Dodaj do ulubionych

NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA

IP: *.ny325.east.verizon.net 21.12.03, 04:18
Przegladalem liste najlepszych aktorow na portalu filmweb.pl i ze zdziwieniem
stwierdzilem,ze polskim ogladaczom filmow zupelnie nie jest znany najlepszy
od kilkunastu juz lat aktor na swiecie Kevin Kline.
Przychodzily i odchodzily mody na Tomow Cruisow i Sylwkow Stallonow,ze o
Arnoldzie nie wspomne,a K.K. byl i jest zawsze na bajwyzszym swiatowym
poziomie.
Moja lista wyglada tak:
1-Kevin Kline(Life as a House)
2-Gene Hackman(Heartbreakers)
3-Brad Pitt
4-Matt Damon
5-John Travolta(Phenomenon)
6-Nicolas Cage
7-Mel Gibson
8-George Clooney
9-Jim Carrey
10-Leonardo Di Caprio
11-To Hanks
12-Edward Norton
13-Keanu Reeves
14-Ben Affleck
15-Robert De Niro
16-Pierce Bronsnan
17-Harrison Ford
18-Bruce Willis
19-Tom Cruise
20 Denzel Washington
Obserwuj wątek
      • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 21.12.03, 14:39
        Gość portalu: kpsting napisał(a):

        > HHAHAHAHA hahahahaha
        > Chyba zartujesz... Nie tylko nie jest to dziesiatka (ale dwudziestka) co jest
        > juz samo w sobie zeby nie powiedziec glupie

        Wiecej ich jestna liscie TYLKO po to zeby pokazac,ze ci ktorzy sa poza pierwsza
        10-tka nie powinni w niej byc.


        > to jeszcze jest to lista nie
        > najlepszych ale powiedzmy najbardziej znanych aktorow Holywoodzkich.

        Najbardziej znani ,to sa Sylvester Stallone,Tom Cruise,Arnold Jak mu Tam itd.

        > Gdzie jest Gary Oldman? Daniel Day-Lewis? Anthony Hopkins?

        Podaj dobre filmy,w ktorych grali oni wiodace role.
        • maniaczytania Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 22.12.03, 16:35
          maksimum napisał:

          > Gość portalu: kpsting napisał(a):
          >
          > > HHAHAHAHA hahahahaha
          > > Chyba zartujesz... Nie tylko nie jest to dziesiatka (ale dwudziestka) co j
          > est
          > > juz samo w sobie zeby nie powiedziec glupie
          >
          > Wiecej ich jestna liscie TYLKO po to zeby pokazac,ze ci ktorzy sa poza
          pierwsza
          >
          > 10-tka nie powinni w niej byc.
          >
          >
          > > to jeszcze jest to lista nie
          > > najlepszych ale powiedzmy najbardziej znanych aktorow Holywoodzkich.
          >
          > Najbardziej znani ,to sa Sylvester Stallone,Tom Cruise,Arnold Jak mu Tam itd.
          >
          > > Gdzie jest Gary Oldman? Daniel Day-Lewis? Anthony Hopkins?
          >
          > Podaj dobre filmy,w ktorych grali oni wiodace role.

          Gary Oldman - chociazby Leon Zawodowiec
          Daniel Day-Lewis - chociazby Gangi Nowego Jorku
          • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 22.12.03, 17:38
            maniaczytania napisała:

            > Gary Oldman - chociazby Leon Zawodowiec
            > Daniel Day-Lewis - chociazby Gangi Nowego Jorku

            To nie sa filmy,ktore przewrocilyby liste,ale pomysle nad ty.

            Co innego Russell Crowe-urodzil sie 7 kwietnia-tak jak ja i chyba powinienem go
            wyzej na liscie umiescic.
            • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 22.12.03, 17:45
              maksimum napisał:

              > maniaczytania napisała:
              >
              > > Gary Oldman - chociazby Leon Zawodowiec
              > > Daniel Day-Lewis - chociazby Gangi Nowego Jorku
              us.imdb.com/title/tt0217505/
              Czytales user comments?

              > To nie sa filmy,ktore przewrocilyby liste,ale pomysle nad ty.
              >
              > Co innego Russell Crowe-urodzil sie 7 kwietnia-tak jak ja i chyba powinienem
              go wyzej na liscie umiescic.No i gral Maximusa.
        • Gość: fu Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.01.04, 20:01
          > > Gdzie jest Gary Oldman? Daniel Day-Lewis? Anthony Hopkins?
          >
          > Podaj dobre filmy,w ktorych grali oni wiodace role.

          świetnie znasz ię na kinie... daniel day lewis: znakomity aktor, już przez
          krytyków oceniony jako jeden z najlepszych aktorów wszechczasów. obejrzyj "moją
          lewą stopę", potem "w imię ojca" a potem "pokój z widokiem" - w tym filmie
          mialam problem z rozpoznaniem go, tak znakomicie grał. prócz tego "ostatni
          mohikanin".
          gary oldman - procz leona jeszcze wiele świetnych ról, choćby w draculi
          coppoli. lub rosenkrantz i guildenstern nie żyją - wraz z kolejnym świetnycm
          aktorem timem roth'em. btw: "nic doustnie" - znakomity film w reżyserii oldmana.
          a hopkinsa nie lubię ;)
      • maksimum Re: Lista b. subiektywna i słabiutka merytoryczni 21.12.03, 21:00
        Gość portalu: Widz napisał(a):

        > Czy nie lepiej było założyć wątek pt: "moim ulubionym aktorem jest K.Kline."?

        Ulubionych mam kilku,ale najlepszym jest zdecydowanie K.Kline.
        Widziales "Life as a House" "Emperor's Club" "Dave" ?
        Jak nie,to obejrzyj a pozniej pogadamy.

        > A gdzie np. Al Pacino?

        Al Pacino to cienias,choc zrobil ostatnio dwa filmy,jeden na Alasce,a drugi o
        niedosciglej modelce "SIMONE".
        Nie uwierzysz,ale on w dalszym ciagu chodzi w tej wytartej 30-letniej skorzanej
        kurtce,a ze troche zmalal przez ten czas,to kurtka wyglada jak ze starszego
        brata.

        > Leonardo di Caprio lepszy od R. de Niro? :-D

        Robciu jak bys zechcial zauwazyc jast bardzo jednostronny,taki uparty cwaniak
        nowojorski.
        • the_reda Re: Lista b. subiektywna i słabiutka merytoryczni 23.12.03, 13:24
          maksimum napisał:
          .
          >
          > > A gdzie np. Al Pacino?
          >
          > Al Pacino to cienias,choc zrobil ostatnio dwa filmy,jeden na Alasce,a drugi o
          > niedosciglej modelce "SIMONE".
          > Nie uwierzysz,ale on w dalszym ciagu chodzi w tej wytartej 30-letniej
          skorzanej
          >
          > kurtce,a ze troche zmalal przez ten czas,to kurtka wyglada jak ze starszego
          > brata.

          Fakt, że Pacino gra ostatnio w kiepściutkich filmach. Aż przykro patrzeć jak nieumiejętnie
          dobiera sobie role. "Simone" "Bezsenność" "Ludzie których znam" niczego nowego
          nie wnoszą, są nudne i praktycznie o niczym. "Gigli" jeszcze nie widziałam ale
          hehe.... sobie odpuszcze.

          Ostatnim jego dobrym filmem był niewątpliwie "Informator". Wcześniej "gorączka".
          W "Zapachu kobiety" zagrał wyśmienicie. "Frankie i Johnny" lubię ze względu
          na optynizm który ze sobą ten film niesie. Nie wspomnę o "Ojcu Chrzesnym".
          Także u mnie na liście by się znalazł ze względu na dawne dobre czasy:)

          >
          > > Leonardo di Caprio lepszy od R. de Niro? :-D
          >
          > Robciu jak bys zechcial zauwazyc jast bardzo jednostronny,taki uparty cwaniak
          > nowojorski.

          Ale jakiś tam talent aktorski posiada. Porównywanie go do De Niro nie ma sensu.
          Jak będzie miał tyle latek co De Niro to wtedy będzie można porównać ich
          filmografię i zasługi dla kina. Póki co, niech gra dalej, zobaczymy.
          • maksimum Re: Lista b. subiektywna i słabiutka merytoryczni 23.12.03, 18:25
            the_reda napisała:

            > maksimum napisał:
            > .
            > >
            > > > A gdzie np. Al Pacino?
            > >
            > > Al Pacino to cienias,choc zrobil ostatnio dwa filmy,jeden na Alasce,a drug
            > i o
            > > niedosciglej modelce "SIMONE".
            > > Nie uwierzysz,ale on w dalszym ciagu chodzi w tej wytartej 30-letniej
            > skorzanej kurtce,a ze troche zmalal przez ten czas,to kurtka wyglada jak ze
            starszego brata.
            >
            > Fakt, że Pacino gra ostatnio w kiepściutkich filmach. Aż przykro patrzeć jak
            nieumiejętnie
            > dobiera sobie role. "Simone" "Bezsenność" "Ludzie których znam" niczego nowego
            > nie wnoszą, są nudne i praktycznie o niczym. "Gigli" jeszcze nie widziałam ale
            > hehe.... sobie odpuszcze.

            Dla mnie Al Pacino nigdy nie byl dobrym aktorem i on nie jest w pozycji
            wybierania sobie rol,tak jak K.Kline,M.Damon czy B.Pitt .
            On po prostu bierze co leci i wydaje mnie sie ,ze w wiekszosci finansuje swoje
            produkcje.
            Chociaz ten inspektor na Alasce,ktory sciga R.Williamsa wyszedl mu calkiem
            calkiem.

            > Ostatnim jego dobrym filmem był niewątpliwie "Informator".
            Wcześniej "gorączka"
            > .
            > W "Zapachu kobiety" zagrał wyśmienicie. "Frankie i Johnny" lubię ze względu
            > na optynizm który ze sobą ten film niesie. Nie wspomnę o "Ojcu Chrzesnym".
            > Także u mnie na liście by się znalazł ze względu na dawne dobre czasy:)

            Jak tak,to go wstawie.

            > > > Leonardo di Caprio lepszy od R. de Niro? :-D
            > >
            > > Robciu jak bys zechcial zauwazyc jast bardzo jednostronny,taki uparty cwan
            > iak
            > > nowojorski.
            >
            > Ale jakiś tam talent aktorski posiada. Porównywanie go do De Niro nie ma
            sensu.
            > Jak będzie miał tyle latek co De Niro to wtedy będzie można porównać ich
            > filmografię i zasługi dla kina. Póki co, niech gra dalej, zobaczymy.

            Zamienie ich pozycjami,jak masz racje,to masz racje.
    • daruma666 dziesiatki nie bedzie :P 21.12.03, 12:46
      bo wyszlo by zapewne wiecej....u mnie na 1 miejscu jest Angelina Jolie ,i to
      nie ze wzgledu na akrobacje w Tomb Raiderze ,tylko na naprzyklad swietnie
      wykreowana role w "Przerwanej lekcji muzyki" czy jakze dobrze zagranej postaci
      Gii Mari Carangi.Innych mozna by dlugo wyliczac,Russel Crow za "Gladiatora"
      czy Anthony Hopkins za role Hannibala w trylogii...
      • maksimum Re: dziesiatki nie bedzie :P 21.12.03, 23:39
        daruma666 napisała:

        > bo wyszlo by zapewne wiecej....u mnie na 1 miejscu jest Angelina Jolie ,i to
        > nie ze wzgledu na akrobacje w Tomb Raiderze ,tylko na naprzyklad swietnie
        > wykreowana role w "Przerwanej lekcji muzyki" czy jakze dobrze zagranej
        postaci Gii Mari Carangi.

        Okreslilbym to tak,ona zaczyna cos robic,ale w zadnym powaznym filmie roli
        wiodacej nie grala.


        > Innych mozna by dlugo wyliczac,Russel Crow za "Gladiatora"

        On rzeczywiscie jest dobry i zrobil duzo dobrych filmow i powinien byc w
        pierwszej trojce.

        > czy Anthony Hopkins za role Hannibala w trylogii...

        Nie przepadam za nim ,ale pomysle.
        • maksimum 10 NAJLEPSZYCH AKTOROW Z RUSSEL CROW 22.12.03, 03:23
          Gość portalu: MACIEJ napisał(a):

          > Przegladalem liste najlepszych aktorow na portalu filmweb.pl i ze zdziwieniem
          > stwierdzilem,ze polskim ogladaczom filmow zupelnie nie jest znany najlepszy
          > od kilkunastu juz lat aktor na swiecie Kevin Kline.
          > Przychodzily i odchodzily mody na Tomow Cruisow i Sylwkow Stallonow,ze o
          > Arnoldzie nie wspomne,a K.K. byl i jest zawsze na bajwyzszym swiatowym
          > poziomie.
          > Moja lista wyglada tak:
          > 1-Kevin Kline(Life as a House)
          > 2-Gene Hackman(Heartbreakers)
          > 3-Brad Pitt
          > 4-Matt Damon

          4 a-Russel Crow(Gladiator,A Beautiful Mind)

          > 5-John Travolta(Phenomenon)
          > 6-Nicolas Cage
          > 7-Mel Gibson
          > 8-George Clooney
          > 9-Jim Carrey
          > 10-Leonardo Di Caprio
          > 11-To Hanks
          > 12-Edward Norton
          > 13-Keanu Reeves
          > 14-Ben Affleck
          > 15-Robert De Niro
          > 16-Pierce Bronsnan
          > 17-Harrison Ford
          > 18-Bruce Willis
          > 19-Tom Cruise
          > 20 Denzel Washington

          us.imdb.com/name/nm0000177/
          Russel Crow gral jeszcze w jednym ciekawym filmie takiego local boy w druzynie
          hokejowej na Alasce,gdzie pewnego dnia przyjezdzaja nawet NYRangers zagrac z
          nimi na lodowisku na swiezym powietrzu.
          • maksimum 10 NAJLEPSZYCH AKTOROW Z RUSSELL CROWE 22.12.03, 03:38
            maksimum napisał:

            > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
            >
            > > Przegladalem liste najlepszych aktorow na portalu filmweb.pl i ze zdziwien
            > iem
            > > stwierdzilem,ze polskim ogladaczom filmow zupelnie nie jest znany najlepsz
            > y
            > > od kilkunastu juz lat aktor na swiecie Kevin Kline.
            > > Przychodzily i odchodzily mody na Tomow Cruisow i Sylwkow Stallonow,ze o
            > > Arnoldzie nie wspomne,a K.K. byl i jest zawsze na bajwyzszym swiatowym
            > > poziomie.
            > > Moja lista wyglada tak:
            > > 1-Kevin Kline(Life as a House)
            > > 2-Gene Hackman(Heartbreakers)
            > > 3-Brad Pitt
            > > 4-Matt Damon
            >
            > 4 a-Russell Crowe("Gladiator","A Beautiful Mind","Mystery,Alaska"
            >
            > > 5-John Travolta(Phenomenon)
            > > 6-Nicolas Cage
            > > 7-Mel Gibson
            > > 8-George Clooney
            > > 9-Jim Carrey
            > > 10-Leonardo Di Caprio
            > > 11-To Hanks
            > > 12-Edward Norton
            > > 13-Keanu Reeves
            > > 14-Ben Affleck
            > > 15-Robert De Niro
            > > 16-Pierce Bronsnan
            > > 17-Harrison Ford
            > > 18-Bruce Willis
            > > 19-Tom Cruise
            > > 20 Denzel Washington
            >
            > us.imdb.com/name/nm0000177/
            > Russell Crowe gral jeszcze w jednym ciekawym filmie takiego local boy w
            druzynie
            > hokejowej na Alasce,gdzie pewnego dnia przyjezdzaja nawet NYRangers zagrac z
            > nimi na lodowisku na swiezym powietrzu.

            A tu filmy Russell Crowe:
            us.imdb.com/name/nm0000128/
            Maximus nie chcial swojego czlowieka wypychac na czolo listy,ale jednak ktos
            pamietal.

        • the_reda Re: dziesiatki nie bedzie :P 23.12.03, 13:36
          maksimum napisał:

          >
          > > Innych mozna by dlugo wyliczac,Russel Crow za "Gladiatora"
          >
          > On rzeczywiscie jest dobry i zrobil duzo dobrych filmow i powinien byc w
          > pierwszej trojce.


          Właściwie nie widziałam go w kiepskim filmie. Dobry jest.
          >
          > > czy Anthony Hopkins za role Hannibala w trylogii...
          >
          > Nie przepadam za nim ,ale pomysle.


          No myślę, że pomyślisz. Bo A.Hopkins to klasa sama w sobie. To jak zagrał w
          "Milczeniu owiec" powala mnie na kolana za każdym razem gdy widzę ten film.
          To jego przenikliwe spojrzenie wywołuje u mnie strach i niemalże paraliż.
          A to że wywołał u mnie tak realne odczucia świadczy o jego wielkim umiejętnościach
          aktorskich.

          "Powrót do Howards End" i "Okruchy dnia" z miłą chęcią obejrzałabym jeszcze raz.
          • maksimum Re: dziesiatki nie bedzie :P 23.12.03, 21:29
            the_reda napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > >
            > > > Innych mozna by dlugo wyliczac,Russel Crow za "Gladiatora"
            > >
            > > On rzeczywiscie jest dobry i zrobil duzo dobrych filmow i powinien byc w
            > > pierwszej trojce.
            >
            >
            > Właściwie nie widziałam go w kiepskim filmie. Dobry jest.
            > >
            > > > czy Anthony Hopkins za role Hannibala w trylogii...
            > >
            > > Nie przepadam za nim ,ale pomysle.
            >
            >
            > No myślę, że pomyślisz. Bo A.Hopkins to klasa sama w sobie. To jak zagrał w
            > "Milczeniu owiec" powala mnie na kolana za każdym razem gdy widzę ten film.
            > To jego przenikliwe spojrzenie wywołuje u mnie strach i niemalże paraliż.
            > A to że wywołał u mnie tak realne odczucia świadczy o jego wielkim
            umiejętnościach aktorskich.

            A co powoduje,ze tak malo swoich realnych odczuc przelewasz na papier czy
            strone internetowa?

            > "Powrót do Howards End" i "Okruchy dnia" z miłą chęcią obejrzałabym jeszcze
            raz
            > .
            • Gość: ble-ble Re: dziesiatki nie bedzie :P IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.12.03, 10:44
              ja tam lubie patzrec na ladne aktorki
              i jak zobaczylam w mlodosci Beate Rybotycka (moj ideal urody kobiecej) to
              zamarlam z wrazenia
              a baba jak lubi delektowac sie nieurodziwymi aktorkami (jak pani reda) to
              oznacza ze sama brzydula identyfikuje sie jakby z nimi
              i dlatego uwielbiam tez m.in. Dorote Segde- przecudnej urody blondinen, jak by
              rzekl Feezyk
              ja bez strachu patrze na ladnych ludzi i przedmioty

              poza tym mnie sie Meryl nie podobala w Pozegnaniu z Afryka, moze gdyby zagrala
              tam jakas slicznotka to ten Denis nie zabilby sie ? jak myslisz reda?
              • the_reda Re: dziesiatki nie bedzie :P 24.12.03, 14:07
                Gość portalu: ble-ble napisał(a):

                > ja tam lubie patzrec na ladne aktorki
                > i jak zobaczylam w mlodosci Beate Rybotycka (moj ideal urody kobiecej) to
                > zamarlam z wrazenia
                > a baba jak lubi delektowac sie nieurodziwymi aktorkami (jak pani reda) to
                > oznacza ze sama brzydula identyfikuje sie jakby z nimi

                Co za refleksja. Jestem pod wrażeniem Twoich wizji i przewidywań

                Widzisz uroda to pojęcie względne. To co podoba się tobie może nie podobać się
                innym.
                Tak zwany subiektyzm.

                Aktorstwo nie polega na prezentowaniu urody. J.Roberts czy N.Kidman uważane
                za piękne kobiety nie bały się zrezygnować z "piekności" i zagrać brzydkie kobiety. Tego wymagały role i one się na to zgodziły, mimo, że panuje wręcz
                obsesja na temat urody. Liczy się dobrze zagrana rola.
                Ja nie oglądam filmów np. z R.Crowem tylko dlatego, że jest przystojny.
                Jest piekielnie dobrym aktorem i to właśnie ciągnie mnie do kina. A uroda
                w filmie to sprawa co najmniej drugorzędna.


                > i dlatego uwielbiam tez m.in. Dorote Segde- przecudnej urody blondinen, jak by
                > rzekl Feezyk
                > ja bez strachu patrze na ladnych ludzi i przedmioty
                >
                > poza tym mnie sie Meryl nie podobala w Pozegnaniu z Afryka, moze gdyby zagrala
                > tam jakas slicznotka to ten Denis nie zabilby sie ? jak myslisz reda?

                Może Ci się Meryl nie podobać - Twoja sprawa
                • maksimum Re: dziesiatki nie bedzie :P 25.12.03, 07:11
                  the_reda napisała:

                  > Gość portalu: ble-ble napisał(a):
                  >
                  > > ja tam lubie patzrec na ladne aktorki
                  > > i jak zobaczylam w mlodosci Beate Rybotycka (moj ideal urody kobiecej) to
                  > > zamarlam z wrazenia
                  > > a baba jak lubi delektowac sie nieurodziwymi aktorkami (jak pani reda) to
                  > > oznacza ze sama brzydula identyfikuje sie jakby z nimi
                  >
                  > Co za refleksja. Jestem pod wrażeniem Twoich wizji i przewidywań
                  >
                  > Widzisz uroda to pojęcie względne. To co podoba się tobie może nie podobać się
                  > innym.
                  > Tak zwany subiektyzm.
                  >
                  > Aktorstwo nie polega na prezentowaniu urody. J.Roberts czy N.Kidman uważane
                  > za piękne kobiety nie bały się zrezygnować z "piekności" i zagrać brzydkie
                  kobi
                  > ety. Tego wymagały role i one się na to zgodziły, mimo, że panuje wręcz
                  > obsesja na temat urody. Liczy się dobrze zagrana rola.
                  > Ja nie oglądam filmów np. z R.Crowem tylko dlatego, że jest przystojny.

                  Urodziwy to on rzeczywiscie nie jest,ale wielki spokoj przebija z niego.

                  > Jest piekielnie dobrym aktorem i to właśnie ciągnie mnie do kina. A uroda
                  > w filmie to sprawa co najmniej drugorzędna.
                  >
                  >
                  > > i dlatego uwielbiam tez m.in. Dorote Segde- przecudnej urody blondinen, ja
                  > k by rzekl Feezyk
                  > > ja bez strachu patrze na ladnych ludzi i przedmioty
                  > >
                  > > poza tym mnie sie Meryl nie podobala w Pozegnaniu z Afryka, moze gdyby zag
                  > rala tam jakas slicznotka to ten Denis nie zabilby sie ? jak myslisz reda?
                  >
                  > Może Ci się Meryl nie podobać - Twoja sprawa

                  Meryl mnie sie kiedys podobala,ale z biegiem czasu jakby tracila na
                  atrakcyjnosci,tak samo zreszta jak Meg Ryan.
                  A S.Weaver zyskuje na atrakcyjnosci choc sa to z Meryl Streep kolezanki ze
                  studiow.
                  W swojej mlodosci Weaver byla za wysoka jak na film,bo przewyzszala wiekszosc
                  aktorow wiodacych i dlatego tracila na rzecz malych aktorek.
                  Teraz ludzie sa wyzszi i ona ma coraz wieksze wziecie.
                  Porownaj "Working Girl" Melanie Griffith i S.Weaver.
                  Czy ktokolwiek moze sadzic,ze one moglyby tam zamienic sie rolami???????
                  Griffith ze swoja uroda nadaje sie tylko na sekretarke a Weaver na jej
                  przelozona.
              • maksimum Re: dziesiatki nie bedzie :P.CZARNA ,WYSOKA? 25.12.03, 07:01
                Gość portalu: ble-ble napisał(a):

                > ja tam lubie patzrec na ladne aktorki
                > i jak zobaczylam w mlodosci Beate Rybotycka (moj ideal urody kobiecej) to
                > zamarlam z wrazenia

                To ta co spiewala"Gorace bubliczki" ?
                Wysoka,czarna z glebokim wzrokiem?

                > a baba jak lubi delektowac sie nieurodziwymi aktorkami (jak pani reda) to
                > oznacza ze sama brzydula identyfikuje sie jakby z nimi
                > i dlatego uwielbiam tez m.in. Dorote Segde- przecudnej urody blondinen, jak
                by rzekl Feezyk
                > ja bez strachu patrze na ladnych ludzi i przedmioty
                > poza tym mnie sie Meryl nie podobala w Pozegnaniu z Afryka, moze gdyby
                zagrala tam jakas slicznotka to ten Denis nie zabilby sie ? jak myslisz reda?
            • the_reda Re: dziesiatki nie bedzie :P 24.12.03, 14:10
              maksimum napisał:


              > >
              > >
              > > No myślę, że pomyślisz. Bo A.Hopkins to klasa sama w sobie. To jak zagrał
              > w
              > > "Milczeniu owiec" powala mnie na kolana za każdym razem gdy widzę ten film
              > .
              > > To jego przenikliwe spojrzenie wywołuje u mnie strach i niemalże paraliż.
              > > A to że wywołał u mnie tak realne odczucia świadczy o jego wielkim
              > umiejętnościach aktorskich.


              I co, zastanowiłeś się co do A.Hopkinsa?


              > A co powoduje,ze tak malo swoich realnych odczuc przelewasz na papier czy
              > strone internetowa?


              Wydaje mi się, że i tak jest ich dużo.

              • maksimum Re: dziesiatki nie bedzie :P ANTHONY HOPKINS 25.12.03, 07:17
                the_reda napisała:

                > maksimum napisał
                > > > No myślę, że pomyślisz. Bo A.Hopkins to klasa sama w sobie. To jak za
                > grał w "Milczeniu owiec" powala mnie na kolana za każdym razem gdy widzę ten
                > film
                > > > To jego przenikliwe spojrzenie wywołuje u mnie strach i niemalże paraliż.
                > > > A to że wywołał u mnie tak realne odczucia świadczy o jego wielkim
                > > umiejętnościach aktorskich.

                A moze Ty lubisz byc straszona?

                > I co, zastanowiłeś się co do A.Hopkinsa?

                Dalej mysle,bo te owce sa z 1991r.
                us.imdb.com/name/nm0000164/

                > > A co powoduje,ze tak malo swoich realnych odczuc przelewasz na papier czy
                > > strone internetowa?
                >
                > Wydaje mi się, że i tak jest ich dużo.

                Opisow filmow malo.Napisz troche o "Silence of the lamb".
                • the_reda Re: dziesiatki nie bedzie :P ANTHONY HOPKINS 27.12.03, 12:05
                  maksimum napisał:


                  > A moze Ty lubisz byc straszona?

                  Od oglądania dużych ilości horrorów i thillerów uodporniłam się na strach.
                  Jeśli już mnie ktoś przestraszy to punkt dla niego:)

                  >
                  > > I co, zastanowiłeś się co do A.Hopkinsa?
                  >
                  > Dalej mysle,bo te owce sa z 1991r.
                  > us.imdb.com/name/nm0000164/

                  Aaaa, bo to miało być z ostatnich 10-ciu lat? prawda?
                  Niemniej jednak A.Hopkins jast jak dla mnie aktorem kompletnym. Potrafi
                  zagrać wszystko. Był już prezydentem w "Nixonie", lokajem w "Okruchach dnia",
                  psychopatą o nad wyraz wysokim IQ w "milczeniu owiec".
                  Chcąc być obiektywna to przyznam, że i jemu zdarzały się wpadki. Ostatni "Bad
                  company" to niewypał.
                  Ale i tak uważam go za wielce wybitnego aktora.

                  >
                  > Opisow filmow malo.Napisz troche o "Silence of the lamb".

                  Nie jest ze mnie dobry pisarz, może dam linka?

                  • maksimum SIR ANTHONY HOPKINS NA SPOTKANIU Z KROLOWA 29.12.03, 00:20
                    the_reda napisała:

                    > maksimum napisał:
                    >
                    >
                    > > A moze Ty lubisz byc straszona?
                    >
                    > Od oglądania dużych ilości horrorów i thillerów uodporniłam się na strach.
                    > Jeśli już mnie ktoś przestraszy to punkt dla niego:)

                    Juz nie mow ,ze wychodzisz na ulice po zmierzchu w Warszawie?

                    > > > I co, zastanowiłeś się co do A.Hopkinsa?
                    > >
                    > > Dalej mysle,bo te owce sa z 1991r.
                    > > us.imdb.com/name/nm0000164/
                    >
                    > Aaaa, bo to miało być z ostatnich 10-ciu lat? prawda?
                    > Niemniej jednak A.Hopkins jast jak dla mnie aktorem kompletnym. Potrafi
                    > zagrać wszystko. Był już prezydentem w "Nixonie", lokajem w "Okruchach dnia",
                    > psychopatą o nad wyraz wysokim IQ w "milczeniu owiec".
                    > Chcąc być obiektywna to przyznam, że i jemu zdarzały się wpadki. Ostatni "Bad
                    > company" to niewypał.
                    > Ale i tak uważam go za wielce wybitnego aktora.
                    >
                    > > Opisow filmow malo.Napisz troche o "Silence of the lamb".
                    >
                    > Nie jest ze mnie dobry pisarz, może dam linka?

                    Mnie sie zdaje,ze najbardziej Ci chodzilo o to SIR przed nazwiskim .
                    Jak to ladnie brzmi Sir Anthony Hopkins!
                    Musial sie chyba i z krolowa na te okolicznosc widziec.
                    • the_reda Re: SIR ANTHONY HOPKINS NA SPOTKANIU Z KROLOWA 29.12.03, 12:44
                      maksimum napisał:

                      >
                      > Mnie sie zdaje,ze najbardziej Ci chodzilo o to SIR przed nazwiskim .
                      > Jak to ladnie brzmi Sir Anthony Hopkins!
                      > Musial sie chyba i z krolowa na te okolicznosc widziec.

                      A królowa musiała przynajmniej kilka filmów z jego udziałem obejrzeć, aby
                      wiedzieć, za co mu ten tytuł szlachecki przyznaje.

                      A mnie się zdaje, że nie oglądałeś żadnego filmu z A.Hopkinsem.
                      • maksimum Re: SIR ANTHONY HOPKINS NA SPOTKANIU Z KROLOWA 30.12.03, 04:36
                        the_reda napisała:

                        > maksimum napisał:
                        >
                        > >
                        > > Mnie sie zdaje,ze najbardziej Ci chodzilo o to SIR przed nazwiskim .
                        > > Jak to ladnie brzmi Sir Anthony Hopkins!
                        > > Musial sie chyba i z krolowa na te okolicznosc widziec.
                        >
                        > A królowa musiała przynajmniej kilka filmów z jego udziałem obejrzeć, aby
                        > wiedzieć, za co mu ten tytuł szlachecki przyznaje.
                        >
                        > A mnie się zdaje, że nie oglądałeś żadnego filmu z A.Hopkinsem.

                        Czytasz mnie jak otwarta ksiazke reda,a czasami mysle,ze znasz mnie lepiej niz
                        ja sam siebie!
                        Jakies jego straszydlo ogladalem przed laty i byl rzeczywiscie dobry,ale dla
                        mnie to jest troche za europejskie.
            • Gość: Lejko$ Dziesiątka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.12.05, 00:08
              Najlepszym aktorem wszechczasów jest Al Pacino ("Zapach kobiety","Ojciec
              crzestny")a pozostali to:
              2. Robert DeNiro ("Taksówkarz", "Chłopcy z ferajny")
              3. Robert Duval ("Ojciec chrzestny")
              4. Gary Oldman ("Leon Zawodowiec", "Krwawy Romeo")
              5. sir Antony Hopkins ("Milczenie owiec")
              6. sir Sean Connery ("Odnaleźć siebie", "Nietykalni")
              7. Mel Gibsom ("Zabójcza broń", "Okup")
              8. Marlon Brando ("Ojciec chrzestny", "Czas apokalipsy")
              9. Daniel Day Lewis ("Wiek niewinności", "Ostatni Mohikanin")
              10. Matt Damon ("Buntownik z wyboru", "Hazardziści")
              • Gość: HITEC Re: Dziesiątka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.12.05, 14:01
                Nie bede wymienial 20 w kolejnosci wymienie po prostu tych ktorych najbardziej
                lubie.Są to:

                -Robert De Niro (swietny chocby w Taxidriver i Goodfellas)
                -Denzel Washington ( Training Day -mistrzostwo)
                -Roman Wilhelmi - genialny aktor szkoda ze juz nigdy nie zobaczymy go w akcji

                Wiekszosc wymieniana przez was to oczywiscie tez swietni aktorzy ale ta trojke
                cenie najbardzej
      • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 23.12.03, 21:17
        maksimum napisał:

        > maksimum napisał:
        >
        > > Gość portalu: MACIEJ napisał(a):
        > >
        > > > Przegladalem liste najlepszych aktorow na portalu filmweb.pl i ze zdz
        > iwien
        > > iem
        > > > stwierdzilem,ze polskim ogladaczom filmow zupelnie nie jest znany naj
        > lepsz
        > > y
        > > > od kilkunastu juz lat aktor na swiecie Kevin Kline.
        > > > Przychodzily i odchodzily mody na Tomow Cruisow i Sylwkow Stallonow,z
        > e o
        > > > Arnoldzie nie wspomne,a K.K. byl i jest zawsze na bajwyzszym swiatowy
        > m
        > > > poziomie.
        > > > Moja lista wyglada tak:
        > > > 1-Kevin Kline(Life as a House)
        > > > 2-Gene Hackman(Heartbreakers)
        > > > 3-Brad Pitt

        3a-Alec Baldwin(The Marryinig Man,Pearl Harbor)
        us.imdb.com/name/nm0000285/
        > > > 4-Matt Damon
        > >
        > > 4 a-Russell Crowe("Gladiator","A Beautiful Mind","Mystery,Alaska"
        > >
        > > > 5-John Travolta(Phenomenon)
        > > > 6-Nicolas Cage
        > > > 7-Mel Gibson
        > > > 8-George Clooney
        > > > 9-Jim Carrey
        > > > 10-Leonardo Di Caprio
        > > > 11-To Hanks
        > > > 12-Edward Norton
        > > > 13-Keanu Reeves
        > > > 14-Ben Affleck
        > > > 15-Robert De Niro
        > > > 16-Pierce Bronsnan
        > > > 17-Harrison Ford
        > > > 18-Bruce Willis
        > > > 19-Tom Cruise
        > > > 20 Denzel Washington
        > >
        > > us.imdb.com/name/nm0000177/
        > > Russell Crowe gral jeszcze w jednym ciekawym filmie takiego local boy w
        > druzynie
        > > hokejowej na Alasce,gdzie pewnego dnia przyjezdzaja nawet NYRangers zagrac
        > z
        > > nimi na lodowisku na swiezym powietrzu.
        >
        > A tu filmy Russell Crowe:
        > us.imdb.com/name/nm0000128/
        > Maximus nie chcial swojego czlowieka wypychac na czolo listy,ale jednak ktos
        > pamietal.

        Zupelnie zapomnialem o ulubiencu wszystkich pan,Alec'u Baldwin,ktory zagral w
        "Marrying Man" 1991 z Kim Basinger.
    • sonyka Moja lista 10 aktorów i aktorek. 29.12.03, 23:30
      1. Alan Bates
      2. Anthony Hopkins
      3. Emilly Watson
      4. Glenda Jackson
      5. Jullietta Masina
      6. Robert De Niro
      7. Vanessa Redgrave
      8. Olivier Reed
      9. Juliane Moore
      10. Glenn Close
      P.S. Kolejnosć nie jest wartościująca, a oprócz wyżej wymienionych aktorów
      znalazłoby się pewnie jeszcze dziesiątki innych.
      • maksimum Re: Moja lista 10 aktorów i aktorek. BRYTANNIA 30.12.03, 04:54
        sonyka napisała:

        > 1. Alan Bates
        > 2. Anthony Hopkins
        > 3. Emilly Watson
        > 4. Glenda Jackson
        > 5. Jullietta Masina
        > 6. Robert De Niro
        > 7. Vanessa Redgrave
        > 8. Olivier Reed
        > 9. Juliane Moore
        > 10. Glenn Close
        > P.S. Kolejnosć nie jest wartościująca, a oprócz wyżej wymienionych aktorów
        > znalazłoby się pewnie jeszcze dziesiątki innych.

        Tylko ile Oscarow oni wszyscy razem zdobyli???????????????
        ZERO???????????????

        Ja rozumiem ,ze SIR ALAN BATES oraz SIR ANTHONY HOPKINS to dla EUropejczykow
        kaganiec swiatla,ale w kinie swiatowym,kino angielskie sie nie liczy.

        A w jakich filmach,ktore byly bardzo popularne oni zagrali?

        Brytania byla ponoc kiedys imperium,ale te czasy juz minely.
      • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 03.01.04, 19:42
        Gość portalu: Magd napisał(a):

        > 1.Tom Hanks

        Forrest Gump na pierwszym miejscu????????????
        Udal mu sie ten film,nie przecze,ale to tylko dlatego,ze jego fizjonomia i
        umiejetnosci aktorskie dokladnie odpowiadaja wymaganiom takiego zagubionego
        czlowieczka jak Forrest Gump.

        > 2.Johnny Depp

        Johnny jest rzeczywiscie dosc dobry,ale on sie nie bardzo nadaje do glownych rol
        bo jest jakis niesmialy i niewyrosniety.

        > 3.Harisson Ford

        On jest dobry,ale juz emerytura zalatuje.
          • glory Re: A GDZIE SIE PODZIAL STARY DZIECIOROB WARREN B 07.01.04, 09:04
            Warren niezle zagral w "Bugsy" jako Bugsy Siegel. Swirniety gangster ktory
            otworzyl pierwszy dom hazardu pt "Pink Flamingo" w Vegas. Za duzo zainwestowal
            bez szybkiego zysku i to sie chlopakom z Chicago nie spodobalo. Dostal kulke w
            leb.
            Ale uwazam ze do "Dicka Tracjego" to pasowal znakomicie.
            Byl lepszy od Madonny.
            No i jeszcze stary klasyk "Bonnie and Clyde". A poza tym to raczej chala.
            Ale na swoj wiek Warren Beatty to swoja zone Bening ladnie posuwa.
            • maksimum Re: A GDZIE SIE PODZIAL STARY DZIECIOROB WARREN B 07.01.04, 15:16
              glory napisał:

              > Warren niezle zagral w "Bugsy" jako Bugsy Siegel. Swirniety gangster ktory
              > otworzyl pierwszy dom hazardu pt "Pink Flamingo" w Vegas. Za duzo
              zainwestowal
              > bez szybkiego zysku i to sie chlopakom z Chicago nie spodobalo. Dostal kulke
              w leb.
              > Ale uwazam ze do "Dicka Tracjego" to pasowal znakomicie.
              > Byl lepszy od Madonny.
              > No i jeszcze stary klasyk "Bonnie and Clyde". A poza tym to raczej chala.
              > Ale na swoj wiek Warren Beatty to swoja zone Bening ladnie posuwa.

              On jest z 1937 roku a pierwsze jego dziecko urodzilo sie w 1992r czyli zaczal
              sie rozmnazac grubo po 50 tce.
              A ostatnie urodzilo sie w 2000 jak mial 63 lata.
              W Polsce duzo wiecej ludzi zabiera sie z tego swiata przed osiagnieciem
              emerytury.
      • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 08.01.04, 01:53
        Gość portalu: eli napisał(a):

        > umiescilabym jeszcze gdzie? Benicio del Torro i wyżej wstawiła Edwarda
        > Norton'a, a wyrzuciłabym Brad'a Pitta i Matta Damon'a Ben'a Affleck'a- bo oni
        > dla mnie nie "grajš" - nie potrafiš zagrać czegos zupełnie od czapy natomiast
        > Norton jest w tym ?wietny i Benicio też.

        To,prosze bardzo powstawiaj ich i zrob nowa liste.
      • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 08.01.04, 01:52
        Gość portalu: eli napisał(a):

        > umiescilabym jeszcze gdzie? Benicio del Torro

        del Toro to juz starawy aktor,zezarty papierosami i alkoholem i dlatego Polakom
        sie podoba.
        W Stanach to on sie na drugi plan nadaje.
        Widzialas"Cookie" ,on tez tam byl.
        Raz maly cwaniak,raz policjant.Taki to by se dal rade w Polsce.


        > i wyżej wstawiła Edwarda
        > Norton'a, a wyrzuciłabym Brad'a Pitta i Matta Damon'a Ben'a Affleck'a- bo oni
        > dla mnie nie "grajš" - nie potrafiš zagrać czegos zupełnie od czapy natomiast
        > Norton jest w tym ?wietny i Benicio też. no i jescze Billy Bob Thorton

        E.Norton b.dobrze wczuwa sie w role,ale nie ma duzo rol wiodacych.
        Ben Affleck jest sztywny,ale to jest taki all-American next door neighbor.

        Norton i del Torro to sa takie lokalne wieksze lub mniejsze cwaniaki,choc
        Nortona rzeczywiscie lubie.
      • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 09.01.04, 06:05
        Gość portalu: Rudolf Hess napisał(a):

        > OTO LISTA NAJWYBITNIEJSZYCH AKTORÓW OSTATNIEGO STULECIA ;)))
        > TOP 5:
        >
        > 1. Sasha Mitchell
        > 2. Michael Dudikoff
        > 3. Lorenzo Lamas
        > 4. Pat Morita
        > 5. Chuck Norris

        Czy tych dwoch pierwszych nie bylo zamieszanych w organizowanie Rewolucji
        Pazdziernikowej?
    • Gość: Nick Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 00:21
      Moja lista, zdeka przydługa, najlepszych aktorów i AKTOREK (nie tych
      najbardziej lubianych - a to różnica!) wygląda mniej więcej tak (nie będę
      numerował, bo co nowy film z udziałem któregoś, to może lepszy...):

      - Edward Norton - Anthony Hopkins - Willem Dafoe - Janusz Gajos - Dustin
      Hoffman - Jack Nicholson - Johnny Depp - Al Pacino - Robert De Niro - Mel
      Gibson - Gene Hackamn - Tom Hanks - Jerzy Stuhr - Robert Redford - Kevin
      Spacey - Samuel L. Jackson - Tom Cruise - Christian Bale - Marek Kondrat -
      Tommy Lee Jones -Gregory Peck - Wesley Snipes - Russel Crowe - Nicolas Cage -
      Sean Bean - Clint Eastwood - Colin Farrel - John Malkovich - Ralph Fiennes -
      Denzel Washington - Max von Sydow...

      No i kobity: Winona Ryder, Jodie Foster, Nicole Kidman, Krystyna Janda.

      Moim skromnym zdaniem tacy aktorzy jak; Keanu Reeves, Ben Affleck, Harrison
      Ford... - to dosyś marni aktorzy (pewnie zaraz się ktoś obuży!), wiadomo...
      dobrze się ich ogląda na ekranie, mają swój urok, itd., ale aktorami wybitnymi
      nie są i koniec!
      • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 09.01.04, 21:50
        Gość portalu: Nick napisał(a):

        > Moja lista, zdeka przydługa, najlepszych aktorów i AKTOREK (nie tych
        > najbardziej lubianych - a to różnica!) wygląda mniej więcej tak (nie będę
        > numerował, bo co nowy film z udziałem któregoś, to może lepszy...):
        >
        > - Edward Norton - Anthony Hopkins - Willem Dafoe - Janusz Gajos - Dustin
        > Hoffman - Jack Nicholson - Johnny Depp - Al Pacino - Robert De Niro - Mel
        > Gibson - Gene Hackamn - Tom Hanks - Jerzy Stuhr - Robert Redford - Kevin
        > Spacey - Samuel L. Jackson - Tom Cruise - Christian Bale - Marek Kondrat -
        > Tommy Lee Jones -Gregory Peck - Wesley Snipes - Russel Crowe - Nicolas Cage -
        > Sean Bean - Clint Eastwood - Colin Farrel - John Malkovich - Ralph Fiennes -
        > Denzel Washington - Max von Sydow...

        Taka typowa polsko-europejska lista.

        > No i kobity: Winona Ryder, Jodie Foster, Nicole Kidman, Krystyna Janda.
        >
        > Moim skromnym zdaniem tacy aktorzy jak; Keanu Reeves, Ben Affleck, Harrison
        > Ford... - to dosyś marni aktorzy (pewnie zaraz się ktoś obuży!), wiadomo...
        > dobrze się ich ogląda na ekranie, mają swój urok, itd., ale aktorami
        wybitnymi nie są i koniec!

        Ja Keanu Reeves osobiscie nie lubie.
        Ben Affleck i Harrison Ford sa rzeczywiscie przecietnymi aktorami,pelnymi
        swojskiego uroku.
        A wiecej aktorek nie moglbys dorzucic do listy.
        Ja wiem ze baby nie maja talentu,ale np Andie McDowell????????
      • maksimum Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 10.01.04, 00:23
        Gość portalu: Double Click napisał(a):

        > Mam nadzieje, ze masz nie wiecej niz 15 lat, bo tylko w tym przpadku Twoj
        wybor da sie usprawiedliwic.

        Gdybym mial 15 lat,albo 25 tak jak ty,to nie zwrocilbymuwagi na Kevina Kleina
        lecz na Toma Cruisa!
        Moze obejrzyj se Shrek jeszcze raz!
        • maksimum LEO DICAPRIO W "GANGACH NOWEGO YORKU" 12.01.04, 20:01
          Taki sobie,malo emocji,bo na ta ruda trzeba bylo chlopa nie tylko z rekami do
          pieszczot.
          Film taki teatralny,ktory koniecznie trzeba ogladac w oryginale,bo ten ich
          jezyk jest nie do powtorzenia.
          A czasami nawet gaelic gadaja.
          nie mylic z garlic.
          Butcher twarda reka trzymal porzadek w podziemiu nowojorskim i zeby byc kims
          trzeba bylo kogos zabic,a Leo byl za miekki,z ta ruda zreszta tez.
        • the_reda Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 12.01.04, 23:16
          maksimum napisał:


          > Gdybym mial 15 lat,albo 25 tak jak ty,to nie zwrocilbymuwagi na Kevina Kleina
          > lecz na Toma Cruisa!


          A ja powiedziałabym odwrotnie. K.Kline to aktor komediowy, a zatem jego filmy
          mają za zadanie tylko rozbawiać - oczywiście to dobrze, jeśli ktoś własnie
          takiej rozrywki poszukuje, a T.Cruise to zagra i w komedii i w sensacji, w dramacie
          się pokarze. Aktor wszechstronny, obecnie nie najlepszy, ale na najlepszej
          drodze.
          Ale rozumiem, że nie Twój ulubiony. Pozwól mi zgadnąć. Podpadł Ci tym, że zostawił
          Nicole na rzecz Hiszpanki nie tracąc przy tym popularności.
          Zgadłam?



          > Moze obejrzyj se Shrek jeszcze raz!

          Shrek był dobry, ale rybka Nemo lepsza!


          • maksimum BABA-CHLOP TOM CRUISE I JEGO NEDZNE ZYCIE 13.01.04, 01:51
            the_reda napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > Gdybym mial 15 lat,albo 25 tak jak ty,to nie zwrocilbymuwagi na Kevina Kle
            > ina lecz na Toma Cruisa!
            >
            > A ja powiedziałabym odwrotnie. K.Kline to aktor komediowy, a zatem jego filmy
            > mają za zadanie tylko rozbawiać - oczywiście to dobrze, jeśli ktoś własnie
            > takiej rozrywki poszukuje, a T.Cruise to zagra i w komedii i w sensacji, w
            dramacie się pokarze. Aktor wszechstronny, obecnie nie najlepszy, ale na
            >najlepszej drodze.

            Czy my rzeczywiscie mowimy o tej samej osobie?
            Dla mnie Tom Cruise to jest chicken shit i beztalencie.
            us.imdb.com/name/nm0000129/bio
            Rzuc okiem na jego zyciorys.
            Mial byc ksiedzem,ale sie rozmyslil-wiadomo wiec,ze ma piach w jajach i
            sklonnosci homosexualne.
            DLACZEGO KOBIETY GO LUBIA?
            BO TOM CRUISE ,TO JEST BABA-CHLOP.
            Ma facet zero talentu i dlatego ozenil sie z Mimi Rogers,ktora jest dosc dobra
            aktorka i ktora wciagnela go do filmu.
            Pozniej na tej samej zasadzie malzenstwa Cruise wciagnal Nicole Kidman na
            szerokie wody kina amerykanskiego.
            A ze Tom Cruise ma piach w jajach,to dzieci nigdy nie mial i nie bedzie mial.
            Nicole kidman przerasta go talentem o dwie glowy i dlatego,ten chicken shit
            sam produkuje swoje filmy,bo normalni ludzie juz nie chca go ogladac.
            On od poczatku powodzenie mial tylko u kobiet,ktore niestety nie widzialy w nim
            eunucha.
            Ja go nie lubie min. za to ze finansowal kampanie wyborcza tej pokracznej
            czarownicy Hillary C.
            Jak on gral w "Top Gun" ja patrzylem sie na niego i glosno zapytalem,co ten
            eunuch robi w akademii wojskowej,ale film byl dla dzieci i podlotkow,ktorzy go
            nie potrafili rozszyfrowac.

            > Ale rozumiem, że nie Twój ulubiony. Pozwól mi zgadnąć. Podpadł Ci tym, że
            zostawił Nicole na rzecz Hiszpanki nie tracąc przy tym popularności.

            To ich rozejscie sie bardzo mnie sie podobalo,bo on jej marnowal zycie.
            Zauwaz,ze po tym rozstaniu Nicole zyskala na popularnosci a Tom stracil.
            Nie wiem czy go Mimi Rogers jeszcze bedzie chciala,bo bez baby on jest stracony.
            Widzialas kiedys normalnego ,bogatego bialego czlowieka,ktory sie Hiszpanki
            czepia.
            Pamietasz tego glupka z Kanady,ktory z Peruwianka zona przyjechal do Polski i
            chcial prezydenten byc zamiast L.Walesy?
            Kilku facetow juz sie publicznie przyznalo ze mialo sex z Tomem Cruise,to jaka
            normalna biala go zechce.
            Penelope przed laty spotkalem i ona opowiadala mnie ,ze przyjechala do NYC bo
            jest aktorka i bedzie w jakims filmie grala.
            Z buzi calkiem ,calkiem jak na hiszpanke,ale zgrabna nie jest.

            > Zgadłam?

            Bylas bardzo blisko.

            > > Moze obejrzyj se Shrek jeszcze raz!
            >
            > Shrek był dobry, ale rybka Nemo lepsza!

    • uszata_skarpetka Re: Nie ma sensu silić isę na 10-tkę 13.01.04, 19:15
      Nie będe usilnie tworzyć listy nie z tej ziemi. POWiem tylko że
      niezaprzeczalnie królują:
      1.John Malkovich (za "Being John MAlkovich skłądam hołdy na kolanach)
      2.Johny Deep (niepowtarzalny talent, niezwykłe poczucie humoru i wyczucie
      potrzeb widza, wspanieły!!! Sleppy Hollow -gł. - choć znalazło by się wiele
      więcej)
      3.Jeremy Irons (za kilka ostrych rólek)

      mogłabym tu dpisać kogoś jeszcze, ale w jakim celu??
      • maksimum Re: Nie ma sensu silić isę na 10-tkę 13.01.04, 23:10
        uszata_skarpetka napisała:

        > Nie będe usilnie tworzyć listy nie z tej ziemi. POWiem tylko że
        > niezaprzeczalnie królują:
        > 1.John Malkovich (za "Being John MAlkovich skłądam hołdy na kolanach)

        J.Malkovich to jest taki intelektualista kina,ktory najbardziej imponuje ludziom
        do drugiego ruku studiow.Troche bladziej wyglada dla starszych i dojrzalszych
        ogladaczy.

        > 2.Johny Deep (niepowtarzalny talent, niezwykłe poczucie humoru i wyczucie
        > potrzeb widza, wspanieły!!! Sleppy Hollow -gł. - choć znalazło by się wiele
        > więcej)
        > 3.Jeremy Irons (za kilka ostrych rólek)

        Widze stawiasz na intelektualistow,ktorzy dobrze sprawdzaja sie w EUropie.

        > mogłabym tu dpisać kogoś jeszcze, ale w jakim celu??

        Zeby udowodnic sobie,ze znasz wiecej niz trzech aktorow!
        • eowyn Teraz ja... 14.01.04, 17:01
          Czesc,
          na poczatek skomentuje Twoja pierwotna 20stke(i interesuje mnie okres od 1990
          do dzis,jak przykazales):
          1-Kevin Kline(Life as a House)
          ***Kline jest niezlym aktorem,ale cenie go przede wszystkim za "A Fish called
          Wanda"(zreszta to film z 1988),ale w tym dziesiecioleciu nie powalil mnie na
          kolana zadna rola.***
          2-Gene Hackman(Heartbreakers)
          ***Dobre role to on mial w Unforgiven(i dostal za ta role Oscara-z Twoich
          postow wynika,ze ta nagroda bardzo Cie kreci,wiec wspominam o tym),The Firm,The
          Birdcage no i ostatnia rewelacyjna rola w The Royal Tenenbaums(Genialny
          klan).To dobry aktor,ale nie miesci sie w mojej pierwszej 10,w 20stce tak,ale
          nie w 10.Ale to oczywiscie kwestia wyboru,do Gene'a mam duzy szacunek.***
          3-Brad Pitt
          ***To jest dobry aktor,ale nie na pierwsza 10tke.Ma jedna swietna role w
          ostatniej dekadzie-w filmie Fight Club***
          4-Matt Damon
          ***A on za co tu sie znalazl?Byl niezly jako pan Ripley,ale tylko niezly.Cos
          jeszcze?Chyba nie.***
          5-John Travolta(Phenomenon)
          ***Fenomen?To nie jest jego najlepsza rola z ostatniego 10ciolecia.Bardzo dobry
          byl w Pulp Fiction i w A Civil Action(polski tytul to Adwokat,niestety
          przeszedl bez echa przez polskie ekrany).Reszta rol cieniutka.***
          6-Nicolas Cage
          ***Ugh,dla mnie to najwiekszy cierpietnik ekranu grajacy na tym samym grymasie
          twarzy.Aczkolwiek doceniam Wild at Heart, Leaving Las Vegas(ale Elisabeth Shue
          byla tam od niego lepsza) no i Adaptation.Ale to nie moj typ.***
          7-Mel Gibson
          ***OK,zaskakujaco dobry w Hamlecie,dobry w Braveheart i Payback.Ale szkoda ze
          zatarl to dobre wrazenie w swoich najswiezszych "hitach"-Patriot,What Women
          Want i We Were Soldiers.W moich oczach urosl troszke po filmie "Signs"
          Shyamalana.***
          8-George Clooney
          ***Hm,sprawil mi niespodzianke w Confessions of a Dangerous Mind(takze jako
          rezyser) i w O Brother, Where Art Thou? ale to za malo***
          9-Jim Carrey
          ***Nie.Mimo Truman show i Man on the Moon,NIE.Chocby z zemsty za wszystkie
          idiotyczne komedie braci Farrelly i innych "genialnych rezyserow"***
          10-Leonardo Di Caprio
          ***A on za co?Jego dobre role to What's Eating Gilbert Grape i Celebrity,ale
          zdecydowanie nie miesci sie w pierwszej 10.***
          11-To Hanks
          ***Tu bedzie ciezko,bo ja go zwyczajnie nie lubie.Wiem,ze to b.dobry aktor,ale
          go nie lubie.Cenie bardzo jedna jego role-w Road to Perdition,nawet on mi nie
          zepsul tego filmu:)***
          12-Edward Norton
          ***OK,daje mu kredyt zaufania mimo niewielu filmow,w ktorych gral,chocby za
          genialny debiut w Primal Fear,potem za The People vs. Larry Flynt,American
          History X,Fight Club i 25th Hour .Choc teraz troche gorzej-ten Red Dragon i The
          Italian Job...***
          13-Keanu Reeves
          ***Slucham?Nie,to przeciez manekin!Juz chyba Ben Affleck ma w sobie wiecej
          zycia!***
          14-Ben Affleck
          ***Dobra,ma moze w sobie odrobine wiecej zycia niz Keanu,ale to nie powod by go
          umiescic na tej liscie!Znosnie zagral tylko w Chasing Amy i w niczym wiecej!!!
          ***
          15-Robert De Niro
          ***To jeden z moich ukochanych aktorow,ale nie mial szczescia w latach 90. Na
          poczatku-tak:Goodfellas,Awakenings,Frankenstein,Heat,potem bylo gorzej,ale
          lubie jeszcze jego role w Ronin,po tym filmie(czyli od 1998) gra wlasciwie w
          samych kaszanach.Smutne to niezwykle,czekam,az zmieni ta droge.***
          16-Pierce Bronsnan
          ***Jest dobrym Bondem, i co z tego?***
          17-Harrison Ford
          ***W ostatniej dekadzie nie zagral nic ciekawego oprocz Sciganego(ale tam i tak
          go przebil Tommy Lee Jones)***
          18-Bruce Willis
          ***Pulp Fiction i Twelve Monkeys.I to tylko dlatego,ze to dobre filmy.Bruce
          jest kiepski ogolnie...***
          19-Tom Cruise
          ***czemu go to umieszczasz,a potem wieszasz na nim psy i piszesz,ze jego filmy
          sa beznadziejne?***
          20 Denzel Washington
          ***I gdzie Cie on tak zachwycil w ostatniej dekadzie?Tak,widzialam Training Day
          i twierdze,ze to nic nadzwyczajnego.***

          Ciagle piszesz o "europejskiej" ocenie aktorow,co to wogole znaczy?Nastepnym
          razem w watku napisz,ze chcesz,zeby to byli sami amerykanscy aktorzy,albo zeby
          ich oceniac z punktu widzenia amerykanskiego pozeracza popcornu... Ale nie
          lepiej zalozyc ten watek na jakiejs amerykanskiej stronie?Bo zwaz na to,ze
          wiekszosc z tych,ktorzy korzystaja z tego portalu mieszka w Polsce.
          Jakie role wiodace?Chodzi Ci zapewne o pierwszoplanowe,ale jakie to ma
          znaczenie?Wielu aktorow to genialni aktorzy drugoplanowi albo mistrzowie
          epizodu i wielu z nich bije na glowe niemal wszystkich z Twojej pierwotnej
          listy.
          Najpierw wymieniasz samych aktorow-mezczyzn,a potem, kazesz dorzucac
          aktorki.Gdzie konsekwencja?
          "Ja wiem ze baby nie maja talentu,ale np Andie McDowell????????" to wogole
          pomijam milczeniem,bo i tak nie zrozumiesz tego co w zwiazku z tym
          stwierdzeniem chcialabym Ci przekazac.
          Radzisz,by "Gangi" ogladac w oryginalnej wersji-wyobraz sobie,ze "my tu w
          Polsce" mamy wszystkie filmy w kinach w oryginale z napisami(Dzieki za to
          Najwyzszemu...), nie liczac oczywiscie kreskowek.
          Oto jak oceniony jest przez Ciebie Tom Cruise:
          "Rzuc okiem na jego zyciorys.
          Mial byc ksiedzem,ale sie rozmyslil-wiadomo wiec,ze ma piach w jajach i
          sklonnosci homosexualne.
          DLACZEGO KOBIETY GO LUBIA?
          BO TOM CRUISE ,TO JEST BABA-CHLOP.
          Ma facet zero talentu i dlatego ozenil sie z Mimi Rogers,ktora jest dosc dobra
          aktorka i ktora wciagnela go do filmu.
          Pozniej na tej samej zasadzie malzenstwa Cruise wciagnal Nicole Kidman na
          szerokie wody kina amerykanskiego.
          A ze Tom Cruise ma piach w jajach,to dzieci nigdy nie mial i nie bedzie mial."
          Moze skupisz sie na rolach aktorow,a nie na ich zyciorysie?Elia Kazan zrobil
          genialne filmy,ale zbyt sympatyczna postacia to moze on nie byl.
          Jakie to ma znaczenie,co zrobil w zyciu aktor?Nikt z nas nie zna
          prawdy,dostajemy wszystko przemielone i przetworzone przez media,a w kinie
          widzimy czy ten ktos potrafi grac.Proste,co?
          Ja nie lubie Toma,ale dlatego,ze uwazam go za bardzo przecietnego aktora.
          "J.Malkovich to jest taki intelektualista kina,ktory najbardziej imponuje
          ludziom
          do drugiego ruku studiow.Troche bladziej wyglada dla starszych i dojrzalszych
          ogladaczy."
          Nie!!!To juz jest przesada,jesli ta wypowiedz ma swiadczyc o
          Twojej "dojrzalosci" to ja dziekuje...
          "Widze stawiasz na intelektualistow,ktorzy dobrze sprawdzaja sie w EUropie."
          Brzydka opinie wystawiasz Amerykanom,a moze raczej sfrustrowanym Polakom nie
          umiejacych sie odnalezc na obczyznie i starajacych sie za wszelka cene zostac
          prawdziwym Jankesem i zrealizowac swoj "American Dream".Chcesz przez to
          powiedziec,ze Amerykanie gustuja tylko w filmach typu "Pearl Harbour" czy
          chocby wspomniana prze Ciebie cieniutka komedyjka "Heartbreakers"?Na szczescie
          chyba nie,bo jednak filmy Tarantino i Scorsese maja duza widownie w USA,a w
          ubieglym dziesiecioleciu bylo sporo bardzo dobrych filmow amerykanskich,np.
          Godziny(The Hours),Fanatyk(Believer),Podejrzani(The Usual Suspects),Pulp
          Fiction,Reservoir Dogs i Kill Bill Tarantino, Goodfellas i Gangi Nowego Jorku
          Scorsese, American Beauty i Road to Perdition Mendesa(Anglik to co prawda,ale
          filmy sa zrobione w USA), Fight Club i Seven Finchera, Miller's Crossing,Big
          Lebowski,The Man Who Wasn't There i O Brother Where Art Thou? braci Coen, L.A.
          Confidential, Memento, Gosford Park i Na skroty Altmana, Requiem for a Dream,
          Being John Malkovich i Adaptation Spike Jonze'a,filmy Davida Lyncha,Olivera
          Stone'a,Woody'ego Allena..moglabym tak ciagnac bez konca,ale chyba wystarczy Ci
          juz przykladow...

          A tutaj moja dziesiatka najlepszych aktorow ostatniego dziesieciolecia:

          1.Kevin Spacey
          2.Daniel Day-Lewis
          3.Ewan McGregor
          4.John Malkovich
          5.Sean Penn
          6.Edward Norton
          7.Jim Broadbent
          8.Gary Oldman
          9.Tim Roth
          10.Samuel L. Jackson

          Pozdrawiam i czekam na polemike!
          • maksimum Re: Teraz ja...BEDE CI ODPOWIADAL NA RATY 15.01.04, 04:24
            eowyn napisała:

            > Czesc,
            > na poczatek skomentuje Twoja pierwotna 20stke(i interesuje mnie okres od 1990
            > do dzis,jak przykazales):
            > 1-Kevin Kline(Life as a House)
            > ***Kline jest niezlym aktorem,ale cenie go przede wszystkim za "A Fish called
            > Wanda"(zreszta to film z 1988),ale w tym dziesiecioleciu nie powalil mnie na
            > kolana zadna rola.***

            I juz w tym miejscu zaczalem podejrzewac ,ze jestes kobieta!

            > 2-Gene Hackman(Heartbreakers)
            > ***Dobre role to on mial w Unforgiven

            A w tym miejscu juz bylem w 100% pewien,ze baba mnie wyklad o filmie robi!
            Nie to ,zebysmy od razu inne oczy mieli,ale my czego innego oczekujemy od zycia
            i filmu tez.
            Facet lubi filmy ambitne z wartka akcja,a baba romansidla nazywa kinem ambitnym.
            Popatrz na prezydentow i menadzerow-to sa faceci,a teraz rzuc okiem na
            sekretarki-to nawet meskiego odpowiednika nie ma.
            Kevin Kline od 1990 roku(zalozmy ze to jest ta gruba kreska) zrobil 25 filmow
            i domyslam sie ze tych3 ,ktore mnie sie podobaja i gral w nich glowne role ,to
            Ty nie widzialas.
            A sa to:"Life as a House" "Emperor's Club" "Dave".
            W Dave -1990r gral z "Tyka" czyli Sigourney Weaver i film jest b.dobry mimo 13
            lat.

            Gene Hackman natomiast od 1990 nagral 28 filmow w tym "The Quick& the Dead"
            and "The Mexican" ,ktorych pewno tez nie widzialas.
            BEDE CI ODPOWIADAL NA RATY,BO TWOJA WYPOWIEDZ JEST BARDZO WYCZERPUJACA I
            CIEKAWA.
            Generalnie,masz bardzo europejskie spojrzenie na kino swiatowe,a kino swiatowe
            jest przeciez amerykanskie jak wszyscy wiedza.
            Kino europejskie jest regionalne i poza europe sie nie wybija,tak samo zreszta
            jak kino chinskie poza Chiny sie nie wychyla.

              • maksimum Re: kevin K w rybce zwanej wanda 15.01.04, 16:09
                Gość portalu: marcee napisał(a):

                > ktory to facet???????

                Szczuply,przystojny,ciemnowlosy,okolo 180 cm. z czarujacym usmiechem.

                > ten polglowek ktory mizdrzyl sie do rybki czy ten ktory wac.al majtki jamie
                lee curtis?

                Moja Droga Marcee,jesli facet sie mizdrzy do jakiejs innej niz do Ciebie,to od
                razu polglowek,he?

                > obaj mnie sie wcale niepodobali i to pojeby jakies !

                Fakt faktem,ze Kevin Kline nie jest taki jurny jak ja,ale zeby od razu go
                pojebem nazywac,to drobna przesada!
          • maniaczytania Re: Teraz ja... 15.01.04, 10:31
            Zgadzam sie w calej rozciaglosci z Eowyn. Poza tym mnie tez denerwuje uwazanie,
            ze swiatowe kino to kino amerykanskie i to moze oznacza, ze lepsze? A moze jest
            tak, ze dzieki temu, ze my w Polsce mamy dostep i do kina amerykanskiego i do
            europejskiego (jak rowniez do innych), mamy troche szersze horyzonty i troche
            lepsze mozliwosci porownawcze?
            Co do twojej dziesiatki Eowyn, to zgadzam sie z nia jak najbardziej, to
            naprawde swietni aktorzy, zwlaszcza Kevin Spacey. Nie kojarze tylko Jima
            Broadbenta - w czym gral? No i ja dodalabym jeszcze Viggo Mortensena - gra moze
            malo, ale zapada w pamiec.
            • the_reda Re: Teraz ja... 15.01.04, 12:22
              Wiesz co Maximumie? Ciężko zaczęło się z Tobą rozmawiać. Zacząłeś gadać jak
              szowinista: "Baby to talentu nie mają..." "Tylko umią się wymalować i przyszpanować.."
              Komentować takich zdań nie będę bo tu nawet nie ma co komentować, wnioski nasuwają
              się same.

              Druga rzecz która mnie razi to Twoje uwagi na temat amerykańskiego kina, a dokładnie
              stwierdzenie, że jest ono najlepsze. Największe na pewno, ale najlepsze?
              Zauważ że w ciągu roku w Ameryce powstaje ogromna ilośc filmów, ale ile z nich
              jest tak naprawdę godna obejrzenia? Dla mnie tylko kilka, może nawet mniej.
              Procentowo to tylko niewielki odsetet stanowią filmy ciekawe, a reszta to byle
              co, byle o czymś, byle zarobić.
              Mam wrażenie, że Europa bardziej dba o widza, o jego zadowolenie i nie kieruje
              się wyłącznie zawarością jego portfela.
              A to, że filmy europejskie nie odnoszą spektakularnych sukcesów w Ameryce to
              przede wszystkim zasługa samych Amerykanów, którzy wiadomo, że wolą iśc, dajmy
              dla przykładu "Pearl Harbor" czy "Spider-man" niż na film pana Tykwera, na którym
              trzeba się skupić i pomyśleć.

              A co do filmów z pozostałych części świata to wyobraź sobie, że widziałam film
              z Iranu i naprawdę mi się podobał. Jestem niemal pewna, że był on również wyświetlany
              tam u Ciebie, no ale myśląc jak amerykanin to kto na niego pójdzie skoro tylko
              amerykańskie filmy są najlepsze a reszta jest nic nie warta?


              Jeśli mogę wtrącić, to chciałabym zasugerować, żebyś nie wierzył we wszystko
              co usłyszysz czy przeczytasz, zwłaszcza na temat aktorów/aktorek. Tak jak pisała
              Eowyn wszystko jest przemielone, nastawione na sensację, a ludzie są zgodni
              napisać Bóg wie jakie niestworzone rzeczy za pieniądze.
              A co najważniejsze- zresztą do czego chciałam Cię już dawno przekonać- to to
              że życiorys, życie prywatne aktorów nijak ma się do filmu w którym gra. Są to
              rzeczy które wykorzystuje przemysł filmowy aby przyciągnąć widzów do kina,
              ale nigdy nie jest podstawą jakości gry aktora. Przynajmniej dla mnie.

              I ostatnia kwestia. Skąd Ty bierzesz te historyjki o aktorkach? Już nie pierwszy
              raz słyszę, że spotkałeś tą czy tamtą aktorkę. Sypiesz tymi opowiastaki jak asami
              z rękawa.
              Pytam bo chyba coś cyganisz. Raz piszesz, że widziałeś Penelope dopiero w filmie
              innym razem że z nią rozmawiałeś. Rozbieżności. Kłamstwo wyszło na jaw?

              Pozdrawiam
              • maksimum Re: Teraz ja...ROZNICA MIEDZY POLSKA I UKRAINA? 16.01.04, 01:32
                the_reda napisała:

                > Wiesz co Maximumie? Ciężko zaczęło się z Tobą rozmawiać. Zacząłeś gadać jak
                > szowinista: "Baby to talentu nie mają..." "Tylko umią się wymalować i
                przyszpanować.."
                > Komentować takich zdań nie będę bo tu nawet nie ma co komentować, wnioski
                nasuwają się same.

                Troche rozmumiem Twoje rozczarowanie,ale wlasniedlatego sa dwie oddzielne listy
                dla babek i facetow identycznie tak jak na olimpiadzie kobiety nie staruja
                razem z mezczyznami,tylko konkuruja miedzy soba.

                > Druga rzecz która mnie razi to Twoje uwagi na temat amerykańskiego kina, a
                dokładnie
                > stwierdzenie, że jest ono najlepsze. Największe na pewno, ale najlepsze?
                > Zauważ że w ciągu roku w Ameryce powstaje ogromna ilośc filmów, ale ile z nich
                > jest tak naprawdę godna obejrzenia? Dla mnie tylko kilka, może nawet mniej.

                To sie dokladnie zgadza! Jestem takiego samego zdania,ze filmow bardzo dobrych
                w ciagu roku jest moze 5.
                Zwroc uwage rowniez na to,ze nie jesz codziennie kawioru,a my mowimy poza
                najlepszymi o tych filmach dobrych tez.
                No wiec zalozmy,ze ogladasz tych 5 najlepszych ktore sa amerykanskie a
                nastepnych 30 jest produkcji europejskiej.
                Oczywiscie amerykanskie ogladasz z obowiazku a europejskie z milosci do kina.
                Moze zacznijmy od spraw podstawowych.
                CZY WIDZISZ ROZNICE MIEDZY POLSKA A UKRAINA?
                POD WZGLEDEM KULTUROWYM I KINEMATOGRAFICZNYM?
                Czy wolabas ogladac filmy ukrainskie zamiast polskich?
                To samo dotyczy Ukraincow.Oni ogladaja filmy polskie,ale w wiekszosci swoje
                wlasne,bo sa blizsze ich kulturze i latwiejsze dla nich do zrozumienia!
                Ty preferujesz filmy europejskie,bo zyjesz w EUropie i ta wlasnie kultura jest
                Ci blizsza niz amerykanska.
                Moze i z tego powodu nikt w Polsce nie widzial "Life as a House" ze o "The
                Curve" nie wspomne.

                > Procentowo to tylko niewielki odsetet stanowią filmy ciekawe, a reszta to byle
                > co, byle o czymś, byle zarobić.
                > Mam wrażenie, że Europa bardziej dba o widza, o jego zadowolenie i nie kieruje
                > się wyłącznie zawarością jego portfela.

                EUropa generalnie DBA BARDZIEJ O CZLOWIEKA I DLATEGO SA TAM WYZSZE PODATKI NIZ
                W AMERYCE.

                > A to, że filmy europejskie nie odnoszą spektakularnych sukcesów w Ameryce to
                > przede wszystkim zasługa samych Amerykanów, którzy wiadomo, że wolą iśc, dajmy
                > dla przykładu "Pearl Harbor" czy "Spider-man" niż na film pana Tykwera, na
                >którym trzeba się skupić i pomyśleć.

                A nie pomyslalas,ze to moze byc identyczne jak i wyksztalcenie.
                O wyksztalceniu w EUropie duzo sie mowi,a najlepsi przyjezdzaja na amerykanskie
                uczelnie.
                Trzeba wyslac sonde na Mars,to "Spirit" tak normalnie przesyla zdjecia jak
                powinien,a "Beagle 2" skupia sie i mysli co by tu robic zeby zadzialac.
                A jak przestanie myslec,to tez nie zadziala,bo za malo pomyslano przy jego
                konstruowaniu.

                > A co do filmów z pozostałych części świata to wyobraź sobie, że widziałam film
                > z Iranu i naprawdę mi się podobał. Jestem niemal pewna, że był on również
                wyświetlany
                > tam u Ciebie, no ale myśląc jak amerykanin to kto na niego pójdzie skoro tylko
                > amerykańskie filmy są najlepsze a reszta jest nic nie warta?

                Masz racje.Sama widzisz,ze Ciebie nie trzeba dlugo przekonywac!

                > Jeśli mogę wtrącić, to chciałabym zasugerować, żebyś nie wierzył we wszystko
                > co usłyszysz czy przeczytasz, zwłaszcza na temat aktorów/aktorek. Tak jak
                pisała
                > Eowyn wszystko jest przemielone, nastawione na sensację, a ludzie są zgodni
                > napisać Bóg wie jakie niestworzone rzeczy za pieniądze.
                > A co najważniejsze- zresztą do czego chciałam Cię już dawno przekonać- to to
                > że życiorys, życie prywatne aktorów nijak ma się do filmu w którym gra. Są to
                > rzeczy które wykorzystuje przemysł filmowy aby przyciągnąć widzów do kina,
                > ale nigdy nie jest podstawą jakości gry aktora. Przynajmniej dla mnie.

                Dla mnie czlowiek zawsze przedstawia jedna i ta sama jakosc,obojetnie od tego
                czy jest w pracy,czy w domu czy na wakacjach.
                A MOZE AKTOR TO TAKI CZLOWIEK,KTORY POTRAFI WYDOBYC Z SIEBIE WSZYSTKO CO
                NAJLEPSZE NA PLANIE FILMOWYM,A POZA PLANEM JEST ZWYKLYM ALBO I MNIEJ NIZ
                SREDNIM CZLOWIEKIEM?

                > I ostatnia kwestia. Skąd Ty bierzesz te historyjki o aktorkach? Już nie
                pierwszy
                > raz słyszę, że spotkałeś tą czy tamtą aktorkę. Sypiesz tymi opowiastaki jak
                asami z rękawa.
                > Pytam bo chyba coś cyganisz. Raz piszesz, że widziałeś Penelope dopiero w
                filmie innym razem że z nią rozmawiałeś. Rozbieżności. Kłamstwo wyszło na jaw?

                Pomylily mnie sie nazwiska,to wszystko.
                Ja myslalem,ze spotkalem Penelope Cruz,ale zobaczylem ja w "Vanilla Sky" i
                zdebialem,ze to jest calkiem ktos inny.
                To bylo jakies 7 lat temu,ona przedstawila sie jako aktorka,ktora mieszka i
                wystepuje w Meksyku i jest tam dosc znana.
                Ja oczywiscie zlekcewazylem sytuacje,bo amerykanskich aktorow jest zatrzesienie
                w NYC i nikt sie nimi za bardzo nie przejmuje.
                A ona jakby sie uwziela na mnie ,zebym ja zapamietal i gadala,ze przyjechala do
                Stanow z zamiarem robienia tutaj filmow itd.
                Byla bardzo mila,grzeczna,ladna buzka i od pasa w dol miala troche wiecej
                kilogramow.
                Jak przejrzalem buzki tych aktorek,to zrobilem sprostowanie i to wszystko.
                W NYC jest setki jesli nie tysiace aktorow i aktorek i jesli chodzisz po
                ulicy,do sklepow,do restauracji,do barow,TO NIE SILY ZEBY ICH UNIKNAC.
                Czasami sami wdaja sie w rozmowy i uwierz mi,to sa normalni ludzie i chodza bez
                obstawy.
                Poza tym Amerykanie sa rozmowni i czesto sie zdarza,ze zupelnie obcy ludzie
                rozmawiaja czy pozdrawiaja sie na ulicy.
                Odnosze wrazenie,ze w Polsce kazdy cos od kogos chce,nie ma tej bezinteresownej
                zyczliwosci jaka spotyka sie w Stanach na codzien.


                > Pozdrawiam

                Ja tez serdecznie pozdrawiam.
            • the_reda Re: Teraz ja... J.Broadbent i V.Mortensen 15.01.04, 13:53
              maniaczytania napisała:

              Nie kojarze tylko Jima
              > Broadbenta - w czym gral?

              Zazwyczaj gra role drugoplanowe. Najbardziej znane filmy z jego udziałem
              to "Iris" "Moulin Rouge" "Dziennik Bridget Jones".



              > No i ja dodalabym jeszcze Viggo Mortensena - gra moze malo, ale zapada w pamiec.

              Racja, ale muszę przyznać, że gdyby nie "Władca pierścieni" to nawet bym
              nie skojarzyła, z tym, że widziałam go już wcześciej w poprzednich filmach.
            • maksimum Teraz ja.W DRUGIEJ KLASIE LATA DUZO WIECEJ LUDZI 15.01.04, 16:27
              maniaczytania napisała:

              > Zgadzam sie w calej rozciaglosci z Eowyn. Poza tym mnie tez denerwuje
              uwazanie, ze swiatowe kino to kino amerykanskie i to moze oznacza, ze lepsze?

              Tylko dlatego,ze filmy amerykanskie sa ogladane na calym swiecie,kino
              amerykanskie jest kinem swiatowym.
              Amerykanie nie utrudniaja rozpowszechnienia filmow europejskich poza
              EUropa,lecz wolna konkurencja wypchnela filmy europejskie z rynkow swiatowych.
              Caly XX wiek charakteryzowal sie dominacja amerykanska na swiecie,a Ty dopiero
              teraz zauwazylas,ze kultura amerykanska jest na wyzszym poziomie niz europejska.
              Na calym swiecie wszyscy wiedza,ze kino amerykanskie jest najlepsze,a ci ktorzy
              uwazaja inaczej po prostu nie rozumieja zmian jakie zachodza w kulturze i kinie
              swiatowym.

              > A moze jest
              > tak, ze dzieki temu, ze my w Polsce mamy dostep i do kina amerykanskiego i do
              > europejskiego (jak rowniez do innych), mamy troche szersze horyzonty i troche
              > lepsze mozliwosci porownawcze?

              W tym wypadku ILOSC NIE PRZECHODZI W JAKOSC.
              Dla przykladu,jesli zwiekszysz ilosc studentow,to musisz obnizyc poziom na
              studiach,zeby ci najgorsi mogli sie utrzymac.
              Szersze horyzonty,to nie znaczy lepsze horyzonty,bo mozesz sie obracac caly
              czas w tej samej drugiej kategorii kina.
              Jak latasz pierwsza klasa,to spotykasz innych ludzi niz w drugiej klasie,choc w
              drugiej klasie lata duzo wiecej ludzi.
              Lapiesz temat?

              > Co do twojej dziesiatki Eowyn, to zgadzam sie z nia jak najbardziej, to
              > naprawde swietni aktorzy, zwlaszcza Kevin Spacey. Nie kojarze tylko Jima
              > Broadbenta - w czym gral?

              Nie kojarzysz go,bo on gral role drugoplanowe,tak jak i kino europejskie.

              > No i ja dodalabym jeszcze Viggo Mortensena - gra moze malo, ale zapada w
              pamiec.

              A mnie zapadl w pamieci Palac Kultury i Nauki i nijak go nie moge wyciagnac.

              • maniaczytania Re: Teraz ja.W DRUGIEJ KLASIE LATA DUZO WIECEJ LU 15.01.04, 17:06
                maksimum napisał:

                > Tylko dlatego,ze filmy amerykanskie sa ogladane na calym swiecie,kino
                > amerykanskie jest kinem swiatowym.
                > Amerykanie nie utrudniaja rozpowszechnienia filmow europejskich poza
                > EUropa,lecz wolna konkurencja wypchnela filmy europejskie z rynkow swiatowych.
                > Caly XX wiek charakteryzowal sie dominacja amerykanska na swiecie,a Ty
                dopiero
                > teraz zauwazylas,ze kultura amerykanska jest na wyzszym poziomie niz
                europejska
                > .
                > Na calym swiecie wszyscy wiedza,ze kino amerykanskie jest najlepsze,a ci
                ktorzy
                >
                > uwazaja inaczej po prostu nie rozumieja zmian jakie zachodza w kulturze i
                kinie
                >
                > swiatowym.
                >


                Nie chcialabym tu wciagac sie w dyskusje o wyzszosci Ameryki nad Europa, ale
                chcialabym zwrocic uwage, ze :
                1. kultura europejska jest o setki lat starsza od amerykanskiej, ktora rozwija
                sie dopiero w tym wieku wlasciwie, a i to tylko dzieki
                2. europejczykom, ktorzy do Ameryki emigrowali
                Przeciez tak naprawde rodowici Amerykanie to nawet chyba filmow nie kreca.
                Zeby cos porownywac, np. filmy amerykanskie i europejskie, trzeba ich duzo
                obejrzec, nie wierze, ze jesli nawet ogladales jakies filmy europejskie to
                zaden ci sie nie podobal. Filmy amerykanskie moze i sa popularne, bo wiekszosc
                z nich nie wymaga w ogole zadnego wysilku intelektualnego od widza, dlatego
                trafiaja do mas. Bardziej wyrafinowany widz szuka czegos innego niz prostej
                rozrywki, chociazby ciekawej historii.
                • maksimum Re: Teraz ja.W DRUGIEJ KLASIE LATA DUZO WIECEJ LU 16.01.04, 01:47
                  maniaczytania napisała:

                  > Nie chcialabym tu wciagac sie w dyskusje o wyzszosci Ameryki nad Europa, ale
                  > chcialabym zwrocic uwage, ze :
                  > 1. kultura europejska jest o setki lat starsza od amerykanskiej, ktora
                  rozwija
                  > sie dopiero w tym wieku wlasciwie, a i to tylko dzieki
                  > 2. europejczykom, ktorzy do Ameryki emigrowali

                  Moznaby tez zauwazyc ze kultura egipska jest starsza od europejskiej i o niczym
                  to nie swiadczy.
                  Kultura chinska jest rowniez starsza od europejskiej i zadnych wnioskow na
                  dzisiaj na tej podstawie nie da sie wyciagnac.

                  > Przeciez tak naprawde rodowici Amerykanie to nawet chyba filmow nie kreca.
                  > Zeby cos porownywac, np. filmy amerykanskie i europejskie, trzeba ich duzo
                  > obejrzec, nie wierze, ze jesli nawet ogladales jakies filmy europejskie to
                  > zaden ci sie nie podobal. Filmy amerykanskie moze i sa popularne, bo
                  wiekszosc
                  > z nich nie wymaga w ogole zadnego wysilku intelektualnego od widza, dlatego
                  > trafiaja do mas. Bardziej wyrafinowany widz szuka czegos innego niz prostej
                  > rozrywki, chociazby ciekawej historii.

                  Moze najpierw przekonaj sam siebie jak to wyzsza kultura amerykanska robi
                  prosciutkie filmy,a nizsza kultura europejska robi wyrafinowane filmy.
                  Bo Amerykanie sa prosci dlatego lepiej zyja od wyrafinowanych Europejczykow.
                  Dazmy wszyscy do prostoty i bedziemy bogatsi.
                  A moze Ty musisz sie wysilac przy europejskich,a przy amerykanskich zalapujesz
                  tylko pierwsza warstwe?
                  Bo wiesz ze dobre filmy sa nie tylko wielowatkowe ale i wielowarstwowe,tak ze
                  kazdy znajdzie dla siebie odpowiadajacy mu poziom w filmie.
          • Gość: łysy Re: A GDZIE JACK NICHOLSON ???????????.. IP: *.crowley.pl 18.01.04, 19:15
            W Twojej 10 jest dużo bardzo aktorów - spacey, malkovitch,norton ale gdzie
            podziałes J. Nicholsona ( nr.1 od 30 lat - nawet "Batmana" moge odlądać dzięki
            niemu). PO jacku długo, długo nic , a potem powinien byc al pacino, johny
            depp ,robbie de niro, jean reno (choćby tylko za leona i gosci gości).BŁAD ?
            ZAPOMNIENIE? NIECHĘĆ? NIEWYBACZALNE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • maksimum Re: malkovitch john jest boski ! NA EUROPE 16.01.04, 02:46
            Gość portalu: marcee napisał(a):

            > pamietam go jak gral vicehrabiego Valmont
            > szkoda ze nie pamietam wiecej flmow z nim albo on tak malo gra, kiedys Luiza
            w Ogrodzie mnie dala liste filmow z nim do obejrzenia ale ja gdzies zgubilam,
            > zreszta to strata zcasu te filmy ale on jest obledny uwazam, choc ma w sobie
            > cos teatralnego ale mnie to pasi

            A to "pasi" to mialo byc pasie czy piesci czy plasa czy ptasi?
            ------------us.imdb.com/name/nm0000518/
            Tu masz jego wszystkie filmy,bo ten sztywniak wygladajacy jak Lenin w Stanach
            nie idzie,dlatego w EUropie sporo kreci.


    • siewasi Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 14.01.04, 17:40
      a moja tak:
      Moja lista wyglada tak:
      1-Anthony Hopkins
      2-Jack Nickolson
      3-Mel Gibson
      4-Tom Hanks
      5-John Travolta(Phenomenon)
      6-Nicolas Cage
      7-Mel Gibson
      8-George Clooney
      9-Brad Pitt
      10-Bruse Willis
      11-Tom Hanks
      12-Orlando Bloom
      13-Keanu Reeves
      14-Ben Affleck
      15-Robert De Niro
      16-Jerzy Stuhr
      17-Tom Cruise
      18-Jerzy Englert
      19-Tom Cruise
      20-....

      • maksimum EOWYN:NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA 16.01.04, 02:38
        A tutaj moja(EOWYN) dziesiatka najlepszych aktorow ostatniego dziesieciolecia:

        1.Kevin Spacey (LA Confidential-dobry,American Beauty-taki sobie)
        2.Daniel Day-Lewis(7filmow od 1990,role 2go planowe)Gangs of NY-dobry
        3.Ewan McGregor(36,Moulin Rouge,Star-Wars)
        4.John Malkovich(40,role 2go planowe,3 filmy we Francji)
        5.Sean Penn(20,Dead Man Walking)I hate that bastard.
        6.Edward Norton(role 2go planowe)Typowy maly cwaniak
        7.Jim Broadbent(40,role drugoplanowe)
        8.Gary Oldman(30,"Nobody's Baby" role 2-planowe
        9.Tim Roth(38,rle 2go planowe)
        10.Samuel L. Jackson(71 filmow od 1990r role 2go planowe)

        Pozdrawiam i czekam na polemike!

        No wiec Twoj
        1- Kevin Spacey mial 2 dobre filmy i to by bylo na tyle.OSTATNIO NIC SPECJALNEGO
        2-Daniel Day-Lewis(7 filmow od 1990 i TYLKO jeden dobry "Gangs of NY")
        W Gangach on powinien byc lepszy do DiCaprio,bo Daniel gral herszta bandy
        a Leo 16 letniego malolata ktory dopiero wcinal sie w biznes.
        Gdyby Daniel mial 25 filmow i z 5 rol wiodacych,to moznaby mowic o nim jako
        o aktorze z pierwszej 20stki.
        3-Ewan McGregor(36,Moulin Rouge,Star-Wars)Normalny czlowiek,zona,2 dzieci,ladny
        glos ,ale M-R byl jego pierwszym dobrym filmem dla doroslych,bo S-W jest dla
        dzieci.
        4-John Malkovich-glos ma specyficzny,taki pseudointelektualista,KTORY KRECI W
        EUROPIE,BO W STANACH NIE MA WZIECIA,co moze wg was oznaczac,ze na jego filmach
        trzeba myslec.
        6-Edward Norton-role 2-planowe,typowy maly cwaniak,czyli charakter ulubiony w
        Polsce.DUZYCH CWANIAKOW,TO GRYWA JOHN LITHGOW!
    • lovelly do Maksimum 16.01.04, 13:18
      jestem głęboko poruszona.
      Al Pacino jest boski! uwielbiam go za wszytsko ten głos, to spokjrzenie, tworzy
      niepowtażalne kreacje... "Życie Carlita" oglądałam kilka razy czy tacy
      mężczyźni istnieją w realnym świecie...?
      a "gorączka" "zapach kobiety" "bezsennosc"?
      i co z nami będzie? :(
      • maksimum Re: do Maksimum 16.01.04, 16:45
        lovelly napisała:

        > jestem głęboko poruszona.
        > Al Pacino jest boski! uwielbiam go za wszytsko ten głos, to spokjrzenie,
        tworzy niepowtażalne kreacje... "Życie Carlita" oglądałam kilka razy czy tacy
        > mężczyźni istnieją w realnym świecie...?
        > a "gorączka" "zapach kobiety" "bezsennosc"?

        Ja jakos dziwnie od dziewczyna zawsze mleko czuje i tak mi sie robi swojsko i
        przytulnie.

        > i co z nami będzie? :(

        Jestes mnie potrzebna i to na gwalt!
        Nawet sobie nie wyobrazasz jaka wredna zima nas tu dopadla.
        -17C przy porywajacym wilgotnym wietrze,to jest gorsze niz kostnica.
        Klade sie spac,zimno wokol i snieg za oknami.
        Ostatniej nocy corka zmarzla i przyszla do mnie.
        • lovelly Re: do Maksimum 16.01.04, 20:12
          maksimum napisał:

          > lovelly napisała:
          >
          > > jestem głęboko poruszona.
          > > Al Pacino jest boski! uwielbiam go za wszytsko ten głos, to spokjrzenie,
          > tworzy niepowtażalne kreacje... "Życie Carlita" oglądałam kilka razy czy tacy
          > > mężczyźni istnieją w realnym świecie...?
          > > a "gorączka" "zapach kobiety" "bezsennosc"?
          >
          > Ja jakos dziwnie od dziewczyna zawsze mleko czuje i tak mi sie robi swojsko i
          > przytulnie.
          + mleka nie pije i nie lubię, wiec jest to raczej skojarzenie z dzieciństwa, z
          drugiej strony cieszy mnie, że wytwarzam błogostan
          >
          > > i co z nami będzie? :(
          >
          > Jestes mnie potrzebna i to na gwalt!
          > Nawet sobie nie wyobrazasz jaka wredna zima nas tu dopadla.
          > -17C przy porywajacym wilgotnym wietrze,to jest gorsze niz kostnica.
          > Klade sie spac,zimno wokol i snieg za oknami.
          > Ostatniej nocy corka zmarzla i przyszla do mnie.
          + a ja mam takie zimne stopki:(
          • maksimum Re: do Maksimum 16.01.04, 20:19
            lovelly napisała:

            > maksimum napisał:
            >
            > > lovelly napisała:
            > >
            > > > jestem głęboko poruszona.
            > > > Al Pacino jest boski! uwielbiam go za wszytsko ten głos, to spokjrzen
            > ie,
            > > tworzy niepowtażalne kreacje... "Życie Carlita" oglądałam kilka razy czy t
            > acy
            > > > mężczyźni istnieją w realnym świecie...?
            > > > a "gorączka" "zapach kobiety" "bezsennosc"?
            > >
            > > Ja jakos dziwnie od dziewczyna zawsze mleko czuje i tak mi sie robi swojsk
            > o i
            > > przytulnie.
            > + mleka nie pije i nie lubię, wiec jest to raczej skojarzenie z dzieciństwa,
            z drugiej strony cieszy mnie, że wytwarzam błogostan

            To wlasnie chodzi o to uczucie ciepla i opiekunczosci,zeby sie wtulic w cieple
            cyce,bo ja tez pije tylko mleko sojowe.

            > > > i co z nami będzie? :(
            > >
            > > Jestes mnie potrzebna i to na gwalt!
            > > Nawet sobie nie wyobrazasz jaka wredna zima nas tu dopadla.
            > > -17C przy porywajacym wilgotnym wietrze,to jest gorsze niz kostnica.
            > > Klade sie spac,zimno wokol i snieg za oknami.
            > > Ostatniej nocy corka zmarzla i przyszla do mnie.
            > + a ja mam takie zimne stopki:(

            To ponoc zdrowe,tak jak u psa nosek,a jak bedzie trzeba to je ogrzejemy.
        • Gość: łysy Re: NAJLEPSZA 10 AKTOROW OSTATNIEGO 10-CIO LECIA IP: *.crowley.pl 24.01.04, 02:26
          Nie jestem fetyszystą-wąchaczem i niekoniecznie wachanie majtek Szanownej
          Marcee mnie podnieca!Widziałem wiele filmów K.Klina ale tych wymienionych
          niestety nie.Podtrzymuję swoją opinię o jednorazowej eksplozji jego talentu! To
          niezły aktor ale miał tyle wpadek repertuarowych,że szkoda gadac."Lemur zwany
          rollo"(nędzne popłuczyny po "A fish called Wanda"),"Błękitne fiołki"(dobra
          Sissy Spacek),"Francuski pocałunek"(słabe),"Babka z zakalcem-
          Soapdisch?"(słabe),"Dave"(średnie, cały film cieniutki-mydlana opera),"Przodem
          do tyłu"(nędzne),"Wild wild west"(TRAGEDIA)-te pamiętam.TO WEDŁUG CIEBIE BYŁY
          WYBITNE ROLE!!!!!!!!!!!!!! Jestem w szoku! U JACKA NICHOLSONA takich nie
          znajdziesz!!! Moich ulubionych aktorów juz gdzieś wymieniałem ale nie wiem
          gdzie. NR.1-wiadomo!,potem długo,długo nic.Następnie w dowolnej kolejności-Al
          Pacino,Johny Depp,Robert DeNiro,Anthony Hopkins,Ethan Hawke,Woody Allen,Dennis
          Hopper,Morgan Freeman,Gabriel Byrne,Tom Hanks,Marlon Brando- wielu dobrych na
          pewno opuściłem ale tak to jest z rankingami.
        • maksimum Re: tak Lysy, 19.01.04, 01:40
          Gość portalu: marcee napisał(a):

          > zwlaszcza wybitnie wachal majtki Jamie Lee Curtis a na dodatek caly zcas
          > wykonywal dziwzcne miny i gesty, widziales zeby sie ktos normalny tak
          > zachowywal, no chyba ze blokersi po piwie

          Wyglada na to,ze on tylko ten jeden film ogladal.
          A czy ty nie masz obsesji z tym wachaniem majtek,a moze i lysy by chcial twoje
          powachac?
          • eowyn Wracam na forum! 19.01.04, 19:23
            OK,wracam na forum, wybaczcie opoznienie spowodowane sesja...
            Drogi Maximusie, zaczne od skomentowania Twoich odpowiedzi:

            ***I juz w tym miejscu zaczalem podejrzewac ,ze jestes kobieta!***
            -Bardzo Cie prosze o nie wchodzenie na takie tematy,dyskusja bowiem dotyczy
            dziesiatki najlepszych aktorow ostatniej dekady(a tak mi sie przynajmniej
            wydaje).
            Wobec tego taka uwaga jest nie na miejscu i nie ma zadnego zwiazku. Jesli
            uwazasz rodzaj kobiecy za niegodny podjecia dyskusji z Toba zaznaczaj to w
            pierwszym poscie, oszczedzisz nam wtedy rozczarowan.

            ***A w tym miejscu juz bylem w 100% pewien,ze baba mnie wyklad o filmie robi!***
            -To samo tyczy sie okreslenia "baba". Uraganie mi nie sprawia, ze rosniesz w
            oczach gosci tego forum.
            ***Nie to ,zebysmy od razu inne oczy mieli,ale my czego innego oczekujemy od
            zycia
            i filmu tez.***
            -Oczywiscie,ze oczekujemy czego innego od zycia i od filmu i wlasnie dlatego
            dyskutujemy na temat FILMU.
            ***Facet lubi filmy ambitne z wartka akcja,a baba romansidla nazywa kinem
            ambitnym.***
            -Hm,z tego co pamietam,stwierdziles,ze lubisz "Pearl Harbor" i "Heartbreakers".
            W pierwszym wartkiej akcji nie ma,bo film ma dluzyzny wyjatkowe i smialo mozna
            go nazwac romansidlem, tak samo zreszta jak drugi wspomniany przez Ciebie film.
            Jesli stwierdzenie,iz "baba romansidla nazywa kinem ambitnym" ma sie tyczyc
            mnie, prosze wskaz,ktore z wymienionym przeze mnie w pierwszym poscie filmow
            zasluguja na miano romansidla.
            ***Popatrz na prezydentow i menadzerow-to sa faceci,a teraz rzuc okiem na
            sekretarki-to nawet meskiego odpowiednika nie ma.***
            -Do wiekszosci prezydentow i menadzerow zywie odraze,poniewaz Ci pierwsi za
            bardzo sa przywiazani do swego urzedu i nie robia nic konstruktywnego dla
            spoleczenstwa, a Ci drudzy mysla tylko o pieniadzach-ale oni akurat maja do
            tego prawo,bo nie sa politykami wybieranymi przez ludzi.
            ***Kevin Kline od 1990 roku(zalozmy ze to jest ta gruba kreska) zrobil 25 filmow
            i domyslam sie ze tych3 ,ktore mnie sie podobaja i gral w nich glowne role ,to
            Ty nie widzialas.
            A sa to:"Life as a House" "Emperor's Club" "Dave".***
            -Zapewniam Cie,ze widzialam "Dave",dwoch pozostalych rzeczywiscie nie
            widzialam,ale ryzykowne z Twej strony jest zakladac,ze nie widzialam jakichs
            filmow.Proponuje zwyczajnie zapytac. Powtarzam, Kevin Kline jest dobrym
            aktorem, ale jego warsztat nie rzuca mnie na kolana, nie sprawia,ze siedze
            przez caly film zafascynowana i przyklejona do ekranu. To moze kwestia
            gustu,po prostu na mnie Kevin Kline tak nie dziala.
            ***Gene Hackman natomiast od 1990 nagral 28 filmow w tym "The Quick& the
            Dead"and "The Mexican" ,ktorych pewno tez nie widzialas.***
            -Jak wyzej-nie zakladaj,ze nie widzialam jakichs filmow.Widzialam "Szybkich i
            martwych" oraz "The Mexican", przecietne(szczegolnie ten drugi),Hackman dobry,
            bo to dobry aktor i scenarzysta nie wlozy; mu w usta zadnych kretynskich
            kwestii.
            Do Kline'a i Hackmana z Twojej listy akurat przyczepilam sie najmniej,wiec
            proponuje bys odpowiedzial na moje "zarzuty" dotyczace reszty tej "plejady".
            ***Generalnie,masz bardzo europejskie spojrzenie na kino swiatowe,a kino
            swiatowe
            jest przeciez amerykanskie jak wszyscy wiedza.***
            -Pierwsza czesc odpowiedzi to dla mnie komplement,niezamierzony z pewnoscia.
            Druga czesc wypowiedzi to nieprawda,ale proponuje,bys zalozyl na ten temat
            osobny watek,bo tutaj ja wole sie skupic jednak na tych aktorach.Zreszta
            okreslenie "jak wszyscy wiedza" to nic dobrego nie znaczy,poniewaz wiekszosc
            ludzi nie dysponuje fachowa wiedza na temat kina.
            ***Kino europejskie jest regionalne i poza europe sie nie wybija,tak samo
            zreszta
            jak kino chinskie poza Chiny sie nie wychyla.***
            -Hm,to ciekawe,doprawdy.Europa to w istocie maly region... Ale chyba jednak
            filmy europejskie jakos sie powoli do USA przebijaja mimo polityki
            amerykanskich wytworni,ktora wcale temu nie sprzyja ani nie pomaga,sprowadzajac
            niewiele europejskich filmow do Stanow i w niewielu kopiach. Robia tak
            oczywiscie, poniewaz chca,by ich-amerykanskie-filmy zarobily najwiecej
            pieniedzy. Wiec to jest powod dla ktorego w USA jest niewiele europejskich
            filmow, nie chodzi o to,ze kino europejskie jest gorsze.
            -Dla Twej wiadomosci kino chinskie sie wychyla poza Chiny i dociera nawet do
            Stanow!Przypomnij sobie sukces(takze w USA-Oscary i nominacje do tych
            nagrod) "Przyczajonego tygrysa,ukrytego smoka" i "Hero".
            ***Troche rozmumiem Twoje rozczarowanie,ale wlasniedlatego sa dwie oddzielne
            listy dla babek i facetow identycznie tak jak na olimpiadzie kobiety nie
            staruja
            razem z mezczyznami,tylko konkuruja miedzy soba.***
            -Dzieje sie tak ze wzgledu na odmienna budowe fizyczna obydwu plci. Zapewniam
            Cie,ze intelektualnie kobiety smialo moga konkurowac i konkuruja z mezczyznami.
            Ale to znow nie nalezy do tego watku,wiec BARDZO PROSZE,bys nie przemycal w tym
            watku swoich szowinistycznych przekonan.
            ***Dla mnie czlowiek zawsze przedstawia jedna i ta sama jakosc,obojetnie od
            tego
            czy jest w pracy,czy w domu czy na wakacjach.
            A MOZE AKTOR TO TAKI CZLOWIEK,KTORY POTRAFI WYDOBYC Z SIEBIE WSZYSTKO CO
            NAJLEPSZE NA PLANIE FILMOWYM,A POZA PLANEM JEST ZWYKLYM ALBO I MNIEJ NIZ
            SREDNIM CZLOWIEKIEM?***
            -No i niech ten aktor pozostanie najpodlejsza swinia w rzeczywistosci,ale niech
            dobrze gra!Rozmawiajmy jednak o grze aktorskiej a nie o plotkach dotyczacych
            ich zycia prywatnego
            ***Na calym swiecie wszyscy wiedza,ze kino amerykanskie jest najlepsze,a ci
            ktorzy
            uwazaja inaczej po prostu nie rozumieja zmian jakie zachodza w kulturze i kinie
            swiatowym.***
            -A moze Ci,ktorzy uwazaja inaczej,zachowali jakas niezaleznosc i oceniaja film
            wedle tego co w nim takiego interesujacego jest,a nie wedle informacji z
            jakiego kraju on pochodzi?Ja wcale nie twierdze,ze amerykanskie filmy sa gorsze
            od europejskich czy odwrotnie.To tak,jakbys chcial udowodnic wyzszosc jakiegos
            narodu nad innym. Umowmy sie po prostu,ze sa swietne filmy
            amerykanskie,europejskie,iranskie,chinskie,brazylijskie czy australijskie.
            ***W tym wypadku ILOSC NIE PRZECHODZI W JAKOSC.
            Dla przykladu,jesli zwiekszysz ilosc studentow,to musisz obnizyc poziom na
            studiach,zeby ci najgorsi mogli sie utrzymac.***
            -Z tego co wiem,w Polsce nie obniza sie z tego powodu poziomu,bo nikomu z
            kierownictwa nie zalezy na tym,by slabi studenci sie utrzymali na studiach.
            Wiec to raczej kiepski przyklad.
            ***Szersze horyzonty,to nie znaczy lepsze horyzonty,bo mozesz sie obracac caly
            czas w tej samej drugiej kategorii kina.***
            -Wlasnie jak masz szersze horyzonty to ogladasz filmy z roznych krajow,roznych
            gatunkow,rezyserow itd. Wiec wlasnie wtedy nie obracasz sie w tej samej,jak ja
            nazywasz,drugiej kategorii kina
            ***Jak latasz pierwsza klasa,to spotykasz innych ludzi niz w drugiej
            klasie,choc w
            drugiej klasie lata duzo wiecej ludzi.
            Lapiesz temat?***
            -Wybacz,ale musisz sie podszkolic nieco jesli chodzi o porownania czy metafory.
            Jesli chodzi o pierwsza czy druga klase w samolocie,to jasne,ze ludzie nimi
            latajacy zajmuja inne stanowiska,ale czesto sie to nie przeklada na ich
            zdolnosci czy wlasciwosci intelektualne.Jak dla mnie,to zupelnie nietrafione
            porownanie.
            ***Moznaby tez zauwazyc ze kultura egipska jest starsza od europejskiej i o
            niczym
            to nie swiadczy.
            Kultura chinska jest rowniez starsza od europejskiej i zadnych wnioskow na
            dzisiaj na tej podstawie nie da sie wyciagnac.***
            -O niczym to nie swiadczy?Drogi interlokutorze,swiadczy to o tym,ze Ci
            Egipcjanie i Chinczycy byli na tyle sprytni,ze doszli do wielu rzeczy wczesniej
            niz Europejczycy,nie mowiac juz o Amerykanach(mowie o pierwotnych mieszkancach
            Ameryki,bo kto teraz mieszka w Ameryce?Europejczycy...No i Meksykanie:))
            ***Bo Amerykanie sa prosci dlatego lepiej zyja od wyrafinowanych Europejczykow.
            Dazmy wszyscy do prostoty i bedziemy bogatsi.***
            -To sa najpiekniejsze slowa,jakie tu wypowiedziales.Zgadzam sie z Toba w
            • eowyn c.d. 19.01.04, 19:28
              100%,ale najpierw zaznaczmy o jaka prostote nam chodzi. Mnie chodzi o prostote,
              o ktorej mowi jeden z ukochanych pisarzy Ameryki - Henry David Thoreau w swoim
              dziele "Walden". Wiec w przelozeniu na film nie chodzi mi o PROSTACTWO zawarte
              w filmach takich jak "American Pie","XXX" "But Manitou"(produkcji
              niemieckiej,nie podaje tylko amerykanskich przykladow,bo oczywiscie ta miernota
              nie pochodzi wylacznie ze Stanow), "E=mc2","Jak to sie robi z
              dziewczynami"(obydwa polskie)...... (zostawiam wielokropek,bo dlugo by mozna
              ciagnac ta liste),ale o PROSTOTE taka jaka znajduje w "Straight story", "Etre
              et avoir","Pokoj syna","Bloody sunday", "About a boy","Punch-Drunk
              Love","Nirgendwo in Afrika","Secrets&Lies","Roman holiday".
              *** Tu masz jego wszystkie filmy,bo ten sztywniak wygladajacy jak Lenin w
              Stanach
              nie idzie,dlatego w EUropie sporo kreci.***
              -To mile,ze cenisz az tak serwis imdb.com,ze powtarzasz nam co chwile user
              comments,ale akurat to stwierdzenie dotyczace jego podobienstwa do Lenina
              wynika tylko z tego zdjecia,wiec jest to raczej zlosliwosc.No tak,a to,ze kreci
              w Europie to wg Ciebie nic dobrego.Coz...
              ***A tutaj moja(EOWYN) dziesiatka najlepszych aktorow ostatniego
              dziesieciolecia:
              1.Kevin Spacey (LA Confidential-dobry,American Beauty-taki sobie)
              2.Daniel Day-Lewis(7filmow od 1990,role 2go planowe)Gangs of NY-dobry
              3.Ewan McGregor(36,Moulin Rouge,Star-Wars)
              4.John Malkovich(40,role 2go planowe,3 filmy we Francji)
              ***5.Sean Penn(20,Dead Man Walking)I hate that bastard.***
              -OK,swojej wypowiedzi o Pennie nie rozwijasz,wiec rozumiem,ze I hate that
              bastard ma wystarczyc.Nie wiem dlaczego bastard,ale gra swietnie w "State of
              Grace", "Carlito's Way","Sweet and Lowdown", "I Am Sam" i ostatnio w "Mystic
              River"
              6.Edward Norton(role 2go planowe)Typowy maly cwaniak
              ***7.Jim Broadbent(40,role drugoplanowe)***
              -Tu tez nic nie piszesz,coz z tego ze role drugoplanowe jesli genialne?Oto
              wyliczanka: Life Is Sweet,Little Voice,Topsy-Turvy,Moulin Rouge,Iris no i Gangs
              of NY.
              ***8.Gary Oldman(30,"Nobody's Baby" role 2-planowe***
              -Jak wyzej-co z tego ze 2go planowe?Znow wyliczam jego zwietne role w minionej
              dekadzie-Rosencrantz and Guildenstern Are Dead, JFK, Dracula, True Romance,
              Romeo Is Bleeding, Léon, Immortal Beloved, Murder in the First a teraz czekam
              na Syriusza Blacka w trzeciej czesci Harryego Pottera,to moze byc ciekawe.
              ***9.Tim Roth(38,rle 2go planowe)***
              -Ogranicze sie znow do wylicznia rol:Rosencrantz and Guildenstern Are Dead,
              Reservoir Dogs, Pulp Fiction, Rob Roy, Four Rooms, Deceiver czy The Legend of
              1900.
              ***10.Samuel L. Jackson(71 filmow od 1990r role 2go planowe)***
              -A oto filmy,za ktore jest w mojej dziesiatce-Pulp Fiction, Sydney(szkoda,ze
              tak niewiele osob widzialo ten film,bardzo go polecam,w Polsce jest na wideo
              pod tytulem "Ryzykant",na ekrany kin nie wszedl niestety), Jackie Brown, The
              Negotiator, Le Violon rouge i ostatnio byl nawet nawet w S.W.A.T.

              No wiec Twoj
              1- Kevin Spacey mial 2 dobre filmy i to by bylo na tyle.OSTATNIO NIC
              SPECJALNEGO***
              -Milo z twojej strony,ze laskawym okiem spogladasz na LA Confidential i na
              American Beauty, ale przyjrzyj sie jeszcze raz,GENIALNYM,wg mnie rolom Spacey'a
              w The Usual Suspects,Seven(choc to niewielka rola Kevin tam blyszczy!),The
              Negotiator, Ordinary Decent Criminal,The Shipping News i ostatnio The Life of
              David Gale(film genialny nie jest,ale nie przeszkadza to wcale temu,by zauwazyc
              dobra role Spaceya)
              Piszesz,ze ostatnio nic specjalnego-czemu ostatnio?Rozmawiamy o minionej
              DEKADZIE,nieprawdaz?
              ***2-Daniel Day-Lewis(7 filmow od 1990 i TYLKO jeden dobry "Gangs of NY")
              W Gangach on powinien byc lepszy do DiCaprio,bo Daniel gral herszta bandy
              a Leo 16 letniego malolata ktory dopiero wcinal sie w biznes.
              Gdyby Daniel mial 25 filmow i z 5 rol wiodacych,to moznaby mowic o nim jako
              o aktorze z pierwszej 20stki.***
              -widzisz,czasem nie trzeba zagrac w 25 filmach,by byc swietnym aktorem. Dla
              mnie kazda rola Day-Lewisa jest swietna,w "Gangach" jest swietny,ale uwazam,ze
              lepszy jest w "In the Name of the Father" albo w "The Boxer".Nie
              wspominam "Mojej lewej stopy",bo to rok 1989.
              ***3-Ewan McGregor(36,Moulin Rouge,Star-Wars)Normalny czlowiek,zona,2
              dzieci,ladny glos ,ale M-R byl jego pierwszym dobrym filmem dla doroslych,bo S-
              W jest dla dzieci.***
              -Dobra,z trudem sie hamuje,by nie powiedziec niczego o twej
              definicji "normalnego czlowieka".Powiadasz,ze Moulin Rouge byl jego PIERWSZYM
              DOBRYM FILMEM DLA DOROSLYCH.Ciekawe... A co powiesz wobec tego o Shallow
              Grave,Trainspotting,The Pillow Book,Brassed Off albo Little Voice?
              Wg. mnie Star Wars nie jest tylko dle dzieci,co potwierdzi chyba wielu
              forumowiczow,ale tu znow odbiegamy od tematu.Zreszta jakie to ma znaczenie,czy
              film jest dla dzieci czy dla doroslych?Dobra rola pozostaje dobra rola.A
              wracajac do McGregora polecam "Young Adam"-mocna rola.
              ***4-John Malkovich-glos ma specyficzny,taki pseudointelektualista,KTORY KRECI
              W EUROPIE,BO W STANACH NIE MA WZIECIA,co moze wg was oznaczac,ze na jego
              filmach trzeba myslec.***
              -Glos ma swietny,to sie zalicza do jego plusow akurat.A czemu pseudo?Ja
              zasadniczo na filmach lubie myslec,czasem oczywiscie zdarza sie,ze chce isc sie
              odmozdzyc do kina,ale zawsze mam raczej "kaca fimowego" jak wyjde z jakiegos
              knota z kina,na ktory wybralam sie z mniejsza lub wieksza swiaomoscia jego
              beznadziejnosci.I przedkladam inteligente komedie nad perelki,w ktorych mozemy
              podziwiac Adama Sandlera,Eddiego Murphy'ego tudziez Jima Carreya.
              ***6-Edward Norton-role 2-planowe,typowy maly cwaniak,czyli charakter ulubiony
              w
              Polsce.DUZYCH CWANIAKOW,TO GRYWA JOHN LITHGOW!***
              -Chyba chodzi Ci o role Nortona w "The Score".Ja go wrzucilam do mojej
              dziesiatki za swietny debiut w "Primal Fear" i role w "American History
              X","Fight Club" i " 25th Hour",a te trzy ostatnie role to zdecydowanie role
              pierwszoplanowe...

              -No tak,stwierdzam,ze za bardzo jestes przywiazany do liczb-ilosc filmow,w
              ktorych aktor zagral nie a zadnego znaczenia.

              ***On sie nie splamil tak jak J.Malkovich zeby jezdzic do EUropy w poszukiwaniu
              pracy,bo w Stanach nie moze znalezc.***
              -No tak,lepiej zostac w Stanach i grac w szmirach produkowanych na rynek
              wideo,prawda?Po tej wypowiedzi jest chyba juz jasne,ze zywisz wrecz odraze do
              europejskiego kina.Chyba nie mozesz wiec obiektywnie oceniac europejskiej
              kinematografii... Ja nie mam uprzedzen do zadnej kinematografii.
              -Wiem,ze moj pierwszy post jest bardzo dlugi,ale moze odpowiesz na cala moja
              ocene Twojej pierwszej dwudziestki i na to co napisalam ponizej.

              Pozdrawiam z zasypanej sniegiem Polski!
            • maksimum Re: Wracam na forum! PRZEPRASZAM 20.01.04, 03:05
              eowyn napisała:

              ) ***I juz w tym miejscu zaczalem podejrzewac ,ze jestes kobieta!***
              ) -Bardzo Cie prosze o nie wchodzenie na takie tematy,dyskusja bowiem dotyczy
              ) dziesiatki najlepszych aktorow ostatniej dekady(a tak mi sie przynajmniej
              ) wydaje).
              ) Wobec tego taka uwaga jest nie na miejscu i nie ma zadnego zwiazku. Jesli
              ) uwazasz rodzaj kobiecy za niegodny podjecia dyskusji z Toba zaznaczaj to w
              ) pierwszym poscie, oszczedzisz nam wtedy rozczarowan.

              Nie o to chodzi.Sa filmy produkowane specjalnie dla kobiet jak Unforgiven czy
              Hours i one nie przypadaja do gustow meskich.
              A sa filmy takie jak "Swordfish" za ktorymi nie przepadaja kobiety.

              ) ***A w tym miejscu juz bylem w 100% pewien,ze baba mnie wyklad o filmie robi!
              **
              ) -To samo tyczy sie okreslenia "baba". Uraganie mi nie sprawia, ze rosniesz w
              ) oczach gosci tego forum.

              Wiem,wiem,juz zdazylem obrazic lovelly,the_reda i Ciebie i czas chyba na
              przeprosiny.

              ) ***Nie to ,zebysmy od razu inne oczy mieli,ale my czego innego oczekujemy od
              ) zycia i filmu tez.***
              ) -Oczywiscie,ze oczekujemy czego innego od zycia i od filmu i wlasnie dlatego
              ) dyskutujemy na temat FILMU.
              ) ***Facet lubi filmy ambitne z wartka akcja,a baba romansidla nazywa kinem
              ) ambitnym.***
              ) -Hm,z tego co pamietam,stwierdziles,ze lubisz "Pearl Harbor"
              i "Heartbreakers".
              )
              ) W pierwszym wartkiej akcji nie ma,bo film ma dluzyzny wyjatkowe i smialo
              mozna go nazwac romansidlem, tak samo zreszta jak drugi wspomniany przez Ciebie
              )film.

              Film ma odzwierciedlac zycie i nic dziwnego ze w tragedie jak i komedie sa
              wplecione watki milosne.A gdzie Ty widzialas dluzyzny w Pearl Harbor ?

              ) Jesli stwierdzenie,iz "baba romansidla nazywa kinem ambitnym" ma sie tyczyc
              ) mnie, prosze wskaz,ktore z wymienionym przeze mnie w pierwszym poscie filmow
              ) zasluguja na miano romansidla.
              ) ***Popatrz na prezydentow i menadzerow-to sa faceci,a teraz rzuc okiem na
              ) sekretarki-to nawet meskiego odpowiednika nie ma.***
              ) -Do wiekszosci prezydentow i menadzerow zywie odraze,poniewaz Ci pierwsi za
              ) bardzo sa przywiazani do swego urzedu i nie robia nic konstruktywnego dla
              ) spoleczenstwa,

              W EUropie rzeczywiscie tak!
              Ale Bush w Stanach jest bardzo dobry.
              To samo odnosi sie do menadzerow.


              ) a Ci drudzy mysla tylko o pieniadzach-ale oni akurat maja do
              ) tego prawo,bo nie sa politykami wybieranymi przez ludzi.
              ) ***Kevin Kline od 1990 roku(zalozmy ze to jest ta gruba kreska) zrobil 25
              filmow i domyslam sie ze tych3 ,ktore mnie sie podobaja i gral w nich glowne
              role ,to Ty nie widzialas.
              ) A sa to:"Life as a House" "Emperor's Club" "Dave".***
              ) -Zapewniam Cie,ze widzialam "Dave",dwoch pozostalych rzeczywiscie nie
              ) widzialam,ale ryzykowne z Twej strony jest zakladac,ze nie widzialam jakichs
              ) filmow.Proponuje zwyczajnie zapytac.

              Zadne ryzyko,bo gdybys widziala "Life as a House" oraz "Emperor's Club" to bys
              tez umiescila K.Kline'a na gorze listy.


              ) Powtarzam, Kevin Kline jest dobrym
              ) aktorem, ale jego warsztat nie rzuca mnie na kolana, nie sprawia,ze siedze
              ) przez caly film zafascynowana i przyklejona do ekranu. To moze kwestia
              ) gustu,po prostu na mnie Kevin Kline tak nie dziala.
              ) ***Gene Hackman natomiast od 1990 nagral 28 filmow w tym "The Quick& the
              ) Dead"and "The Mexican" ,ktorych pewno tez nie widzialas.***
              ) -Jak wyzej-nie zakladaj,ze nie widzialam jakichs filmow.Widzialam "Szybkich i
              ) martwych" oraz "The Mexican", przecietne(szczegolnie ten drugi),Hackman
              dobry, bo to dobry aktor i scenarzysta nie wlozy; mu w usta zadnych kretynskich
              ) kwestii.
              ) Do Kline'a i Hackmana z Twojej listy akurat przyczepilam sie najmniej,wiec
              ) proponuje bys odpowiedzial na moje "zarzuty" dotyczace reszty tej "plejady".
              ) ***Generalnie,masz bardzo europejskie spojrzenie na kino swiatowe,a kino
              ) swiatowe jest przeciez amerykanskie jak wszyscy wiedza.***
              ) -Pierwsza czesc odpowiedzi to dla mnie komplement,niezamierzony z pewnoscia.
              ) Druga czesc wypowiedzi to nieprawda,ale proponuje,bys zalozyl na ten temat
              ) osobny watek,bo tutaj ja wole sie skupic jednak na tych aktorach.Zreszta
              ) okreslenie "jak wszyscy wiedza" to nic dobrego nie znaczy,poniewaz wiekszosc
              ) ludzi nie dysponuje fachowa wiedza na temat kina.

              Jak bys zechciala sobie przejrzec liste najbardziej popularnych i kasowych
              filmow na swiecie,to w pierwszej 100ce sa same amerykanskie.
              Mozna w dalszym ciagu spierac sie ,ze najbardziej kasowe nie znaczy
              najlepsze,ale to jest podobnie jak i z ustrojem socjalistycznym,gdzie rzad
              lepiej wie co jest lepsze dla ludzi i nie pozostawia ludziom zadnego wyboru.

              ) ***Kino europejskie jest regionalne i poza europe sie nie wybija,tak samo
              ) zreszta jak kino chinskie poza Chiny sie nie wychyla.***
              ) -Hm,to ciekawe,doprawdy.Europa to w istocie maly region... Ale chyba jednak
              ) filmy europejskie jakos sie powoli do USA przebijaja mimo polityki
              ) amerykanskich wytworni,ktora wcale temu nie sprzyja ani
              niepomaga,sprowadzajac
              ) niewiele europejskich filmow do Stanow i w niewielu kopiach. Robia tak
              ) oczywiscie, poniewaz chca,by ich-amerykanskie-filmy zarobily najwiecej
              ) pieniedzy. Wiec to jest powod dla ktorego w USA jest niewiele europejskich
              ) filmow, nie chodzi o to,ze kino europejskie jest gorsze.

              A kto taka polityke prowadzi????
              Prezydent Bush,czy moze jeden z jego ministrow?
              W Stanach kinematografia jest w rekach prywatnych i gdyby sie dalo zarobic na
              filmach francuskich tak jak na ich serach i winach ,to bylyby sprowadzane.
              Przy okazji musze Cie zapewnic ,ze tak sery jak i wina sa produkowane rowniez w
              Stanach.
              CIEKAWE,ZE DOPATRZYLAS SIE POLITYKI SPISKOWEJ TAM GDZIE JEJ NIE MA.

              ) -Dla Twej wiadomosci kino chinskie sie wychyla poza Chiny i dociera nawet do
              ) Stanow!Przypomnij sobie sukces(takze w USA-Oscary i nominacje do tych
              ) nagrod) "Przyczajonego tygrysa,ukrytego smoka" i "Hero".
              ) ***Troche rozmumiem Twoje rozczarowanie,ale wlasniedlatego sa dwie oddzielne
              ) listy dla babek i facetow identycznie tak jak na olimpiadzie kobiety nie
              ) staruja razem z mezczyznami,tylko konkuruja miedzy soba.***
              ) -Dzieje sie tak ze wzgledu na odmienna budowe fizyczna obydwu plci. Zapewniam
              ) Cie,ze intelektualnie kobiety smialo moga konkurowac i konkuruja z
              mezczyznami.
              ) Ale to znow nie nalezy do tego watku,wiec BARDZO PROSZE,bys nie przemycal w
              tym watku swoich szowinistycznych przekonan.

              Zapomnialem o szachach i brydzu,gdzie tez konkurujemy oddzielnie i to wlasnie
              czyni mnie szowinista.

              ) ***Dla mnie czlowiek zawsze przedstawia jedna i ta sama jakosc,obojetnie od
              ) tego czy jest w pracy,czy w domu czy na wakacjach.
              ) A MOZE AKTOR TO TAKI CZLOWIEK,KTORY POTRAFI WYDOBYC Z SIEBIE WSZYSTKO CO
              ) NAJLEPSZE NA PLANIE FILMOWYM,A POZA PLANEM JEST ZWYKLYM ALBO I MNIEJ NIZ
              ) SREDNIM CZLOWIEKIEM?***
              ) -No i niech ten aktor pozostanie najpodlejsza swinia w rzeczywistosci,ale
              niech dobrze gra!Rozmawiajmy jednak o grze aktorskiej a nie o plotkach
              dotyczacych ich zycia prywatnego

              Wg mojej filozofii zycia czlowiek ma tylko jeden charakter(ten sam w domu co i
              na planie) i jak ten charakter jest "swinski" to nie mozna go obsadzic w roli
              przyzwoitego czlowieka.

              ) ***Na calym swiecie wszyscy wiedza,ze kino amerykanskie jest najlepsze,a ci
              ) ktorzy uwazaja inaczej po prostu nie rozumieja zmian jakie zachodza w
              kulturze i kinie swiatowym.***
              ) -A moze Ci,ktorzy uwazaja inaczej,zachowali jakas niezaleznosc i oceniaja
              film wedle tego co w nim takiego interesujacego jest,a nie wedle informacji z
              ) jakiego kraju on pochodzi?Ja wcale nie twierdze,ze amerykanskie filmy sa
              gorsze od europejskich czy odwrotnie.To tak,jakbys chcial udowodnic wyzszosc
              jakiegos narodu nad innym. Umowmy sie po prostu,ze sa swietne filmy
              ) amerykanskie,europejskie,iranskie,chinskie,brazylijskie czy australijskie.

              Na takie namawianki to mnie sie nie da nabrac!Bo niedlugo dojdziesz do wniosku
              ze kult
            • maksimum Re: Wracam na forum! 20.01.04, 03:32
              eowyn napisała:

              Niedlugo mnie napiszesz ,ze nie ma zadnej roznicy miedzy kultura
              chinska,iranska,europejska i amerykanska i oglosisz stan szczesliwosci na calym
              swiecie.
              Ja nie jestem takich socjalistycznych przekonan jak Ty i wole widziec winners &
              losers a nie ze samo krecenie filmow czyni 3-ci swiat 1-szym swiatem.

              > ***W tym wypadku ILOSC NIE PRZECHODZI W JAKOSC.
              > Dla przykladu,jesli zwiekszysz ilosc studentow,to musisz obnizyc poziom na
              > studiach,zeby ci najgorsi mogli sie utrzymac.***
              > -Z tego co wiem,w Polsce nie obniza sie z tego powodu poziomu,bo nikomu z
              > kierownictwa nie zalezy na tym,by slabi studenci sie utrzymali na studiach.
              > Wiec to raczej kiepski przyklad.

              Zalozmy ze masz 400 miejsc na uczelni i 1,000 kandydatow.
              Na piatki i czworki zdalo 400 osob,300 osob na trojki i 300 na dwojki.
              Najlepszych 400 przyjmuje sie na dzienne studia,nastepnych 400 na zaoczne,bo
              ktos musi uczelnie utrzymywac,a pozostalych 200 idzie studiowac na uczelnie
              prywatne w Pcimiu Dolnym.
              Gdyby przyjac tylko 400,to poziom rzeczywiscie bylby wysoki.
              Jakbys w dalszym ciagu nie rozumiala,ze zwiekszanie ilosci studiujacych obniza
              poziom studiow,to nastepnym razem dam Ci prostszy przyklad.

              > ***Szersze horyzonty,to nie znaczy lepsze horyzonty,bo mozesz sie obracac
              caly czas w tej samej drugiej kategorii kina.***
              > -Wlasnie jak masz szersze horyzonty to ogladasz filmy z roznych
              krajow,roznych
              > gatunkow,rezyserow itd. Wiec wlasnie wtedy nie obracasz sie w tej samej,jak
              ja nazywasz,drugiej kategorii kina

              Zalozmy ,ze jestes w szkole sredniej i dobrze sobie dajesz rade i rozumiesz bez
              problemu rowniez program szkoly podstawowej,ale NIESTETY NIE ROZUMIESZ PROGRAMU
              Z WYZSZYCH UCZELNI.
              Przeniesienie Cie do innej szkoly sredniej lub szkoly sredniej o innym profilu
              w dalszym ciagu trzyma Cie na poziomie szkoly sredniej,mimo ze masz szerszy
              horyzont.
              Zeby zdac na studia musisz sie jeszcze pouczyc i przejsc sito selekcyjne.
              Do Stanow tez trzeba dorosnac.Samo przyjechanie do USA lub otrzymanie
              obywatelstwa nie musi uczynic Cie madrzejsza.

              > ***Jak latasz pierwsza klasa,to spotykasz innych ludzi niz w drugiej
              > klasie,choc w drugiej klasie lata duzo wiecej ludzi.
              > Lapiesz temat?***
              > -Wybacz,ale musisz sie podszkolic nieco jesli chodzi o porownania czy
              metafory.

              OK,wezme sie za siebie!

              > Jesli chodzi o pierwsza czy druga klase w samolocie,to jasne,ze ludzie nimi
              > latajacy zajmuja inne stanowiska,ale czesto sie to nie przeklada na ich
              > zdolnosci czy wlasciwosci intelektualne.Jak dla mnie,to zupelnie nietrafione
              > porownanie.

              To sie rzeczywiscie w EUropie zgadza,bo premier Miller skonczyl WSNS a
              prezydent Kwasniewski nie uporal sie z mgr na UG,ze o Walesie nie wspomne.
              Bush dla przykladu skonczyl Harvard.
              Swoje rozumowanie opierasz na nienormalnosci sytuacji w EUropie.
              Zapewniam Cie ,ze w Stanach jest inaczej,czyli normalnie.


              > ***Moznaby tez zauwazyc ze kultura egipska jest starsza od europejskiej i o
              > niczym to nie swiadczy.
              > Kultura chinska jest rowniez starsza od europejskiej i zadnych wniosk
              • maksimum LYSY,IS JACK NICHOLSON THE BEST FOREVER? 23.01.04, 03:42
                Ja rozumiem,ze Jack ma pieniadze i bieda go nie pcha do filmu lecz raczej chec
                przypomnienia siebie milionom widzow.
                Ale czy uwazasz ,ze takie gwiazdy jak Kevin Kline czy Sigourney Weaver
                zagralyby w jednym filmie z taka miernota artystyczna jak Jew Boy from Broklyn?
                Czy A.Sandler pasowalby do takiej komedii jak "Heartbreakers" ?
                Czy Sandler zagra kiedykolwiek w takim filmie jak "Life as a House"?
                Jack Nicholson mial swoje dobre lata i Sandler nigdy takich nie bedzie mial i
                chcial sobie zagrac z Jackiem w filmie i se go kupil,bo inni nie chca z
                Sandlerem grac.
                Jak masz sporo propozycji do wyboru,to wybierasz najlepsza,nie?
                A jak masz jedna propozycje do wyboru,to tez wybierasz najlepsza,nie.
                • Gość: łysy Re: LYSY,IS JACK NICHOLSON THE BEST FOREVER? IP: *.crowley.pl 24.01.04, 02:45
                  Zaczynam się gubić na jakie tematy wyrażałem swoją opinię.Moje wypowiedzi
                  dotyczą wszechczasów a nie ostatnich 10 lat.Kevina Klina i Sigourney Weaver
                  umieściłbym mniej więcej na początku drugiej pięćdziesiątki. Nie gniewaj się
                  teraz już zawsze będę dobry, błagam WYBACZ MI!!!Zapiszę się do klubu
                  anonimowych wielbicieli Jacka Nicholsona na odwyk.
                  • maksimum Re: LYSY,IS JACK NICHOLSON THE BEST FOREVER? 24.01.04, 04:26
                    Gość portalu: łysy napisał(a):

                    > Zaczynam się gubić na jakie tematy wyrażałem swoją opinię.Moje wypowiedzi
                    > dotyczą wszechczasów a nie ostatnich 10 lat.Kevina Klina i Sigourney Weaver
                    > umieściłbym mniej więcej na początku drugiej pięćdziesiątki.

                    Pod warunkiem,ze piecdziesiatki bys miejscami zamienil.
                    I juz widze,ze do tej drugiej bys napchal jakiejs europejskiej miernoty.

                    > Nie gniewaj się
                    > teraz już zawsze będę dobry, błagam WYBACZ MI!!!Zapiszę się do klubu
                    > anonimowych wielbicieli Jacka Nicholsona na odwyk.

                    us.imdb.com/name/nm0000197/
                    Daj Ty Jackowi pojsc na emeryture!!!!!!!!!!!
                    Jemu za pare dni stuknie 67 lat i on tez nadaje sie tylko do wachania majtek.
                    Jacek mial swoje dobre momenty i ja go tez lubilem,ale pomnik niech mu rodzina
                    stawia,OK!
                    Jacek do Gienka Hackmana nawet sie nie umywa!
        • Gość: łysy Re: tak Lysy, IP: *.crowley.pl 24.01.04, 01:45
          W niekoniecznie normalnych komediach,aktorzy kreują niekoniecznie normalne
          postaci.Kline w tym filmie był REWELACYJNY (dostał oskara czy był tylko
          nominowany-chyba dostał).Nie wyglądał na blokersa ,ja zreszta też nie wyglądam
          ale....majteczki młodej Jamie Lee Curtis chętnie bym obwąchał!!!! Jakież ona
          miała kiedyś przepiękne cycuszki!!!!!!!!
          • maksimum JAMIE LEE CURTIS ULUBIENICA LYSEGO 24.01.04, 04:17
            Gość portalu: łysy napisał(a):

            > W niekoniecznie normalnych komediach,aktorzy kreują niekoniecznie normalne
            > postaci.Kline w tym filmie był REWELACYJNY (dostał oskara czy był tylko
            > nominowany-chyba dostał).Nie wyglądał na blokersa ,ja zreszta też nie
            wyglądam
            > ale....majteczki młodej Jamie Lee Curtis chętnie bym obwąchał!!!! Jakież ona
            > miała kiedyś przepiękne cycuszki!!!!!!!!
            us.imdb.com/name/nm0000130/
            Jak zobaczylem "Halloween" gdzie graly trzy dziewczyny,to sie strasznie
            zdziwilem,dlaczego najwiekszej pokrace dali najwieksza role.
            No tak,ale to corka Tony Curtisa i rodzinka wepchnela ja na szerokie wody mimo
            ze talentu za grosz nigdy nie miala.
            Zbudowana jest ,a i owszem,tylko ta plaska twarza Fernandela mnie przypomina.
            Jakby ja glowami z kims zamienic,to moznaby jej filmy ogladac.
            Kline byl w Wandzie bardzo dobry,bo on jest w kazdym filmie bardzo dobry.
            Przestan narzekac,ze w twojej wiosce nie mozna wypozyczyc "Life as a House"
            lub "Orange County",ze o "Emperor's Club" nie wspomne.
            Obejrzyj se jakies nowe filmy,bo te starocie cos Ci padly na umysl i jakbys sie
            przestal rozwijac.
            Chyba ze juz idziesz razem z Jackiem na emeryture i bedziecie razem kosza
            ogladac i starymi pannami sie interesowac.
            Wydala sie ta Jamie kiedys,czy nie bylo jej dane?



            • maksimum GENEK HACKMAN vs JACEK NICHOLSON 24.01.04, 04:43
              us.imdb.com/name/nm0000432/
              Hackman ma 188 wzrostu,74 lata i byl w Marines.
              Nicholson ma 178 wzrostu,67 lat i nie wie do tej pory co to jest Marines,bo w
              mlodosci myslal,ze mamusia byla babcia,a siostra mamusia.
              Do tej pory wyglada confused i dlatego dobrze gra nawiedzonych.
              • Gość: łysy Re: GENEK HACKMAN vs JACEK NICHOLSON IP: *.crowley.pl 24.01.04, 09:53
                Może Sylwek Stallone był w Navy Seals a Arni w czerwonych beretach - TYLKO CO
                Z TEGO! Biedny Jack ma tylko 178 cm -----to w twojej 10 powinni być-Shaqile
                O'Neal , Yao Ming i Olajuwon. Gene jest bardzo dobry ale Jack dwie klasy
                lepszy,a Kline mógłby im służyć jako chłopiec do podawania piłek w partyjce
                tenisa.Aż tak Cię boli , że wg. mnie jack jest number one ?Czy z tego że cenisz
                K.Hepburn wynika ,że jesteś NEKROFANEM??? Obniższ loty - za chwilę będziesz
                domagał się by wyciąć ze wszystkich filmów Danny'ego DeVito - bo za mały i za
                brzydki!Wygląd Jamie niewiele różni się od wyglądu Sigurney (mało istotne) ,
                jako aktorki są niezłe! Jeśli tak bardzo cenisz atletów-komandosów uważaj na
                siłowni --
                • maksimum Re: GENEK HACKMAN vs JACEK NICHOLSON 24.01.04, 15:38
                  Gość portalu: łysy napisał(a):

                  > Może Sylwek Stallone był w Navy Seals a Arni w czerwonych beretach - TYLKO
                  CO Z TEGO!

                  W zyciu nie ma moze.
                  Albo sie bylo w Marines,albo sie czlowiek do tego nie nadaje.
                  Jak sie nie bylo w Marines,to sie nie zagra w "Behind Enemy Lines" tak jak to
                  zrobil Gene Hackman.
                  Do takich rol Nicholson sie nie nadaje,bo ludzie pekaliby ze smiechu na sali.
                  Wyobrazasz sobie DeVito grajacego admirala w czasie wojny???
                  Zolnierze by sie poplakali ze smiechu.
                  Aktorzy grajacy zolnierzy rowniez.
                  Moze o tym nie wiesz,ze uczelnia do ktorej sie najtrudniej dostac w Stanach nie
                  jest Harvard lecz West Point.
                  Taki otluszczony gamon jak Nicholson,to by w normalnej armii nie przeszedl
                  basic training.
                  Jacek gra samego siebie jak wiekszosc aktorow.
                  Dobrze wychodza mu role nawiedzonych i bawidamkow,bo takie jego zycie bylo od
                  mlodosci poczynajac,kiedy to nie wiedzial,ze babcia gra mamusie,a mamuska
                  siostre.

                  > Biedny Jack ma tylko 178 cm -----to w twojej 10 powinni być-Shaqile
                  > O'Neal , Yao Ming i Olajuwon. Gene jest bardzo dobry ale Jack dwie klasy
                  > lepszy,a Kline mógłby im służyć jako chłopiec do podawania piłek w partyjce
                  > tenisa.

                  Musisz miec niezla wyobraznie ,widzac tlustego Nicholsona uganiajacego sie za
                  pilka na korcie.
                  POSIEDZIEC na meczu koszykowki to on moze,ale graja to ludzie wysportowani jak
                  Hackman i K.Kline.
                  Jak myslisz DeVito gra w kosza,czy w tenisa?


                  > Aż tak Cię boli , że wg. mnie jack jest number one ?

                  Absolutnie mnie to nie boli,wskazuje to tylko na to,ze nie zauwazasz takich
                  drobnostek,ze Nicholson nie moze zagrac Marines,bo jest za tlusty na to i nie
                  moze on zagrac w tenisa z K.Klinem z tego samego powodu.

                  > Czy z tego że cenisz
                  > K.Hepburn wynika ,że jesteś NEKROFANEM??? Obniższ loty - za chwilę
                  będziesz
                  > domagał się by wyciąć ze wszystkich filmów Danny'ego DeVito - bo za mały i za
                  > brzydki!Wygląd Jamie niewiele różni się od wyglądu Sigurney (mało istotne)

                  Nie rozsmieszaj mnie.
                  Jamie ma prosta twarz do prostych rol,a po Sigourney widac skonczona dobra
                  uczelnie.

                  > jako aktorki są niezłe!

                  Sa zupelnie inne.Zadnego porownania.

                  > Jeśli tak bardzo cenisz atletów-komandosów uważaj na
                  > siłowni --
                  • Gość: Marek smutne to wszystko IP: 217.153.71.* 24.01.04, 16:20
                    Obserwuje juz od pewnego czasu wypowiedzi osobnika o nicku maximum i proponuje
                    forumowiczom bojkot tej osoby,poniewaz poziom jego wypowiedzi uraga wiekszosci
                    z Was,nie wspomne juz o jego seksizmie,antysemityzmie,takim umilowaniu Ameryki
                    i George'a W. Busha,ze przeslonilo mu to jakakolwiek racjonalna ocene sytuacji.
                    Tragiczne dajesz swiadectwo o polskich emigrantach w USA,czlowieku.
                    Wole pozostac europejczykiem i miec troche szacunku do historii i tradycji,niz
                    takim nieokrzesanym tworem jak Ty,ktory zdaje sie deptac przeszlosc i przec po
                    jej zgliszczach bez opamietania do przodu.
                  • Gość: łysy OBNIŻASZ LOTY -AMERYKAŃSKI ORLE !!!!!!!!! IP: *.crowley.pl 25.01.04, 03:06
                    Czy ja cię dobrze rozumiem - jesteś fanem aktorów naturszczyków???Kelnera ma
                    grać prawdziwy kelner? dziwkę- dziwka? a prawdziwego Amerykanina -Apacz w
                    pióropuszu????? Chcąc udowodnić mi wyższość Hackmana nad Nicholsonem podpierasz
                    się argumentem , że Gene dobrze zagrał komandosa bo był w marines? O czym TY
                    mówisz ?????????? Do roli terrorysty zaangażowałbyś Osamę bin Ladena???? Jestem
                    w totalnym szoku!Zawiodłeś mnie na całej linii!!!Aktorstwo to jest taki
                    zawód ,który polega na GRANIU KOGOŚ KIM SIĘ NIEEEEEEEE JEST W RZECZYWISTOŚCI!!!
                    Wyższość Jacka nad innymi właśnie na tym polega ,że jest w stanie dobrze zagrać
                    KAŻDĄ POSTAĆ!!!Gdyby Hackman przeczytał ten tekst było by mu przykro ,że
                    znalazł w Tobie tak nieudolnego obrońcę. Mam głeboko ... na którą uczelnię w
                    usa najtrudniej jest się dostać!Chcesz powiedzieć,że najlepszymi aktorami są
                    komandosi z marines,navy seals i innych tego typu bzdetów???????
                    CONGRATULATION Zacznę Cię chyba podejrzewać,że zaczynasz dzień od spojrzenia w
                    lusterko i nie możesz się nadziwić jak Bozia mogła stworzyć takie cudo-
                    kulturystę o mózgu Einsteina. Kompletnie mnie nie interesuje czy aktor skończył
                    jakąkolwiek szkołę -jestesmy na forum filmowym , a