Dodaj do ulubionych

"jestem taka ładna i wszyscy mi zazdroszczą"

IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 03.05.02, 19:24
Słuchajcie - czy był chociaż jeden odcinek BB, od momentu pojawienia się M.
Brochackiej, w którym nie mowiłaby o tym, że jej wszyscy zazdroszczą, są
zawistni, a ona jest taka ładna. W domu BB dziewczyny jej nie lubią, bo są
wapniaczkami, no i jej zazdroszczą. Na zewnątrz nie ma przyjaciólek (poza
jedną), bo to zołzy są, i jej zazdroszczą oczywista. Ta dziewczyna ma problem -
ale nie ze swoją urodą (dyskusyjną), ale ze swoją głową.
Obserwuj wątek
    • Gość: Kamil111 Re: IP: *.lodz.dialog.net.pl 03.05.02, 21:02
      Zgadzam się z powyższym całkowicie. Nie wiem czy dobrze dzisiaj usłyszałem, ale
      Monika chyba powiedziała coś takiego: kobiety po trzydziestce nie powinny nosić
      krótkich spódnic czy spodenek. Tyczyło się to Magdy, co by tu nie mówić ale
      uważam, że jej figura jest ok. Mniej podobają mi się patyczkowate nogi Moniki.
      • Gość: A Re: IP: *.acn.waw.pl 03.05.02, 21:08
        szybciutko zmieni zdanie tak mniejwiecej na 29urodzinach:)
        łoj głuuuuuuuuuuuuupia ta dziewucha strasznie:(
        a tak rozkolysanie milo sie w zajawkach zapowiadala.....
        coz... modelka:)
        pozdrawiam:)
        P.S.
        zwlaszcza tych co przedlozyli domowe pielesze nad wyjazd na lono natury:)
      • Gość: katka Re: IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 21:19
        Gość portalu: Kamil111 napisał(a):

        > Nie wiem czy dobrze dzisiaj usłyszałem, ale
        > Monika chyba powiedziała coś takiego: kobiety po trzydziestce nie powinny nosić
        >
        > krótkich spódnic czy spodenek.

        Trochę kiepsko usłyszałeś. ;) Monika mówiła o kobietach po 30-tce, a nawet tych
        przed 30-tką, które nie powinny nosić obcisłych sukienek. Nie ma dziewczyna
        racji. Kobieta z figurą Madziora spokojnie może nosić takie kiecki. Natomiast na
        Monice wyglądałoby to strasznie - widać by jej było wszystkie kości. Zazdrosna
        jest i tyle... ;)
        pozdrufki
        katka (która jeszcze 30-tki nie ma, ale i tak w obcisłych kieckach nie lata)

      • ellivia Re: 05.05.02, 16:39

        Ostatnio malo ogladam BB, wczoraj widziałam tylko fragment i pamietam ten
        fragment w ktorym Monika wypowiedziala kwestie , że kobiety po 30 nie powinny
        nosic mini. Myslalam,że to bylo takie ogólne stwierdzenie, ale ona miała na mysli
        Magdę ? No, nie to wredota -ta Monika! Nie myslałam,że jest az tak zlośliwa...
        Na teksty Moniki o jej urodzie i zawiści innych z tego powodu jakos sie nie
        załapałam. Jeżeli jednak chodzi o wygląd Moniki to przyznaje,że jest ładna ale
        urode ma ...nudną.Niczym szczegolnym sie nie wyróznia. Chociaz to kwestia gustu.
        pozdr.

    • Gość: mimi Re: IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 03.05.02, 21:22
      musialam dzisiaj zrewidowac wlasna ocene moniki. nadal uwazam, ze to ladna
      dziewczyna, ale zdecydowanie coraz mniej podoba mi sie jej charakter. ulubione
      zajecie moni, to dyskutowanie na temat wspolmieszkancow i porownywanie ich z
      wlasna osoba (oczywiscie na niekorzysc tych pierwszych). Magde i Rudi traktuje
      jak zgrzybiale staruszki (dzisiaj odmowila im prawa chodzenia w obcislych
      sukienkach, bo sa po trzydziestce!) a sama ma zadatki na jazgoczaca
      czterdziestke za dwadziescia lat. w plotki wciagnela tego biednego chemika,
      ktory do pojawienia sie moniki nie splamil sie obmawianiem kogokolwiek, a teraz
      zapatrzony w monię jak w tęczę kracze jak i ona. mam nadzieje, ze monika
      wyjdzie w tę niedzielę - chemik moze otrzezwieje jak przestanie sluchac jej
      terkotu.
      • harpia1 Re: 03.05.02, 21:59
        Gość portalu: mimi napisał(a):

        > musialam dzisiaj zrewidowac wlasna ocene moniki. nadal uwazam, ze to ladna
        > dziewczyna, ale zdecydowanie coraz mniej podoba mi sie jej charakter. ulubione
        > zajecie moni, to dyskutowanie na temat wspolmieszkancow i porownywanie ich z
        > wlasna osoba (oczywiscie na niekorzysc tych pierwszych). Magde i Rudi traktuje
        > jak zgrzybiale staruszki (dzisiaj odmowila im prawa chodzenia w obcislych
        > sukienkach, bo sa po trzydziestce!) a sama ma zadatki na jazgoczaca
        > czterdziestke za dwadziescia lat. w plotki wciagnela tego biednego chemika,
        > ktory do pojawienia sie moniki nie splamil sie obmawianiem kogokolwiek, a teraz
        >
        > zapatrzony w monię jak w tęczę kracze jak i ona. mam nadzieje, ze monika
        > wyjdzie w tę niedzielę - chemik moze otrzezwieje jak przestanie sluchac jej
        > terkotu.


        Dokładnie :) Niemal to samo napisałam przed chwilą w innym wątku ("Wapniacy").
        Teraz więc pozostaje mi się podpisać pod postami powyżej :)

        Pozdrrr....
        Harpia
    • Gość: Anne-Kat Re: IP: *.trondheim.avidi.online.no 03.05.02, 21:35
      Brawo!!
      Wreszcie krytycznie spojrzeliscie na Brochacka!!!.
      Kostucha tylko wprowadza zla atmosfere.
      Ja ona moze porowywac sie do Magdy i innych "wapniakow" pod wzgledem sprawnosci
      fizycznej.
      Porownac swoj szkielet do sylwetki Magdy !!.

      Monika chce dostac prace w Polsce. W BB miala szanse pokazac sie mediom z tej
      dobrej strony.
      Czy ktos bedzie chcial zatrudnic ja, po tym wszystkim co ona wyprawia w BB?

      Ta dziewczyna powinna zaraz po wyjsciu z BB zglosic sie do Kliniki
      Psychiatrycznej i to szybko. Lata leca.

      Sorry, zapomnialam BROCHACKA nie starzeje sie....ona jest naj......

      pozdrawiam
      A-K

      • Gość: mysz Re: IP: *.kopernik.gliwice.pl 03.05.02, 22:32
        jesli mam byc szczera to figura Madziora i twarz Maiki to by dopiero była kobieta
        a moze Monia jest jaka anorektyczka i kazdy kto nie jest przerazliwie chudy to jest gruby?
        • Gość: Anne-Kat Re: IP: *.trondheim.avidi.online.no 03.05.02, 22:43
          Ja tez uwazam, ze Madzia ma bardzo ladna, kobieca figure, a pozatem ciekawie
          nie wyzywajaco ubiera sie.

          Trudno nie podkreslic jej sprawnosci fizycznej. Na poligonie byla swietna.
          Natomiast z zazenowaniem patrzylam na " mlodziez" tzn. Chemika i na
          lenia "ksiezniczke na grochu" Monike.

          Anne-Katrine
    • Gość: one wiesz co sie dzieje w swiecie mody...? IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 03.05.02, 23:59
      kazdy sie usmiecha, ale mysli jakby ci tu noz wbic w plecy...
      • Gość: bela Re: i wygra prymityw Hydro IP: *.pl 04.05.02, 00:18
        No i wygra prymityw Hydro, lub chamski Harnas. Rozumiem, ze wtedy bedziecie
        szczesliwi. Nie przepadam tez za Monika, ale przynajmniej po jej wejsciu macie
        o czym pisac, gdyby nie ona czym by tu mozna bylo sie podniecac? Ok, zaraz
        napiszecie, ze nie ma w niej nic ciekawego, ze to poprostu zlosliwa
        intrygantka. Moze tak, moze nie. Ale to wlasnie dzieki tego typu osobom jak
        Monia, Frytka czy Ken, kreca sie RS. Te programy z zalozenia zeruja na niskich
        uczuciach ludzkich. Zauwazcie, ze pod koniec robi sie zawsze strasznie nudno,
        widzowie poprostu na poczatku wywalaja te co bardziej kontrowersyjne osoby, w
        tym tygodniu oczywiscie tez tak bedzie, a za tydzien rozumiem, ze wszyscy
        osiagniecie pelnie szczescia Madzior, Ruda, i dwaj panowie H & H -
        ogolnonarodowe szczytowanie przed tv,bedzie tak interesujaco, ze az iskry pojda
        z odbiornikow.
        • vwdoka Re: i wygra prymityw Hydro 08.05.02, 17:17
          No i niech wygra
          vwdoka
    • rietta ZGADZAM SIE Z TOBA !! 04.05.02, 00:10
      Poprostu masz racje .

      monisia to zero, maly damski Kenio !!!

      R
      • Gość: his to typowa kobieta... IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 04.05.02, 01:09
        plotkuje i plotkuje i gada o rzeczach malo istotnych, zero konkretow...
        • harpia1 Re: to typowa kobieta... 04.05.02, 21:17
          Gość portalu: his napisał(a):

          > plotkuje i plotkuje i gada o rzeczach malo istotnych, zero konkretow...

          Jesli to jest Twoim zdaniem "typowa kobieta", jak zatytułowałeś swój post, to
          współczuję otaczających Cię kobiet...
          Chyba, że "typowa" miało oznaczać "przeciętna"? ;))))))

          Pozdrrr....
          Harpia

          • Gość: his typowa to typowa... IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 05.05.02, 15:07
            wystarczy posluchac "interesujacych" rozmow w pociagach, kobiet,
            ktore "otaczaja" mnie w przedziale... tez sobie wspolczuje, ale jezeli
            wykupilem miejscowke to przedzialu zmienic nie moge... co ja biedny poradze ;(
            • harpia1 Re: typowa to typowa... 05.05.02, 23:02
              Gość portalu: his napisał(a):

              > wystarczy posluchac "interesujacych" rozmow w pociagach, kobiet,
              > ktore "otaczaja" mnie w przedziale... tez sobie wspolczuje, ale jezeli
              > wykupilem miejscowke to przedzialu zmienic nie moge... co ja biedny poradze ;(


              No, toś faktycznie biedaczek :))))
              Ale w takim razie Twój tytuł powinien brzmieć "typowa kobieta z pociągu
              relacji....." :) Może tą trasą takie jeżdżą, bo ja w Monice typowości kobiecej
              nie widzę (na szczęście). Ale ja pociągami nie jeżdżę, a do swojego autka
              przypadkowych osób nie zabieram ;)

              Pozdrrr....
              Harpia
              • Gość: his Re: typowa to typowa... IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 06.05.02, 12:16
                no tak, typowa kobieta relacji IC Krakow - Warszawa - Krakow :) chcesz mi wiec
                powiedziec, ze typowa kobieta nie lubi plotkowac i intrygowac...?
                • Gość: Metaxa Re: typowa to nietypowa... IP: 212.244.106.* 06.05.02, 20:25
                  Gość portalu: his napisał(a):

                  > no tak, typowa kobieta relacji IC Krakow - Warszawa - Krakow :) chcesz mi wiec
                  > powiedziec, ze typowa kobieta nie lubi plotkowac i intrygowac...?

                  Tak sie składa, że harpia1 jest "kobietą relacji Warszawa-Kraków-Warszawa" ;)))
                  aczkolwiek nie typową... :) a co do plotkowania i intrygowania... zapewniam Cie,
                  ze faceci sa w tym równie dobrzy >:)))
                  • Gość: his harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 06.05.02, 22:23
                    jezeli jakas kobieta, w przedziale w pociagu IC relacji Krakow - Warszawa -
                    Krakow, bedzie miala na sobie koszulke z napisem "nie jestem typowa kobieta" to
                    pewnie to harpia01 bedzie...
                    • harpia1 Re: harpia01 - trafiona zatopiona! 06.05.02, 22:41
                      Gość portalu: his napisał(a):

                      > jezeli jakas kobieta, w przedziale w pociagu IC relacji Krakow - Warszawa -
                      > Krakow, bedzie miala na sobie koszulke z napisem "nie jestem typowa kobieta" to
                      >
                      > pewnie to harpia01 bedzie...

                      Ooo, to 01 też już jest?
                      ;))))

                      • Gość: his Re: harpia001 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 06.05.02, 23:58
                        komputer sie zawiesil, no tak, typowe... pojawilo sie 01 bo to ma byc harpia w
                        roznych postaciach... a co do jazdy pociagiem, to oczywiscie kobieta (Metaxa)
                        mnie zwiodla i zjadlem... typowe u kobiet, kreca i kreca...
                        • Gość: Metaxa Re: harpia001 - trafiona zatopiona! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 00:04
                          Wypraszam sobie, nie zwodzę facetoof.. a harpii1 w pociągu nie uświadczysz, bo
                          ona lubi jazdę .. hmm, nazwijmy to.. indywidualną, aczkolwiek tylko czasami po
                          bandzie >:)))))))))))))
                          • Gość: his zwodzisz! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 00:51
                            zwodzisz, zwodzisz... i nie zaprzeczaj bo jest Ci z tym nie do twarzy...
                            • Gość: Metaxa Re: zwodzisz! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 01:04
                              A co ja jestem? zwodzony most??? ;)))))) kobiety zawsze zaprzeczają,
                              powinieneś to wiedzieć ;)
                              • Gość: his Metaxa - zwodzona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:07
                                wlasnie! typowe... nie wierz nigdy kobiecie tra la la...
                                • Gość: Metaxa Re: Metaxa - zwodząca IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 01:10
                                  Sam widzisz jak nietypowe są typowe kobiety... :))))) na twoim miejscu nie
                                  wierzyłabym nikomu i niczemu... nawet własnym zmysłom... :)))))
                                  • Gość: his Re: Metaxa - zwodząca IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:17
                                    a ktoremu konkretnie zmysłowi?
                    • harpia1 Re: harpia01 - trafiona zatopiona! 06.05.02, 22:48
                      Gość portalu: his napisał(a):

                      > jezeli jakas kobieta, w przedziale w pociagu IC relacji Krakow - Warszawa -
                      > Krakow, bedzie miala na sobie koszulke z napisem "nie jestem typowa kobieta" to
                      >
                      > pewnie to harpia01 bedzie...


                      A poza tym czy ja nie nadto wyraźnie powiedziałam, że pociągami nie jeżdżę...? :)
                      Można chyba tą trasę pokonywać czymś innym niż pociąg, nieprawdaż?
                      A co do koszulek - nie potrzebuję takich nadruków :)

                      Pozdrrr...
                      Harpia
                      • Gość: his Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 06.05.02, 23:53
                        mozna... dopoki nie odbiora Ci prawa jazdy za zbyt szybka jazde... ps. szkoda,
                        ze nikogo nie zabierasz ze soba, bo bym sie zabral od czasu do czasu ;(
                        • Gość: Metaxa Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 00:04
                          Chyba Ci zycie niemile... ;)
                          • harpia1 Re: harpia01 - trafiona zatopiona! 07.05.02, 00:10
                            Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                            > Chyba Ci zycie niemile... ;)


                            Siostra, Brutusie!!! Jeżdżę szybko, ale wcale nie niebezpiecznie!!!! Przecież
                            dziecko wożę!!!!
                            :)))))))))))))))
                            • Gość: his harpia0,5+(5-4,5) znowu zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 00:55
                              aha!!! najpierw pisze, ze nikogo nie zabiera a teraz ze dziecko wozi... typowa
                              kobieta, nie ma co...
                              • harpia1 Re: his0,5+(5-4,5) zatopiony! 07.05.02, 01:02
                                Gość portalu: his napisał(a):

                                > aha!!! najpierw pisze, ze nikogo nie zabiera a teraz ze dziecko wozi... typowa
                                > kobieta, nie ma co...

                                Oj, his.... czytaj uważnie... :)))) Powiedziałam, że nie zabieram PRZYPADKOWYCH
                                osób! Wożę własnego syna :)))))
                                • Gość: his Re: his0,5+(5-4,5) zatopiony! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:05
                                  bul bul bul... tone... czy ktos mnie PRZYPADKIEM uratuje...
                                  • harpia1 Re: his0,5+(5-4,5) zatopiony! 07.05.02, 01:06
                                    Gość portalu: his napisał(a):

                                    > bul bul bul... tone... czy ktos mnie PRZYPADKIEM uratuje...


                                    Ufff... daj łapę :) Wyciągnę Cię NIE-PRZYPADKIEM :)))))))))))))))
                                    • Gość: his Re: his0,5+(5-4,5) zatopiony! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:09
                                      lape? no wiesz! "Podaj lape", byl chyba kiedys taki program o psach... hm...
                                      • harpia1 Re: his0,5+(5-4,5) zatopiony! 07.05.02, 01:13
                                        Gość portalu: his napisał(a):

                                        > lape? no wiesz! "Podaj lape", byl chyba kiedys taki program o psach... hm...


                                        No patrzecie, topi się a jeszcze dyskutuje i się wykłóca! :)))

                                        • Gość: his Re: harpia0,5+(5-4,5) zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:19
                                          ej, chyba Cie wciagne pod wode...
                                          • Gość: harpia1 Re: harpia0,5+(5-4,5) zatopiona! IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 01:32
                                            Gość portalu: his napisał(a):

                                            > ej, chyba Cie wciagne pod wode...

                                            Nie tak łatwo :))))

                                            • Gość: his Re: harpia0,5+(5-4,5) zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:34
                                              skoro nie tak latwo to dlaczego toniesz...?
                                              • harpia1 Re: harpia0,5+(5-4,5) zatopiona! 07.05.02, 02:16
                                                Gość portalu: his napisał(a):

                                                > skoro nie tak latwo to dlaczego toniesz...?


                                                To przecież Ty się topisz, nie ja :))))
                                                • Gość: his Re: harpia0,5+(5-4,5) zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 10:13
                                                  nie czujesz wody? czyzby Twoja bielizna byla wodoodporna?
                          • Gość: his hm... IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 00:52
                            eee tam, pewnie mnie teraz zwodzisz...
                            • harpia1 Re: hm... 07.05.02, 00:56
                              Gość portalu: his napisał(a):

                              > eee tam, pewnie mnie teraz zwodzisz...


                              Kto kogo, his? :)))
                              • Gość: his Re: hm... IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 00:58
                                Ty mi powiedz... :)
                        • harpia1 Re: harpia01 - trafiona zatopiona! 07.05.02, 00:09
                          Gość portalu: his napisał(a):

                          > mozna... dopoki nie odbiora Ci prawa jazdy za zbyt szybka jazde... ps. szkoda,
                          > ze nikogo nie zabierasz ze soba, bo bym sie zabral od czasu do czasu ;(


                          Nie zabiorą :))))))))))))))))))
                          • Gość: Metaxa Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 00:28
                            Ano nie zabiorą... sama się powołuję na koneksje harpii, kiedy niebieski pan
                            grozi mi paluszkiem i macha bloczkiem mandatowym przed nosem... :)))))
                            • Gość: his Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 00:57
                              no prosze, rodzinna klika...!
                          • Gość: his Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 00:56
                            mam inne doswiadczenia... ale nie jestem kobieta, nie mam "atutow" w rozmowie z
                            policjantem...
                            • Gość: Metaxa Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 00:59
                              Akurat te atuty są niezalezne od płci ;)))))) ale to prawda, tez ich nie
                              masz ;)
                              • Gość: his Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:02
                                "atuty" najbardziej skuteczne akurat sa zalezne od plci, teraz juz mnie nie
                                zwiedziesz...
                                • Gość: Metaxa Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 01:09
                                  Gość portalu: his napisał(a):

                                  > "atuty" najbardziej skuteczne akurat sa zalezne od plci, teraz juz mnie nie
                                  > zwiedziesz...

                                  Hue hue... i tu sie mylisz!!! ;)))) nasz atut nie ma absolutnie żadnego związku
                                  z płcia... :)))) ani ze zwodzeniem :)
                                  • Gość: his Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:13
                                    o przepraszam, rodzina w KG Policji z pewnoscia wystarcza...;)
                                    • Gość: Metaxa Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 01:29
                                      Ciepło... ciepło... :))))
                                      • Gość: his Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:36
                                        goraco, goraco... parzy! parzy!
                            • harpia1 Re: harpia01 - trafiona zatopiona! 07.05.02, 00:59
                              Gość portalu: his napisał(a):

                              > mam inne doswiadczenia... ale nie jestem kobieta, nie mam "atutow" w rozmowie z
                              >
                              > policjantem...

                              Oj, his.... Mataxa nie powiedziała, że się powołuje na wygląd.... Nie jestem
                              Moniką, a policjantem nie jest zip :))))))))))))))))))))

                              • Gość: his Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:03
                                a na co sie powolujesz harpio?
                                • harpia1 Re: harpia01 - trafiona zatopiona! 07.05.02, 01:10
                                  Gość portalu: his napisał(a):

                                  > a na co sie powolujesz harpio?

                                  Ja na nic... ja tylko dokumenty podaję..... ;)))))))))))))

                                  • Gość: his Re: harpia01 - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:16
                                    a mowilem, ze jak przychodzi do konkretow to kobiety rozmyja wszystko i wraca
                                    sie najczesciej do punktu wyjscia... typowe...
                                    • harpia1 Re: harpia01 - trafiona zatopiona! 07.05.02, 01:23
                                      Gość portalu: his napisał(a):

                                      > a mowilem, ze jak przychodzi do konkretow to kobiety rozmyja wszystko i wraca
                                      > sie najczesciej do punktu wyjscia... typowe...

                                      Hisiu... co Ci się rozmyło??? Tak to jest, jak się człek topi, wszędzie
                                      woda! :)))))))))))))))

                                      • Gość: his Re: harpisia - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:25
                                        i zadnej pomocy z zewnatrz...
                                        • harpia1 Re: harpisia - trafiona zatopiona! 07.05.02, 01:27
                                          Gość portalu: his napisał(a):

                                          > i zadnej pomocy z zewnatrz...

                                          Mówiłam, żebyś dał łapę, to się wykłócasz ;))))

                                          • Gość: his Re: harpisia - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 01:36
                                            jak mam Ci podac lape, skoro chwycilas mnie za szyje i wciagasz pod wode...?
                                            • harpia1 Re: harpisia - trafiona zatopiona! 07.05.02, 02:20
                                              Gość portalu: his napisał(a):

                                              > jak mam Ci podac lape, skoro chwycilas mnie za szyje i wciagasz pod wode...?


                                              To chyba jakieś wodorosty, bo ja jestem na brzegu ;))))))
                                              • Gość: his Re: harpisia - trafiona zatopiona! IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 07.05.02, 10:12
                                                to nie jest brzeg tylko ruchome piaski...
          • Gość: Anne-Kat Twiggy = Monika? IP: *.trondheim.avidi.online.no 06.05.02, 22:11

            Twiggy pisze m.i

            "...Anne-Katrine i inne tego typu zazdrosnice.
            Skad ta zawisc i zazdrosc? ....
            Jestem pewna ze Anne-Katrine to pulchna dziewczyna,
            która od lat walczy z nadwaga. Dlatego tez postanowila podbudowac swoja wartosc
            poprzez wytykanie nieistniejących wad ladnej dziewczynie. Do roboty Anne-
            Katrine!
            Może kiedys tez będziesz wygladac tak dobrze jak Monika.
            Ps. Jestem modelka, mam 1,78 wzrostu i waze 52 kg. Czy jest w tym cos zlego?
            Wygladam dobrze z moimi kosciami heheh zazdrosnico-zawistnice "


            Hej Twiggy!

            Dlaczego tak pozno zareagowalas na moje posty dotyczace Moniki?
            Moglysmy na biezaco dyskutowac. Rozumiem , dopiero dzisiaj po wyjsciu z domu BB
            mozesz zareagowac.

            Niechcialabym sie powtarzac. Odsylam Cie do wypowiedzi Milusi ( w tym watku),
            jezeli chcesz wiedziec dlaczego krytykuje nasza “paryska modelke”.
            Milusia odpowiedziala Ci bardzo trafnie. Zgadzam sie z Nia w 100%.

            Dziwi mnie Twoja uwaga na moj temat. Nie mozesz byc jasnowidzem , bo piszesz,
            ze jestes modelka.
            Jedynie przez grzecznosc odpowiem na twoje zarzuty dotyczace mojej osoby:
            I musze cie zmartwic, nie jestem zawistna, zazdrosna, nie mam kompleksow, nie
            walcze z nadwaga.
            Napewno nie zazdroszcze Monice tego co osiagnela w swoim 22-letnim zyciu.
            A wiec:

            Nie zazdroszcze jej malzenstwa, rozwodu, braku wyksztalcenia, a najmniej
            zazdroszcze mozliwosci zostania BABCIA w wieku 36 lat. Jak wiemy z
            zycia „niedaleko pada jablko od jabloni.“

            Nie zazdroszcze jej ani urody, ani sylikonowego biustu,. ani jej chudosci ...
            Nie zazdroszcze jej „pracy“, bo sama pracuje i jestem po studiach.
            Nie zazdroszcze jej wyjazdow za granice, bo sama mieszkam na stale za granica.
            Nie zazdroszcze jej „ktosia“ bo mam meza.
            Czegosz moge jej zazdroscic?
            Ze moze jest ladniejsza odemnie? Rzecz gustu. Ocenic sie sama nie potrafie.

            Znasz powiedzenie Oscara Wilde o urodzie?
            „ URODA JEST PODARUNKIEM NA KILKA LAT“ i co jej zostanie potem?

            Pozdrawiam
            Anne-Katrine


    • pablo79 Re: 04.05.02, 22:33
      Rzeczywiście panna jest pusta. A zapowiadała się dobrze. Jednak interesująca
      modelka to rzadkość , jak Agnieszka Maciąg.
    • Gość: martKa a ja mówie NIE IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 05.05.02, 13:30
      Mówcie co chcecie - a ja tam uważam że Monika jest naprawdę ładna i inne panny
      jej zazdroszczą. Oglądaliście wczorajszy odcinek??? Wszyscy mieszkańcy opalali
      się w ogrodzie. Monika w koszulce i w majtkach - a Madzior, o którym mówicie że
      ma piękną figurę w stingach i staniku. Myślę że ni było to zbyt miłe wrażenie
      wizualne (chodzi o Madzoiora). Kobiety po 30 powinny trochę bardziej krytycznie
      na siebie spojrzeć (oczywiście kobiety tak zadufane w sobie jak madzior). To
      tyle.
      • Gość: Anne-Kat Re: a ja mówie NIE IP: *.trondheim.avidi.online.no 05.05.02, 14:13
        Hej MartKa !

        Gdybys nie wiedziala (z naszej dyskusji na lamach forum) o wieku Magdy i
        Moniki .
        Czy powiedzialabys, ze miedzy nimi jest roznica 13 lat?
        Jezeli odpowiesz tak. To prosze wymien ale uczciwie.
        Czym tak bardzo roznia sie?

        Anne-Katrine
        • Gość: Milka Re: a ja mówie NIE IP: *.dip.t-dialin.net 05.05.02, 14:22
          Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):

          > Hej MartKa !
          >
          > Gdybys nie wiedziala (z naszej dyskusji na lamach forum) o wieku Magdy i
          > Moniki .
          > Czy powiedzialabys, ze miedzy nimi jest roznica 13 lat?
          > Jezeli odpowiesz tak. To prosze wymien ale uczciwie.
          > Czym tak bardzo roznia sie?
          >
          > Anne-Katrine


          To moze ja ci odpowiem.
          13 lat dla kobiety to baaardzo duzo. Roznia sie te dwie przede wszystkim
          wygladem ciala.
          Monika ma mlode, jedrne cialo, a Madziora niestety dopadlo juz prawo grawitacji.
          Cialko zaczyna sie powoli luzowac do dolu. Pod ubraniem tego moze nie widac.
          Jezeli chodzi o twarz, to chyba nie musze motywowac.
          • Gość: Anne-Kat Re: a ja mówie NIE IP: *.trondheim.avidi.online.no 05.05.02, 15:22
            Oj Milko! Chyba zartujesz?

            Czy Monika ma cialo? To co jest na jej szkielecie to nazywasz cialem?
            Juz ktos tutaj napisal, ze szkielet Moniki nadaje sie na zajecia medyczne.
            Studenci nie mieliby problemow z nauka anatomii.

            Gdyby moje cialo w wieku 22lat mialo wygladac tak jak Moniki,to wolalabym miec
            35 lat jak Magda.


            Anne-Katrine

            P.S. widzialas Moniki twarz bez makijazu? Duza roznica prawda?
            Czy wyglad 22 letniej dziewczyny powinien tak drastycznie roznic sie? Czy twarz
            22 letniej dziewczyny potrzebuje makijazu na codzien zeby ladnie wygladac?
            Jak myslisz?
          • rietta Bzdura. 05.05.02, 15:33
            Monika to kosci, skora, a w tych miejscach w ktorych dobrze jest miec troche
            ciala ona ma silkon.

            We wszorajszym programie gdzie pokazywali mieszkancow opalajacych sie i
            wyglupiajacych z kostka lodu, zauwazylam jak MALO JEDRNY jest Monisiowy zadek.

            Tylko fakt ze jest taka szczupla ratuje ja przed rozlazloscia.

            Nigdy nie widzialam zeby ona trenowala (raz biegala w kolko z Chemikiem i to
            jako odpowiedz na trening Magdy), zreszta jej zerowa kondycje fizyczna mozna
            dobrze poznac w czasie bitew. Pali i to duzo, bo chyba tylko "komin" Harnas ja
            w tym bije.
            A bez makijazu wyglada naprawde nie za ciekawie.

            Oczywiscie na pytanie jak Monika bedzie wygladac w wieku Magdy, odpowiedz jest
            nie mozliwa. Mozna to sobie tylko wyobrazic.

            Wiem jedno ze za 13 lat Monika bedzie matka 16-letniej panny, a jezeli ta
            pojdzie w jej slady to ma szanse zostac babcia za lat 15-cie.

            A taki fakt na nia napewno odmladzajaco nie podziala i bedzie jeszcze bardziej
            zawisna i falszywa.
            Zadufana w sobie bedzie miala trudnosci z zaakceptowaniem ze wszyscy, wlaczajac
            ja sama, starzejemy sie.Prawdopodobnie na swoje pierwsze zmarszczki zareaguje
            kolejnymi plastycznymi operacjami. Beda one jej ucieczka w "wieczna" mlodosc.

            Dzis jest jej latwo porownywac sie ze "starym" Madziorem. Dzis, tak czy
            inaczej, wiek jest po jej stronie, bo nikt nie dyskutuje mlodosci 22-latki.
            Tu Magda przegrywa, bo o tyle latwiej jest wytknac jej "wady".

            A moze odwrocmy problem i zastanowmy sie jak wygladala Magda w wieku 22 lat?

            Mysle ze byla to wysportowana (studentka AWF), naturalna (brak makijazu),
            lubiaca tanczyc (robi to bardzo dobrze) i mila dziewczyna.

            Pozd.
            r.o
            • Gość: Belami Re: Bzdura. IP: *.bn.krakow.pl 05.05.02, 16:49
              Niezła recenzja Madziorka.
        • Gość: zip Re: a ja mówie NIE IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 23:18
          Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):

          > Jezeli odpowiesz tak. To prosze wymien ale uczciwie.
          > Czym tak bardzo roznia sie?
          >
          > Anne-Katrine
          ...
          hmmm...
          buzią, oczami, uśmiechem, ząbkami
          wdziękiem, szczupłością, biustem, długością nóg, jędrnością skóry
          kształtem pośladków, obwodem bioder, wcięciem
          długością szyi, seksapilem...
          ...
          pewnie coś pominąłem
          ...
          Anne Kat, jeżeli według Ciebie Magda jest ładna i pociągająca, bo ma 35 lat i w
          jej wieku Monika nie będzie tak atrakcyjna, to są to dziwne kryteria - wg nich
          najbardziej powinna podobać Ci się moja mama, która ma lat 60, waży 54 kilo przy
          wzroście 167, ma bardzo ładną twarz z małą ilością zmarszczek i generalnie wciąz
          faceci się za nią oglądają... ale coż, jakoś tak jest, że mimo wszystko wysiada w
          konkurencji z dwudziestodwulatkami
          może powiesz mi, dlaczego?
          zip

    • Gość: zip Re: do wszystkich w tym wątku... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 02:24
      ...
      Chyba was wszystkich pogieło, naprawdę!
      ...
      przeczytajcie sobie te posty ciurkiem - jeden po drugim, drogie panie A,
      kratka, ellivia, mimi, harpia1, Anne-Kat, mysz, rietta, milka etc...
      ...
      wniosek jaki mi się nasuwa jest jeden - nie macie za grosz pojęcia, co się
      podoba facetom, a to dla nich jest cała wasza uroda. To co przeczytałem to
      jeden wielki najazd na Monikę - że za chuda, że silikony, że... i tak dalej.
      ...
      niestety, fakt pozostaje faktem - każdy facet się za nią na ulicy obejrzy, i
      przyjmijcie do wiadomości, że szczupłe dziewczyny podobają się mężczyznom,
      którzy nie od razu muszą poprawiać sobie nastrój zarzucając im, że są 'chude' -
      dla mnie Monika jest bardzo zgrabna i pełna seksu w odróżnieniu od starej
      raszpli Madziora...
      ma piękne oczy, ładną buzię i ślicznie się smieje, wolę ją ogladać od Rudej,
      Magdy czy Hydro - z wszelkich powodów, WY, jak dobrze wiem, wręcz przeciwnie i
      tak bardzo się nie dziwię, to musi denerwować...
      ...
      czy was to nie zastanawia, że potwierdzenie waszych sądów znajdujecie wyłącznie
      u kobiet? żadnych wniosków? nic w główkach nie zachlupotało?
      ...
      rzygać mi się chce od tej polskiej kotłowaniny - same się próbujecie przekonać,
      że Magdę się przyjemniej ogląda (szczególnie jej zaloty do Harnasia) niż Monikę
      z Piotrem. Rzeczywiście, ja też wolę Barbarę Streisand niż Monikę Bellucci...
      Same sobie nie zdajecie sprawy, jak jesteście śmieszne i żałosne
      zip
      • Gość: Twiggy Re: do wszystkich w tym wątku...Anne-Katrine i inn IP: *.kielce.com.pl 06.05.02, 09:54
        Anne-Katrine i inne tego typu zazdrosnice.
        Skad ta zawisc i zazdrosc? Monika jest ladna, mloda dziewczyna i Magda nawet w
        polowie nie wyglada tak dobrze jak Monika, co wiecej, Magda wyglada odrazajaco,
        jakiekolwiek przekonywanie siebie,ze Magda jest ladna i ma ok. figure dowodzi
        tylko jakie macie kompleksy. Jestem pewna ze Anne-Katrine to pulchna dziewczyna,
        która od lat walczy z nadwaga. Dlatego tez postanowila podbudowac swoja wartosc
        poprzez wytykanie nieistniejących wad ladnej dziewczynie. Do roboty Anne-Katrine!
        Może kiedys tez będziesz wygladac tak dobrze jak Monika.
        Ps. Jestem modelka, mam 1,78 wzrostu i waze 52 kg. Czy jest w tym cos zlego?
        Wygladam dobrze z moimi kosciami heheh zazdrosnico-zawistnice

        • Gość: sisi Re: do wszystkich w tym wątku...Twiggy! IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 12:12
          Gość portalu: Twiggy napisał(a):

          > Może kiedys tez będziesz wygladac tak dobrze jak Monika.

          O, Boże, tylko nie to!

          > Ps. Jestem modelka, mam 1,78 wzrostu i waze 52 kg. Czy jest w tym cos zlego?
          > Wygladam dobrze z moimi kosciami heheh zazdrosnico-zawistnice

          Ja też mam 1,78 ale ważę odpowiednio do wzrostu - 68 kg. I to wg norm
          francuskich - ostrzejszych (wzrost minus sto minus 10), bo europejskie są
          łagodniejsze dla tłuściochów (wg ciebie)-wzrost minus sto.
          Cóż, masz niedowagę i współczuję. Bynajmniej nie zazdroszczę.
          • Gość: Twiggy Re: do wszystkich w tym wątku...Twiggy! IP: *.kielce.com.pl 06.05.02, 13:20
            Gość portalu: sisi napisał(a):

            > Ja też mam 1,78 ale ważę odpowiednio do wzrostu - 68 kg. I to wg norm
            > francuskich - ostrzejszych (wzrost minus sto minus 10), bo europejskie są
            > łagodniejsze dla tłuściochów (wg ciebie)-wzrost minus sto.
            > Cóż, masz niedowagę i współczuję. Bynajmniej nie zazdroszczę.

            Droga sisi,
            To nie jest watek o mnie i o mojej wadze. Dodalam ta wiadomosc tylko po to by
            uswiadomic wam,ze istnieje wiecej kobiet szczuplych wiec po co ta nagonka na
            ladna Monike? Waze 52 kg poniewaz tego wymaga moja praca. W tym zawodzie trzeba
            byc szczuplym i tyle. Nie ma w tym nic zlego. Szczuple kobiety wygladaja ladnie w
            roznych ubraniach dlatego prezentuja mode itp.Kobiety o normalnych wymiarach
            rowniez wygladaja ladnie co wcale nie oznacza,ze szczuple wygladaja gorzej :)
            Przestancie juz z ta Monika i narzekaniem na nia i jej wyglad, ubrania, make-up
            itp.

          • Gość: zip Re: do wszystkich w tym wątku...Twiggy! IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 16:21
            Gość portalu: sisi napisał(a):

            > O, Boże, tylko nie to!
            > Ja też mam 1,78 ale ważę odpowiednio do wzrostu - 68 kg. I to wg norm
            > francuskich - ostrzejszych (wzrost minus sto minus 10), bo europejskie są
            > łagodniejsze dla tłuściochów (wg ciebie)-wzrost minus sto.
            > Cóż, masz niedowagę i współczuję. Bynajmniej nie zazdroszczę.
            ...
            tak, jasne, normy, matematyka, etc...
            ja ważę 73 kg przy wzroście 1,81
            ale jestem facetem...
            :)
            pozdr
            zip

        • lastka Re: Do Twiggy-Piggy 06.05.02, 12:53
          Gość portalu: Twiggy napisał(a)

          > Ps. Jestem modelka, mam 1,78 wzrostu i waze 52 kg. Czy jest w tym cos zlego?
          > Wygladam dobrze z moimi kosciami heheh zazdrosnico-zawistnice


          I właśnie wtedy zadzwonił zegarek i musiałam już wstać i sen prysł jak bańka
          mydlana...


        • Gość: Hehe Re: do wszystkich w tym wątku...Anne-Katrine i inn IP: *.se.com.pl 06.05.02, 14:54
          Taaa, modelko z Kielc, jesli twoja "uroda" jest tak powalająca na kolana jak
          Moniki, to raczej z tej dziury w daleki świat nie wyjedziesz,
          buahahahahahahah.
          Jacy faceci wolą szkielety z silikonowymi cycami od zgrabnych kobiet? chyba
          tylko jakieś onanizujące się przed telewizorem małolaty, bo ja na pewno nie.
      • james_bond007 Re: do wszystkich w tym wątku... 06.05.02, 11:49
        Gość portalu: zip napisał(a):

        > ...
        > Chyba was wszystkich pogieło, naprawdę!
        > ...
        > przeczytajcie sobie te posty ciurkiem - jeden po drugim, drogie panie A,
        > kratka, ellivia, mimi, harpia1, Anne-Kat, mysz, rietta, milka etc...
        > ...
        > wniosek jaki mi się nasuwa jest jeden - nie macie za grosz pojęcia, co się
        > podoba facetom, a to dla nich jest cała wasza uroda. To co przeczytałem to
        > jeden wielki najazd na Monikę - że za chuda, że silikony, że... i tak dalej.
        > ...
        > niestety, fakt pozostaje faktem - każdy facet się za nią na ulicy obejrzy, i
        > przyjmijcie do wiadomości, że szczupłe dziewczyny podobają się mężczyznom,
        > którzy nie od razu muszą poprawiać sobie nastrój zarzucając im, że są 'chude' -
        >
        > dla mnie Monika jest bardzo zgrabna i pełna seksu w odróżnieniu od starej
        > raszpli Madziora...
        > ma piękne oczy, ładną buzię i ślicznie się smieje, wolę ją ogladać od Rudej,
        > Magdy czy Hydro - z wszelkich powodów, WY, jak dobrze wiem, wręcz przeciwnie i
        > tak bardzo się nie dziwię, to musi denerwować...
        > ...
        > czy was to nie zastanawia, że potwierdzenie waszych sądów znajdujecie wyłącznie
        >
        > u kobiet? żadnych wniosków? nic w główkach nie zachlupotało?
        > ...
        > rzygać mi się chce od tej polskiej kotłowaniny - same się próbujecie przekonać,
        >
        > że Magdę się przyjemniej ogląda (szczególnie jej zaloty do Harnasia) niż Monikę
        >
        > z Piotrem. Rzeczywiście, ja też wolę Barbarę Streisand niż Monikę Bellucci...
        > Same sobie nie zdajecie sprawy, jak jesteście śmieszne i żałosne
        > zip

        Zip!
        Jak najbardzie masz rację. Zebrało się parę bab i pytlują obgadując Monikę, a
        zawiść aż się z tych postów wylewa. I tylko jakoś nie obchodzi je, CO SIĘ
        NAPRAWDĘ FACETOM PODOBA.
        Wolałem popatrzeć na Monikę, niż posłuchać wszystkich uczestników...
        Laski górą!!!

        Pozdro.
        110%-owy facet MMPM
      • milusia_ Re: do wszystkich w tym wątku... 06.05.02, 12:10
        Gość portalu: zip napisał(a):

        > ...
        > Chyba was wszystkich pogieło, naprawdę!
        > ...
        > przeczytajcie sobie te posty ciurkiem - jeden po drugim, drogie panie A,
        > kratka, ellivia, mimi, harpia1, Anne-Kat, mysz, rietta, milka etc...
        > ...
        > wniosek jaki mi się nasuwa jest jeden - nie macie za grosz pojęcia, co się
        > podoba facetom, a to dla nich jest cała wasza uroda. To co przeczytałem to
        > jeden wielki najazd na Monikę - że za chuda, że silikony, że... i tak dalej.
        > ...
        > niestety, fakt pozostaje faktem - każdy facet się za nią na ulicy obejrzy, i
        > przyjmijcie do wiadomości, że szczupłe dziewczyny podobają się mężczyznom,
        > którzy nie od razu muszą poprawiać sobie nastrój zarzucając im, że są 'chude' -
        >
        > dla mnie Monika jest bardzo zgrabna i pełna seksu w odróżnieniu od starej
        > raszpli Madziora...
        > ma piękne oczy, ładną buzię i ślicznie się smieje, wolę ją ogladać od Rudej,
        > Magdy czy Hydro - z wszelkich powodów, WY, jak dobrze wiem, wręcz przeciwnie i
        > tak bardzo się nie dziwię, to musi denerwować...
        > ...
        > czy was to nie zastanawia, że potwierdzenie waszych sądów znajdujecie wyłącznie
        >
        > u kobiet? żadnych wniosków? nic w główkach nie zachlupotało?
        > ...
        > rzygać mi się chce od tej polskiej kotłowaniny - same się próbujecie przekonać,
        >
        > że Magdę się przyjemniej ogląda (szczególnie jej zaloty do Harnasia) niż Monikę
        >
        > z Piotrem. Rzeczywiście, ja też wolę Barbarę Streisand niż Monikę Bellucci...
        > Same sobie nie zdajecie sprawy, jak jesteście śmieszne i żałosne
        > zip


        Po pierwsze zip, przydałoby się trochę kultury.
        Każdy ma prawo do swojej oceny i to, że poglądy
        forumowiczów na temat urody mieszkanek BB różnią się od
        twoich - nie znaczy, że ktoś jest "pogięty".
        Tobie może podobać się Monika, kwestia twoich upodobań
        jest twoją prywatną sprawą. Przestań jednak generalizować
        i nie truj, że ty wiesz "co się naprawdę podoba facetom".
        Mój facet stwierdził, że Monika jest za chuda i mu się nie
        podoba. Jak widzisz są różne gusty i nie wszyscy meżczyźni
        patrzą się na Monikę twoimi oczami.
        • Gość: M. Monika- wyglad a`la- Memento mori IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 15:09
          Moj facet np. stwierdzil, ze Monika ma twarz jak trupia glowka, policzki zapadniete....
          • Gość: zip Re: Monika- wyglad a`la- Memento mori IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 16:44
            Gość portalu: M. napisał(a):

            > Moj facet np. stwierdzil, ze Monika ma twarz jak trupia glowka, policzki zapadn
            > iete....
            ...
            Sama masz pewnie twarz jak trupia główka, chciał Ci powiedzieć komplement...
            ...
            a mojej żonie Monika bardzo się podoba, czego to dowodzi?
            zip
            ps: przepraszam za te obraźliwe teksty, ale mnie już szlag trafia jak czytam te
            wszystki uwagi, dlaczego nikt nie pisze o kretyńskiej twarzy Hydro czy
            inteligencji malującej się na twarzy Magdy? czy Monika była wg was z nich
            wszystkich najbrzydsza czy tylko takie odnoszę wrażenie czytając tutaj posty?
            • Gość: M. Re: Monika- wyglad a`la- Memento mori IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 16:47
              Z Moniki bardzo ladna dziewczyna, wole jednak jak ma wlosy rozpuszczone...a nie spiete, bo wtedy
              widac bardziej te jej policzki zapadniete.
              • Gość: M. Re: Monika- wyglad a`la- Memento mori IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 06.05.02, 16:49
                oczywiscie jak ma wlosy spiete, to bardziej widac te jej chude policzki...
                zreszta jak pierwszy raz ja zobaczylam, to pomyslalam , co za sliczna dziewczyna...Barbi przy niej
                wygladala jak pudlo..
            • Gość: lewa Re: Monika- wyglad a`la- Memento mori IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 16:50
              Monika ma ładne oczy i tu się zgadzam, natomiast olbrzymim dysonansem była jej
              figura, sposób mówienia, poruszania się, i ten biust na dodatek, wyzywająco
              duzo za duży.
        • Gość: zip Re: do wszystkich w tym wątku... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 16:39
          milusia_ napisał(a):

          > Po pierwsze zip, przydałoby się trochę kultury.
          > Każdy ma prawo do swojej oceny i to, że poglądy
          > forumowiczów na temat urody mieszkanek BB różnią się od
          > twoich - nie znaczy, że ktoś jest "pogięty".
          ...
          pogięty jest ten, kto widzi same najgorsze cechy tam gdzie ich nie ma -
          przynajmniej dla mnie, przeczytaj sobie lepiej całą kolejeczkę postów, to jest
          prawdziwa nagonka, to źle, tamto krzywo, chudo, tutaj za dużo tuszu, tam znów
          niewłaściwe ubranie etc, etc, czytając te posty możnaby pomyśleć, że to istny
          koszmar, a nie normalna, szczupła i ładna dziewczyna...
          ...
          > Tobie może podobać się Monika, kwestia twoich upodobań
          > jest twoją prywatną sprawą. Przestań jednak generalizować
          > i nie truj, że ty wiesz "co się naprawdę podoba facetom".
          ...
          jak już bierzesz coś w cudzysłów to przynajmniej niech to będzie prawdziwy
          cytat... powiedz sama - czy wiecej głosów krytycznych odnośnie Moniki pochodzi od
          kobiet czy od facetów? np - w tym watku? zanim mi będziesz wciskać kit, że to się
          rozkłada mniej więcej po równo - lepiej policz
          ...
          > Mój facet stwierdził, że Monika jest za chuda i mu się nie
          > podoba. Jak widzisz są różne gusty i nie wszyscy meżczyźni
          > patrzą się na Monikę twoimi oczami.
          ...
          aha, jasne, ciekawe czy to samo by powtórzył w gronie kolegów w pracy, bez Twojej
          obecności... oczywiście, że nie wszyscy, przecież zupełnie nie o to chodzi -
          tylko o to, że WIĘKSZOŚĆ kobiet na tym forum robi z Moniki żywe monstrum, a
          faceci po prostu wolą ją oglądać
          i jaki z tego wniosek?
          zip
          • harpia1 Re: do zipa.... 06.05.02, 23:12
            Oj, zip... :)
            Ubawiłam się, czytając Twoje posty :) Wszystko, co zarzucasz kobietom w
            stosunku do Moniki, prezentujesz sam w stosunku do tych kobiet :)))))))
            Ale sprowokowałeś mnie do przeprowadzenia pewnego testu. Zadzwoniłam do kilku
            przyjaciół, kolegów, zapytałam swojego faceta - o Monikę. Jak im się podoba?
            Oczywiście tekst mojego faceta ("Podoba?? Chyba żartujesz! Przecież to
            zaprzeczenie kobiecości") uznałbyś zapewne za stronniczy, dlatego przepytałam
            na tę okoliczność też innych facetów, którzy stronniczy nie mają powodu być. I
            co?
            ŻADEN nie wypowiedział się w pełni pozytywnie o Monice. Wszyscy powiedzieli, że
            za chuda. Trzech dodało, że gdyby nie taki szkielet, to byłaby całkiem ładna.
            Sześciu stwierdziło, że może i ładna, ale co z tego, skoro głupia i pusta.
            Jeden powiedział, że ładna, tylko straszna gówniara. Wszyscy poza jednym
            stwierdzili, że wredna okropnie.
            Na pytanie, czy obejrzeliby się za nią na ulicy, większość stwierdziła, że
            chyba nie, a jeden powiedział: "Tak. Na pustej...."
            Jak widzisz, nawet ci, którzy uważają ją za ładną, widzą też coś poza wyglądem.

            A może to kwestia tego, kto w jakim towarzystwie się obraca... Ale postaraj się
            nie uzurpować sobie prawa przemawiania w imieniu wszystkich mężczyzn :)

            Pozdrrr....
            Harpia
            • Gość: zip Re: od zipa.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 23:51
              harpia1 napisał(a):

              > Oj, zip... :)
              > Ubawiłam się, czytając Twoje posty :) Wszystko, co zarzucasz kobietom w
              > stosunku do Moniki, prezentujesz sam w stosunku do tych kobiet :)))))))
              ...
              tak, i jak już pisałem w jednym poście (chyba akurat tego przeoczyłaś?) robię to
              absolutnie celowo - moja agresja i napastliwość w stosunku do tych dziewczyn,
              które wymieniłem i do których się zwracam, nie jest przypadkowa i mam tego
              świadomość. Chciałem wywołać jakąś reakcję, spowodować również, że któraś z was
              zastanowi się, dlaczego w sprawie wyglądu Moniki i jej zachowania negatywnie
              wypowiadają się prawie wyłącznie kobiety. Może Ty mi odpowiesz na to pytanie?
              ...
              > Ale sprowokowałeś mnie do przeprowadzenia pewnego testu. Zadzwoniłam do kilku
              > przyjaciół, kolegów, zapytałam swojego faceta - o Monikę. Jak im się podoba?
              ...
              po przeczytaniu tego zdania prawdopodobnie znam wyniki Twoich testów...
              ...
              > Oczywiście tekst mojego faceta ("Podoba?? Chyba żartujesz! Przecież to
              > zaprzeczenie kobiecości") uznałbyś zapewne za stronniczy, dlatego przepytałam
              > na tę okoliczność też innych facetów, którzy stronniczy nie mają powodu być. I
              > co?
              ...
              dlaczego? to wciąż Twoi znajomi... Nie wiem jak wyglądasz, co robisz, ile masz
              lat, ile ważysz, z ilu castingów Cię być może wyproszono...?
              ...
              > ŻADEN nie wypowiedział się w pełni pozytywnie o Monice. Wszyscy powiedzieli, że
              > za chuda. Trzech dodało, że gdyby nie taki szkielet, to byłaby całkiem ładna.
              > Sześciu stwierdziło, że może i ładna, ale co z tego, skoro głupia i pusta.
              > Jeden powiedział, że ładna, tylko straszna gówniara. Wszyscy poza jednym
              > stwierdzili, że wredna okropnie.
              ...
              Aha, nie było żadnego, któremu by się podobała? Interesujące... naprawdę. Ciekawe
              też jest, że Panowie, jeżeli tak naprawdę było, mówią 'może i ładna' używając
              formy przypuszczającej, ale stwierdzają kategorycznie, że głupia, pusta i
              gówniara, choć tak naprawdę JEDYNE co jako tako możemy ocenić via TVN to właśnie
              wygląd, a nie charakter, osobowość czy nawet inteligencję... Zwróć uwagę, że
              telewizja może wyrywać dowolne wypowiedzi z kontekstu, zataić przed nami istotne
              fakty etc, etc, świadczące oczywiście na korzyść lub niekorzyść, ale dające
              pełniejszy obraz - dlatego ja nie jestem pewien co do Moniki cech osobowości czy
              charakteru. Ma rzeczywiście trochę dziecięce reakcje, ale ma prawo być
              niedojrzała, ma dopiero 22 lata, łatwo się nakręca, daje się podpuszczać innym.
              Wydaje mi się, że mimo wszystko przesadą jest nazywać ją wredną - ona raczej
              przesadza z niektórymi reakcjami ale wydorośleje z tego. Natomiast moje uwagi do
              zakompleksionych panienek piszących na tym forum, wszystkie dotyczyły urody i jej
              urojonych mankamentów...
              ...
              > Na pytanie, czy obejrzeliby się za nią na ulicy, większość stwierdziła, że
              > chyba nie, a jeden powiedział: "Tak. Na pustej...."
              ...
              Zapytaj, ilu z nich obejrzałoby się za Tobą... Przeprowadzając taką sondę
              powinnaś wykonać test wrażliwości próby. I to koniecznie w relacji do 'nie-
              zaprzeczenia kobiecości'. Może wyjdzie ujemny? :)
              poza tym, nie wierzę im, kilku na pewno by się obejrzało
              ...
              > Jak widzisz, nawet ci, którzy uważają ją za ładną, widzą też coś poza wyglądem.
              ...
              czyli - ponieważ nie znają jej osobiście - jedynie 'wydaje' się im, że widzą,
              choć zapewne sami o tym nie wiedzą...
              ...

              >
              > A może to kwestia tego, kto w jakim towarzystwie się obraca... Ale postaraj się
              > nie uzurpować sobie prawa przemawiania w imieniu wszystkich mężczyzn :)
              ...
              biorąc pod uwagę w jakim towarzystwie ja się obracam, zaczynam mieć smutne
              przypuszczenia co do Twojego, ale może mnie w takim razie oświecisz?

              > Pozdrrr....
              ...
              z całego listu najlepiej wyszło Ci to rrr...
              zip

              • Gość: Metaxa Re: do zipa.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 00:21
                Rrrany... zip, nie stać Cie na wymyslenie własnych argumentów, skoro tylko
                odwracasz argumenty harpii??? :o
                • Gość: zip Re: do zipa.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 00:25
                  Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                  > Rrrany... zip, nie stać Cie na wymyslenie własnych argumentów, skoro tylko
                  > odwracasz argumenty harpii??? :o

                  Ale o co Ci konkretnie chodzi Marfefko? Chyba niedoczytałaś?
                  zip
                  • Gość: Metaxa Re: do zipa.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 00:52
                    Gość portalu: zip napisał(a):

                    > Gość portalu: Metaxa napisał(a):
                    >
                    > > Rrrany... zip, nie stać Cie na wymyslenie własnych argumentów, skoro tylko
                    >
                    > > odwracasz argumenty harpii??? :o
                    >
                    > Ale o co Ci konkretnie chodzi Marfefko? Chyba niedoczytałaś?
                    > zip

                    Metaxo, zip... patrz uważnie z kim rozmawiasz :) właśnie dlatego, że - pomimo
                    znużenia w połowie - doczytała, pytam dlaczego posługujesz sie argumentami
                    drugiej strony, a nie wysilisz sie na wymyslenie własnych??? za późna
                    pora??? ;)))
                    • Gość: zip Re: do zipa.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 00:57
                      Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                      > > Ale o co Ci konkretnie chodzi Marfefko? Chyba niedoczytałaś?
                      >
                      > Metaxo, zip... patrz uważnie z kim rozmawiasz :)
                      ...
                      dokładnie z tego adresu co twó napisała do mnie niejaka Marfefka, że jestem
                      onanistą... :))) myślałem, że to może Ty? adres i godzina zbliżone, ale nic
                      ...
                      właśnie dlatego, że - pomimo
                      > znużenia w połowie - doczytała, pytam dlaczego posługujesz sie argumentami
                      > drugiej strony, a nie wysilisz sie na wymyslenie własnych??? za późna
                      > pora??? ;)))
                      ...
                      nie, pora w sam raz, ale napisz o któe argumenty Ci chodzi, bo ja wciąż nie mogę
                      takich odnaleźć, może one sie odnoszą do czegoś wcześniej?
                      zip
                      • Gość: Metaxa Re: do zipa.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 01:02
                        Drogi zip.. z adresu warszawskiej tepsy pisze jakies 3/4 Warszawy, wiec Twoje
                        śledztwo poszło dziwnie bokiem ;))))
                        nie mam siły kopiowac długachnych pyskówek, więc wróć sobie do swoich postów i
                        poczytaj samodzielnie... każdy Twój argument w stosunku do harpii był
                        odwróceniem jej argumentu..
                        • Gość: zip Re: do zipa.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 02:12
                          Gość portalu: Metaxa napisał(a):

                          > Drogi zip.. z adresu warszawskiej tepsy pisze jakies 3/4 Warszawy, wiec Twoje
                          > śledztwo poszło dziwnie bokiem ;))))
                          ...
                          ok, stąd ten czas, ale chyba nie ma sprawy?

                          > nie mam siły kopiowac długachnych pyskówek, więc wróć sobie do swoich postów i
                          > poczytaj samodzielnie... każdy Twój argument w stosunku do harpii był
                          > odwróceniem jej argumentu..
                          ...
                          Ale skoro ja tak nie uważam, a Tobie się nie chce na ten temat dyskutować, to
                          może zamknijmy ten temat i pośledź sobie moją rozmowę z Harpią, ok? :)
                          zip
                  • Gość: Metaxa Re: do zipa.... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.05.02, 00:55
                    Gość portalu: zip napisał(a):

                    > Gość portalu: Metaxa napisał(a):
                    >
                    > > Rrrany... zip, nie stać Cie na wymyslenie własnych argumentów, skoro tylko
                    >
                    > > odwracasz argumenty harpii??? :o
                    >
                    > Ale o co Ci konkretnie chodzi Marfefko? Chyba niedoczytałaś?
                    > zip

                    Metaxo, zip... patrz uważnie z kim rozmawiasz :) właśnie dlatego, że - pomimo
                    znużenia w połowie - doczytała, pytam dlaczego posługujesz sie argumentami
                    drugiej strony, a nie wysilisz sie na wymyslenie własnych??? za późna
                    pora??? ;)))
              • harpia1 Re: do zipa.... 07.05.02, 00:44
                Gość portalu: zip napisał(a):

                > harpia1 napisał(a):
                >
                > > Oj, zip... :)
                > > Ubawiłam się, czytając Twoje posty :) Wszystko, co zarzucasz kobietom w
                > > stosunku do Moniki, prezentujesz sam w stosunku do tych kobiet :)))))))
                > ...
                > tak, i jak już pisałem w jednym poście (chyba akurat tego przeoczyłaś?) robię t
                > o
                > absolutnie celowo

                Tak sobie to tłumacz :) Monika wszystko tłumaczy zawiścią, to czemu Ty nie
                miałbyś swoich złych cech tłumaczyć celowością....

                > - moja agresja i napastliwość w stosunku do tych dziewczyn,
                > które wymieniłem i do których się zwracam, nie jest przypadkowa i mam tego
                > świadomość. Chciałem wywołać jakąś reakcję, spowodować również, że któraś z was
                >
                > zastanowi się, dlaczego w sprawie wyglądu Moniki i jej zachowania negatywnie
                > wypowiadają się prawie wyłącznie kobiety. Może Ty mi odpowiesz na to pytanie?

                Wiesz, ja akurat najwięcej mówiłam o tym, co mi się nie podoba w jej zachowaniu,
                alr to wyraźnie przeoczyłeś. Owszem, pojawiło się też parę uwag o wyglądzie, ale
                nie były jadowite, co usilnie próbujesz mi wmówić.
                Natomiast jeśli chodzi o pytanie "dlaczego" - to proste, i też już o tym pisałam.
                O człowieku świadczy jego wnętrze i ono najczęściej "rzutuje" również na wygląd.
                Jak? Otóż jeśli ktoś jest miły, sympatyczny, życzliwy innym, nie jest zadufany w
                sobie, to wówczas nawet jeśli nie jest zbyt piękny (choć uroda rzecz względna i
                efemeryczna), to jego wnętrze go "rozjaśnia". Sprawia, że postrzegamy go jako
                kogoś o interesującej urodzie, ciekawych rysach etc.
                Łatwo się domyślić, że działa to tez w drugą stronę.

                > ...
                > > Ale sprowokowałeś mnie do przeprowadzenia pewnego testu. Zadzwoniłam do ki
                > lku
                > > przyjaciół, kolegów, zapytałam swojego faceta - o Monikę. Jak im się podob
                > a?
                > ...
                > po przeczytaniu tego zdania prawdopodobnie znam wyniki Twoich testów...

                Nawet gdybyś go nie przeczytał, i tak byś "znał", o wszechwiedzący....

                > ...
                > > Oczywiście tekst mojego faceta ("Podoba?? Chyba żartujesz! Przecież to
                > > zaprzeczenie kobiecości") uznałbyś zapewne za stronniczy, dlatego przepyta
                > łam
                > > na tę okoliczność też innych facetów, którzy stronniczy nie mają powodu by
                > ć. I
                > > co?
                > ...
                > dlaczego? to wciąż Twoi znajomi...

                To, że są to moi znajomi, o niczym nie świadczy, bo nie pytałam ich o opinię na
                mój temat.

                > Nie wiem jak wyglądasz, co robisz, ile masz
                > lat, ile ważysz, z ilu castingów Cię być może wyproszono...?

                Oczywiście, nie wiesz, jak wyglądam, ile mam lat etc., ale nie przeszkadza ci to
                być przekonanym, że jestem potwornie brzydka :)))) I że wyproszono mnie z jakichś
                castingów, tudzież że w ogóle interesują mnie castingi :))))) Wiesz... śmieszny
                jesteś, co jeden Twój post, to lepszy mam ubaw :)))))

                > ...
                > > ŻADEN nie wypowiedział się w pełni pozytywnie o Monice. Wszyscy powiedziel
                > i, że
                > > za chuda. Trzech dodało, że gdyby nie taki szkielet, to byłaby całkiem ład
                > na.
                > > Sześciu stwierdziło, że może i ładna, ale co z tego, skoro głupia i pusta.
                >
                > > Jeden powiedział, że ładna, tylko straszna gówniara. Wszyscy poza jednym
                > > stwierdzili, że wredna okropnie.
                > ...
                > Aha, nie było żadnego, któremu by się podobała?

                Jak nauczysz się czytać, to wróć tu i jeszcze raz przeczytaj, co napisałam.

                > Interesujące... naprawdę. Cieka
                > we
                > też jest, że Panowie, jeżeli tak naprawdę było, mówią 'może i ładna' używając
                > formy przypuszczającej, ale stwierdzają kategorycznie, że głupia, pusta i
                > gówniara, choć tak naprawdę JEDYNE co jako tako możemy ocenić via TVN to właśni
                > e
                > wygląd, a nie charakter, osobowość czy nawet inteligencję...

                To by wiele wyjaśniało jesli chodzi o Twoje uwielbienie dla Moniki. Jeśli Ty
                tylko widzisz, a nie słuchasz....

                > Zwróć uwagę, że
                > telewizja może wyrywać dowolne wypowiedzi z kontekstu, zataić przed nami istotn
                > e
                > fakty etc, etc, świadczące oczywiście na korzyść lub niekorzyść, ale dające
                > pełniejszy obraz

                Oczywiście, ale wszystkich mieszkańców oceniamy na tej samej podstawie, więc niby
                czemu mielibyśmy zrobić wyjątek dla Moniki? Bo Tobie się podoba?

                > - dlatego ja nie jestem pewien co do Moniki cech osobowości cz
                > y
                > charakteru. Ma rzeczywiście trochę dziecięce reakcje, ale ma prawo być
                > niedojrzała, ma dopiero 22 lata,

                Jeśli Twoim zdaniem 22-letnia matka 3-letniej córki, kobieta która ponoć pracuje
                od 6 lat w dość stresującym zawodzie, ma prawo być niedojrzała, to chyba nie
                muszę już pytać o Twój wiek........

                > łatwo się nakręca, daje się podpuszczać innym.
                >
                > Wydaje mi się, że mimo wszystko przesadą jest nazywać ją wredną - ona raczej
                > przesadza z niektórymi reakcjami ale wydorośleje z tego.

                "Z czegoś" to można najwyżej wyrosnąć (w tym kontekście). Uważaj, bo jak palniesz
                coś takiego na maturze, to Ci ocenę obniżą.

                > Natomiast moje uwagi d
                > o
                > zakompleksionych panienek piszących na tym forum, wszystkie dotyczyły urody i j
                > ej
                > urojonych mankamentów...

                Byłabym wdzięczna, gdybyś wyrażał się precyzyjniej i bardziej zgodnie z zasadami
                polskiej gramatyki i stylistyki.
                Twoje uwagi dotyczyły wyglądu "zakompleksionych panienek" z forum? To fajnie...
                zwłaszcza, że przez monitor ich nawet widzieć nie mogłeś...

                > ...
                > > Na pytanie, czy obejrzeliby się za nią na ulicy, większość stwierdziła, że
                >
                > > chyba nie, a jeden powiedział: "Tak. Na pustej...."
                > ...
                > Zapytaj, ilu z nich obejrzałoby się za Tobą...

                Widzisz, głuptasku... Gdybym w ten sposób zapytała swoich znajomych, to właśnie
                byłoby nieobiektywne :))))

                > Przeprowadzając taką sondę
                > powinnaś wykonać test wrażliwości próby. I to koniecznie w relacji do 'nie-
                > zaprzeczenia kobiecości'. Może wyjdzie ujemny? :)
                > poza tym, nie wierzę im, kilku na pewno by się obejrzało
                > ...
                > > Jak widzisz, nawet ci, którzy uważają ją za ładną, widzą też coś poza wygl
                > ądem.
                > ...
                > czyli - ponieważ nie znają jej osobiście - jedynie 'wydaje' się im, że widzą,
                > choć zapewne sami o tym nie wiedzą...

                Tak jak Tobie "wydaje się", że masz rację, i na pewno sam o tym nie wiesz....

                > > A może to kwestia tego, kto w jakim towarzystwie się obraca... Ale postara
                > j się
                > > nie uzurpować sobie prawa przemawiania w imieniu wszystkich mężczyzn :)
                > ...
                > biorąc pod uwagę w jakim towarzystwie ja się obracam, zaczynam mieć smutne
                > przypuszczenia co do Twojego, ale może mnie w takim razie oświecisz?

                Wzajemnie :) Sądząc po Twoim sposobie "argumentowania", a raczej jego braku, z
                moim towarzystwem nie znalazłbyś wspólnej płaszczyzny komunikacyjnej, poza tym
                zapewne nazwałbyś ich "wapniakami", bo ogólniaki i studia już pokończone, więc i
                wiek adekwatny.

                >
                > > Pozdrrr....
                > ...
                > z całego listu najlepiej wyszło Ci to rrr...
                > zip
                >

                Żałuję, że nie mogę o Tobie powiedzieć, że coś Ci dobrze wyszło....
                Harpia.

                • Gość: zip Re: do zipa.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 02:06
                  harpia1 napisał(a):

                  ) ) tak, i jak już pisałem w jednym poście (chyba akurat tego przeoczyłaś?) ro
                  ) bię to absolutnie celowo

                  ) Tak sobie to tłumacz :) Monika wszystko tłumaczy zawiścią, to czemu Ty nie
                  ) miałbyś swoich złych cech tłumaczyć celowością....
                  ...
                  to nie są cechy a jedynie reakcje, przecież mnie nie znasz
                  ...

                  ) ) - moja agresja i napastliwość w stosunku do tych dziewczyn,
                  ) ) które wymieniłem i do których się zwracam, nie jest przypadkowa i mam tego
                  ) ) świadomość. Chciałem wywołać jakąś reakcję, spowodować również, że któraś
                  ) z was zastanowi się, dlaczego w sprawie wyglądu Moniki i jej zachowania negatywn
                  ) ie wypowiadają się prawie wyłącznie kobiety. Może Ty mi odpowiesz na to pytan
                  ) ie?
                  )
                  ) Wiesz, ja akurat najwięcej mówiłam o tym, co mi się nie podoba w jej zachowaniu
                  ) ,
                  ) alr to wyraźnie przeoczyłeś. Owszem, pojawiło się też parę uwag o wyglądzie, al
                  ) e nie były jadowite, co usilnie próbujesz mi wmówić.
                  ) Natomiast jeśli chodzi o pytanie "dlaczego" - to proste, i też już o tym pisała
                  ) m.
                  ) O człowieku świadczy jego wnętrze i ono najczęściej "rzutuje" również na wygląd
                  ) Jak? Otóż jeśli ktoś jest miły, sympatyczny, życzliwy innym, nie jest zadufany
                  ) w sobie, to wówczas nawet jeśli nie jest zbyt piękny (choć uroda rzecz względna
                  i efemeryczna), to jego wnętrze go "rozjaśnia". Sprawia, że postrzegamy go jako
                  ) kogoś o interesującej urodzie, ciekawych rysach etc.
                  ) Łatwo się domyślić, że działa to tez w drugą stronę.
                  ...
                  tak - i w komiksach (ładni - mili, brzydcy - źli)
                  ...


                  ) ) po przeczytaniu tego zdania prawdopodobnie znam wyniki Twoich testów...
                  )
                  ) Nawet gdybyś go nie przeczytał, i tak byś "znał", o wszechwiedzący...
                  ...
                  dziwnym trafem moje przypuszczenia (doskonale sobie zdajesz sprawę jakie mogły
                  być po takim Twoim wstępie, gdyby Ci wyszło inaczej nigdy bys o nich nie
                  napisała) pokryły się z Twoimi wynikami, czyżby więc jednak?

                  ) To, że są to moi znajomi, o niczym nie świadczy, bo nie pytałam ich o opinię na
                  ) mój temat.

                  ...
                  tak, ale przecież ich znasz i możesz wiedzieć jakie mają zdanie na temat
                  kobiet 'ogólnie', prawda? Ty jako 'obiekt do oceny' nie masz tu nic do rzeczy...
                  ...

                  ) Oczywiście, nie wiesz, jak wyglądam, ile mam lat etc., ale nie przeszkadza ci t
                  ) o być przekonanym, że jestem potwornie brzydka :)))) I że wyproszono mnie z
                  jakichś castingów, tudzież że w ogóle interesują mnie castingi :))))) Wiesz...
                  śmieszny jesteś, co jeden Twój post, to lepszy mam ubaw :)))))

                  ...
                  to miało być zdanie ironiczne, ale widzę, że albo ja nie umiem pisać albo Ty do
                  wszystkigo podchodzisz strasznie serio
                  ...

                  ) ) ...
                  ) ) ) ŻADEN nie wypowiedział się w pełni pozytywnie o Monice. Wszyscy powie
                  ) dziel
                  ) ) i, że
                  ) ) ) za chuda. Trzech dodało, że gdyby nie taki szkielet, to byłaby całkie
                  ) m ład
                  ) ) na.
                  ) ) ) Sześciu stwierdziło, że może i ładna, ale co z tego, skoro głupia i p
                  ) usta.
                  ) )
                  ) ) ) Jeden powiedział, że ładna, tylko straszna gówniara. Wszyscy poza jed
                  ) nym
                  ) ) ) stwierdzili, że wredna okropnie.
                  ) ) ...
                  ) ) Aha, nie było żadnego, któremu by się podobała?
                  )
                  ) Jak nauczysz się czytać, to wróć tu i jeszcze raz przeczytaj, co napisałam.

                  ...
                  widzisz, też zaczynasz obrażać. Choć przyznam Ci szczerze, że to ostatnie zdanie
                  o czytaniu jako obelga jest wyjątkowo głupie, naprawdę.
                  ...

                  ) ) Interesujące... naprawdę. Ciekawe też jest, że Panowie, jeżeli tak naprawdę
                  było, mówią 'może i ładna' używając formy przypuszczającej, ale stwierdzają
                  kategorycznie, że głupia, pusta i gówniara, choć tak naprawdę JEDYNE co jako tako
                  możemy ocenić via TVN to właśnie wygląd, a nie charakter, osobowość czy nawet
                  inteligencję...
                  )
                  ) To by wiele wyjaśniało jesli chodzi o Twoje uwielbienie dla Moniki. Jeśli Ty
                  ) tylko widzisz, a nie słuchasz....
                  ...
                  Za to Ty słuchasz i czytasz wybiórczo i niedokładnie, choć usilnie starasz się
                  sprawić wrażenie, że to ja tak robię - nie jestem wielbicielem Moniki, ale jej
                  URODY, na dodatek agresywnie zareagowałem na zalew postów dotyczących właśnie jej
                  wyglądu fizycznego, od tego zaczęliśmy całą dyskusję, choć próbujesz wciągać w to
                  cechy charakteru i inne 'wewnętrzne', 'rozświetlające' przymioty. Ja Moniki w ten
                  sposób nie znam i na temat jej osoby jako człowieka wypowiadałem się dość
                  oszczędnie (ale nie mówię, że się nie wypowiadałem)
                  ...

                  ) Jeśli Twoim zdaniem 22-letnia matka 3-letniej córki, kobieta która ponoć pracuj
                  ) e od 6 lat w dość stresującym zawodzie, ma prawo być niedojrzała, to chyba nie
                  ) muszę już pytać o Twój wiek........

                  ...
                  A ja się chyba powinienem zapytać o Twój. Myślisz, że nie ma takiego prawa? Dla
                  mnie wszystkie te rzeczy typu brak studiów czy dziecko i rozwód świadczą o braku
                  dojrzałości, ale wiele osób uczy się na swoich błędach. Ona naprawdę ma na to
                  jeszcze czas - 22 lata to mało i nic do tego nie ma jej zawód. Z drugiej strony
                  można na nia popatrzeć z uznaniem, za to, że zdecydowała się urodzić to dziecko
                  mimo takiego zawodu i młodego wieku. Myślę, że większość dziewczyn raczej
                  próbowałaby usunąć ciążę. Nie widzę powodu, dla którego mielibyśmy odmawiać
                  Monice prawa do niedojrzałości w wieku 22 lat. Co Ty robiłaś w jej wieku?
                  ...

                  ) "Z czegoś" to można najwyżej wyrosnąć (w tym kontekście). Uważaj, bo jak palnie
                  ) sz coś takiego na maturze, to Ci ocenę obniżą.
                  ...
                  dzięki
                  ...

                  ) ) Natomiast moje uwagi do zakompleksionych panienek piszących na tym forum,
                  wszystkie dotyczyły urody i jej urojonych mankamentów...
                  )
                  ) Byłabym wdzięczna, gdybyś wyrażał się precyzyjniej i bardziej zgodnie z zasadam
                  ) i polskiej gramatyki i stylistyki.
                  ) Twoje uwagi dotyczyły wyglądu "zakompleksionych panienek" z forum? To fajnie...
                  ) zwłaszcza, że przez monitor ich nawet widzieć nie mogłeś...
                  ...
                  tak, zdanie nieszczęśliwie poskładane - chodziło mi o moje uwagi skierowane do
                  panienek na forum, których posty dotyczyły urody Moniki i tejże urody urojone
                  mankamenty. (wyjaśniałem to już wcześniej - moje ataki były skierowane do tych
                  osób, które za wszelką cenę czepiały się URODY Moniki)
                  ...

                  ) ) ) Na pytanie, czy obejrzeliby się za nią na ulicy, większość stwierdził
                  ) a, że chyba nie, a jeden powiedział: "Tak. Na pustej...."
                  ) ) ...
                  ) ) Zapytaj, ilu z nich obejrzałoby się za Tobą...
                  )
                  ) Widzisz, głuptasku... Gdybym w ten sposób zapytała swoich znajomych, to właśnie
                  ) byłoby nieobiektywne :))))
                  )
                  ...
                  Byłoby obiektywne w całym zestawieniu, a raczej nie byłoby, a byłyby
                  Twoje 'badania'. Wyrwałaś to z kontekstu, ale raczej nie wiesz, co to jest test
                  wrażliwości próby i że do takiego testu używa się dla porównania materiału dobrze
                  znanego, więc się nie dziwię, że tego nie zrozumiałaś. Ale raczej nie próbuj,
                  możesz sobie mózg złamać... I proszę Cię - nie mów do mnie głuptasku, wykazujesz
                  się ignorancją i jeszcze myślisz, jaka jesteś dowcipna.
                  ...

                  ) ) Przeprowadzając taką sondę
                  ) ) powinnaś wykonać test wrażliwości próby. I to koniecznie w relacji do 'nie
                  ) -
                  ) ) zaprzeczenia kobiecości'. Może wyjdzie ujemny? :)
                  ...

                  ) ) czyli - ponieważ nie znają jej osobiście - jedynie 'wydaje' się im, że wid
                  ) zą, choć zapewne sami o tym nie wiedzą...
                  )
                  ) Tak jak Tobie "wydaje się", że masz rację, i na pewno sam o tym nie wiesz....
                  ...
                  Tego też jak widzę nie zrozumiałaś, ale mniejsza z tym, nie będę rozmawiał o
                  charakterze Moniki ale o jej wyglądzie, bo od tego się zaczęła cała dyskusja.
                  Próbowałem coś napisać o jej cechach, ale potrafiłaś jedynie łapać mnie za
                  słówka i udawać eksperta od stylistyki i gramatyki. Żałosne.
                  Kiedyś usłyszałem od swojego profesora, że kobiety nie mają wyobraźni. Nigdy się
                  nie chciałem z tym do końca pogodzić, ale facet chyba miał rację.
                  ...

                  ) ) biorąc pod uwagę w jakim towarzystwie ja się obracam, zaczynam mieć smutne
                  ) ) przypuszczenia co do Twojego, ale może mnie w takim razie oświecisz?
                  )
                  ) Wzajemnie :) Sądząc po Twoim sposobie "argumentowania", a raczej j
                  • harpia1 Re: do zipa.... 07.05.02, 02:45
                    Wiesz, zip, nie będę już odpowiadać na poszczególne elementy twojego posta z
                    godz. 02:06, bowiem dyskusja z tobą jest kompletnie bezsensowna. Niewiele
                    potrafisz, poza obrażaniem, co próbowałeś zarzucić mnie w powyższym poście.
                    Ale jedno, co powiedziałeś, jest istotne: Ty mówisz tylko o wyglądzie Moniki.
                    Ja negowałam nie jej wygląd, ale zachowanie. I tym się różnimy. Monika jest dla
                    mnie pusta i zadufana w sobie, bo dla niej liczy się nie człowiek, ale wygląd.
                    Jak widać, dla ciebie też. Nie mam szacunku dla takich ludzi, wybacz. Nie
                    wystarczy mieć ładną buzię, by coś sobą reprezentować. I odwrotnie - znam
                    ludzi, którzy może piękni nie są, ale pół życia bym za nich oddała, bo są tak
                    wartościowi.
                    Ponieważ tak różnie postrzegamy ludzi, to wobec tego nasza rozmowa nt. Moniki
                    nie ma sensu, bo jakbyśmy mówili o dwóch różnych osobach.
                    Jeśli dla ciebie wygląd jest miernikiem człowieka, to ja ci współczuję. Wiesz,
                    Hitler podobno podobał się kobietom....

                    Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zachowujesz się jak mały ratlerek - bardzo
                    chciałby bronić swej pani, ale niewiele może, więc chociaż jazgotu narobi i
                    capnie w kostkę przechodnia, skoro prawdziwych wrogów zabrakło...
                    Zupełnie bez sensu.
                    Obrażaj sobie teraz kogoś innego, bo pokazałeś taką bezmyślność i płyciznę
                    emocjonalną, że mnie już twoje obelgi nie wzruszą, gdyż moim zdaniem przez nie
                    właśnie sam się ośmieszasz. To właśnie jest żałosne. Nie potrafisz prowadzić
                    dyskusji.

                    Żegnam.
                    • Gość: zip Re: do zipa.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 13:29
                      harpia1 napisał(a):

                      > Wiesz, zip, nie będę już odpowiadać na poszczególne elementy twojego posta z
                      > godz. 02:06, bowiem dyskusja z tobą jest kompletnie bezsensowna. Niewiele
                      > potrafisz, poza obrażaniem, co próbowałeś zarzucić mnie w powyższym poście.
                      > Ale jedno, co powiedziałeś, jest istotne: Ty mówisz tylko o wyglądzie Moniki.
                      > Ja negowałam nie jej wygląd, ale zachowanie. I tym się różnimy. Monika jest dla
                      >
                      > mnie pusta i zadufana w sobie, bo dla niej liczy się nie człowiek, ale wygląd.
                      > Jak widać, dla ciebie też. Nie mam szacunku dla takich ludzi, wybacz. Nie
                      > wystarczy mieć ładną buzię, by coś sobą reprezentować. I odwrotnie - znam
                      > ludzi, którzy może piękni nie są, ale pół życia bym za nich oddała, bo są tak
                      > wartościowi.
                      > Ponieważ tak różnie postrzegamy ludzi, to wobec tego nasza rozmowa nt. Moniki
                      > nie ma sensu, bo jakbyśmy mówili o dwóch różnych osobach.
                      > Jeśli dla ciebie wygląd jest miernikiem człowieka, to ja ci współczuję. Wiesz,
                      > Hitler podobno podobał się kobietom....
                      >
                      > Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że zachowujesz się jak mały ratlerek - bardzo
                      > chciałby bronić swej pani, ale niewiele może, więc chociaż jazgotu narobi i
                      > capnie w kostkę przechodnia, skoro prawdziwych wrogów zabrakło...
                      > Zupełnie bez sensu.
                      > Obrażaj sobie teraz kogoś innego, bo pokazałeś taką bezmyślność i płyciznę
                      > emocjonalną, że mnie już twoje obelgi nie wzruszą, gdyż moim zdaniem przez nie
                      > właśnie sam się ośmieszasz. To właśnie jest żałosne. Nie potrafisz prowadzić
                      > dyskusji.
                      >
                      > Żegnam.
                      ...
                      Jest mi bardzo przykro, że Twoja inteligencja nie pozwala Ci dostrzec tylu
                      istotnych rzeczy, naprawdę, życie z Tobą musi być ciężkie.
                      Napiszę tylko o kilku, jeżeli nie zamierzasz odpowiadać - Twoja sprawa.
                      ...
                      Po pierwsze - skąd przekonanie, że oceniam ludzi tylko na podstawie ich wyglądu?
                      W jednym z wątków odpowiedziałaś mi, że to ja, a nie Ty odwracam kota ogonem, a
                      tu proszę - na wejściu taka skucha. Dwa razy napisałem do Ciebie, że wszystkie
                      moje posty dotyczą wyglądu Moniki i reakcji kobiet na jej urodę, że nie mogę się
                      wypowiadać na temat jej charakteru i cech osobowości, bo nie znam jej osobiście,
                      więc jest to dla mnie bezsensowne. Jednak widzę, że ty z uporem maniaka piszesz
                      swoje. I nie dostrzegasz takich niuansów. Więc jeszcze raz podkreślę (specjalnie
                      dla Ciebie): piszę o Moniki URODZIE ponieważ zdenerwowały mnie posty zajadle
                      krytykujące wszelkie niedoskonałości jej wyglądu. Cały czas odnoszę się do jej
                      WYGLĄDU nie oceniając osoby. Innymi słowy - OCENIAM jej WYGLĄD. Tylko WYGLĄD.
                      Może teraz Ci się uda...
                      ...
                      Teraz trochę osobiście. Byłbym wdzięczny, gdybyś mi nie zarzucała rzeczy, o
                      których nie masz pojecia. Stroszysz swoje piórka, podpierasz się znajomymi,
                      odwracasz argumenty, a kiedy wytknąć Ci rzeczywisty błąd czy ignorancję nie
                      potrafisz nic napisać, jedynie, że dyskusja jest bezsensowna ewentualnie próbować
                      mnie obrazić. Przykro mi, że Twoje infantylne próby wyjścia z tej dyskusji z
                      twarzą nie powidą się. Pozostaje mi jedynie wrażenie, że od dwóch kolejek postów
                      wyraźnie nie wiesz o czym piszemy - zresztą sama się do tego przyznajesz ("Ale
                      jedno, co powiedziałeś, jest istotne: Ty mówisz tylko o wyglądzie Moniki. Ja
                      negowałam nie jej wygląd, ale zachowanie. I tym się różnimy..."). Wypada tylko
                      cieszyć się, że w ogóle to zauważyłaś, dobra kobieto. Oczywiście od razu to
                      zinterpretowałaś w sposób dla Ciebie najwygodniejszy, że niby dla mnie LICZY SIĘ
                      tylko wygląd. Naprawdę, gigantyczna to musiała być z Twojej strony praca myślowa.
                      Podsumowując - masz ambicje, by być autorytetem, jednak jeszcze trochę pracy
                      przed Tobą. Prawdopodobnie syzyfowej.
                      ...
                      Na zakończenie pozostaje mi cieszyć się, że w Twoim poście zabrakło
                      protekcjonalnego 'głuptaska'. Coś jednak Cię tkneło? Zmieniłaś to na płyciznę
                      emocjonalną oraz bezmyślność, hmmm... Sprawdziłaś już może co to test wrażliwości
                      próby?
                      ...
                      Aha - co do stylistyki i gramatyki, ("...co próbowałeś zarzucić mnie w powyższym
                      poście...") - pisze się 'mi'.
                      ...
                      zip
                      • Gość: polonist Re: do zipa.... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 01:01
                        Gość portalu: zip napisał(a):

                        > Aha - co do stylistyki i gramatyki, ("...co próbowałeś zarzucić mnie w powyższy
                        > m
                        > poście...") - pisze się 'mi'.
                        > ...
                        > zip

                        Nie masz racji - w tym kontekście i przy takim umiejscowieniu zaimka powinno
                        być "mnie". W mowie to "mnie" byłoby zaakcentowane.
                        • Gość: zip Re: do zipa.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 03:35
                          Gość portalu: polonist napisał(a):

                          > Gość portalu: zip napisał(a):
                          >
                          > > Aha - co do stylistyki i gramatyki, ("...co próbowałeś zarzucić mnie w pow
                          > yższy
                          > > m
                          > > poście...") - pisze się 'mi'.
                          > > ...
                          > > zip
                          >
                          > Nie masz racji - w tym kontekście i przy takim umiejscowieniu zaimka powinno
                          > być "mnie". W mowie to "mnie" byłoby zaakcentowane.

                          ...
                          Oj, polonist, chyba czegoś nie doczytałeś.
                          Byłoby zaakcentowane, gdyby było na końcu zdania i wówczas byłaby to forma
                          poprawna. np: '...zarzucać to właśnie MNIE'
                          Sprawa wygląda inaczej w zdaniu Harpi - tam zdanie ma kontynuację, akcentu
                          również nie ma - i takim ujęciu poprawne pozostaje 'mi'. Zresztą przeczytaj sobie
                          to głośno dwa razy i wystarczy - jak to brzmi? '...co próbowałeś zarzucić MNIE w
                          powyższym poscie...'
                          ...
                          Oczywiście, pewnie Cię nie przekonam.
                          Nie będzie mi przykro. Być może jest tak, że gramatycznie obydwie formy są
                          poprawne, choć osobiście w to wątpię. Ale nawet jeśli - melodia języka daje nam
                          znać jak coś jest nie tak.
                          pozdr
                          zip
                          • vwdoka Re: do zipa.... 08.05.02, 14:35
                            Gość portalu: zip napisał(a):

                            > Gość portalu: polonist napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: zip napisał(a):
                            > >
                            > > > Aha - co do stylistyki i gramatyki, ("...co próbowałeś zarzucić mnie
                            > w pow
                            > > yższy
                            > > > m
                            > > > poście...") - pisze się 'mi'.
                            > > > ...
                            > > > zip
                            > >
                            > > Nie masz racji - w tym kontekście i przy takim umiejscowieniu zaimka powin
                            > no
                            > > być "mnie". W mowie to "mnie" byłoby zaakcentowane.
                            >
                            > ...
                            > Oj, polonist, chyba czegoś nie doczytałeś.
                            > Byłoby zaakcentowane, gdyby było na końcu zdania i wówczas byłaby to forma
                            > poprawna. np: '...zarzucać to właśnie MNIE'
                            > Sprawa wygląda inaczej w zdaniu Harpi - tam zdanie ma kontynuację, akcentu
                            > również nie ma - i takim ujęciu poprawne pozostaje 'mi'. Zresztą przeczytaj sob
                            > ie
                            > to głośno dwa razy i wystarczy - jak to brzmi? '...co próbowałeś zarzucić MNIE
                            > w
                            > powyższym poscie...'
                            > ...
                            > Oczywiście, pewnie Cię nie przekonam.
                            > Nie będzie mi przykro. Być może jest tak, że gramatycznie obydwie formy są
                            > poprawne, choć osobiście w to wątpię. Ale nawet jeśli - melodia języka daje nam
                            >
                            > znać jak coś jest nie tak.
                            > pozdr
                            > zip

                            Słuchaj zdecyduj się, czy chodzi Ci o słowa czy o melodię?
                            vwdoka
                            • Gość: zip Re: do zipa.... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 14:40
                              vwdoka napisał(a):

                              > Słuchaj zdecyduj się, czy chodzi Ci o słowa czy o melodię?
                              > vwdoka
                              ...
                              zastanów się, a sam zgadniesz...
                              zip
                              • vwdoka Re: Zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzip! 08.05.02, 14:47
                                Gość portalu: zip napisał(a):

                                > vwdoka napisał(a):
                                >
                                > > Słuchaj zdecyduj się, czy chodzi Ci o słowa czy o melodię?
                                > > vwdoka
                                > ...
                                > zastanów się, a sam zgadniesz...
                                > zip
                                No właśnie nie wiem, raz mówisz o słowach, potem że melodia nie ta. Więc zdecyduj
                                się i daj znać, albo i nie.
                                Zzzzzzzzzzzzzzzzzzzzzip. Temat zamknięty.

                                vwdoka
      • Gość: iga Re: do Zipa IP: *.poznan.multinet.pl 06.05.02, 12:30
        Zip, nie rozumiem dlaczego tak wsiadasz na panie piszące na forum. Czy uważasz,
        że nie ma takiej możliwości, żeby komuś Monika się nie podobała??? Z tego co
        widzę sympatie i antypatie są rozłożone mniej więcej po równo. Mnie osobiście
        Monia się podoba z wyglądu- zaznaczam, że patrzę na całokształt i nie wnikam w
        poszczególne części jej ciała, bo byłoby co skrytykować- natomiast charakterek
        ma nieciekawy. Mężczyźni nie są obiektywni w ocenie atrakcyjnych fizycznie
        kobiet-do których Monika niewątpliwie się zalicza-, bo niestety ciało takich
        kobiet powoduje, że procesy myślowe u mężczyzn przejmuje trochę inna część
        ciała, co oczywiście jest zupełnie naturalne, bo takimi nas matka natura
        stworzyła. W Twojej krytyce forumowiczek przeciwnych Moni jest nie mniej jadu o
        tego, który im zarzucasz. Zip, Moni już póki co nie będziesz oglądał
        przynajmniej przez jakiś czas dlatego popraw krawat, otwórz sobie okno dla
        ochłody (dzisiaj akurat można, bo nie ma upału), kup żonie kwiatek i uśmiechnij
        się do forumowiczek "nie kochających Moni".
        Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
        • Gość: zip Re: do Zipa IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 06.05.02, 16:49
          Gość portalu: iga napisał(a):

          > Zip, nie rozumiem dlaczego tak wsiadasz na panie piszące na forum. Czy uważasz,
          > że nie ma takiej możliwości, żeby komuś Monika się nie podobała???
          ...
          nie, tylko zastanawia mnie szczególna zaciekłość kobiet i brak (prawie) krytyki
          ze strony męskiej części widowni.
          ...
          Z tego co
          > widzę sympatie i antypatie są rozłożone mniej więcej po równo.
          ...
          nie są - policz
          ...

          Mnie osobiście
          > Monia się podoba z wyglądu- zaznaczam, że patrzę na całokształt i nie wnikam w
          > poszczególne części jej ciała, bo byłoby co skrytykować- natomiast charakterek
          > ma nieciekawy. Mężczyźni nie są obiektywni w ocenie atrakcyjnych fizycznie
          > kobiet-do których Monika niewątpliwie się zalicza-, bo niestety ciało takich
          > kobiet powoduje, że procesy myślowe u mężczyzn przejmuje trochę inna część
          > ciała, co oczywiście jest zupełnie naturalne, bo takimi nas matka natura
          > stworzyła.
          ...
          tą część postu pozostawię bez komentarza, chcesz tak widzieć facetów to trudno
          ...

          W Twojej krytyce forumowiczek przeciwnych Moni jest nie mniej jadu o
          >
          > tego, który im zarzucasz.
          ...
          oczywiście i jest to celowa reakcja na głupotę i zawiść
          ...

          Zip, Moni już póki co nie będziesz oglądał
          > przynajmniej przez jakiś czas dlatego popraw krawat, otwórz sobie okno dla
          > ochłody (dzisiaj akurat można, bo nie ma upału), kup żonie kwiatek i uśmiechnij
          > się do forumowiczek "nie kochających Moni".
          ...
          skąd przekonanie, że noszę krawat?
          ...

          > Pozdrawiam i życzę miłego dnia.
          nawzajem
          zip
      • Gość: chero Re: do wszystkich w tym wątku... IP: 62.89.101.* 08.05.02, 09:12
        Noooo tak, poczytalem sbie troche postow w tym watku i musze stwierdzic, ze
        najbardziej merytorycznie i spojnie logicznie wypowiadal sie tu zip. Drogie
        Panie, klimat waszych wypowiedzi niestety jest taki: nie podoba nam sie ogolnie
        Monika(charakter, maniery, szczegoly wygladu) to dajmy temu upust. I OKay,
        Wasze prawo. Ale, na boga, dlaczego az takie zacietrzewienie w stosunku do
        kogos kto sie z Wami nie zgadza? Troche tolerancji...
        Jesli chodzi o mnie: mimo iz z Moniki podoba mi sie tylko twarz (teraz) a
        reszta raczej mnie ostrasza (wole prawdziwe sliwki od sztucznych arbuzow:), to
        i tak nie wiem do konca czy by sie to nie zmienilo gdybym ja spotkal na zywo..

        posdrofka dla wszystkich, chero
    • Gość: Margaret Re: O Monice..raz jeszcze IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 06.05.02, 12:06
      A właściwie nie o Monice :), też jakoś dziwnie czyta się te wszystkie
      posty "najeżdzające" na nią z przeróżnych, często dziwacznych powodów. Dla mnie
      Monika wygląda swietnie w Tv, ale przeświadczenie , że jest za chuda, nie
      wynika z moich kompleksów (ani, mam nadzieję, z kompleksów pań za to ja
      krytykujących). Po prostu inaczej się wygląda na szklanym erkanie i na
      zdjęciach gdzie kamera troche wagi dodaje (od 5-do 10 kg, mniej wiecej 10%), w
      końcu zdjecia są dwu-nie, trzy-wymiarowe. Dlatego moim zdaniem Monika mogłaby
      przybrać troche na wadze.....gdyby nie była modelką. Silikonowy biust, to chyba
      jednak prawda, na początku byłąm przekonana, że to po prostu push -upy, ale te
      zdjęcia spod prysznica itp itd...i to, że jej biust mało naturalnie sie
      zachowuje kazały mi zmienic zdanie. Cóż, czasami trudno zrozumieć, że facetom
      podoba sie kobieta, która ,,hmm..powiedzmy-poprawiała urodę.....i - waży
      niewiele wiecej niż ludzie, którzy do takiej wagi jak ona doprowadzili sie
      głodowaniem.... (moze dodam, że niezamierzonym głodowaniem). I Tyle.
      Ale to wszystko nie zmienia faktu-ze Monika świetnie wyglada
      pozdrawiam.
      • Gość: xyz Re: O Monice..raz jeszcze IP: 2.4.STABLE* / 192.168.0.* 06.05.02, 13:18
        Eee tam, wcale tak świetnie nie wygląda. Nie jestem zakompleksioną babą, bo
        jestem facetem i naprawdę Monika B. podobała mi się ( i to też nie tak
        szalenie) w pierwszym dniu jej pobytu, do czasu gdy a)nie zaczęła tak dużo (i
        bez sensu) gadać, b) się nie rozebrała. Jednak widok jej oczywistych
        silikonowych piersi, nienaturalnie dobranych do wychudzonego ciała - to nie był
        przyjemny widok. I naprawdę nie macie dziewczyny czego zazdrościć. PS. Margaret
        - pamiętam, pamiętam. Trochę mnie nie było, wyjeżdżałem, ale niedługo będę miał
        więcej czau - to pogadamy, mam nadzieję:)
        • Gość: Margaret Re: O Monice..raz jeszcze IP: *.swietochlowice.dialup.inetia.pl 06.05.02, 14:09
          Gość portalu: xyz napisał(a):
          PS. Margaret
          >
          > - pamiętam, pamiętam. Trochę mnie nie było, wyjeżdżałem, ale niedługo będę miał
          >
          > więcej czau - to pogadamy, mam nadzieję:)

          no , ja też mam nadzieję, ;) , byłam przekonana , że po tym jak wygrałam
          zakład, postanowiłeś czmychnąc..Cóż-plama to na honorze, ale przynajmniej nie
          trzeba sie zastanawiać co gdzie kiedy jak ..itp..;)
          ALe ponieważ pojawiłeś się....cóż-czekam z niecierpliwością ;)


        • Gość: olivka monika********** IP: *.acn.waw.pl 06.05.02, 14:10
          o czym Wy piszecie kobiety??? Monika ma nudną twarz? To ja sobie wyobrazam
          jakie są dla wAS interesujące ..pewnie jakies mdławe blondynki... Acha i
          jeszcze któras napisała,ze taka wielka róznica jest między Moniką sote a
          umalowaną, w ogóle prawie nie ma, zwłaszcza,ze ona ma czystą cerę! Acha i
          jeszcze porównujecie Magdę i Monikę, no więc nie mówię nawet o samych cialach
          ale po twarzach widac wszystko, Monika jest swierza jak dziecko a Magda, widac
          na niej lata i takie ogólne zmęczenie. Swoję drogą o gustach się nie dyskutuje!
          ZAZDROSNICE!!!!!!!!!!
          • Gość: Hehe Re: monika********** IP: *.se.com.pl 06.05.02, 14:57
            tak, bardzo jest "swierza" i "sote", buahahahaha.
          • Gość: Lewa Re: monika********** IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 15:38
            dziecko które udaje kobietę, ale i kilogramy tuszu nie ukryją dziecinnej
            mentalności
    • Gość: Anne-Kat Twiggy = Monika ? IP: *.trondheim.avidi.online.no 06.05.02, 22:20
      Twiggy pisze m.i

      "...Anne-Katrine i inne tego typu zazdrosnice.
      Skad ta zawisc i zazdrosc? ....
      Jestem pewna ze Anne-Katrine to pulchna dziewczyna,
      która od lat walczy z nadwaga. Dlatego tez postanowila podbudowac swoja wartosc
      poprzez wytykanie nieistniejących wad ladnej dziewczynie. Do roboty Anne-
      Katrine!
      Może kiedys tez będziesz wygladac tak dobrze jak Monika.
      Ps. Jestem modelka, mam 1,78 wzrostu i waze 52 kg. Czy jest w tym cos zlego?
      Wygladam dobrze z moimi kosciami heheh zazdrosnico-zawistnice "


      Hej Twiggy!

      Dlaczego tak pozno zareagowalas na moje posty dotyczace Moniki?
      Moglysmy na biezaco dyskutowac. Rozumiem , dopiero dzisiaj po wyjsciu z domu BB
      mozesz zareagowac.

      Niechcialabym sie powtarzac. Odsylam Cie do wypowiedzi Milusi ( w tym watku),
      jezeli chcesz wiedziec dlaczego krytykuje nasza “paryska modelke”.
      Milusia odpowiedziala Ci bardzo trafnie. Zgadzam sie z Nia w 100%.

      Dziwi mnie Twoja uwaga na moj temat. Nie mozesz byc jasnowidzem , bo piszesz,
      ze jestes modelka.
      Jedynie przez grzecznosc odpowiem na twoje zarzuty dotyczace mojej osoby:
      I musze cie zmartwic, nie jestem zawistna, zazdrosna, nie mam kompleksow, nie
      walcze z nadwaga.
      Napewno nie zazdroszcze Monice tego co osiagnela w swoim 22-letnim zyciu.
      A wiec:

      Nie zazdroszcze jej malzenstwa, rozwodu, braku wyksztalcenia, a najmniej
      zazdroszcze mozliwosci zostania BABCIA w wieku 36 lat. Jak wiemy z
      zycia „niedaleko pada jablko od jabloni.“

      Nie zazdroszcze jej ani urody, ani sylikonowego biustu,. ani jej chudosci ...
      Nie zazdroszcze jej „pracy“, bo sama pracuje i jestem po studiach.
      Nie zazdroszcze jej wyjazdow za granice, bo sama mieszkam na stale za granica.
      Nie zazdroszcze jej „ktosia“ bo mam meza.
      Czegosz moge jej zazdroscic?
      Ze moze jest ladniejsza odemnie? Rzecz gustu. Ocenic sie sama nie potrafie.

      Znasz powiedzenie Oscara Wilde o urodzie?
      „ URODA JEST PODARUNKIEM NA KILKA LAT“ i co jej zostanie potem?

      Pozdrawiam
      Anne-Katrine

      P.S
      Czy to cecha modelek, ze nie czekaja na opinie innych, tylko prawia same sobie
      komplementy i sa zakochane w swoich szkieletach ?

      • Gość: Twiggy Re: Twiggy = Monika ? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 06.05.02, 22:34
        Gość portalu: Anne-Kat napisał(a):

        > Niechcialabym sie powtarzac. Odsylam Cie do wypowiedzi Milusi ( w tym watku),
        > jezeli chcesz wiedziec dlaczego krytykuje nasza “paryska modelke”.
        > Milusia odpowiedziala Ci bardzo trafnie. Zgadzam sie z Nia w 100%.
        >
        > >>>>> ciach<<<<<<
        Droga Anne-Katrine,
        Nie jestem Monika i nie mam z nia nic wspolnego.
        Skad ten pomysl zostania babcia w wieku 35 lat? przeciez ona nie jest zadna
        babcia i wcale nie jest powiedziane,ze nia zostanie w wieku 35 lat. Skad Ci sie
        wziely te teksty o babci?
        Nie dyskutowalam na temat jej zycia prywatnego (rozwodu, wyksztalcenia, pracy
        itp) tylko na temat jej ladnego wygladu i milego wrazenia.
        Nie mowilam, ze zazdroscisz jej pracy, sytuacji rodzinnej tylko wygladu.
        Moze i nie jestes brzydka, w koncu pulchne dziewczyny tez sa ladne tylko, ze w
        tym zawodzie (modelki) akurat szczupla figura jest bardzo wazna.
        Z checia bym wczesniej z Toba podyskutowala na ten temat, niestety bylam zajeta
        wiec teraz nadrabiam zaleglosci.
        Daj juz spokoj z ta nagonka na Monike. Nie podoba Ci sie jej wyglad to oki, nikt
        Cie do tego na sile nie zmusza tylko po co ten jad....
        • Gość: Anne-Kat Re: Twiggy IP: *.trondheim.avidi.online.no 06.05.02, 23:20
          Gość portalu: Twiggy napisał(a):

          > Droga Anne-Katrine,
          > Nie jestem Monika i nie mam z nia nic wspolnego.
          > Nie dyskutowalam na temat jej zycia prywatnego (rozwodu, wyksztalcenia, pracy
          > itp) tylko na temat jej ladnego wygladu i milego wrazenia.
          > Nie mowilam, ze zazdroscisz jej pracy, sytuacji rodzinnej tylko wygladu.
          > Moze i nie jestes brzydka, w koncu pulchne dziewczyny tez sa ladne tylko, ze w
          > tym zawodzie (modelki) akurat szczupla figura jest bardzo wazna.
          > Z checia bym wczesniej z Toba podyskutowala na ten temat, niestety bylam
          zajeta wiec teraz nadrabiam zaleglosci..."


          Okej Twiggy!

          Ja i inne osoby forum nie tylko dyskutowaly o urodzie Moniki, stad moja odpowiedz
          nie tylko na temat urody. Nie wiedzialam, ze nie jestes na biezaco zorientowana w
          temacie.
          Ty zarzucalas mi: zawisc, zazdrosc...uwazalam, ze skoro jestes Moniki
          milosniczka, to rowniez wiesz o niej wszystko, nie tylko oceniasz jej urode.
          Sadze, ze nikt nie dyskutowalby na temat urody, gdyby Monika byla inna dziewczyna
          i zachowywala sie inaczej.
          Mozliwe, ze nie widzialas jej intryg, plotkarstwa, zarozumialstwa,lenistwa,
          klamstwa, lekcewazenia domownikow BB, nazywanie osob po 30-tce "wapniakami" itp...
          Jezeli Cie interesuje, to poczytaj nie tylko moje wypowiedzi w dyskusji.
          Chociaz wydaje mi sie, ze nie ma sensu dalsza dyskusja o tej osobie.
          Szkoda czasu.

          Jezeli ogladalas ja dzisiaj, to byc moze wyrobilas sobie zdanie o niej.
          W zyciu codziennym nie wazna jest uroda, wazna osobowosc.

          Jak widzisz, jej wielbiciele zaczynaja wycofywac sie, przeczytaj reakcje
          telewidzow po dzisiejszym programie na zywo .

          A o BABCI to sobie poczytaj dyskusje na forum.

          pozdrawiam
          Anne-Katrine

          P.S.
          dobrze, ze nie jestes Monika
          • Gość: laska Re: Twiggy IP: *.kato.gazeta.pl 07.05.02, 00:17
            Brawo Twiggy i zip!
            Dobrze, ze czasem na forum zdarzaja sie rozsadne i niezacietrzewione glosy.
            W moim otoczeniu wszystkie laski powyzej 60 kg krytykuja Monike ile wlezie.
            szczuple dziewczyney sa nia zachwycone. Mysle, ze to kwestia nie tyle gustu, co
            odniesien do wlasnego wygladu. Mnie sie Monika podoba BARDZO! Bo jestem chuda...
            • harpia1 Re: Twiggy 07.05.02, 01:21
              Gość portalu: laska napisał(a):

              > Brawo Twiggy i zip!
              > Dobrze, ze czasem na forum zdarzaja sie rozsadne i niezacietrzewione glosy.
              > W moim otoczeniu wszystkie laski powyzej 60 kg krytykuja Monike ile wlezie.
              > szczuple dziewczyney sa nia zachwycone. Mysle, ze to kwestia nie tyle gustu, co
              >
              > odniesien do wlasnego wygladu. Mnie sie Monika podoba BARDZO! Bo jestem chuda..
              > .


              A to ciekawe, bo ja mam dużo poniżej 60 kg, nawet po dziecku (młodszym od Moniki
              o 2,5 roku!) i skoro mnie się zdarzało słyszeć głupie teksty o anoreksji, to ona
              przy swoim wzroście tym bardziej :)
              • Gość: zip Re: Twiggy IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 02:25
                harpia1 napisał(a):

                >
                > A to ciekawe, bo ja mam dużo poniżej 60 kg, nawet po dziecku (młodszym od Monik
                > i
                > o 2,5 roku!) i skoro mnie się zdarzało słyszeć głupie teksty o anoreksji, to on
                > a
                > przy swoim wzroście tym bardziej :)
                ...
                Harpia, zapomniałaś? Ty się przecież nie odnosiłaś do jej wyglądu, ale jedynie do
                wnętrza, łągodności, która rozświetla jej twarz, aż rysy stają się miękkie, a
                uroda interesująca...
                Poza tym - sama piszesz, że teksty były głupie, na tym forum jest podobnie.

                zip

                ps: tak na marginesie, droga specjalistko od stylistyki i gramatyki jęz.
                polskiego (dla niewtajemniczonych - harpia złośliwie wypomniała mi bład
                stylistyczny w jednym z poprzednich postów, zamiast walczyć na argumenty :),
                posłuchaj siebie: "...i skoro mnie się zdarzało słyszeć głupie teksty o
                anoreksji, to ona przy swoim wzroście tym bardziej..." i zapisz: jeżeli 'mnie' -
                to i 'jej' a nie 'ona', a jeżeli jednak 'ona' to wówczas 'ja słyszałam'.

                • harpia1 Re: Twiggy 07.05.02, 02:58
                  Gość portalu: zip napisał(a):

                  Dość tego. Ostatni raz się do ciebie odzywam.

                  > harpia1 napisał(a):
                  >
                  > >
                  > > A to ciekawe, bo ja mam dużo poniżej 60 kg, nawet po dziecku (młodszym od
                  > Monik
                  > > i
                  > > o 2,5 roku!) i skoro mnie się zdarzało słyszeć głupie teksty o anoreksji,
                  > to on
                  > > a
                  > > przy swoim wzroście tym bardziej :)
                  > ...
                  > Harpia, zapomniałaś? Ty się przecież nie odnosiłaś do jej wyglądu, ale jedynie
                  > do
                  > wnętrza, łągodności, która rozświetla jej twarz, aż rysy stają się miękkie, a
                  > uroda interesująca...

                  Kiedy powiedziałam, byś wrócił, kiedy nauczysz się czytać, uznałeś to
                  za "głupie". A jak widać wciąż czytać (ze zrozumieniem) nie potrafisz. Nie mówię
                  teraz o wygladzie Moniki czy kogokolwiek, ale odpowiedziałam na zarzut, że Monika
                  nie podoba się tylko tym, które maja więcej niż 60 kg. W ten sposób pokazuję, że
                  NIE CHODZI o wygląd Moniki, ale o całokształt i może się nie podobać jej
                  charakter, a nie uroda, co miałoby byc powodowane zawiścią.
                  Teraz rozumiesz???? Czy wszystko trzeba ci tłumaczyć na klockach?? Trochę za
                  późna godzina na to, szkoda czasu.

                  >
                  > ps: tak na marginesie, droga specjalistko od stylistyki i gramatyki jęz.
                  > polskiego (dla niewtajemniczonych - harpia złośliwie

                  Masz manię prześladowczą? To nie było złośliwe - zwróciłam ci (słusznie zresztą,
                  a nie złośliwie) uwagę, że jeśli piszesz w taki sposób, twój tekst staje się
                  mylący.

                  > wypomniała mi bład
                  > stylistyczny w jednym z poprzednich postów, zamiast walczyć na argumenty

                  Nie "zamiast", tylko przy okazji. W naszej "dyskusji" to ja podawałam argumenty,
                  a ty jedynie je odwracałeś na przemian z rzucaniem obelg.

                  > posłuchaj siebie: "...i skoro mnie się zdarzało słyszeć głupie teksty o
                  > anoreksji, to ona przy swoim wzroście tym bardziej..." i zapisz: jeżeli 'mnie'
                  > -
                  > to i 'jej' a nie 'ona', a jeżeli jednak 'ona' to wówczas 'ja słyszałam'.
                  >

                  No i znów to samo: zarzucasz mnie to, co sam robisz.
                  Wiesz, co to jest wielokropek i do czego m.in. służy?
                  Przyznam, że można było to zdanie sformułować zgrabniej, ale o tej porze jestem
                  już zmęczona i stosuję skróty myślowe. I jak łatwo się domyślić chodziło o to, że
                  skoro mnie się zdarzało takie teksty słyszeć, to ona tym bardziej je na pewno
                  słyszy (albo podobne), bo jest bardzo wysoka i przy tym wzroście taka waga, etc.

                  End of topic.
                  • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 07.05.02, 14:08
                    harpia1 napisał(a):


                    > Dość tego. Ostatni raz się do ciebie odzywam.
                    ...
                    Rób sobie co chcesz...
                    ...

                    > > harpia1 napisał(a):
                    > >
                    > > > A to ciekawe, bo ja mam dużo poniżej 60 kg, nawet po dziecku (młodszy
                    > m od Moniki o 2,5 roku!) i skoro mnie się zdarzało słyszeć głupie teksty o
                    anoreksji, to ona przy swoim wzroście tym bardziej :)

                    > > ...
                    > > Harpia, zapomniałaś? Ty się przecież nie odnosiłaś do jej wyglądu, ale
                    jedynie do wnętrza, łągodności, która rozświetla jej twarz, aż rysy stają się
                    miękkie, a uroda interesująca...
                    >
                    > Kiedy powiedziałam, byś wrócił, kiedy nauczysz się czytać, uznałeś to
                    > za "głupie". A jak widać wciąż czytać (ze zrozumieniem) nie potrafisz. Nie mówi
                    > ę teraz o wygladzie Moniki czy kogokolwiek, ale odpowiedziałam na zarzut, że
                    Monika nie podoba się tylko tym, które maja więcej niż 60 kg. W ten sposób
                    pokazuję, że
                    > NIE CHODZI o wygląd Moniki, ale o całokształt i może się nie podobać jej
                    > charakter, a nie uroda, co miałoby byc powodowane zawiścią.
                    > Teraz rozumiesz???? Czy wszystko trzeba ci tłumaczyć na klockach?? Trochę za
                    > późna godzina na to, szkoda czasu.
                    ...
                    Dokładnie to napisałem ("...nie odnosiłaś się do jej wyglądu..."). Rozumiem to od
                    początku, i od początku piszę, że JA wypowiadam się tylko na temat urody Moniki i
                    odpowiadam agresywnie na posty dotyczące jej fizyczności. To Ty ze mną
                    dyskutujesz cały czas o jej charakterze. Ciekawe tylko, że stale w tej wymianie
                    przywołujesz argumenty typu: 'za chuda', 'ociekajace tuszem rzęsy', etc...
                    Zdecyduj się i bądź konsekwentna. Jeżeli chcesz pływać w dyskusji od wyglądu do
                    charakteru w tą i z powrotem, to rzeczywiście nie mamy o czym rozmawiać. Do oceny
                    charakteru trzeba człowieka dobrze poznać, najlepiej mimo wszystko osobiście. O
                    wyglądzie natomiast mogę spokojnie z Tobą rozmawiać.
                    ...

                    > Masz manię prześladowczą? To nie było złośliwe - zwróciłam ci (słusznie
                    zresztą, a nie złośliwie) uwagę, że jeśli piszesz w taki sposób, twój tekst staje
                    się mylący.
                    ...
                    Tu wkleję cytat, rzeczywiście, w ogóle nie jest złośliwy:
                    "..."Z czegoś" to można najwyżej wyrosnąć (w tym kontekście). Uważaj, bo jak
                    palniesz coś takiego na maturze, to Ci ocenę obniżą..."
                    ...
                    To była twoja jedyna odpowiedź na moje podjęcie tematu 'charakteru' Moniki. I o
                    to mi chodziło, kiedy pisałem, że zamiast odpowiedzieć argumentami, wybrałaś
                    drogę złośliwości, nie mam racji?

                    >
                    > > wypomniała mi bład
                    > > stylistyczny w jednym z poprzednich postów, zamiast walczyć na argumenty
                    >
                    > Nie "zamiast", tylko przy okazji. W naszej "dyskusji" to ja podawałam
                    argumenty, a ty jedynie je odwracałeś na przemian z rzucaniem obelg.
                    ...
                    Taaak, przy okazji argumentów, dziwne, że w powyzszym cytacie z 'maturą' jakoś
                    nie widzę żadnych... Wytłumaczysz mi to? Może przez wzgląd na mnie pisałaś
                    atramentem 'sympatycznym'? ;)
                    ...

                    > > posłuchaj siebie: "...i skoro mnie się zdarzało słyszeć głupie teksty o
                    > > anoreksji, to ona przy swoim wzroście tym bardziej..." i zapisz: jeżeli 'm
                    > nie' - to i 'jej' a nie 'ona', a jeżeli jednak 'ona' to wówczas 'ja słyszałam'.
                    > >
                    >
                    > No i znów to samo: zarzucasz mnie to, co sam robisz.
                    ...
                    Pisze się 'zarzucasz mi' a nie mnie... Poza tym, Harpio, pierwsza zaczęłaś
                    wypominać mi błędy stylistyczne zamiast pisać merytorycznie, więc teraz nie
                    odwracaj kota ogonem, bo to już byłaby bezczelność. Ty możesz a ja nie?
                    ...

                    > Wiesz, co to jest wielokropek i do czego m.in. służy?
                    ...
                    Wiem. Gdybym uzywał jako separatora rzędu kresek też widziałabyś w tym
                    następujące po sobie myślniki?
                    ...
                    > Przyznam, że można było to zdanie sformułować zgrabniej, ale o tej porze jestem
                    ...
                    Mozna było to zdanie sformułować POPRAWNIE, a nie zgrabniej. Jak chcesz komuś
                    wypominać błędy postaraj się nie robić tak dużo własnych ('zarzucać
                    mnie', 'precyzyjniej', etc...)
                    ...
                    > już zmęczona i stosuję skróty myślowe. I jak łatwo się domyślić chodziło o to,
                    ...
                    To nie był skrót myślowy, tylko niepoprawna forma, musiałaś tak czy inaczej
                    jakiejś użyć tylko dlaczego wybrałaś nieprawidłową? Poza tym, wydaje Ci się, że
                    nikt nie zrozumiał o co Ci chodziło? Aż tak to sobie nie pochlebiaj...
                    ...
                    > że
                    > skoro mnie się zdarzało takie teksty słyszeć, to ona tym bardziej je na pewno
                    > słyszy (albo podobne), bo jest bardzo wysoka i przy tym wzroście taka waga, etc


                    > End of topic.
                    Szkoda, jeszcze trochę a mam wrażenie, znienawidziłabyś mnie zupełnie.
                    zip
                    • Gość: polonist Re: Harrrpia... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 01:08
                      Tu wytykając rzekome błędy też nie masz racji, zip. Ale widzę, że sprawnie
                      lawirujesz pomiędzy argumentami przeinaczając je na swoją korzyść (ktoś już
                      mówił, że je odwracasz), więc nie podejmę się polemiki, bo skończy się tak jak
                      powyżej.
                      Mam wrażenie, że "cytaty" są zmanipulowane wyrwaniem ich z kontekstu.
                      Ale to już chyba bez znaczenia.
                      • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 03:50
                        Gość portalu: polonist napisał(a):

                        > Tu wytykając rzekome błędy też nie masz racji, zip. Ale widzę, że sprawnie
                        > lawirujesz pomiędzy argumentami przeinaczając je na swoją korzyść (ktoś już
                        > mówił, że je odwracasz), więc nie podejmę się polemiki, bo skończy się tak jak
                        > powyżej.
                        > Mam wrażenie, że "cytaty" są zmanipulowane wyrwaniem ich z kontekstu.
                        > Ale to już chyba bez znaczenia.
                        ...
                        No tak :) Złe odmiany, niewłaściwe stopniowanie, etc... wszystko RZEKOME.
                        Może będziesz PRECYZYJNIEJSZY i wyjaśnisz mi (MNIE), które to błedy są rzekome?
                        Pisze się 'ona zdarzało się słyszeć'? czy może 'jej'?
                        Używa się 'precyzyjniejszy' czy może 'bardziej precyzyjny'?
                        oczywiście, teraz możesz zarzucić MNIE (tu poprawnie) lawiną inwektyw, ale
                        wytłumacz swoje eksperckie podejście, bo zwątpiłem w swój warsztat pracy. Gdybyś
                        jednak wciąż chciał zarzucać MI (coś nie czymś) niespójność, brak logiki,
                        odwracanie rzeczowej argumentacji czy wyrywanie cytatów z kontekstu, to pofatyguj
                        się wpierw do źródeł i przeczytaj całe posty. Może to uchroni Cię w przyszłości
                        od pochopnego posądzania kogoś o manipulację, choćby cytatami.
                        ...
                        Oczywiście, możesz uznać, że podając przykłady błedów nie mam racji lub też
                        sprawnie lawiruję pomiędzy argumentami ale to chyba będzie już zupełnie bez
                        znaczenia.
                        zip
                        • milusia_ Re: Harrrpia... 08.05.02, 13:14
                          Gość portalu: zip napisał(a):

                          > Gość portalu: polonist napisał(a):
                          >
                          > > Tu wytykając rzekome błędy też nie masz racji, zip. Ale widzę, że sprawnie
                          >
                          > > lawirujesz pomiędzy argumentami przeinaczając je na swoją korzyść (ktoś ju
                          > ż
                          > > mówił, że je odwracasz), więc nie podejmę się polemiki, bo skończy się tak
                          > jak
                          > > powyżej.
                          > > Mam wrażenie, że "cytaty" są zmanipulowane wyrwaniem ich z kontekstu.
                          > > Ale to już chyba bez znaczenia.
                          > ...
                          > No tak :) Złe odmiany, niewłaściwe stopniowanie, etc... wszystko RZEKOME.
                          > Może będziesz PRECYZYJNIEJSZY i wyjaśnisz mi (MNIE), które to błedy są rzekome?
                          > Pisze się 'ona zdarzało się słyszeć'? czy może 'jej'?
                          > Używa się 'precyzyjniejszy' czy może 'bardziej precyzyjny'?
                          > oczywiście, teraz możesz zarzucić MNIE (tu poprawnie) lawiną inwektyw, ale
                          > wytłumacz swoje eksperckie podejście, bo zwątpiłem w swój warsztat pracy. Gdyby
                          > ś
                          > jednak wciąż chciał zarzucać MI (coś nie czymś) niespójność, brak logiki,
                          > odwracanie rzeczowej argumentacji czy wyrywanie cytatów z kontekstu, to pofatyg
                          > uj
                          > się wpierw do źródeł i przeczytaj całe posty. Może to uchroni Cię w przyszłości
                          >
                          > od pochopnego posądzania kogoś o manipulację, choćby cytatami.
                          > ...
                          > Oczywiście, możesz uznać, że podając przykłady błedów nie mam racji lub też
                          > sprawnie lawiruję pomiędzy argumentami ale to chyba będzie już zupełnie bez
                          > znaczenia.
                          > zip


                          No, tak zip... niewyżyty pedagog?
                          Błędy poprawiać - to umiesz najlepiej (w swoim mniemaniu).
                          I tego się trzymymaj!

                          • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 14:11
                            milusia_ napisał(a):

                            >> No, tak zip... niewyżyty pedagog?
                            > Błędy poprawiać - to umiesz najlepiej (w swoim mniemaniu).
                            > I tego się trzymymaj!
                            ...
                            Milusiu, nie ja zacząłem tą wymianę wzajemnego wytykania sobie błędów - harpia
                            usiłowała być uszczypliwa i zamiast dyskutować na temat Moniki, zjechała na tory
                            gramatyki i stylistyki, próbując złośliwości.
                            Czy dziwi Cię w tym kontekście moja odpowiedź? O co Ci chodzi?
                            Chyba byłoby Ci miło, gdyby ktoś, kto krytykuje Twój sposób pisania sam nie
                            strzelał byków? Czy się mylę?
                            A może po prostu chciałaś napisać cokolwiek?
                            zip
                            • milusia_ Re: Harrrpia... 08.05.02, 14:44
                              Gość portalu: zip napisał(a):

                              > milusia_ napisał(a):
                              >
                              > >> No, tak zip... niewyżyty pedagog?
                              > > Błędy poprawiać - to umiesz najlepiej (w swoim mniemaniu).
                              > > I tego się trzymymaj!
                              > ...
                              > Milusiu, nie ja zacząłem tą wymianę wzajemnego wytykania sobie błędów - harpia
                              > usiłowała być uszczypliwa i zamiast dyskutować na temat Moniki, zjechała na tor
                              > y
                              > gramatyki i stylistyki, próbując złośliwości.
                              > Czy dziwi Cię w tym kontekście moja odpowiedź? O co Ci chodzi?
                              > Chyba byłoby Ci miło, gdyby ktoś, kto krytykuje Twój sposób pisania sam nie
                              > strzelał byków? Czy się mylę?
                              > A może po prostu chciałaś napisać cokolwiek?
                              > zip


                              zip... była taka sprawa... i ty dobrze wiesz o jaki wątek
                              chodzi. Ktoś mnie chamsko zaatakował zarzucając błędy i
                              brak sensu mojej wypowiedzi. I tylko ta osoba nie
                              "zrozumiała" wtedy o co mi chodziło. Złośliwość i tyle.

                              Ty szybko to podchwyciłeś i jako "dobry pedagog" wytkąłeś
                              mi rzekome błędy...
                              A teraz widzę, że znowu (gdy nie masz argumentów) bawisz
                              się w nauczyciela.
                              Zarzucasz komuś złośliwość, a sam jesteś złośliwy....
                              Choćby z tym ostatnim zdaniem: "A może po prostu chciałaś
                              napisać cokolwiek?".

                              Życzę ci wiecej luzu i mniej maniery ważniaka.

                              • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 17:09
                                milusia_ napisał(a):

                                > zip... była taka sprawa... i ty dobrze wiesz o jaki wątek
                                > chodzi. Ktoś mnie chamsko zaatakował zarzucając błędy i
                                > brak sensu mojej wypowiedzi. I tylko ta osoba nie
                                > "zrozumiała" wtedy o co mi chodziło. Złośliwość i tyle.
                                >
                                > Ty szybko to podchwyciłeś i jako "dobry pedagog" wytkąłeś
                                > mi rzekome błędy...
                                > A teraz widzę, że znowu (gdy nie masz argumentów) bawisz
                                > się w nauczyciela.
                                > Zarzucasz komuś złośliwość, a sam jesteś złośliwy....
                                > Choćby z tym ostatnim zdaniem: "A może po prostu chciałaś
                                > napisać cokolwiek?".
                                >
                                > Życzę ci wiecej luzu i mniej maniery ważniaka.
                                >
                                ...
                                Coś mi świta... to było wtedy, kiedy podpierałaś się pracą w redakcji?
                                Widzisz... skrzywienie zawodowe, to jedno.
                                Drugie - przykro mi, że potrafię czasem być złośliwy, nie po to wchodzę na to
                                forum. Zdecydowanie bardziej lubię rzeczowe dyskusje.
                                Ale co robić kiedy piszesz długi akapit, a ktoś wybiera z tego jedno słowo i
                                czepia się gramatyki pomijając zupełnie sens wywodu? Być może nie warto wówczas
                                dyskutować, to fakt... Ale akurat to była harpia, więc?
                                zip
                          • vwdoka Re: Harrrpia... 08.05.02, 14:14
                            milusia_ napisał(a):

                            > Gość portalu: zip napisał(a):
                            >
                            > > Gość portalu: polonist napisał(a):
                            > >
                            > > > Tu wytykając rzekome błędy też nie masz racji, zip. Ale widzę, że spr
                            > awnie
                            > >
                            > > > lawirujesz pomiędzy argumentami przeinaczając je na swoją korzyść (kt
                            > oś ju
                            > > ż
                            > > > mówił, że je odwracasz), więc nie podejmę się polemiki, bo skończy si
                            > ę tak
                            > > jak
                            > > > powyżej.
                            > > > Mam wrażenie, że "cytaty" są zmanipulowane wyrwaniem ich z kontekstu.
                            >
                            > > > Ale to już chyba bez znaczenia.
                            > > ...
                            > > No tak :) Złe odmiany, niewłaściwe stopniowanie, etc... wszystko RZEKOME.
                            > > Może będziesz PRECYZYJNIEJSZY i wyjaśnisz mi (MNIE), które to błedy są rze
                            > kome?
                            > > Pisze się 'ona zdarzało się słyszeć'? czy może 'jej'?
                            > > Używa się 'precyzyjniejszy' czy może 'bardziej precyzyjny'?
                            > > oczywiście, teraz możesz zarzucić MNIE (tu poprawnie) lawiną inwektyw, ale
                            >
                            > > wytłumacz swoje eksperckie podejście, bo zwątpiłem w swój warsztat pracy.
                            > Gdyby
                            > > ś
                            > > jednak wciąż chciał zarzucać MI (coś nie czymś) niespójność, brak logiki,
                            > > odwracanie rzeczowej argumentacji czy wyrywanie cytatów z kontekstu, to po
                            > fatyg
                            > > uj
                            > > się wpierw do źródeł i przeczytaj całe posty. Może to uchroni Cię w przysz
                            > łości
                            > >
                            > > od pochopnego posądzania kogoś o manipulację, choćby cytatami.
                            > > ...
                            > > Oczywiście, możesz uznać, że podając przykłady błedów nie mam racji lub te
                            > ż
                            > > sprawnie lawiruję pomiędzy argumentami ale to chyba będzie już zupełnie be
                            > z
                            > > znaczenia.
                            > > zip
                            >
                            >
                            > No, tak zip... niewyżyty pedagog?
                            > Błędy poprawiać - to umiesz najlepiej (w swoim mniemaniu).
                            > I tego się trzymymaj!
                            >

                            Najłatwie jest wytknąć komuś blędy. Odnieść się do zawartości merytorycznej już
                            dużo trudniej jest. Bo trzeba mieć własne zdanie i uargumentować je. A od tego
                            głowa boli...

                            Pozdrawiam (zwłaszcza Harpię1 i milusię)
                            vwdoka
                            • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 14:31
                              vwdoka napisał(a):

                              > Najłatwie jest wytknąć komuś blędy. Odnieść się do zawartości merytorycznej już
                              > dużo trudniej jest. Bo trzeba mieć własne zdanie i uargumentować je. A od tego
                              > głowa boli...
                              >
                              > Pozdrawiam (zwłaszcza Harpię1 i milusię)
                              > vwdoka
                              ...
                              No to niestety trafiłeś jak kulą w płot, vwdoka. Akurat w tym przypadku
                              tą 'najłatwiejszą' według Ciebie technikę jako pierwsza tutaj próbowała
                              zastosować Harpia - zobacz sobie, post "Re: do zipa, 07-05, godz. 00:44, tekst o
                              maturze". Niestety, w ferworze złośliwości nasadziła tyle byków, że nie mogłem
                              się oprzeć i odpowiedziałem podobnie. I zgadzam się z Tobą w stu procentach -
                              odnieść się do zawartości merytorycznej jest dużo trudniej, prawdopodobnie dla
                              Harpii było to wówczas ponad siły...
                              ...
                              Może czasem zanim się kogoś zacznie krytykować, warto zapoznać się z postami
                              powyżej?
                              pozdr
                              zip
                              • vwdoka Re: Harrrpia... 08.05.02, 14:38
                                Gość portalu: zip napisał(a):

                                > vwdoka napisał(a):
                                >
                                > > Najłatwie jest wytknąć komuś blędy. Odnieść się do zawartości merytoryczne
                                > j już
                                > > dużo trudniej jest. Bo trzeba mieć własne zdanie i uargumentować je. A od
                                > tego
                                > > głowa boli...
                                > >
                                > > Pozdrawiam (zwłaszcza Harpię1 i milusię)
                                > > vwdoka
                                > ...
                                > No to niestety trafiłeś jak kulą w płot, vwdoka. Akurat w tym przypadku
                                > tą 'najłatwiejszą' według Ciebie technikę jako pierwsza tutaj próbowała
                                > zastosować Harpia - zobacz sobie, post "Re: do zipa, 07-05, godz. 00:44, tekst
                                > o
                                > maturze". Niestety, w ferworze złośliwości nasadziła tyle byków, że nie mogłem
                                > się oprzeć i odpowiedziałem podobnie. I zgadzam się z Tobą w stu procentach -
                                > odnieść się do zawartości merytorycznej jest dużo trudniej, prawdopodobnie dla
                                > Harpii było to wówczas ponad siły...
                                > ...
                                > Może czasem zanim się kogoś zacznie krytykować, warto zapoznać się z postami
                                > powyżej?
                                > pozdr
                                > zip

                                Owszem, PRZY OKAZJI wytknęła Ci jeden błąd, przy okazji odpowiedzi na Twoje
                                argumenty(?). Natomiast Ty skwapliwie przerzuciłeś się na łatwe krytykanctwo, nie
                                próbując już nią polemizować merytorycznie. Inna sprawa, że to też Ci cienko
                                szło, a w zasadzie nie szłow w ogóle.

                                Pozdrawiam,
                                vwdoka
                                • milusia_ Re: Harrrpia... 08.05.02, 14:55
                                  vwdoka napisał(a):

                                  > Gość portalu: zip napisał(a):
                                  >
                                  > > vwdoka napisał(a):
                                  > >
                                  > > > Najłatwie jest wytknąć komuś blędy. Odnieść się do zawartości merytor
                                  > yczne
                                  > > j już
                                  > > > dużo trudniej jest. Bo trzeba mieć własne zdanie i uargumentować je.
                                  > A od
                                  > > tego
                                  > > > głowa boli...
                                  > > >
                                  > > > Pozdrawiam (zwłaszcza Harpię1 i milusię)
                                  > > > vwdoka
                                  > > ...
                                  > > No to niestety trafiłeś jak kulą w płot, vwdoka. Akurat w tym przypadku
                                  > > tą 'najłatwiejszą' według Ciebie technikę jako pierwsza tutaj próbowała
                                  > > zastosować Harpia - zobacz sobie, post "Re: do zipa, 07-05, godz. 00:44, t
                                  > ekst
                                  > > o
                                  > > maturze". Niestety, w ferworze złośliwości nasadziła tyle byków, że nie mo
                                  > głem
                                  > > się oprzeć i odpowiedziałem podobnie. I zgadzam się z Tobą w stu procentac
                                  > h -
                                  > > odnieść się do zawartości merytorycznej jest dużo trudniej, prawdopodobnie
                                  > dla
                                  > > Harpii było to wówczas ponad siły...
                                  > > ...
                                  > > Może czasem zanim się kogoś zacznie krytykować, warto zapoznać się z posta
                                  > mi
                                  > > powyżej?
                                  > > pozdr
                                  > > zip
                                  >
                                  > Owszem, PRZY OKAZJI wytknęła Ci jeden błąd, przy okazji odpowiedzi na Twoje
                                  > argumenty(?). Natomiast Ty skwapliwie przerzuciłeś się na łatwe krytykanctwo, n
                                  > ie
                                  > próbując już nią polemizować merytorycznie. Inna sprawa, że to też Ci cienko
                                  > szło, a w zasadzie nie szłow w ogóle.
                                  >
                                  > Pozdrawiam,
                                  > vwdoka

                                  Hahaha :-)
                                  Też pokusiłam się o przestudiowanietych wątków. Masz rację
                                  Vwdoka - jak ktoś nie potrafi argumentować to robi to, co
                                  wychodzi mu "najlepiej": poprawia błędy. Zacięcie niezłe,
                                  ale raczej na forum poprawnej polszczyzny ;-)

                                  Proponuję zipowi "poprawić" wszystkie posty - ponad 6 tys.
                                  Zajmie mu to trochę czasu. Będzie spokój, a i chłopak
                                  będzie usatysfakcjonowany.... heheh :-)
                                  • Gość: Belami Re: Harrrpia... IP: *.bn.krakow.pl 08.05.02, 14:57
                                    Po waszych wpisać widać że program BB dogorywa, dyskutujecie o błędach
                                    formalnych nic merytorycznie.
                                    • milusia_ Re: Harrrpia... 08.05.02, 15:06
                                      Gość portalu: Belami napisał(a):

                                      > Po waszych wpisać widać że program BB dogorywa, dyskutujecie o błędach
                                      > formalnych nic merytorycznie.

                                      To rzuć jakiś fajny temat, który ożywi dogorywający
                                      reality show...

                                      Nie masz pomysłu? To widocznie BB umarł ;-)
                                    • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 15:07
                                      Gość portalu: Belami napisał(a):

                                      > Po waszych wpisać widać że program BB dogorywa, dyskutujecie o błędach
                                      > formalnych nic merytorycznie.

                                      ...
                                      Chciałem merytorycznie to zaczęli się przyczepiać do mojej stylistyki.
                                      I tak jakoś nie mogą skończyc.
                                      zip
                                  • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 15:06
                                    milusia_ napisał(a):

                                    > Hahaha :-)
                                    > Też pokusiłam się o przestudiowanietych wątków. Masz rację
                                    > Vwdoka - jak ktoś nie potrafi argumentować to robi to, co
                                    > wychodzi mu "najlepiej": poprawia błędy. Zacięcie niezłe,
                                    > ale raczej na forum poprawnej polszczyzny ;-)
                                    ...
                                    jak ktoś nie jest w stanie ogarnąć pewnych tematów, to robi to co wychodzi mu
                                    najlepiej - głupawo sie uśmiecha. W dodatku pewniej czuje sie w grupie - milusia,
                                    vwdoka, harpia... etc. Zawsze ktoś poprze, choćby się nie wiem jakie głupoty
                                    pisało.

                                    >
                                    > Proponuję zipowi "poprawić" wszystkie posty - ponad 6 tys.
                                    > Zajmie mu to trochę czasu. Będzie spokój, a i chłopak
                                    > będzie usatysfakcjonowany.... heheh :-)
                                    ...
                                    A, poprawiajcie, poprawiajcie... Choć watpię, żebym napisał aż sześć tysiecy
                                    postów... Jeżeli natomiast chodziło Ci o to, żebym to ja poprawiał wszystkie
                                    posty na tym forum to wówczas zdanie powinno brzmieć: "Proponuję zipowi, żeby
                                    poprawił wszystkie posty...". Twoja konstrukcja zachęca wszystkich do poprawiania
                                    moich listów.
                                    Milusiu, rozumiem intencje, rozumiem sympatię do Harpii i vwdoki, etc...
                                    Ale nie wysilaj się tak, bo Ci żyłka peknie.
                                    zip
                                    • milusia_ Re: Harrrpia... 08.05.02, 15:08
                                      Gość portalu: zip napisał(a):

                                      > Milusiu, rozumiem intencje, rozumiem sympatię do Harpii i vwdoki, etc...
                                      > Ale nie wysilaj się tak, bo Ci żyłka peknie.
                                      > zip


                                      Tobie już dawno pękła, ale wystarczyło przyłożyć słownik i
                                      po bólu.... prawda?
                                      • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 17:02
                                        milusia_ napisał(a):

                                        > Tobie już dawno pękła, ale wystarczyło przyłożyć słownik i
                                        > po bólu.... prawda?
                                        ...
                                        Tak, terminów medycznych...
                                        zip
                                • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 14:56
                                  vwdoka napisał(a):

                                  > Owszem, PRZY OKAZJI wytknęła Ci jeden błąd, przy okazji odpowiedzi na Twoje
                                  > argumenty(?). Natomiast Ty skwapliwie przerzuciłeś się na łatwe krytykanctwo, n
                                  > ie próbując już nią polemizować merytorycznie. Inna sprawa, że to też Ci cienko
                                  > szło, a w zasadzie nie szłow w ogóle.
                                  >
                                  > Pozdrawiam,
                                  > vwdoka
                                  ...
                                  Słuchaj, nie mam ochoty się ponownie spierać o to, czy to ja fechtowałem
                                  argumentami czy Harpia, nie widzę powodów, żeby się tłumaczyć z każdej linijki i
                                  tym bardziej tłumaczyć tego Tobie. Sprawa od początku była taka, że ja pisałem o
                                  Moniki urodzie, harpia zaś fruwała od charakteru do urody, przeplatając argumenty
                                  jak jej pasowało. Tyle, że mnie wkurza takie podsumowywanie ludzi: "...no, głupia
                                  jest, oj bardzo... i jeszcze te ociekające tuszem rzęsy...". Co ma piernik do
                                  wiatraka? Poczytaj sobie - jak masz czas, od początku ten wątek.
                                  Co do tego listu, który być może przeczytałeś, próbowałem się ustosunkować do
                                  cech charakteru Moniki i wytłumaczyć, dlaczego nie mam ochoty jej oceniać via
                                  TVN. Niestety, tej rozmowy Harpia nie podjęła, za to zaczęła troszczyć się o moją
                                  maturę, prosić, żebym tłumaczył jaśniej tudzież nazywać mnie głuptaskiem. Nie
                                  wiem, gdzie TY na przestrzeni tych kilkudziesięciu linijek zobaczyłeś jakieś jej
                                  rzeczowe argumenty. Niestety, ja dostrzegłem tylko wycieczki osobiste.
                                  Oczywiście, Tobie na pewno by się to nie zadrzyło.
                                  Rozumiem twoje przywiązanie do Harpii i Milusi, koleżeństwo zobowiazuje, Harnaś i
                                  Hydro tego dowodem. Ale mógłbyś sie pokusić o odrobinę obiektywizmu.
                                  Zresztą, niespecjalnie mnie to obchodzi. Swoje umiejetności w operowaniu
                                  argumentami znam, więc takie uwagi jak ostatnia maożesz sobie zupełnie odpuścić.
                                  Chyba, że w tak dziecinny sposób chciałeś mnie obrazić.
                                  zip
                                  • milusia_ Re: Harrrpia... 08.05.02, 15:11
                                    Gość portalu: zip napisał(a):


                                    > Rozumiem twoje przywiązanie do Harpii i Milusi, koleżeństwo zobowiazuje
                                    > zip


                                    Wiesz, zip... ty to chyba jesteś "samotny" z tego samego
                                    powodu co Monika. Jej ludzie zazdroszczą urody i dlatego
                                    nie ma przyjciół, a tobie... dobrze zaopatrzonej
                                    biblioteczki...
                                    • Gość: Belami Re: Harrrpia... IP: *.bn.krakow.pl 08.05.02, 15:15
                                      Jak dzieci jak małe dzieci. A tak na marginesie na gazecie nie ma fora bez
                                      koterii.
                                      • milusia_ Re: Harrrpia... 08.05.02, 15:16
                                        Gość portalu: Belami napisał(a):

                                        > Jak dzieci jak małe dzieci. A tak na marginesie na gazecie nie ma fora bez
                                        > koterii.


                                        Ojejku.... pseprasam ;-)
                                      • vwdoka Re: Harrrpia... 08.05.02, 15:19
                                        Gość portalu: Belami napisał(a):

                                        > Jak dzieci jak małe dzieci. A tak na marginesie na gazecie nie ma fora bez
                                        > koterii.

                                        Witaj Belami,
                                        Zawsze znajdzie się grupa ludzi podobnie myślących, czy to od razu koteria?
                                        Pozdrawiam,
                                        vwdoka
                                    • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 17:00
                                      milusia_ napisał(a):

                                      > Wiesz, zip... ty to chyba jesteś "samotny" z tego samego
                                      > powodu co Monika. Jej ludzie zazdroszczą urody i dlatego
                                      > nie ma przyjciół, a tobie... dobrze zaopatrzonej
                                      > biblioteczki...
                                      ...
                                      Jeżeli Twoi przyjaciele cenią u Ciebie brak domowej biblioteczki, to chyba nie
                                      mam powodu zazdrościć Ci takich przyjaciół...
                                      zip
                                      • harpia1 Re: Harrrpia... 08.05.02, 22:50
                                        Gość portalu: zip napisał(a):

                                        > milusia_ napisał(a):
                                        >
                                        > > Wiesz, zip... ty to chyba jesteś "samotny" z tego samego
                                        > > powodu co Monika. Jej ludzie zazdroszczą urody i dlatego
                                        > > nie ma przyjciół, a tobie... dobrze zaopatrzonej
                                        > > biblioteczki...
                                        > ...
                                        > Jeżeli Twoi przyjaciele cenią u Ciebie brak domowej biblioteczki, to chyba nie
                                        > mam powodu zazdrościć Ci takich przyjaciół...
                                        > zip

                                        No i proszę, typowy przykład odwracania cudzych argumentów (Metaxa zarzuciła to
                                        już gdzieś zipowi, ale oczywiście zaprzeczył...) oraz niezrozumienia prostego
                                        tekstu. Według zipa stwierdzenie, że jego znajomi zazdroszczą mu biblioteczki
                                        świadczy o tym, iż autor tej wypowiedzi w ogóle nie posiada biblioteczki :)))))

                                        H.

                                        • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.02, 01:30
                                          harpia1 napisał(a):

                                          > Gość portalu: zip napisał(a):
                                          >
                                          > > milusia_ napisał(a):
                                          > >
                                          > > > Wiesz, zip... ty to chyba jesteś "samotny" z tego samego
                                          > > > powodu co Monika. Jej ludzie zazdroszczą urody i dlatego
                                          > > > nie ma przyjciół, a tobie... dobrze zaopatrzonej
                                          > > > biblioteczki...
                                          > > ...
                                          > > Jeżeli Twoi przyjaciele cenią u Ciebie brak domowej biblioteczki, to chyba
                                          > nie
                                          > > mam powodu zazdrościć Ci takich przyjaciół...
                                          > > zip
                                          >

                                          ...
                                          Nie martw się harpia, tekst zrozumiałem również w jego pierwszym znaczeniu, jako
                                          bezpośrednie nałożenie na schemat myślowy, który przypisujecie Monice. Ale wydało
                                          mi się to zbyt banalne do riposty, ciekawiej było to odwrócić... Bo, prawdę
                                          mówiąc - w tym sensie pierwotnym przypisanym przez Milusię, dowcip dość ciężki...
                                          Trudno tu również mówić o jakichkolwiek argumentach, bo przecież nie prowadzimy
                                          dyskusji, natomiast sztuka cietych odpowiedzi polega głównie na odwracaniu kota
                                          ogonem... (Być może zapomniałem, że dla Ciebie to właśnie jest dyskusja, to chyba
                                          Twój poziom)
                                          ...
                                          Cos jeszcze wytłumaczyć?
                                          ...
                                          Może uporałaś się już z fragmentem o teście wrażliwości próby?
                                          zip
                                  • vwdoka Re: Harrrpia... 08.05.02, 15:16
                                    Gość portalu: zip napisał(a):

                                    > vwdoka napisał(a):
                                    >
                                    > > Owszem, PRZY OKAZJI wytknęła Ci jeden błąd, przy okazji odpowiedzi na Twoj
                                    > e
                                    > > argumenty(?). Natomiast Ty skwapliwie przerzuciłeś się na łatwe krytykanct
                                    > wo, n
                                    > > ie próbując już nią polemizować merytorycznie. Inna sprawa, że to też Ci c
                                    > ienko
                                    > > szło, a w zasadzie nie szłow w ogóle.
                                    > >
                                    > > Pozdrawiam,
                                    > > vwdoka
                                    > ...
                                    > Słuchaj, nie mam ochoty się ponownie spierać o to, czy to ja fechtowałem
                                    > argumentami czy Harpia, nie widzę powodów, żeby się tłumaczyć z każdej linijki
                                    > i
                                    > tym bardziej tłumaczyć tego Tobie. Sprawa od początku była taka, że ja pisałem
                                    > o
                                    > Moniki urodzie, harpia zaś fruwała od charakteru do urody, przeplatając argumen
                                    > ty
                                    > jak jej pasowało. Tyle, że mnie wkurza takie podsumowywanie ludzi: "...no, głup
                                    > ia
                                    > jest, oj bardzo... i jeszcze te ociekające tuszem rzęsy...". Co ma piernik do
                                    > wiatraka? Poczytaj sobie - jak masz czas, od początku ten wątek.
                                    > Co do tego listu, który być może przeczytałeś, próbowałem się ustosunkować do
                                    > cech charakteru Moniki i wytłumaczyć, dlaczego nie mam ochoty jej oceniać via
                                    > TVN. Niestety, tej rozmowy Harpia nie podjęła, za to zaczęła troszczyć się o mo
                                    > ją
                                    > maturę, prosić, żebym tłumaczył jaśniej tudzież nazywać mnie głuptaskiem. Nie
                                    > wiem, gdzie TY na przestrzeni tych kilkudziesięciu linijek zobaczyłeś jakieś je
                                    > j
                                    > rzeczowe argumenty. Niestety, ja dostrzegłem tylko wycieczki osobiste.
                                    > Oczywiście, Tobie na pewno by się to nie zadrzyło.
                                    > Rozumiem twoje przywiązanie do Harpii i Milusi, koleżeństwo zobowiazuje, Harnaś
                                    > i
                                    > Hydro tego dowodem. Ale mógłbyś sie pokusić o odrobinę obiektywizmu.
                                    > Zresztą, niespecjalnie mnie to obchodzi. Swoje umiejetności w operowaniu
                                    > argumentami znam, więc takie uwagi jak ostatnia maożesz sobie zupełnie odpuścić
                                    > .
                                    > Chyba, że w tak dziecinny sposób chciałeś mnie obrazić.
                                    > zip

                                    Cóż drogi zipie,
                                    przykro mi, iż poczułeś się obrażony moim postem. Ja po prostu wypowiedziałem
                                    swoje zdanie na temat Twojego operowania argumentami. Tak samo jak nie podoba mi
                                    się Żmija-Monika. Na podstawie tego co widziałem i słyszałem, uważam iż jest
                                    płytsza od kałuży na chodniku w trakcie suszy. Do tego potwornie zarozumiała i
                                    zawistna. Przepełnia ją jad.
                                    Tak poza tym, w tej chwili mi przyszło do głowy, iż może ona chciałaby wyglądać
                                    tak kobieco jak Magda czy Ruda i stąd ta zawiść....
                                    Nasze koleżeństwo z Harpią1, milusią czy Metaxą bierze się, jak sądzę, z tego, iż
                                    mamy zbliżony sposób oceniania ludzi. Na pewno mamy wspólne to, iż nie obrażamy
                                    naszy interlokutorów.
                                    Pozdrawiam,
                                    vwdoka
                                    • Gość: Belami Re: Harrrpia... IP: *.bn.krakow.pl 08.05.02, 15:35
                                      W sumie ja też tu nigdy nie przepadałem za Moniką. Nie podobała mi się
                                      fizycznie i psychicznie. Była właściwie taką bardziej subtelną od Fryci
                                      manipulatorką, owinęła sobie Chemika jednym palcem nie dając nic mu w zamian i
                                      odcinając go od reszty grupy. Tyle widziałem w TVNie
                                    • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 08.05.02, 16:58
                                      vwdoka napisał(a):

                                      > Nasze koleżeństwo z Harpią1, milusią czy Metaxą bierze się, jak sądzę, z tego,
                                      > iż
                                      > mamy zbliżony sposób oceniania ludzi. Na pewno mamy wspólne to, iż nie obrażamy
                                      > naszy interlokutorów.
                                      > Pozdrawiam,
                                      > vwdoka
                                      ...
                                      Tak, harpia pisząc o mojej maturze chciała mnie naprawdę merytorycznie ostrzec,
                                      to na pewno nie miało złośliwego podtekstu, również 'głuptasek' był zupełnie
                                      niewinną kokieterią.
                                      Jedno rzeczywiscie macie wspólne - krótką pamięć. Piszecie coś, potem zupełnie
                                      się tego wypieracie... Chociaz wszystko w postch pozostaje. Ale cóż, taka uroda.
                                      Harpia na przykład, po uwadze na temat 'ociekających tuszem rzęsach' napisała
                                      spokojnie, że przecież nie ocenia tu wyglądu Moniki, a jedynie jej 'wredny'
                                      charakter, bo w ogóle jest osobą, która uwagę zwraca na wnętrze, a nie na 'fizis'.
                                      Niestety, po przeczytaniu serii postów na temat chudości, silikonowych piersi,
                                      etc.. jakoś jej zapewnienia mnie nie przekonały.
                                      Ale - baju, baju, baj...
                                      zip
                                      ps: tak na marginesie, być może akurat Ty starasz się nie obrażać, moje zarzuty
                                      były skierowane do harpii. To Ty zrównałeś wasze podejścia do ludzi w dyskusji.
                                      • harpia1 Re: Harrrpia... 08.05.02, 23:01
                                        Gość portalu: zip napisał(a):

                                        > vwdoka napisał(a):
                                        >
                                        > > Nasze koleżeństwo z Harpią1, milusią czy Metaxą bierze się, jak sądzę, z t
                                        > ego,
                                        > > iż
                                        > > mamy zbliżony sposób oceniania ludzi. Na pewno mamy wspólne to, iż nie obr
                                        > ażamy
                                        > > naszy interlokutorów.
                                        > > Pozdrawiam,
                                        > > vwdoka
                                        > ...
                                        > Tak, harpia pisząc o mojej maturze chciała mnie naprawdę merytorycznie ostrzec,
                                        >
                                        > to na pewno nie miało złośliwego podtekstu, również 'głuptasek' był zupełnie
                                        > niewinną kokieterią.
                                        > Jedno rzeczywiscie macie wspólne - krótką pamięć. Piszecie coś, potem zupełnie
                                        > się tego wypieracie... Chociaz wszystko w postch pozostaje. Ale cóż, taka uroda
                                        > .
                                        > Harpia na przykład, po uwadze na temat 'ociekających tuszem rzęsach' napisała
                                        > spokojnie, że przecież nie ocenia tu wyglądu Moniki, a jedynie jej 'wredny'
                                        > charakter, bo w ogóle jest osobą, która uwagę zwraca na wnętrze, a nie na 'fizi
                                        > s'.
                                        > Niestety, po przeczytaniu serii postów na temat chudości, silikonowych piersi,
                                        > etc.. jakoś jej zapewnienia mnie nie przekonały.
                                        > Ale - baju, baju, baj...
                                        > zip
                                        > ps: tak na marginesie, być może akurat Ty starasz się nie obrażać, moje zarzuty
                                        >
                                        > były skierowane do harpii. To Ty zrównałeś wasze podejścia do ludzi w dyskusji.


                                        Psychologowie nazywają to "zjawiskiem przeniesienia". Nie mówię tego złośliwie,
                                        ma to tylko coś zobrazować. Moim zdaniem zip nie rozumie co się mówi, ale zarzuty
                                        ma na zawołanie... Jakiekolwiek zarzuty... Żartu nie odróżnia od złośliwości,
                                        argumentu od pustych tekstów.....
                                        Zarzuca mi, iż napisałam najpierw o ociekających tuszem rzęsach, a zaraz potem,
                                        że nie oceniam wyglądu Moniki... Bzdura. Ja powiedziałam, że nie oceniam
                                        człowieka po wyglądzie. A to różnica. Nie będę kogoś lubić i zaciekle bronić
                                        tylko dlatego, że podoba mi się z wyglądu. Natomiast z powodu zalewu postów na
                                        temat urody Moniki też się na ten temat wypowiedziałam, bo mnie się pewne
                                        elementy tego wyglądu nie podobają. I tyle.
                                        I w przeciwieństwie do zipa, który stara się być złośliwy niemal w każdym poście,
                                        ja nie obrażam dyskutantów.
                                        A Vwdokę i Milusię lubię za styl pisania i podobieństwo tak poglądów, jak i
                                        sposobu postrzegania świata. I parę innych osób również.

                                        Pozdrrr....
                                        Harpia
                                        • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.02, 02:55
                                          harpia1 napisał(a):

                                          > Psychologowie nazywają to "zjawiskiem przeniesienia". Nie mówię tego złośliwie,
                                          > ma to tylko coś zobrazować. Moim zdaniem zip nie rozumie co się mówi, ale zarzu
                                          > ty ma na zawołanie... Jakiekolwiek zarzuty... Żartu nie odróżnia od
                                          złośliwości,
                                          > argumentu od pustych tekstów.....
                                          ...
                                          ok, czas to chyba powoli kończyć, ale najpierw jeszcze garść odpowiedzi.
                                          ...
                                          Jednym słowem niby nic nie rozumiem a walę na oślep... zdawało mi się,
                                          że 'zjawisko przeniesienia' czy też inaczej zwany 'mechanizm projekcji' polega na
                                          czymś innym, ale, może? Tak to ujmując znaczyłoby, że bronię Moniki
                                          bezpodstawnie - i to w dodatku wyłącznie z powodu moich domniemanych skaz
                                          emocjonalnych, wbrew rzeczywistej sytuacji. Bardzo sprytne harpio, ale pudło.
                                          (Przepraszam, jeżeli ktoś nie zna szczegółów tego mechanizmu) Nie mam zamiaru
                                          bronić jej charakteru, który tak wszechstronnie potrafisz ocenić czy jej samej
                                          jako osoby. Moim tematem była nagonka na jej urodę. Ten wściekły (w moim
                                          rozumieniu) napad różnych kobiet na jedną osobę i wytykanie jej wszelkich
                                          możliwych usterek, był wg mnie poniżej wszelkiej krytyki (sama rozwodziłaś się na
                                          temat dwóch głębokich kresek wokół jej ust). A ponieważ doskonale sobie zdawałem
                                          sprawę ze stanu ducha piszących, zareagowałem tak agresywnie. Jak widzisz -
                                          poniekąd skutecznie, dyskusja na temat urody Moniki ucichła zupełnie.
                                          ...
                                          Teraz oceń, czy nie rozumiem, o czym się pisze. Chciałbym Cię także poinformować,
                                          że nie mam osobowości dyssocjalnej, jak również histrionicznej, anankastycznej
                                          czy też borderline. Jeżeli wiesz o czym mówię, być może teraz zrozumiesz moje
                                          podejscie do tej dyskusji, szczególnie w warstwie tak łatwego oceniania
                                          charakterów ludzi, których nie znamy osobiście.
                                          A Milusię uprzedzam, że tych okresleń nie wziąłem bynajmniej ze słownika.
                                          pozdr
                                          zip

                                          > I w przeciwieństwie do zipa, który stara się być złośliwy niemal w każdym pości
                                          > e, ja nie obrażam dyskutantów.
                                          ...
                                          poza zipem (> ponieważ nie uważam go za dyskutanta?)
                                          pozdr
                                          zip
                                          • Gość: zip Re: Harrrpia... IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.05.02, 12:44
                                            Gość portalu: zip napisał(a):

                                            > harpia1 napisał(a):
                                            >
                                            > > Psychologowie nazywają to "zjawiskiem przeniesienia". Nie mówię tego złośl
                                            > iwie,
                                            > > ma to tylko coś zobrazować. Moim zdaniem zip nie rozumie co się mówi, ale
                                            > zarzu
                                            > > ty ma na zawołanie... Jakiekolwiek zarzuty... Żartu nie odróżnia od
                                            > złośliwości,
                                            > > argumentu od pustych tekstów.....
                                            > ...
                                            > ok, czas to chyba powoli kończyć, ale najpierw jeszcze garść odpowiedzi.
                                            > ...
                                            > Jednym słowem niby nic nie rozumiem a walę na oślep... zdawało mi się,
                                            > że 'zjawisko przeniesienia' czy też inaczej zwany 'mechanizm projekcji' polega
                                            > na
                                            > czymś innym, ale, może? Tak to ujmując znaczyłoby, że bronię Moniki
                                            > bezpodstawnie - i to w dodatku wyłącznie z powodu moich domniemanych skaz
                                            > emocjonalnych, wbrew rzeczywistej sytuacji. Bardzo sprytne harpio, ale pudło.
                                            > (Przepraszam, jeżeli ktoś nie zna szczegółów tego mechanizmu) Nie mam zamiaru
                                            > bronić jej charakteru, który tak wszechstronnie potrafisz ocenić czy jej samej
                                            > jako osoby. Moim tematem była nagonka na jej urodę. Ten wściekły (w moim
                                            > rozumieniu) napad różnych kobiet na jedną osobę i wytykanie jej wszelkich
                                            > możliwych usterek, był wg mnie poniżej wszelkiej krytyki (sama rozwodziłaś się
                                            > na
                                            > temat dwóch głębokich kresek wokół jej ust). A ponieważ doskonale sobie zdawałe
                                            > m
                                            > sprawę ze stanu ducha piszących, zareagowałem tak agresywnie. Jak widzisz -
                                            > poniekąd skutecznie, dyskusja na temat urody Moniki ucichła zupełnie.
                                            > ...
                                            > Teraz oceń, czy nie rozumiem, o czym się pisze. Chciałbym Cię także poinformowa
                                            > ć,
                                            > że nie mam osobowości dyssocjalnej, jak również histrionicznej, anankastycznej
                                            > czy też borderline. Jeżeli wiesz o czym mówię, być może teraz zrozumiesz moje
                                            > podejscie do tej dyskusji, szczególnie w warstwie tak łatwego oceniania
                                            > charakterów ludzi, których nie znamy osobiście.
                                            > A Milusię uprzedzam, że tych okresleń nie wziąłem bynajmniej ze słownika.
                                            > pozdr
                                            > zip
                                            >
                                            > > I w przeciwieństwie do zipa, który stara się być złośliwy niemal w każdym
                                            > pości
                                            > > e, ja nie obrażam dyskutantów.
                                            > ...
                                            > poza zipem (> ponieważ nie uważam go za dyskutanta?)
                                            > pozdr
                                            > zip
                                            ...
                                            ...
                                            No i co sie stało? Czyzbyśmy nie potrafili porozmawiać o psychologii? Szkoda, bo
                                            poczatek był obiecujący. Miałem nadzieję, że 'zjawisko przeniesienia' nie jest
                                            jedynym terminem, jaki znasz i wypowiadajac się w taki sposób o mnie wiesz coś
                                            wiecej. Niestety, fakt, że nie podejmujesz dyskusji na ten temat świadczy o czymś
                                            raczej przeciwnym... Więc czyżby to był tylko blef?
                                            z pozdrowieniami
                                            zip
                                      • Gość: Metaxa Re: Harrrpia... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.05.02, 23:05
                                        Rrrany, komuś chce się jeszcze z nim dyskutować??? :0 przeciez można umrzeć z
                                        nudów czytając po raz osiemnasty cytowany argument o ociekających rzęsach... :/
                                        • Gość: his Re: Harrrpia... i most zwodzony... IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 09.05.02, 08:55
                                          no i znowu zaczynasz zwodzic dyskutantow... oj, niegrzeczna Metaxa
    • Gość: laska Re: IP: *.kato.gazeta.pl 08.05.02, 23:33
      Zip!
      Jestem z Toba!!!Podobaja mi sie Twoje wywody. I podziwiam, ze Ci sie chce
      dyskutowac z tymi feministycznie nastawionymi babami.Szkoda slow, czasu i
      energii. One sa tak zacietrzewione, ze mozna je obsypac logicznymi argumentami,
      a wszystko i tak po nich splynie. Olej je! Pozdrawiam - laska
      • Gość: zip Re: IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 09.05.02, 02:58
        Gość portalu: laska napisał(a):

        > Olej je! Pozdrawiam - laska
        ...
        :)
        Też się zastanawiam, ile to jeszcze potrwa i do czego doprowadzi.
        Dzięki
        zip
        • Gość: Sachmet Re: IP: *.chello.pl 09.05.02, 03:35
          Mnie się też wydaje, że tym razem dziewczyny nieco się zagalopowały, chociaż
          zupełnie nie pojmuję, dlaczego "laska" nazwała je feministkami. :)) I czyżby
          feminizm w jej przekonaniu był czymś nagannym?
          Argumenty zipa są logiczne, sensowne i zrozumiałe. Proste i przejrzyste.
          Płeć piękna zaś wykazała się tym razem zupełnie niepotrzebną i niezrozumiałą
          agresją.

          Swoją drogą ciekawe, czemu akurat ten temat wzbudza w ludziach takie
          emocje? :)))

          pozdrawiam
          • Gość: iza Re: IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 09.05.02, 11:10
            Jak patrze na Monike to odzywaja sie we mnie wszystkie moje kompleksy,czasami
            zle jest byc chuda,tez wydaje mi sie ,ze mam za chuda twarz,operacji nosa sobie
            tak jak Monika nie zrobie,nie mowiac o biuscie.A przytyc nie moge.
      • Gość: Hehe Re: IP: *.se.com.pl 09.05.02, 14:47
        Wręcz przeciwnie, koleś pisze mętnie i nie na temat, wyrywa z kontekstu zdania
        i je komentuje nieudolnie i złosliwie, a jedyny jego argument za Moniką (swoja
        drogą, fatalny ma gust, biedaczysko) to "bo inne kobiety jej zazdroszczą".
        Czego? Silikonowych cycków, krzywych nóg, braku mózgu czy bekarta?
        • Gość: jego Re: IP: *.solutions.net.pl / *.jasna.tarnow.pl 09.05.02, 15:21
          Wow, z takimi tekstami nadajesz sie do partii Le Pena...
        • Gość: zip Re: IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 10.05.02, 02:20
          Gość portalu: Hehe napisał(a):

          > Wręcz przeciwnie, koleś pisze mętnie i nie na temat, wyrywa z kontekstu zdania
          > i je komentuje nieudolnie i złosliwie, a jedyny jego argument za Moniką (swoja
          > drogą, fatalny ma gust, biedaczysko) to "bo inne kobiety jej zazdroszczą".
          ...
          Chyba powinienem zacząć od grzecznościowego hehehe... No cóż, taki portret
          nieczęsto się zdarza, i mętnie piszę, i w ogóle nie na temat, w dodatku
          nieudolnie komentuję, a jeszcze mam fatalny gust... Na osłodę pozostaje mi fakt,
          że co nieco robię złośliwie (w tym zestawieniu mogę to uznać prawie za zaletę).
          ...
          Doprawdy chochlo, trudno uznać Cię za człowieka nieuprzedzonego, no ale to jest
          forum :| Podpowiem Ci jednak kilka rzeczy - w razie czego Milusia będzie
          wiedziała, że nie porzuciłem mojego pedagogicznego hobby...
          ...
          O gustach się nie dyskutuje, to po pierwsze. Po drugie, mój jedyny argument na
          korzyść URODY Moniki jest taki, że mi się ta uroda podoba. Niczego więcej nie
          trzeba.
          Zresztą, całe Twoje zdanie na temat moich argumentów jest głupawe - co to
          znaczy 'za Moniką'? W ogóle nie wiem, co chciałeś z siebie wykrztusić? Że mi się
          Monika podoba, bo inne kobiety czegoś jej zazdroszczą? Nie wiem, jak miałaby taka
          zależność wyglądać? Chyba Ci się druciki poplątały. Uroda Moniki jest tu zupełnie
          wtórna, chodzi o natłok krytycznych listów robiących z igły widły.

          > Czego? Silikonowych cycków, krzywych nóg, braku mózgu czy bekarta?
          ...
          Jak można wywnioskować z fali krytyki, jednak czegoś chyba jej zazdroszczą... Ale
          po co przy okazji obrażać małe dziecko?
          Postaraj się nie odpowiadać, nie rób sobie przykrości.
          zip
          • Gość: max Re: IP: *.olsztyn.sdi.tpnet.pl 10.05.02, 10:11
            Koleś chyba nie ma co robić tak zażarcie dyskutuje.A kto to jest Monika????

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka