Gość: Pirx40
IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl
06.11.01, 22:04
To,że zachowanie Irka od początku programu wyczerpujące znamiona
schizofrenii paranoidalnej okreslane bylo przez co bardziej prymitywnych
obserwatorów jako "fajne", "jajcarskie" itp. mnie nie dziwi, ale, że
mieszkańcy domu BB dawali się obrażać, a nawet poniżać. Myślę,że skoro
Wielki Brat w imię źle pojętej troski o oglądalność tolerował wybryki
idioty nie mieszczące się nawet w normach społecznych buszmenów to właśnie
uczstnicy gry mieli pełne prawo do protestu, pod grośbą "strajku".
Myślę, że jeżeli w drastycznym stopniu w grze została w sposób drastyczny
naruszona czyjaś godność osobista lub nietykalność to żadne umowy,
oświadczenia i inne pierdoły nie uchronią organizatorów przed powództwem
cywilnym lub nawet postępowaniem karnym, jeżeli tylko chociaż jeden
z uczestników wykaże wolę i determinację.
Myślę, że jedyną sznsą na przyszłość dla bb jest większa otwartość ( przecież
tak powinno być z założenia ), a nie notoryczne, nieudolne manipulowanie
z jednej strony uczestnikami, z drugiej widzmi, co w końcu grozi utratą
kontaktu z rzeczywistością przez samych realizatorów.
A na koniec chciałbym wiedzec kto by odpowiadał gdyby chory psychicznie,
a przecież przez kogoś dopuszczony do gry, osobnik zamordował innego uczestnika
"zabawy".