cholera1
19.09.03, 12:11
koncowka wywiadu z ostatniego Przekroju:
Piotr Najsztub:Zostaje pan w TVN? Podpisał pan już ten nowy kontrakt?
Tomasz Lis: - Jeszcze nie jest podpisany.
PN: Przecież sezon już się zaczął.
TL:- Ale mój stary kontrakt jest do 30 września.
PN: Sezon TVN rozpoczął z Lisem, więc teraz trudniej byłoby go wyrzucić.
Sprytnie. O co się jeszcze spieracie? O pieniądze?
TL:- Mogę powiedzieć jedno: w sprawie pieniędzy nie ma między nami sporu.
PN:Czyli chce pan mieć za dużą władzę i o to się spieracie?
TL:- Chcę mieć taką władzę, która pozwoliłaby mi redagować ten program, a
jemu zachować dotychczasowy charakter. Tylko tyle.
PN:Gwiazdorskie fanaberie?
TL:- Nigdy nie byłem i nie jestem gwiazdą, więc nie ma mowy o fanaberiach.
Idzie o prawo do samodzielności, skoro się coś osiągnęło. Z tymi, co mają
obsesję na punkcie swojej niezależności, trudno wytrzymać. Ale na tym polega
zabawa w wolne media. Ludzie widzą, kto jest niezależny, a kto nie, więc to
jest pewna wartość, także komercyjna. Za granicą szefowie stacji często
zgrzytają zębami, ale tych z tą obsesją szanują. Także dlatego, że im się to
opłaca. U nas kiedyś może dojdziemy do tego punktu.
PN:Może nie chcą mieć po prostu takich kłopotów jak TVN z panem, że trzeba
negocjować kontrakt do ostatniej chwili.
TL:- Życzę wszystkim prywatnym stacjom takich kłopotów.
ROZMAWIAŁ PIOTR NAJSZTUB Warszawa, 14 września 2003 r.
cholercia a moze 30 wrzesnia Lis oswiadczy, ze to jego ostatnie wydanie
Faktow i sie zegna. Przeciez jeszcze niedawno chodzily ploty, ze odchodzi z
TVN-u. Fakty bez Lisa to juz nie to samo.
Zaniepokojona Cholera