Dodaj do ulubionych

Ojej, co tu wybrać 2021 - 10 (vol. 132)

    • grek.grek 20:00 Puls "Polowanie na łowcę" [2013] 27.10.21, 08:08
      Solidny thriller skrojony wedle szablonu : policjant chroni jedynego świadka, znającego twarz bezwzględnego mordercy.
      Rzecz dzieje się w mrożnym i śnieżnym Anchorage na Alasce, filmowanej bardzo gustownie, choć głównie w nocy, za dnia nierzadko z lotu ptaka, na planie zjawia się również nieodzowny pan łoś, aczkolwiek miejscówki, do jakich wkraczają bohaterowie zazwyczaj nie mają już większego wdzięku : obskurne bary ze striptizem, hoteliki, moteliki, agencje towarzyskie, aby nie powiedzieć dosadniej, pomagają kreować świat ponury, wiarygodne otoczenie dla popełnianych tutaj zbrodni.

      Fabuła oparta na faktach, opisuje zdarzenia mające miejsce w latach 70-tych : policja otrzymuje zgłoszenie od dziewczyny, twierdzącej iż nieomal padła ofiarą gwałtu i najpewniej zabójstwa; nie wierzą w jej zeznania, głównie z racji wykonywania przez nią najstarszego zawodu świata. Tylko detektyw Holcombe angażuje się w całą sprawę i wpada na trop zaiste groźnego bandyty, co interesujące : jeśli dobrze pamiętam, jego tożsamość od początku nie jest ukrywana, więc mamy rozgrywkę w ciemnych barwach, ale - wobec widowni - z odsłoniętymi przyłbicami.

      Nicolas Cage w swojej manierze, natomiast John Cusack kreuje całą postać, z detalami : mimiką, sposobem mówienia, poruszania się, spozierania - interesująca rola.

      Reżyseria : Scott Walker.
    • grek.grek 20:00 Kultura "Z podniesionym czołem" [2015] 27.10.21, 08:09
      Inteligentne kino społeczno-obyczajowe z Francji.

      6 nominacji do Cezarów i dwie nagrody dla aktorów [Ron Paradot, Benoit Magimel], zaś wsród nominowanych znalazła się reżyserka ; Emanuelle Bercot, jej scenariusz, wraz z Marcią Romano napisany, oraz trzy kobiece role, na czele z tą Catherine Deneuve, która gra tutaj doświadczoną pracownicę opieki społecznej walczącą o to, by nie zginął w kaszy jeden z jej podpiecznych, nastolatek kłopotliwy, nerwowy, z inklinacjami anarchistycznymi, ale przejawiający potencjał, z którym warto pracować. Trzeba wzmocnić tylko jego słabą psychikę, zbudować w nim wiarę w siebie i pewność siebie, jakich chorobliwie mu brakuje, częściowo dlatego że jego matka, jakkolwiek się starała, nie była w stanie podołać wyzwaniu wychowania chłopca.

      Los wrażliwego i zaniedbanego edukacyjnie, histerycznego chłopca, jest tutaj dobrym pretekstem do pokazania krok po kroku oraz w szczegółach, jak działa francuski system opieki społecznej, w którego przestrzeń w końcu trafiają wszyscy młodzi nieprzystosowani.

      No i trzeba powiedzieć, że jest to obraz pozytywny. Nie tak efektowny, czy efekciarski jak w filmach amerykańskich, ale rzeczowy i wnikliwy, można odnieść wrażenie, iż pani reżyserka chce koniecznie niemal odtworzyć jeden do jeden emblematyczne dla tego systemu sceny oraz aktywności : Malony ciągle proszony jest na rozmowy, wysyłany do młodzieżowych ośrodków, instruowany, otrzymuje bardzo oddanego i cierpliwego niesłychanie opiekuna/anioła stróża, który stara się być po trochę wujkiem, przyjacielem, starszym bratem, kimś kto mógłby wypracować jakiś wpływ na chłopca, tak by uchronić przed popełnianiem kolejnych kosztownych błędów, bo system także nie jest z gumy, w pewnym momencie wychowanek może przekroczyć granicę wybryku, poza którą są już tylko więzienne kraty i nawet pełni zaangażowania ludzie nie będą w stanie tego odkręcić.

      Koniec końców, nie zdradzając zbyt wiele, bo w filmie niekoniecznie chodzi o jakieś sensacyjne rozwiązania fabularne :], nadzieje stwarzać może miłość, uczucie, wydarzenia ktore same stworzą sytuację, w której w chłopaku uruchomi się mechanizm wzięcia odpowiedzialności za czyjeś życie. Nawet jesli własne, samo w sobie i samo przez się, nie stanowi dla niego nadwartości, to być może będzie nią życie innych ludzi, dopiero w takim ustawieniu będzie w stanie uświadomić sobie, że musi nad sobą pracować, starać się i zapomniec o głupstwach.

      Obdarowany Cezarem Ron Paradot świetnie spisuje się w głównej roli, bardzo naturalny jest, warto zwrócić uwagę na ten aktorski występ.

      A muza francuskiego kina, p. Deneuve, już nie musi w zasadzie nic robić, by przekonywać jak wybitną jest aktorką, więc swoje role, także tą, traktować może swobodnie, chętnie wychodząc z wizerunku chłodnej damy w, ot choćby, urzędniczo-społecznikowsko-mentorskie wcielenia.

      Jedynym drobnym defektem może być wątek romansu głównego bohatera z córką jeden z wychowawczyń, przede wszystkim z powodu faktu, że dziewczyna wydaje się starsza i dojrzalsza od swojego kochanka, co sprawia dziwne wrażenie, przynajmniej u mnie tak było, a skoro nie wiem jak i czy - u innych, stąd ta uwaga :]

      Przy okazji ten wątek lekko podszczypuje ten pozytywny obrazek francuskich służb społecznych, bo pani wychowawczyni, jakkolwiek na codzień oddana pomocy zagubionej młodzieży, dla swojej córki, zupełnie prywatnie, poza pracą, nie życzy sobie chłopaka takiego jak jeden z jej podopiecznych. Interesująca sytuacja.

      I dobry film ! :]
      • grek.grek 1:25 Kultura "Z podniesionym czołem" [2015] 28.10.21, 08:59
        Nocny replay wczorajszego seansu : warto spróbować złowić, w miarę możliwości, rzecz prosta :]
    • grek.grek 21:35 TVN "Wielki Mike" [2009] 27.10.21, 08:11
      Bardzo amerykańska historia : czarnoskóry chłopak z orzeczeniem o intelektualnej niesprawności przygarnięty zostaje przez białą rodzinę z klasy średniej i odnosi sukces : rozwija się, kończy szkołę z dyplomem, a wreszcie zostaje zawodowym graczem w football.

      Rzecz oparta na faktach, z oscarową rolą Sandry Bullock.

      Mozambique wspomniała o "drażniącej poprawności politycznej, rasowej, tolerancyjnej bijącej z tego filmu" będącego "jedną wielką laurkę dążącą niemal do świętości" , zauważając celnie, co jest prawdą, że między bohaterami w istocie nie dochodzi do żadnych konfliktów, biali rodzice wykazują iście anielską cierpliwość, a czarnoskóry chlopak pod ich czułą opiekę ewoluuje w stronę jedynie słusznych osiagnięć.

      Barbasia dodała, że w istocie całą opowieść nieco uproszczono, bo prawdziwy bohater nie tyle był "opóźniony w rozwoju", co zaniedbany wychowawczo i społecznie [syn narkomanki] oraz z poważnymi brakami w podstawowym wykształceniu, niekoniecznie zaś w zakresie potencjału intelektualnego.

      Podobnie argumentowała Mania, podkreślając wartość i jakość opieki, a w efekcie : domu, jaki stworzyli temu chłopcu zastępczy rodzice, dając mu niepowtarzalną szansę ujawnienia swoich zalet i skorzystania z możliwości.

      Reżyseria : John Lee Hancock.
    • grek.grek 21:40 SuperPolsat "Burleska" [2010] 27.10.21, 08:13
      Amerykańska historia również, takżeż :] : dziewczyna z prowincji przybywa do Los Angeles, by zrobić karierę rewiową.
      I udaje się jej, oczywiście po wielu trudnościach, momentach kryzysowych, ale za to dzięki odpowiednim ludziom spotykanym na swej drodze, bo w końcu zaufanie oraz mecenat i autorytet odgrywają role niezmiernie istotne, ktoś w końcu trzyma kasę i decyduje o jej wydatkowaniu ;

      Rezyseria : Steve Antin.

      Grają : Cher, Christina Aguilera, Eric Dane, Cam Gigandet

      Z nadzieją na dużo dobrej muzyki i motoryczne, choć kameralne, układy choreograficzne :]
    • grek.grek 22:10 Polsat "Vabank2, czyli riposta" [1984] 27.10.21, 08:16
      W niedzielę o 13:25.

      Prawie tak dobry jak "Vabank" oryginalny, jeden z nielicznych dowodów na to, że sequele jednak mają sens ! :]

      Z zgodną i nieodpartą w swej atrakcyjności potrójną rekomendacją Małej Ciekawości, Manii i Siostry ! :]
      Dzięki raz jeszcze, Koleżanki, że mnie namówiłyście na OBA filmy :]

      intryga w której biegłość w sztuce filmowej ma swoje znaczenie, one-linery w ilościach znaczących !, piosenka tytułowa, stylizacje dekoracyjno-kostiumowe na lata 20-te - mistrzostwo polskiej komedii sensacyjnej i nie tylko :]

      Reżyseria : Juliusz Machulski.
      • grek.grek 13:25 Polsat "Vabank2, czyli riposta" [198 31.10.21, 06:58
        Raz jeszcze :]

        Prawie tak dobry jak "Vabank" oryginalny, jeden z nielicznych dowodów na to, że sequele jednak mają sens ! :]

        Z zgodną i nieodpartą w swej atrakcyjności potrójną rekomendacją Małej Ciekawości, Manii i Siostry ! :]
        Dzięki raz jeszcze, Koleżanki, że mnie namówiłyście na OBA filmy :]

        intryga w której biegłość w sztuce filmowej ma swoje znaczenie, one-linery w ilościach znaczących !, piosenka tytułowa, stylizacje dekoracyjno-kostiumowe na lata 20-te - mistrzostwo polskiej komedii sensacyjnej i nie tylko :]

        Reżyseria : Juliusz Machulski.
    • grek.grek 12:25 Historia "Mała Moskwa" [2008] 27.10.21, 08:17
      Romans polskiego oficera i żony rosyjskiego wojskowego, w okolicznościach przyrody miasta Legnicy, zwanego wówczas właśnie "Małą Moskwą", gdzie w czasach Polski Ludowej stacjonował garnizon radzieckich żołnierzy [z tego, co mi się kołacze w pamięci, było ich tam ponad 350 tys ?]. A historia nie jest to prosta i łatwa, lecz wiąże się z wieloma przykrymi konsekwencjami, w obliczu których para kochanków musi stanąć, chcąc swój związek ujawnić i w nim się realizować.

      grają : Swietłana Chodczenkowa, Lesław Żurek, Dymitr Uljanow
      scenariusz i reżyseria : Waldemar Krzystek

      Pięć Lwów w Gdyni, m.in za scenariusz.
    • grek.grek 22:45 Stopklatka "Funny Games U.S" [2007] 27.10.21, 08:18
      Warto, ale... ;]

      Oryginalny, produkcji austriackiej "Funny Games" z 1997 roku, to zaiste dreszczowiec doskonały ! : zaczyna się niewinnie, delikatnie, a następnie powoli ewoluuje w stronę najczarniejszego koszmaru, jaki mozna sobie wyobrazić w kinie.

      Na dodatek, nalezy z góry porzucić wszelką nadzieję na happy end, pewną ulgę czerpiąc wyłącznie z faktu, że reżyser kilkakrotnie puszcza oko [zabiegi formalne, np. bohaterowie mówiący do kamery albo cofający taśmę, gdy wydarzenia podązają w kierunku niewłaściwym wobec założonego planu], manifestując ironię i wskazując na ostrzegawczo-rozrywkowo-interwencyjny charakter filmu, nawiązujacy zresztą jawnie do "Mechanicznej pomarańczy" Stanleya Kubricka.

      Amerykanom austriacki film jakże bardzo się spodobał, więc wpadli na pomysł remake'u, ale bardzo szczególnego : zaprosili autora oryginału, Michaela Hanakego, by nakręcił ten sam film, niemal klatka po klatce, tyle że z udziałem hollywoodzkich aktorów.

      I, wg mnie, na tym właśnie film wiele traci, bo opatrzone w wielu innych produkach twarze od razu zdradzają, że mamy do czynienia z fikcją, podczas gdy raczej niekoniecznie rozpoznawalni, a na dodatek całkiem zwyczajni z wyglądu, aktorzy w oryginale przydawali filmowi pozór realności, można było okresami odnieść niepokojące wrażenie, że ta makabryczna historia dzieje się naprawdę, ewentualnie, że to jakiś surrealistyczny horror. Z aktorami hollywoodzkimi oba te warianty odbioru nie mają szans zaistnieć w świadomości widza. Teraz to już tylko film. Wciąż dobry, ale jednak : tylko.

      Zdecydowanie warto najpierw zobaczyć oryginalną wersję, nawet poniechawszy nadarzającej się okazji do obejrzenia remake'u, na to zawsze przyjdzie pora ;]
      • grek.grek 1:30 Stopklatka "Funny Games U.S" [2007] 29.10.21, 08:21
        Powtórka po 2 dniach, nocą ponownie ;]

        Warto, ale... ;]

        Oryginalny, produkcji austriackiej "Funny Games" z 1997 roku, to zaiste dreszczowiec doskonały ! : zaczyna się niewinnie, delikatnie, a następnie powoli ewoluuje w stronę najczarniejszego koszmaru, jaki mozna sobie wyobrazić w kinie.

        Na dodatek, nalezy z góry porzucić wszelką nadzieję na happy end, pewną ulgę czerpiąc wyłącznie z faktu, że reżyser kilkakrotnie puszcza oko [zabiegi formalne, np. bohaterowie mówiący do kamery albo cofający taśmę, gdy wydarzenia podązają w kierunku niewłaściwym wobec założonego planu], manifestując ironię i wskazując na ostrzegawczo-rozrywkowo-interwencyjny charakter filmu, nawiązujacy zresztą jawnie do "Mechanicznej pomarańczy" Stanleya Kubricka.

        Amerykanom austriacki film jakże bardzo się spodobał, więc wpadli na pomysł remake'u, ale bardzo szczególnego : zaprosili autora oryginału, Michaela Hanakego, by nakręcił ten sam film, niemal klatka po klatce, tyle że z udziałem hollywoodzkich aktorów.

        I, wg mnie, na tym właśnie film wiele traci, bo opatrzone w wielu innych produkach twarze od razu zdradzają, że mamy do czynienia z fikcją, podczas gdy raczej niekoniecznie rozpoznawalni, a na dodatek całkiem zwyczajni z wyglądu, aktorzy w oryginale przydawali filmowi pozór realności, można było okresami odnieść niepokojące wrażenie, że ta makabryczna historia dzieje się naprawdę, ewentualnie, że to jakiś surrealistyczny horror. Z aktorami hollywoodzkimi oba te warianty odbioru nie mają szans zaistnieć w świadomości widza. Teraz to już tylko film. Wciąż dobry, ale jednak : tylko.

        Zdecydowanie warto najpierw zobaczyć oryginalną wersję, nawet poniechawszy nadarzającej się okazji do obejrzenia remake'u, na to zawsze przyjdzie pora ;]
    • grek.grek 23:15 Nowa TV "Wrobiony" [2012] 27.10.21, 08:26
      Sensacja :]

      Pan były agent CIA pracuje aktualnie w dużej korporacji i tak jakoś niechcący trafia na ślad przekrętów i nadużyć, jakich dopuszcza się jego pracodawca.

      Wykorzystuje swoje umiejętności z poprzedniego miejsca zatrudnienia, by prowadzić ryzykowne śledztwo dla zdobycia niezbitych dowodów, narażając się oczywiście na kontrę i próbę likwidacji jego cennego jestestwa.

      Gdyby jeszcze chodziło tylko o niego samego, pół biedy, ale tutaj chodzi również o jego córkę, więc wyposażony w motywację ocalenia życia dziecka swego jedynego, stanie na uszach, by z opresji cało wyjść, a lewą ręką podrzucić materiał dowodowy przeciwko przestępcom odpowiednim służbom.

      Grają :Aaron Eckhart, Liana Liberato, Olga Kurylenko.
      Reżyseria: Philipp Stölzl.

      Na RT :
      28 % z 46 recenzji krytycznych oraz 36 % z ponad 10 tys. opinii widzów.

      Replay , a może nawet seans właściwy : jutro o 21:00.
      • grek.grek 21:00 Nowa TV "Wrobiony" [2012] 28.10.21, 08:33
        Wczoraj runda rozgrzewkowa, dzisiaj seans właściwy :]
    • grek.grek 0:00 TV Puls "Dom na końcu ulicy" [2012] 27.10.21, 08:28
      Film w klasycznych dekoracjach amerykańskiego małego miasta, z cyklu : czy miły kolega sąsiad jest tak zły, jak sądzą niektórzy, czy wprost przeciwnie : dorobiono mu taką gębę ?

      Musi się o tym przekonać dziewczyna, która właśnie się wprowadziła do domu obok.

      W tytułowym "domu na końcu ulicy" doszło kiedyś do zbrodni : córka zamordowała oboje rodziców, a potem znikła. Teraz mieszka tam tylko jej brat, którego - z racji przeszłości rodzinnej - nie ocenia się zbyt dobrze.

      Czy córka zabiła ? gdzie jest ? kim jest jej brat ? czy tytułowy dom skrywa jakieś inne ponure tajemnice ?

      Trzy rzeczy są tutaj godne uwagi : a] dobrze nastrojona dramaturgia i zręczny twist, który zmienia postrzeganie całej opowieści, b] postać Ryana, która nieco trąci Normanem Batesem z "Psychozy", c] udany występ Jennifer Lawrence w głównej roli.

      In minus, o ile tak można do rzeczy podchodzić : pewien rodzaj przywiązania do schematycznych rozwiązań fabularnych w końcowej fazie, wyraźnie utrzymujący autorów filmu pod kontrolą i skłaniający do trzymania się konwencjonalnych, bezpiecznych pomysłów na rozwiązanie dotąd całkiem nieoczywistych wątków.

      Niemniej, jako się rzekło : warto obejrzeć :]

      Reżyseruje : Mark Tonderai.
    • grek.grek 3:20 Kultura "Planetarium" [2016] 27.10.21, 08:31
      Prosto z konkursu głównego festiwalu w Wenecji : oto dwie siostry, Amerykanki, mające wszelkie znamiona mediów, zdolnych komunikować się z duchami; swoje nietypowe zdolności prezentują podczas tournee po Europie, zyskując liczną widownię.

      W Paryżu kontaktuje się z nimi producent filmowy i składa interesującą propozycję nakręcenia jednego z ich seansów spirytystycznych kamerą, z nadzieją uchwycenia na taśmie filmowej autentycznego ducha.

      Grają : Natalie Portman, Lily Rose-Depp, Emanuel Salinger, Louis Garrel
      Reżyseria : Rebecca Zlotowski.

      na RT :
      16 % z 25 recenzji krytycznych oraz 20 % z 424 opinii widzów, pan recenzent Filmwebu przyznał 5/10, widownia : 6/10 :]

      W ramach krótkiego wstępu, rzec można : kino kameralne, wytworne na poziomie ubiorów, fryzur i dekoracji, w warstwie fabularnej pretekstowe cokolwiek, wg mnie : najbardziej chodzi w nim o pokazanie świata lat 30-tych, jego specyficznej barwy, emocji towarzyszących ludziom, a wreszcie pierwszych objawów zmierzchu i ciążenia ku zbiorowej tragedii.

      Film bardzo gustowny, fotografowany w bliskich i średnich planach, z kilkoma wybornymi momentami ilustracji muzycznej, zwłaszcza te z wykorzystaniem fortepianu podobały mi się szczególnie.

      Na czołowym polskim portalu zajmującym się kinem, widzowie narzekają na brak fabuły i sensu "Planetarium"; wg mnie, sens i fabuła są jak najbardziej zarysowane, może tylko niekoniecznie wprost, w sposób konwencjonalny, epifania jakiej doświadcza producent, zagadka zdolności medium i urzeczenie Amerykanki kulturą paryskiej dekadencji łączą się na poziomie nostalgii za światem zdmuchniętym przez apokalipsę, grozy śmierci przeczuwanej na poziomie nadzwyczajnego wyrzutu wewnętrznej energii [nad]zmysłowej.

      Gdyby zaś szersza relacja mogła się na coś przydać, nigdy nic nie wiadomo :], służę zajadle :]

      9 od dołu :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,170434868,170434868,Ojej_co_tu_wybrac_2020_9_vol_119_.html?s=2#p170451914
    • grek.grek 3:40 Stopklatka "Sala samobójców" [2010] 27.10.21, 08:32
      Film oryginalny, łączący przestrzeń realną z cybernetyczną w jedno terytorium dla rozgrywającej się intrygi, choć w istocie intryga owa mniej ma wspólnego z donoszeniem odpowiedzi na kluczowe pytanie "I co dalej, co dalej ?", bardziej stanowi pretekst do powiedzenia czegoś ważnego na temat współczesnej młodzieży, tak nadwrażliwej jak w każdym wcześniejszym pokoleniu, jak zawsze szukającej akceptacji i ciepła, lecz znajdującej dziś nowe instrumentarium do wyrażania swoich uczuć i frustracji albo ucieczki przed nimi, już nie tyle w klasyczne narkotyki, co w świat pełen zupełnie nieuchwytnych, anonimowych szarlatanów, oferujących pozorne zaspokojenie potrzeb, w gruncie rzeczy zaś wciągających w pułapki bez wyjścia.

      Również : dobrze zagrany, choć nie nowy, obrazek zamożnych, odnoszących sukcesy rodziców, dających dziecku komfort materialny, ale zupełnie nieświadomych jego potrzeb emocjonalnych.

      Mieliśmy okazję szeroko rozmawiać a'propos :

      wątki 13 i 14 od góry idąc :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,144876635,144876635,Ojej_co_tu_wybrac_6_vol_32_.html#p145174268
    • grek.grek 12:25 Historia "Przyłbice i kaptury" [1985] 1/9 28.10.21, 08:08
      Serial nowy, absolutnie przygodowy.

      Trochę taka forpoczta "Korony królów", gdy chodzi o estetykę i dizajn ;] Akcja dzieje się w ciężkich, ale intrygujących czasach, niepokojów i wojen polsko-krzyżackich, jak to zwykle bywa : los fikcyjnych bohaterów i ich życiowa dola zostają wpisane w szerokie historyczne tło.

      Początek wydarzeń serialowych miejsce ma w 1409 roku.

      reżyseria : Marek Piestrak
      grają : Bożena Krzyżanowska, Roch Siemianowski, Maciej Kozłowski, Marek Frąckowiak

      Odcinek 1 : "Porwanie".
      • grek.grek 12:05 Historia "Przyłbice i kaptury" [1985] 2/9 29.10.21, 07:24
        Część druga : "Na tropie zdrady" ! :]
    • grek.grek 12:50 Kultura "Pocałunek mordercy" [1955] 28.10.21, 08:16
      Pierwsza film zauważyła kiedyś Siostra i jakoś tak oboje obejrzeliśmy :]

      Wg Siostry :

      "Świetny klimat i zdjęcia, ale całość była jakby niedopracowana. Nie wiem dlaczego, może ci niezawodowi aktorzy i małe doświadczenie reżysera. Ale warto było obejrzeć"

      Wg mnie :

      "Kameralne, świetnie zrobione kino noir.

      Wszystkie reguły gatunku zachowane, duszny klimat opresji, nihilizmu i degrengolady ludzkliej, ale z pięknymi swingami i i jazzem w tle; narracja z offu głównego bohatera; perfekcyjna femme fatale; bandyci; sterany życiem bohater na zakręcie swych dziejów;, kapitalne miejscówki w starych magazynach i uliczkach przemysłowych dzielnic Nowego Jorku, doskonała scena, w której pierwszy raz w życiu widziałem jak jeden facet atakował siekierą, a drugi bronił się rzucając w niego manekinami płci żeńskiej [i bohatersko odparł atak]]; bardzo dobra scena pojedynku bokserskiego, realistyczna całkiem; oraz sekwencja pościgu dachami starych przemysłowych magazynów ? bardzo ciekawie filmowana, uparcie i cierpliwie, az można zapomnieć, ze to film i przyglądać się temu jak faktycznej 'zabawie" w uciekiniera i goniącego"

      Fabuła rozwija się wokół wątku boksera wplątanego w kryminalną awanturę, gdy interweniuje w obronie kobiety napastowanej przez nerwowego napastnika. Odpędzony agresor zagina parol na swego pogromcę i nie kombinując zanadto nasyła na niego kilera.

      Reżyseruje Stanley Kubrick.

      Grają : Frank Silvera, Jamie Smith, Irene Kane, Jerry Jarrett.
    • grek.grek 14:40 Historia "Wszystkie kolory świata"[2008 28.10.21, 08:19
      W cyklu dla miłośników egzotyki, krajobrazów i globtrotterów : wizyta w Bangkoku :]

      Piosenka wprowadzająca ;] :

      www.youtube.com/watch?v=rgc_LRjlbTU
      • grek.grek 11:50 Historia "Wszystkie kolory świata"[2008 30.10.21, 08:22
        Podróż do Tajlandii, czyli tzw. powtórniak ;]

        Piosenka wprowadzająca ;] :

        www.youtube.com/watch?v=rgc_LRjlbTU
    • grek.grek 14:40 Kultura "Rozumiemy się bez słów" [2014] 28.10.21, 08:20
      Chętnie powracający na afisz.

      Jakże sympatyczna francuska komedia ze wzruszającą puentą :]

      Mamy zatem rodzinę dwa plus dwa, mieszkającą w prowincjonalnym miasteczku : państwo hodują krowy, zajmują się wyrobem i sprzedażą serów, w czym osiągają zresztą sukcesy na lokalnym rynku.
      Nie byłoby nic wyjątkowego w tej zgranej drużynie, gdyby nie fakt, iż tylko jedna z osób w niej uczestniczących włada mową i słuchem : 15-letnia córka Paula, młodszy brat i rodzice są niemi. Dogadują się zresztą wybornie, czy to na migi czy za pomocą ekspresyjnej "body language", a czasami, jak to wśród bliskich sobie ludzi, wystarczy spojrzenie, gest, detal. W kontakcie z otoczeniem Paula bywa jednak niezastąpiona,ot, choćby wtedy, kiedy nie da się już inaczej sprawy załatwić i ktoś musi odebrać telefon.

      Paula nie wyobraża sobie przyszłości innej niż praca w gospodarstwie, wypasanie krów, pomaganie rodzicom, cotygodniowe wizyty na targowisku, a później zapewne przejęcie familijnego biznesu, ba - myśl taka sprawia jej pewną przyjemność, po prostu lubi swoje zajęcia.
      I właśnie wtedy spada na nią sensacyjna informacja : podczas castingu do szkolnego chóru, na który zgłasza się wyłącznie w celu asystowania zainteresowanej koleżance, dowiaduje się od nauczyciela o swoim talencie wokalnym. Ma głos jak dzwon ! Mogłaby nawet śpiewać solowo.

      Nauczyciel przybył tutaj, czy raczej - został zesłany, wskutek jakichś nieporozumień zakulisowych, z samego Paryża, ma wiedzę i słuch, materiał wart obróbki dostrzec rozpoznać umie w lot. Zaprasza Paulę do siebie na ćwiczenia dodatkowe, kojarzy ją w duecie ze szkolnym kolegą, też muzycznie uzdolnionym, szykuje ich wspólny występ na jakiejś akademii.

      Paula nie chce się przyznać w domu do swojej nowej pasji, nagle się jej spieszy, nagle gdzieś znika, nagle zamiast siedzieć z rodziną oddala się w niewiadomym kierunku. Rodzice zauważają zmianę w jej zachowaniu, ale przyjmują oficjalną wymówkę, że chodzi o poznanego właśnie chłopaka, zwłaszcza gdy ten chłopak, kolega od śpiewania, parę razy przychodzi do niej, dla stworzenia lepszych pozorów.

      Po jakimś czasie, gdy drogi Pauli i rodziny coraz bardziej się rozmijają, co sprawia nieprzyjemne wrażenie, szczególnie w momencie gdy ojciec prowadzi kampanię wyborczą do rady gminy - prawdy nie da się już ukrywać. Co lepsze, albo gorsze ?, nauczyciel śpiewu proponuje jej udział w egzaminach do prestiżowej uczelni muzycznej w Paryżu. W razie powodzenia, Paula musiałaby zamieszkać w akademiku, a więc pozostawić rodziców, gospodarstwo, krowy, miasteczko.
      Z jednej strony : żal jej strasznie takiej ewentualności, ale z drugiej : nie skorzystać z możliwości, zaprzepaścić talent ?

      Sekwencja finałowa zmusza niemal, lecz nie szantażem, a urokiem swej kompozycji, do sięgnięcia po chustki do oczu, uprzedzić wypada lojalnie :]

      Jak zawsze, albo często ?, w takich sytuacjach : wsparcie rodziny, zgoda, akceptacja, ułatwia wybór młodemu człekowi postawionemu w sytuacji wyboru.

      Reżyseruje Eric Lartiugau.
      Bardzo dobrzy : LOuane Emera, Karin Viard & Francois Damiens w kapitalnym duecie "migających" rodziców, Eric Elmosnino w głównych rolach.

      Podane językiem migowym teksty - są tłumaczone u dołu ekranu :]
    • grek.grek 16:35 Kultura "Słodkie oczy" [1979] 28.10.21, 08:22
      Komedia made in Poland :]

      Pan inżynier wplątuje się w znajomość z tajemniczą panią, wywracającą do góry nogami jego uporządkowaną cozienność, pełną kompromisów i dążności do układania poprawnych relacji z otoczeniem za wszelką cenę :]

      Grają : Witold Pyrkosz, Iga Cembrzyńska, Dorota Fellman.
      Rezyseria : Juliusz Janicki.
    • grek.grek 20:00 Stopklatka "Psy" [1992] 28.10.21, 08:28
      1. listopada o 22:25.

      Chętnie powtarzany film, ale trudno się dziwić : kopalnia niezawodnych onelinerów obecnych w masowo używanym języku codziennym, skandal w dniu premiery, związany ze sceną niesienia pijanego ubeka i śpiewem towarzyszy : "Janek Wiśniewski padł !", konsternacja twórców kina moralnego niepokoju i temu podobnych, z niedowierzaniem przyjmujących fakt, iż bohater filmu, funkcjonariusz bezpieki, zostaje idolem kinowej widowni, a na dodatek gra tę rolę aktor kojarzony z inteligenckim, solidarnościowym etosem.

      W gruncie rzeczy reżyser Pasikowski zręcznie łączy gatunkowe kino sensacyjne, spod znaku Jean Pierre'a Melville'a, z bardzo celnym i zarazem krytycznym obrazem momentu zmiany ustrojowej w Polsce : politycy prawicy zblatowani z biznesem i gangsterami, panoszący się nieudolni dowódcy i ministrowie ze styropianu, służba bezpieczeństwa paląca akta, których ujawnienie nikomu nie byłoby na rękę, a już najmniej świeżo urodzonej demokracji, rosnący kult materializmu i początki aktywności mafii narkotykowej nad Wisłą.

      W tym chaosie pojęć, etyki, systemów wartości, jedynym uczciwym człowiekiem pozostaje szorstki, obcesowy, ale posiadający kręgosłup moralny eks-ubek. Cudem zostaje pozytywnie zweryfikowany, razem z kolegami zaczyna służbę w policji i pomimo wrażenia upokorzenia koniecznością wysługiwania się jakimś politycznie mianowanym na stołki cywilom, mówi : "Albo dowiedziemy własnej przydatności w tej pożal się Boże policji, albo naprawdę nadajemy się już tylko do tego, by wyrzucić nas na śmietnik historii". Któż tak precyzyjnie mógłby wyrazić stanowisko ONYCH ? Filmów o dzielnych strajkujących i pomnikowcach było już od metra i bedzie niemało, bo każda władza dokonuje rewizji wydarzeń minionych i dla partyjnych, środowiskowych celów wynosi kolejnych swojaków na cokoły, choćby nawet ich zasługi polegały na dokręceniu śrubki albo innym patriotycznym wyczynie. Są to hagiografie albo bezmyślne rewanżystowskie pamflety na wrogów z własnego obozu zdobywców i zwycięzców, którym się uroiło obalenie komuny", wbrew rozsądkowi podpowidającemu, iż rzecz dokonała się w Rosji, na Kremlu. Bez zmian tam, tutaj nic by się nie wydarzyło. Tak czy inaczej, głos drugiej strony, tych "obalonych", szukających miejsca w nowym układzie, przyzwyczajonych do władzy stupajków, teraz zmuszonych układać się z dawną opozycją, wydaje się tematem daleko bardziej interesującym, co pan Pasikowski zauważył szybciej od innych reżyserów.

      Wyprzedził ich także powołując do działania rasowego antybohatera. Istnieje wiele powodów by go nie lubić, ale tyle samo podpowiada sympatię dla niego, choćby za czystość etyczną, jakiej dochowuje wobec samego siebie. Nie sprzedaje się mafii, nie czapkuje nowej władzy, woli stracić kobietę niż dla dogodzenia jej konsumpcyjnym zachciankom pójść na współpracę z tymi złymi celem napełnienia cienkiego portfela. W świecie bez zasad on jeden im hołduje, pancerzem zewnętrznej gruboskórności chroniąc resztki honoru i wrażliwości. A pan Linda potrafi zagrać jakżę przekonująco, stworzyć kreację na tyle dobrą, by dorównała jego aktorstwu w "Przypadku", "Kobiecie samotnej" czy "Gorączce", co wyczynem samym w sobie nazwać można, wg mnie.

      Im dalej od roku 89, im bardziej trzeźwo oceniamy tamte wydarzenia, tym mniej rzeczy w "Psach" oburza, mam wrażenie, a więc tym większa nadzieja na docenienie tego filmu na równi z nieco bardziej poprawnymi politycznie analizami kondycji społecznej w czasach demokracji :]
    • grek.grek 20:00 Puls "Nietykalni" [2011] 28.10.21, 08:30
      Siostra powiedziałaby : jak to, znowu ? :] I miałaby rację. To z pewnością jeden z najczęściej powtarzanych filmów w polskiej telewizji.

      I zapewne nadal ma oglądalność na odpowiednim poziomie.

      No bo jakże nie lubić tej historii, kiedy spotyka się ludzie z całkiem innych kulturowo, społeczno, ekonomiczno, mentalnych biegunów i znajdują porozumienie, wspólny śmiech i życzliwość oraz troskę o siebie nawzajem ? Bez protekcjonalności, pretensjonalności, łapówkarstwa emocjonalnego i nie tylko.

      Za to przy dźwiękach pierwszoligowej muzyki ! Earth Wind and Fire, Niny Simone, Kool and The Gang, a w scenie na okazję urodzin Philippe'a - mistrzowskich kawałków z arsenału klasyki [swoją drogą, zjadliwość scenarzystów jest kapitalna i trafiona w punkt : ludzie znają tę muzykę, ale nie z płyt czy opery, lecz z reklam, które wybitną sztukę zaprzęgają do celów niskich i merkantylnych, trywializując ją nieznośnie].

      A kto wie, czy tej baterii hitów, nie balansuje muzyka napisana do filmu, ten wspaniały motyw fortepianowy autorstwa Ludovica Einaudiego.

      Scenariusz i reżyseria : pp. Toledano & Nakache

      Ciekawe, kiedy u nas najnowsze filmy autorstwa tego duetu : "Nasze najlepsze wesele", które zasłużyło na 10 nominacji do Cezarów'18 oraz do ENF czy Goya ?

      Z muzyką rewelacyjnego trębacza Avishaya Cohena.

      A potem zapewne "Nadzwyczajni" z ubiegłego roku. Ale to chyba za czas jakiś dopiero :]

      Replay : poniedziałek, 22:15.
    • grek.grek 20:05 Kultura "Moskwa nie wierzy łzom" [1979] 28.10.21, 08:31
      Dramat obyczajowy produkcji radzieckiej, wyróżniony Oscarem w roku pańskim.

      Historia trzech dziewczyn z prowincji, przybywających za chlebem i pracą do Moskwy, a w międzyczasie szukających spełnienia uczuciowego, co dokonuje się w różnych formach, ale, jak w życiu, jednym przyjaciółkom los zsyła mężczyzn na poziomie, a inne pakuje w kolejne problemy, u zbiegu których cała nadzieja na wybrnięcie z kłopotów i ułożenie sobie przyszłości mieści się w ramach nierozerwalnych więzów kobiecej przyjaźni.

      Reżyseruje Władimir Menszow.

      Grają : Wiera Alentowa, Irina Murawiewa, Raisa Riazanowa.
    • grek.grek 22:10 Puls "Moje skarby" [2017] 28.10.21, 08:39
      Film francuski, a może nawet komedia sensacyjna ;]

      Oto dwie siostry : introwertyczna specjalistka od komputerów oraz śmiała i ryzykancka włamywaczka żyją nie mając pojęcia o swoim wzajemnym istnieniu, aż do chwili, gdy zjawia się prawnik z wiadomością, iż po śmierci ojca na spółkę odziedziczyły po nim willę w górach.

      Kiedy spotykają się, by dziedzictwo swoje obejrzeć, wychodzi szydło w worka : ojciec wcale nie umarł, zaaranżował własną śmierć, aby ukryć się przed policją, gdyż jako renomowany złodziej znajduje się na celowniku służb specjalnych ;]

      Oczywiście, wiadomo w czym rzecz : rozkoszny pan tata chce z pomocą córek dokonać ostatniego, mistrzowskiego, ustawiającego - jego oraz obie panny - na resztę życia skoku. Celem ma być niebagatelnie drogi, 15 mln euro, egzemplarz stradivariusa.

      Grają : Reem Kherici, Camille Chamoux oraz nie kto inny, a Jean Reno, od jakiegoś czasu przyjmujący role coraz lżejsze [i dobrze płatne, zapewne], wykorzystując swój status w środowisku oraz fakt, iż wybitne kreacje już wykonał ;]

      Reżyseria : Pascal Bourdiaux.
    • grek.grek 22:10 Polsat "Zmierzch" [2008] 28.10.21, 08:42
      Z dawna wyczekiwana ekranizacja bestsellerowej powieści wampiryczno-młodzieżowo-romantycznej Stephenie Meyer.

      wg mnie : naprawdę dobra robota filmowa, choć oczywiście w warstwie fabularnej można nie być wybitnej rangi fanem opowiadanej historii, odwołującej się jednak do melodramatów licealnych, choć zarazem rozpowszechnionych w kinie i serialu, a jeśli pod wampira podłożyć postać całkiem realistyczną - wyglądać to zaczyna zupełnie obiecująco :]

      Kristen Stewart i Robert Pattinson od razu zostali aktorami kultowymi w kręgach nastoletnich kinomanów, a teraz próbują dzielnie, coraz dzielniej, wydobywać się z dławiących objęć tego kostiumu. Możliwe nawet, że już dzieła dokonali, dowiedli swojej ambicji zostania aktorami poważnymi i renomowanymi, może wręcz zaczynają nimi być, a co najważniejsze : reżyserzy i producenci nie muszą się obawiać, że kojarzeni jednoznacznie młodzi aktorzy będą obciążeniem dla kręconych filmów, co lepsze : swoje najbardziej cenione role oboje zagrali w kinie za grubsza rzecz ujmując arthouse'owym, dla wymagających reżyserów.

      Reżyseria : Catherine Hardwicke.
      • grek.grek 1:20 Polsat "Zmierzch" [2008] 29.10.21, 08:20
        Jakże szybki replay wczorajszego seansu ;]
    • grek.grek 22:35 TVN "Twarz" [2017] 28.10.21, 08:44
      Prapremiera.

      Film Małgorzaty Szumowskiej : bohaterem jest młody mężczyzna, który w wyniku wypadku budowlanego [pracuje przy wznoszeniu gigantycznego pomnika Chrystusa] doznaje poważnej kontuzji twarzy.
      Przechodzi operację plastyczną, wraca do rodzinnej miejscowości, ale nie może wrócić do życia sprzed nieszczęścia : ludzie go inaczej traktują, jakby wraz z twarzą zmieniła się także jego osobowość, jakby się nagle stał obcy, a co najgorsze : zdaje się, że i jemu samemu taka postawa się udziela wobec nich i... siebie.

      Brzmi zajmująco, nieprawdaż ?

      Dodajmy do tego Srebrnego Niedźwiedza za reżyserię na Berlinale.

      W rolach głównych : Mateusz Kościukiewicz, Małgorzata Gorol, Agnieszka Podsiadlik, Anna Tomaszewska

      Na Filmwebie pan recenzent przyznał 7/10, doceniając zdjęcia Michała Englerta [autora scenariusza], ambitny charakter opowiadanej historii, której celem jest subiektywna interpretacja natury i kondycji polskiej wspólnoty narodowej, oraz zręcznie utrzymywaną równowagę między "szyderstwem i czułością", "komizmem i tragizmem", małym realizmem i wielką metaforą".

      Na RT : 73 % z 15 recenzji krytycznych oraz 33 % z 30 opinii widzów.

      Wg mnie, dośc czytelny obraz opisujący Polskę - sugestia, że akcja dzieje się w "Nowhere" dość naiwna, chyba że chodzi tylko o miejscowość w jakiej spotykają się bohaterowie ? - jako wspólnotę ludzi ciągle potrzebujących dużo czasu na rozwój bardziej cywilizowanych postaw wobec siebie samych i swoich bliźnich.

      Metafora jest chyba dość czytelna : gigantyczny pomnik Chrystusa ma być karykaturalną, fasadową i pustą deklaracją wiary w Boga, nie tylko kłamliwą w obliczu codziennej praktyki tzw. wiernych, ale również zwalniającą ich z obowiązku pracy nad sobą, utwierdzającą w samozadowoleniu i przekonaniu, że są dobrymi chrześcijanami.

      Natomiast bohater, który po cięzkim wypadku przy budowie tego pomnika głupoty i pychy wraca do swojej społeczności z przeszczepioną twarzą innego człowieka - wygląda jak klasyczna figura Innego, Odmieńca, ale ciekawie podaną, gdyż nie tylko doświadcza nietolerancji i zawiści, ale nie może swoich uczuć wyrazić, przekonać, walczyć. Staje się przedmiotem zdarzeń, bezsilnie patrzy jak wszystko, co znał i lubił - obraca się przeciwko niemu. Odkrywa właściwą - tutaj chyba pasuje tytuł równie dobrze jak do postaci na pomniku i bohatera - twarz wspólnoty, którą zawsze widział, ale nigdy nie musiał się zmagać z tym, co stanowiło i stanowi jej sedno.

      Oni teraz nie akceptują jego, a powód jest tyleż prozaiczny, co niepokojący poważny : z powodu innej twarzy nie widzą w nim tego kim dawniej był, co niestety sugeruje również płytki charakter więzów jakie ich łączyły, równie nieważnych jak chrześcijańskie pozy w obliczu groteskowej prezentacji giganta z betonu.

      Reżyseria p. Szumowskiej, zdjecia p. Englerta, aktorzy - same rarytasy.
      Pytanie kluczowe dotyczyć musi oczywiście samej historii i skali hiperbolizacji jaką się posłużyli scenarzyści, czy bardzo przesadzili z nagromadzeniem znieczulicy, patologii i toksyny, czy zrobili to w sam raz i tylko wyeksponowali na codzień skrywane wady i przywary polskiej wspólnoty ? Tu już oczywście otwiera są przestrzeń do nieskończonych dywagacji i polemik :]

      Gdyby szersza relacja mogła się do czegoś przydać, służę zamaszystym gestem, 15 od góry, czyli w środku :

      forum.gazeta.pl/forum/w,14,169848196,169848196,Ojej_co_tu_wybrac_2020_5_vol_115_.html?s=2#p169864368
    • grek.grek 23:00 TV6 "Bez przedawnienia" [2002] 28.10.21, 08:45
      Powtórka : poniedziałek, 21:00.

      Kino dramatyczne : spełnione małżeństwo, prawniczka i właściciel firmy budowlanej, popada w kryzys, kiedy mąz zostaje aresztowany pod zarzutem zbrodni wojennych, jakich miał się rzekomo dopuscić wiele lat temu, podczas wojny w Salwadorze, kiedy to prowadził karierę w wojsku i akurat robił za "misjonarza' z ramienia służb specjalnych amerykańskich [jeden z ulubionych "sportów" rządu i "czynników" tego kraju].

      Pani żona nie wierzy w winę męża i szuka luk w akcie oskarżenia, z czasem dochodząc do przekonania, że ktoś go próbuje wykorzytać, by przykryć inne kompromitacje służb specjalnych.

      W głównej roli Ashley Judd, w towarzystwie niezawodnego Morgana Freemana. Rezyseruje Carl Franklin, od dłuższego czasu udzielający się w produkcjach telewizyjnych : "Homeland", "House of Cards", "Newsroom", "Trzynaście powodów", "Rzym", "Vinyl".

      Oryginalny tytuł "High Crimes", ale "Bez przedawnienia" jakoś tak z wyglądu i brzmienia przypomina "Bez przebaczenia", więc widać polski dystrybutor uznał, że tak będzie najłatwiej zwabić widzów do kina ;]
    • grek.grek 23:10 Nowa TV "The Commitments" [2011] 28.10.21, 08:46
      Jutro seans o 21:00.

      Na podstawie powieści Roddy'ego Doyle'a, historia powstania i wzlotu irlandzkiego zespołu z Dublina - The Commitments.

      Konwencjonalna opowieść złożona z odfajkowywanych dat, faktów i kluczowych momentów czy raczej próba opisania bohaterów złapanych w jakimś jednym, dającym do tego stosowną okazję, okresie wspólnego muzykowania i egzystowania ?

      Reżyseruje Alan Parker.

      Replay : jutro, 21:45 :]

      Na RT :
      89 % z 44 recenzji krytycznych - "zabawny i chwytający za serce hołd dla potęgi muzyki" - oraz 90 % z 28 tys. opinii widzów
      • grek.grek 21:00 Nowa TV "The Commitments" [2011] 29.10.21, 07:53
        Seans właściwy po wczorajszej rozbiegówce :]
    • grek.grek 0:00 "Śmierć nadejdzie jutro" [2002] 28.10.21, 08:49
      Agent 007 na dobre rozgościł się w Dwójce :]

      Wg Małej Ciekawostki : "Najgorszy film z całego cyklu. Scenariuszowo taki sobie, dochodzi do tego "kultowa", komputerowo robiona scena "kitesurfingu" Bonda na Islandii, z której śmiał się sam Brosnan, kiedy ją zobaczył",. zatem warto mieć zapaloną lampkę ostrzegawczą podczas seansu, a także przedtem, dokonując wyboru wieczornego seansu :]

      W roli 007 : Pierce Brosnan, dziewczyną Bonda - Halle Berry, jako Q - John Cleese, Samantha Bond jako Moneypenny. Piosenkę śpiewa Madonna :]

      Reżyseria : Lee Tamahori.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka