważony, sympatyczny gość. Kto wie ?

                  Pozdrawiam
                  • Gość: maga Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.lodz-wschod.sdi.tpnet.pl 04.04.02, 13:10
                    musimy bazować tylko na zafałszowanym obrazie rzeczywistosći (taki siłą rzeczy musi być) i co więcej
                    przyjmujemy zasady tego "reality", zwłaszcza ci, którzy głosują - wyrzucają tę osobę, która ma zostać
                    wyrzucona, bo spełniła już przypisaną jej rolę i nie jest do niczego potrzebna, a przedstawienie i tak będzie trwało
                    - przynajmniej tak długo, jak długo ludzie będą chcieli to oglądać;
                  • Gość: Aśka Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.chello.pl 04.04.02, 13:14
                    Sluchaliście nominacji? aż tak nie da się nami manipulować, mieszkańcy też
                    swoje widzą.
                    Pozdrówka :)
                    • Gość: mysz Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.kopernik.gliwice.pl 04.04.02, 13:28
                      Kenio jaki jest wszyscy widzimy od samego początku . Zołza po wyjściu Wojtka jakoś mentalnie głupieje kobieta.
                      Rzeczywiscie wyleci w niedziele bo jest naprawdę okropna. Kenio dostał po głowie, wie że jest nielubiany i jakos
                      już przycichł i nie nazywa nikogo szmatą. Pamietacie Janusza w pierwszej edycji. Wlasnie nominacja wplynela na
                      niego tworczo , niektorych przerasta.
                      Zołza jak straszy tym swoim wyjsciem to mnie już naprawdę śmieszy, wydaje jej się chyba że wielki brat będzie
                      ją błagał o pozostanie w domu.
                      W ogole nie wiem czemu nie wprowadza nikogo nowego, czemu jeszcze nie wywalili Pabla. W pierwszej edycji
                      wywalili Picie bez żadnej dyskusji. Dziwna sprawa, uczestnicy robia tu jakas łaske że tam siedza, jakby ni8e bylo
                      glownej wygranej i nie bylo gry.
                      • Gość: Aśka Re: Duch walki Kena (siano) IP: *.chello.pl 04.04.02, 15:20
                        Droga Myszo. Weszlam sobie na Onet pe-el, i poczytalam troche dzisiejszych
                        raportow (a raczej wczorajszych). I coz ci powiem - masz racje. Poniewaz jestem
                        w stanie zrozumiec niechec do Kena, to i rozumiem, ze ktos moze miec ochote na
                        niego nabluzgac. Ale kurcze Zolza co i rusz to sie odgraza, robi to non -stop-
                        kolor ;-) Zołza to jakaś złożona osobowość- z jednej strony ma naprawdę dobre
                        serce, a z drugiej strony pastwi się jak opętana. Albo ten Ken robi cos czego
                        nie wiemy, a tvn pokazuje tylko wybuchy Zołzy, albo Zołza przereagowuje, myśląc
                        że ma tak wielką popularność po tym jak WB chciał ją za wszelką cenę zostawić.
                        Pozdrowionka.
                  • n0name Re: Duch walki Kena (siano) 04.04.02, 14:04
                    swoja droga, to zouza powinna byc wdzieczna Kenowi za to, ze jest, a juz na
                    pewno za to jaki jest. tylko dzieki temu moze blyszczec medialnie - gdyby nie
                    te steki wyzwisk (swoja droga, mam wrazenie, ze potrafi mu nawrzucac jedynie w
                    obecnosci innych.. hmmm...) to bylaby tylko bezbarwna, otyla kobieta.... a tak
                    tworzac sobie z pustawego kena tlo do zbudowania sobie pomnika wlasnej moralnej
                    wyzszosci... niech mnie, jezeli to nie swiadectwo jej gleboko skrywanych
                    kompleksow
        • Gość: amis Re: Manipulacja tak, ale czy tylko IP: *.katowice.pik-net.pl 04.04.02, 15:59
          Cześć siano
          Oczywiście, zgadzam się z tym, że TVN dobiera odpowiednio materiał, tak by
          obraz Zouzy był niekorzystny. Powodów jest zapewne wiele, ale najważniejsze to:
          1) Zasługi Kena w tworzeniu wizerunku dupka wzorcowego są wręcz nieograniczone
          i jeszcze kilka dni temu byłem przekonany, że na ringu ciężko będzie dobrać
          skalę do wykresu, tak by przy słupku obrazującym ilośc głosów oddanych na Kena,
          inne słupki były widoczne. Takie przekonanie u większości mogłoby spowodować
          jednak spadek zainteresowania głosowaniem.
          2) Zouza jest dosyć niewygodna. Przez nią (i Wojtka) nie było jeszcze
          normalnych nominacji. Te ostatnie chociaż najbardziej normalne, to jednak z
          automatyczną nominacją, związaną z jakimiś dodatkowymi układami.
          Ken jaki jest - każdy widzi. Aby wyrównać jego szanse trzeba było tylko
          podrażnić czułe punkty Zouzy (i to bardzo niewiele, bo po wyjściu Wojtka chodzi
          ona jak bomba z odbezpieczonym zapalnikiem) a następnie wyeksponować reakcje.
          Tak czy inaczej, jak już pisałem, Zouza podkłada się pod napisany dlań
          scenariusz wręcz modelowo, jakby zależało jej na pokazaniu swoich słabości.
          Nawet jeśli uda jej się wygrać z Kenem, to wyjdzie przy najbliższej
          sposobności, sama lub po następnych nominacjach.
          • Gość: Metaxa Re: Manipulacja tak, ale czy tylko IP: 212.244.106.* 04.04.02, 18:38
            Nie da się ukryć, że zgadzam się w jakichś 318 proc. z amisem :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka