swir1945
02.02.03, 22:57
"Idol" sięgnął dna.
Najlepsza wokalistka odpada za programu, a Marta Smuk, której ludzie
powiedzieli "wypad" 2 tygodnie temu zeszmaca się i nagle powraca do porgramu.
Wielkie brawa dla Agnieszki Szewczyk, która umiała zachować się z klasą.
Niestety, mierna aktorzyna o aparycji przydrożnej panienki sprzedającej swoje
wdzięki kierowcom za drobne pieniądze, nie potrafiła zachować się, tak jak
przystało.
W poprzednim "Idolu" na tym etapie byli: Alicja, Ewelina, Szymon i Małgosia.
Teraz Bartek, Mariusz, Marta, Krzysiek. Powalająca róznica.
"Idol" sięgnął dna. Skoro już nawet Wojewódzki i Leszczyński opuszczają salę
zniesmaczeni wynikiem głosowania publiczności. Tej samej publiczności, która
uznała "Keine Grenzen" za eksportowe dokonanie polskiego szołbiznesu.
Szkoda słów!