IP: 62.148.91.* 28.07.03, 12:08
Mam dylemat, dostalam prace w PWC - doradztwo podatkowe. Wlasciwie to jeszcze
staz. Problem polega na tym, ze mieszkam daleko od Warszawy - w Krakowie i
musialabym sie przeprowadzic. Tu na miejscu mam w miare dobrze platna prace,
ale ktorej nie lubie, w PWC byloby za mniejsze pieniadze, ale pewnie
ciekawiej.
Tu jednak trzeba by takze zostawic najblizszego czlowieka (ktory nie bardzo
widzi zwiazek na odleglosc) studia doktoranckie.
Powiedzcie czy jest rzeczywiscie sens robic tak radykalne kroki w zyciu. Czy
zostawic w cholere i szukac tu czegos podobnego, bo skoro dostalam sie do PWC
to dostane sie wszedzie ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: Gostek Re: praca PWC IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 20:23
      Elo!
      Dostałem ofertę pracy:
      -400 km od domu
      -3000-4000 PLN/mies
      -kontrakt na min. 2 lata
      -chata
      -samochód
      Tu mam średniopłatną pracę, której nie lubię. Tu mieszkam od urodzenia. Tu mam
      przyjaciół. Tu mam dziewczynę. Tu prowadzę małe interesy, którymi dorabiam do
      marnej pensji.
      Nadal jestem TU!
      Nie rób głupstw, to TYLKO pieniądze!
      Pozdrawiam.
      • Gość: Aga Re: praca PWC IP: 190.1.3.* 29.07.03, 10:03
        Nie przyjeżdżadj do Warszawy.
        Po pierwsze, to tylko staż - jaką masz gwarancję, że będzie późńiej pracą
        stałą? To co mówią nawet w najlepszych formach, to często gruszki na wierzbie.
        Po drugie, ciężko połączyć studia doktoranckie w Krakowie z pracą w Warszawie
        (wiem to z własnego doświadczenia).
        Po trzecie, skoro nie lubisz pracy w Krakowie to jeszcze nie powód ją zmieniać,
        jeżeli jest stabilna. Również z doświadczenia wiem, że i tu może Ci po pewnym
        czasie praca zbrzydnąć, bo wszystko po pewnym czasie może stać się rutyną.
        Po czwarte, z porównania wydaje mi się, że życie w Warszawie jest jednak
        droższe, a skoro pensja ma być niższa niż w Krakowie...?
        Po piąte, nie zostawiaj bliskich.
        Po szóste, w Wawie nie ma tak fajnego rynku jak w Krakowie.
        I tak mogłabym ciągnąć dalej.
        Ja jednak nie miałam pracy w Krakowie i dlatego znalazłam się tutaj.
        Pozdrawiam,
        Agnieszka
        • Gość: corregidor Re: praca PWC IP: 217.153.132.* 29.07.03, 11:46
          Zmiany pracy zawsze sa ryzykowne

          Ale z drugiej strony jeden rok przepracowany w pwc lub innej formie tego typu
          (w jednej z nich ja pracuje) liczy sie za 5 lat przepracowanych w innych
          miejscach.

          Praca w firmach wielkiej piatki, zwlaszcza w doradztwie podatkowym otworzy ci
          drzwi do wielkiej kariery i pieniedzy, a pojecie bezrobocia nie bedzie ciebie
          dotyczyc

          Wymagania sa bardzo duze, ale warto sie poswiecic przez jakis czas, a praca nie
          musi kolidowac z zyciem osobistym. Po paru latach jak nabierzesz doswiadczenia
          bedziesz sie mogla usamodzielnic i gwizdac na wszystko.

          Ja taki krok kiedys zrobilem, opuscilem ciepla, srednio platną posadkę na rzecz
          wielkiej piątki i zdecydowanie jestem z tego faktu zadowolony pod każdym
          względem- zawodowym, finansowym i rodzinnym.

          A najzabawniejsze jest to, ze teraz chodze na spotkania z prezesami firm gdzie
          pracuja moi koledzy ze studiow i sie nie moga temu nadziwic

          rob jak uwazasz, ale propozycja pracy w takiej firmie jest skladana raz i moze
          radykalnie, w pozytywny sposob zmienic cale zycie
          • Gość: ibanker Re: praca PWC IP: 169.71.50.* 29.07.03, 16:02
            no no to prawie padam slyszac ze praca w podatkach w wielkiej czworce otwiera
            drzwi do wielkich pieniedzy i kariery :)bezrobocie ich nie dotyczy-warto
            przypatrzyc sie z jaka czestotliwoscia wielka czworka wywala ludzi...spatkania
            z prezesami?-moze i tak jak jestes seniorem ale wielka czworka jest od czarnej
            roboty a nie od spotkan...
            wielka czworka to fajny start do kariery ale nie oszukujmy sie-nie za wielkie
            pieniadze...dobre na rok dwa gora trzy a pozniej przejscie dalej...sam rzucilem
            wszystko w pl i mieszkam za granica-pamietaj ze teskni sie zawsze za tym co sie
            traci a nie docenia sie tego co sie zyskuje....powodzenia
    • potomar pisze się PCW albo PVC 29.07.03, 12:34
    • Gość: ala_s Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.25.* 30.07.03, 15:49
      Ja 5 lat temu przeniosłam się z Krakowa do Warszawy. Nie żałuję, choć było
      ciężko. Ale, że robota sprawia mi frajdę (doradztwo podatkowe w PwC)... Warto
      było...

      Tyle, że studia doktorancie trwają już n-ty rok i ciągle brak czasu na porządne
      napisanie pracy...
      • Gość: Piotr K. Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.24.* 30.07.03, 16:09
        Ala, Ty czardżuj, Mario juz dwa razy się o Ciebie pytał...
        • Gość: ala_s Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.25.* 30.07.03, 16:27
          Mario jest na urlopie...
          • Gość: dżolo Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.26.* 30.07.03, 16:47
            Gość portalu: ala_s napisał(a):

            > Mario jest na urlopie...

            Nevertheless, he keeps watching..., watching..., all the time...
      • Gość: miriam Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.26.* 30.07.03, 16:40
        I do tego nie zgadzasz się z autorką rozprawy ? ;-)))
        • Gość: Rafał D. Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.24.* 30.07.03, 16:46
          Miriam, ja nic z tego nie rozumieć z tego co ty do mnie rozmawiać.
          • miriam_73 Re: praca PWC 30.07.03, 16:47
            Rafi, bo to nie do Ciebie... Ala dobrze wie o co biega :)))
            • Gość: Waluś Kwiczoł Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.24.* 30.07.03, 16:53
              Co ci powim, to ci powim, ale ci powim.

              Piknie tu !
    • Gość: Ścierwo Zostań, nigdzie nie jedź (n/txt) IP: 80.51.245.* 30.07.03, 17:51
    • Gość: corregidor Re: praca PWC IP: 217.153.132.* 30.07.03, 19:36
      Ha Ha
      miej drobny przedsmak co cie czeka
      siedze od 8 rano nad projektem
      konca tego nie widac
      jestem wkurzony na maksa bo nie chce mi sie w tej durnej robocie siedziec
      ale musze bo mam niepodwazalna motywacje- kredyt do splacania ;-)
      pozdrawiam wszystkich na wakacjach i urlopach
      i zazdroszcze
      z dwojga zlego lepiej jest tak siedziec i psioczyc jak ja
      niz nie miec nic do roboty ;-)
    • Gość: Ola Re: praca PWC IP: *.ey.com.pl / 10.106.69.* 01.08.03, 11:00
      Nie jedz.
      Staz to jeszcze nie praca, to po pierwsze.
      Po drugie, zastanow sie, czy na pewno polubisz doradztwo podatkowe... (Alu S,
      wiem, ze VAT moze byc fascynujacy, ale wierz mi, ze nie wszyscy to rozumieja :-
      ).
      Po trzecie Warszawa sie nawet nie umywa do Krakowa.

      I wcale nie jest tak, ze praca w wielkiej czworce otwiera ci drzwi do kariery.
      Obserwuje sobie teraz spora grupe moich znajomych, ktorych w kwietniu zwolniono
      z EY. Wcale nie maja latwo.

      Pozdrawiam

      Ola
      • Gość: kolega Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.26.* 01.08.03, 14:11
        przyjrzyj sie na naglowek IP przy tym poscie :))
        ey.com.pl ... ale jaja. czy moze kolezanka z VATu? I taka
        pesymistyczna postawa??? Co by na to Tomek i Krzysio
        powiedzieli ???

        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Nie jedz.
        > Staz to jeszcze nie praca, to po pierwsze.
        > Po drugie, zastanow sie, czy na pewno polubisz
        doradztwo podatkowe... (Alu S,
        > wiem, ze VAT moze byc fascynujacy, ale wierz mi, ze nie
        wszyscy to rozumieja :-
        > ).
        > Po trzecie Warszawa sie nawet nie umywa do Krakowa.
        >
        > I wcale nie jest tak, ze praca w wielkiej czworce
        otwiera ci drzwi do kariery.
        > Obserwuje sobie teraz spora grupe moich znajomych,
        ktorych w kwietniu zwolniono
        >
        > z EY. Wcale nie maja latwo.
        >
        > Pozdrawiam
        >
        > Ola
    • Gość: j Re: praca PWC IP: voodoo2:* / 10.48.26.* 01.08.03, 14:07
      Do tego trzeba miec duzo sily, a sila pochodzi z
      motywacji. Jesli wiec nie jestes pewna co chcesz zrobic
      to sobie daruj. Wprawdzie przez jakis czas bedziesz sie
      zastanawiac jakby to bylo gdyby i czy aby nie zmarnowalas
      swojej szansy. Ale za to bedziesz miec swiety spokoj. Bez
      wysilku i bez stresu.
      j
    • Gość: dylemat Re: praca PWC IP: 62.148.91.* 13.08.03, 09:48
      No cóż więc podjęłam decyzję i zostaję. Bez ryzyka, większe pieniądze, ukochani
      ludzie na miejscu, może tutaj też się uda... trzymam za siebie kciuki...
      POzdrawiam i dziękuję za wszystkie posty.
      • Gość: 4U Re: praca PWC IP: *.acn.waw.pl 20.08.03, 07:46
        Rusz d...!

      • Gość: maciora Re: praca PWC IP: *.acn.waw.pl 24.08.03, 10:15
        twoje myślenie mnie rozwala...

        - jak bym mial taki wybór, to najpierw związek i "ukochana osoba" a dopiero
        potem reszta - jeśli nie ma możliwości aby razem do wawy to koniec rozważań

        - jesli pracuję to pracuję za największą kaskę - nieważne czy w krakowie,
        wawie czy gdzie indziej, ograniczenia wynikaja tylko z pierwszego warunku, sam
        nie jestem oryginalnie z wawy, ale jak słyszę: rynek krakowski, poznański,
        wrocławski, ulica piotrkowska, skwer kościuszki to nic tylko sie popłakać nad
        dolą i niedolą tych co w pogoni za kaską zdradzili... odeszli...

        - staż to staż a nie praca, ale napewno jakaś możliwość pracy po tym jest, jak
        się chce mieć to trzeba zaryzykować, inaczej nie da rady, nie chcesz ryzykowac
        to załóż papcie i dreptaj na swoje studia doktoranckie...

        - studia doktoranckie, chyba że robisz dla własnej przyjemności, lepiej sobie
        daruj bo nic innego ci nie dadzą, jak masz wybór studia dok. / wielka 4-ka to
        weź idź po rozum do głowy...

        Tak wygląda spojrzenie gościa po kilku latach pracy w wlk. 4. Jak chcesz miec
        podobne skrzywienia to zapraszam do warszawy, pwc czeka :)))
        • dixit Re: praca PWC 24.08.03, 17:58
          > - studia doktoranckie, chyba że robisz dla własnej przyjemności, lepiej sobie
          > daruj bo nic innego ci nie dadzą, jak masz wybór studia dok. / wielka 4-ka to
          > weź idź po rozum do głowy...

          Ja np. poszedlem (po rozum do glowy) kilka lat temu wybierajac pierwsza z
          wymienionych przez Ciebie opcji. Strzal w dziesiatke to malo powiedziane (na
          marginesie, w firmie tez bylo OK).

          Pozdrawiam serdecznie,

          ex-Big 5

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka