Dodaj do ulubionych

Zakochałem się

15.11.23, 21:00
Witam wszystkich, pisze ponieważ nie mogę sobie poradzić z pewną rzeczą. Mam 18 lat. Mój problem polega na tym, że się zakochałem. Pod koniec września rozpocząłem kurs na prawo jazdy. Trafiła mi się kobietą jako instruktor. Jest ona w wieku 30 lat. Jest bardzo atrakcyjną blondynką. Od początku jazd bardzo się polubiliśmy, dużo gadaliśmy, żartowaliśmy. Bardzo dużo mi o sobie opowiadała, rozbawiała mnie w różny sposób. Ubierała się bardzo atrakcyjnie, czasem na jazdach nie mogłem oderwać od niej wzroku. Mam wrażenie że te żarty z jej strony lekko zaczęły przeradzać się w podrywanie. Ja też zacząłem ją lekko podrywać ,flirtowalismy razem. Ma ona męża, ponieważ na jednej z jazd mi o nim powiedziała. Jest to dziwne, ponieważ nie nosi ona obrączki. Kolejna dziwną rzeczą jest to, że dowiedziałem się jakie ma stosunki z innymi kursantami. Nie rozmawia z nimi dużo, mówi im gdzie mają jeździć i uczy ich głównie jeździć i nie rozmawia za bardzo z nimi. Od kolegi dowiedziałem się , że jego kolega miał z nią 15 godzin jazd i prawie wogóle że sobą nie rozmawiali, bo nie mieli o czym. Sam jeździłem czasem na tyle gdy miała z innym kursantem i widziałem też, że mało z nim rozmawiała. Stało się, zakochałem się w niej. Po 28 godzinach jazd miałem przerwę 2 tygodnie z jazdami i bardzo za nią tęskniłem. Po zdaniu egzaminu teoretycznego przeze mnie umówiliśmy się na ostatnią jazdę przed egzaminem. Żartowaliśmy, gadaliśmy ze sobą, pouczyła mnie też na egzamin. Na kolejny dzień po jeździe miałem egzamin praktyczny, który zdałem za pierwszym razem. Napisała mi przed egzaminem że życzy mi powodzenia i żebym dał z siebie wszystko. Dzień wcześniej prosiła, żebym dał znać czy zdałem, na co odpowiedziałem, że oczywiście dam znać. Po zdanym egzaminie zadzwoniłem do niej, bardzo się cieszyła i była szczęśliwa że zdalem, poprosiła mnie czy mogę wysłać jej zdjęcie zdanego egzaminu. Wysłałem, podziękowała mi i wysyłała emotki serca. Wstawiła mój egzamin na relacje na Facebooku na stronę ośrodka nauki jazdy. Od tamtego czasu nie rozmawialiśmy ze sobą i bardzo za nią tęsknie, czasem chodzę specjalnie koło biura, by ją zobaczyć. Bardzo często widzę ją też, jak jeźdzu na mieście. Z każdym razem kiedy ją kolejny raz widzę, mam do niej co raz większą słabość. Raz widziałem jak wsiadała i jechała z innym kursantem, to zrobiłem się bardzo zazdrosny i się zdenerwowałem. Bardzo za nią tęsknie i kusi mnie by do niej zadzwonić. Po prostu zakochałem się i nie wiem co mam w tej sytuacji zrobić, nie daje mi to spokoju, cały czas mam ją w głowie i z każdym kolejnym razem gdy ją widzę serce zaczyna mi mocniej bić i nie wiem jak mam sobie z tym poradzić. Proszę was o pomoc i napiszcie co o tym myślicie , z góry dzięki.
Obserwuj wątek
    • obrotowy no to zabieraj się za nia. 15.11.23, 23:12
      a czas pokaze - co z tego wyjdzie.
      • antixx2345 Re: no to zabieraj się za nia. 16.11.23, 16:34
        Zadzwoniłem do niej dziś rano, bo akurat wyprzedzałem ją i mrugnąłem awaryjnymi, poznała mnie po głosie, tylko nie miała mojego numeru ale powiedziała że usunęła bo ma trochę kursantów no i to sobie usuwa. Miała czas że mną porozmawiać, cieszyła się że zadzwoniłem, pożartowaliśmy trochę i pogadaliśmy, rozmowa trwała 4 minuty. Spodobał jej się samochód jakim jeżdżę, a mianowicie nowsze BMW serii 3 a na jazdach mówiła że jest to jej ulubiona marka. Pytała jak się jeździ, żartowała czy nie dostałem mandatu. Żażartowałem sobie o takiej jednej akcji na ostatniej jeździe, gdy tak się zagadaliśmy, że kazała skręcić w prawo ja włączyłem kierunek w prawo i pojechałem prosto, z czego wtedy mega się śmiała, wręcz zachodziła w samochodzie. Gdy przypomniałem jej to przez telefon, i powiedziałem że tak nie robię już, mega się śmiała. Zapytałem też co tam u niej i czy wszystko dobrze, opowiedziała mi że tak i że musi dziś załatwić parę spraw i będzie później w pracy. Pytała się też co u mnie i też czy wszystko w porządku, na co odpowiedzaiłem że tak, i opowiedziałem jej trochę co teraz robię i jak jeżdżę. Widziałem, że ucieszyła się moim telefonem do niej i całkiem długo że mną gadała, ja zakończyłem pierwszy rozmowę bo nie ukrywam, że jestem trochę wstydliwy i wstydziłem się trochę, przez 4 minuty się zdążyłem z nią pożartować, pośmiać nagadaliśmy się trochę. Zapisała sobie mój numer, bo będzie teraz miała jazdy z moimi kolegami. Gdy powiedziałem jej o tych dwóch kolegach że się zapisali, śmiała się i powiedziała że trafią na nią i pytała się mnie skąd są. Potem mówiłem jej żeby ich tam mocno szkoliła i śmiała się, obiecała mi to że będzie ich tam szkolić heh. Mam do niej dzwonić żeby powiedzieć jak się nazywają, żeby wiedziała którzy to. Będzie się ich pewnie o mnie pytać na jazdach. Będą pewnie coś o mnie żartować, bo koledzy to żartownisie i jej nagadają coś w stylu że szybko jeżdżę itd. Napewno będziemy do siebie dzwonić o nich gadać, będe się jej o nich pytał jak tam jeżdzą i pozartuje sobie z nich z nią. Szczególnie gdy któryś będzie miał z nią jazde i będziemy się gdzieś mijać to zadzwonię do niej od razu pożartować i zapytam jak tam kolega jeździ. Ponadto zapomniałem wspomnieć o jednej sytuacji, gdy jechałem sobie na jazdach, wyprzedził mnie jakiś gość małym samochodem, ona parsknęła śmiechem i zapytałem z czego się tak śmieje, to spytała mnie czy widziałem co pisało mu z tyłu na samochodzie. Powiedziałem że nie widziałem, bo byłem skupiony na jeździe, i zapytałem co miał napisane. Powiedziała że miał napisane cytuje Wyprzedź jeśli masz małego. Również zacząłem się z tego śmiać, śmieliśmy się razem na cały samochód, po czym widziałem jak przemierzyła mnie wzrokiem. Zawstydziłem się trochę, to spojrzenie było trochę dziwne, tak jakby była mną zainteresowana, przynajmniej ja tak to odbieram. Gdy będę się z nią mijam to zadzwonię z nią pogadać i chętnie bym się z nią umówił, lecz trochę się wstydzę, nie wiem jak to powiedzieć, jak się z nią umówić, co jej zaproponować i jak zacząć, macie jakieś pomysły??
        • antixx2345 Re: no to zabieraj się za nia. 16.11.23, 16:52
          Zapomniałem dodać, iż myślałem że to ona lecz powiedziała mi że to inny instruktor z tego samego OSK, mają dwa podobne Lki, srebrne, myślałem że to ona, nie patrzyłem kto jest w środku, a samochód jej się podoba bo pytała się mnie na jazdach czym będę jeździł i mówiłem że takim BMW, co jej mega zaimponowało z racji tego, że to jej ulubiona marka. Pytała się przez telefon czym jeżdże i powiedziałem że tym BMW, to zaczeła sobie zartować o tych mandatach itd i powiedziała że fajnie że jeżdżę tym BMW. Pytałem czy to ją wyprzedzałem, to mówiła że będzie później w pracy bo ma parę rzeczy do załatwienia i że to był drugi instruktor. Śmiała się i zaczęła pytać własnie czym jeżdżę i spodobało jej się, że tym BMW i zaczęła żartować że mną o tych mandatach, czy szybko jeżdże itd. Resztę napisałem na górze o naszej rozmowie. Zapomniałem dodać też, że na jazdach bardzo dużo chciała się o mnie dowiedzieć co lubię, moje zainteresowania, co chce robić w przyszłości, gadaliśmy też dużo o samochodach. Była bardzo gadatliwa, co było dziwne ponieważ zwykle taka nie jest co pisałem w 1 poście. Jak będę teraz do niej dzwonił i z nią rozmawiał, jak się z nią umówić?? Wstydzę się trochę i nie wiem jak zacząć, co zaproponować??? Jak ją gdzieś zaprosić?? Napiszcie, z góry mega dziękuje za odpowiedzi, pozdr
    • mav.2000 Re: Zakochałem się 16.11.23, 09:13
      No cóż, to , że nie nosi obrączki nic nie znaczy, moja żona też nie nosi, przyczyna prozaiczna, dużo schudła i na fitnessie jej spadła i boi się, że w końcu ją zgubi.
      To, że dostałeś serduszka też nic nie znaczy, moje koleżanki też mi je wysyłają.
      Zaproponuj jej randkę, jak się zgodzi, to może coś z tego będzie.
      Poza tym uważam, że kręci Cię jako atrakcyjna kobieta, sądzę, że to zauroczenie, ale jeżeli uważasz, że to miłość to spróbuj ją sobie wyobrazić ją jako 45 - o latkę i siebie jako 33 lata.
    • swiezysoczek Re: Zakochałem się 20.12.23, 16:03
      Jak tam sytuacja? Ruszyło coś do przodu ??Powiem Ci że jestem w podobnej sytuacji tylko mam to samo ze starszym instruktorkiem
      • antixx2345 Re: Zakochałem się 13.03.24, 17:29
        Ruszyło i to dużo, bo od początku grudnia piszemy ze sobą codziennie żartujemy itd. tylko jest problem taki, że ja po prostu wstydze się ją zaprosić na te randkę i nie wiem co zrobić. Ale tak to ruszyło bardzo dużo i myśle że jakbym ja zaprosił to pewnie by się zgodziła ale no nie mam odwagi.
    • harrow Re: Zakochałem się 27.02.24, 12:39
      Zapros na kawe albo na trase dluzsza gdy juz bedziesz mial prawko. Powiedz delikatnie ze wyglada super. 30 stka tez lubi rozrywke...
      • antixx2345 Re: Zakochałem się 13.03.24, 17:32
        Prawko już miałem wtedy jak dodałem post, piszemy codziennie praktycznie ze sobą od początku grudnia aż do teraz i zdarzało się że pisała nawet ze mną po 3 godziny cały czas, tylko wstydzę się ją zaprosić i nie wiem co zrobić. I wiem że ma dwójkę dzieci ale raczej to nie byłby problem bo widzę jak że mną pisze i żartuje, tylko nie mogę się wcale odważyć ja zaprosić 🙄🙄
        • mav.2000 Re: Zakochałem się 14.03.24, 11:06
          Albo się umówić (ale najpierw wybadaj czy ma partnera - niekoniecznie męża) albo pozostać w relacji na sms.
          • antixx2345 Re: Zakochałem się 15.03.24, 13:10
            Jakoś się odważe, i się z nią umówie, zaproszę na randkę, tak jak mówisz wybadam czy ma partnera, ale chyba ma tego męża, bo czasem mi coś o nim też pisała różne rzeczy, bo chciałbym się z nią umówić na randkę, wiadomo że będe z nią dalej codziennie pisał, ale choć bardzo lubię z nią pisac to nie zastąpi to prawdziwej randki i spotkania w realu a to będzie takim krokiem do przodu, i że dzięki temu coś między nami poważniejszego bedzie, choć myślę że już między nami coś jest, ale no wiadomo że muszę się z nią spotkać aby było między nami coś poważniejszego, i zaproszę ja na tą randkę i myślę że cos poważniejszego między nami będzie.
            • swiezysoczek Re: Zakochałem się 29.04.24, 22:24
              Ona jako pewna siebie kobieta czeka aż ja zaprosisz gdzieś. Inaczej nie traciłaby czasu na pisanie. Posłuchaj starszych i zrób ten krok bo potem będziesz żałowac że niczego nie zrobiłeś. Najwyżej odmówi a jestem pewna jako kobieta że tego nie zrobi.
    • zyzio03330 Re: Zakochałem się 12.04.24, 01:56
      przykro czytać ale skoro już to zobaczyłem to pomoge. zgłoś sie do specjalisty puki nie jest za późno, baba to najgorsze bagno zwłaszcza jeśli ci zależy. trzymaj sie zdrufka życze 😘

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka