Dodaj do ulubionych

Nasze doświadczenia

18.05.03, 16:40
W jakich teleturniejach braliście udział? Chętnie poznam kogoś kto startował
w ambitnych grach, np. "Miliard w rozumie", "Wielka gra"...
Ja sama mam na koncie: "5x5", "Życiową szansę", byłam "blisko" "Milionerów",
a z nagrania "Jednego z dziesięciu" zrezygnowałam, bo pokrywało się z moim
wyjazdem na stypendium. Teraz czekam na zaproszenie z "Rosyjskiej ruletki".
Nawiasem mówiąc straciłam już nadzieję, a było to tak: w listopadzie 2002
przeszłam eliminacje (z dużą ilością punktów na teście i z dobrym wrażeniem
na sesji), nawet od razu mi kazano zaopatrzyć się z buty na płaskim obcasie i
zapowiedziano rychłe zaproszenie. W grudniu teleturniej wycofano z anteny. 1
marca, gdy zapomniałam już o nim, zadzwonili z Łodzi i zaprosili na nagranie
8 marca. Kupiłam te nieszczęsne płaskie buty, kiedy w połowie tygodnia
kolejny telefon z Łodzi - nagranie odwołane z przyczyn technicznych. Mam
czekać, bo zaproszenie będzie ponowione, jak zostanie zlikwidowana przeszkoda
techniczna. Przeszkoda widać została zlikwidowana, teleturniej przeniósł się
do Wrocławia, Talara zastąpił Ibisz, a ja wciąż czekam...
Natomiast chętnie wystartowałabym w "Awanturze o kasę", ale tylko z pewną i
mocną drużyną, całkowicie uzupełniającą się pod względem wiedzy z
poszczególnych dziedzin. W osobnym wątku napiszę kogo szukam.
Obserwuj wątek
    • jakbar2 Re: Nasze doświadczenia 22.05.03, 12:39
      Bardzo ciekawi mnie ten wątek.Większość chętnych nie wie, jak to wszystko
      wygląda od "kuchni".Zawsz miałam ochotę na wystąpienie w Wielkiej Grze, ale
      zawsze się bałam, a gdybym coś więcej wiedziała na ten temat, może łatwiej by
      mi było.
      Pozdrawiam Magda
    • zbij Re: Nasze doświadczenia 22.05.03, 12:47
      Jadę w niedziele na eliminacje do w. Gry ze sssaków kopytnych. Pierwszy raz!
      Opowiem jak było.
      • jakbar2 Re: Nasze doświadczenia 22.05.03, 22:48
        Czekam z niecierpliwością i życzę powodzenia.
        Trzymaj się, Magda
      • kebabka Re: Nasze doświadczenia 23.05.03, 00:47
        zbij napisał:

        > Jadę w niedziele na eliminacje do w. Gry ze sssaków kopytnych. Pierwszy raz!
        > Opowiem jak było.

        Czekamy z niecierpliwością na relację i życzymy powodzenia! Nagranie ponoć w
        bardzo odległym terminie po eliminacjach, a Ryster podobno niezbyt miła?
    • zbij Re: Nasze doświadczenia 23.05.03, 13:46
      Od kuchni wyglada to całkiem ciekawie.
      Np. w Vabanque aby zgłosić się do odpowiedzi należy czekać na zapalenie lampki,
      która jest niewidoczna dle telewidzów. Stąd czasem można odnieśc wrażenie że
      uczestnicy bardzo długo zastanawiają się nad prostymi odpowiedziami.
      Tu najbardziej liczy się fizjologia, jak szybko zareaguje sie na zapaloną
      lampkę. Przeważnie odpowiedź zna więcej niż jeden uczestnik i jest to po prostu
      próba refleksu. Jesli są trudne dziedziny lub trudne pytania, to uważam,że
      wynik jest bardziej sprawiedliwy. Ja miałem raz pecha i trafiłem na bardzo
      szybką Panią i na dodatek pytania były stosunkowo łatwe. Drugi raz przegrałem,
      gdyz trafiłem na bardzo dobrego konkurenta (starego wyjadacza) i mimo zaciętej
      walki przegrałem. Jedyny raz, gdy udało mi się wygrać pytania były chyba
      trudniejsze, albo konkurenci wolniejsi.
      Godna podziwu jest organizacja nagrań w Vabanque. Wszystko idzie piorunem wg
      harmonogramu, nie zdarza się,ze komuś ucieka pociąg przez opieszałość
      organizatorów. O ile pamietam jest tez cześciowy zwrot kosztów dojazdu.
      Sam prowadzący- Kaczor jest naprawdę bardzo miły dla uczestników. Na wizji
      rzeczywiście wypada jakoś oschle.
      Fatalna jest organizacja w "Jeden dziesięciu". Wszystko się ślimaczy,
      uczestnicy oczekujący na nagrania na dobrą sprawę nie mają sie gdzie podziać.
      Pracownicy techniczni ciagle mają jakies przerwy na posiłki.
      Ja się przeziębiłem siedząc w środku przy drzwiach wejsciowych do budynku, na
      jedynym wolnym foteliku. Było to co prawda parę lat temu, ale jeżeli nagrania
      nadal są w tym studiu Pijanowskiego, to pewnie sie nic nie zmieniło. Aha,
      zwracaja też chyba za dojazd.
      Najbardziej lubię, pewnie z racji najczęstszego w nim uczestnictwa "Miliard w
      Rozumie".
      Co prawda nagrania idą dość wolno i ciągle coś sie psuje. Ale ogólne wrażenie
      jest pozytywne. Kazdy uczestnik ma przydzieloną swoją garderobe z łazienką, a
      w przypadku konieczności noclegu jest on na koszt organizatorów - zawsze w
      bardzo dobrym hotelu. W budynku telewizji w Krakowie jest tez przyzwoity bar,
      gdzie można tanio i smacznie zjesc.
      Nie zwracają kosztów dojazdu.
      Najtrudniejsza rzeczą, jak oceniam jest przejscie eliminacji pisemnych w
      Warszawie, szczególnie w nowej formule. Pytania są bardzo trudne, uczestników
      może nie aż tak duzo, ale mało sie kwalifikuje. Ja raz się załapałem na
      nagrania z ok 35 dobrymi odpowiedziami na 50. W ostatnich eliminacjach na
      jesieni 2002 uzyskałem jak sądze ok 41 punktów (nie podają nigdy punktów, tylko
      ewentualnie miejsce), co było czwartym rezultatem. kolega który miał najlpszy
      wynik miał na pewno 7 błedów.
      Do nagrań zakwalifikowano 9 uczestników z ok.60. W przypadku równej ilości
      punktów biorą zawsze zawodnika mniej "ogranego"
      Słyszałem (nie jest to wiadomosć pewna), że chętnych na eliminacje z
      rozwiązanymi prawidłowo testami kwalifikacyjnymi zgłasza się bardzo wielu i że
      o tym, kogo zaprosic decyduje losowanie.
    • fugazzi Re: Nasze doświadczenia 22.09.03, 08:40
      kebabka napisała:

      > W jakich teleturniejach braliście udział? Chętnie poznam kogoś kto startował
      > w ambitnych grach, np. "Miliard w rozumie", "Wielka gra"...

      Hmmm, ambitnych:)) Brałem udział w Miliardzie w Rozumie, w starej wersji.
      Dotarłem do trzeciego etapu. Wygrałem trzy razy Va Banque, niestety brakło
      punktów na Ligę Mistrzów. Wygrałem jeden odcinek Jeden z Dziesięciu, dotarłem
      do Wielkiego Finału i niestety poległem. A z mniej ambitnych (czytaj debilnych)
      to miałem szczęście brać udział w czymś takim jak Hallo Miliard na Polsacie.
      Żenada.


      Pozdrawiam, Fugazzi...


      • issis Re: Nasze doświadczenia 22.09.03, 16:13
        fugazzi napisał:

        > to miałem szczęście brać udział w czymś takim jak Hallo Miliard na Polsacie.
        > Żenada.

        hehe, a co to takiego, nie znam...?
        • fugazzi Re: Nasze doświadczenia 22.09.03, 17:41
          issis napisała:

          > hehe, a co to takiego, nie znam...?

          Trzy osoby, głupie pytania, takie rury z nagrodami i wielkimi banknotami. I
          nagrody rzeczowe. Ja wygrałem dwa nawilżacze które mi nie były do niczego
          potrzebne, żelazko i 50 par rajstop:)) Chyba trochę były zleżałe, bo starczały
          na jedno wyjście.

          Pozdrawiam, Fugazzi...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka