przemkowa.b 11.07.06, 12:33 pamiętacie, jak napany Marian Koniuszko potrącił kobietę z bańką na mleko...on wtedy krzyknął do niej "ziemia do kwiatów". Czy ktoś mnie olśni, o co chodziło z tą ziemią?;-) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
jedzoslaw Re: o co chodziło? 11.07.06, 17:41 Właśnie coś musi być z tą ziemią do kwiatów... W "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz", w scenie gdy dwóch panów kłóci się w kolejce w sklepie jeden z nich rzuca ku drugiemu obelgę: "Ach, ty! Ziemię do kwiatów wozić, a nie porządnych ludzi zaczepiać!". Coś musi być na rzeczy. To musi być jakaś aluzja, ale nie wiem do czego. Odpowiedz Link Zgłoś
ja83 Re: o co chodziło? 11.07.06, 18:11 wydaje mi się,że chodziło o nazwanie kogos "wieśniakiem" ew. badylarzem Odpowiedz Link Zgłoś
aom2 Re: o co chodziło? 13.07.06, 22:04 Ziemia do kwiatów. Ciekawe. Ja sobie przypominam, jak w kabarecie Pod Egidą padło raz takie hasło: "Państwowy Teatr Ziemi ...do Kwiatów" Może to jakiś tajny szyfr był, czy co??? ;-)))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
piqmey Re: o co chodziło? 11.07.06, 20:58 A pamięta ktoś spór o wejście na teren basenu?Ten strażnik zawsze mi sie przypomina kiedy widzę ochroniarzy: ledykimacja! ale teren 50 metrów od wody jest ogólnie dostępny!Niech pan przeczyta regulamin! Tak ja bede czytal a pan mi tu wlizie bez ten czas!!!Ledykimacja! Genialne forum !!!Pozdrawiam! Odpowiedz Link Zgłoś