agnes6
16.04.02, 12:49
Ja obejrzalam z wielka przyjemnoscia. Powiem wiecej. Na tle ciagle saczacej sie
z ekranu przeroznej szmiry amerykanskiej obraz Michalkowa jest bardzo ozywczy.
Wartka akcja, wspaniali aktorzy (rewelacyjny jak zawsze Olbrychski) wspaniala
scenografia, dokladnosc i dopracowanie szczegolow zwiazanych z epoka. Znakomite
oddanie ducha epoki carskiej Rosji. Mozliwosc blizszego poznania "charakteru" i
postaw zyciowych Rosjan. I watek milosny, rosyjsko - amerykanski, zapowiada
sie bardzo interesujaco. Rowniez po mistrzowsku Michalkow dal poteznego pstryka
w nos amerykanskiej znajomosci kultury swiatowej (Mozart....)
Czekam z niecierpliwoscia na druga czesc w najblizsza sobote na TVP-1 o 20-ej.