owsik.rubika
27.12.06, 01:52
Wczoraj spedzilem kilka godzin przed TV. Ogladalam amerykanskie filmy, w Swieta graja raczej
lepsze produkcje. Tak po kilku godzinach trafilam chyba na MjakMilosc i rece mi opadly. Doszlam do
wniosku, ze nigdy nie powinno sie po obejrzeniu amerykanskich produkcji z dobrymi aktorami
wlaczac jakichkolwiek polskich filmow czy seriali bo roznica jest szalamiajaco-przygnebiajaca.
Boze ! Widzisz i nie grzmisz, zalosna gra aktorow w MjakMilosc a gawiedz codziennie siada przed
telewizorem i z kroplami potu na skroniach sledzi losy fikcyjnych rodzin. Zeby jeszcze to bylo jakos
zrobione to rozumiem a te miny, te teksty, beznadziejna fabula no i powtorze sie absolutnie zenijaca
gra. W swiecie te wszystkie Mroczki, Muchy, Brodziki i inne kabiny prysznicowe odpadalyby na
castingach w przedbiegach a u nas wielkie gwiazdy. Pytam czy gawiedz tak kompletnie nie ma gustu
czy z braku dobrych aktorow po powrocie z kosciola oglada te wypociny ? Boze jakby taki Spielberg
obejrzal 1 odcinek MjM to by chlop harakiri popelnil w imie profanacji zawodu aktora.
Pytam wiec o przygotowanie do zawodu Pani Muchy, czy tych dwoch blizniakow, ktorym pasuja tylko
gumofilce i na pole ! Jakim prawem angazuje sie do produkcji Telewizji Publicznej to beztalencie
kiedy po szkolach aktorskich wielu zdolnych ludzi w najlepszym wypadku wycieraja zasikany kibel w
teatrze czy na planie kolejnego serialu. A gawiedz siedzi patrzy tymi swoimi oczami i marzy, marzy,
marzy. Ludzie, przeciez te Klany, emjotemy i inne na Zgodnej czy tam wspolnej to przeciez straszne
rzeczy. Popatrzcie na nich, co oni maja do zaoferowania, do powiedzenia ?
Nie ma mozliwosci nie narzekac na ten kraj po prostu nie ma gdzie nie spojrzysz to amatorka.