Dodaj do ulubionych

Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskiego ?

29.01.06, 00:23
Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskiego ? Mam na mysli to jak na koncu
pyta sie jedna ze swoich wokalistek (Justyne) o jej imie.

Tak na marginesie to ładie sie osmieszyly Magda Femme i Justyna. Obie byly z
nim strasznie sklocone, gnoili sie wszyscy wzajemnie a teraz taka harmonia na
secenie ......... no ale jak kariera solowa nie wypala to chwyta sie tonący
brzytwy (wiśni).
Obserwuj wątek
    • ankas4 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 29.01.06, 00:36
      hascofungin napisał:

      > Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskiego ? Mam na mysli to jak na koncu
      > pyta sie jedna ze swoich wokalistek (Justyne) o jej imie.
      >
      > Tak na marginesie to ładie sie osmieszyly Magda Femme i Justyna. Obie byly z
      > nim strasznie sklocone, gnoili sie wszyscy wzajemnie a teraz taka harmonia na
      > secenie ......... no ale jak kariera solowa nie wypala to chwyta sie tonący
      > brzytwy (wiśni).


      Wydaje mi sie, że P. Wiśniewski zrobił to ... celowo... bo Justyna jest w
      sumie najbardziej rozpoznawalna i najbardziej zasłużona dla tego zespołu,
      poprostu myslał, ze to bedzie zabawne jak będzie udawał ,ze nie pamięta imienia
      ... ale wydaje mi się, że P.Justyna na początku była również zaskoczona pytaniem ...

      Dla mnie bardziej żenujące było zachowanie P> Wiśniewskiego na scenie kiedy to
      ciągle podkreślał łączące go uczucie z jedną z Pań...

      • rene8 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 29.01.06, 00:40
        Pytanie o imię było ironią w stosunku do Orzecha ,który to właśnie zapomniał
        Jej imienia (coś o tym,że już byliście w Rydze z Jackiem
        i ..bebeb..niepowiedział )
        Akurat trafnie mu Wiśniewski sie odciął.
        Za to mizdrzenie się ze Świądczak przeszło granice smaku.
        I te "łapanki" za brzuch.
        Nie chciałabym byc na miejscu Mandaryny.
        • ankas4 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 29.01.06, 00:46
          rene8 napisała:

          > Pytanie o imię było ironią w stosunku do Orzecha ,który to właśnie zapomniał
          > Jej imienia (coś o tym,że już byliście w Rydze z Jackiem
          > i ..bebeb..niepowiedział )
          > Akurat trafnie mu Wiśniewski sie odciął.
          > Za to mizdrzenie się ze Świądczak przeszło granice smaku.
          > I te "łapanki" za brzuch.
          > Nie chciałabym byc na miejscu Mandaryny.


          Myslałam, że może ja mam jakiś krzywdzący osąd... ale własnie... łapanie za
          brzuch było tak strasznie mało delikatne w stosunku do byłej ( obecnej
          formalnie) zony, że aż mnie to za bolało, jak można w jednej chwili z miłości
          zamienić uczucie w taką nienawiść... i brak poszanowania... nie oceniam sytuacj
          mieðzy nimi , bo jej nie znam, ale to co widziałam dziś było żenujące...
    • sandra1301 wygraną mamy jak w banku.... 29.01.06, 00:49
      jak tylko na scenę wyjdzie ciężarna Anusia (w maju to będzie jakiś szósty
      miesiąc) to wygraną mamy jak w banku. Swoją drogą to brakowało tylko tańczącej
      Mandaryny do tego idyllicznego obrazka. Mimo iż nie jestem jej fanką to
      szczerze współczuję z powodu sytuacji w jakiej postawił ją Mężuś.
      • rene8 Re: wygraną mamy jak w banku.... 29.01.06, 00:55
        Najpierw "ciężarna Anusia" będzie robic promocję w 15 krajach!:P

        A w trasie będzie się uczyła obserwując Justynkę z małym Ignasiem.
        A po trasie okaże się ,ze M.Famme ...jest w ciąży z Michałem.

        I wszyscy żyli długo i szcześliwie:D

        "Moda na sukces...Michała W"
    • martab15 Ta cała Ania to też taka słodka idiotka 29.01.06, 00:55
    • wojtow Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 29.01.06, 08:02
      ;) :) :) Pamiętam Anię S. jak się wypowiadała, że to tylko pogłoski i
      najbardziej bolą jej narzeczonego....
      bez komentarza
      a to obłapianie - żałosne
      i faktycznie brakowało tylko Mandaryny pląsającej
    • wszedobylska Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 29.01.06, 09:47
      Ania Świączak nie jest ładna, ale ma ładny głos. Dziwie sie jej, ze wdala sie w
      tak zaawansowany uklad z Michalem. Cieszy sie, ze jest w ciazy, a Mandaryna i
      dzicei Michala strasznie to pzrezywaja. I tak Michal ja zostawi, predzej czy
      pozniej pusci ja kantem!
      • dona.a Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 29.01.06, 13:33
        wszyscy siebie warci w tym całym shitbyznesie
        • nikita696 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 30.01.06, 10:31
          ...Amen.
      • the_dzidka Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 30.01.06, 10:51
        > I tak Michal ja zostawi, predzej czy
        > pozniej pusci ja kantem!

        Ale co się nachapie, to jej ;) Co się dziwić ;)
    • doktor_kidler Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 30.01.06, 10:59
      Za trzy lata, gdy Wisniewski znowu będzie startowac w eliminacjach do ESC, to na
      scenie będzie obłapiał swoją kolejną 'wielką miłość'... założę się.
    • barti84 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 30.01.06, 18:57
      Szczerze mówiąc to myślałem, że Michaś przeleci na scenie tą swoją nową
      kobietę. Żenujące.
    • misiak38 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 01.02.06, 21:53
      masz rację.wszystkie skłocone strony nagle się pokochały i razem na scenie
      wielka przyjaźń.przecież to śmieszne jest.ta cała świątczakowa i jej wielka
      miłość z wiśniewskim.moda na sukces mi teraz na myśł przyszła:michał na scenie
      i jego była żona którą kiedyś od lesbijki wyzywał o ile mnie pamieć nie myli i
      obecna jego love pani świątczak tworza przewspaniałe widowisko.to już nie jest
      ich troje tylko ich pięcioro czy może nawet więcej.jeszcze tylko mandaryny
      brakuje,niech jeszcze ona śpiewać zacznie to pierwsze miejsce na eurowizji mamy
      zapewnione.
    • gliceryna Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 01.02.06, 21:55
      ja bym go nie zachowywał
      • wartkoczyk1 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 01.02.06, 22:46
        to stworzenie bez klasy , bez zachowania :-|
    • mariola.plotkara Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 01.02.06, 23:07
      wisni kompleksy bokami wychodzą i widac je na kilometr,z magdą f. a raczej p. w
      zgodzie to oni sie nie rozstali-ona dla niego była lesbą on dla niej pedziem!a
      że anka w ciąży,cóż popili wylądowali w łózku to i dzieciątka sie spodziewają
      wiec pozostało im tylko "udawać" wielką miłośc,mówie co mysle ale wiedze że nie
      tylko ja tak myśle
      • martwybiskup Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 02.02.06, 10:19
        Ja odczuwam awersję do Michała i całej tej jego wesołej kompanii. Jest ostatnim
        beztalenciem, nie potrafi nic! Nie umie sobie ułożyć życia bo jest zbyt pewny
        siebie i sława mu uderzyła. A to niestety wszystko przez durną publikę. Bo
        pojedyncze osoby może i by go (słusznie) obrzuciły pomidorami i wygwizdały na
        początku jego "kariery" ale niestety tłum jest zidiociały i tępy i będzie
        przyklaskiwać do byle gówna. Jest mi go też żal bo sobie cholernie pokręcił
        życie i pewnego dnia zwyczajnie siądzie i zacznie ryczeć. Nie wiem jak można
        się zachowywać tak jak on na scenie. Jest obrzydliwy...
        • lilith76 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 02.02.06, 10:22
          Wiśniewski to typ "co miłość zbawiany". na kilka miesięcy... potem znowu mu
          odbija.
        • jodarek1 Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 02.02.06, 11:25
          martwybiskup napisała:

          > Ja odczuwam awersję do Michała i całej tej jego wesołej kompanii. Jest
          ostatnim
          >
          > beztalenciem, nie potrafi nic!

          A tu akurat się nie zgodzę. Mimo całej niechęci do samego Michała jako osoby,
          wielkiego obrzydzenia do jego "twórczości" oraz wściekłości, ze to niestety on
          będzie znów reprezentował na kraj na Eurowizji musze przyznać, że facet ma
          talent do robienia pieniędzy, jest profesjonalistą w tym co robi, wie jak i
          komu się sprzedać a społeczeństwo i tak go uwielbia, niestety...
          • martwybiskup Re: Co myslicie o zachowaniu Michala Wisniewskieg 02.02.06, 11:30
            > A tu akurat się nie zgodzę. Mimo całej niechęci do samego Michała jako osoby,
            > wielkiego obrzydzenia do jego "twórczości" oraz wściekłości, ze to niestety
            on
            > będzie znów reprezentował na kraj na Eurowizji musze przyznać, że facet ma
            > talent do robienia pieniędzy, jest profesjonalistą w tym co robi, wie jak i
            > komu się sprzedać a społeczeństwo i tak go uwielbia, niestety...

            Wolałaby być biedna niż robić pieniądze w taki sposób, obmacując laski na
            scenie i sprzedając swoje życie.... Moim zdaniem tego nie można nazwać
            talentem. Jak ktoś zrobi pieniądze i jeszcze wyjdzie z tego dumnie z twarzą -
            wtedy możemy rozmawiać o talencie.
            • feminasapiens charyzma 02.02.06, 11:40
              Zadziwia mnie tylko jedno: jaką ten gość musi mieć charyzmę, że okręca sobie
              ludzi wokoło palca (Magda F., Mandaryna, ta nowa Ania Ś., Katarzyna Kanclerz w
              wywiadzie opowiada jak to wszystkie księgowe w jej firmie go uwielbiały, no i
              te wiwatujące tłumy, wygrane konkursy) - no po prostu nie kumam tego.

              Oczywiście nie znam gościa osobiście, ale ani on ładny, ani zgrabny, ani
              czarujący, ani wykształcony, ani zasłużony, ani ładnie nie śpiewa. Coś
              widocznie w sobie ma czego ja nie widzę.
              • martwybiskup Re: charyzma 02.02.06, 11:44
                > Zadziwia mnie tylko jedno: jaką ten gość musi mieć charyzmę, że okręca sobie
                > ludzi wokoło palca (Magda F., Mandaryna, ta nowa Ania Ś., Katarzyna Kanclerz
                w
                > wywiadzie opowiada jak to wszystkie księgowe w jej firmie go uwielbiały, no i
                > te wiwatujące tłumy, wygrane konkursy) - no po prostu nie kumam tego.


                Robi z siebie idiotę - za co dostaje kasę. A gdzie kasa tam się ludzie ryją...
              • ksywa Re: charyzma 02.02.06, 13:26
                feminasapiens napisała:

                > Zadziwia mnie tylko jedno: jaką ten gość musi mieć charyzmę

                Żeby zaraz charyzma? W tym kontekscie to chyba umiejętność gry. "Zagram ci
                siebie takiego, jakim chciałabyś mnie widzieć". Kiedyś natrafiłam na zapiski w
                pewnym blogu - chodziło o nieuleczlanie chore dziecko - takiej treści:

                "11 grudnia 2005Spotkanie z Michałem Wiśniewskim......

                Dziś stała się rzecz niezwykła..... Spełniło się największe na dzień dzisijeszy
                marzenie Dawidka..... Dziś pod Jego dom, ogromnym autem podjechał sam....
                MICHAŁ WIŚNIEWSKI. Byłam totalnie zaszokowana gdy zaczęliśmy z Nim wszyscy
                rozmawiać i okazało się, że jest niewyobrażalnie szczery, miłym, sympatycznym i
                równym człowiekiem. Pytał kiedy rodzę, po czym stwierdził, że do marca to
                jeszcze troszkę "urosnę". Gratulował Gaji i wogóle był bardzo dla Nas miły. A w
                szczególności oczywiście dla Dawidka.... Nie odstępował Go na krok, a w
                restauracji Mc`Donalds niósł mu kroplówkę (Mój Mężuś trzymał Dawidka na
                rękach). Ludziom opadały szczęki i choć Michał rozdawał wciąż autografy to nie
                zaniedbywał Dawidka i cały czas z Nim rozmawiał. Nawet sobie nie wyobrażacie w
                jakim szoku wszysyc jesteśmy, o "Ptysiu" nie wspominając.....
                Michał powiedział, że wystarczy jeden telefon do managera i on zawsze jest w
                stanie przyjechać do Dawidka. Jest niesamowity. Nie przepoadałam za Nim - to
                fakt, jednak po tym co zrobił dla Nas jestem pełna podziwu dla Niego i
                diametralnie zmieniłam stosunek....."

                Jedno, drugie, trzecie tego typu zachowanie i niesłychanie procentuje! I potem
                można sobie właśnie, jak to napisałaś, owijać ludzi dookoła palca. Pamiętam
                taki zwrot, z artykułu we Wprost czy w Polityce, że ludzie "byli dla niego
                gotowi pracować za przysłowiową czapkę śliwek".
                • feminasapiens do "ksywy" 02.02.06, 15:54
                  Myślę, że swoim wpisem (cyt. bloga) udowodniłeś że jednak ludzie go kochają za
                  to "coś", które nazwałam charyzmą.
                  Przecież ta wizyta u chorego chłopca odbyła się na jego życzenie
                  (cyt. "Spełniło się największe na dzień dzisijeszy marzenie Dawidka.....").
                  Skąd w ludziach (chory Dawidek nie jest zapewne odosobniony) taka potrzeba
                  spotkania się z tym człowiekiem?

                  CHARYZMA
                  rz. ż I 1. ‘przypisywane jakiejś osobie wyjątkowe właściwości umysłu i
                  charakteru sprawiające, że wzbudza ona w innych szacunek i uwielbienie’ 2. to
                  samo co charyzmat w zn. 1.
                  Popularny słownik języka polskiego, Wydawnictwo Wilga

                  Myślę, że to słowo ma odpowiednią konotację względem M.W. Szczególnie
                  to "wzbudzanie uwielbienia" bardzo do niego pasuje.
                  • ksywa Re: do "ksywy" 02.02.06, 16:11
                    Wiesz co, może i masz rację... Tylko jakoś w moim pojęciu charyzma to coś, co
                    występuje rzeczywiście, a nie jest wyłącznie przypisywane komuś przez
                    pojedyncze osoby. Tym bardziej nie coś, co wygląda mi na projekcję czyichś
                    wyobrażeń o danej osobie. Krótko: charyzma wg mnie polega na tym, że jest
                    absolutna, widoczna dla wszystkich. Jak ktoś naprawdę ma charyzmę, to nie
                    będzie przez jednych nazywany bucem, szują i głupkiem, a przez drugich -
                    aniołem i najwrażliwszym człowiekiem na planecie.
                    A w ogóle to nieważne:-))
                    • lilith76 Re: do "ksywy" 02.02.06, 16:22
                      charyzma wg mnie polega na tym, że jest
                      > absolutna, widoczna dla wszystkich

                      taka osoba nie istnieje.
                      charyzmatycy moim zdaniem wzbudzają skrajne emocje od uwielbienia, do głębokiej
                      niechęci.
                      • martwybiskup Re: do "ksywy" 02.02.06, 22:31
                        Za lilith76
                        • klinka "Biedny" Michał 02.02.06, 22:45
                          Nie rozumiem, kto z kim jest w ciąży? Nie śledzę tego, sorry, kto jest w ciązy,
                          kto urodził, ale jedno powiem Wam.
                          Jestem tak jak Michał DDA, dzieckiem alkoholika, i domyślam się,że jest mu trudno.
                          Dziecko alkoholika szuka ciągle poparcia u innych, zrobi wszystko,żeby go zauważono.
                          Michał nawet nie jest bucem. on jest "biednym" człowiekiem, w którym zostało
                          małe dziecko, poczucie krzywdy, którego się nie wyzbył.ITo dlategoio tak się
                          wzrusza , ten płacz bna antenie,
                          I teraz rozwód na ekranach telewizora.
                          Szkoda,że gotuje los swoim dzieciom, taki sam, jak jego rodzice jemu.
                          klinka
                    • feminasapiens Re: do "ksywy" 03.02.06, 08:10
                      Wiem, że to nieważne (roztrząsanie osobowości medialnej M.W.), ale nasza
                      dyskusja skręciła na ciekawe tory, więc ją trochę pociągnę.

                      Wg mnie charyzma to takie ciekawe "coś", które jest odczuwalne jednak nie przez
                      wszystkich. Np. taką charyzmę miał niewątpliwie nasz papież Jan Paweł II.
                      Uwielbiały go tłumy, a jednak nie WSZYSCY.
                      Mam taką teorię, że na jednych działa charyzma pana X, a w ogóle "nie rusza"
                      ich charyzma pana Y (bardzo dobrze widoczne jest to w świecie show-biznesu). I
                      odwrotnie. Myślę że tak właśnie jest.
                      Idole tłumów są zwykle kontrowersyjni - od uwielbienia do nienawiści.
                      Ciekawe co o tym sądzą fachowcy (psychologowie?).

                      Inne charyzmatyczne (niestety negatywne i tragiczne) postaci: Stalin, Hitler,
                      Lenin.
                      Zawsze zastanawia mnie jak to możliwe że Hitler zdołał przekonać miliony ludzi
                      do swojej oczywiście chorej ideologii.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka