carolla22
13.09.09, 22:18
Wszystko jest dla mnie zrozumiałe to, że wy jesteście z Marsa my z Wenus to,
że nie potrafimy niejednokrotnie się porozumieć czy dojść do kompromisu, ale
jak to jest, że po rozstaniu (po roku czy czterech latach związku), kobiety
zalewają się tysiącem pytań, odcinają się od świata analizują, idealizują
związek i byłego mężczyznę, a ONI wyjeżdżają z qmplami (kiedy kobieta czeka w
domu - no byłym wspólnym mieszkaniu, nie mają ochoty rozmawiać (choć dla
kobiet byli najbliższymi osobami), no i oczerniają płeć piękną, a siebie
stawiają na pozycji biedaczka (choć chochlik wychodził niejednokrotnie - no
ale to jak w każdym związku, każdy rogi potrafi pokazać)...