Dodaj do ulubionych

Mój mąż nie chce iść do pracy

    • shroeder1970 Nie da ci się pomóc. 22.08.11, 20:01
      Picasso określił, że są kobiety boginie i kobiety wycieraczki. Sama określ, do której grupy ty należysz.
      • bosska0904 Re: Nie da ci się pomóc. 26.08.11, 04:36
        Wspaniałe :]. I bardzo trafne!!!
    • kaminela Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 22.08.11, 20:43
      "Błagam pomóżcie"
      Wzruszają mnie takie wezwania na forum. Co mamy zrobić? Nalot na twój dom? Zbiorowy napad na twojego męża? A może liczysz, że na forum jest dobra wróżka z czarodziejską różczką?
    • artur737 Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 22.08.11, 20:54
      Znam kogos, kto nigdy nie byl zatrudniony, a mimo to ma zone i kilkoro dzieci. Wszystko w biedzie.

      Pieniadze byly od rodzicow poki zyli, troche dorabial za dziwne uslugi komputerowe i podobne.

      Teraz sie zbliza do zlotego wieku, bogatych rodzicow juz nie ma, emerytury nie otrzyma bo nigdy nie pracowal i bedzie tragedia.
    • my-way-your-way Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 22.08.11, 21:10
      No to sobie nawarzyłaś piwa...
      Rozumiem, że dorywcze prace nie wystarczają na utrzymanie rodziny, skoro widzisz w tym problem. Niestety sprawa wygląda marnie, a to piwo - niebezpiecznie, bo jak się głównie pije i niewiele więcej w życiu robi, to pachnie to uzależnieniem. Ta wspierająca mamusia też pasuje do takiego obrazka (na piwko synciowi zawsze da, bo mu tak ciężko w życiu i żonę ma wredną, co go nie rozumie...). Skuteczna może być terapia szokowa - tzn. wyprowadzasz się i jasno mówisz, że nie wracasz, dopóki mąż zacznie pracować. Ulegniesz namowom i odpuścisz - przegrałaś. Ale generalnie to trudna walka i może się nie zakończyć sukcesem. Wtedy rozwód - nie daj sobie zmarnować życia. I żadnych dzieci w tych okolicznościach!
    • mitcha Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 22.08.11, 22:00
      RACZEJ NIE DA!!! Uciekaj jeśli możesz. Przed wszystkim nie sponsoruj, zażądaj, aby płacił 1/2 rachunków, a jeśli nie zgodzi się dokonując wpłaty pisz: wpłacający... Do tego pewnie jest uzależniony, albo wkrótce będzie, a Ciebie czeka współuzależnienie, a dzieci DDA. I nie jest to moja złośliwość. Jak napisał Beck "Miłość nie wystarczy". Zniszczy i Ciebie i siebie. Taka postawa nie jest normalna. Ratuj siebie i swoje życie.
    • 4v czy już tylko trolli pokazują na głównej? 22.08.11, 22:15
      kiedyś to pokazywali więcej, ale za to prawdziwe posty. dziś pokazują głównie trolli.
      takie czasy chyba
    • slawas007 Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 22.08.11, 22:47
      spierda..aj kobieto od tegocw...a, póki stara nie jesteś
      jak będziesz po 50ce będzie za późno
      powiesz sobie wtedy
      no i w piz.u, gdzie ja miałam oczy, albo MÓZG!!!

      pifko to ja też
      ale robota to podstawa

    • krzysio.meczywor Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 22.08.11, 23:12
      przynajmniej komputer masz sprawny
    • error_400 jeżeli 22.08.11, 23:41
      masz do 25 lat, jesteś ładna i nie masz dzieci...
      To dawaj do mnie. Ja mam pracę w której spędzam często po 12 godzin, więc sądzę, że różnica odczuwalna będzie :)
      • senseiek Re: jeżeli 22.08.11, 23:51
        > masz do 25 lat, jesteś ładna i nie masz dzieci...
        > To dawaj do mnie. Ja mam pracę w której spędzam często po 12 godzin, więc sądzę
        > , że różnica odczuwalna będzie :)

        Definitywnie - bedzie Cie widywala jedynie w swieta i niedziele.. :)
    • pogo-0 Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 00:32
      Uciekaj dziewczyno, uciekaj. Pozostając w tym związku zniszczysz swoje życie.
    • olena55 Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 01:13
      rozwiedz sie ! im szybciej tym lepiej dla Ciebie
    • joymachine ten post to FAKE i prowokacja 23.08.11, 07:34
      Tak jak wiele innych tego typu tematów na forum gazety - tworzone są aby nakręcić rozmowy i ruch, co wpływa na przychody z reklamy. Prosty temat, możliwość jazdy po autorze lub kimkolwiek innym. Osoby, które naprawdę znalazły się w takiej sytuacji (z powodu własnej głupoty/naiwności) nie wylewają żali w internecie.
      • eti.gda Re: ten post to FAKE i prowokacja 23.08.11, 15:42
        joymachine napisał:

        > Tak jak wiele innych tego typu tematów na forum gazety - tworzone są aby nakręc
        > ić rozmowy i ruch, co wpływa na przychody z reklamy. Prosty temat, możliwość ja
        > zdy po autorze lub kimkolwiek innym. Osoby, które naprawdę znalazły się w takie
        > j sytuacji (z powodu własnej głupoty/naiwności) nie wylewają żali w internecie.

        Ależ wylewają, tylko robią to na jakichś "blogach" i "portalach społecznościowych".
    • frozentime Widziały gały, co brały. 23.08.11, 07:44
      Zmienił się po ślubie? Wątpię.
    • olias Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 07:50
      no chyba zgłupiałaś. po 2 latach to już powinnaś ochłonąć z największego nawet zauroczenia. wyrzuć dziada. dziś. do mamusi.
      rozumiem że takim robotem, chodzącym do pracy jesteś Ty? ... idiotka - każdy miesiąc w tym quasi-związku obniża Twoją szansę na związek z mężczyzną. lata lecą.
      wywal dziś, "chłop" Ci to mówi.
    • xvart a ile przez te 2 lata Ty byłaś w pracy? 23.08.11, 08:05
      że go krytykujesz? Ma robić na Ciebie? Jak równouprawnienie, to równouprawnienie. To działa w dwie strony!
    • janczar42 Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 08:40
      niestety tylko rozwód - im wcześniej tym lepiej.
    • affera123 A jak baba siedzi w domu, to dobrze? 23.08.11, 09:02
      To takie samo podejście, jak traktowanie faceta, który obraca panienki na lewo i prawo, jako ogiera, a panienki w tej samej sytuacji (poza faktem, że robi to samo z facetami lub oni z nią) jako puszczalskiej. Facet nie pracujący ma jednak podstawowy problem - nigdy nie uda mu się zajść w ciążę, żeby przestano się dziwić, że po prostu nie chce mu się pracować. Tak jak niektórzy nie lubią jeździć na rowerze, inni nie zostali stworzeni do pracy. Chciałyście, drogie panie, równouprawnienia, to teraz morda w kubeł.
      • misiekofski Re: A jak baba siedzi w domu, to dobrze? 23.08.11, 09:34
        Podaj swój adres i dane - przyjadę z ofertą pracy, 15 tysięcy / miesiąc bez wychodzenia z domu.
        O taką POMOC prosiłaś w temacie?
    • greatwave Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 09:45
      Przepraszam bardzo ale jeżeli jesteś taka głupia i to tolerujesz to powodzenia. Miłość miłością ale jakaś odpowiedzialność za rodzinę musi być a jeszcze je żeli mu pomaga w tym matka to niech sobie bierze syneczka do domu i o utrzymuje.Kobieto opamiętaj się jest 21 wiek nie musisz tego znosić i tolerować .Jak nie umiesz czy nie możesz się odważyć to idź do psychoterapeuty .ODWAGI
    • bartek8987 Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 09:53
      "mój mąż jeszcze nigdy nie był w pracy"

      a jednoczesnie

      "albo sam jakoś zarobi, np. naprawiając komuś kompa"

      czyli jednak był w pracy (naprawiał kompa zarobkowo)?
    • ogionek Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 10:10
      Nie wiele można z Twojego postu się dowiedzieć. Dwa lata po ślubie, nie skończone studia męża... szacuję wiek na około 26 lat (Może ciut mniej). Sam dopiero zaczynałem w tym wieku pracę i też trzeba mi było kopa w postaci solidnego dołka finansowego mojej byłej. Synka mamusi również da się wyprostować, ale to nie jest łatwe.
      Mi oczka otworzył wyjazd do stanów na kilka miesięcy nagranej pracy - mieszkanie było wynajęte, ale cała reszta na własnej głowie. Po powrocie już nigdy nie dawałem rzeczy do prania, i do tej pory często sam robię jedzenie.
      Nic nie piszesz o tym, kto zajmuje się domem. Jeśli tylko Ty pracujesz i Ty sprzątasz, to musisz to zmienić. Jeśli on zajmuje się domem... to raczej nie widzę tutaj aż takiego problemu. Sam nie miał bym nic przeciwko, gdyby taka ewentualność się pojawiła. Gotować lubię, sprzątanie to też nie jest tragedia. Do tego było by czasu na spokojne wyskrobanie własnej działalnosci. Mówisz, że naprawia komputery - niech spróbuje tego na serio. Na razie "na lewo" ogłosić się tu i tam na słupie czy w kafejce a jak chwyci, to założyć firmę po paru latach.
      Sam tak robiłem na studiach i jeszcze kilka lat później dzwonili do mnie starzy klienci, kiedy mieli problem z komputerem.
      Nie będę się już za wiele rozpisywać, ale masz dwie możliwości. Jeśli go kochasz, skop mu tylek i niech się ruszy. Bez "bata" się nie obejdzie (mówię to jako były "synek mamusi"). Mogą być kłótnie na początku, ale jeśli zacznie się udzielać rodzinnie, to przejdą po krótkim czasie.
      Jeśli nie jesteś pewna czy coś czujesz... znaczy, że nie czujesz i uciekaj tak szybko, jak się da.
      Życzę powodzenia i trzymam kciuki.
    • sverir Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 10:23
      Marność nad marnościami i wszystko marność, prawda?
    • siekub Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 10:39
      Ten artykol byl ciekawy nie ze wzgledu na to co ona napisala bo to punkt widzenia kobiety ale ze wzgledu na komentarze.
      WIdzisz niestety ty od razu trzymasz strone kobiety ja kazda kobieta.

      Moze dorywcze roboty daja mu trzy razy wiecej co ona, moze mama daje mu cztery razy wiecej nic ona zarabia.
      Ciekawe czy ona wogole sie przepracowuje, co robi, zawsze postawi go w zlym swietle.
      I jak slusznie ktos zauwazyl faceci sie nie ZMIENIAJA !!!!!!!!!!!!!!!! a kobiety tak i mysla ze moga ich zmienic po slubie a sie nie da, taka ludzka natura.
      Moze lagodnieja albo staja sie bardziej nerwowi z konkretnych przyczyn ale sie nie zmieniaja !!!! Zapamietaj sobie. Dobry zawsze bedzie dobry, pracowity zawsze bedzie pracowity, niewierny zawsze bedzie szukal dupy. Pytanie tylko czy padnie wczesniej czy pozniej wykonczony przez system czy tez babe.
      Jedyne co sie zmienilo w ostatnich latach to kobiety nie faceci. Wszystkie kobiety staly sie nagle ksiezkinczkami. Wiez ze brzmi to strasznie i ochydnie z mojej strony ale taka jest prawda. CZasy sie zmienily, jest coraz ciezej i ciezej zwlaszcze dal mlodych ludzi ale to i tak glownie uderzenie na klate i w leb dostaja faceci. Bo to to my w koncu powinnismy byc kapitanami. KObieta zawsze sobie wymownke znajdzie ze on taki czy owaki, a jak juz argumenty jej sie skoncza to mu powie JUZ MNIE NIE KOCHASZ, po to tlko zeby sie lepiej poczuc.
      Sam zastanawiam sie czy nie przejsc na takie podejcie. Cale zycie tyram jak wol kiedy wszyscy w kolo na urlopy jezdza i maja wszystko w d..ie.
      Co z tego mam ? Jeszcze dostane zjebke od czasu do czasu.

      Zalozmy sytuacje odwrotna. Picie piwa i wieczne relaksowanie (oczywiscie to jest sytuacja przedstawiona przez zone) to problem. W jego sytuacji ona by: makijaze, fryzjer, kawka z kolezankami, zakupy, telenowele, silownia.... bog jeden wie co jeszcze. Przyklady stare i wiecznie walkowane ale w ten sam sposob co nasze piwko.
      Ale oczywiscie to wszystko dla nas facetow, kobiety chca byc piekne dla nas. Cos w tym jest ale bez przesady.

      Popatrzecie na komentarze i zastanowcie sie, kobiety swoj punkt widzenia, mezzczyzny swoj. Faceci to czasami przynajmniej smieja sie z tego. Tak przy oazkji kilka komentarzy rozbawilo mnie do leb. Dzieki za to chlopaki !!!
      Nie wazne kto ma racje. Kobiety czytajcie i wylapujcie to co wazne w niektorych komentazach a nie bronicie swojej pozycji utartej od wiekow.
      W koncu sama go sobie wzielas za meza.

      POzdrawiam wszystkich pokrzywdzonych nieodpowiednimi partnerami:))))
    • dorismar Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 10:44
      To znowy ty pod innym nickiem? tym razem nie bogaty facet który jest problemem , albo uboga dziewczyna?
    • ziggurat_vertigo Re: Mój mąż nie chce iść do pracy 23.08.11, 12:19
      www.gazeta.pl/0,0.html
    • ateofi A czemu Pani brala lub 23.08.11, 14:49
      ze zwyklym pasozytem
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka