Dodaj do ulubionych

Jeszcze raz Nigella

22.05.08, 17:36
wyborcza.pl/1,90539,5202950,Nigella_Lawson.html
Czy to prawda, że ona ma prawie 50 wiosen??
Osz qrde!!! Nie mogę w to uwierzyć, to chyba od tego swojego żarełka
świetnie się trzyma?
Obserwuj wątek
    • paulinaa Re: Jeszcze raz Nigella 22.05.08, 18:25
      no rzeczywiście nie wygląda :)
    • malange Re: Jeszcze raz Nigella 22.05.08, 18:26
      > Osz qrde!!! Nie mogę w to uwierzyć, to chyba od tego swojego
      żarełka
      > świetnie się trzyma?

      Mam nadzieję, bo dużo korzystam z jej przepisów ;)
      • maciej1909 Re: Jeszcze raz Nigella 22.05.08, 19:06
        i co dobre? :D
        • ywwy Re: Jeszcze raz Nigella 22.05.08, 19:41
          Ja zacznę !
          Albo to jest pomyłka tego dziennikarzyny :(
        • malange Re: Jeszcze raz Nigella 22.05.08, 20:13
          maciej1909 napisał:

          > i co dobre? :D

          Dobre? Przepyszne! Czasami jak przeczytam przepis to mam wątpliwości czy to
          będzie jadalne , ale jak narazie wszystko było rewelacyjne!
    • marzeka1 Re: Jeszcze raz Nigella 22.05.08, 19:48
      Geny, po prostu dobre geny i radość życia- to niezwykle dobrze "konserwuje" i faceta, i kobietę.
      • j-adore Re: Jeszcze raz Nigella 22.05.08, 21:37
        Z tego co czytałam to Nigella łatwego życia nie miała, aż dziwne w kontekście
        tego jak prezentuje się na ekranie.
        • mozambique Re: Jeszcze raz Nigella 23.05.08, 10:56
          kiedys lubiłam Nigellę, choc ta jej uroczo-rozkoszna "kobiecość" w
          kuchni lekko mnie brzydziła ( rozrywanie swiezo upieczoengo mięsa
          palcami, z tłuszczem ściekającym do rękawa, przekąłdanie całej góry
          posiekanego czegostam palcami szczypta po szczypcie zamiast zrobic
          to sparwnie jednym ruchem ręki czy noża, zalewanie wszytkiego
          monstrualną iloscią tłuszczu , czekolady czy słoniny , stosowanie
          chyab 8 posiłków dziennie , kazde zatopione w tłuszczu , oleju lub
          czekladzie czy karmelu ) ale myslałam - niech tam ! kobieta lubi
          jesc a jak po niej widac od tego sie nie tyje i wygląda sie pięknie

          do czasu gdy podczas jednego z programaów kamera pokazała ją od stóp
          dp głów, ostro , bez zmiękczen czy półcienia ,
          i zobczyłam mosntrualnie wielką babe, z gigantyczna nadwagą, u progu
          powaznej otyłosci, z trudem wchodząca po schodach .

          od tego czasu juz sobie odpusciałm Nigelle, dla mnie osobiscie jest
          chodzaca antyreklamą swoich prezpisów, twarz piękna ale reszta na
          progu choroby.
          Dziękuje , nie skorzystam.
          • malange Re: Jeszcze raz Nigella 23.05.08, 11:32
            Nigella nigdy nie należała do szczupłych (może poza okresem, przed
            śmiercią jej pierwszego męża), ale faktycznie ostatnio mocno
            przytyła. Najładniej wyglądała jak prowadziła swój talk-show.

            > Dziękuje , nie skorzystam.

            Ja korzytam, ale z dużym umiarem :)
            • barbasia1 Re: Jeszcze raz Nigella 23.05.08, 12:53
              Nigella tyje, bo nie dość, że gotuje i je tłuste, kaloryczne potrawy to jeszcze, jak się przyznała w którymś odcinku swego programu, lubi, o zgrozo!!!, podjadać w nocy!!!
          • mlekodwuprocentowe Re: Jeszcze raz Nigella 23.05.08, 18:14
            mozambique napisała:

            > kiedys lubiłam Nigellę, choc ta jej uroczo-rozkoszna "kobiecość" w
            > kuchni lekko mnie brzydziła ( rozrywanie swiezo upieczoengo mięsa
            > palcami, z tłuszczem ściekającym do rękawa, przekąłdanie całej
            góry
            > posiekanego czegostam palcami szczypta po szczypcie zamiast zrobic
            > to sparwnie jednym ruchem ręki czy noża, zalewanie wszytkiego
            > monstrualną iloscią tłuszczu , czekolady czy słoniny , stosowanie
            > chyab 8 posiłków dziennie , kazde zatopione w tłuszczu , oleju lub
            > czekladzie czy karmelu )

            Szczerze mówiac zawsze kiedy widziałam Nigelle w akcji, czyli w
            sytuacjach o których pisze mozambique, miałam skojarzenia z
            ekranizacjami powiesci sienkiewicza, czyli woje zajadajacy miesiwa w
            karczmie, suto popijający mód i wino z garnnców, wszystko utytłane w
            tluszczu, cieknace po brodzie i oni zanoszący sie smiechem.
            • baba67 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 20:17
              zupelnie genialne skojarzenie :-)
    • bene_gesserit Re: Jeszcze raz Nigella 23.05.08, 14:48

      Ja zauwazylam, ze wiekszosc bardzo bogatych kobiet 'swietnie sie
      trzyma'. A ona jest bogata niebotycznie.
      • baba67 Re: Jeszcze raz Nigella 23.05.08, 17:33
        Mnie sie wydaje, ze ona nie dlatego swietnie sie trzyma (na buzi) ze jest
        bogata(niebotycznie to dzieki drugiemu mezowi), tylko z powodu genow i takiemu
        typowi urody, ktory ladnie sie starzeje.Wlasnie jej tluszczyk sprawia ze nie ma
        zmarszczek.Ma tez figure typowej gruszki-jakby ja przeciac na pol (na zdjeciu
        oczywiscie) to wyszlyby jakby polowki dwoch roznych osob. Nigelle widziny z
        bliska glownie og gory.Tylek ma jak wieloryb, to fakt.
        Ponadto ona dopiero od kilku lat jest bogata wczesniej wcale luksusowo nie zyla
        ot, przyzwoita klasa srednia.
        • bene_gesserit Re: Jeszcze raz Nigella 24.05.08, 16:56
          Jej wlasny majatek, kiedy nie wyszla za milionera, to bylo pare
          dobrych milionow funtow - nie pamietam, piec czy cos w tym stylu.
          To byl wtedy ogon w gronie celebrity-chefs, ale trudno to
          nazwac 'przyzwoita klasa srednia'.

          Calkiem mozliwe, ze ma 'dobre geny', ale w jednym z programow
          pokazywali jej ojca i jej siostre - oni najwyrazniej maja 'zle
          geny', bo starzeja sie jak inni smiertelnicy, ci z klas srednich.

          Imo to normalne, ze celebrity, ktora zarabia wygladem, o ten wyglad
          dba w kazdy mozliwy sposob. To nie musi byc operacja kosmetyczna,
          ale botox, chemiczne pilingi itd. Ale nie ma co sie ludzic,
          ze 'dobre geny' i krem za 20 zl sprawia, ze w wieku lat 50 bedzie
          sie wygladac tak swiezo jak 25-ciolatka.
          • baba67 Re: Jeszcze raz Nigella 24.05.08, 19:17
            Toz pisze, ze bogata jest od kilku lat czyli od kiedy odniosla sukces jako
            kucharka telewizyjna.To jest najwyzej 10 lat temu. Nie byla cale zycie bogata.
            • barbasia1 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 13:32
              baba67 napisała:

              > Toz pisze, ze bogata jest od kilku lat czyli od kiedy odniosla
              sukces jako
              > kucharka telewizyjna.To jest najwyzej 10 lat temu. Nie byla cale
              zycie bogata.

              za: polki.pl/zycie gwiazd :
              "Nigella mogła zostać w życiu, kim tylko chciała. Rodzice – Lord
              Nigel Lawson, minister skarbu w rządzie Margaret Thatcher oraz matka
              Vanessa Salmon, spadkobierczyni wielkiej fortuny sieci restauracji
              The Lyons Corner House – zapewnili córce bajeczne dzieciństwo.
              Wykształcenie w najlepszych brytyjskich szkołach i wejście do
              najwyższych sfer brytyjskich. Nigella, która była bardzo zdolną i
              błyskotliwą dziewczyną, skończyła z wyróżnieniem studia
              humanistyczne w Oksfordzie."
              • baba67 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 20:15
                Sa to informacje niezupelnie scisle.
                Matka byla spadkobierczynia fortuny, ale po pierwsze szybko topniejacej, po
                drugie spadkobierczynia niejedyna.
                Ojciec opuscil rodzine gdy Nigella miala kilka lat i zalozyl druga i swoja
                pierwsza rodzina sie nie interesowal.
                Matka wychowana byla jako kobieta luksusowa, wlasciwie jedyne co lubila to
                gotowac, zawodowo nie pracowala nigdy o prowadzeniu interesow nie miala pojecia,
                co naich stamn nie wplynelo najlepiej.

                Daleka jestem od twierdzenia ze byla biedna -jej rodzina nalezala do zamoznych,
                ale naprawde bogata na warunki brytyjskie to ona jest dopiero teraz.
          • baba67 Re: Jeszcze raz Nigella 24.05.08, 19:24
            I naprawde niekoniecznie trzeba bardzo duzo w siebie inwetowac, zeby mlodo
            wygladac.I nie kazdy w rodzinie moze miec ten gen na ladne starzenie.Akurat moze
            ma go po matce, do ktorej jest bardzo podobna, inne rodzenstwo moze po ojcu,
            ktory tego genu nie ma.
            Jestem absolutnie przekonana o tym co pisze,bo jestem z rodziny Adamsow. Kiedy
            moj ojciec przedstawia komus STARSzA siostre, miny tego czlowieka nie da sie
            opisac . Kobieta ma 70, nie lubie jej ale nie daje jej wiecej jak 55. Uzywa
            kremow Eris.
            I wszystko w skazuje na to, ze ja tez mam ten gen :-)
          • stara-panna Re: Jeszcze raz Nigella 24.05.08, 20:09
            nie znam jej historii, ale podobno jest córką wpływowego polityka mającego tytuł
            lorda, więc chyba nie można zakładać, że zanim zrobiła karierę cierpiała z
            niedożywienia
            • flowerbomb5 Re: Jeszcze raz Nigella 25.05.08, 10:49
              Na pewno ma odmlodzona twarz po licznych operacjach. Tak sie
              normalnie nie wyglada w tym wieku nawet z najlepszymi genami. Cos
              musi obwisnac, nie ma cudow, szczegolnie przy nadwadze.
              A poza tym nie zastanawia was, ze otyla osoba ma szczupla twarz i
              zero drugiego podbrodka?? Przeciez tyje sie rownomiernie, na twarzy
              rowniez - kilogramy nie tylko ida w biodra i biust, ale tez w twarz.
              A u niej nie. Dziwne.
              • baba67 Re: Jeszcze raz Nigella 25.05.08, 13:18
                ona nie jest otyla, choc niewiele jej brak.Ludzie tyja dziwnie.Polecam program
                Trinni i Suzanah rozbieraja wielka Brytanie-tam sa prezentowane rozne babeczki o
                figurach nieszablonowych-zdarza sie ze tylek i nogi ma ekstra-bez celulitu i
                wielki brzuch.Albo sliczna talia i ramiona a zadek jak u hipcia.Nie zawsze
                obwisa-kwestia gestosci skory.Ale moze i miala jakis lifting, kto ja tam wie.



              • black-cat Re: Jeszcze raz Nigella 25.05.08, 19:45
                Osoby z nadwagą nie mają z reguły problemów ze zmarszczkami - tkanka
                tłuszczowa doskonale wypycha je od wewnątrz. Ma szczupłą twarz, ale
                znam jedną, kobietę z obrzymim tyłkiem (tyłek Nigelli jest mikrusem
                w porównaniu z tym, o którym piszę), ale o przepięknej , szczupłej
                twarzy i cudownie wystających obojczykach. Do pasa w dół jest
                całkiem atrakcyjna. I pomimo bardzo znacznej nadwagi ma szczupłą
                twarz. Nie zawsze tyje się równomiernie.
                • mozambique Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 11:39

                  • mozambique Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 11:42
                    co do genów :

                    NIgella jest żydówką, a kobiety tej "rasy" słyną z wielkiej urody ,
                    czasami zupełnie nieadekwatnej do figury , .

                    co do skalpelka, nie nie wiem , ale to ze nie wiem nie znaczy ze
                    bardzo zamozna kobieta, słynąca z urody i karierę robiąca "twarzą"
                    tegoz instrumentu nie poprawia rękami fachowców. To raczej
                    wydawałobymi sie całkiem logicznie
                    • barbasia1 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 13:35
                      za: polki.pl /życie gwiazd:

                      Zdaniem Nigelli [...] „życie jest zbyt krótkie, żeby się umartwiać w
                      jakikolwiek sposób. Obsesyjnie ograniczać tłuszcz w diecie, katować
                      się ćwiczeniami, ale też rozpaczać w nieskończoność”.

                      !
                      • mika974 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 17:35
                        Nigella jest swietną, pełną życia babką, z uśmiechem na twarzy i
                        pozytywną energią. Czepiane się jej figury jest bez sensu, w końcu
                        modelką czy aktorką nie jest. prowadzi porgram kulinarny dla
                        ludzi,swoich przyjaciół,dzieci a nie dla odchudzjacych sie wiecznie
                        anorektyczek:P
                        • karen64 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 17:44
                          jakos tez mi latwiej uwierzyc,ze ona przygotuje cos pysznego,niz gdyby jakis
                          wieszak mial gotowac.a tu jeszcze trzeba danie sprobowac w trakcie gotowania,a
                          to dodatkowe kalorie... :)
                          • mika974 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 17:53
                            Jej programy mają dla Angoli takie zadanie, aby rozpropagować
                            gotowanie w domu, bo tam jest w zaniku życie kuchenne. Wiekszośc
                            leci na mikrofali i gotowcach, które są o niebo bardziej kaloryczne,
                            ohydne i niezdrowe od kawałka własnorecznie upieczonej baraninki np.
                            • karen64 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 17:55
                              fakt,ciagle jakies odgrzewane mrożonki wpierniczają ,gotowe lasagne itp.
                        • feminasapiens Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 17:55
                          Jestem wielbicielką Nigelli, a raczej tego programu z jej udziałem.

                          Piękna kobieta (nieważne czy "poprawiana") + piękny obrazek, kolory
                          (operator kamery jest mistrzem w swoim fachu) przepięknie opowiada
                          o potrawach które przyrządza.

                          Chociaż nigdy nie skorzystałam z jej przepisu, nie lubię gotować,
                          oglądam ten program jak piękny obraz w galerii sztuki.

                          Nigella - jestem twoją fanką!

                          P.S. Jeśli chodzi o zawartość tłuszczy i ociekających sosów -
                          zgadzam się z przedmówcami - za dużo tego.
                          Nie byłabym w stanie zjeść niektórych potraw z takim nasyceniem
                          słodyczy/tłuszczu. Zemdliłoby mnie.
                          • baba67 Re: Jeszcze raz Nigella 26.05.08, 20:06
                            Ja ja bardzo lubie, kupilam kilka ciekawych pomyslow,ale zasadniczo dla mnie za
                            tlusto i za ostro. No i stosunkowo za malo warzyw -nawet jesli jest surowka albo
                            salatka to sa tam okropne ilosci tluszczu.
                            Nie bylam nigdy chuda ani nie chce byc, nie trzese sie nad kazda kropla oliwy i
                            kawalkiem ciasta ale przy 15 kg nadwagi , bo tyle to ona ma na pewno uczynilabym
                            jakies kroki ku zdrowszemu jedzeniu.
                            • mozambique Re: Jeszcze raz Nigella 27.05.08, 10:13
                              cóz , kiedys było tak ze tłusty kucharz był chodzącą reklamą swojej
                              kuchni ( znaczy , ze gotuje smacznie i nie oszczędza produktów)

                              ale teraz, w kulcie zdrowia , tłusty kucharz ( np.Kuroń) odstręcza
                              np mnie własnie ze wzgledu na skojarzenie - za duzo, za tłusto, za
                              bardzo itp
                              takze np Ewa Wachowicz zaczyna wchodzis w kategorie lekkociężką a co
                              jak co , ale dla kobiety prowadzącej programy kulnarne to jakos nie
                              przystaje. Oczywiscie wg mnie, widze i odbieram tak : jak bede tak
                              gotowac i tak jeśc to będę tak wyglądac. Prosiaczkowato.
                              • anneau Re: Jeszcze raz Nigella 30.05.08, 20:59
                                "Prosiaczkowato" brzmi świetnie! Świetnie oddaje to jak N. wygląda -
                                a nie pomyślałam o tym.

                                Ja zainspirowana programem telewizyjnym kupiłam obie książki Nigelli
                                i nie widzę tam za tłustych przepisów. Może też zwracam większą
                                uwagę na rzeczy pieczone w piecu (bo takie jedzenie lubię) ale
                                robię też jej placki śniadaniowe z sera i jajek - są smażone bez
                                tłuszczu i przez to naprawdę pyszne. Dużo korzystam z jej przepisów
                                i ani ja ani moja rodzina prosiaczkowato nie wyglądamy :)

                                Więc może to nie do końca jest tak, że cała jej kuchnia musi
                                skończyć się nadwagą :) zawsze można dla siebie wybrać coś
                                niskokalorycznego.

                                pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka