august.bw
09.09.08, 10:36
Program "Tomasz Lis na żywo" stał się najlepszym przykładem
nudziarstwa i braku rzetelności dziennikarskiej w publicznej TV.
Kolejny tego przykład mieliśmy wczoraj. W pierwszej części nużąca
paplanina dwóch panów, których na co dzień i tak pełno na ekranie, a
którzy już nic nie mają do powiedzenia. To miało być tło dla jakże
elokwentnego (i chyba wciąż liczącego na coś więcej niż bycie tylko
modnym prezenterem) prowadzącego. W drugiej części mieliśmy pokaz
łamania wszelkich prawideł rzetelnego dziennikarstwa. W starciu z
piłkarzykami i ich kolesiem policja nie miała szans, tym bardziej,
że prowadzący konsekwentnie podlizywał się kibolowskiej żulerii.
Spośród publiczności pytano tylko osoby, które chyba wcześniej
odpowiednio przygotowano do tej nagonki na policjantów. I błąd pana
Lisa podstawowy - nie spytał o opinię nikogo z drugiej strony
(chodzi o publiczność). Czyżbyśmy wszyscy byli rządzeni przez
szmaciaków?