Dodaj do ulubionych

Tatuaż - czy to jest seksy?

09.12.10, 12:53
Mój chłopak chce sobie zrobić tatuaż, a ja nie jestem przekonana co o tym myśleć. Nie będę go oczywiście ograniczać, ale... tatuowanie ciała jak wiadomo uzależnia, a ja nie chcę, żeby ciało mojego ukochanego zamieniło się w kolorowy komiks. Jeżeli miałabym gwarancję, że będzie to jeden wzór, to o.k. Tylko na to w dniu dzisiejszym nawet on mi nie odpowie. Uważam, że ludzkie ciało jest o wiele bardziej atrakcyjne, gdy właściciel nie posiada na nim zbyt wielu "udziwnień"... Co mam o tym sądzić?
Obserwuj wątek
    • strikemaster Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 09.12.10, 13:42
      A czy musi być sexy? Nie wystarczy, że mu się tak podoba?
    • szybki.numerek Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 13.12.10, 01:06
      Plecy, klata, ramiona, brzuch, część wzorów zachodzi na szyję. Jak coś robić to z rozmachem. Na jego miejscu nawet bym się nie pytał Ciebie.
      • justynka.108 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 16.12.10, 11:47
        szybki.numerek napisał:

        > Plecy, klata, ramiona, brzuch, część wzorów zachodzi na szyję. Jak coś robić to
        > z rozmachem. Na jego miejscu nawet bym się nie pytał Ciebie.
        >

        Ha ha ha! Bardzo śmieszne. Wszystko robisz z rozmachem?
        • salma75 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 16.12.10, 13:16
          justynka.108 napisała:

          > szybki.numerek napisał:
          >
          > > Plecy, klata, ramiona, brzuch, część wzorów zachodzi na szyję. Jak coś ro
          > bić to
          > > z rozmachem. Na jego miejscu nawet bym się nie pytał Ciebie.
          > >
          >
          > Ha ha ha! Bardzo śmieszne. Wszystko robisz z rozmachem?

          Nie chcę Cię straszyć, ale zwykle nie kończy się na jednym tattoo :).

        • cinnamonis Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 20.12.10, 14:02
          musisz wiedzieć, że tatuaż uzależnia i na jednym wzorze się nie skończy, ale to chyba i tak bardziej jego sprawa nie Twoja, prawda?:) To jego ciało:)
          • a.pola.z Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 12:24
            >To jego ciało:)

            >Na jego miejscu nawet bym się nie pytał Ciebie.

            Rozumiem Panowie, że jak wasze panie zrobią coś ze SWOIM ciałem to też będziecie tolerancyjni i wyrozumiali, bo to ich ciało i nie muszą się z wami liczyć i być dla was seksi i mogą sobie przytyć te 35 kg, dorobić się 15cm odrostów i połamanych paznokci. Skoro same będą się sobie podobać to w czym problem? Ich ciało, nie?
      • olga.dobroslawa Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 13:25
        Mhm. I to jest sexy <3 ;)
    • lutas_z_kasu nie wiem czy Twój chłopak będzie bardziej seksy ;) 13.12.10, 01:28
      Nie jestem w stanie Ci na to pytanie odpowiedzieć. Proponuję forum dla kobiet albo dla gejów ;)

      A co do samego tatuażu - wszystko fajnie pięknie dopóki ma się młode ciało. Tyle, że z wiekiem kilogramów przybywa, a skóra zaczyna wisieć i to już ładnie nie wygląda.
      • salma75 Re: nie wiem czy Twój chłopak będzie bardziej sek 13.12.10, 11:00
        lutas_z_kasu napisał:

        > A co do samego tatuażu - wszystko fajnie pięknie dopóki ma się młode ciało. Tyl
        > e, że z wiekiem kilogramów przybywa, a skóra zaczyna wisieć i to już ładnie nie
        > wygląda.

        Gdy skóra zacznie wisieć, ciało starzeć się, będzie zwyczajnie mało estetyczne, czy z tatuażem czy bez niego, nie widzę różnicy.
        Tatuaże powinno się robić w miejscach stosunkowo odpornych na rozciąganie - plecy, ramię. Nie zrobiłabym tattoo na piersi czy brzuchu.

        • tow.ortalion Re: nie wiem czy Twój chłopak będzie bardziej sek 13.12.10, 14:17
          salma75 napisała:

          > Tatuaże powinno się robić w miejscach stosunkowo odpornych na rozciąganie - plecy, ramię.


          Hm... to dość znaczne ograniczenie z tą odpornością na rozciąganie.
          Szkoda, bo myślałem zrobić sobie tatuaż w zupełnie innym miejscu, niż plecy czy ramię.

          Słyszałem, że jeden gościu miał tatuaż z napisem "pola" właśnie w miejscu mocno rozciągliwym i po całkowitym rozciągnięciu ukazywała się sentencja "Pamiątka ze słonecznego Konstantynopola"
          • salma75 Re: nie wiem czy Twój chłopak będzie bardziej sek 13.12.10, 14:21
            tow.ortalion napisał:

            > salma75 napisała:
            >
            > > Tatuaże powinno się robić w miejscach stosunkowo odpornych na rozciąganie
            > - plecy, ramię.
            >
            >
            > Hm... to dość znaczne ograniczenie z tą odpornością na rozciąganie.
            > Szkoda, bo myślałem zrobić sobie tatuaż w zupełnie innym miejscu, niż plecy czy
            > ramię.

            Masz jeszcze do wyboru przedramię i dłoń, girki - uda, łydki, stopy i głowę jak łysy jesteś ;). Odaradzam tyłek, brzuch i piersi :).

            >
            > Słyszałem, że jeden gościu miał tatuaż z napisem "pola" właśnie w miejscu mocno
            > rozciągliwym i po całkowitym rozciągnięciu ukazywała się sentencja "Pamiątka z
            > e słonecznego Konstantynopola"
            >


            Hehe, dobre :).


          • justynka.108 Re: nie wiem czy Twój chłopak będzie bardziej sek 16.12.10, 11:49
            tow.ortalion napisał:

            > salma75 napisała:
            >
            > > Tatuaże powinno się robić w miejscach stosunkowo odpornych na rozciąganie
            > - plecy, ramię.
            >
            >
            > Hm... to dość znaczne ograniczenie z tą odpornością na rozciąganie.
            > Szkoda, bo myślałem zrobić sobie tatuaż w zupełnie innym miejscu, niż plecy czy
            > ramię.
            >
            > Słyszałem, że jeden gościu miał tatuaż z napisem "pola" właśnie w miejscu mocno
            > rozciągliwym i po całkowitym rozciągnięciu ukazywała się sentencja "Pamiątka z
            > e słonecznego Konstantynopola"
            >
            >
            >
            A haha! Dobre, dobre...
          • yattawawa Re: nie wiem czy Twój chłopak będzie bardziej sek 28.12.10, 11:38
            to byl kawal wiec nie sciemniaj.

            Pewien Amerykanin miał dziewczynę imieniem Wendy. W dowód miłości wytatuował sobie jej imię na maluchu z tym, że pełne imię było widoczne jedynie w stanie pobudzenia, a tak normalnie to tylko była widoczna pierwsza i ostatnia litera: `W` i `Y`. Pewnego dnia pojechał na Jamajkę. W którymś momencie zachciało mu się siusiu. W szalecie, przy pisuarze spostrzegł, że Murzyn, który sikał obok niego, też ma wytatuowane litery `W` i `Y`. Spytał go: - Hej koleś, to i Twoja dziewczyna ma na imię Wendy? Murzyn na to: - Nie. Ja mam wytatuowane: Welcome to Jamaica! Have a nice day
      • justynka.108 Re: nie wiem czy Twój chłopak będzie bardziej sek 16.12.10, 11:48
        lutas_z_kasu napisał:

        > Nie jestem w stanie Ci na to pytanie odpowiedzieć. Proponuję forum dla kobiet a
        > lbo dla gejów ;)
        >
        > A co do samego tatuażu - wszystko fajnie pięknie dopóki ma się młode ciało. Tyl
        > e, że z wiekiem kilogramów przybywa, a skóra zaczyna wisieć i to już ładnie nie
        > wygląda.
        Dlaczego dla gejów? Oni lubią tatuaże?
    • salma75 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 13.12.10, 11:07
      A to ma być seksy? To po to ludzie się tatuują??

      • justynka.108 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 16.12.10, 11:51
        salma75 napisała:

        > A to ma być seksy? To po to ludzie się tatuują??
        >

        Są różne powody. Ale trzeba dbać o wygląd. A co powoduje, że trwamy wciąż jako gatunek ludzki? Nie seks? To przecież maszynka, która pcha do przodu ten świat. Wszystko ma być seksy. Nawet to, co jemy. A ciało to już na pierwszym miejscu!
        • salma75 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 16.12.10, 13:15
          Jasne, tylko, że chęć bycia bardziej seksy nie powinna być głównym powodem zrobienia tatuażu ;). No, przynajmniej ja nie po to się tatuowałam ;). Każdy mój tatuaż coś znaczy, jest symbolem czegoś ważnego w moim życiu.

          Ludzie są różni, dla jednych tatuaż to wabik, dla innych coś co odstręcza.
    • ten_co_ma_racje Re: Tatuaż = przypał 13.12.10, 13:55
      U kobiety całkowicie nie. U mężczyzny raczej też nie - to nie Anglia ani Papua Nowa Gwinea aby takie coś jak tatuaż było elementem kultury i tradycji. Niech sobie zrobi z henny na początek albo przyklei taki z gumy do żucia.
      • salma75 Re: Tatuaż = przypał 13.12.10, 14:00
        ten_co_ma_racje napisał:

        > U kobiety całkowicie nie. U mężczyzny raczej też nie -


        A dlaczego u mężczyzny "raczej" nie?


        >to nie Anglia ani Papua
        > Nowa Gwinea aby takie coś jak tatuaż było elementem kultury i tradycji.

        Niezłe, niezłe... :)))))))))))).


      • adellante12 Re: Tatuaż = przypał 28.12.10, 11:45
        Gratulacje dla nowego znawcy kultury i tradycji....
    • nihil-istka Tatuaz na jajach jest bardzo trendy 13.12.10, 15:49
      Imie ukochanej wytatuowane na jajach jest bardzo trendy
      • justynka.108 Re: Tatuaz na jajach jest bardzo trendy 16.12.10, 11:53
        nihil-istka napisała:

        > Imie ukochanej wytatuowane na jajach jest bardzo trendy
        No jasne!!! Zrobimy to koniecznie na Wielkanoc!
        • abrigado Re: Tatuaz na jajach jest bardzo trendy 16.12.10, 12:54
          a ja w poniedziałek robię sobię pięknego biomecha!!!!

          tydzień temu ptrzez trzy dni wkręcałem moją kobietę, że mam tatuaż i nie chciałem pokazać-

          móóówię Wam ale się w nocy działo ...na drugi dzień dostałem smsa- jesli tak działa na ciebie tattoo poprosze o więcej
    • chersona Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 16.12.10, 14:21
      Mnie obrzydza i odstrasza. Szpeci ciało i kojarzy się ze śmiercią. Film The Pillow Book napawał mnie przerażeniem - podpisywanie cyrografu - tatuaż w zamian za ofiarowanie po śmierci wytatuowanej skóry kolekcjonerowi.
      Mogę sobie rzeźbić ciało gimnastyką, smarować kremami, ujędrniać, depilować, robić cuda niewidy, ubierać się w zmyślne ciuchy, i to samo facet. Ale tatuaż mnie odrzuca. Mogę docenić te piękne malunki gdziekolwiek, ale nie na skórze i nie na zawsze.
      • concretna Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 16.12.10, 22:51
        popieram chersona ... to ubrzydzanie :-) ciała, gdziekolwiek by się tego nie robiło
        • salma75 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 16.12.10, 23:20
          concretna napisała:

          > popieram chersona ... to ubrzydzanie :-) ciała, gdziekolwiek by się tego nie ro
          > biło

          Jedni lubią tatuaże inni nie, masz prawo do takiej a nie innej opinii na temat samych tatuaży :).
          Ja na przykład nie znoszę włosów ufarbowanych na smolista czerń, granat niemalże - ohyda. I dzieci z kolczykami w uszach :/.
          • najlepszygeorge Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 12:14
            Tatuaże w europejskiej kulturze kojarzone od zawsze z więzieniem. To z kultury więziennej wyszła moda na tatuaże - kiedyś rzeczywiście tatuże spełniały praktyczną funkcję, w ten sposób oznaczano hierarchię, obecnie tatuaże stały się zjawiskiem masowym wśród populacji o raczej niskim poczuciu estetyki.
            Nie mam nic przeciwko, bo to wolny kraj, ale mi się tautaże źle kojarzą i na pewno nie upiekszają.
            • watersnakes2 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 29.12.10, 11:13
              > Tatuaże w europejskiej kulturze kojarzone od zawsze z więzieniem.

              Doprawdy? A skad te rewelacje?
              Zanim jakikolwiek europejski wiezien pomyslal o znaczeniu skory tuszem, angielscy marynarze mieli ministudia na swoich statkach.

              > obecnie tatuaże stały się zjaw
              > iskiem masowym wśród populacji o raczej niskim poczuciu estetyki.

              I znow piszesz z perspektywy osoby ktora o tatuazu wie nic, albo niewiele, a jedyne tatuaze jakie widziala to slabe prace na karkach odwiedzajacych bylejakie studia;)
              Obejrzyj prace takich artystow jak Pavel Angel, nasz polski Leniu, czy Tofi. Nie twierdze ze w tatuazu sie zakochasz, ale prace tych (i wielu innych) panow to prawdziwa uczta dla oczu.
    • zeberdee24 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 16.12.10, 17:52
      Jak dla mnie tatuaż ma sens u ludzi którzy wywodzą się z jakiejś kultury i próbują ją przechować min. poprzez rytualne tatuaże, u ludzi z naszej kultury jest to tylko głupia dekadencka zabawa w okaleczanie ciała tylko po to żeby mieć fun przez chwilę.
      • justynka.108 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 19.12.10, 18:08
        zeberdee24 napisał:

        > Jak dla mnie tatuaż ma sens u ludzi którzy wywodzą się z jakiejś kultury i prób
        > ują ją przechować min. poprzez rytualne tatuaże, u ludzi z naszej kultury jest
        > to tylko głupia dekadencka zabawa w okaleczanie ciała tylko po to żeby mieć fun
        > przez chwilę.

        Jeżeli tatuaż jest okaleczaniem, to co powiesz na artystyczne deformacje ciała? Wpadłam ostatnio na taką stronę, i na forum ludzie umawiają się np. na "podwieszanie". To dopiero hardcore! Tatuaż przy tym to taki "lajcik".
    • foremny Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 18.12.10, 22:25
      Ja mam tatuaż na sercu. Boli jak cholera...
    • aneta-skarpeta Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 21.12.10, 13:44
      nikt nie powinien robic tatu, zeby byc sexy

      natomiast ja uwazam, ze wytatuowane mesie cialo jest pociagajace- oczywiscie nie oznacza to, ze mi slina leci na wido azdego starego chlopa z kotwicą;)

      ale rozumiem, ze komus to moze przeszkadzac- ja i moj maz jestesmy z tych co za 10-15 lat bedziemy oboje jak komiks zapewne;)
      • aneta-skarpeta Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 21.12.10, 13:48
        co do tatuazu i starosci

        ja bede miala 75 lat to naprawde bede miala w nosie ze moj tatuaz jest stary i brzydki- bo
        1. sama cala taka bede
        2. bede miala inne sprawy na glowie niz moj tatuaz

        ale za to wnuczkom bede pokazywac jaka babcia szalona byla;)

        a tak powaznie- mam bardzo duzy tatuaz, po 3 latach ja nawet nie pamietam ze go mam- czuje ze jest czescia mnie i jakby byl od zawsze

        tylko ludzie, ktorzy nie maj a serca do tatu maja takie przemyslenia:)
    • adellante12 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 11:25
      Mój chłopak chce sobie zrobić tatuaż, a ja nie jestem przekonana co o tym myśleć

      Drogie Bravo....
      Po pierwsze primo - tatuaz jest osobistą sprawą jego posiadacza
      Po drugie primo twój chłopak nie jest twoja własnością.
      Po trzecie primo - moze on go robi dla innej?
      Po czwarte primo - tatuaz jest czymś z czym praktycznie zostaje się na zawsze w przeciwieństwie do justynek piszacych do Bravo...
      • zewszad_i_znikad Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 16:01
        Oczywiście to jego ciało i jego sprawa, ale czy dziewczyna nie ma prawa mieć swojego zdania na ten temat? A "po drugie primo" jak zwykle hipokryzja. A czy Wy, mili panowie, na pewno uznajecie, że ciała Waszych dziewczyn to ich osobista sprawa? Naprawdę się nie mieszacie do tego, jak Wasze partnerki mają wyglądać? Jak ten Szwed, co chciał zafundować narzeczonej większe cycki, a zafundował jej śmierć za życia...
        Ot, zerknęłam sobie na podpięty tu przez kogoś tekst o "nieseksownych tatuażach". Akurat moim zaniem banalny, poza tym ogólnie nie lubię takiej propagandy seksu (chodzi mi po prostu o to, że mniejszość, która nie lubi seksu, jest tak samo normalna, tak samo godna szacunku i tak samo u siebie w naszym świecie) i jakiś pan pisze komentarz o tym, jakie tatuaże u kobiet go kręcą. Bo dla niego kobieta ma być seksowna i szlus, wartość kobiety zawiera się w tym, czy jest sexy. To do kogo należą nasze ciała? Do kogo należą nasze umysły, skoro tak dokładnie się pilnuje, byśmy przypadkiem nie dokonywały samodzielnych wyborów? Do kogo należy nasza całość, która nie ma prawa istnieć, skoro nie dostrzega się młodych umysłów ani starych ciał?
    • rowik Oszpecisz się na cale życie 28.12.10, 11:59
      Głupia moda w Polsce na tatuaże przeminie tak jak Twoja uroda i jędrne ciało i zostaniesz podwójnie oszpecony. Zdaj sobie sprawę ,że widząc wytatuowanego czy wytatuowaną część normalnych ludzi zadaje sobie pytanie -kryminalista czy prostytutka może? Wszyscy kryminaliści i prostytutki są wytatuowani, ale nie wszyscy wytatuowani to kryminaliści i prostytutki. A tłumaczenie ,że tatuaż coś oznacza to próba tłumaczenia swojej głupoty i próba dorabiania ideologii
      • poppy_pi Re: wszystko w granicach normy 28.12.10, 12:05
        ..jest ok ;) Ja zrobiłam sobie jeden tatuaż (niewielki i widoczny dla osób postronnych jedynie gdy mam na sobie strój kąpielowy) jakieś cztery lata temu, nie żałuje ale póki co nie mam zamiaru robić nowego rysunku. Mój facet ma dwa tatuaże od kilkunastu lat, też nie ma póki co ochoty na więcej, ale nie wykluczamy takiej możliwości :)
      • najlepszygeorge Re: Oszpecisz się na cale życie 28.12.10, 12:18
        Zgadza się. Tatuaże wyszły ze społeczności więziennej, gdzie rzeczywiście spełniały praktyczną funkcję. Obecnie jest to głupia moda o wątpliwej wartości artystycznej. Podoba się zazwyczaj przedstawicielom klasy niższej o niskim poczuciu estetyki.
        • yuly Re: Oszpecisz się na cale życie 28.12.10, 13:32
          Tatuaze są ohydne i prymitywne. Jak nie wierzycie przypomnijcie sobie te wakacyjne dżagi mielące gumę do żucia w pyskach i q..rywające co drugie słowo
          • won-tro-ba Re: Oszpecisz się na cale życie 29.12.10, 09:19
            yuly napisała:

            > Jak nie wierzycie przypomnijcie sobie te wakacy
            > jne dżagi mielące gumę do żucia w pyskach i q..rywające co drugie słowo

            Stereotyp! Wyciągnij siano ze swoich butów Ty nie jedzący/jedząca gumy istoto.
        • jovian Re: Oszpecisz się na cale życie 28.12.10, 14:11
          Jasne. A do której grupy zaliczysz Edwarda VII, cara Mikołaja II, książąt Aleksego i Konstantego, żeby tylko wśród koronowanych głów pozostać?
          Do społeczności więziennej, czy może do przedstawicieli klasy niższej? ;P
          Tatuaż ma bardzo długa historię i owszem przechodził przez okresy lepszego i gorszego 'piaru' - jak to się teraz mówi.
          Ale gadanie że wywodzi się ze społeczności więziennej, świadczy o niczym innym jak o kompletnej nieznajomości tematu.
          • papalaya co u lorda jest ekstrawagancją 28.12.10, 15:10
            wśród plebsu jest powodem do śmiechu
          • najlepszygeorge Re: Oszpecisz się na cale życie 28.12.10, 15:38
            "Ale gadanie że wywodzi się ze społeczności więziennej, świadczy o niczym innym jak o kompletnej nieznajomości tematu."

            To popytaj swoich rodzicow i dziadkow z czym sie im kojarzy tatuaz. Zaden nie powie, ze z krolami czy carami, a raczej z wiezniami czy marynarzami. Przytoczyles jakes 2 jednostkowe przypadki.
            Historycznie tatuowano np. niewolnikow czy osoby psychicznie chore, zeby kazdy wiedzial z kim ma do czynienia. Aspirowanie w obecnych czasach do tej prymitywnej formy oznaczania ludzi jest totalna glupota.
            • jovian Re: Oszpecisz się na cale życie 28.12.10, 16:01
              To się zdecyduj o czym mówisz. Bo jest dość znacząca różnica pomiędzy:
              "wywodzi się z..." a "kojarzy się z..." ;>
              Tak, historycznie w Rzymie pne tatuowano niewolników, ale już w Egipcie jeszcze bardziej pne tatuaże były przywilejem kapłańskim. W średniowieczu były zakazane przez Kośćiół jako barbarzyńskie i sprzeczne z wiarą - cokolwiek miałoby to oznaczać, a od XVIIw w Europie były domeną warstw wyższych i arystokracji z prostego powodu: były kosztowne. Na początku XXw wraz z większą dostępnością dla ludności zaczęły być kojarzone z więzieniami i przestępczością, ale już od lat 60 to skojarzenie się zmienia i tatuaże zaczynają być uważane za sztukę. Mowa oczywiście o tzw. Zachodzie, bo u nas do końca panowania komuny (lata 80) jakikolwiek obrazek na skórze był automatycznie kojarzony z więzienna dziarą.
              Więc o którym "historycznie" mówisz i dlaczego tylko o tym jednym?
              A to że tobie tatuaż kojarzy się z 'oznaczaniem ludzi' to jest już Twój problem a nie samego tatuażu.

              • najlepszygeorge Re: Oszpecisz się na cale życie 28.12.10, 16:20
                Jezeli sztuka dla Ciebie ma byc jakis smieszny wzorek nad tylkiem u pan, albo kotwica czy baba z cykami u panow, to ja juz nie bede sie odzywal.
                • jovian Re: Oszpecisz się na cale życie 28.12.10, 16:40
                  Bo oczywiście nie ma nic innego niż baba z cyckami, delfinek na pośladku albo napis "kurczak w cieście" w kanji.
                  Słitaśne foteczki z wczasów w Egipcie albo landszafty z zachodem słońca nad jeziorem występują powszechnie w przyrodzie, a mimo to jakoś na tej podstawie nikt nie twierdzi że fotografia nie jest sztuką.

              • won-tro-ba Re: Oszpecisz się na cale życie 29.12.10, 09:33
                jovian - szkoda Twojego klepania w klawiaturę. Niektórzy wiedzą lepiej co trzeba a co nie, co się z czym kojarzy i jakie jest w rzeczywistości.
              • watersnakes2 Re: Oszpecisz się na cale życie 29.12.10, 11:24
                > W średniowieczu były zakazan
                > e przez Kośćiół jako barbarzyńskie i sprzeczne z wiarą - cokolwiek miałoby to o
                > znaczać,

                Byly zakazane jeszcze wczesniej (Ksiega Kaplanska jako pierwsza o tym wspomina) bo konotowala z poganskimi praktykami tatuowania/znaczenia cial na znak wielkich wydarzen w zyciu rodziny badz grupy (KK wspomina tylko o obrzadkach pogrzebowych, ale okolicznosci bylo daleko wiecej).

                > ale już od lat 60
                > to skojarzenie się zmienia i tatuaże zaczynają być uważane za sztukę.

                Z calym szacunkiem, jako wielka admiratorka tatuazu - nie zapedzalabym sie z ta sztuka, jasne, wedlug kilku definicji mozna by sie pokusic o stwierdzenie ze to sztuka, w gruncie rzeczy jednak - rzemioslo. Rzemioslo wymagajace doskonalej znajomosci narzedzi i materialu na ktorym sie pracuje, i ktore nie pozwala na wiele szalenstw w tej kwestii.
                • jovian Re: Oszpecisz się na cale życie 29.12.10, 12:42
                  > Z calym szacunkiem, jako wielka admiratorka tatuazu - nie zapedzalabym sie z ta
                  > sztuka, jasne, wedlug kilku definicji mozna by sie pokusic o stwierdzenie ze t
                  > o sztuka, w gruncie rzeczy jednak - rzemioslo. Rzemioslo wymagajace doskonalej
                  > znajomosci narzedzi i materialu na ktorym sie pracuje, i ktore nie pozwala na w
                  > iele szalenstw w tej kwestii.

                  No tak, wszystko zależy od definicji sztuki. ;)
                  Ale równie dobrze można potraktować określeniem rzemiosło każdy rodzaj "działalności artystycznej". Bez doskonałej znajomości materiału i narzędzi raczej trudno o dobry produkt, a ograniczenia nie pozwalające na wiele szaleństw istnieją w każdej dziedzinie. ;)
            • won-tro-ba Re: Oszpecisz się na cale życie 29.12.10, 09:27
              najlepszygeorge napisał:

              > "Ale gadanie że wywodzi się ze społeczności więziennej, świadczy o niczym innym
              > jak o kompletnej nieznajomości tematu."
              >
              > To popytaj swoich rodzicow i dziadkow z czym sie im kojarzy tatuaz. Zaden nie p
              > owie, ze z krolami czy carami, a raczej z wiezniami czy marynarzami. Przytoczy
              > les jakes 2 jednostkowe przypadki.

              Kolejny gó...any stereotyp. Nasi rodzice i dziadkowie widzieli tatuaż dość nie często i na ludziach o takiej a nie innej przeszłości ..ale to było dawno zakuta w drewno głowo. To było kiedyś ...a teraz jest inaczej. punto.
            • watersnakes2 Re: Oszpecisz się na cale życie 29.12.10, 11:20
              > To popytaj swoich rodzicow i dziadkow z czym sie im kojarzy tatuaz. Zaden nie p
              > owie, ze z krolami czy carami, a raczej z wiezniami czy marynarzami. Przytoczy
              > les jakes 2 jednostkowe przypadki.

              To swiadczy tylko o tym, ze tatuaz tak im sie kojarzy, a nie ze faktycznie ma korzenie w wieziennictwie.


              > Historycznie tatuowano np. niewolnikow czy osoby psychicznie chore, zeby kazdy
              > wiedzial z kim ma do czynienia.

              Historycznie tatuowali sie tez moznowladcy i zasluzeni wojownicy, a takze chrzescijanie na znak przynaleznosci do powstajacej wtedy sekty.
              Ale z checia poznam zrodlo tych rewelacji dotyczacych osob psychicznie chorych, czy tez Ci mama powiedziala?

              > Aspirowanie w obecnych czasach do tej prymitywn
              > ej formy oznaczania ludzi jest totalna glupota.

              Coz, nosimy kolczyki, bizuterie, pleciemy wymyslne fryzury z wlosow, ubieramy sie stosownie do naszego kregu kulturowego - to tez glupota?
        • won-tro-ba Re: Oszpecisz się na cale życie 29.12.10, 09:18
          najlepszygeorge napisał:

          > Zgadza się. Tatuaże wyszły ze społeczności więziennej, gdzie rzeczywiście spełn
          > iały praktyczną funkcję. Obecnie jest to głupia moda o wątpliwej wartości artys
          > tycznej. Podoba się zazwyczaj przedstawicielom klasy niższej o niskim poczuciu
          > estetyki.

          Stereotypy i tyle. Moda - to fakt, ale pier..olenie że ktoś z dziara to albo kryminalista albo dziwka jest żałosne. Wolna wola i pomimo tego że z własnym zdaniem jest jak z dziurą w dupie - każdy ma swoje, to nie jest wasza sprawa to kto kim jest skoro ma tatuaż i dlaczego.
          Jak dla mnie moje dziary są w miejscach nie wystawionych na oczy przechodniów i jest to rzecz bardzo osobista. punto i wara!!
    • cyjanka Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 12:24
      Nie wiem czy jest seksy, każdy bowiem ma swoje upodobania.
      Natomiast tatuaż u faceta jest sprawą dość zrozumiałą. Faceci lubią chodzić dwa tygodnie w tej samej koszuli, kwartał w tych samych spodniach, cały rok w tych samych butach i kurtce, i te same malunki na skórze przez całe życie są prostą ekstrapolacją męskiego podejścia. Zadabaj tylko o to, by nie zrobił błędów ortograficznych jak będzie dziarał. "Koham jóstynkę" wygląda wzruszająco na piętnastolatku, ale potem może z lekka żenować.
      U kobiety tatuaż natomiast oznacza brak umiejętności przewidywania. Jak ktoś kto cztery razy dziennie zmienia ciuchy, wydaje majątek na tapety i operacje plastyczne, robi sobie na skórze coś tak trwałego jak tatuaż, to to jest jętka jednodniówka i od takiej osoby należy się trzymać z daleka.
    • antekcwaniak Tatuaż = zapalenie wątroby typu C ! 28.12.10, 12:44
      Niech Twój ukochany trochę poczyta na ten temat to może zmieni zdanie !
      • watersnakes2 Re: Tatuaż = zapalenie wątroby typu C ! 29.12.10, 11:15
        antekcwaniak napisał:

        > Niech Twój ukochany trochę poczyta na ten temat to może zmieni zdanie !

        a moze Ty dla odmiany poczytasz o tym jakie standardy spelniac musi PORZADNE studio tatuazu, a nie nora w piwnicy?
      • saturn07 Re: Tatuaż = zapalenie wątroby typu C ! 21.08.25, 14:39
        Ludzie co tatuują całe ciało to świry z zburzeniami psychicznymi. To margines i niezbyt inteligentni bo normalny człowiek nie robi takich rzeczy.
    • misbehave Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 13:38
      Tatuaże mogą być seksy, pod warunkiem że są subtelne i nie narzucają się zbytnio. Problemem będzie kiedy tatuaż się znudzi, co zdarzyło się paru moim znajomym.
      Poniżej link do ciekawego artykułu o antyseksownych tatuażach , upewnij się że nie zrobi sobie żadnego z nich :) goraceusta.pl/nie-seksowne-tatuaze/
      • jan.oborniak Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 14:22
        Tatuaż to sprawa na całe życie. Będzie z nim i za 20 lat i za 30. Jak wygląda po kilku latach wyraźnie widać na plażach: podtatusiali panowie z brzuszkami z rozmazmytymi maziajami. Warto przyjrzeć się Anglikom - żałosny widok. Wg mnie to takie obce kulturowo szpanerstwo.

        Zaraz ktoś powie że tatuaż można usunąć - w tym przypadku trzeba się liczyć z tym że skóra już nie jest taka jak kiedyś (bolesne i czasem zostają blizny).
        • mesmery Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 15:10
          jan.oborniak napisał:

          > Tatuaż to sprawa na całe życie.

          No właśnie. Możesz być dumna ze swojego chłopa, że jest odważny zrobić coś, co jest "na całe życie" :)
    • jovian Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 14:18
      Uzależnia? No może troszeczkę "skóra swędzi", ale nie ma żadnej zdiagnozowanej jednostki chorobowej tego typu. ;)
      Gwarancji nikt Ci nie da, ale nie przesadzaj, niewielu jest ludzi leopardów na świecie. Na Twoim miejscu bardziej bym się obawiał że luby walnie sobie jakieś kompletne bezguście, niż że będzie się tatuował do ostatniego wolnego centymetra kwadratowego ;)

      Pozdrowienia
      • zdunska.pl Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 14:25
        Młodzi ludzie, maja potrzebę wyróżniania się z tłumu, bycia rozpoznawalnym i “na czasie”. W związku z tym wielu decyduje się na tatuaż. Ja kiedyś się już wypowiadałem na ten temat jako obojętny obserwator: tatuaze.net.pl/czy-tatuaze-sa-sexy.html

        Tatuaż mi nie przeszkadza.

        Pozdrawiam
    • bez_owijania Tatuaż jest OK! 28.12.10, 16:07
      Tatuaż jest OK pod warunkiem, że jest to oryginalny wzór wykonany przez dobrego tatuażystę. Czyli odpadają wszelkie wymyślne teksty zawijastą czcionką, jakieś żenujące tribale, smoki, chińskie znaki itp. bo to już wiocha, a nie tatuaż. Pewnie dlatego jesteś negatywnie nastawiona do tatoo, bo widzisz tylko tę tandetę, którą serwują sobie ludzie bez gustu, bez poczucia jakiejkolwiek estetyki. Dobra praca jest ozdobą ciała, a nie wręcz przeciwnie. A czy uzależnia? Niekoniecznie, to już zależy od człowieka. Jak z wszystkim w życiu. Czasami barierą bywają finanse, bo wykonanie tatoo do najtańszych usług z pewnością nie należy ;) Ale to tak pół żartem... ;)
    • marcin_kkkk Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 16:29
      Są różne zdania, ale dla mnie tatuaż to coś oszpecającego, próżnego i prostackiego, zwłaszcza u kobiety. Każdy chce być indywidualny i wyjątkowy, ale jest setki sposobów by to wyrazić: wiedza, pasja, rodzina, sukces zawodowy, sport etc. Dlatego smieszą mnie tatuaze osob, ktore nic w zyciu nie osiagnely, ale uwazaja sie za indywidualistow ze wzgledu na tatuaz. Do tego nie wiedziec czemu rzadko ktory biznesmen, prawnik, lekarz czy pisarz nosi tatuaz, a co drugi blokers tak. Wyjatkiem jest showbusiness, ale on żądzi się innym prawami.
      • salma75 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 28.12.10, 20:31
        marcin_kkkk napisała:

        Do tego nie wiedziec czemu rzadko
        > ktory biznesmen, prawnik, lekarz czy pisarz nosi tatuaz, a co drugi blokers ta
        > k. Wyjatkiem jest showbusiness, ale on żądzi się innym prawami.

        Wow, jaki znawca się znalazł! Skąd ta wiedza jeśli można wiedzieć? Zdajesz sobie sprawę ile osób ma tatuaże w niewidocznych miejscach? Myślisz, że tatoo to kotwica czy trybal na ramieniu czy łydzie, który wszyscy mogą podziwiać? :)
        Bezsensowna dyskusja, o wyższości świąt bożego narodzenia nad świętami wielkiej nocy. Abstrahując od chamskich tekstów zaserwowanych przez co poniektórych i ubliżania osobom wytatuowanym , jednym podoba się malarstwo Beksińskiego a dla innych to kicz, dla jednych tatuaż to sztuka, coś ważnego i głębokiego dla innych tandeta. Bywa :).
      • watersnakes2 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 29.12.10, 11:30
        marcin_kkkk napisała:

        > Są różne zdania, ale dla mnie tatuaż to coś oszpecającego, próżnego i prostacki
        > ego, zwłaszcza u kobiety. Każdy chce być indywidualny i wyjątkowy, ale jest set
        > ki sposobów by to wyrazić: wiedza, pasja, rodzina, sukces zawodowy, sport etc.

        Wyrozniam sie IQ, jestem oczytana, mam kilka pasji, genialnych rodzicow i swietne rodzenstwo, uwielbiam moja prace i jestem doceniana za to co robie, i dwa razy w tygodniu chodze na aerobik. W dodatku jestem ladna i interesujaca. No, i mam kilka tatuazy.

        Do tego nie wiedziec czemu rzadko
        > ktory biznesmen, prawnik, lekarz czy pisarz nosi tatuaz, a co drugi blokers ta
        > k. Wyjatkiem jest showbusiness, ale on żądzi się innym prawami.

        Bo blokersow ogladasz w koszulkach kazdego dnia gdy tylko jest cieplej, lekarza czy prawnika obowiazuje dresscode. W samym Lublinie (tu mieszkam) jestem w stanie po nazwiskach wskazac przynajmniej trzech wytatuowanych lekarzy (powyzej 40 r.z.), kilku prawnikow czy biznesmanow.
    • fischerspooner Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 29.12.10, 07:36
      coś mi się wydaje, że twój facet to psychopata skoro chce tatuaż sobie dziabnąć...lepiej od niego uciekaj, bo jeszcze któregoś dnia zrobi tobie krzywdę!! tak się zaczyna, tatuaż, szybki motor, nocne imprezy, homoseksualizm i trach!!!! budzisz się pobita na pogotowiu. z psycholami nie ma żartów. facet to powinien chodzić do pracy, siedzieć z tobą i oglądać majkę albo bawić się z synami... wybij mu to z głowy
      • won-tro-ba Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 29.12.10, 09:58
        fischerspooner napisał:

        > coś mi się wydaje, że twój facet to psychopata skoro chce tatuaż sobie dziabnąć
        > ...lepiej od niego uciekaj, bo jeszcze któregoś dnia zrobi tobie krzywdę!! tak
        > się zaczyna, tatuaż, szybki motor, nocne imprezy, homoseksualizm i trach!!!! bu
        > dzisz się pobita na pogotowiu. z psycholami nie ma żartów. facet to powinien ch
        > odzić do pracy, siedzieć z tobą i oglądać majkę albo bawić się z synami... wyb
        > ij mu to z głowy


        łał !! dobrze że mamy Cie na tym forum fischerspooner !!!
        • vidmo76 Re: Tatuaż - czy to jest seksy? 29.12.10, 10:10
          Gdzie nie spojrzysz graffiti na własnym ciele, nastąpił przesyt tej sztuki.
          Teraz rzuca się w oczy jak jesteś czysty.

          Ciekawe czy będzie seksy za 10 lat hehehe :D
      • annbell Wolę nagiego Pana 29.12.10, 11:06
        Wolę nagiego;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka