olewka100procent Re: dobrze że nie w synu 03.01.11, 02:00 myslałam ze w faceci w tym wieku potrafią zapanować nad popędem. Jeżeli uważasz że małolatka jest zainteresowana starym dziadem ( tak! w jej wieku 49 letni facet to stary dziad ) to sie grubo mylisz. Panna ma kompleksy i to że pożerasz ją wzrokiem ją podbudowuje . A pozatym wydaje mi sie że żony swojej nie kochasz, jakoś tak zimno o niej piszesz . Hmm .. no ale pomyśl czy chcesz być na starość sam ? w tym wieku trudno znaleźć kogoś a co dopiero dopasować się . Nie bądz naiwny , i weź sie w garść !!! Odpowiedz Link Zgłoś
zdyszana lolita 10.01.11, 19:54 Sprawa wyglada tak , ze my kobiety nie musimy uprawiac sexu,czesto starcza nam świadomość ze wy dajecie nam do zrozumienia ze chcecie. Dziewczyna niebawem spotka jakiegoś chłopca,zakocha się i gierki sie skończą,dlatego musisz jeszcze trochę wytrzymać. Cała ta sytuacja brzmi jak z filmu ,,lolita,, radzę obejrzyj zeby nie popaść w obłed jak głowny bohater Odpowiedz Link Zgłoś
poszum Prosta rada. Wyemigruj do Arabii Saudyjskiej. 30.12.10, 21:27 Tam mozna miec kilka zon, a i roznice wieku nie graja tak wielkiego znaczenia. Czytalem i slyszalem, ze 60cioletni panowie czasami zenia sie tam nawet z 8mioletnimi dziewczynkami. Dobrym pytaniem jest, ze czy nie mogles ubiegac sie o reke corki w momencie kiedy zeniles sie z mama ? W ten sposob wszyscy byliby zadowoleni, byc moze z mama wlacznie. Odpowiedz Link Zgłoś
mala_gorzka troll?> 31.12.10, 01:34 uwielbiam mojego ojczyma, 46/47 lat, ale swietnie sie trzyma, a i z charakteru tez calkiem niczego sobie. ciesze sie, ze moja mama ma takiego super faceta. to jest najwieksze szczescie dla corki, kiedy matka po rozwodzie i przeplakanych nocach uklada sobie zycie z porzadnym mezczyzna. mam zakaz spania w byle czym, pizama do kostek, ale i tak nie paradowalabym przed nim w kusej koszulce. a juz ocieranie>?! no sorry, to tak jakbym sie zalecala do wlasnego ojca/wujka. jakos nie dowierzam aby 20stka uganiala sie za mezem swojej matki. zwlaszcza, ze 20stka jeszcze sobie znajdzie faceta, a kobieta po 40stce to juz za duzego wyboru nie ma. nie mam jakis super relacji z matka, ale nigdy bym nie kokietowala jej faceta. taka rywalizacja wydaje mi sie niedorzeczna. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: troll?> 31.12.10, 03:57 Nareszcie ktos z odpowiednim profilem.Ciekaw jestem Twojej opinii i dziekuje za dotychczasowa.Zle sie wyrazilem o tym ocieraniu[wyjechalem z POlski 30 lat temu i nie mam kontaktu z jezykiem]to raczej przypadkowe zderzenia lub opieranie sie o mnie ale jakies tak full body ze dostaje gesiej skory.Podaje mi filizanke herbaty,pochyla sie ze widze ,,rzeczy,,przez dekolt.Nie zamyka sie w lazience.Przchodzi po zakupach i pokazuje co kupila [ robi mi rewie jak sie wyraza]i pyta czy dobrze wyglada.Caluje,obejmuje przy przywitaniu i pozegnaniu.Smieje sie z moich kawalow.Prezelatywanie przez dom w bieliznie to norma.Znam ja od 14 roku zycia[teraz 22]jest do mojej obecnosci przyzwyczajona.Powiedz mi ze to tylko normalne ,takie pokolenie Odpowiedz Link Zgłoś
mcgoering Re: troll?> 31.12.10, 09:08 Masz zwyczajną obsesję. Jej zachowania są normalne. Twoje reakcje też. Oczywiście jak na gościa opętanego jedną myślą. Chuć Tobą rządzi i rzeczą, która pozbawia Cię zdrowego rozsądku jest chuć. Chuć przyćmiła Ci cały świat i zaprawdę powiadam Ci, znalazłeś się na prostej drodze do piekła. Jeśli prawdziwie kochasz swoją żonę, nie idź tą drogą, bo zostaniesz nieszczęśliwym człowiekiem. Odpowiedz Link Zgłoś
fanny.ekdahl Re: troll?> 31.12.10, 11:24 > Nareszcie ktos z odpowiednim profilem.Ciekaw jestem Twojej opinii i dziekuje z > a dotychczasowa.Zle sie wyrazilem o tym ocieraniu[wyjechalem z POlski 30 lat te > mu i nie mam kontaktu z jezykiem]to raczej przypadkowe zderzenia lub opieranie > sie o mnie ale jakies tak full body ze dostaje gesiej skory.Podaje mi filizanke > herbaty,pochyla sie ze widze ,,rzeczy,,przez dekolt.Nie zamyka sie w lazience. > Przchodzi po zakupach i pokazuje co kupila [ robi mi rewie jak sie wyraza]i pyt > a czy dobrze wyglada.Caluje,obejmuje przy przywitaniu i pozegnaniu.Smieje sie > z moich kawalow.Prezelatywanie przez dom w bieliznie to norma.Znam ja od 14 rok > u zycia[teraz 22]jest do mojej obecnosci przyzwyczajona.Powiedz mi ze to tylko > normalne ,takie pokolenie Zaraz, zaraz. Ale z powyższego opisu w ogóle nie wynika, że ona Cię kokietuje. Po początkowych wpisach zupełnie inaczej sobie to wyobrażałam. Ja także pokazywałam mężowi mojej mamy co kupiłam i całowałam go na powitanie - bo był i jest dla mnie jak tata. Chodzenie po domu w bieliźnie to chyba normalna rzecz - a jak ma dziewczyna chodzić rano jak wstanie z łóżka - w habicie?? Co do śmiania się z kawałów - no to na Boga ma być dowód na to, że na Ciebie leci? Ja też śmieję się z kawałów moich wujków oraz ojczyma, ale to znaczy tylko i wyłącznie tyle, że ich kawały mnie bawią. Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: troll?> 31.12.10, 14:14 Otóż to. Każdy widzi to, co chce. Facetom wystarczy, że kobieta fajnie się ubierze, ładnie uśmiechnie, przyjaźnie zagada. Resztę dośpiewają sobie sami - po swojemu. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: troll?> 31.12.10, 19:27 S > > Zaraz, zaraz. > Ale z powyższego opisu w ogóle nie wynika, że ona Cię kokietuje. Po początkowyc > h wpisach zupełnie inaczej sobie to wyobrażałam. > Ja także pokazywałam mężowi mojej mamy co kupiłam i całowałam go na powitanie - > bo był i jest dla mnie jak tata. Chodzenie po domu w bieliźnie to chyba normal > na rzecz - a jak ma dziewczyna chodzić rano jak wstanie z łóżka - w habicie?? C > o do śmiania się z kawałów - no to na Boga ma być dowód na to, że na Ciebie lec > i? Ja też śmieję się z kawałów moich wujków oraz ojczyma, ale to znaczy tylko i > wyłącznie tyle, że ich kawały mnie bawią. > NIkt sie nie smieje z moich kawalow,nawet[a powinna z ,,urzedu,,] zona. Pokazywalas swemu ojczymowi jak wygladasz w swoim nowym bikini z Victoria,s Secret?Przytulasz sie do ojczyma ?stoisz zawsze blisko tak ze czujesz zapach ciala?calujesz rano i wieczorem zagladajac w oczy?Czy ja jestem taki stary ze nie rozumiem mlodych,czy to taka norma teraz? Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: troll?> 31.12.10, 20:15 Wobec ojca takie zachowanie od biedy można uznać za normalne. Na dwoje babka wróżyła, albo jako mężczyzna jej matki i w pewnym sensie ojciec jesteś dla niej aseksualny, albo dziewczyna ma zdrowo pod sufitem i rośnie z niej zwykła zdzira. Gdybyś tylko chciał to ukrócić, wystarczyłoby jasno powiedzieć żonie, że pewnych zachowań sobie nie życzysz. Ale coś mi się widzi, że żal Ci uciąć definitywnie ten festiwal wdzięków. W końcu druga taka okazja - młody damski tyłek przed nosem - może się już nie trafić. Odpowiedz Link Zgłoś
mizzbluebird Re: troll?> 31.12.10, 15:50 Ta dziewczyna ma zaburzone relacje z facetami. Ona Ciebie bardzo lubi. Lubi starszych facetow, i kreci ja ich zainteresowanie..To takie narcystyczne zapedy biorace sie z notabene (!) niskiego poczucia wartosci i skrywanego emocjonalnego osamotnienia.. Jej nawet moze nie chodzic o seks. Ona lubi uwodzic. Lubi to ,ze ty ja lubisz, ze sie Tobie podoba ze na Ciebie tak wlasnie dziala. Podnosi to jej poczucie wlasnej wartosci. Ja wiem jak to jest bo jestem taka dziewczyna :-) Mimo wszystko tej granicy bym nie przekroczyla. Nie wiem jak ona. Moja Mama jest dla mnie bardzo wazna i nie przespalabym sie z jej facetem. Kokietowac czasem - mysle ,ze ciezko by mi bylo tego nie robic gdyby mi sie podobal. Ogolnie nic z tym nie musisz robic. I lepiej zebys nie robil. Co z tego ,ze ja mozesz miec. Tak na dobra sprawe to nic z tego. Ciekawa jestem w jakich okolicznosciach jej rodzice sie rozstali. Moze dla niej to jest jakis podswiadomy masochizm, ponowne zaburzenie harmonii w domu, bo przeciez ta sielanka nie moze trwac wiecznie..... Inteligentny juz jestes. Badz madrym facetem i tyle. jebanezer napisał: > Nareszcie ktos z odpowiednim profilem.Ciekaw jestem Twojej opinii i dziekuje z > a dotychczasowa.Zle sie wyrazilem o tym ocieraniu[wyjechalem z POlski 30 lat te > mu i nie mam kontaktu z jezykiem]to raczej przypadkowe zderzenia lub opieranie > sie o mnie ale jakies tak full body ze dostaje gesiej skory.Podaje mi filizanke > herbaty,pochyla sie ze widze ,,rzeczy,,przez dekolt.Nie zamyka sie w lazience. > Przchodzi po zakupach i pokazuje co kupila [ robi mi rewie jak sie wyraza]i pyt > a czy dobrze wyglada.Caluje,obejmuje przy przywitaniu i pozegnaniu.Smieje sie > z moich kawalow.Prezelatywanie przez dom w bieliznie to norma.Znam ja od 14 rok > u zycia[teraz 22]jest do mojej obecnosci przyzwyczajona.Powiedz mi ze to tylko > normalne ,takie pokolenie Odpowiedz Link Zgłoś
smykuu Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 01:48 Historia wykrojona jak z życia Woody'ego Allena, nie jego inteligentnych komedii, a jego życia prywatnego. Od kilku lat jest żonaty ze skośnooką córką swojej byłej żony/partnerki Mii Farrow. Akurat młoda była adoptowana przez Mię, ale analogię widać jak na dłoni. Jesli Twoj afekt ma również emocjonalne, a nie tylko fizyczne podłoże życze powodzenia. Próbuj z tym uczuciem. -------------- Różowa tipsiara jak się patrzy www.wybieg.pl/kasia-pillar,u1302.html Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: wyrywaj! 31.12.10, 07:48 Po kiedyś będziesz żałował, że nie spróbowałeś :) Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: odpuść 31.12.10, 12:41 chyba dlatego, że ma taką fajną pannę a już mu nie staje :> Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: odpuść 10.01.11, 19:11 Czasem nie warto rżnąć wszystkiego co ma cycki i na drzewo nie spyerdala. Odpowiedz Link Zgłoś
jarekbezkota Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 09:53 Moze wydajesz się pannicy fajnym facetem. Sprawdza swoją atrakcyjność kusząc ciebie, być może podświadomie rywalizuje z matką o twoje względy. Mama ma poukładane życie osobiste fajnego faceta, a córka nie. Być może to wszystko fajnie wygląda dziewczyna spotyka się z własnym ojcem etc. niby poukładane relacje. Twoja żona jednak pierwszemu mężowi nie wybaczyła, gdzieś ten uraz w niej siedzi myślę, że tutaj jest odpowiedź dlaczego dzieją się takie rzeczy. Wiadomo że młode ciało kusi, jest w twoim typie. Nie jesteście spokrewnieni, nie łaczą was wiezi krwi działa na ciebie. Wynajmij młodej mieszkanie. Jeśli rozmowy o wyprowadzce nie pomogą nie porozmawiaj z dziewczyną podkreślaj atrakcyjność swojej zony także przy dziewczynie może zakapuje, dogryź czasem zapytaj o Coltazara czy Coltraene`a pokaż jej ze nie interesuje cię jako kobieta, partner, towarzysz rozmowy. Nie karm swego ego ze oto 22latka leci na ciebie, dziewczyna jest z rozbitej rodziny byc moze była to rodzina dysfunkcyjna stąd takie a nie inne zachowania. Odpowiedz Link Zgłoś
dorota.be Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 10:47 Podobnie jak jarekbezkota uważam, że ona ćwiczy na Tobie sztuke polowania i własnego oddziaływania na mężczyzn.Imponuje jej, ze facet dwa razy starszy od niej reaguje na nią jak jej rówieśnicy. Czuje się tym silniejsza czym Ty słabniesz nie umiejąc ukryć wrażenia. A że nie potrafisz ukryć własnej reakcji ona jest coraz pewniejsza siebie i ćwiczy, próbuje nowe pomysły. Nie wiem co możesz zrobić aby nie ulec w końcu pokusie, ale skoro nie ma możliwości oddzielnego zamieszkania musisz nauczyć się udawać, że nie jesteś zainteresowany. Siada obok Ciebie na kanapie - Ty siadasz obok żony. Unikasz sytuacji sam na sam, gdy nie ma żony a młoda jest nakręcona na kuszenie. Jesli dzieje sie to w obecności zony zapytałabym ją ...popatrz co ta C. wyprawia. No i wzięłabym na Twoim miejscu jakiś lek wyciszajacy, aby mieć przynajmniej noc spokojną. Broń się, nie daj się wodzić za nos, bo jak się wyda, możesz zostać zupełnie sam, a marzyć o dwóch kobietach to większa sztuka niż o jednej. MęŻczyzno życzę wytrwałości, a na wspólnym urlopie kogoś, kto zawróci w głowie młodej. A Ty zaczniesz ubolewać, ze Cię już nie zauważa i nie prowokuje ;) ♥♥♥♥♥ Odpowiedz Link Zgłoś
roterro Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 10:51 Dla corki matka jest o wiele wazniejsza osoba niz facet matki - stad wniosek, ze uzywa ciebie, prawdopodobnie podswiadomie - do rozgrywek z matka. Podrywanie faceta matki jest dosyc potworne, i jak juz ktos pisal wczesniej, to patologia. Moze to tez dotyczyc jej relacji z ojcem, albo calej rodziny - matka-ojciec-corka. Jestes doroslym facetem, starszym od niej, w dodatku w roli OJCA, wiec opanuj sie czlowieku. Jestes odpowiedzialny za to jak rozwija sie sytuacja o wiele bardziej niz ona, bo jestes w roli RODZICA. I nie daj sie jej uzywac do jej celow, czy jest to sprawdzanie swojej atrakcyjnosci, czy rywalizacja z matka czy rozgrywki z ojcem. Ta gra jest chora wiec lepiej w nia nie grac. Chore gry zle sie koncza. Odpowiedz Link Zgłoś
three-gun-max Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 12:45 Facet nie musi udawać rodzica bo panna jest już dorosła. Chłopie - zalicz ją, chociażby raz dla spróbowania. Odpowiedz Link Zgłoś
belli_sima Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 11:15 Jak zwykle na forum - mnostwo nieodpowiedzialnych rad i komentarzy. Mam tu na mysli wszystkich, ktorzy radza, aby z pasierbica "sprobowac". Co prawda mam więcej niz 22 lata, ale mialam tyle wcale nie tak dawno, by nie pamietac, jak to jest. Poza tym - bylam związana z kilkoma starszymi facetami. I to w związkach trwających po pare lat. Oto moje przemyslenia na temat tej sytuacji, po przeczytaniu wszystkich postow: 1. Przede wszystkim ja widze w Tobie nie nieodpowiedzialnego jebake a calkiem fajnego, porzadnego goscia, jak najbardziej z wyczuciem sytuacji i tego, co odpowiedzialne a co nie. 2. Nalezy zastanowić sie nad relacjami matki i corki. Wydaje mi sie, ze na tzw. "zachodzie" relacje rodzinne sa nieco luzniejsze a przynajmniej sa oparte na regulach, ktore u nas inaczej funkcjonuja. Dlatego corka moze tam traktowac matke jak konkurentke do emocji faceta, u nas zas ten typ relacji jest b. rzadki. Ale tak czy siak - zachowanie pasierbicy jest wredne i niewlasciwe. W stosunku do obojga, ale SZCZEGOLNIE w stosunku do matki. Dlaczego tak jest? Czy C. jest na tyle samolubna osoba, ze nie rozumie, ze mogloby to przyniesc bol jej matce? Czy robi to specjalnie, by jej dopiec? Jest na tyle dorosla, ze rozumie z pewnoscia, co nia kieruje. Oczywiscie moze to byc tylko proznosc. Ale i tak jej nie usprawiedliwia. 3. Z tego, co napisalam powyzej wynika, ze jest miedzy Wami ogromna przepasc. Widze w Tobie faceta o analitycznym umysle, bystrego i przewidujacego. Dziewczyna nie ma doswiadczenia zyciowego i dziala instynktownie. Nawet gdybyscie zostali para - to sie nie uda. Druga kwestia - wiek. Przy takiej roznicy - nawet jesli dwie osoby wchodza w zwiazek, mloda dziewczyna po jakims czasie zaczyna sie niecierpliwic. Starszy facet najczesciej tez, tyle, ze z innych wzgledow. Dobrze Ci z jej matka, bo jestescie z jednego pokolenia. To jeden z elementow laczacych ludzi. Wycieczki miedzypokoleniowe raczej sie nie sprawdzaja na dluzsza mete. 4. Co wiec zrobic? Kazdy dzien gra na niekorzysc tej sytuacji. Po prostu trzeba szczerze porozmawiac z zona. Tym, co ja zaboli najbardziej, nie bedzie pewnie sam fakt, ze jej corka prowokuje meza, a to, ze trwa to juz od dawna za jej plecami. Problem polega na tym jak to jej powiedziec, by bolalo jak najmniej? Straci zaufanie do obu swych bliskich osob (prawdopodobnie). Ty nie mozesz sie wybielac i mowic, ze to C. prowokuje a Ty jestes ofiara (a tak prawdopodobnie bys zrobil). To nie jest dobre wyjscie, bo spowoduje fale odporu ze strony C., ktora bedzie przekonywac matke, ze jest dokladnie odwrotnie i to Ty jestes inicjatorem. Unikalabym tez zwalania winy na ascynacje mlodoscia C., bo jesli zona ma kompleks na punkcie swojego wieku, jak piszesz, jej reakcja bedzie moze silniejsza niz moglabyby byc, bo problem dotknie jej osobistych slabych stron. Dlatego ja bym chyba, bez szczegolow, ale zarzadala od zony wyprowadzki corki do wlasnego mieszkania, argumentujac to brakiem swobody w domu. Zona sie nie zgodzi, po jakims czasie ponowic zadanie, potem znowu i znowu. To bedzie argument na rzecz Twojej dobrej woli i checi wyjscia z trudnej sytuacji, gdy sprawa wyjdzie na jaw. Wtedy zona zrozumie, ze naprawde chciales, nie zadajac jej bolu prawdy, rozwiazac sytuacje. 5. Uwazam, ze konieczne jest, abys to Ty rozwiazal te sytuacje i wiem, po Twoich postach, ze stac Cie na to. Jesli C. zrozumie, ze w jakims sensie "odtraciles" jej sygnaly, przestanie prowokowac. I bedzie Ci lzej, spotykajac sie z nia w przyszlosci. Gorzej, jesli zacznie sie mscic. Byloby tak, gdybys odtraceniem pokrzyzowal jej jakies plany, bo caly czas biore pod uwage, ze moze ona chce za cos odebrac sie na matce. Ale nie pozwol sobie byc pionkiem w takiej nieczystej grze, to upokarzajace. 6. By the way: naprawde musisz odpuscic sobie te dziewczyne. Ja wiem, ze to latwo powiedziec. Ale uwierz mi - bylam w sytuacjach podobnych, z dnia na dzien musialam dokonac podobnego wyboru i wiem, ze bol z tym zwiazany z czasem sie uciszy. Nie kazde ciastko mozna zjesc. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 19:43 Dziekuje belli ssima !!!Madra kobieta to skarb. Odpowiedz Link Zgłoś
drugi_paproszek Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 10:45 Moda na sukces???!!! Odpowiedz Link Zgłoś
roterro Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 11:25 I jeszcze jedno, bo stary byk z ciebie, a piszesz jakbys sie cofal w rozwoju pod wplywem kontaktu z kims o wiele mlodszym. Gra erotyczna jest mozliwa kiedy graja w niej dwie osoby. Czy nie jest tak ze strasznie cieszy cie to ze podobasz sie mlodej osobie, ze podnieca cie to ze pozadaja cie dwie kobiety, ze duzo satysfakcji z tego czerpiesz? I ze ta satysfakcja otepia ci troche swiadomosc? Trzeba by zrezygnowac z tych podniet, z tego karmienia sie ta sytuacja - zeby przestac w te gre grac. Jesli wysylalbys jasne sygnaly corce - bo w twojej glowie sytuacja bylaby jasna ze nie - w koncu zakochalaby sie w jakims rowiesniku. Bez wzgledu na to co ona wyprawia - i mozna zrozumiec ze trudno ci sie oprzec - jesli masz jasnosc sytuacji i wysylasz jej spojne sygnaly 'nie', gra sie nie odbywa. A chore gry najczesciej koncza sie tak, ze wszyscy dostaja w leb, niestety. A tu jestes w roli ojca, czlowieku. Odpowiedz Link Zgłoś
wj_2000 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 12:57 W jednym z ostatnich numerów Świata Nauki (chyba, a może Wiedzy i Życiu) dyskutowana jest sprawa oddzielenia się linii człowieka od linii szympansa. Mamy o jedną parę chromosomów mniej. Autor dowodzi, że u jakiegoś szympansa skleiły się przypadkowo chromosomy, a potem MUSIAŁO to się kontynuować w ten sposób, że miał on dzieci z własnymi córkami. A potem jakoś tego potomstwa kazirodczego przybywało. Więc się za bardzo nie stresuj. Wczoraj słyszałem w radio, że Szwajcarzy chcą z nieść zakaz kopulacji pomiędzy rodzeństwem. A w ogóle, poczytaj "Lolitę" Nabokova. Odpowiedz Link Zgłoś
mizzbluebird Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 31.12.10, 15:57 Ta dziewczyna ma zaburzone relacje z facetami. Ona Ciebie bardzo lubi. Lubi starszych facetow, i kreci ja ich zainteresowanie..To takie narcystyczne zapedy biorace sie z notabene (!) niskiego poczucia wartosci i skrywanego emocjonalnego osamotnienia.. Jej nawet moze nie chodzic o seks. Ona lubi uwodzic. Lubi to ,ze ty ja lubisz, ze sie Tobie podoba ze na Ciebie tak wlasnie dziala. Podnosi to jej poczucie wlasnej wartosci. Ja wiem jak to jest bo jestem taka dziewczyna :-) Mimo wszystko tej granicy bym nie przekroczyla. Nie wiem jak ona. Moja Mama jest dla mnie bardzo wazna i nie przespalabym sie z jej facetem. Kokietowac czasem - mysle ,ze ciezko by mi bylo tego nie robic gdyby mi sie podobal. Ogolnie nic z tym nie musisz robic. I lepiej zebys nie robil. Co z tego ,ze ja mozesz miec. Tak na dobra sprawe to nic z tego. Ciekawa jestem w jakich okolicznosciach jej rodzice sie rozstali. Moze dla niej to jest jakis podswiadomy masochizm, ponowne zaburzenie harmonii w domu, bo przeciez ta sielanka nie moze trwac wiecznie..... Inteligentny juz jestes. Badz madrym facetem i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
anneliese12 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 01.01.11, 10:08 Pozwól, że się wypowiem (z pozycji osoby 22 letniej). Moim zdaniem ta dziewczyna chce udowodnić, że jej matka jest z facetem, który jest żałosny (patrzcie: leci na mnie / zakochał się / chce mnie przelecieć, a przecież jestem córką jego żony). Co więcej, uważam, że laska ma rację (choć nie pochwalam jej gierek, ale też i nie wiem, na ile sobie to i owo dośpiewałeś) - uważam, że to przytulanie, całowanie czy wszelkie przekraczanie granicy z jej strony pasowało ci i podobało ci się od samego początku. Komu chcesz wmówić, że prawie 50-letni facet nie wie, jak błyskawicznie uciąć nieodpowiednie zaloty? Wystarczyłoby powiedzieć „Słuchaj, nie przysuwaj się tak do mnie” albo „Te twoje buziaki to gruba przesada, chyba nie trzeba tego tłumaczyć”. Już 14-latka wie, jak dać do zrozumienia chłopakowi, że nie jest mile widziany. Ty zaś nie zrobiłeś niczego podobnego, bo to „uwodzenie” po prostu ci odpowiadało. Najbardziej żałosne jest to, że będąc w tym wieku robisz z siebie biedną ofiarę (że niby nikt nie wybiera, w kim się zakocha). Do tego jakoby „kochasz” żonę. Tu na forum szukałeś tylko potwierdzenia, że z ciebie taka właśnie biedna ofiara, nie dziwię się więc, że jesteś zachwycony każdą wypowiedzią, w której zostaniesz nazwany inteligentnym czy porządnym facetem, który jakoby będzie potrafił rozwiązać sytuację. W każdym razie sam się w ową sytuację (z dziką rozkoszą!) wplątałeś. Dziwi to tym bardziej, że masz już, jak można się domyślać, jeden rozwód za sobą. Niczego cię ten rozwód nie nauczył, a wszystko to, jak dodać twój wiek jeszcze, dowodzi według mnie, że z inteligencją ani z „porządnością” osoba twa nie ma nic wspólnego. Ty jesteś naprawdę jakiś "jebanezer". Gdy patrzę na ciebie, dochodzę do wniosku, że wszelkie moje własne błędy były naprawdę niewielkiego kalibru. Żegnam pana, i never again Odpowiedz Link Zgłoś
madame_c Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 02.01.11, 21:18 @anneliese12 Jak miło przeczytać taką wypowiedź - brawo:) Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Dear anneliesse!! 04.01.11, 04:18 Oczywiscie masz racje .Mijasz sie natomiast z sednem tego co napisalem.Pytanie bylo jak z tego wyjsc z mozliwie najmniejszym bolem.A Ty mnie tu sadzisz jak gdybys Ty byla perfekt.Wybaczam Ci to ,kiedys mialem 22 lata i widzialem wszysko w dwoch kolorach a moi rodzice byli skonczeni... ci . Wizja do tylu jest zawsze 20/20.Jak ja sie moglem w to wpakowac?Mea culpa!.Czlowiek sie uczy na swoich bledach i umiera ciagle glupi. Ciiesze sie ze Cie pokrzepilem ,ze Twoje bledy nie sa az takie wielkie , przyjdzie czas i na nie .Ucz sie na moich,Twoje zycie dopiero sie zaczyna. Zycze Dobrego Nowego Roku ! Ps. Moj nick jest wziety z noweli mojego ulubionego pisarza Karola Dickensa , symbolizuje zmiane . Nie ma nic do czynieni a z pewnym niecenzuralnym zwrotem .Mam compa od 20lat ,to jest moja pierwsza wyprawa na Polskie forum. Zbieg okolicznosci.Masz kudlate mysli i tendencje do rzucania kamieniami[biblia ,John 8-werset 7 ] . Forever yours [E]Jebaneezer Scrooge . Odpowiedz Link Zgłoś
belli_sima Re: Dear anneliesse!! 04.01.11, 12:44 Tez lubię dickensowskich bohaterów :) choć jako dziecko nie lubiłam Scrooga i bałam się go :) Odpowiedz Link Zgłoś
fanny.ekdahl Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 04.01.11, 19:26 anneliese12 - święte słowa. a po tym jak wzburzyły one autora wątku, można wnioskować, że trafiłaś w sedno sprawy :) Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Czy fanny jest funny,or what? 05.01.11, 01:30 fanny.ekdahl napisała: > anneliese12 - święte słowa. > a po tym jak wzburzyły one autora wątku, można wnioskować, że trafiłaś w sedno > sprawy :) Napisalem na samym poczatku ze sam sie dziwie ,jak ja stary,dojrzaly,widzial-wszystko ,no- nonsens facet wlazl w go...no w bialy dzien.Co mnie oburza to to ze ciagle wylaza z ciemnosci ludziki piszacy nie na temat.Prawia moraly,swietsi od Papieza....i Jezusa.Tak jak Annliese ,odsylam do Jan8-werset7.Mam gdzies wasza doskonalosc.Przed wami moge sie ukryc ale nie przed soba samym.Liczylem i ciagle licze na madrych ludzkich ludzi ktorzy zamiast wyslac mnie do Piekla [dziekuje, sam trafie] pomoga mi odnalezc droge do Nieba.Znalazlem kilku,niestety Funny Fanny do nich nie nalezy.pozdrawiam. [Ej]banezer Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 04.01.11, 22:26 Dziewczyna 22 lata to dorosla kobieta. Skoro matka chce ja miec na oku, tzn., ze nie ma do niej zaufania. Zdecydowanie powinna sie wyprowadzic i to jest dobre rozwiazanie. Co do postawy C., to skoro jest atrakcyjna kobieta, to z jej zachowania wynika, ze doskonale zdaje sobie sprawe z tego jak dziala na facetow. Jest prozna i bawi sie Toba (i nie tylko Toba). Pewnie na facebooku ma cala galerie swoich fotek ze wszystkich mozliwych ujec. To, ze posunela sie do prowokowania faceta swojej matki swiadczy tylko o tym, ze jest wyrachowana, egoistyczna i kompletnie niedojrzala emocjonalnie. No, ale dzieki takim facetom jak Ty (ktorzy sie nie przeciwstawiaja jej gierkom) takie panny maja sie bardzo dobrze :) Tak wiec, podziekuj sam sobie za bycie pipka i mecz sie dalej w tej chorej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 05.01.11, 03:28 bombalska napisała: > > No, ale dzieki takim facetom jak Ty (ktorzy sie nie przeciwstawiaja jej gierkom > ) takie panny maja sie bardzo dobrze :) Tak wiec, podziekuj sam sobie za bycie > pipka i mecz sie dalej w tej chorej sytuacji. .Sex to takie smaczne przeklenstwo.,Kobiety zrobily sobie z tego biznes ,dusza i wydusza co chca.Zalosnie to brzmi ale naleze do 90% meskiej wiekszosci dzieki ktorej kobiety [nie tylko ta]maja sie dobrze.Reszta 10% to geje i mentalnie skrzywieni .Gdyby nie sex to Kobiety moglyby dla mnie nie istniec.Pije,bije,pracuje,gram w karty,chodze na ryby z innymi facetami i jest mi dobrze.Wszystko na stole, zadnych gierek.W domu jestem zawsze politycznie poprawny[pipa] w nadziei ze dostane cukierka ,ochyda. ps. Jest takie powiedzenie-Facet mysli i jego maly mysli i to co mysli facet jest g..no warte Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 05.01.11, 11:57 Ech... no przynajmniej wiesz na czym stoisz... Ale wiedz, ze radzenie sobie z wodzeniem za nos jest sztuka, ktora kobiety dostrzegaja i niezwykle cenia u facetow. Bycie twardym jest w cenie. Zawsze i wszedzie!! Odpowiedz Link Zgłoś
bombalska Tak mi sie skojarzylo... 05.01.11, 12:05 Kiedys w jednym filmie uslyszalam fajny tekst. Nastoletnia kolezanka corki 50-letniego faceta, sam na sam z nim i probuje go sprowokowac. Ona: Podobam ci sie? On: Jestem w takim wieku, ze podobaja mi sie wszystkie mlode kobiety. /Koniec koncow spuscil jej manto./ Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna.briana Re: Tak mi sie skojarzylo... 07.01.11, 12:07 Drogi Jebanezie (czy przepraszam jak tam siebie nazywasz), Twoj post jest tylko kolejnym dowodem na to, jak ludzie bardzo oddalaja sie od wartosci. Nie ma znaczenia, gdzie mieszkasz, nie ma znaczenia czy Twoja pasierbica biega po domu w majtkach, czy bez i nie ma znaczenia co Tobie sie wydaje, co jest "prawda" a co "nieprawda" w opisanej przez Ciebie sytuacji. Tak dla przypomienia - zawierajac tradycyjny (nie piszesz ze Twoj nie jest tradycyjny)zwiazek malzenski, przyjmuje sie na siebie pewne zobowiazania i w pewnym sensie sklada sie sobie nawzajem obietnice zaufania, godnosci i szacunku. Zycie jest okrutne, czasem wrzuca do Twojego domu gole tylki czyichs dzieci i nawet ich biust ktory nie pozwala Ci na spokojne skonsumowanie herbaty. Mam piekna corke, prawie dorosla i zainteresowanie nia mojego mezczyzny byloby dla mnie powodem do wyrzucenia go z domu. Jesli szanujesz swoja zone a nie jestes w stanie dopelnic swoich obietnic, ,miej na tyle godnosci, aby odejsc z tej sytuacji. Nie boj sie ze ona ma czterdziestke i jestes jej ostatnim kolem ratunku. W dzisiejszych czasach kobiety w wieku czterdziestu lat czuja sie (i sa), piekne, atrakcyjne, pewne siebie i maja luksus decydowania z kim sa spedzac czas. Nie marnuj czasu tej kobiety, daj jej szanse na szczescie i bycie z kims, kto bedzie ja szanowal i traktowal ja w sposob w jaki kazda kobieta chce byc traktowana. Zostaw ja i jej corke, nie obarczaj zadnej z nich swoimi frustracjami, jesli nie jestes w stanie i nie chcesz pamietac co swojej zonie przysiegales, daj spokoj sobie z cala ta sytuacja ktora Cie przerasta. Wspolczuje wszystkim forumowiczom, ktorzy pisza tutaj o bzykaniu, pukaniu, i czym tam jeszcze. Wspolczuje wam, waszym znajomym, partnerom, malzonkom, rodzinom. Ludzie bez wartosci to zwyczajna holota i glupota. P.S. Zalozmy ze masz doroslego syna w ktorym zakochala sie Twoja zona a on ja w dodatku kokietuje. Masz ochote na slowa pukanie, bzykanie, krecenie, itp.? Beznadzieja i niesmak. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
anneliese12 Do autora - odpowiedź na odpowiedź 07.01.11, 13:16 Jednak ci odpowiadam. Nie wmawiaj mi, proszę, że mijam się z sednem, bo odpowiedź na dręczące cię pytanie „Co robić” znajdziesz w mojej wypowiedzi w 7 i 8 wierszu od góry (oczywiście jej nie widzisz, bo nie chcesz). Sorry, ale ja cię nie sądzę (za twoje grzeszne pragnienia, które są tu głównym tematem). I szkoda, że nie potrafiłeś wyczytać z mojej wypowiedzi, co rzeczywiście mnie tak odstręcza. Napiszę więc to konkretniej: nie twój błąd, tylko twoja obłuda. Bo ty niczego nie żałujesz. Zabrnąłeś w coś z radością i świadomie, teraz widzisz, że się skomplikowało, i masz problem. Jednak nie żałujesz tego w sensie żałowania krzywdy, jaką robisz żonie, i oddałbyś wiele, żeby bez konsekwencji móc sobie "bzyknąć". Dobija cię tylko to, że jest to niemożliwe / nie powinieneś tego robić. Jak twierdzisz, z żoną jest ci dobrze, nawet kochasz ją (tu daruje sobie komentarz) - ale z twoich słów przebija pogarda w stosunku do niej, a też i do związku z nią. Wystarczy cię zacytować (wklejam): „Zonie nie powiem bo biedaczka starzeja sie i ma bzika na punkcie swojej twarzy ,codziennie sprawdza czy nie ma nowej zmarszczki.Botox jest jej najlepszym przyjacielem” „Jak sie dowie ze mam oko na C.to skoczy z mostu” „Mam nadzieje ze ten palant co wymyslil monogamie siedzi w piekle pomiedzy dwoma kobietami na ktore ma chec a moze tylko jedna bzykac i to nie ta ktora chce” Dlatego piszę o twojej obłudzie. Twój nick nie ma tu nic do rzeczy, chociaż, jak widać, sam uznałeś, że musisz się z niego wytłumaczyć. Szkoda, że znowu nieszczerze. Bohater Dickensa miał na imię Ebenezer. Ebenezer-Jebanezer ma się do siebie tak jak Gierek-cukierek - czyli jakbyś wmawiał komuś, że się nazwałeś „cukierek” nie od czegoś słodkiego, tylko od nazwiska wiadomego sekretarza. Cieszę się, że tak pokrzepiły cię moje błędy, które, jak piszesz, w przyszłości na pewno zrobię. Natomiast ewangelię św. „Dżona” może sam najpierw poczytaj, dobrze? Nie oceniam cię w takim sensie, jak mi zarzucasz, nie ośmieliłabym się, uwierz. Również życzę ci udanego Nowego Roku Odpowiedz Link Zgłoś
chersona Re: Do autora - odpowiedź na odpowiedź 07.01.11, 16:46 Annelieso, a co Ty się tak gorączkujesz? To facet jeden z wielu i historia jedna z wielu. I facet kuty na cztery nogi. Bzyknie, czy nie, zawsze trochę smaczku doda życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
anneliese12 Re: Do autora - odpowiedź na odpowiedź 07.01.11, 18:26 Chersona, spoko, gdzie Ty tu widzisz gorączkę? Po prostu jak już odpowiadać, to rzeczowo, i już. A poza tym to masz rację, hehe. Pozdrawiam Cię A. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Do autora - odpowiedź na odpowiedź 08.01.11, 04:33 Jezusie,! Maryjo! Przepraszam ze zyje.Z jakiego domu wariatow ucieklas? Odpowiedz Link Zgłoś
la_extranjera Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 07.01.11, 18:22 Niestety, autorze wątku, dobrze Ciebie rozumiem. Chociaż jestem młoda kobieta, miałam okazję się niejednokrotnie przekonać, że w momentach gdy przyciska nas własna natura, zapominamy o tych wzniosłych wartościach i stajemy się więźniami seksualnych obsesji. Jedyna drogą wydostania sie z nich, wydaje sie ich zrealizowanie. Niektórzy jednak ( tak jak Ty) mają skrupuły i zastanawiają się nad konsekwencjami czynów. Śmieszą mnie wypowiedzi niektórych na tym forum, którzy tak Cię potępiają - sami nigdy nie byli w podobnej sytuacji, bo ktoś kto był, będzie wiedział, że nie jest łatwo okazać sie w nich tzw. "moralnym człowiekiem". Nie będę pisała tu żadnych rad - zrobisz to co będzie zgodne z Twoja wolą. Chciałam tylko zauważyć, że wiekszość ludzi boi się panicznie swojej prawdziwej natury, jakoś uporczywie staramy się ukrywac jej ciemne strony. Chyba najważniejsze to być po prostu szczerym wobec siebie i akceptować siebie nawet jeśli jestemy "brudni". Ale może się mylę.. Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna.briana Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 07.01.11, 20:31 Chyba sie mylisz... . Natura jest piekna i seksualne obsesje tez, zycie byloby ubogie bez nich i nie ma chyba osoby, ktora nie mialaby z powodu swojej seksulanosci dylematow. Tylko widzisz, zwykla ludzka przyzwoitosc zatrzymuje ludzi przed przespaniem sie ze swoim wujkiem, kuzynem, pasierbem, bo wazna jest rodzina, milosc i uczciwosc. Nie nalezy ranic innych ludzi a o ilez ludzie moga stac sie boagatsi przez przezywanie burz emocjonalnych i fizycznych. Nie masz pojecia kto z forumowiczow w jakiej sytaucji byl czy nie byl. Mysle, ze wiele osob byloby Cie w stanie zadziwic takze i tym, jak mozna sobie z takimi sytaucjami poradzic. Odpowiedz Link Zgłoś
kochanic.a.francuza Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 08.01.11, 19:27 A moze ta corcia, chce sie pozbyc Ciebie z domu, bo zawadzasz i szuka pretekstu, pod ktorym latwiej jej bedzie przekonac mamusie? wez sie ogarnij zeby byc takim memlakiem... Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Gratuluje Francuzowi! 08.01.11, 20:34 Jezeli to Twoje zdjecie to gratuluje rowniez Tobie.KObiety o takim wygladzie jak Twoj powinny byc aresztowane i trzymane zdala od meskiej populacji. Femme fatale przchodzi do glowy.Co do mamlaka to zamieniam sie w niego za kazdym razem przy pelni ksiezyca , w obecnosci biustu DD i zapachu Chanel No 5. Gwozdziem to mojej trumny sa zadbane stopy z paznokciami w kolorze czerwonym flamenco. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 08.01.11, 23:56 Jak się sprawa ma na dziś dzień? Nie wpisywałam się w wątku, gdyż moja opinia została już wyrażona przez inne osoby, podzielam ich punkt widzenia. W skrócie - pozbądź się młodej. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 05:41 Status quo. We wtorek lecimy na wakacje w trojke. Szal nagich cial. Blame It on Rio. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 09:06 Pocieszę Cię, że na wakacjach większość kobiet będzie półnagich, więc prawdopodobnie będzie na czym oko zawiesić. Przypominam - pozbądź się młodej! Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 11:54 Wakacje w trójkę? A pokój w hotelu trzyosobowy czy też dwójka plus jedynka dla młodej? Pytam, bo obie opcje straszne. W pierwszej będziesz się katował feromonami przy żonie, a w drugiej możesz nieopatrznie złożyć wizytę w pokoju młodej (z opłakanymi skutkami). Człowieku! 22 lata to jest DOROSŁA KOBIETA. Musisz wytłumaczyć to żonie. Możecie ustalić zasady kontroli na przykład poprzez groźbę wydziedziczenia albo innego odcięcia od kasy (to jest zwykle najskuteczniejsze). C. musi się wyprowadzić! Jeśli ma być dalej tak jak jest ,to dojdzie w końcu do przesilenia i zrobi się dla wszystkich ekstremalnie nieprzyjemnie. W rodzinie rządzi facet i MUSISZ wreszcie tupnąć nogą i postawić sprawę na ostrzu noża. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 19:41 Zeby postawic sprawe na ostrzu noza musze miec argument wystarczajaco wazny.Prawda byla by tym ale konsekwencje sa nieobliczalne.Popelnilem zbrodnie, ponosze kare, zostalo 2 lata ,za dobre zachowanie 1,5.C. nigdy nie chciala jechac na wakacje z nami.W tym roku sama o to poprosila.Matka jest wniebowzieta ,ja sie slabo opieralem z wiadomych przyczyn.Wiec,2 pokoje ,ten sam hotel,2 tyg Duzo ludzi pisze... badz facetem,tupnij noga,spierz babie tylek itp.postaw na swoim.Hej ,to nie baby wina,to ja nagnoilem ,ja sie zwijam.baba o tym nic nie wie.Wymuszenie posluchu w tym wypadku to czysty egoizm. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 23:16 jebanezer napisał: > Hej ,to nie baby wina,to ja nagnoilem , A czym niby? Tym , że kręci cię młode , w żaden sposób niespokrewnione z Tobą ciało? To może powinieneś sobie obciąć jajka w czynie społecznym? Sytuacja robi się KATASTROFALNA. Młoda jest w tym wieku, kiedy TYM BARDZIEJ absolutnie nie powinno jej się chcieć jechać z Wami na wspólne wakacje. To fatalnie wróży. Wg mnie Ona już doskonale widzi, co jest grane. I bawi ją to, kręci ją to, chce mieć z tego fun i wielki ubaw. Skoro szalała na całego wtedy gdy mieszkała sama, to rozumiem, że doskonale zna uroki seksu. Być może faktycznie nie tylko kusi dla samego kuszenia, ale ma po prostu na Ciebie seksualną ochotę. TO TYM GORZEJ, BO JEŚLI TAK TO DOPNIE SWEGO PO TRUPACH, JAK TO MŁODA DZIEWCZYNA. Albo to przetniesz póki jeszcze możesz, albo będzie niewyobrażalny syf. Nawet gdyby młoda zachowała się po wszystkim w miarę normalnie , to i tak żona z miejsca pozna, że między wami coś było. Po zachowaniu, spojrzeniach, gestach itp. itd. A także po waszym wspólnym znikaniu, bo jak raz ją zerżniesz, to przez pewien czas będziesz pewnie rżnął na okrągło. Syf to mało powiedziane - będziesz miał przesrane jak nigdy dotąd w całym swoim życiu. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 08:24 Przeleciec zle,nie przeleciec moze nawet gorzej.Wscieklosc odtraconej kobiety.Jak przyjdzie co do czego to powiem ze maly nie dziala co w moim wieku prawdopodobne.Lepiej wystawic sie na pogarde niz zemste.Co myslisz? Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 15:45 Jakby doszło do rzucania tekstów czy Twój mały działa, czy nie, to jesteś zgubiony. Ten typ małolaty od razu sprawdzi łapkami, czy faktycznie nie działa :-) I choćby ci strzeliła orala na początek, a potem fantazyjnie nadstawiła dupy w piętnastu pozycjach, pamiętaj, że TO TY BĘDZIESZ WINNY JEJ RZEKOMEGO UWIEDZENIA. Poza paroma osobami na tym forum, pies z kulawą nogą nie spróbuje Cię bronić. Lepsza najgorsza JEDNORAZOWA kłótnia z żoną z powodu wymuszenia izolacji od Młodej niż parę lat monstrualnych kłótni lub separacja lub rozwód z praniem brudów i przepadkiem majątku z powodu paru ulotnych chwil przyjemności. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 20:46 Dziekuje za rade.Samolot czeka,odezwe sie za 2 tyg. Odpowiedz Link Zgłoś
rubarom Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 21:27 Rzygać się chce, jak się czyta tę waszą dyskusję. Niedopieszczeni frustraci. Odpowiedz Link Zgłoś
spam_killer2 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 23:56 Samotna mamusia się odezwała? Czytaj, czytaj, może ci się odechce łowić nowego "tatusia dla swojego maleństwa" Odpowiedz Link Zgłoś
zibuna Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 09.01.11, 04:44 Większość kobiet wypowiada się w tym wątku w sposób bezwzględny i niedojrzały, oceniając negatywnie postawę jebanezera. Moja analiza problemu: -> Sytuacja w której się znalazłeś jest tragiczno-zabójcza dla większości normalnych mężczyzn w Twoim wieku. Nie masz ŻADNYCH szans. To tak jakbyś w swoim domu miał ekran wyświetlający porno w każdym pokoju. 22-letnia dziewczyna w dodatku pachnie i wypełnia dom słodkim niewinnym głosem. W Twoim przypadku nawet bielizną. Jesteś skazany na porażkę jeżeli pozostawisz tę sprawę tak jak jest. Nawet gdybyś chciał ją zakręcić, nie możesz pozostawić jej w domu. -> Nie popełniłeś jeszcze jakiejkolwiek winy tragicznej. -> O miłość do żony trzeba walczyć każdego dnia. To nie jest przecież chemia, tylko dojrzały, racjonalny związek, akt twojej woli. Kobiety które oceniają Twoją miłość do żony w sposób negatywny, robią to porównując twój opis sytuacji do ich wyimaginowanego wzorca jakiejś pieprzonej idealistycznej miłości. Taką miłość można zobaczyć wyłącznie w laboratorium, w sterylnych warunkach bez grawitacji :> Twoje dylematy to właśnie przejaw prawdziwej miłości i troski o rodzinę. => Jeżeli chcesz postąpić honorowo względem żony i kontynuować małżeństwo: BĄDŹ MĘŻCZYZNĄ, BĄDŹ STANOWCZY I BEZWZGLĘDNY, PRZEPROWADŹ CÓRKĘ DO MIESZKANIA NA DRUGIM KOŃCU MIASTA. To jest JEDYNE wyjście. Jeżeli żona będzie protestować, weź ją jak prawdziwy mężczyzna, spierz jej tyłek i postaw na swoim ZA WSZELKĄ CENĘ. => Jeżeli chcesz zakręcić córeczkę: Paradoksalnie i tak musisz ją wyprowadzić z domu! Weź jednak pod uwagę, że ona zwyczajnie się tobą bawi. NA 99% NIE MASZ SZANS NA STOSUNEK Z CÓRKĄ ot tak, bez planu gry. Musiałbyś ją zdobyć. Jeżeli pewnego dnia postanowisz aktywnie i jednoznacznie odpowiedzieć na którąkolwiek z jej zaczepek, ona na 100% zareaguje negatywnie. Jeżeli podejmiesz jakiekolwiek działanie bez wyprowadzenia jej z domu, prawda wyjdzie na jaw w tym samym dniu. Takiej akcji nie da się ukryć. Nawet bez udziału komunikacji werbalnej pomiędzy waszą rodziną, Twoja żona wszystko odczyta z waszej mowy ciała. Nie miej jakichkolwiek złudzeń, że byłbyś w stanie to ukryć z córką mieszkającą w domu. Jeżeli prawda wyjdzie na jaw - LORD HAVE MERCY! ->NIE WYTRZYMASZ Z CÓRKĄ W MIESZKANIU 1,5 ROKU!!! MUSISZ PODJĄĆ DZIAŁANIE (Sam o tym dobrze wiesz.) ->NATYCHMIAST PRZEPROWADŹ CÓRKĘ DO MIESZKANIA NA DRUGIM KOŃCU MIASTA! (Nie dyskutuj nawet o tym z żoną, bez jej wiedzy wynajmij mieszkanie w dobrej lokalizacji, postaw ją przed faktem dokonanym. Przedstaw to jako twoją troskę i prezent dla córki lub zrób to jak tyran z podniesioną głową i rozkaż żonie by na kolanach całowała cię za to po rękach. To ty jako mężczyzna masz kierować waszym życiem, nie żona. Obecnie to właśnie jej błędna decyzja prowadzi was, jako rodzinę, do nieuniknionej katastrofy.) ->WALCZ O SWOJĄ MIŁOŚĆ DO ŻONY KAŻDEGO DNIA! Odpowiedz Link Zgłoś
dziewczyna.briana Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 09.01.11, 10:09 Twoja analiza NA PEWNO nie jest ani bezwzgledna ani niedojrzala. Jest jedynie beznadziejna. Masz chlopaka albo meza? Spal juz z Twoja matka? Ale bylby numer! Odpowiedz Link Zgłoś
zibuna Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 09.01.11, 16:23 Naprawdę jesteś tak naiwna, by twierdzić że twój rycerzyk nawet na moment nie pomyślałby o dużo młodszej, piękniejszej i roznegliżowanej kobiecie biegającej na co dzień po domu? :> On aktywnie prowokowany. Inicjatywa nie wychodzi z jego strony. Męskością i przejawem miłości do żony w tym przypadku powinny być zdecydowane działania jebanezera, nie jego myśli, wynikające z naturalnych instynktów. Odpowiedz Link Zgłoś
madame_c Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 09.01.11, 21:25 "Męskością i przejawem miłości do żony w tym przypadku powinny być zdecydowane działania jebanezera, nie jego myśli, wynikające z naturalnych instynktów. " :))) Przeciez ten człowiek NIC nie robi i nie zrobi, poza onanizowaniem się tym oto wątkiem. W sumie - może to i dobry pomysł? Odpisujcie mu zatem... ;) pozdr. M. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 05:54 madame_c napisała: > "Męskością i przejawem miłości do żony w tym przypadku powinny być zdecydowane > działania jebanezera, nie jego myśli, wynikające z naturalnych instynktów. " > > :))) > Przeciez ten człowiek NIC nie robi i nie zrobi, poza onanizowaniem się tym oto > wątkiem. > W sumie - może to i dobry pomysł? > Odpisujcie mu zatem... > ;) > pozdr. > M. Zazdroscisz mi watka czy onanizowania?Wyglada ze nie jetes w stanie zrobic jednego i drugiego.A moze po prostu zazdroscisz ze mi staje[mimo wieku]a Tobie nie.Najlepszego Nowego Roku zycze. Odpowiedz Link Zgłoś
riki_i Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 00:30 Zbuna szargasz świętości 95% populacji kobiet. Nie dopuszczają do siebie prawdy i wolą wierzyć w cukierkowe mity. Zaraz Cię tu zbiorowo zlinczują. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 19:06 Niektóre kobiety również mają "nieczyste" myśli ;) Tak więc na lincz to może się udać wraz z kochanicą z myśli ;) To, o czym człowiek myśli, zostaje tylko i wyłącznie dla niego. Co z tym zrobi zależy również od niego. Jeśli mężczyzna (brzydko napiszę, przepraszam) posuwający przyjaciółkę swojej Żony w myślach podczas niedzielnej herbatki postanowi wyznać wieczorem to swojej towarzyszce to jest głupcem. Mowa jest srebrem, milczenie złotem. Czym jest platyna? :> Odpowiedz Link Zgłoś
byname10 Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 20:07 pompeja napisała: Mowa jest srebrem, milczenie złotem. > > Czym jest platyna? :> wiernością;) Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 06:36 zibuna napisał: > Moja analiza problemu: > -> Sytuacja w której się znalazłeś jest tragiczno-zabójcza dla większości ę sprawę tak > jak jest. Nawet gdybyś chciał ją zakręcić, nie możesz pozostawić jej w domu.[/bPRZEPROWADŹ CÓRKĘ DO MIESZKANI > A NA DRUGIM KOŃCU MIASTA[/b]. To jest JEDYNE wyjście. Jeżeli żona będzie protes > tować, weź ją jak prawdziwy mężczyzna, spierz jej tyłek i postaw na swoim ZA WS > ZELKĄ CENĘ. SZiekuje za Twoj czas i wysilek. Podnioslem sprawe wyprowadzenia C.z domu latem ubieglego roku.To byla moja pierwsza reakcja kiedy zdalem sobie sprawe ze po pracy lece do domu zobaczyc C a nie zone.Zona sie absolutnie nie zgadza.C. mieszkala kiedys sama i jak sama przyznaje byl to okres sex,dope and rock&roll.Nigdy by nie zostala w szkole gdyby nie interwencja matki ktora nie spusza ja z oka od tamtego czasu.Dobrze ze moja zona nie zna Polskiego bo jak by przeczytala metode jaka polecasz to by mnie z domu wyrzucila.Inne czasy drogi Zibuna,inny kraj ,inna mentalnosc.I dobrze zreszta.Pozostale argumenty zony-duzy dom,rodzina tez nie moge kwestionowac.Bez powiedzenia prawdy nic sie nie zmieni a na to nie jestem jeszcze gotowy.pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
madame_c Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 07:06 "A moze po prostu zazdroscisz ze mi staje[mimo wieku]a Tobie nie." :)) Ma Pan absolutną rację, Kolego. Nic dodać, nic ująć. "Dobrze ze moja zona nie zna Polskiego bo jak by przeczytala > metode jaka polecasz to by mnie z domu wyrzucila.Inne czasy drogi Zibuna,inny > kraj ,inna mentalnosc" To straszne... :))) Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 19:05 Straszne to jest myslenie ze babie trzeba tylek skopac zeby ja zmusic do posluszenstwa.Twoj dziadek nie we wszyskim mial racje[powiedzial jebanezer, onanizujac sie]Nie te czasy, nie ten kraj,nie ta mentalnosc.pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
imagirro Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 10:57 zibuna napisał: >Jeżeli chcesz postąpić honorowo względem żony i kontynuować małżeństwo: > BĄDŹ MĘŻCZYZNĄ, BĄDŹ STANOWCZY I BEZWZGLĘDNY, PRZEPROWADŹ CÓRKĘ DO MIESZKANI A NA DRUGIM KOŃCU MIASTA. To jest JEDYNE wyjście. Jeżeli żona będzie protes tować, weź ją jak prawdziwy mężczyzna, spierz jej tyłek i postaw na swoim ZA WSZELKĄ CENĘ. Zbuna , jakąś dziwną definicję mężczyzny tu podałeś. Sam chyba masz do czynienie ze specyficznym rodzajem kobiet. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 18:58 Dziś wiele o Tobie i całej tej sytuacji myślałam. Niektórzy piszą tu o pobudkach kierujących tą młodą kobietą. Muszę do nich dopisać zwyczajny brak powodu, ot zabawa. Może to być dla Niej po prostu miłe i łechtać Jej poczucie wartości (co oczywiście jest zgubne). Bawi się, lecz nie zdaje sobie sprawy z ogromu tragedii, jaka wydarzy się przez Jej nęcenie. Kolejny raz napiszę - pozbądź się Jej z domu, koniecznie. (przed wczasami możesz zachorować, zasymulować coś, niech jadą same, jeśli nie czujesz się na siłach, by to przetrwać, choć będzie się to wiązało z oszukaniem Żony ;/) Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 10.01.11, 19:57 pompeja napisała: > Dziś wiele o Tobie i całej tej sytuacji myślałam. Niektórzy piszą tu o pobudkac > h kierujących tą młodą kobietą. Muszę do nich dopisać zwyczajny brak powodu, ot > zabawa. Może to być dla Niej po prostu miłe i łechtać Jej poczucie wartości (c > o oczywiście jest zgubne). Bawi się, lecz nie zdaje sobie sprawy z ogromu trage > dii, jaka wydarzy się przez Jej nęcenie. > > Kolejny raz napiszę - pozbądź się Jej z domu, koniecznie. > > (przed wczasami możesz zachorować, zasymulować coś, niech jadą same, jeśli nie > czujesz się na siłach, by to przetrwać, choć będzie się to wiązało z oszukaniem > Żony ;/) W chwilach optymizmu tez tak mysle ze to zabawa mlodego kota z dorosla mysze.Pobawi sie i mu sie znudzi bo jeszcze nie wie ze mysz mozna zabic i zjesc.Moje maslane spojrzenia i pot na czole tylko dodaje uroku.C,jest dobrym czlowiekiem tyle ze ma napis sex wypisany wszedzie na ciele.Czasami to nie jest zaleta. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 08:58 Dlatego zduś Ją! Sam się nakręcasz. Albo bierzesz w obroty, albo odrzucasz, nie ma nic pomiędzy, musisz to zrozumieć. Wiem, że to łatwo powiedzieć. Swoim zachowaniem męczysz siebie, nikogo więcej, Żona nic nie wie, Młoda się dobrze bawi. Odpowiedz, czy jesteś naprawdę szczęśliwy z Żoną? Tak w pełni? btw. może podsunę brzydkie zachowanie, ale.. jeśli Twoja Żona kolejny raz zwróci się do Ciebie ze słowami: "Spójrz jaka C. jest piękna.." to odpowiedz: "Baa, gdybym miał 20 lat mniej to bym się za Nią wziął." Może zrozumie aluzję. No ale to jest bardzo bardzo brzydko, wiem. Odpowiedz Link Zgłoś
zdyszana Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 10:23 obejzyj film,, lolita,,i zobacz jak kończy się taki obłęd Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 11.01.11, 20:58 pompeja napisała: To moje drugie malzenstwo ,inne podejcie,Na slubie podpisalismy liste czego chcemy i czego oczekujemy, ja jej ona moja.Eoistyczne?tak ale uczciwe.Kocham zone a przedewszyskim lubie z nia byc ale to nie to co za pierwszym razem.Wtedy Swiat mogl nie istniec,She was my sunshine ,my only sunshine.Lece ,samolot czeka.pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
pompeja Re: Jestem zakochany w corce mojej zony!!! 12.01.11, 08:41 Do miłego i powodzenia, w tym innym sensie powodzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
jebanezer Fajne jest , to gonic zajaczka ale nie zlapac go! 06.02.11, 21:04 Wrocilismy z wakacji na Hawajach opaleni, wypoczeci i w dobrych humorach.Pierwsze kilka dni [wakacji] byly dosc stressujace dla mnie.Tak jak przewidzialem zona spala do poludnia i zostawila mnie sam na sam z C. No to my na sniadanie i na plaze.C. chce zeby ja uczyc plywac ,ja mysle ze musze ja dotknac i juz nie moge powietrza zlapac.Przezegnalem sie w myslach i do wody.Czysta extaza ,co za cialo.Po godzinie,, nauki plywania,, ledwo trzymam sie na nogach ,C. prosi o rozsmarowanie sun block ,ja mysle ,nie przezyje.Wysmarowalem ja dluzej niz trzeba i bardzo dokladnie.Natychmiast potem polecialem do przebieralni i i zrobilem sobie Happy ending bo mialem cegle miedzy nogami.Ten Scenariusz powtorzyl sie w nastepnych dniach .Poznalem prawie kazdy cm jej ciala dotykiem a czego nie dotknolem to sie domyslilem bo jej bikini bylo lpraktycznie nieistniejace.Balon pekl po tygodniu,napatrzylem sie namacalem sie, C. zaczela byc ,,normalna,, tyle ze ladna.Szalenstwo minelo .Moge Ja dotknac ,patrzec w oczy ,objac bez ,,problemu,,. W ostatni piatek po pracy moj Boss wezwal mnie na dywan.Zarzucil mi ze ostatnio sie opuscilem w pracy[zgoda]stracilem wizje[zgoda]stracilem sile przebicia[zgoda]i potrzebuje reedukacji[moze]Zostalem skazany na banicje z dworu krolewskiego na peryferie imperium do Hong-Kongu na 6 miesiecy.Mam znalezc moje ,,mojo,,.Zona jest wsciekla, pocieszam Ja ze mogli mnie zeslac do Peru.W glebi duszy mysle ze to dalszy ciag kuracji z C.Jakies Anioly czuwaja nademna.To chyba moj ostatni post na ten temat .Dziekuje wam za okazana empatie .Tym co byli niegrzeczni dla mnie tez dziekuje,zasluzylem sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
berta-live Re: Fajne jest , to gonic zajaczka ale nie zlapac 07.02.11, 03:03 Rozczarowałam się. Prawie 200 wpisów, akcja się rozwijała ponad 2 miesiące a ty jej jednak nie bzyknąłeś. Gdyby udało ci się je obie zapłodnić tak, żeby urodziły w jednym czasie, to pokazaliby was w TV. A ty do Hongkongu wyjeżdżasz. Druga taka okazja może się nie trafić. I czytając tą opowieść, to nie jestem pewna kto tu kogo molestował i miał większą radochę z tych macanek. Jakbyś nie miał ochoty doświadczać tego co ona wyprawiała, świadomie bądź nie, to wystarczyło asertywnie i w obecności żony powiedzieć: "C, że jesteś już za duża, żeby biegać roznegliżowana w obecności dorosłego mężczyzny i obejmować go, proszę się odsunąć i ubrać" I jesteś pewien, że nie jesteś trollem? Piszesz, że jesteście nadziani i mieszkacie w cywilizowanym zachodnim kraju. Tam młodzież wyprowadza się z domu zaraz po ukończeniu szkoły średniej a rodzice nie mają dupościsku, żeby dzieci na siłę przepychać przez studia. No i dziwne, że panna jeszcze nie pracuje i nie ma żadnych zajęć poza siedzeniem w domu i podrywaniem ojczyma. Odpowiedz Link Zgłoś