Dodaj do ulubionych

Łóżkowe błędy mężczyzn

01.02.10, 11:06
Robisz cos z tych rzeczy??? To zmień to:)

1. Brak pieszczot PRZED
2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"
3. Pytanie "Miałas orgazm", "dobrze Ci było"
4. Brak pieszczot PO, obracanie się na bok
5. Pytanie "Z kim Ci było lepiej"
6. Zaczynanie pieszczot "od góry do dołu"

Prof. Starachowicz własnie o tym mówił w TV:)
Obserwuj wątek
    • tow.ortalion Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:10
      evela1982 napisała:

      > Robisz cos z tych rzeczy??? To zmień to:)
      >
      > 1. Brak pieszczot PRZED
      > 2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"
      > 3. Pytanie "Miałas orgazm", "dobrze Ci było"
      > 4. Brak pieszczot PO, obracanie się na bok
      > 5. Pytanie "Z kim Ci było lepiej"
      > 6. Zaczynanie pieszczot "od góry do dołu"
      >
      > Prof. Starachowicz własnie o tym mówił w TV:)

      -----------------------

      Starowicz pisze o tym już od chyba stu lat.

      Ja już dawno do tych wskazówek się dostosowałem i o nic nie pytam, nie zaczynam ani z dołu, ani z góry tylko od razu żądam loda i po zawodach. I jest Ok. Orgazm zawsze mam! I o to chodzi!
      • mondego1 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 12:04
        a dlaczego pytanie2 "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"
        jest bledem??Chyba dobrze, ze facet zadaje jakies pytania niz zeby
        mial sie rzucic jak mutant i po minucie skonczyc?
        • majkel33 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:31
          nie dobrze, bo kobieta rzadko wie czego chce... kobiece podejście jest takie:
          zaskocz mnie tak, żeby było przyjemnie... :):)

          nie ma co pytać ;)
          • part_of_the_game ad. 1 02.02.10, 17:26
            ciekawe, bo spotkałem na swojej drodze już wiele kobiet, które same pomijały punkt 1
            • marter7 Re: ad. 1 02.02.10, 22:33
              ja spotykałem też takie, które same stosowały p. 4 :)
              (a także 5)
              • second.ibum Rady w takich sprawach są bez sensu 03.02.10, 11:05
                Kobieta to nie automat któremu wystarczy instrukcja obsługi z 10 punktami.
                Czasami potrzebuje kochać się czule innym razem ostro. Zależy od nastroju. Ważne
                jest jedno - wyobraźnia, intuicja, znajomość psychiki kobiety. Dobry seks się
                rodzi w głowie i nie zaczyna się w łóżku. Jednak zauważyłem że 90 % kobiet lubi zdecydowanych, dominujących mężczyzn. Ci czuli
                zajmujący się przesadnie długo gra wstępną przegrywają na starcie.
                • Gość: Lili Re: Rady w takich sprawach są bez sensu IP: *.acn.waw.pl 07.03.10, 11:24
                  Jeśli gra wstępna jest przydługa to zdrzemnąć się można ;)

                  A serio: w takich przypadkach mam wrażenie, że koleś jakiś mądrych podręczników
                  się naczytał. W ogóle nie patrzy na mnie, na moje reakcje.. - nic! W książce
                  napisali 15 min to ze stoperem w ręku musi być 15 min.
          • sophisti-cated Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 21.02.10, 11:28
            Potwierdzam;)) Ma byc dobrze i juz. Sam szukaj.

            Kobieta
      • e.i.t.h.e.l Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:27
        Dobre :)
      • mirus_s Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 05.02.10, 11:30
        Chodzi o to aby sprawić przyjemność głównie kobiecie., a w drugiej kolejności sobie .,nie bądź egoistą., ;]
        • kobiety_kobietom_5 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 05.02.10, 11:45
          chlopaki, błądzicie... Chodzi o to zeby obie strony czuły ze
          przyjemnie jest obu stronom :)
    • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:14
      evela1982 napisała:

      > 2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"

      Bo oczywiście wszystkie kobiety lubią tak samo, mają takie same upodobania i to
      samo je kręci a facet powinien być jasnowidzem i się domyśleć :DDD
      • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:02
        jan_hus_na_stosie napisał:

        > evela1982 napisała:
        >
        > > 2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"
        >
        > Bo oczywiście wszystkie kobiety lubią tak samo, mają takie same
        upodobania i to
        > samo je kręci a facet powinien być jasnowidzem i się domyśleć :DDD
        >
        >
        Niech sie jej zapyta, np. podczas czytania jakiejs gazety na ten
        temat "Kochanie, a powiedz mi jak Ty lubisz" lub przy jakims filmie,
        ale nie w łóżku:)
        • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:10
          To może jeszcze przy obiedzie niedzielnym dopytać się o preferencje odnosnie
          analnej stymulacji ??
          Własnie w łóżku jest na to czas i miejsce.
          • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:25
            silic napisał:

            > To może jeszcze przy obiedzie niedzielnym dopytać się o
            preferencje odnosnie
            > analnej stymulacji ??
            > Własnie w łóżku jest na to czas i miejsce.
            >
            Nie, nie nie az tak dosadnie i nie o to chodzi w tym kontekscie.
            Chodzi o to by ze soba ROZMAWIAĆ w ogóle. Podczas seksu sie nie
            rozmawia, tylko działa.
            • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:30
              evela1982 napisała:

              > Podczas seksu sie nie
              > rozmawia, tylko działa.

              chyba chciałaś napisać, że facet ma działać a kobieta wygodnie leżeć i czekać na
              orgazm, jeśli nie przyjdzie to facet jest "be" i lepiej poszukać lepszego modelu
              • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 14:00
                Nie, nie chciałam tak napisać. Jak facet jest dobry w łózku to
                kobieta nie lezy jak kłoda.
                • mick_dundee Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 11:36
                  A pozwolę się nie zgodzić :) To, czy kobieta leży jak kłoda zależy (z mojego
                  doświadczenia) czy ją ten facet [jeszcze] kręci. Drugi powód to czy sama ma
                  ochotę także coś z siebie dawać, czy jest nastawiona na branie i dziekuję.
                • jordanbull Głupoty gadasz Evela! 02.02.10, 13:55
                  Trza gadać i zapytać czasem baby o to i owo!
                  Nie chodzi o dywagacje nad sensem bytu wg Hegla czy poezją Szymborskiej!
                  Ja jestem silny i łapska mam silne, mógłbym jaką chudzinę ukrzywdzić niechcący a Wy baby jesteście tak skonstruowane, że każda chce inaczej, jedna tu druga tam, jedna mocniej inna delikatnie, albo pomału albo hardcorowo...
                  Wiem co gadam bo trochę tych bab było w moim życiu.
                  Nie ma "faceta dobrego w łóżku", to idiotyczne pojęcie, kobitę trza dobrze poznać a na to, wyrko musi być ze cztery razy conajmniej, wtedy dopiero można pokusić się o coś fajnego, za pierwszym razem poruszasz się jak we mgle, trafisz na to co lubi albo kicha i wychodzisz na wała!
                  Jak tu z laską nie gadać?
                  Pozdrawiam wszystkie Panie!!
                  • aaaach Re: Głupoty gadasz Evela! 02.02.10, 14:02
                    jordanbull napisał:

                    > Trza gadać i zapytać czasem baby o to i owo!
                    > Nie chodzi o dywagacje nad sensem bytu wg Hegla czy poezją
                    Szymborskiej!
                    > Ja jestem silny i łapska mam silne, mógłbym jaką chudzinę
                    ukrzywdzić niechcący
                    > a Wy baby jesteście tak skonstruowane, że każda chce inaczej,
                    jedna tu druga ta
                    > m, jedna mocniej inna delikatnie, albo pomału albo hardcorowo...
                    > Wiem co gadam bo trochę tych bab było w moim życiu.
                    > Nie ma "faceta dobrego w łóżku", to idiotyczne pojęcie, kobitę
                    trza dobrze pozn
                    > ać a na to, wyrko musi być ze cztery razy conajmniej, wtedy
                    dopiero można pokus
                    > ić się o coś fajnego, za pierwszym razem poruszasz się jak we
                    mgle, trafisz na
                    > to co lubi albo kicha i wychodzisz na wała!
                    > Jak tu z laską nie gadać?
                    > Pozdrawiam wszystkie Panie!!

                    dobrze że istnieją tacy jak ty, też pozdrawiam serdecznie.
                  • rach.ell Re: Głupoty gadasz Evela! 02.02.10, 15:16
                    jordanbull napisał:

                    > Trza gadać i zapytać czasem baby o to i owo!
                    > Nie chodzi o dywagacje nad sensem bytu wg Hegla czy poezją
                    Szymborskiej!
                    > Ja jestem silny i łapska mam silne, mógłbym jaką chudzinę
                    ukrzywdzić niechcący
                    > a Wy baby jesteście tak skonstruowane, że każda chce inaczej,
                    jedna tu druga ta
                    > m, jedna mocniej inna delikatnie, albo pomału albo hardcorowo...
                    > Wiem co gadam bo trochę tych bab było w moim życiu.
                    > Nie ma "faceta dobrego w łóżku", to idiotyczne pojęcie, kobitę
                    trza dobrze pozn
                    > ać a na to, wyrko musi być ze cztery razy conajmniej, wtedy
                    dopiero można pokus
                    > ić się o coś fajnego, za pierwszym razem poruszasz się jak we
                    mgle, trafisz na
                    > to co lubi albo kicha i wychodzisz na wała!
                    > Jak tu z laską nie gadać?
                    > Pozdrawiam wszystkie Panie!!

                    Ktory to login sobie zmienil?:)
                    • jordanbull Rachello słodka! 02.02.10, 18:00
                      O czym do mnie rozmawiasz?
                      Jordanbull to mój pseudonim artystyczny (znaczy virtualny) od ponad czterech lat.
                      Ktoś się podszywa?
                      Całusy!
                      • rach.ell Re: Rachello słodka! 02.02.10, 19:07
                        jordanbull napisał:

                        > O czym do mnie rozmawiasz?
                        > Jordanbull to mój pseudonim artystyczny (znaczy virtualny) od
                        ponad czterech la
                        > t.
                        > Ktoś się podszywa?
                        > Całusy!

                        Chcialam w Twoich wpisac rozpoznac reke innego:) Bardzo
                        przepraszam.Buziaczki!:):):)))
                        • rach.ell Re: Rachello słodka! 02.02.10, 19:32
                          rach.ell napisała:

                          > jordanbull napisał:
                          >
                          > > O czym do mnie rozmawiasz?
                          > > Jordanbull to mój pseudonim artystyczny (znaczy virtualny) od
                          > ponad czterech la
                          > > t.
                          > > Ktoś się podszywa?
                          > > Całusy!
                          >
                          > Chcialam w Twoich wpisac rozpoznac reke innego:) Bardzo
                          > przepraszam.Buziaczki!:):):)))
                          I ja nie jestem slodka, ja tu nad wizerunkiem wrednej jedzy pracuje:)
                  • kasiunte Re: Głupoty gadasz Evela! 02.02.10, 18:51
                    Jak to dobrze, że są jeszcze tacy panowie :) zgadzam się z tym, co napisałeś -
                    trzeba rozmawiać. W łóżku też, śmiać się i żartować również :) nie ma to jak
                    dobra zabawa dla ciała i dla duszy... pozdrawiam!
                  • rikol Re: Głupoty gadasz Evela! 02.02.10, 20:04
                    W dodatku ta sama kobieta dzis moze chciec seksu delikatnego, a jutro ostrego.
                    To samo dotyczy gry wstepnej, nie zawsze jest potrzebna. Po prostu nalezy sie
                    komunikowac, tak jak we wszystkich innych sferach zycia. Po to ludzie maja
                    jezyk, zeby sobie ulatwiac zycie.
                    • rach.ell Re: Głupoty gadasz Evela! 02.02.10, 20:30
                      rikol napisała:

                      > W dodatku ta sama kobieta dzis moze chciec seksu delikatnego, a
                      jutro ostrego.
                      > To samo dotyczy gry wstepnej, nie zawsze jest potrzebna. Po prostu
                      nalezy sie
                      > komunikowac, tak jak we wszystkich innych sferach zycia. Po to
                      ludzie maja
                      > jezyk, zeby sobie ulatwiac zycie.

                      Najgorzej jak juz nawet seks nie jest komus potrzebny... Jezyk,
                      rzeczywiscie, bywa pomocny;)
                  • sophisti-cated Re: Głupoty gadasz Evela! 21.02.10, 11:33
                    To dlatego ja zawsze dowodze w takich igraszkach. Zanim chlop sie
                    polappie jak ma byc umarlabym z braku komfortu. Wole sama wskoczyc
                    i pokazac;) Za piatym razem daj epole do popisu. Jak chlop zda te
                    mature to kontynuujemy, robimy licencjat itd.
              • rach.ell Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 15:17
                jan_hus_na_stosie napisał:

                > evela1982 napisała:
                >
                > > Podczas seksu sie nie
                > > rozmawia, tylko działa.
                >
                > chyba chciałaś napisać, że facet ma działać a kobieta wygodnie
                leżeć i czekać n
                > a
                > orgazm, jeśli nie przyjdzie to facet jest "be" i lepiej poszukać
                lepszego model
                > u
                >
                >
                Mowi sie, ze to mezczyzna 'obraca' kobiete a nie odwrotnie:) Nieco
                powazniej: jesli facet jest sprawny to kobieta sie odwzajemnia.
                Miedzy kochankami wszystko jest do dopracowania, kobiety nie daja
                sie tak od razu poznac, czasami otwieraja sie powoli. Trzeba troche
                nad nia popracowac.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 15:25
                  > Mowi sie, ze to mezczyzna 'obraca' kobiete a nie odwrotnie:) Nieco
                  > powazniej: jesli facet jest sprawny to kobieta sie odwzajemnia.

                  Hallo, równouprawnienie mamy. Nie widzę powodu dla którego facet sprawnością
                  powinien sobie zasłużyć na odwzajemnienie.
                  • rach.ell Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 15:46
                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                    > > Mowi sie, ze to mezczyzna 'obraca' kobiete a nie odwrotnie:)
                    Nieco
                    > > powazniej: jesli facet jest sprawny to kobieta sie odwzajemnia.
                    >
                    > Hallo, równouprawnienie mamy. Nie widzę powodu dla którego facet
                    sprawnością
                    > powinien sobie zasłużyć na odwzajemnienie.

                    >Nie trzeba sobie zasluzyc, mozna jednak wyzwolic reakcje. Mezczyzni
                    to potrafia, kobiety, z wyjatkami oczywiscie, zwykle poddaja sie
                    dzialaniom mezczyzny, tak sadze, ale to zalezy od upodoban, w lozku
                    nigdy jeszcze nie rozmyslalam o rownouprawnieniu.
                    • jordanbull Pitupitu! 02.02.10, 14:19
                      Nie ma równoupranienia we wyrze, jako że baba i chłop maja różną seksualność.
                      Widziałeś żeby kobita doszła w 3 minuty, nam wystarcza, no nie?
                      ...no mnie się zdarzyło pare razy ale to z taką co już dobrze się znaliśmy a naplona było jak szczerbaty na suchary!
                      Ale generalnie nad babą trza się napracować troszku... i bardzo dobrze bo wiałoby nudą!
                      Poza tym każden facet posiada aż 3 punkty erogenne a u kobity masz do dyspozycji całe jej ciało... nigdy nie wiesz gdzie, musisz się wykazać i odkryć co taką kręci.
                      Ale to mało bo jak znajdziesz to jeszcze trzeba przeprowadzić badania terenowe i dociec czy lizać, czy ssać...a może całować, gryżć, szczypać... do tego jeszcze kiedy i z jaką intensywnością... kurde chyba napiszę książkę!
                      Z jednej strony baby maja lepiej bo chłopy są proste w użyciu - instrukcja to 2 linijki tekstu...
                      Ale za to jak nam się uda dopaść jakąś fajną kobitkę i solidnie zmiętosić to nagrodę mamy zajebistą!!
                      • a-m75 Re: Pitupitu! 02.02.10, 16:30
                        Z takim, jurnymbullem to i milczeć i gadać penetracje organoleptyczne warto
                        popełniać.
                        ;P
                      • kasiunte Re: Pitupitu! 02.02.10, 18:56
                        Jestem Twoją fanką :P masz niezły styl i piszesz do rzeczy :) gratoole za
                        podejście do sprawy!
            • bubster Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 11:29
              A ja z moim facetem rozmawiam (niedługo - parę słów, ale jednak).
              Cholera, nie jestem kobietą!
            • takajatysia Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:33
              wolałabym pytanie o stymulację analną przy niedzielnym obiedzie a
              nie w trakcie, w wyrku, bo cała ochota by mnie odeszła i bym myślała
              tylko o tym, że facet by teraz wolał bym miała go w doopie.
              Zakładam, ze niedzielny obiad byłby spożywany bez rodziców, dzieci i
              innych pociotków ;D
            • asdaa Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 21:28
              Podczas seksu sie nie
              > rozmawia, tylko działa.

              ale bzdura!
              • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 05.02.10, 16:25
                asdaa napisała:

                > Podczas seksu sie nie
                > > rozmawia, tylko działa.
                >
                > ale bzdura!

                Podczas seksu ROZMAWIASZ???? O Litości!

                P.S. Nie mowie tu o rozmawianiu w łóżku jako takim.
            • jordanbull Do Eveli i Bab wszelakich 05.02.10, 16:01
              Dyć dajcie Baby poczytać menom swoim co stary Jordanbull ma od siebie do młodzików!
              Bo tera to te facety bidne so!
              Baby w tych czasach to same feministki, pieruńsko wybredne i wyrywne, sie emancypowały, wyzwoliły i ich w konie robio, a one, te chłopy jeich, dajo się tak prowadzić za nos i kompletnie ogłupiałe so.
              I nie wierzo we własne siły to i sie pytajo :
              - czy doszłaś?
              - a ile jeszcze?
              - a dobrze Ci jest?
              - etc!
              A to jest bardzo proste w naturze a zatem intuicyjnie uskuteczniać wypada!
              Pierwej kobite do wyra zaciągnij... nie na marny kwadrans tylko se wykombinuj ze dwie godziny bez innych robót w obejściu bo tak to ledwie majtki zrzucisz już bedziesz je musiał wdziewać na dupsko a to niepolitycznie wobec baby, pomyśli że spieszysz barcelońskich kopaczy w TV oglądnąć!
              Jak już ją obalisz... a muszem ja dodać, ze horyzontalnie ułożone niewiasty mają więcej łagodności w sobie, poza tym wygodniejsze w obsłudze so... to zapomnij chocia na pierwsze pół godziny o swojej chutliwości i zabierz się do niej wszystkimi swoimi członkami, jeno zaganiacza zostaw na potem!
              Nawet jeśli jarzysz rozumem swym, że język natura Ci dała nie tylko do mlaskania przy wieczerzy, zrazu nie rzucaj się z onym między nogi babie czego i Clease John w „Sensie życia” radził, pomnij że każda baba ma wielce wrażliwą szyję, kark, plecy, uszy nie mówiąc o cyckach... trza delikatnie, nie ugniatasz ciasta na kluski i pomału, niespiesznie... Małysza se możesz wieczorem w powtórce obglądnąć...
              Pewny siebie być musisz w swoim robieniu i zdecydowany bo baby chcą faceta a nie rozmamłańca jako ciepły kisiel! Ale napalenie swoje kontroluj bo gwałtownikiem będąc atencji cielesnej nie wzbudzisz!
              Nie przygaszaj zanadto lampy w alkowie, gamoniu, coby pewności nabrać jakim baba Twoja wszystko to odbiera, czy zębiska z wściekłości zagryza lubo na wymiot jej się zbiera, czy może ukontentowanie wielkie zdobi jej lico.
              Możesz prawić w pomiędzyczasie komplimenty, sławiąc jej krasę, jeno nie przegnij w gadulstwie i nie zagadaj na śmierć bo będziesz se musiał inną białogłowe do wyra znaleźć.
              Wędrując do końca… nie kombinuj, że za pierwszym wspólnym wyrem zabłyśnie supernowa bo każda niewiasta w chędożeniu inna jest i trza ją pierwej poznać dobrze a baczenie na nastrój w jakim przebywa też istotne.
              Wiedz, że jeśli po wszystkim kobita Twoja nie będzie mogła odpalić cygarety z powodu niezborności rąk własnych, jeśli jej uda będą drżały jako we febrze, jeśli po trzech dniach nie zejdą Ci ślady z grzbietu po jej pazurach znaczy… że będą z Ciebie ludzie a może nawet powiesz o sobie: mężczyzną żem!!
              I zakapuj, głąbie! Orgasmus nie wtedy jest dobry jak go tylko fiutem swym odbierasz, jeno w głowie przeżywanie rozumem swym i duchowością ukontentowanie daje niezwyczajne, jako z innego wymiaru.
              Sztuką jest one - Ars Amandi bo nie ma reguł genialnych ino zasad kilka o których tu prawię…
              • rach.ell Re: Do Eveli i Bab wszelakich 05.02.10, 16:13
                I Ty Kochany na to wszystko dwoch godzin tylko potrzebujesz?:) Dobry
                jestes:))
                • jordanbull Rachelko! 05.02.10, 18:15
                  A gdzieżeś Ty Słodka wyczytała żem ja na dwie godziny kobite do wyrka zabieroł?
                  Toć rada moja jest sporzundzona dla tych tempych jegomości co kończom w 15 minut, niech od czegoś zacznom na poczontek, no nie?
                  Jo zwykł przeznaczać koło czeterech godzin no zabawę z zacną, jaką białogłową, na więcej mi moja dochtorowa zabruniła bom ja swoje lata już przeżył, a pikawka moja może ni pociągnąć dłuży, trza zdrowie swoje mieć na wzglyndzie!
                  Sie szanuje, a to i pigułków żadnych jeszcze brać ni ma powodu!!
                  Całuję ciepło, Rachelko!
              • evela1982 Re: Do Eveli i Bab wszelakich 05.02.10, 16:23
                Dobre, dobre:), tzn. zabawne(bez ironii)

                Tylko jom nie Baba, tylko Kobita(tak na przyszłosć).
                • jordanbull Evelko! 05.02.10, 18:24
                  Ino każda baba kobitom jest...
                  Wżdy łod urodzenio...
                  Piknie dzwięczy słowo - baba... ni mo w tym nijakiej prześmiewki, dyć nadaje to prawdziwego Wam charakteru!
                  Jak do wyra z babom ide, to mom zawsze pewnik, że skry bedo leciały a nazajutrz bede ledwo dychał! hehehe!!
                  Pozdrawiom Evelo!
                  • evela1982 Re: Evelko! 05.02.10, 18:40
                    jordanbull napisał:

                    > Ino każda baba kobitom jest...
                    > Wżdy łod urodzenio...
                    > Piknie dzwięczy słowo - baba... ni mo w tym nijakiej prześmiewki,
                    dyć nadaje to
                    > prawdziwego Wam charakteru!
                    > Jak do wyra z babom ide, to mom zawsze pewnik, że skry bedo
                    leciały a nazajutrz
                    > bede ledwo dychał! hehehe!!
                    > Pozdrawiom Evelo!

                    :) No dobra wyboczom, bo fojny jestes:) Pozdrawiam rowniez:)
                    jestes...
                    • jordanbull Re: Evelko! 05.02.10, 22:36
                      Ty mnie tu nie bierz pod włos!
                      ...sie uniose jak po Redbullu!
              • kobiety_kobietom_5 Re: Do Eveli i Bab wszelakich 05.02.10, 17:51
                Przedyskutowałam Pana post z przyjaciółką. Wynik 50/50.
                Ja bym z Panem poszła do rzeczonego wyra bez żadnych dalszych
                dyskusji (po przeczytaniu oczywiście tekstu...)
                Przyjaciółka - zwraca uwagę na powtarzanie wielu stereotypów... No
                nie powalił jej Pan na kolana ;)
                • jordanbull Do przyjaciółki! 05.02.10, 18:03
                  Dyć napisoł jo, żek to tylko garsteczka drobna łogólnych zasad a nie panaceum na dobre wyrko z każdom babom!
                  To taki alemetarz dla chopów co kcom porządnie kobitę zmientosić a nie wyjść na wała i buraka przy tem!
                  Tako podstawowo szkoła... jam jest po studiach a kończył jeszcze za komuny!
                  Na kolana bab nie powalam, dyć nie uchodzi dżetlemanowi... no, kobita sama musi na to nabrać ochoty a wtedy nie łodmówie!! hehehehe!!!
                  Całusy dla Was łobydwu!!
                  • kobiety_kobietom_5 Re: Do przyjaciółki! 05.02.10, 18:24
                    Pozwoliłam sobie do Szanownego napisac na skrzynkę mailową
                    (bynajmniej nie w celach wyrkowych, my byłe feministki nie takie aż
                    do porzodu jesteśmy, chodzi o pewną Sprawę). Mam nadzieję że w
                    przerwie między owymi 4-godzinnymi sesjami baba jakowaś herbatkę Wam
                    Panie zrobi i posiedzieć przed kompem pozwoli - wdzięczna byłabym
                    wtedy za odpowiedź w temacie Sprawy.
                • rach.ell Re: Do Eveli i Bab wszelakich 05.02.10, 21:20
                  Prawda? Spryciaz, pare slow a sie tu i owdzie cieplo robi:) a nie
                  mlody juz:)
                  • jordanbull Re: Do Eveli i Bab wszelakich 05.02.10, 22:48
                    ...ukończyłem wiosen ponad czterdzieści... kiedyś.
                    ...i jednego razu inaczej spojrzałem na świat.
                    Dosttrzegłem jak bardzo my faceci, potrzebujemy Was, kobiet do życia...
                    Bez Was wszystko nie ma sensu...
                    Władza, kasa, splendor... wszystko... tak naprawdę robimy dla Was...
                    Wiem... jesteśmy inteligentnymi głupkami... ale proszę, dajcie nam szansę!
                    • rach.ell Re: Do Eveli i Bab wszelakich 06.02.10, 05:38
                      Nareszcie ktorys sie przyznal, jeden odwazny:)
                    • brunetka432 Re: Do Eveli i Bab wszelakich 06.02.10, 16:23
                      jordanbull napisał:

                      > ...ukończyłem wiosen ponad czterdzieści... kiedyś.
                      > ...i jednego razu inaczej spojrzałem na świat.
                      > Dosttrzegłem jak bardzo my faceci, potrzebujemy Was, kobiet do życia...
                      > Bez Was wszystko nie ma sensu...
                      > Władza, kasa, splendor... wszystko... tak naprawdę robimy dla Was...
                      > Wiem... jesteśmy inteligentnymi głupkami... ale proszę, dajcie nam szansę!
                      kiedyś słyszałam ze faceci dojewaja po 40-stce. to jest prawda -dobry seks to z
                      40- latkiem. z młodszym,i to bładzenie w ciemnosci.
              • brunetka432 Re: Do Eveli i Bab wszelakich 06.02.10, 16:12
                jesteś boski-chciałabym poznać takiego faceta
                • jordanbull Boski! 06.02.10, 23:12
                  Zaś tam!
                  Żem trochu pokryncony na łumyśle jest, fakticznie, racjo jest!
                  Boski to tylko czasym bywom, przynajmniej tak gadajo moje kolyżanki!
                  Całuję Brunetko!
                  • kaa.lka Re: Blaski 20.02.10, 22:19
                    taki okszczony to i wloski
                    bez mala jak reth butler:)


                    --
                    wiela wody w plynie
    • menk.a Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:23
      A to ładne. Męskie subtelności.:D
    • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:25
      Dodałabym do tego mylenie gwałtownego przypływu namiętności ze zwykłym
      szarpaniem, zgniataniem i rąbaniem.
      Ale najpoważniejszy błąd jest taki, że oni najwyraźniej sądzą, że zrobienie im
      dobrze jest równoznaczne z naszą przyjemnością. Albo ich to wali po prostu.
      • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:26
        kup sobie w takim razie wibrator i nie jęcz :]
        • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:31
          jan_hus_na_stosie napisał:

          > kup sobie w takim razie wibrator i nie jęcz :]

          Właśnie jęczeć bym chciała.
          • jan_hus_na_stosie [...] 01.02.10, 11:37
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:40
              dziękuję za dobrą radę, zwłaszcza, że taka oryginalna.
              • tez_nie_gej Tylko uwazaj, zebys nie trafila na jakiegos 02.02.10, 11:11
                erotomana-gawedziarza. Bedziesz jeczec, ale z nmudow.
                • nudzimisie_strasznie Re: Tylko uwazaj, zebys nie trafila na jakiegos 02.02.10, 12:40
                  Bardziej znudzona już być nie mogę. Zresztą miła pogawędka, szczególnie świńska
                  jest zajmująca i rozweselająca. Więc erotomanom-gawędziarzom mówię zdecydowane TAK.
                  • eti.gda Re: Tylko uwazaj, zebys nie trafila na jakiegos 03.02.10, 10:03
                    nudzimisie_strasznie napisała:

                    > Bardziej znudzona już być nie mogę. Zresztą miła pogawędka,
                    szczególnie świńska
                    > jest zajmująca i rozweselająca. Więc erotomanom-gawędziarzom mówię
                    zdecydowane
                    > TAK.

                    Ale lepiej zacząć od obejrzenia wspólnie jakiegos erotycznego filmu,
                    ale nie ostrego czy perwersyjnego pornosa, ale coś w typie
                    np. "Emanuelle". To naprawdę działa!
                    • nudzimisie_strasznie Re: Tylko uwazaj, zebys nie trafila na jakiegos 03.02.10, 10:16
                      Ale po co? Nie rozumiem.
            • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:41
              Jest taki ciekawy dowcip o pasztecie zajęczym, ale ze względu na porę nie przytoczę.
              • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:44
                silic napisał:

                > Jest taki ciekawy dowcip o pasztecie zajęczym, ale ze względu na porę nie przyt
                > oczę.
                >
                W wersji wiem ale nie powiem to faktycznie ciekawy...
            • jasna77 do pana jana husa 02.02.10, 11:11
              Taki poziom chamstwa od razu Cie dyskwalifikuje jako potencjalnego dobrego kochanka,bo seks dla kobiety nie zaczyna sie i nie konczy tylko w lozku-jesli rozumiesz moj skrot myslowy.Zegnam i nie pozdrawiam.
              • jan_hus_na_stosie Re: do pana jana husa 02.02.10, 11:33
                jasna77 napisała:

                > Taki poziom chamstwa od razu Cie dyskwalifikuje jako potencjalnego dobrego koch
                > anka,bo seks dla kobiety nie zaczyna sie i nie konczy tylko w lozku-jesli rozum
                > iesz moj skrot myslowy.


                Akurat twoje zdanie na ten temat tyle mnie obchodzi co zeszłoroczny śnieg :)
              • senseiek Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicznie.. 02.02.10, 13:44
                > Taki poziom chamstwa od razu Cie dyskwalifikuje jako potencjalnego dobrego koch
                > anka,bo seks dla kobiety nie zaczyna sie i nie konczy tylko w lozku-jesli rozum
                > iesz moj skrot myslowy.Zegnam i nie pozdrawiam.

                Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicznie. Bo nie ma zadnego zwiazku przyczynowo-skutkowego miedzy byciem "dobrym kochankiem", a "chamem" na forum internetowym..

                Moge byc chamem w towarzystwie kolegow, i rownoczesnie gentelmenem w towarzystwie kobiety z ktora sie kocham.. albo odwrotnie, jesli jej to pasuje.. ;)
                • aaaach Re: Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicz 02.02.10, 13:58
                  senseiek napisał:
                  Bo nie ma zadnego zwiazku prz
                  > yczynowo-skutkowego miedzy byciem "dobrym kochankiem", a "chamem"
                  na forum inte
                  > rnetowym..
                  >
                  > Moge byc chamem w towarzystwie kolegow, i rownoczesnie gentelmenem
                  w towarzystw
                  > ie kobiety z ktora sie kocham.. albo odwrotnie, jesli jej to
                  pasuje.. ;)

                  mylisz się, w łóżku najprędzej okazuje się kto jest kim, nie da rady
                  udawać gentelmana jak się nim nie jest, ani chama jak się nim nie
                  jest.
                  • jan_hus_na_stosie Re: Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicz 02.02.10, 14:02
                    aaaach napisała:

                    > mylisz się, w łóżku najprędzej okazuje się kto jest kim, nie da rady
                    > udawać gentelmana jak się nim nie jest, ani chama jak się nim nie
                    > jest.

                    To ty się mylisz. Mało to kobiet związało się z draniami/chamami, potem od nich
                    uciekły ale przyznawały, że pomimo iż facet okazał się chamem to miały z nim
                    naprawdę dobry seks.
                    • aaaach Re: Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicz 02.02.10, 14:05
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      > aaaach napisała:
                      >
                      > > mylisz się, w łóżku najprędzej okazuje się kto jest kim, nie da
                      rady
                      > > udawać gentelmana jak się nim nie jest, ani chama jak się nim nie
                      > > jest.
                      >
                      > To ty się mylisz. Mało to kobiet związało się z draniami/chamami,
                      potem od nich
                      > uciekły ale przyznawały, że pomimo iż facet okazał się chamem to
                      miały z nim
                      > naprawdę dobry seks.
                      >

                      wierzę, ale nie o tym pisałam. Odpowiadałam na pełen arogancji tekst
                      o łatwym przechodzeniu od chama prywatnie, pomiędzy swoimi do
                      gentelmana oficjalnie, wobec kogoś obcego, czyli kobiety.
                  • senseiek Re: Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicz 02.02.10, 14:05
                    > mylisz się, w łóżku najprędzej okazuje się kto jest kim, nie da rady
                    > udawać gentelmana jak się nim nie jest, ani chama jak się nim nie
                    > jest.

                    Co najwyzej okazuje sie kim jest ta kobieta dla tego mezczyzny.
                    Z jedna kobieta mozna uprawiac np. deep throating w pierwszy dzien znajomosci, i ona nie ma nic przeciwko, druga bedzie kategorycznie na nie, trzecia sie po czyms takim nigdy w zyciu nie odezwie, czwartej bedzie strach sie bac nawet spytac czy moze bysmy to zrobili.. ;)
                    • aaaach Re: Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicz 02.02.10, 14:08
                      senseiek napisał:

                      > > mylisz się, w łóżku najprędzej okazuje się kto jest kim, nie da
                      rady
                      > > udawać gentelmana jak się nim nie jest, ani chama jak się nim nie
                      > > jest.
                      >
                      > Co najwyzej okazuje sie kim jest ta kobieta dla tego mezczyzny.
                      > Z jedna kobieta mozna uprawiac np. deep throating w pierwszy dzien
                      znajomosci,
                      > i ona nie ma nic przeciwko, druga bedzie kategorycznie na nie,
                      trzecia sie po c
                      > zyms takim nigdy w zyciu nie odezwie, czwartej bedzie strach sie
                      bac nawet spyt
                      > ac czy moze bysmy to zrobili.. ;)

                      jesteś częstym klientem?
                • baklar Re: Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicz 02.02.10, 20:12
                  Cham z forum internetowego na bank jest chamem w życiu. A największym
                  błędem łóżkowym mężczyzn jest złe traktowanie kobiety poza łożem.
                  Proste. Tyle, że niektórzy meżczyźni mają malutki rozum i nic nie pomoże
                  tu mały, nawet jeśli jest duży.
                  • jasna77 Re: Kolejny przyklad, ze kobiety nie mysla logicz 03.02.10, 16:50
                    baklar napisała:

                    > Cham z forum internetowego na bank jest chamem w życiu. A największym
                    > błędem łóżkowym mężczyzn jest złe traktowanie kobiety poza łożem.
                    > Proste. Tyle, że niektórzy meżczyźni mają malutki rozum i nic nie pomoże
                    > tu mały, nawet jeśli jest duży.

                    Amen.Wlasnie to mialam na mysli mowiac o janie h.-a ona ma na bank malutki..rozum:P
          • eti.gda Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 09:42
            nudzimisie_strasznie napisała:

            > jan_hus_na_stosie napisał:
            >
            > > kup sobie w takim razie wibrator i nie jęcz :]
            >
            > Właśnie jęczeć bym chciała.

            "Pewien facet narzekał, że żona nie jęczy w czasie stosunku.
            Porozumieli się w ten sposób, ze mąż da jej znak, kiedy ma jęczeć.
            Wieczorem zaczęli, a w pewnym momencie żona pyta:
            - Już?
            A mąż na to:
            - Tak, właśnie teraz!
            Żona zaczyna jęczeć:
            - Olaboga, idzie zima, a ja nie mam płaszcza, dzieciom nie ma za co
            butów kupić, olaboga, co ja zrobię..."
      • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:36
        > Ale najpoważniejszy błąd jest taki, że oni najwyraźniej sądzą, że zrobienie im
        > dobrze jest równoznaczne z naszą przyjemnością. Albo ich to wali po prostu.

        Też uważam, że kobiety mają bezsensowne podejscie do seksu.
        • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:42
          silic napisał:

          > Też uważam, że kobiety mają bezsensowne podejście do seksu.

          No, gupie jakieś, też by chciały, żeby im przyjemnie było. We łbach się
          poprzewracało.
          • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:50
            nudzimisie_strasznie napisała:

            > We łbach się
            > poprzewracało.

            a i owszem, chociaż akurat nie z tego powodu, że chcą aby im przyjemnie było
            • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:55
              A z jakiego? Bo śmią się nie zachwycać wszystkim co robicie?
              • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:03
                nudzimisie_strasznie napisała:

                > A z jakiego? Bo śmią się nie zachwycać wszystkim co robicie?

                bo wiele z was stało się egoistycznymi, zarozumiałymi i pyskatymi kobietami, tak
                że mężczyźnie przy takich kobietach wszystkiego się odechciewa i woli dłużej
                zostać w pracy lub wyjść na piwo z kumplami niż ciągle wysłuchiwać, że ciągle
                robi coś nie tak

                same zarzucacie mężczyznom, że są bezkrytyczni wobec siebie a nie różnicie się w
                tym aspekcie od nich nawet o milimetr

                taka hipokryzja z waszej strony
                • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:33
                  jan_hus_na_stosie napisał:

                  > taka hipokryzja z waszej strony

                  Taka sama jak z Waszej.
                  Wydaje mi się, że kobiety raczej chcą być "dobre w", chociaż pewnie zależy od
                  egzemplarza. Nie wiem jak mężczyźni to czują, wiem co czasem robią.
                  Swoją drogą ciekawe jak obie płcie potrafią zarzucać sobie dokładnie to samo i
                  nie wyciągać żadnych wniosków z tego.
                  Zresztą ta wojna płci ma rację bytu chyba tylko na forum.
                  • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:41
                    nudzimisie_strasznie napisała:

                    > Zresztą ta wojna płci ma rację bytu chyba tylko na forum.

                    No nie wiem, z roku na rok coraz mniej ludzi bierze śluby, coraz więcej jest
                    singli po 30. Fakt, niektórzy są singlami bo nie trafili na odpowiednią osobę
                    ale coraz więcej jest osób, które nie chce wchodzić w związki bo musiałoby w
                    części spraw ustąpić partnerowi. Ludzie nie chcę ustępować, chcą aby było tak
                    jak oni chcą, zawsze ma być ich na wierzchu a jeśli im się nie udaje to osiągnąć
                    to wolą rozwalić związek zamiast próbować się dopasować lub czasem ustąpić
                    partnerowi.
                    • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:50
                      No tak jest. Taki znak czasów. I nie będę pisać, że tacy są ludzie, rzekomo
                      odcinając się od tego - mój własny egocentryzm przesłania mi świat i faktycznie
                      nie chcę się dopasowywać, zwłaszcza, że wiem jak niefajny jest ten niby
                      kompromis, a faktyczne wiernopoddaństwo.
                      Ale nie zmienia to faktu, że w życiu kobiety i mężczyźni nie zarzucają sobie
                      nawzajem wszelkiego zła tego świat. Tylko tu tak jest.
                      Od razu się zjeżyłeś, że piszemy o błędach mężczyzn, podczas gdy żadna z Pań nie
                      napisał w gruncie rzeczy nic obraźliwego, jakby sam fakt, że ktoś może
                      dostrzegać w was jakąś niedoskonałość był obrazoburczy.
                      • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 13:01
                        nudzimisie_strasznie napisała:

                        > Od razu się zjeżyłeś, że piszemy o błędach mężczyzn, podczas gdy żadna z Pań ni
                        > e
                        > napisał w gruncie rzeczy nic obraźliwego, jakby sam fakt, że ktoś może
                        > dostrzegać w was jakąś niedoskonałość był obrazoburczy.

                        no bo jest :) partnera się akceptuje takiego jaki jest, można mu podpowiedzieć
                        czasem co i jak w delikatny sposób, ale ciągłe czepianie się i narzekanie jacy
                        to mężczyźni są do bani powoduję, że mężczyźni nie tylko nie mają ochoty się
                        poprawić, ale przekornie będą robić na odwrót :)
                        • kseniainc Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 13:07
                          Tia, a na złość tobie odmrożę sobie uszy;-)
                        • asche_zu_asche Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 13:10
                          jan_hus_na_stosie napisał:

                          ciągłe czepianie się i narzekanie jacy
                          > to mężczyźni są do bani powoduję, że mężczyźni nie tylko nie mają ochoty się
                          > poprawić, ale przekornie będą robić na odwrót :)
                          >
                          >
                          >
                          To się wymieni na mniej przekorny model
                          • jan_hus_na_stosie [...] 01.02.10, 13:30
                            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                        • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 13:12
                          Ale przecież to jest rozmowa teoretyczna, a nie teksty do partnera. Poza tym,
                          jak się delikatnie mówi to się kończy na proszeniu o pozwolenie na wyjście z
                          domu... (nie mogłam się powstrzymać, żeby nie nawiązać do Twojego wątku).
                          • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 13:26
                            nie chodzi o proszenie się ale o uszanowanie zdania partnera

                            a jeśli aż tak bardzo chcesz być wolna to najlepiej w ogóle nie wiąż się z
                            nikim, wówczas będziesz miała wolności na pęczki :)
                            • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 14:02
                              I znów dobra rada. ale chwileczkę, chyba o żadną nie prosiłam...
                    • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:00
                      jan_hus_na_stosie napisał:

                      No nie wiem, z roku na rok coraz mniej ludzi bierze śluby, coraz
                      więcej jest
                      > singli po 30. Fakt, niektórzy są singlami bo nie trafili na
                      odpowiednią osobę
                      > ale coraz więcej jest osób, które nie chce wchodzić w związki bo
                      musiałoby w
                      > części spraw ustąpić partnerowi. Ludzie nie chcę ustępować, chcą
                      aby było tak
                      > jak oni chcą, zawsze ma być ich na wierzchu a jeśli im się nie
                      udaje to osiągną
                      > ć
                      > to wolą rozwalić związek zamiast próbować się dopasować lub czasem
                      ustąpić
                      > partnerowi.
                      >
                      >
                      Ale co traci facet gdy ustąpi kobiecie i nauczy się tak z nią
                      kochać,żeby i jej było dobrze? Bo kobieta traci zainteresowanie
                      seksem który jej nie odpowiada.
                      • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:07
                        aaaach napisała:

                        > Ale co traci facet gdy ustąpi kobiecie i nauczy się tak z nią
                        > kochać,żeby i jej było dobrze? Bo kobieta traci zainteresowanie
                        > seksem który jej nie odpowiada.


                        A ty się pytasz mężczyzn jakie pieszczoty najbardziej lubią? Jaka pozycja
                        najbardziej ich kręci? Ale odpowiedz tak szczerze, z ręka na sercu.
                        • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:11
                          jan_hus_na_stosie napisał:

                          > aaaach napisała:
                          >
                          > > Ale co traci facet gdy ustąpi kobiecie i nauczy się tak z nią
                          > > kochać,żeby i jej było dobrze? Bo kobieta traci zainteresowanie
                          > > seksem który jej nie odpowiada.
                          >
                          >
                          > A ty się pytasz mężczyzn jakie pieszczoty najbardziej lubią? Jaka
                          pozycja
                          > najbardziej ich kręci? Ale odpowiedz tak szczerze, z ręka na
                          sercu.
                          >
                          >
                          od lat jestem w związku małżeńskim, ale - owszem, pytam, a raczej
                          pytałam. Odpowiedź znam, znam najbardziej kręcące pieszczoty,
                          zresztą słyszę i widzę reakcje.Niestety bez wzajemności.
                          Pozatym nie odpowiedziałeś mi na proste pytanie, co byś stracił,
                          gdybyś zechciał się zainteresować orgazmem swojej kobiety?
                          • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:17
                            aaaach napisała:

                            > Pozatym nie odpowiedziałeś mi na proste pytanie, co byś stracił,
                            > gdybyś zechciał się zainteresować orgazmem swojej kobiety?

                            Ale oczywiście, że nic i zrobiłbym wszystko aby kobiecie było z mną w łóżku jak
                            najlepiej :)

                            Natomiast drażni mnie agresja niektórych kobiet skierowana do mężczyzn na
                            zasadzie - "żądam orgazmu, jak go nie otrzymam to wyjdziesz na słabego kochanka
                            i zmienię cię na inny model".

                            Oczywiście trochę przekoloryzowałem, ale wiele kobiet ma właśnie takie podejście
                            do problemu, może w realu rzadziej ale na forum stosunkowo często.
                            • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:26
                              jan_hus_na_stosie napisał:

                              > Natomiast drażni mnie agresja niektórych kobiet skierowana do
                              mężczyzn na
                              > zasadzie - "żądam orgazmu, jak go nie otrzymam to wyjdziesz na
                              słabego kochanka
                              > i zmienię cię na inny model".
                              >
                              > Oczywiście trochę przekoloryzowałem, ale wiele kobiet ma właśnie
                              takie podejści
                              > e
                              > do problemu, może w realu rzadziej ale na forum stosunkowo często.
                              >
                              zajrzałam tu, bo wątek jest na stronie głównej, więc nie znam takich
                              wypowiedzi.
                              A z tym orgazmem to jest tak, że u bardzo młodych osób on się po
                              prostu nie pojawia, ciało musi się go nauczyć.Osobiście uważam,że
                              nauczyło by się szybciej, gdyby nie tabu dotyczące onanizmu i seksu
                              wogóle, ale nie znam się na tym, może piszę bzdury.
                            • kirkunia Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 20:01
                              No ale facet który nie zapewnia orgazmu JEST słabym kochankiem i
                              trzeba go wymienić na nowszy model. Pieprzenie bez orgazmu to jak
                              piwo bezalkoholowe :(
                              • e.i.t.h.e.l Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 20:11
                                A ja lubię seks, nawet jak nie kończy się orgazmem.
                              • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 20:22
                                kirkunia napisała:

                                > No ale facet który nie zapewnia orgazmu JEST słabym kochankiem i
                                > trzeba go wymienić na nowszy model.

                                żebyś sama nie została kiedyś wymieniona na młodszy model :)

                                > Pieprzenie bez orgazmu to jak
                                > piwo bezalkoholowe :(

                                każdy ma różne priorytety w życiu :)
                              • haldeman79 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 20:43
                                kirkunia napisała:

                                > No ale facet który nie zapewnia orgazmu JEST słabym kochankiem i
                                > trzeba go wymienić na nowszy model. Pieprzenie bez orgazmu to jak
                                > piwo bezalkoholowe :(

                                Chciałbym aby kobiety musiały wkładać tyle samo wysiłku w zapewnienie orgamzu
                                facetowi, ciekawe co wtedy byś napisała.
                        • sophisti-cated Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 21.02.10, 12:04
                          Dobre pytanie. Przyznam, ze nie pytam. Dlaczego? znam odpowiedz.
                          Kreci go wszystko. Aby tylko bylo.
                • phalene0 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:14
                  Wyobrażam sobie jakim człowiekiem jesteś - posiadania takich opinii nie da się ukryć w kontakcie z drugim człowiekiem. Ja bym kijem nie tknęła takiego faceta po prostu bym się brzydziła iść do łóżka z prostactwem - wionie wiochą XIX-wieczną. Pomimo udawanej elokwencji widać, że nie przyswoiłeś w pełni pewnej wiedzy i niektóre jej rozdziały po prostu ominąłeś. Po którymś z kolei poście odpowiadającym na twój zaczynasz pluć jadem i bezsensownie szczekać co znamionuje brak opanowania i równoznacznie z tym - głupotę.
                  • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:22
                    phalene0 napisała:

                    > Wyobrażam sobie jakim człowiekiem jesteś

                    myślę, że twoje wyobrażenia mogą być błędne :)

                    > Pomimo udawanej elokwencji widać

                    Dlaczego uważasz, że moja elokwencja jest udawana a chamstwo już nie? Może jest
                    odwrotnie ;)
                    • do.igora Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 16:57
                      :D
                      a moja dziewczyna zawsze udaje, że nie ma orgazmu
                • iamhier Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 19:18
                  do jan_hus_na_stosie-to wyglada tak jakby sie evela ze swoim partnerem/mezem
                  umowila na seks,bo nie ma kogos LEPSZEGO w danym momencie.....

                  Czy on/ona sie pojawi?
          • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:56
            Raczej - myslenie, że zrobienie im dobrze jest równoznaczne z naszą satysfakcją,
            jest bezsensowne u kobiet.
            • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:00
              silic napisał:

              > Raczej - myslenie, że zrobienie im dobrze jest równoznaczne z naszą satysfakcją
              > ,
              > jest bezsensowne u kobiet.

              ale ja własnie ten bezsens przypisuję mężczyznom.
              • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:07
                A ja kobietom.
                Te rady u góry też są odnosnie tego, jak mężczyzna ma działać dla kobiety. O
                męskiej przyjemnosci się nie pisze, my sami się nią zajmujemy.
                • jan_hus_na_stosie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:12
                  silic napisał:

                  > O
                  > męskiej przyjemnosci się nie pisze, my sami się nią zajmujemy.

                  Bo facet już na widok nagiej kobiet powinien być w siódmym niebie i umierać z
                  rozkoszy, bo dla wielu kobiet facet to tylko taki inny rodzaj wibratora, to co
                  on czuje i myśli mają głęboko w poważaniu

                  A jeśli w łóżku jest coś nie tak to zawsze jest to wina faceta
                  oczywiście, bo powszechnie wiadomo, że każda kobieta to bogini seksu i zna się
                  na rzeczy
                  • kseniainc Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:35
                    Mowa o błedach facetów, co nie znaczy że kobity są bezbłedne.Do
                    tanga trzeba dwojga.Jeśli się nie dobierzemy to będziemy sobie
                    dryptać po palcach, wtedy robi się średnio przyjemnie.Jak jednak
                    uważam , że to jak w tańcu-facet powinien prowadzić;-)
                    • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:43
                      >Jak jednak
                      > uważam , że to jak w tańcu-facet powinien prowadzić;-)

                      Najłatwiejsze podejscie - niech ktos inny cos robi, ja się co najwyżej będę
                      czepiać. Dobrze, że nie tańczę.
                      • kseniainc Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:49
                        silic-spłycasz moją wypowiedź.Nie do końca zrozumiałeś , co miałam
                        na myśli.By para tańcowała efektownie/efektywnie popracować
                        mięśniami musi oboje;-) Ale facet powinien wieść prym;-)
                  • tepetoja Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 20:01
                    <....Bo facet już na widok nagiej kobiet powinien być w siódmym niebie i umierać z rozkoszy, bo dla wielu kobiet facet to tylko taki inny rodzaj wibratora, to co on czuje i myśli mają głęboko w poważaniu
                    > A jeśli w łóżku jest coś nie tak to zawsze jest to wina faceta oczywiście, bo powszechnie wiadomo, że każda kobieta to bogini seksu i zna się na rzeczy>


                    no co jest panowie? jakieś kompleksy macie? jakiś bunt czy co? lepiej jest oczywiście, kiedy mężczyzna ma inicjatywe (ktoś ładnie tu napisał, że to tak jak w tańcu- facet prowadzi) jeśli chce żeby inicjatywe przejęła kobieta - trzeba też umiejętnie "przekierować" i zachęcieć a wtedy ho ho
                    Nie buntujcie sie tylko do działania!! bo niektórzy na hołdy by czekali albo najchętniej na trzęsienie ziemi ;-)))))
                  • eti.gda Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 09:49
                    jan_hus_na_stosie napisał:

                    > silic napisał:
                    >
                    > > O
                    > > męskiej przyjemnosci się nie pisze, my sami się nią zajmujemy.
                    >
                    > Bo facet już na widok nagiej kobiet powinien być w siódmym niebie
                    i umierać z
                    > rozkoszy, bo dla wielu kobiet facet to tylko taki inny rodzaj
                    wibratora, to co
                    > on czuje i myśli mają głęboko w poważaniu
                    >
                    > A jeśli w łóżku jest coś nie tak to zawsze jest to wina
                    faceta
                    > oczywiście, bo powszechnie wiadomo, że każda kobieta to bogini
                    seksu i zna się
                    > na rzeczy
                    >

                    To jest taki "czynnik kulturowy". W naszym kręgu kulturowym kobieta
                    może być "niedysponowana", "nie mieć ochoty", "mieć ból głowy",to
                    jest jej dobre prawo i przywilej. Ale facet, który zgłasza podobne
                    dolegliwości, naraża się na pośmiewisko.
                    Albo inaczej: młoda dziewczyna ma być "wcieleniem niewinności",
                    natomiast mężczyzna powinien jej imponować wiedzą i doświadczeniem w
                    sprawach seksu. A u kogo ma zdobywać owo "doświadczenie"?
                • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:13
                  Proszę Cię, poczytaj sobie to i sąsiednie forum - o niczym tak jak o męskiej
                  przyjemności się nie pisze. Na słowo "lodzik" mam już odruch wymiotny, dzięki
                  tekstom stąd. Poczytaj sobie byle jakie damskie pismo - "jak zrobić mu dobrze
                  oralnie na 101 sposobów", "wskocz w lateks i pobudź go wizualnie", "zrób mu
                  badanie perrektum - umrze ze szczęścia". Ja odnoszę wrażenie, że już tylko wasza
                  przyjemność ma znaczenie, a my powinnyśmy się cieszyć, że ktoś nas w ogóle do
                  zrobienia tego "lodzika" dopuścił.
                  • e.i.t.h.e.l Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:43
                    Ale jakby głupie baby nie łykały tych durnowatych tekstów z czasopism, to by się one nie sprzedawały i może w końcu przestały tak pisać. Trochę jesteśmy sobie same winne.
                    • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:53
                      Ja tam obwiniam tę poronioną kulturę, która aby sprzedać majonez musi posłużyć
                      się dupą. Koncepcja wolności i równości skończyła się tym, że jesteśmy wolnymi
                      do zadowalania mężczyzn kawałami mięcha w za krótkich kieckach. Marketing,
                      okropna rzecz, pranie mózgu od którego nie da się uciec. Nie trzeba czytać
                      Cosmopolitan, wystarczy włączyć MTV, albo wejść na forum, gdzie wesolutki
                      dziewuszki opowiedzą Ci, że uwielbiają być rżnięte, ze szczegółami, nawet o
                      wydzielinach. A potem chętnie przyłączą się do facetów w wyśmiewaniu się z innej
                      panienki, bo ona o uczuciach zamiast o dymaniu.
                      Paranoja jakaś.
                      • e.i.t.h.e.l Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 16:12
                        To prawda, ja na szczęście nie czytam tego rodzaju pism i nie oglądam tv, a gdy czytam sobie inne kobiety, tym bardzie za każdym razem przekonuję się, dlaczego wolę towarzystwo facetów. Oczywiście nie generalizuję, bo są też fajne i mądre kobiety oraz nieciekawi mężczyźni. Ale pocieszam się tym, że póki co to ludzie jednak w realu jako tako potrafią się opanować i nie zachowywać tak, jak tu opisują.
                      • senseiek Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 16:22
                        > Ja tam obwiniam tę poronioną kulturę, która aby sprzedać majonez musi posłużyć
                        > się dupą.

                        Wszystkie tradycyjne metody maketingu juz sie dawno wyczerpaly, wiec buduje sie marki dzialajac na naturalne meskie bodzce. Akurat majonez to kiepski przyklad, bo to klientela kobieca go przewaznie kupuje, wiec raczej wysportowany umiesniony maczo by lepiej pasowal do tego produktu, no chyba ze to reklama skierowana do lesbijek.. ;)

                        > Koncepcja wolności i równości skończyła się tym, że jesteśmy wolnymi
                        > do zadowalania mężczyzn kawałami mięcha w za krótkich kieckach.

                        W kontekscie reklam- kiedy dotyczy kobiet-klientow robi sie to samo tylko z mezczyznami. Co w tym zlego?

                        > Nie trzeba czytać
                        > Cosmopolitan, wystarczy włączyć MTV, albo wejść na forum, gdzie wesolutki
                        > dziewuszki opowiedzą Ci, że uwielbiają być rżnięte, ze szczegółami, nawet o
                        > wydzielinach. A potem chętnie przyłączą się do facetów w wyśmiewaniu się z inne
                        > j
                        > panienki, bo ona o uczuciach zamiast o dymaniu.
                        > Paranoja jakaś.

                        A czy Ty wlasnie nie robisz dokladnie tego samego tylko w druga strone? tzn wysmiewasz wyzwolone chetne seksu dziewczyny, ze sa takie latwe i one chca sie bzykac, zamiast gadac o uczuciach?

                        One sie nasmiewaja z Ciebie, Ty z nich.. Czyli wszystko jest w normie.. :)
                        • nudzimisie_strasznie Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 16:38
                          O nie, ja tam nie mam nic przeciwko pukaniu, i nie upieram się, że musi być z
                          miłości, nawet w odniesieniu do samej siebie. Nie używam słowa łatwa w ogóle.
                          Nie pojmuję jedynie po co tym epatować i do tego forsować koncepcję, że
                          tak ma właśnie być i nie inaczej. A to tak czytam: sex wg męskich
                          oczekiwań, bez uwagi na to co może być przyjemne dla kobiet. Bo widzisz jak
                          świat światem nie słyszałam jeszcze, żeby dostać orgazmu poprzez gardło.
                          • e.i.t.h.e.l Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 17:02
                            Jak zwykle przydałoby się więcej zrozumienia i tolerancji, ale to tylko pobożne życzenia. Jak zwykle każdy się stara udowodnić innym, że tylko to, co on lubi i robi jest słuszne.
                      • do.igora Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 17:07
                        nudzimisie_strasznie,
                        w uporaniu się z paranoją, o której piszesz, pomoże Ci wypisanie seksu ze sfery
                        tabu i grzechu oraz odłożenie na bok przerostów ambicjonalnych, przynajmniej na
                        czas uprawiania seksu.
                        może się wtedy okazać, że sama również zaczniesz ten seks uwielbiać.

                        o wydzielinach?! a fe


                        nudzimisie_strasznie napisała:

                        > Ja tam obwiniam tę poronioną kulturę, która aby sprzedać majonez musi posłużyć
                        > się dupą. Koncepcja wolności i równości skończyła się tym, że jesteśmy wolnymi
                        > do zadowalania mężczyzn kawałami mięcha w za krótkich kieckach. Marketing,
                        > okropna rzecz, pranie mózgu od którego nie da się uciec. Nie trzeba czytać
                        > Cosmopolitan, wystarczy włączyć MTV, albo wejść na forum, gdzie wesolutki
                        > dziewuszki opowiedzą Ci, że uwielbiają być rżnięte, ze szczegółami, nawet o
                        > wydzielinach. A potem chętnie przyłączą się do facetów w wyśmiewaniu się z inne
                        > j
                        > panienki, bo ona o uczuciach zamiast o dymaniu.
                        > Paranoja jakaś.
                        • e.i.t.h.e.l Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 18:27
                          Toż przecież ona napisała, że sama lubi różnoraki seks. Pisała tylko o tym, dlaczego ktoś kto nie lubi, uznawany jest za osobę gorszą i jaki jest powód do nabijania się z niej. Każdy ma prawo do robienia tego co lubi i nie robienia tego, czego nie lubi. Wcale nie jest przez to gorszy.
                          • kobiety_kobietom_5 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 04.02.10, 22:16
                            A ja proszę Państwa odkryłam ostatnio (trochę późno - 38 lat), że
                            dużo lepiej niż pytanie kobity co lubi w łóżku działa mówienie co
                            samemu się lubi i odpowiednie jej kierowanie ku temu. Warunek
                            podstawowy - kompletnie bez czajenia się i żenady, jakby facetowi
                            się to należało jak psu buda :) Paradoksalnie cudowny efekt jest
                            taki, że kobitka sama zaczyna robić to samo w stosunku do partnera -
                            nauczona jego przykładem bez żenady zaczyna mówić mu - a teraz zrób
                            to, a teraz tamto. Oczywiście nie działa na najmłodsze dziewczęta
                            (które w istocie nie wiedzą same co i jak lubią) ale tak od 30 lat w
                            górę od serca rekomenduję ten sposób.
                            W tym momencie facet bierze na siebie całe ryzyko 'niesmacznej'
                            sytuacji, jeżeli kobiecie jednak takie podejście się nie spodoba
                            (rzadko się zdarza, ale to możliwe). Zachowanie kobiety jest już
                            tylko odpowiedzią na jego działania i krok po kroku, patrząc na to
                            że jej inicjatywy witane są przyjaźnie i facet też 'się słucha',
                            odkryje nawet te upodobania, których najbardziej się wstydzi :)
                            Nie wiem czy ktoś już to mówił, bo długość dysputy trochę mnie
                            przerosła, i nie wiem czy to czasem nie jest oczywiste dla
                            wszystkich oprócz mnie, ale tak chciałam się podzielić odkryciem,
                            które zmieniło jakość seksu w moim życiu :)
      • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 13:28
        nudzimisie_strasznie napisała:

        > Dodałabym do tego mylenie gwałtownego przypływu namiętności ze
        zwykłym
        > szarpaniem, zgniataniem i rąbaniem.
        > Ale najpoważniejszy błąd jest taki, że oni najwyraźniej sądzą, że
        zrobienie im
        > dobrze jest równoznaczne z naszą przyjemnością. Albo ich to wali
        po prostu.

        Napisałaś to tak wprost i trafnie, że poczułam przypływ ogromnego
        rozgoryczenia.
        Z moim facetem właśnie tak mam. W poprzednim małżeństwie po jakimś
        czasie miał ten seks już tak rzadko, jak tylko można, ex-żona szybko
        mu zabroniła się dotykać, a nic mu to nie dało do myślenia, a nawet
        uważał się za znakomitego kochanka - joga, seks tantryczny i inne
        sztuczki, które rzekomo opanował. Ja powoli zaczynam też traktować
        to jak jego była. Unikam kontaktów fizycznych, czyli tak zwanej gry
        wstępnej, a raczej następnej, bo dotyka mnie jak już nie jest tak
        skoncentrowany na swoich doznaniach, ponieważ jest to nieprzyjemne
        dla mnie.Żadne rozmowy niczego nie dały, bo nie da się nikogo
        nauczyć na siłę, kto ma gdzieś całą sprawę, w dodatku sama się
        przyczyniłam do tej sytuacji chwaląc go w pierwszym okresie
        znajomości, dla zachęty. Godzę się na seks, bo jemu zależy, coraz
        rzadziej, a robię to bo mimo tych mankamentów to najlepszy facet
        jakiego spotkałam w życiu. Orgazm mam wtedy, kiedy go nie ma w domu,
        mogę się rozluźnić i sama doprowadzić do spełnienia.
        Oszukuję się, że mi na seksie nie zależy, ale od czasu do czasu
        uprzytamniam sobie, że to nieprawda, tak jak teraz, kiedy
        przeczytałam twój post i ogarnęła mnie fala goryczy.
        Najgorsze to, że nic się nie da zrobić, bo on wogóle nie jest
        tematem zainteresowany.
        • rikol Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:50
          Zrobilas podstawowy blad kobiecy - klamalas, ze ci dobrze. Mnostwo kobiet udaje
          orgazm dla przyjemnosci swoich mezczyzn. Teraz nielatwo bedzie wszystko
          odkrecic, widac facet nie rozumie, ze kobieta nie chce seksu, jak jej sie za
          kazdym razem prawie lamie kosci.
        • e.i.t.h.e.l Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:49
          Kręcisz sobie bat na własną skórę. Nie zdziwiłabym się, jakbyś za jakiś czas napisała post a w nim coś w rodzaju, że znalazłam kochanka, nareszcie czuję się spełniona i takie tam, oby tylko mąż się nie dowiedział, bo jest najcudowniejszym człowiekiem, tylko gdyby nie to łóżko...
          • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 17:06
            e.i.t.h.e.l napisała:

            > Kręcisz sobie bat na własną skórę. Nie zdziwiłabym się, jakbyś za
            jakiś czas na
            > pisała post a w nim coś w rodzaju, że znalazłam kochanka,
            nareszcie czuję się s
            > pełniona i takie tam, oby tylko mąż się nie dowiedział, bo jest
            najcudowniejszy
            > m człowiekiem, tylko gdyby nie to łóżko...

            tego chcę uniknąć,ale jest dokładnie tak, jest to najcudowniejszy
            człowiek, gdyby nie to łóżko...
            i tak, jak pisała rikol, sama się w to trochę wkopałam, ale prawda
            nie jest taka czarno-biała. Jak się poznaliśmy, był strasznie
            zakompleksiony, była dała mu nieźle popalić, więc go oszczędzałam,
            jak mogłam, teraz wiem,że głupio.Poza tym ja byłam tak napalona, że
            byle co wystarczyło, żeby mi było dobrze, ale ten okres się już
            dawno skończył.
            Próbowałam różnych sposobów, ale albo nie działały wogóle, albo na
            krótką metę, odruchowo wraca do tego samego stanu - ma gdzieś moje
            zadowolenie, takie coś wogóle nie istnieje, skoro mu jest dobrze,
            dużo lepiej niż z byłą i nie musi się o to starać, bo była za zgodę
            na seks miała różne wymagania. No wiem, teraz jak to piszę dociera
            do mnie jaka głupia jestem, ale to żadne pocieszenie, dalej nie wiem
            co robić?
            • e.i.t.h.e.l Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 18:30
              Może wizyta u seksuologa? Może pomoże on przekonać partnera, lub uświadomić mu dobitniej Twoje potrzeby i to, co może się stać, jeśli nie będą spełniane.
    • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 11:40
      Ktos może mi wyjasnić punkt 6 ? Jestem prostym chłopem.
      • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:17
        A tu pewnie chodzi o to,ze jak kobieta lezy naga na łózku by partner
        zaczął całować i piescic najpierw dolne patrie jej ciała, nogi, uda,
        brzuszek a potem coraz wyzej,wyżej, wyżej i wyżej :)
        • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:37
          Czyli zamiast w usta miałbym ją pocałować w piętę ? To ja już wolę błądzić.
          • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 14:05
            silic napisał:

            > Czyli zamiast w usta miałbym ją pocałować w piętę ? To ja już
            wolę błądzić.
            >
            Rzeczywiscie prosty z Ciebie chłop:)
      • lacido Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:18
        od głowy do nóg?
        • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:41
          > od głowy do nóg?

          Ale to własnie jest "od góry do dołu" co wedle tego co napisano jest błędem.
          Poza tym - i tak chodzi o to żeby skończyć w srodku więc nie wiem na czym polega
          problem w tym punkcie.
          • lacido Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 14:47
            że powinno się od stóp do głowy?
        • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:13
          lacido napisała:

          > od głowy do nóg?

          Te wskazówki są mylące, bo ja np wolę od góry do dołu.
          • lacido Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:29
            głowa nie jest czasem na górze?
            • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:33
              lacido napisała:

              > głowa nie jest czasem na górze?

              zależy jak czasem ;)
            • grassant Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 22:01
              lacido napisała:

              > głowa nie jest czasem na górze?

              czasem rzeczywiście jest, zależy od pozycji. W jednej z
              najpopularniejszych, zwanej niekiedy prokreacyjną "na górze" jest
              du.pa
      • asche_zu_asche Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:32
        silic napisał:

        > Ktos może mi wyjasnić punkt 6 ? Jestem prostym chłopem.
        >

        Jestem kobietą i też nie kumam tego punktu.
        • triss_merigold6 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:40
          Ma nie zaczynać od wsadzenia palca w ci..., jasne?
          • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:46
            Przepraszam, ale jak to ma się do "góry" i "dołu" ?
            Wszystkie kobiety jakie do tej pory widziałem miały u góry głowę a na dole
            stopy. Gdzie w tym jest wspomniana c... ?
            • kotek.filemon Gdzieś pośrodku (b/t) 01.02.10, 13:56

              • iamhier Re: Gdzieś pośrodku (b/t) 02.02.10, 19:03
                To ja ci odpowiem dlaczego tak mężczyźni się zachowują:
                1)zbrzydłaś mu/ma kogoś innego na oku
                2)jesteś dla niego mniej atrakcyjna,zaspokaja tylko swój popęd seksualny (tak
                jest najczęściej w długich związkach)
                3)może cię już nie darzy ciepłym uczuciem....

                Zresztą odchył w inną stronę,gdy mężczyzna posługuje się tylko tą "pieszczotliwą
                " stroną tez jest jakimś zaburzeniem relacji...

                Jako kobieta napiszę,że spośród moich byłych sympatii na takie gierki miałabym
                ochotę z dwoma spośród co najmniej pięciu..i fakt jest taki,że oni są dla mnie
                NAJBARDZIEJ ATRAKCYJNI ,na pewno byłam w nich zakochana...No,cóż nie każdy
                zawiera związki majace cokolwiek wspólnego choćby z zakochaniem....

                Ale to smutne,bezbarwne życie...ja bym chyba dostała dogłębnej depresji i
                szukałabym sobie innego?? Hmmmmm......zapewne tak.....Życie jest tylko JEDNO!!
          • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:47
            > Ma nie zaczynać od wsadzenia palca w ci..., jasne?

            W jakim układzie ci... jest na górze a nie na dole?
          • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:14
            triss_merigold6 napisała:

            > Ma nie zaczynać od wsadzenia palca w ci..., jasne?

            dobrze jak nie zacznie od wsadzania penisa w ci...
            • takajatysia Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:48
              o bosz... parę ostatnich postów i popłakałam się ze śmiechu :D
              zwłaszcza, że mi się pewien Pan w pewnym okresie przypomniał ;D
      • modrooka Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:46
        MOże chodzi o różnorodność, najpierw góra, potem bok potem drugi bok, potem dół
        a potem znowu góra :)
        • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 12:48
          Czyli chyba nie wiadomo o co chodzi.
          Albo pisząca temat nie dosłyszała czegos albo Starowicz owinął za bardzo w bawełnę.
          • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 14:09
            Jak to niewiadomo o co chodzi? Chodzi o to,ze kobieta bardziej sie
            podnieca jak partner stopniowo, od dołu ku górze piesci i caluje jej
            ciało- taka gra wstepna. Nie widziales na filmach?:)
            • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 14:11

              > Jak to niewiadomo o co chodzi? Chodzi o to,ze kobieta bardziej sie
              > podnieca jak partner stopniowo, od dołu ku górze piesci i caluje jej
              > ciało- taka gra wstepna.

              Ach, wychodzi na to ze najbardziej erotyczny i podniecający to jest pocałunek w
              czoło - w końcu ono jest na górze...
              • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 19:49
                ehh no comment:)
              • takajatysia Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:50
                w czubek głowy !!!
            • aaaach Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:16
              evela1982 napisała:

              > Jak to niewiadomo o co chodzi? Chodzi o to,ze kobieta bardziej sie
              > podnieca jak partner stopniowo, od dołu ku górze piesci i caluje
              jej
              > ciało- taka gra wstepna. Nie widziales na filmach?:)

              nie znam żadnej kobiety, nawet nigdy nie widziałam czegoś takiego,
              znam Ankę, Jolę, Patrycję, panią Zosię...
              • iamhier Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 19:16
                do evela-od dolu ku gorze....oczywiscie,gdy on jest chlopcem na telefon,nasza
                prostytutka etc.

                Zazwyczaj kobiety lubia odwrotnie....

                Widac tu troche intrumentalnego traktowania jesli to tak zawsze jest..Potem beda
                klotnie,uraganie,brak szacunku....

                Biologia to biologia....Widac w zyciu intymnym jestescie ANTAGONISTAMI..To jest
                jak alergia na cos blizszego...
                Dawanie intrukcji obslugi....rob to tak,inaczej....Hmmmmmm,to nie to! Nie to!!!!
                Facet to nie odkurzacz,nie musi cie pozamiatac!
            • land-of-sunshine Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 18:55
              evela1982 napisała:

              > Jak to niewiadomo o co chodzi? Chodzi o to,ze kobieta bardziej sie
              > podnieca jak partner stopniowo, od dołu ku górze piesci i caluje jej
              > ciało- taka gra wstepna. Nie widziales na filmach?:)

              evelo, ty niestety swoją wiedzę na ten temat czerpiesz chyba tylko wyłącznie z
              filmów.
              • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 15:40

                land-of-sunshine napisała:

                > evela1982 napisała:
                >
                > > Jak to niewiadomo o co chodzi? Chodzi o to,ze kobieta bardziej
                sie
                > > podnieca jak partner stopniowo, od dołu ku górze piesci i caluje
                jej
                > > ciało- taka gra wstepna. Nie widziales na filmach?:)
                >
                > evelo, ty niestety swoją wiedzę na ten temat czerpiesz chyba tylko
                wyłącznie z
                > filmów.

                Nie:) Chcialam tylko objasnic o co mogło chodzic prof.Stachowiczowi.
                Pozdrawiam!
        • eti.gda Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 09:55
          modrooka napisała:

          > MOże chodzi o różnorodność, najpierw góra, potem bok potem drugi
          bok, potem dół
          > a potem znowu góra :)

          Otóż to, dobrze to ujęłaś!
      • lacido Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 15:04
        może to dotyczy kobiet w długich kieckach, zaczynasz przy kostkach i
        zadzierając kiecę smyrasz po nogach :D, a chcąc ściągnąć nawet o głowe zawadzasz :P
    • kalllka Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 14:12
      bat 007 husband,

      brejk z cotka (sbuforem)...




      ktos ma jakie inne ajdee


      -
      staram ale czystom?
      • tow.ortalion Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 16:15
        kalllka napisała:


        > staram ale czystom?

        ---------------------

        Ja wola młoda i dwudniowa.
        • kalllka Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 16:53
          ajak przyjdzie ochota,
          to i kota wychrobota...



          -
          na wolowej skorze
          • tow.ortalion Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 01.02.10, 18:54
            kalllka napisała:

            > ajak przyjdzie ochota,
            > to i kota wychrobota...

            ----------------

            Co Ty jodosz,
            że do rymu godasz?
    • izabella9.0 ja tam lubie jak sie pyta 01.02.10, 18:05
      "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz".......
      • naleczowianin Re: ja tam lubie jak sie pyta 02.02.10, 11:09
        no i racja, kobieta jak czegos nie lubi to krzyczy glosno.. o ile
        nie jest zakneblowana;-)
    • dele_mele Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 11:02
      > Prof. Starachowicz własnie o tym mówił w TV:)

      Dziewczyno, STAROWICZ!!!!!!!
      • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 13:44
        dele_mele napisała:

        > > Prof. Starachowicz własnie o tym mówił w TV:)
        >
        > Dziewczyno, STAROWICZ!!!!!!!

        Moja wina, moja wina, moja bardzooo wielka wina, ....:)
    • filkower Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 11:09
      Myślałem, że czegoś się dowiem o swoich potencjalnych błędach ;(
      dowiedziałem się jednak tylko tyle, że czasy są niedobre, kobiety do
      niczego i faceci też do dupy. Nie nudzi was to?
      • vww Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 12:10
        ...nudzi jak cholera! Jezeli facet nie zaczyna od wytrysku - to reszta zrobi sie
        sama....:))
        • senseiek Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 14:13
          > ...nudzi jak cholera! Jezeli facet nie zaczyna od wytrysku - to reszta zrobi si
          > e
          > sama....:))

          Mozna zaczac od wytrysku a i tak bedzie dobry seks.. :P
          To zalezy czy po nim opadnie czy nie.. :P
          • rach.ell Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:28
            senseiek napisał:

            > > ...nudzi jak cholera! Jezeli facet nie zaczyna od wytrysku - to
            reszta zr
            > obi si
            > > e
            > > sama....:))
            >
            > Mozna zaczac od wytrysku a i tak bedzie dobry seks.. :P
            > To zalezy czy po nim opadnie czy nie.. :P

            po czyms takim to raczej opada, tak sadze... Mozesz tez potem tylko
            rak uzywac albo czego innego ale jego juz raczej nie, a co innego to
            juz nie to samo...
            • senseiek Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 15:58
              > > > ...nudzi jak cholera! Jezeli facet nie zaczyna od wytrysku - to
              > reszta zr
              > > obi si
              > > > e
              > > > sama....:))
              > >
              > > Mozna zaczac od wytrysku a i tak bedzie dobry seks.. :P
              > > To zalezy czy po nim opadnie czy nie.. :P
              >
              > po czyms takim to raczej opada, tak sadze... Mozesz tez potem tylko
              > rak uzywac albo czego innego ale jego juz raczej nie, a co innego to
              > juz nie to samo...

              Nie zawsze.. :) To zalezy od kobiety..

              Najpiekniejsza dziewczyna z jaka sie kochalem (zawsze sie jej pytam czemu nie zostala modelka ;) - ma mala glowke, i przez to ciasne usteczka, wiec po 3 minutach w nich jestem rozpalony do szalenstwa.. Kiedys siadla na mnie w prezerwatywie, ja dostalem orgazmu po 10 minutach, ale nic jej nie powiedzialem.. A ona dalej na mnie jezdzila, i o niczym nie wiedziala.. Po pol godzinie padla calkiem spocona, zdyszana, i kompletnie wyczerpana i sie pyta "czy mi bylo dobrze?!" (jej sie nawet nie trzeba bylo pytac, bo oczy miala przepelnione szczesciem i nieschodzacy usmiech blogosci z twarzy.. Zreszta zasnela po minucie nawet nie schodzac ze mnie). A ja jej na to "ze mialem orgazm pol godziny temu, ale nie chcialem jej przerywac".. ;)

              Niestety uprawianie seksu z pelna prezerwatywa to kiepski pomysl- juz nam pare razy w takich okolicznosciach pekla.. albo zmeczenie materialu po pol godziny.. ;)

              Jak to mawiala moja stara kolezanka "pierwszy orgazm jest po to , zeby spuscic cisnienie, a dopiero drugi jest prawdziwy dla rozkoszy".. Tylko, ze ona uprawiala seks raz na 2 tygodnie... ;)
              wiec bylo z czego spuszczac cisnienie.. ;)
              dla mnie to nie do wyobrazenia nawet, musialbym byc ciezko chory (doslownie).
              • rach.ell Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 16:08
                senseiek napisał:

                > > > > ...nudzi jak cholera! Jezeli facet nie zaczyna od wytrysku -
                > to
                > > reszta zr
                > > > obi si
                > > > > e
                > > > > sama....:))
                > > >
                > > > Mozna zaczac od wytrysku a i tak bedzie dobry seks.. :P
                > > > To zalezy czy po nim opadnie czy nie.. :P
                > >
                > > po czyms takim to raczej opada, tak sadze... Mozesz tez potem
                tylko
                > > rak uzywac albo czego innego ale jego juz raczej nie, a co
                innego to
                > > juz nie to samo...
                >
                > Nie zawsze.. :) To zalezy od kobiety..
                >
                > Najpiekniejsza dziewczyna z jaka sie kochalem (zawsze sie jej
                pytam czemu nie z
                > ostala modelka ;) - ma mala glowke, i przez to ciasne usteczka,
                wiec po 3 minut
                > ach w nich jestem rozpalony do szalenstwa.. Kiedys siadla na mnie
                w prezerwatyw
                > ie, ja dostalem orgazmu po 10 minutach, ale nic jej nie
                powiedzialem.. A ona da
                > lej na mnie jezdzila, i o niczym nie wiedziala.. Po pol godzinie
                padla calkiem
                > spocona, zdyszana, i kompletnie wyczerpana i sie pyta "czy mi bylo
                dobrze?!" (j
                > ej sie nawet nie trzeba bylo pytac, bo oczy miala przepelnione
                szczesciem i nie
                > schodzacy usmiech blogosci z twarzy.. Zreszta zasnela po minucie
                nawet nie scho
                > dzac ze mnie). A ja jej na to "ze mialem orgazm pol godziny temu,
                ale nie chcia
                > lem jej przerywac".. ;)
                >
                > Niestety uprawianie seksu z pelna prezerwatywa to kiepski pomysl-
                juz nam pare
                > razy w takich okolicznosciach pekla.. albo zmeczenie materialu po
                pol godziny..
                > ;)
                >
                > Jak to mawiala moja stara kolezanka "pierwszy orgazm jest po to ,
                zeby spuscic
                > cisnienie, a dopiero drugi jest prawdziwy dla rozkoszy".. Tylko,
                ze ona uprawia
                > la seks raz na 2 tygodnie... ;)
                > wiec bylo z czego spuszczac cisnienie.. ;)
                > dla mnie to nie do wyobrazenia nawet, musialbym byc ciezko chory
                (doslownie).
                Jak ona sie w te prezerwatywe wcisnela?:)
                • jimmyjazz Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 11:02
                  rach.ell napisała:

                  > > ma mala glowke

                  > Jak ona sie w te prezerwatywe wcisnela?:)

                  Odpowiedź masz w cytacie wyciętym powyżej :)
    • olala_29 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 11:27
      Poniższe punkty mnie się nie tyczą więc sądzę że część kobiet też tak ma.
      2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"
      3. Pytanie "Miałas orgazm", "dobrze Ci było"
      6. Zaczynanie pieszczot "od góry do dołu"
      Bez uproszczeń proszę.
    • bubster Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 11:31
      Czyli według Starowicza nie jestem kobietą?

      BO:

      > 2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"
      > 3. Pytanie "Miałas orgazm", "dobrze Ci było"

      nie uważam ze coś złego
      Ba! Nie uważam, że facet ma się wszystkiego domysleć!

      > 6. Zaczynanie pieszczot "od góry do dołu"

      tu też nie kumam, co w tym złego
      ale widocznie Starowicz ma monopol na wiedzę, jak pieszczone powinny
      być kobiety :-)
    • adellante12 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 12:35
      Najwiekszym łóżkowym błedem jaki moze człowieka spotkać to uwierzyc jakiejś
      pustogłowej lalce ze:
      1. wszystkie kobiety sa takie same ,
      2. Wszystkie lubia tak samo,
      3. Sex zawsze zaczyna sie delikatnymi pieszczotami
      4. Z kobietami w seksie nie rozmawiać - działać
      5. Kobiety nie pytać o nic -domyslać się.
      6. Kobieta lezy naga na łóżku - całować stopy...

      Biedactwo... widać że parafrazujac Baniewicza, nikt cie jeszcze nigdy porzadnie
      nie wychedożył....
      Nie martw się kiedyś sie taki znajdzie.
      Przyjdzie czas ze bedziesz krzyczała "zerżnij mnie" a twój partner pomny twoich
      wskazówek zacznie delikatnie piescić twoje stopy i muskać ramiona....
      :)))))))))
      • kasiunte Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 19:24
        Adellante, przepięknie napisała/eś :) dokładnie tak i się zgadzam - ludzie nie
        są jak z kalkomanii i należy ze sobą rozmawiać. I jeszcze o tym rżnięciu -
        cudowne :) pozdro
    • ewwwcia pochwała udawanego orgazmu :) 02.02.10, 12:48
      moim zdaniem największym błędem mężczyzn w łóżku jest pytanie:
      "dobrze Ci było?" Panowie, tym pytaniem organizujecie sobie a
      i czasami partnerce klasycznego hattrica. Bo co jak nie było dobrze?
      Kłamać by nie podkopać ego/libido kochanka licząc że może następnym
      razem, kiedyś bedzie lepiej? Czy może powiedzieć prawdę narażając
      sie przy okazji na opinie roszczniowej nimfomanki?
      • haldeman79 Re: pochwała udawanego orgazmu :) 02.02.10, 13:11
        ewwwcia napisała:

        > moim zdaniem największym błędem mężczyzn w łóżku jest pytanie:
        > "dobrze Ci było?"

        Może w końcu kobiety zaczną pytać, nie było by źle.

        Panowie, tym pytaniem organizujecie sobie a
        > i czasami partnerce klasycznego hattrica.

        Eee, a nie samobója?
        • ewwwcia Re: pochwała udawanego orgazmu :) 02.02.10, 13:19
          w jaki sposób sytuacja zostanie rozwiązana - myslę, ze to kwestia
          miejsca w tabeli;)
        • olala_29 Re: pochwała udawanego orgazmu :) 02.02.10, 13:39
          To ja w 80% pytam męża o to, bo dla mnie jest ważne, czy oprócz wytrysku (co
          widać) ocenia to, co było jako fajne, dobre, atrakcyjne.
          • haldeman79 Re: pochwała udawanego orgazmu :) 02.02.10, 14:50
            olala_29 napisała:

            > To ja w 80% pytam męża o to, bo dla mnie jest ważne, czy oprócz wytrysku (co
            > widać) ocenia to, co było jako fajne, dobre, atrakcyjne.

            Wybranek nie czuje się zmęczony pytaniami?
    • haldeman79 Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 13:39

      evela1982 napisała:

      > Robisz cos z tych rzeczy??? To zmień to:)
      >
      > 1. Brak pieszczot PRZED
      > 2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"
      > 3. Pytanie "Miałas orgazm", "dobrze Ci było"
      > 4. Brak pieszczot PO, obracanie się na bok
      > 5. Pytanie "Z kim Ci było lepiej"
      > 6. Zaczynanie pieszczot "od góry do dołu"
      >
      > Prof. Starachowicz własnie o tym mówił w TV:)

      Rozumiem więc że nie ma kobiet, które przydługawa gra wstępna denerwuje a jak
      już są to nie daj Boże, żeby to wyartykułowała w myśl zasady, że wszystkiego
      trzeba się domyślać.

      I na koniec przeklęty po trzykroć, zakazany zwrot "miałaś orgazm". A co jak
      zapytam, automatycznie zostanie dodany do zakompleksionych kiepskich kochanków?
      • evela1982 Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 13:51

        > > I na koniec przeklęty po trzykroć, zakazany zwrot "miałaś
        orgazm". A co jak
        > zapytam, automatycznie zostanie dodany do zakompleksionych
        kiepskich kochanków?
        >
        >
        Eeee nie, ale kobieta zazwyczaj nie powie prawdy, by nie zranic
        partnera, a zreszta co- nie czujesz jak ma orgazm??? i musisz sie
        pytac?:) ale takie pytania kojarza mi się od razu z zestawem pytań
        typu "powiedz cos" :) Jak sie nie klei to się nie klei poprostu:-)
        • haldeman79 Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 14:22
          evela1982 napisała:

          > Eeee nie, ale kobieta zazwyczaj nie powie prawdy, by nie zranic
          > partnera, a zreszta co- nie czujesz jak ma orgazm???
          Podobno da się skutecznie udawać.

          > i musisz sie
          > pytac?:) ale takie pytania kojarza mi się od razu z zestawem pytań
          > typu "powiedz cos" :) Jak sie nie klei to się nie klei poprostu:-)

          Problem nie leży w pytaniu tylko jego automatycznej interpretacji.
        • iamhier Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 19:10
          DO EVELA-wiesz...nie ma nieatrakcyjnych kochanek/kochanków...To wszystko jest
          kwestia zderzenia się odpowiednich ludzi.Faktem jest,że czasami jakiś duet
          swietnie sobie funkcjonuje w zyciu codziennym (partnerstwo),ale zycie
          intymne,uczuciowe jest poza zasiegiem tej pary....To bardzo czeste-zwiazki dla
          kredytu,pieniedzy etc,byleby kogos miec...itd...

          Tylko ja uwazam,ze wiekszosc nie jest w stanie sie obyc bez jeszcze jednego typu
          partnera-nazwijmy go partnerem seksualnym.On moze byc dobrem partnerem zyciowym
          (to ideal)lub niekoniecznie .Zycie przemija,starzejemy sie nieuvchronnie,a krew
          goraca krazy,nawet ta letnia sie zburzy gdy spotykamy kogo kto??

          No wlasnie co??
      • catthe Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 14:22
        haldeman79 napisał:

        >
        > Rozumiem więc że nie ma kobiet, które przydługawa gra wstępna
        denerwuje a jak
        > już są to nie daj Boże, żeby to wyartykułowała w myśl zasady, że
        wszystkiego
        > trzeba się domyślać.
        >
        > I na koniec przeklęty po trzykroć, zakazany zwrot "miałaś orgazm".
        A co jak
        > zapytam, automatycznie zostanie dodany do zakompleksionych
        kiepskich kochanków?

        Porady Cosmo bywają fajne ale ja nie o tym chcę pisać:P
        Wiadomo jak się odbywają takie rozmowy w tv. Jest pięc minut czasu z
        czego 2,5 gadają ci, którzy przeprowadzają wywiad. A potem jeszcze
        ktoś to streścił i wrzucił na forum. I może to sprawiać wrażenie
        jakichś banalnych porad.
        Słuchałam tej rozmowy i akurat ten punkt, żeby nie iść z góry do dołu
        (tak niezrozumiany tutaj) mówił o tym, żeby nie iść zawsze utartą
        ścieżką. Żeby nie było zawsze tego samego scenariusza. Typu dwa
        pocałunki w szyję, piersi, brzuch i przechodzimy do penetracji.

        A czy kobieta ma orgazm to facet widzi. Jak nie widzi/czuje to niech
        popracuje nad bliskością z partnerką.
        • haldeman79 Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 14:28
          catthe napisała:

          > A czy kobieta ma orgazm to facet widzi.

          Jakie są różnice pomiędzy udawanym a prawdziwym orgazmem?

          > Jak nie widzi/czuje to niech
          > popracuje nad bliskością z partnerką.

          Jestem skłonny stwierdzić, że w rozwiązaniu problemu partnerka musi mieć istotny
          udział.
          • evela1982 Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 14:42


            > Jakie są różnice pomiędzy udawanym a prawdziwym orgazmem?

            Podobno jak kobieta ma rumień na twarzy to była blisko, ale "nie
            doszła" i tego nie da się zagrac aktorsko :-)

            Wszystko inne chyba tak, włącznie z zaciskaniem mięśni Kegla, ale
            udawane nie są chyba tak intensywne....:)

            • kseniainc Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 14:52
              Udawanie generalnie jest bez sensu.Po co szkodzić sobie? Ja sex
              kojarzę z przyjemnością;-) Po co daremne dyskusyje typu, jak lubisz,
              bo ja tak, tak i siak. Spontan jest naj........Trzeba się wyczuć
              wzajemnie, ale oszukiwać-eeeeeeeeeeeeeeeee
              • evela1982 Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 15:39
                kseniainc napisała:

                > Udawanie generalnie jest bez sensu.Po co szkodzić sobie? Ja sex
                > kojarzę z przyjemnością;-) Po co daremne dyskusyje typu, jak
                lubisz,
                > bo ja tak, tak i siak. Spontan jest naj........Trzeba się wyczuć
                > wzajemnie, ale oszukiwać-eeeeeeeeeeeeeeeee

                Niom tak samo sądzę,ale ja w zyciu nie udawalam orgazmu, az tak
                smiesznie wczuc bym się nie mogła:) a jak sie spytal "miałas
                orgazm", odpoiedzialam "NIE", ale to już dalej w zwiazku. Na
                poczatku czasami zdarzylo mi się skłamać dla jego satysfakcji...
                • haldeman79 Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 16:14
                  evela1982 napisała:

                  > Niom tak samo sądzę,ale ja w zyciu nie udawalam orgazmu, az tak
                  > smiesznie wczuc bym się nie mogła:) a jak sie spytal "miałas
                  > orgazm", odpoiedzialam "NIE", ale to już dalej w zwiazku. Na
                  > poczatku czasami zdarzylo mi się skłamać dla jego satysfakcji...

                  Czy to nie podchodzi pod udawanie?
                  • evela1982 Re: Porady w stylu Cosmo 03.02.10, 15:37

                    > Czy to nie podchodzi pod udawanie?

                    Nie udawanie, tylko skłamanie. Udawanie jest z premedytacją w
                    trakcie, a skłamanie po fakcie.
                    • haldeman79 Re: Porady w stylu Cosmo 03.02.10, 19:35
                      evela1982 napisała:

                      >
                      > > Czy to nie podchodzi pod udawanie?
                      >
                      > Nie udawanie, tylko skłamanie. Udawanie jest z premedytacją w
                      > trakcie, a skłamanie po fakcie.

                      Różnice bardziej semantyczne. Sprawdź kiedyś czy jakiemuś facetowi robi to
                      różnicę, zawsze możesz zapytać tego okłamywanego.
                      • evela1982 Re: Porady w stylu Cosmo 04.02.10, 20:49
                        haldeman79 napisał:

                        > evela1982 napisała:
                        >
                        > >
                        > > > Czy to nie podchodzi pod udawanie?
                        > >
                        > > Nie udawanie, tylko skłamanie. Udawanie jest z premedytacją w
                        > > trakcie, a skłamanie po fakcie.
                        >
                        > Różnice bardziej semantyczne. Sprawdź kiedyś czy jakiemuś facetowi
                        robi to
                        > różnicę, zawsze możesz zapytać tego okłamywanego.


                        Roznica jest zasadnicza, w zyciu jak i w seksie wszystko ma inne
                        odcienie szarosci.
                        • haldeman79 Re: Porady w stylu Cosmo 04.02.10, 23:06
                          evela1982 napisała:

                          > Roznica jest zasadnicza, w zyciu jak i w seksie wszystko ma inne
                          > odcienie szarosci.

                          Czy to słowa faceta, którego oszukiwałaś?
                          • evela1982 Re: Porady w stylu Cosmo 05.02.10, 13:33
                            haldeman79 napisał:

                            > evela1982 napisała:
                            >
                            > > Roznica jest zasadnicza, w zyciu jak i w seksie wszystko ma inne
                            > > odcienie szarosci.
                            >
                            > Czy to słowa faceta, którego oszukiwałaś?

                            Tak to jego słowa.
            • eti.gda Re: Porady w stylu Cosmo 03.02.10, 10:15
              evela1982 napisała:

              >
              >
              > > Jakie są różnice pomiędzy udawanym a prawdziwym orgazmem?
              >
              > Podobno jak kobieta ma rumień na twarzy to była blisko, ale "nie
              > doszła" i tego nie da się zagrac aktorsko :-)
              >
              > Wszystko inne chyba tak, włącznie z zaciskaniem mięśni Kegla, ale
              > udawane nie są chyba tak intensywne....:)
              >

              U tegoż Starowicza czytałem kiedyś, że kobiety potrafią udawać
              orgazm tak doskonale, że tylko bardzo doświadczeni mężczyźni
              potrafią to rozpoznać. A jak cała rzecz dzieje się w ciemności, to i
              rumieńca na twarzy nie widać. Ja z żoną lubiliśmy przy pełnym
              świetle, oczywiście, kiedy jeszcze ni mieliśmy dzieci.
          • catthe Re: Porady w stylu Cosmo 02.02.10, 14:52
            haldeman79 napisał:

            >
            >
            > Jakie są różnice pomiędzy udawanym a prawdziwym orgazmem?

            Udawany to jest na niby a ten prawdziwy jest naprawdę;)
            Nie chodzi przecież o to, żeby coś po mistrzowsku odegrac. Pomijając
            one night standy to przecież jeśli relacja jest dobra to ona nie
            będzie miała powodów do udawania orgazmów a on będzie ją znał na
            tyle, żeby wiedzieć co ona lubi, co ją kręci i kiedy ma super orgazm
            a kiedy tylko normalny;) A kiedy nie miała go w ogóle.

            > > Jestem skłonny stwierdzić, że w rozwiązaniu problemu partnerka
            musi mieć istotn
            > y
            > udział.

            To jest oczywiste. Nie wiem dlaczego inaczej zintepretowałeś moją
            wypowiedź.
    • decha5 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 13:46
      Szanowny Panie Redaktorze! Nic z tego nie rozumiem! Jeżeli Para się kocha, to
      wszystko jest oczywiste! Bez gadania, wystarczy gest, jednoznaczny ruch ciała
      któregokolwiek z partnerów! Teraz wszystko się tak komplikuje, że po drodze
      znika jakiekolwiek uczucie! E?... pewnie jestem już stary?! Pozdrawiam! Decha5.
    • masher Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 17:26
      > 2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"

      jesli jest sie pierwszy raz z jakas babka i zwazywszy ze kazda z was ma ten pkt
      g gdzie indziej to jest to nawet sensowne pytanie lol

      > 4. Brak pieszczot PO, obracanie się na bok

      raczek nie mata? wezta sobie :]

      > 6. Zaczynanie pieszczot "od góry do dołu"

      to jak? od dolu do gory? a moze z boku na bok? po przekatnej? czy jechac wedle
      mapy slepego czyli wszdzie i nigdzie? :D chcialbym widziec takiego ktory
      jednoczesnie moze zajac sie stopami i czubkiem glowy lol a moze to kobieta
      powinna sie bardziej wyginac i skladac jak figutka origami :D
    • rakea Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 17:34
      > 1. Brak pieszczot PRZED
      > 2. Pytanie "jak teraz chcesz", " powiedz mi jak lubisz"
      > 3. Pytanie "Miałas orgazm", "dobrze Ci było"
      > 4. Brak pieszczot PO, obracanie się na bok
      > 5. Pytanie "Z kim Ci było lepiej"
      > 6. Zaczynanie pieszczot "od góry do dołu"

      Ja na ten przykład proszę Was bardzo tak lubię..
      zamiast kilku godzin krótka piłka..i można wrócić do poprzednio wykonywanych zajęć. Albo zasnąć snem kamiennym..
      • envy_me_baby Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 18:15
        jak bylo to najgorsze pytanie. wszystko zniose ale nie to
    • elega-ncki najgorsze jest co inengo - 02.02.10, 19:26
      zbyt mocne pieszczoty. łechtaczka to nie penis i jeśli będziesz ją pieścił, albo głaskał tak jak chciałbyś, żeby ciebie pieszczono ona będzie wiła się z bólu.
      • haldeman79 Re: najgorsze jest co inengo - 02.02.10, 20:39
        elega-ncki napisał:

        > zbyt mocne pieszczoty. łechtaczka to nie penis i jeśli będziesz ją pieścił, alb
        > o głaskał tak jak chciałbyś, żeby ciebie pieszczono ona będzie wiła się z bólu.
        >
        >
        A wiesz to ponieważ osobiście przeprowadziłaś badania na reprezentatywnej grupie
        1k kobiet?
        • evela1982 Re: najgorsze jest co inengo - 03.02.10, 15:47
          haldeman79 napisał:

          > elega-ncki napisał:
          >
          > > zbyt mocne pieszczoty. łechtaczka to nie penis i jeśli będziesz
          ją pieści
          > ł, alb
          > > o głaskał tak jak chciałbyś, żeby ciebie pieszczono ona będzie
          wiła się z
          > bólu.
          > >
          > >
          > A wiesz to ponieważ osobiście przeprowadziłaś badania na
          reprezentatywnej grupi
          > e
          > 1k kobiet?
          >

          A Ty chciałbys byc tamroszony i gryziony z mocną siła po
          (przepraszam za wyrazenie) jajach??:). Ta czesc kobiecego ciala
          rzeczywiscie woli delikatniejsze pieszczoty, przy mocnych to zadna
          przyjemnosc (pisze z autopsji:))
          • haldeman79 Re: najgorsze jest co inengo - 03.02.10, 17:18
            evela1982 napisała:

            > A Ty chciałbys byc tamroszony i gryziony z mocną siła po
            > (przepraszam za wyrazenie) jajach??:). Ta czesc kobiecego ciala
            > rzeczywiscie woli delikatniejsze pieszczoty, przy mocnych to zadna
            > przyjemnosc (pisze z autopsji:))

            Uważasz więc, że Twoja autopsja jest wyrazem odczuć wszystkich kobiet?Skoro Ty
            nie lubisz nie ma możliwości aby jakakolwiek inna kobieta miała ochotę na
            mocniejsze pieszczoty?
            • evela1982 Re: najgorsze jest co inengo - 03.02.10, 18:23

              >
              > Uważasz więc, że Twoja autopsja jest wyrazem odczuć wszystkich
              kobiet?Skoro Ty
              > nie lubisz nie ma możliwości aby jakakolwiek inna kobieta miała
              ochotę na
              > mocniejsze pieszczoty?

              Ale piszemy cały czas o pieszczotach łechatczki tak???? I
              rozumiem,ze celem ma byc doprowadzenie jej do orgazmu???? Jesli tak,
              to kazda przecietna kobieta powie Ci,ze masz to robic delikatnie. A
              kazda lubi co tam lubi są tez przeciez preferencje masochistyczne.
              • haldeman79 Re: najgorsze jest co inengo - 03.02.10, 19:33
                evela1982 napisała:

                >
                > >
                > > Uważasz więc, że Twoja autopsja jest wyrazem odczuć wszystkich
                > kobiet?Skoro Ty
                > > nie lubisz nie ma możliwości aby jakakolwiek inna kobieta miała
                > ochotę na
                > > mocniejsze pieszczoty?
                >
                > Ale piszemy cały czas o pieszczotach łechatczki tak???? I
                > rozumiem,ze celem ma byc doprowadzenie jej do orgazmu???? Jesli tak,
                > to kazda przecietna kobieta powie Ci,ze masz to robic delikatnie. A
                > kazda lubi co tam lubi są tez przeciez preferencje masochistyczne.

                Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie albo jest delikatnie albo brutalnie.
                Świat seksu ma naprawdę wiele odcieni szarości.
                • evela1982 Re: najgorsze jest co inengo - 04.02.10, 20:47
                  >
                  > Odnoszę wrażenie, że dla Ciebie albo jest delikatnie albo
                  brutalnie.
                  > Świat seksu ma naprawdę wiele odcieni szarości.

                  Nie, ja tylko odniosłam się do tekstu, ktory napisał/a elega-ncki :


                  "zbyt mocne pieszczoty. łechtaczka to nie penis i jeśli będziesz ją
                  pieścił, albo głaskał tak jak chciałbyś, żeby ciebie pieszczono ona
                  będzie wiła się z bólu."
                  ---------------------------------------------------------------
                  "Zbyt mocne", kojarzy mi się tylko z jednym odcieniem szarosci-tym
                  mniej przyjemnym.
                  • haldeman79 Re: najgorsze jest co inengo - 04.02.10, 23:10
                    evela1982 napisała:

                    > ---------------------------------------------------------------
                    > "Zbyt mocne", kojarzy mi się tylko z jednym odcieniem szarosci-tym
                    > mniej przyjemnym.

                    "Zbyt mocne" jest pojęciem subiektywnym i tylko taki był sens mojej odpowiedzi.
                    • evela1982 Re: najgorsze jest co inengo - 05.02.10, 13:37
                      haldeman79 napisał:

                      > evela1982 napisała:
                      >
                      > > ---------------------------------------------------------------
                      > > "Zbyt mocne", kojarzy mi się tylko z jednym odcieniem szarosci-
                      tym
                      > > mniej przyjemnym.
                      >
                      > "Zbyt mocne" jest pojęciem subiektywnym i tylko taki był sens
                      mojej odpowiedzi.

                      Na szczescie subiektywnym...
                      • haldeman79 Re: najgorsze jest co inengo - 05.02.10, 21:46
                        evela1982 napisała:

                        > Na szczescie subiektywnym...

                        Czyli rozumiesz, że delikatne nie oznacza najlepsze.
    • rychu_taxi_drajwer Polki to kłody 02.02.10, 21:26
      I jeszcze mają czelność coś sapać o łóżkowych błędach facetów.
      • tepetoja Re: Polki to kłody 02.02.10, 22:21
        a jednak macie panowie kompleksy....
        niesłusznie bo Polacy w łóżku są całkiem całkiem... ;-)))
        • msbrokos Re: Polki to kłody 03.02.10, 01:46
          rychu_taxi_drajwer napisał:

          Polki to kłody
          I jeszcze mają czelność coś sapać o łóżkowych błędach facetów.

          tepetoja odpisała:

          > a jednak macie panowie kompleksy....
          > niesłusznie bo Polacy w łóżku są całkiem całkiem... ;-)))


          Hmm... Może dlatego są całkiem całkiem, gdyż faktycznie trzeba się trochę więcej napracować nad mało aktywną kłodą? ;)))
      • evela1982 Re: Polki to kłody 03.02.10, 15:48
        rychu_taxi_drajwer napisał:

        > I jeszcze mają czelność coś sapać o łóżkowych błędach facetów.


        Przykro mi, ze miales takie doswiadczenia:)
      • senseiek dla anglika, angielki sa klody.. ;) 05.02.10, 09:53
        > Polki to kłody
        > I jeszcze mają czelność coś sapać o łóżkowych błędach facetów.

        Czlowiek ktory idzie z obcokrajowcem, albo innej rasy, zwykle jest wyzwolony, lubi seks i eksperymenty. Wiec z punktu widzenia np. anglika, jego statystyczne angielki sa klody, ale polki ktore z nim ida juz nie. Ale to wynika tylko z ich charakteru i tego, ze "nie sa u siebie", co gwarantuje anonimosc i wyzwolenie.
      • brunetka432 Re: Polki to kłody 09.02.10, 19:23
        "Polki to kłody"
    • asdaa Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 02.02.10, 21:49
      Ad.1. zdarza się
      Ad.2. pytanie jak najbardziej na miejscu, nie wszyscy/tkie lubią to samo
      Ad.3. widać czy kobieta ma orgazm - pytanie zbędne; pytanie czy było jej dobrze
      jest nietaktowne
      Ad.4 zdarza się, ale nie wszytskie kobiety lubią byc pieszczone po, niektóre
      zasypiają od razu
      AD.5. beznadziejne, facet, który by mi je zadał z miejsca przeslaby być moim
      kochankiem
      Ad.6. nie ma reguł
    • wykid-ajlo Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 00:45
      gorrące malunki erotyczne profile.imageshack.us/user/bill_sussman/
    • adam81w Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 02:05
      " powiedz mi jak lubisz"

      Tego akurat nie rozumiem. Oczekuję od kobiety, że mi powie jak lubi. To jest
      normalne, że się komunikujemy i mówimy sobie co kto lubi. Ja jej mówię jak lubię
      a ona mi. To nie jest błąd. Błędem jest nie mówienie sobie jak lubimy to robić.
      • iamhier Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 09:50
        Nie,to nie jest normalne...Poniewaz brak tu zakochania,emocji niezbednych do
        rozwiniecia seksualnosci...

        Rozmwiales kiedys z osoba w ktorej byles zakochany z wzajemnoscia lub nawet nie
        w ten sposob.Watpie....I to nie zaburzenie komunikacji,,,,

        To tak jakbym kupila sobie robota,zaprogramowala go i on ma robic cos tak ,tak i
        tak....
        I co? Uwazasz,ze taki seks mnie odprezy?
        O nie!!
        Nigdy!!

        No,coz jedni uprawiaja sex,a inni SEX (to drugie to luksus,dla wybranych).
        • iamhier Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 09:56
          mężczyzni po prostu boja sie odmowic kobiecie ,bo sa tak wyszkoleni ,ze nie
          moga,lub im nie wypada (obowiazek malzenski)...

          Moze lepiej kupic komu wibrator?
        • silic Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 04.02.10, 22:24
          > No,coz jedni uprawiaja sex,a inni SEX (to drugie to luksus,dla wybranych).

          A Polacy uprawiają seks.
        • bubster Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 05.02.10, 16:22
          A ja mówię swojemu facetowi na co mam ochotę.
          O rany! Jestem nienormalna, nie jestem zakochana!
          To może jestem robotem?
    • kanaliajedna Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 13:16
      Piszę tu pierwszy raz i zapewne ostatni, gdyż raczej nie mam czasu
      na śledzenie forów. Przyciągnął mnie link położony „na głównej”.
      Widzę, że tam zrobił się gorący, choć uważam, że mamy tu
      nagromadzenie nieporozumień oraz efekt splotu czynników
      światopoglądowo-kulturowych.

      Jak już ktoś wspomniał wyżej, jest wielce prawdopodobne, że
      wyszczególnione w pierwszym poście punkty to grubo kreślone skróty
      myślowe. Nie przypuszczam, by prof. Lew-Starowicz stawiał tak
      dramatycznie sztywne tezy. Sfera seksu jest przecież tak
      zróżnicowana i płynna, że mówienie tu o jakichkolwiek schematach
      jest nieporozumieniem. Podstawowym założeniem jest spotkanie dwóch
      ludzi (przyjmijmy, że mówimy o sytuacji najczęstszej, choć przecież
      nie wyklucza to bardziej rozbudowanych form). Pojęcie seksu ludzi
      zawiera więc po pierwsze element zbioru cech każdego z tych dwojga
      związanych z ich podejściem do samego seksu, a po drugie sam seks,
      czyli czynność mającą swoje źródła w naszej cząstce zwierzęcej,
      gdzie czynniki kulturowe mogą nawet przeszkadzać.

      Podejście do seksu jest wypadkową zbioru zebranych informacji i jest
      odzwierciedleniem wiedzy nabytej od rodziców, a także w szkole, czy
      własnych doświadczeń. Silnym czynnikiem jest zapewne kultura, w
      jakiej każdy z tych dwojga jest osadzony. U nas przeważa podejście
      nasycone nauką kościoła. Nie chodzi mi tu o sprawy szczegółowe, jak
      te związane z antykoncepcją, ale ogólnie o miejsce seksu w życiu
      człowieka. Seks jest najczęściej tabu i raczej się o nim nie mówi, a
      jeśli już to podnosi się go do rangi jakiegoś misterium. Prawda jest
      taka, że seks to jeden z tych elementów człowieczeństwa, które ma
      swoje źródło w fakcie, że jesteśmy zwierzętami. Otulonymi normami
      kulturowymi, ale jednak zwierzętami.

      Myślę, że seksem można w pełni się cieszyć, gdy tą zwierzęcość się w
      pełni zaakceptuje. Jak można się w pełni cieszyć seksem, jeśli komuś
      przeszkadzają wspomniane w którymś poście wydzieliny? Seks to
      przecież nie tylko dotyk, ale i węch i smak. Pot, ślina, śluz, czy
      sperma są częścią całości. Seks bez tych dodatkowych elementów to
      jakiś surogat. Jak można się cieszyć z seksu, gdy w trakcie
      pieszczot oralnych walczy się z myślami o dyskomforcie zapachów, czy
      smaków? Cipka jest smaczna tylko gdy pachnie mydłem, a to mydło
      jeszcze szczypie w język?

      Seks to spotkanie dwóch (trzymajmy się tego) osób, które chcą sobie
      coś dać, ale i coś zyskać. Wbrew pozorom niektórym jest strasznie
      trudno przyznać, że też coś z tego chcą wziąć. Nie jest przecież nic
      złego, a mimo to istnieje jakaś obawa. Tu dochodzimy do tych
      nieszczęsnych punktów. Jestem gotów się założyć, że żaden z nich nie
      jest kategoryczny.

      Zresztą wynika to także z dyskusji. Brak pieszczot sam w sobie
      przecież nie jest zły. Tu przejawia się tylko myśl, by za każdym
      razem facet nie sprowadzał seksu do penetracji, ale przystąpił do
      niej (o ile w ogóle jest brana pod uwagę), gdy będzie na to pora. Co
      przecież nie wyklucza ogromu sytuacji, gdy pora jest „już i teraz”.
      To zależy od przygotowania partnerów. Seks jest w głowie. Jeśli
      głowa jest przygotowana, to pozwala przygotować się ciału. Zatem
      błąd może polegać na tym, że mężczyzna, ale sprawa dotyczy obu
      stron, może za szybko chcieć zająć się ciałem, gdy głowa jeszcze nie
      jest gotowa.

      Drugi punkt jest zaskakujący i może tu chodzi o to, żeby facet nie
      gadał cały czas, czy dobrze coś robi, czy tak, czy śmak, by nie
      wyszło na to, że nad czymś strasznie się trudzi i coś „wykonuje”. By
      nie wylazło jego podejście zadaniowe. To ma być spotkanie, a nie
      wykonanie zadania. Wspólny czas. Przyjemność, a nie ciężka praca.
      Raczej zabawa, odprężenie, radość. To już nie wyklucza rozmowy, a
      nawet żartów (tu już wymagany jest pewien dystans do siebie).

      Nie widzę niczego złego w pytaniu, czy było komuś dobrze (ponownie –
      sprawa dotyczy obu stron). Po pierwsze to oznaka zainteresowania,
      ale pod warunkiem, że ponownie nie wychodzi tu podejście zadaniowe.
      Prawda jest też taka, że gdy wszystko jest super, to takie pytanie
      nie pada, bo to widać. Gdy nie ma pewności, to może jest to dobra
      okazja, by potwierdzić, albo zwrócić uwagę na jakiś szczegół. To
      oczywiście wymaga pewnej odwagi, ale też cholera, nie róbmy z siebie
      nieomylnych. Gdy uznamy, że wolno nam popełniać błędy, to fakt
      samego błędu nie będzie bolesny, a jedynie może być przyczynkiem do
      korzystnej zmiany, albo przynajmniej jej poszukiwania.

      Czwarty punkt prawdopodobnie dotyczy sytuacji, by pojawienie się
      orgazmu nie kończyło tego „spotkania”. Niemniej pamiętajmy, że część
      facetów poddaje się zwykłej reakcji fizjologicznej i zasypia – nie
      ma się na co obrażać. Jednak nawet wtedy warto się wysilić i nie dać
      kobiecie odnieść wrażenia, że zrobiła swoje i sprawa zamknięta.
      Ponownie – szanujmy się.

      W piątym chyba jest najwięcej prawdy, choć i tu nie stawiałbym
      sprawy zbyt mocno. Jeśli nie odnosimy wszystkiego, co usłyszymy do
      siebie , do własnej samooceny, ale po prostu poszukujemy, to pytanie
      nie musi być złe, a i odpowiedź także, bo może być pouczająca.
      Zresztą co to znaczy, lepiej gorzej? Przecież z jedną osobą raz jest
      lepie, raz gorzej. To splot wielu czynników, a nie tylko techniki
      działania danej osoby, czy spłycając – rozmiarów.

      W szóstym punkcie sprawa jest prosta, bo to już zostało wyjaśnione –
      kierunek nie jest ważny, ale ważne, by nie udeptywać jednej ścieżki,
      jednego sposobu działania nawet jeśli dotychczasowy się sprawdza.

      Ogólnie szanujmy się i nic na siłę. Ktoś napisał wyżej, że faceci
      wymagają, by kobieta robiąc facetowi dobrze czerpała z tego
      przyjemność – ona nie doznaje orgazmu prze gardło. Ja przez język
      także, ale uwielbiam lizać cipkę. Moim zdaniem jest to jedno z
      bardziej intymnych zachowań. Tak, chcę, by kobieta, która mi robi
      dobrze czerpała z tego przyjemność, gdyż chcę, by w ogóle seks ze
      mną, był dla niej przyjemnością. Nie ma to wynikać z żadnego
      poświęcania się, ale po prostu chęci widzenia osoby, której jest
      dobrze dzięki nam. Dotyczy to obu stron. Podniesienie i reakcja na
      moje pieszczoty jest także dla mnie podniecająca. Czy to dziwne?

      Nie chcę, by ktoś tylko dawał, a ktoś tylko brał. Jak już
      wspomniałem wyżej, czasem warto najpierw nauczyć się brać, czyli w
      ogóle zrozumieć seks i jego bogactwo. Zrozumieć, że nie ma tu
      schematów i norm, a dozwolone jest wszystko, jeśli obie strony się
      na to z przyjemnością godzą. Nie oceniać, nie być zbyt wymagającym
      od siebie, a uwagi z drugiej strony przyjmować jako drogocenne
      wskazówki, a nie kolejne cegiełki ciężaru braku własnej wartości.
      • kunegunda123 wspaniale napisane. 05.02.10, 01:02
      • rosie_cotton brawa dla autora; świetny tekst! 06.02.10, 21:17
    • pijany.kierowca Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 17:22
      > Prof. Starachowicz własnie o tym mówił w TV:)
      Zapewne Starowicz. Myślisz, że mu nadal staje?
      • evela1982 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 03.02.10, 18:28
        pijany.kierowca napisał:

        > > Prof. Starachowicz własnie o tym mówił w TV:)
        > Zapewne Starowicz. Myślisz, że mu nadal staje?

        Tak Starowicz, za bład przepraszam.
        Nie wiem czy mu staje, moze seksuologom staje dłużej, a jak nie to
        zawsze moze sobie za darmo recepte wypisac.
        • ravendom Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 05.02.10, 11:51
          >> 6. Zaczynanie pieszczot "od góry do dołu"

          A moja kobieta wlasnie w takiej kolejności lubi i czasami aż mnie
          poprawia jak próbuję zmienić kolejnośc ;]
          • kobiety_kobietom_5 Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 05.02.10, 12:11
            jak kazdy dobry poradnik - rady autorki bedą skuteczne w 90-95%
            przypadków, ale nie dla każdego... takie prawa statystyki :)
            • bubster Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 05.02.10, 16:23
              Buahahaha
              czyli 90% lubi od dołu
            • rach.ell Re: Łóżkowe błędy mężczyzn 05.02.10, 20:14
              Tak to jest. Ja np. lubie nieco z tylu, blizej srodka, byle nie za
              wysoko:) Wy wszyscy potrzebujecie zalaczyc sobie instrukcje obslugi:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka