Dodaj do ulubionych

Albo ja się zniechęcam

08.05.17, 21:11
albo "Klan" staje się coraz nudniejszy.

A tak w ogóle moglibyście być mrawsi* i więcej odpowiadać.

*Mrawszy - stopień wyższy od przymiotnika potencjalnego mrawy, czyli przeciwieństwa przymiotnika niemrawy.
Obserwuj wątek
    • latarnik88 Re: Albo ja się zniechęcam 09.05.17, 09:55
      Jacek tak doświadczony przez życie i los , że przykro patrzeć .I za co to , za co?

      Coś nie ma wieści od tych seniorów z Australii. Tam jest straszne robactwo , pająki i inne potwory .Może doznali ukąszenia i nie
      mogą się odezwać.

      Jurek przyjął pozę pokrzywdzonego ,a Elżunia jak zwykle przed szereg wychodzi i namawia go żeby dzwonił do nowej córki
      maturzystki.Zupełnie jej odbiło z tej troski o świat.

      Maciuś rozkwita jako piekarz i jednoczy rodzinę i znajomych wokół swoich spraw .
      • taki-sobie-nick Re: Albo ja się zniechęcam 09.05.17, 22:31
        latarnik88 napisała:

        > Jacek tak doświadczony przez życie i los , że przykro patrzeć .I za co to , za
        > co?
        >
        > Coś nie ma wieści od tych seniorów z Australii. Tam jest straszne robactwo , pa
        > jąki i inne potwory .Może doznali ukąszenia i nie
        > mogą się odezwać.

        Co chcesz, wystarczy, że Agata doznała wstrząsu mózgu w Belgii, bo to takie niebezpieczne miejsce. :-P Teraz przez pół roku będą dywagować, czy ją sprowadzić czy nie. Ciekawa też jestem, jak długo zamierzają wałkować temat "kart z Edkiem" oraz wahadłowego kursowania Wandy między nowym domem (w którym obowiązkowo zdarza się jakiś wypadek) a Sadybą.
        >
        > Jurek przyjął pozę pokrzywdzonego ,a Elżunia jak zwykle przed szereg wychodzi i
        > namawia go żeby dzwonił do nowej córki
        > maturzystki.Zupełnie jej odbiło z tej troski o świat.
        >
        > Maciuś rozkwita jako piekarz i jednoczy rodzinę i znajomych wokół swoich spraw

        A idź ty mi z Maciusiem, wszyscy robią wszystko ZA niego i to się nazywa "pomoc".
      • latarnik88 Re: Albo ja się zniechęcam 09.05.17, 13:58
        Mąż ( bo oni chyba po ślubie są )chce sie utrzymać na rynku.Poza tym ktoś musi zarobić na utrzymanie.Aga odeszła sama z ministerstwa , raczej
        odprawy nie otrzymała.Wybiera sie do Indii, chce dziecko targac ze sobą.Oddaje się pasji a on stąpa po ziemi.
        Aga to specyficzna osoba , dokonuje niewłaściwych wyborów w życiu uczuciowym.
        • latarnik88 Re: Albo ja się zniechęcam 10.05.17, 10:05
          Ta cała Natalia wymyśliła sobie akcję resocjalizacji więżniów celem zdobycia swego byłego kuratora Rafała.Pani idzie na bezczela,
          a on ciemny jak tabaka w rogu , zafascynowany możliwościami projektu , nic nie kuma.Zawala robotę w sądzie a Olka cierpi
          katusze zaniedbywanej partnerki , na której oczach odgrywa się akt odbijania i przejmowania chłopa.
          • taki-sobie-nick Re: Albo ja się zniechęcam 10.05.17, 21:09
            a Olka cierpi
            > katusze zaniedbywanej partnerki

            Ale dzielnie wtraja wyłącznie sałatkę. Katusze katuszami, a dieta dietą. Nie mówiąc o fryzurze.

            Potwornie mnie denerwuje, że wszystkie kobiety młodszego pokolenia MUSZĄ być tam takimi seksownymi lalami,

            włącznie ze statystką ("studentką uczelni Kamy"), która przez całe cztery sekundy bardzo wyraziście gra zadkiem.

            Już sobie wyobrażam casting na ten zadek i jego talenty aktorskie. :-P

            Ta cała Natalia nudzi mnie potwornie, w dodatku rozegranie tego wszystkiego nią jedną - ani pracowników knajp, ani pracowników fundacji, ani przedstawicieli zakładów karnych, o więźniach już nie mówiąc.

            A Olka dramatyzująca w nienagannej fryzurze i idealnym makijażu też jest idiotyczna. Wywala sałatkę do śmieci, ale przez cały ten czas wygląda jak na wybiegu. Denne. Za to "pracownik fundacji" Agnieszki jest tłusty, brzydki i łysy.
          • taki-sobie-nick Re: Albo ja się zniechęcam 10.05.17, 21:16
            latarnik88 napisała:

            > Ta cała Natalia wymyśliła sobie akcję resocjalizacji więżniów celem zdobycia sw
            > ego byłego kuratora Rafała.

            Przede wszystkim to nie ma odrobiny sensu. Niewarta skórka wyprawki. Równie dobrze mogłaby sobie wymyślić akcję wybudowania fabryki gaci na dwadzieścia tysięcy pracowników celem zdobycia jednego chłopa.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka