Gość: ZASMUCONA
IP: *.chello.pl
27.03.03, 21:21
Wczoraj po raz pierwszy obejrzalam program "Jestem jaki jestem". Zrobilam to
z ciekawosci, bo na tym forum czytalam rozne opinie, a chce miec wlasne
zdanie. Nie wiem, czy akurat zle trafilam, czy co? Przerazila mnie to, co
publicznie wyczynia sie z matka NIEKWESTIONOWANEGO IDOLA. To publiczne pranie
brudow. Jezeli Wisniewski wzial kase za udzial w tym przedsiewzieciu, to
niemoralne i niewlasciwe wydaje mi sie wykorzystywanie bliskich (tej kobiecie
przeciez nikt nie zaplacil, a na ogolnopolskim forum wywleczono cale jej
zycie). Nie obchodzi mnie czy jego matka jest alkoholiczka (jezeli jest, to
powinien jej pomoc, bo to powazna choroba), jak wychowywala dzieci (mam
wrazenie, ze radzila sobie jak umiala w sytuacji jakiej postawilo ja zycie).
Nikt nie jest idealem, ale zeby ja tak publicznie szmacic? W kazdym domu
znajda sie jakies mroczne historie. Postanowilam o tym napisac, bo od wczoraj
mam jakis niesmak. Szkoda mi tej kobiety. Uwazam, ze przekroczono pewne
granice