Dodaj do ulubionych

Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę?

15.11.11, 12:19
Na kanwie wątków gdzie przewija się temat, że kobieta ma być dużo młodsza i już! Nawet niektórzy niefrasobliwi panowie przytaczają wzory matematyczne, ile to lat partnerka ma być młodsza. Ja nieśmiało napiszę, ze zwykłej ciekawości, wyjaśnijcie mi panowie jak to jest z tymi starszawymi misiami aspirującymi do dużo młodszych dziewczątek?

Jak to jest kiedy taki miś 45+ na przykład, cudem dorwie w końcu tą swoją 22 latkę (ma być młodsza, bo zdrowe dzieci, nie napuchnie w ciąży itp) i tak leżą sobie w łóżku w jasnej sypialni o 8 rano. Ona otwiera jedno oko i natychmiast zamyka, bo jest przyzwyczajona do widoku swoich młodych kolegów i koleżanek, do swojego gładkiego wizerunku w lustrze, a tu leży jej "ukochany" - zwiotczały wór zmarszczek z włosami w nosie i w uszach, pewnie ma żylaki a może i hemoroidy, siwiejącą grzywę albo łysy łeb, brzuszysko mu się przelewa, dobrze jeśli zęby ma jeszcze swoje - ciekawe co myśli sobie w takich momentach takie dziewczę i dlaczego decyduje się na sypianie ze starym dziadem? Jak myślicie panowie misiowie?
Obserwuj wątek
    • koham.mihnika.copyright gdy 45+ dorwie 22, to nie w celach prokreacyjnych 15.11.11, 12:47
      raczej rekreacyjnych, gdy jest popyt to sie podaz znajdzie i pan 45 dostaje towar, za ktory placi w ratach.
      Czasem 45 moze byc bardziej interesujacy i sprawniejszy niz rowiesnik zainteresowany xboxem i piwem czy cocacola.
      co cie gryzie?
      • barbibarbi Re: gdy 45+ dorwie 22, to nie w celach prokreacyj 15.11.11, 12:55
        > co cie gryzie?

        nic mnie nie gryzie, jestem po lekturze długiego wątku na forum kobieta, tam 34 latka została oceniana jako starszawa, i właśnie w celach prokreacyjnych ponoć dojrzali panowie szukają dzierlatek, a kobieta po 30 powinna owinąć się w prześcieradło i czołgać na cmentarz.

        Dlatego jestem ciekawa, jak dojrzały facet czuje się u boku młódki. I czy on zdaje sobie sprawę z tego, jak ona postrzega jego więdnące ciało?
        • facettt wspaniale :) 15.11.11, 20:45
          barbibarbi napisała:

          Dlatego jestem ciekawa, jak dojrzały facet czuje się u boku młódki.

          - wspaniale :)

          I czy on zdaje sobie sprawę z tego, jak ona postrzega jego więdnące ciało?

          - a co to go obchodzi ? to nie jego problem, lecz ew, jej.
          • rudenko Re: wspaniale :) 17.11.11, 13:59
            gratuluję konfortu psychicznego

            rozumiem, ze Twojego dobrego samopoczucia nie zepsuje nawet to, że taka gó...ara może z Ciebie zaśmiewać wśród znajomych, a Ci znajomi mają znajomych a oni znajomych i ogólnie śmieją się z Ciebie ludziska a ty o niczym pojecia nie masz

            • rudenko :))))) 17.11.11, 14:00
              zwiotczały wór zmarszczek z włosami w nosie i w uszach, pewnie ma żylaki a może i hemoroidy, siwiejącą grzywę albo łysy łeb, brzuszysko mu się przelewa, dobrze jeśli zęby ma jeszcze swoje - ciekawe co myśli sobie w takich momentach takie dziewczę i dlaczego decyduje się na sypianie ze starym dziadem? Jak myślicie panowie misiowie?

              • bulbiakos Re: :))))) 19.11.11, 11:54
                To proste, bo ten zwiotczały wór zmarszczek ma w tylnej kieszeni bardzo gruby portfel i może spełnić jej każdą zachciankę, włącznie z wacikami za 100 dolarów. Znałem kiedyś taką mamusię, która swoją 20 letnią córkę pchała w objęcia 45 letniego taksówkarza.
                • posterunkowy A czy któraś z Pań... 19.11.11, 13:13
                  ...wzięła pod uwagę coś innego poza grubym portfelem w tylnej kieszeni? (zadziwiające, podobno to mężczyźni są materialistami!) Dlaczego Wam się wydaje, że młode ciało, to jedyne, czego szuka facet w kobiecie? :) Albo że stare ciało, to zapewne coś, co trzeba będzie znosić z zagryzionymi zębami?
                  • marrysienka Ja nie wziełam niczego innego pod uwagę-tylko kasa 19.11.11, 21:14
                    Wokół mnie jest tylu fajnych chłopaków, młodych, przystojnych, miłych, z pasją, mądrych - po prostu, wybierać przebierać. Żeby wybrać facet z oczywistym felerem, jakim jest wiek mojego ojca, musiałaby mieć dużo powodów. Bardzo dużo. Zwłaszcza, że facet 45 (dla mnie, 22 latki, widziany przez pryzmat możliwości tworzenia związku) to naprawdę stary kolo, pewnie już nie do końca zdrowy, ze swoimi problemami, rozwodami, dziećmi, starokocurzymi nawykami, wiele mówiącą niezdolnością do stworzenia relacji z rówieśniczką (pewnie apodyktyczne zapędy). Jaki inny walor mógłby mnie zachęcić? Tylko kasa, chociaż pewnie i tak to by nie wystarczyło. Za jaką kwotę warto się męczyć z starym kolesiem? Chorym, dziwnym, apodyktycznym? Męczyć się z niezadowoloną rodziną?

                    Dlatego ci faceci chodzą sfrustrowani po forach, twierdzą, że 30latki są już lekko przeterminowane, a jak spotkają 30+ to traktują ją jak worek treningowy. Pamiętaj, dla większości internet to jedyne miejsce, gdzie mogą pohojraczyć i pokazać, że są maczo zaliczającymi i prowadzającymi się z osiemnastkami. Że tylko w deklaracjach - to już nie wspomną.
                    • pokemontazo Odpowiem przewrotnie... 19.11.11, 21:56
                      No to wybieraj - a jak stuknie ci 30-sta ktoras wiosna,
                      wejdz na takie forum i oswiec wszystkich obecnych :p
                      • lucusia3 Re: Odpowiem przewrotnie... 20.11.11, 01:25
                        Myślę, że nie ona jedna miała, ma i mieć będzie takie poglądy. Ja miałam i mam, 22-latką już nie jestem, ze swoim facetem równolatkiem - typ pierwszy sort, jestem od dawna i jestem zadowolona. Facet też nie wygląda na zdołowanego. Na kasę nie poleciałam, bo ja szukałam faceta a nie portfela. Można powiedzieć, ze mam strategię inwestora stawiającego na na rynki wschodzące, a nie międlącego akcjami stale tych samych, przechodzonych koncernów. Ryzyko duże, ale zyski i przyjemność nieporównywalnie większe. Facet pierwsza klasa, pewny siebie więc nie chciał niczego do potakiwania i zdobienia, potrzebował partnera a nie hostessy.I ten interes mu się opłacił.
                        • kleofas-gabka Re: Odpowiem przewrotnie... 20.11.11, 08:58
                          Zaraz, czyli ten twoj facet ma juz partnera, tak?
                          • zawsze_gabagibagazyl Re: Odpowiem przewrotnie... 20.11.11, 09:36
                            Też się trochę pogubiłam w temacie "kto z kim i w jakim wieku". Myślę,że lucusia powinna powtórzyć swój post, ale ze szczególnym uwzględnieniem przecinków ;-)
            • facettt "mylny bląd" :) 17.11.11, 14:11
              rudenko napisała:

              > gratuluję konfortu psychicznego

              - niepotrzebnie :)
              >
              > rozumiem, ze Twojego dobrego samopoczucia nie zepsuje nawet to, że taka gó...a
              > ra może z Ciebie zaśmiewać wśród znajomych, a Ci znajomi mają znajomych a oni z
              > najomych i ogólnie śmieją się z Ciebie ludziska a ty o niczym pojecia nie masz


              - Otoz, Drogie Dziewcze, jako nauczyciel akademicki zadawalem sie tylko z panienkami
              z dobrych domow, konczacych studia, czy wkrotce po studiach. A takie, jesli juz maja ochote wchodzic w takie romanse, to nie po to, by sie potem z partnera nasmiewac.
              • rudenko Re: "mylny bląd" :) 17.11.11, 14:15
                ha ha dobrego domu żebyś Ty wiedział co ja wiem o niektórych a oni nie maja o tym pojęcia

                • facettt Re: "mylny bląd" :) 17.11.11, 14:35
                  rudenko napisała:
                  dobrego domu żebyś Ty wiedział co ja wiem o niektórych a oni nie maja o tym pojęcia


                  Cieszy mnie Twoja wiedza, Aniele :)

                  Ja tam zylem jednak w blogiej niewiedzy i w szczesliwosci
                  i zapewniam, ze nie chodzilo w takich historiach o "ulatwienie studiow"
                  (bo z moimi studentkami nigdy sie nie zadawalem - mam zasady :)
                  ani o subtelny sponsoring.

                  Widac jakas "ciekawosc Swiata" - dla obu stron.
                  • lucusia3 Re: "mylny bląd" :) 20.11.11, 01:35
                    Drogi facetcie (tak to się chyba odmienia), życzę Ci, żebyś nigdy się ze swoich złudzeń nie obudził. Obawiam się jednak, że niestety moje życzenie się nie spełni. Dziewczyny z dobrych domów, jeśli się biorą za przechodzonych typków, to albo te domy nie były naprawdę dobre, albo bardzo chciały do takiego domu trafić. Jeżeli pracujesz na uczelni, nawet jakiegoś 3 sortu, do dla wielu dziewcząt jesteś ucieleśnieniem awansu społecznego, wiec była to klasyczna transakcja, za którą nie musiałeś płacić gotówką, bo płacił twój status. Tyle, że to działa na może miłe, może ułożone, ale na dziewczyny z "dołów" społecznych, nawet bogatych, ale dołów. Ale jeżeli dajesz im to poczucie awansu, to dobrze. Gorzej, jak się przekonują, że wrażenie w Twoje wyższości jest bardzo względne i w gruncie rzeczy lepiej się wziąć na naprawdę bogatego faceta, albo naprawdę fajnego chłopaka. Co, mam nadzieję, nie ma miejsca, bo by to degradowało społecznie grupę, z którą mam bardzo dużo wspólnego.
                    • facettt dziewczyny z dobrych domow 20.11.11, 19:09
                      to oczywiscie eufemizm - pod ktorym kryje sie kobieta dobrze wychowana,
                      czyli znajaca zasady savoir vivre´u i poprawnie operujaca jezykiem polskim,
                      jak rowniez nieekscentryczna, jezeli chodzi o ubior.

                      - slowem - przyzwoita srednia

                      a status "rodowy" , materialny, czy "wyksztalciuchowy" jej rodzicow byl mi zupelnie obojetny.

                      zapewniam, ze i osoby pochodzace z "dolow spolecznych" moga dysponowac (teoretycznie)
                      tymi walorami - jednak zdarza sie to raczej rzadko.
              • khadroma Re: "mylny bląd" :) 17.11.11, 18:24
                facettt napisał:
                jako nauczyciel akademicki zadawalem sie tylko z panie
                > nkami
                > z dobrych domow, konczacych studia, czy wkrotce po studiach

                Pukałes swoje studentki?
                O fuj!
                A to nie jest karalne?
                W kazdym razie nieetyczne...
                • six_a Re: "mylny bląd" :) 17.11.11, 21:00
                  > Pukałes swoje studentki?
                  > O fuj!
                  ojtam swoje, od kolegów pożyczał.
                • facettt umiesz czytac ? :) 17.11.11, 21:26
                  khadroma napisała:

                  > Pukałes swoje studentki?

                  umiesz czytac ?
                  nie swoje.
                  tylko kolegow
                  ( i wzajemnie)
                  w zyciu trzeba miec jakies zasady.
                  • khadroma Re: umiesz czytac ? :) 17.11.11, 21:39
                    facettt napisał:
                    > umiesz czytac ?

                    Umiem. Dlatego nie pytałam czy sie ze studentkami zadawałes tylko czy je pukałes.
                    W czółka, rzecz jasna. ;)
                    Koledzy oczywiscie z tej samej uczelni?
                    • facettt Re: umiesz czytac ? :) 17.11.11, 21:52
                      khadroma napisała:
                      > Koledzy oczywiscie z tej samej uczelni?

                      niekoniecznie. w moich czasach, w moim miescie, mielismy tylko dwie uczelnie
                      - panstwowe.

                      a nie 10 - wartych badziewia - jak teraz :)
                      • khadroma Re: umiesz czytac ? :) 17.11.11, 22:12
                        facettt napisał:
                        > niekoniecznie. w moich czasach, w moim miescie, mielismy tylko dwie uczelnie
                        > - panstwowe.

                        A kiedy były Twoje czasy? I czyje sa teraz? :)
                        • facettt Re: umiesz czytac ? :) 17.11.11, 22:44
                          khadroma napisała:
                          > A kiedy były Twoje czasy?

                          - moje ? no tak circa do 1999...

                          I czyje sa teraz? :)

                          - a to juz nie moj problem.
                          • pokemontazo Bylbym zapomnial... 19.11.11, 18:00
                            To tak apropo mojej wypowiedzi ktora wyladowala na koncu tego tematu.

                            Z tego co wiem tych mlodych dziewczyn nikt nie przymusza do ozenku z starszymi mezczyznami. Podejrzewam, ze starszych mezczyzn tez nie.
                            Prawo do wolnego wyboru partnera bylo (poza niechlubnymi wyjatkami) przestrzegane w europie nawet w czasach "ekstremalnego" partiarchatu.
                            (czego wyrazem jest sakramentalne "tak" wypowiadane przez obie strony)

                            Wiec moje pytanie jest, czy ktos potrafi wskazac jakikolwiek inny cel tego postu,
                            niz obrzenie tych malzenstw? Ci ludzie maja sie tlumaczyc "barbiebarbie" z wyboru ktory tak naprawde NALEZY TYLKO DO NICH?!?

                            "barbibarbi" z tego postu wnosze ze jestes naprawde zla i egoistyczna istota ludzka (uzylbym innych, prawdziwych i lepiej opisujacych rzeczywistosc sformulowan ale nie chce ulatwiac pracy "cenzorom").
                            To do kogo skierowane sa obelgi jasno wskazuje, ze ich podstawa jest niemoznosc zdobycia czy tez utrzymania zyciowego partnera. Natomiast sama forma postu, to jest powodz obelg i nienawisci na bogu ducha winnych ludzi (bo tak jest latwiej) dosc jasno pokazuja dlaczego tak sie dzieje.

                            Podsumuje tak, zapewne wydaje ci sie ze sa pewne - glowne - powody twoich problemow osobistych (wiek, atrakcyjnosc, pieniadze itp) ale pewnie nie zdajesz sobie sprawy ze jest znacznie gorzej. Jestes po prostu "zla" osoba.
                            Tego nie przykryje zaden makijaz czy najdrozsze swiecidelka.
                            • barbibarbi Re: Bylbym zapomnial... 19.11.11, 19:42
                              pokemontazo napisał:

                              > "barbibarbi" z tego postu wnosze ze jestes naprawde zla i egoistyczna istota lu
                              > dzka (uzylbym innych, prawdziwych i lepiej opisujacych rzeczywistosc sformulowa
                              > n ale nie chce ulatwiac pracy "cenzorom").

                              Och, jaka ja zła jestem! Ach, a jaka egoistyczna! Ach, jaka ze mnie istota! Zła istota! Zła, zła, zła......
                              Ach, jak ty mnie cytujesz pokemon, jak spijasz słowa z mych ust, doprawdy nie spodziewałam się takiej atencji na stare lata.
                              • pokemontazo Re: Bylbym zapomnial... 19.11.11, 21:52
                                Tak sie niestety sklada ze w jezyku polskim i nie tylko, wady charakteru sa jednoczesnie przeklenstwami (a przynajmniej tak sa traktowane na forum).

                                To jak sie wypowiadasz w pewien sposob okresla cechy twojej osobowosci,
                                ktorych tutaj nie bede wymienial, a ktore niestety praktycznie gwarantuja staropanienstwo ... Co prawda szukanie kozla ofiarnego to starozytna i uznana przez wielkich metoda rozwiazywania problemow, ja mam jednak inna rade:
                                "Zmien sie."
            • porshe Re: wspaniale :) 19.11.11, 14:46
              o lol... albo mam zwidy, albo rudenko odpisuje rudenko. Piękny trolling :)

              A tak na serio - to co ludzie mówią obchodzi mnie jak zeszłoroczny śnieg. Skoro mi nie przeszkadza młodsza żona, jej nie przeszkadza starszy mąż to opinia innych ludzi jest dla mnie mało (albo wcale) ważna.

              Natomiast jak facetowi z młodszą (dużo) żoną - na pewno lepiej niż z równolatką (kobiety z wiekiem mają coraz większe wymagania niestety - nie tylko finansowe - te to pół biedy, mają jakieś niespełnione marzenia i facet musi koło nich skakać aby dogodzić, a w drugą stronę to nie działa). Młodsza kobieta ma jeszcze na wszystko 'czas' więc nie ma takich problemów, jest młodość w związku i to się liczy.

              Pragnę również zdementować, że po 45-tce to już z faceta jest tylko wór skóry i hemoroidy. Bardzo wielu mężczyzn z wiekiem robi się dużo przystojniejsza, mają czas i pieniądze aby dbać o siebie i korzystać z zalet 'wygodnego' życia. Popatrz na biznesmenów czy aktorów - u nich wieku nie widać. W drugą stronę też nie za bardzo, bo nawet 50-cio letni rolnicy prezentują taką aparycję, że niejedna się za takim obraca (i to właśnie młoda siksa). Coraz więcej mężczyzn ma fioła na punkcie zdrowia i sportu więc nie jest z nami tak źle jak z kobietami, które starzeją się po trzydziestce w ekspresowym tempie (a jak wchodzą w menopauzę to już totalnie się sypią) - zmarszczki, wory pod oczami, opadający biust, sztuczne zęby albo i dziury, tona tapety by ukryć 'niedoskonałości' cery (w praktyce zatuszować przetłuszczającą się skórę, trądzik, opryszczkę etc) - zdecydowanie wolałbym młodą/młodszą żonę.

              Poza tym młodsza żona jest generalnie 'lepsza' we wszystkim oprócz spraw łóżkowych, gdzie trzeba się naprawdę postarać i 'wyedukować' choć są modele na rynku, które znają w młodym wieku takie sztuczki, których stary dziad na oczy nie widział - zależy. No i młoda żona ma energię, aby zajmować się dziećmi i biegać do pracy, w przypadku 35-letniej kwoki nie da rady, ona jest teraz matka-polka i nie dotykać. Gdzieś po drodze gubi się cały zapał do pracy, jak mąż jest w stanie utrzymać całą rodzinę (kobiety są wygodnickie i tym bardziej wygodnickie im starsze i więcej wygodnictwa w życiu dostały).

              Generalnie mam lat 26, żony szukam ewentualnie równolatki, ale chętnie dużo młodszej (o 4-8 lat). Już się zdążyłem w życiu ustawić zawodowo, teraz muszę się ustawić rodzinnie. Na 35-letnie kobiety patrzę jak na antyki, przykro mi. Nie wiem, jak będzie w wieku 45 lat, ale widząc po braciach (dużo starszych) i po tacie - nie grozi mi 'utrata sylwetki' i łysienie. Dobre geny to też niezła pula.

              Wolę młodsze - trudno, zawsze będę wolał młodsze bo tak jestem jakoś 'biologicznie' uwarunkowany.
              • barbibarbi Re: wspaniale :) 19.11.11, 15:15

                porshe napisał:
                > Generalnie mam lat 26, żony szukam ewentualnie równolatki, ale chętnie dużo mło
                > dszej (o 4-8 lat). Już się zdążyłem w życiu ustawić zawodowo, teraz muszę się u
                > stawić rodzinnie. Na 35-letnie kobiety patrzę jak na antyki, przykro mi.
                Wolę młodsze - trudno, zawsze będę wolał młodsze bo tak jestem jakoś 'biologicz
                > nie' uwarunkowany

                lub sobie co chcesz, szukasz młodszej 4-8 lat, ok to norma. 35 latka to dla ciebie antyk, nic takiego dziwnego w tym wieku, ale jak będziesz miał 45 i dalej 35 to będzie antyk, to już dziwne. Tak samo dla 16 latki antykiem jesteś ty, a dla 40 latki jesteś dzieciakiem.

                I właśnie to chciałam przekazać, że z wiekiem zmienia się to, co nam się podoba, i jak siebie widzimy nawzajem. Niestety niektórzy panowie o tym zapominają, myślą że jak są atrakcyjni dla swojej żony czy koleżanki równolatki, to tak samo atrakcyjni będą dla dziewczątka 30 lat młodszego! Ale tak nie jest i nigdy, przenigdy nie będzie.
                • pokemontazo Nie rozumiem. 19.11.11, 18:16
                  To kogo tutaj atakujesz? Tych ktorzy tylko chca mlodszej partnerki czy tych ktorzy maja?

                  > Niestety niektórzy panowie o tym zapominają, m
                  > yślą że jak są atrakcyjni dla swojej żony czy koleżanki równolatki, to tak samo
                  > atrakcyjni będą dla dziewczątka 30 lat młodszego! Ale tak nie jest i nigdy, pr
                  > zenigdy nie będzie.

                  No skoro sie 50 latki zenia z 20tkami (a to one wybiaraja ich chociaz maja pod reka "pieknych i mlodych") to znaczy ze tak wlasnie jest.
                  Sa atrakcyjniejsi (charakter/inteligencja itp.), ergo sa wybierani ...

                  "Pani" mysli tylko kategoriami, atrakcyjnosci fizycznej (swoja droga mezczyzna ktory utrzymal swietna sprawnosc, inteligencje, wyglad i zdolnosc reprodukcji do 50-tki jest atrakcyjniejszy ewolucyjnie czyli de facto atrakcyjniejszy fizycznie niz 20latek ktory moze sie posypac za lat 5) i efekty tego sa jakie widac.
                  Zeby bylo smieszniej, podobne twierdzenia odslaniaja twoja wlasna nieatrakcyjnisc barbie.
                  Atrakcyjnosc to nie jest idealna zgodnosc wagowo wymiarowa - tylko informacja, ze czyjes geny maja wiele do zaoferowania... .
                  • porshe Re: Nie rozumiem. 19.11.11, 20:51
                    no dokładnie, panna 'barbibarbi' szuka męża 'na siłę' i chce się od innych ludzi dowiedzieć, co robi źle (a raczej, jak zrobić, aby się tego mężczyzny w życiu dorobić). Pomijając już aspekt trollowania, tudzież zachęcania ludzi do pisania (celem nabicia większej ilości kliknięć), uważam, że pani 'barbibarbi' z tymi swoimi historiami i wypowiedziami lansuje się na osobę straszną.

                    Co przez to rozumiem?
                    - zapomniała o kalendarzu - latka lecą, młodsze panny wchodzą w okres zamążpójścia, ma sporą konkurencję na tym polu i jakoś... nigdy się specjalnie tej konkurencji nie obawiała
                    - we wcześniejszym wątku pytała o dzieci. Nie odpowiedziała, co robiła przez ostatnie 15-20 lat, kiedy był czas na dziecko (teraz to już zaczyna być mocno ryzykowne, dziecko może mieć wady genetyczne i na to są odpowiednie badania), czyżby żaden facet, który znalazł się w jej pobliżu na trochę dłużej nie był wystarczająco 'wartościowym donorem połowy genów' czy też mężczyźni nareszcie w dzisiejszym świecie w końcu myślą i 'tempe dzidy' zostawiają własnemu losowi? Nie wiem, wiem tylko, że jeśli chodzi o dziecko, to się o nim myśli w okolicach 20-25 lat (podobnie jak wyszukuje partnera/partnerkę życiową) a nie na 'ostatnią chwilę i ostatni dzwonek'
                    - z jej wypowiedzi wynika jasno, że jest zapatrzoną w siebie i swój wygląd kobietą, która ocenia mężczyzn wyłącznie w kategoriach bogaty/przystojny. Jeśli gdziekolwiek jest minus (albo nie jest bogaty, albo nie jest przystojny) to od razu takiego kandydata odrzuca...
                    - czasem nie rozumiem, co chce nam powiedzieć, ten post jest niejako odpowiedzią na ostatni wątek - że nawet starsi mężczyźni wolą wybrać młodsze, niż starsze żony... w tym celu ukryto i całkiem sprytnie chciała albo ośmieszyć albo obrazić takie związki (nie wiem po co, chyba tylko po to, aby sobie ulżyć) niestety nie wyszło, bo się okazało, że takich związków jest sporo i prawie każdy ma gdzieś znajomego, co ma młodziutką żonę. I teraz jeszcze na siłę próbuje coś z tego wątku zrobić.

                    Pani 'barbibarbi' proszę nie zrozumieć mnie źle. Moją intencją nie jest jakieśtam obrażanie pani na łamach forum. Ja po prostu czytam i analizuję to, co czytam. Z takim nastawieniem, jak pani, szybko męża pani nie znajdzie, a jedyną szansą jest praca nad własnym charakterem, praca nad 'wymaganiami' wobec mężczyzny. To nie jest tak, że od razu klops i już papa. Są ludzie, którzy się żenią w wieku lat 40 czy 50 i wtedy już nawet nie myślą o dzieciach. Są dla siebie i wolą mieć związek zalegalizowany. Takie rzeczy się zdarzają, nie ma co płakać i tylko zamiast malować paznokcie oczekiwać, że znajdzie się książę z bajki - samemu być taką osobą, którą ktoś pokocha i do ołtarza nawet siłą przyciągnie ;)
                    • barbibarbi Re: Nie rozumiem. 20.11.11, 00:05
                      porshe napisał:

                      > no dokładnie, panna 'barbibarbi' szuka męża 'na siłę' i chce się od innych ludz
                      > i dowiedzieć, co robi źle

                      itd, przez następne tysiąc pięćset słów, a każde bardziej kłamliwe od poprzedniego.

                      I po co to tak się produkować, jak wystarczy przeczytać, że męża MAM,
                      Mam męża, mam męża, mam męża, mam, mam, mam, mam, no mam!!!!! Nie złapany na dziecko, nie wymodlony, nie wyproszony, po prostu fajny, zwykły facet który chce być ze mną tak samo mocno, jak ja z nim. Dotarło?
                      • porshe Re: Nie rozumiem. 20.11.11, 00:44
                        jeśli myślisz, że wszystkich interesuje twój życiorys, każdy post na forum i generalnie wszystko na twój temat, to jesteś w grubym błędzie. Wcześniej (we wcześniejszych postach) nigdzie nie napisałaś, że męża posiadasz, więc ja ze swojej strony kończę dyskusję. Skoro na krytykę potrafisz tylko odpowiedzieć 'potwarz, kłamstwo, chamstwo' to ja z takimi ludźmi dyskutować nie zamierzam. I się ciesz, że męża masz, pewnie jest zadowolony, że żona z 'czystej ciekawości' pyta ludzi w internecie o takie fajne rzeczy ;)

                        Generalnie - żegnam ozięble i życzę sukcesów z takim trudnym charakterem, na starość (która już puka do twych drzwi) będzie jeszcze gorzej... ale w końcu ja nic nie wiem, bo dla ciebie 'zbyt młody' jestem, nie mam w tym żadnego doświadczenia i generalnie wszystko, co napiszę to kłamstwo. To pa! Prawie mi laćki z wrażenia spadły.
                        • barbibarbi Re: Nie rozumiem. 20.11.11, 17:03
                          porshe napisał:
                          Skoro na krytykę potrafisz tylko odpowiedzieć 'potwarz
                          > , kłamstwo, chamstwo"

                          no i znowu konfabulacje, i gruba nadinterpretacja, bo ja nigdzie tak nie napisałam.
                          Przedstawiłam swoje zdanie i zmieniać go nie zamierzam. Tak na marginesie czas płynie równo dla nas wszystkich, nawet się nie zorientujesz jak będziesz miał 40 lat, i jeśli myślisz że nadal nastolatki będą tobą zainteresowane, to się bardzo mylisz, no chyba że te z jakimś poważnym felerem, na przykład niedowidzące.
                  • luksusfashion Re: Nie rozumiem. 24.09.13, 18:45
                    ahahahaha 20 latki z 50 latkami.
                    Czlowieku ale masz marzenia...
                    to dla mnie dziadek nawet nie ojciec!
                    Jest to obrzydliwe
                    ale mozliwe z 20 letnią prostytutką
                    normalna 20-latka nie popatrzy nawet na 30 latka bo jest dla niej za stary
                • chcesztomasz Re: wspaniale :) 19.11.11, 20:54
                  NAM się zmienia? A kim ty jesteś żeby się za NAS wypowiadać. I właśnie o ci każdy usiłuje przekazać. Nie licząc takich sfrustrowanych panienek jak ty.

                  I zdecyduj się w końcu o kim piszesz o 46 latkach, czy o 60 latkach. Naginasz matematykę.
            • bruna5 Re: wspaniale :) 19.11.11, 15:34
              rudenko napisała:

              > gratuluję konfortu psychicznego
              >
              > rozumiem, ze Twojego dobrego samopoczucia nie zepsuje nawet to, że taka gó...a
              > ra może z Ciebie zaśmiewać wśród znajomych, a Ci znajomi mają znajomych a oni z
              > najomych i ogólnie śmieją się z Ciebie ludziska a ty o niczym pojecia nie masz
              >
              Ło Jezu :D Ktoś kogoś obgada, ktoś kogoś wyśmieje, więc "trza" się pochlastać z tego powodu hehehehe Wielu starszych facetów bzykających młódki ma w dupie to, co ktoś o nich myśli. Doskonale wiedzą jaki jest układ i nie liczą na amory....
              Twój wpis utwierdza mnie w przekonaniu, że jesteś strasznie niedowartościowaną, zakompleksioną osobą. Być może, twój luby rzucił cię dla jakieś młódki lub przyprawił rogi, więc za wszelką cenę starasz się pocieszyć.
              • marrysienka Re: wspaniale :) 19.11.11, 21:24
                Tam obgada. Ale co na to, że żoneczka wyrównuje sobie niedobory pięknego męskiego młodego ciała z kolegą? Z kolegami?
                • pokemontazo Jak niedobory, sa takie ze az trzeba wyrownywac... 19.11.11, 22:00
                  To juz rzeczony malzonek "kolegow" ma gdzies.

                  Swoja droga, czy to znaczy ze starsze panie niedoborow mlodego ciala niedoswiadczaja? Bo czlowiek slyszy rozne historie...
            • m-kow Re: wspaniale :) 19.11.11, 21:49
              Ja gratuluję "konfortu" ortograficznego.


              "Statek coraz bardziej przecieka, pasażerowie jeszcze nie wiedzą, ale pierwszy oficer wie i po cichu ubiera kamizelkę ratunkową. Żeby pasażerowie nie zauważyli nalewającej się wody, to przelewa ją z sali balowej do maszynowni (czyli środki z OFE do ZUSu)." K. Rybiński
            • lia.13 Re: wspaniale :) 19.11.11, 23:51
              rudenko napisała:

              > gratuluję konfortu psychicznego
              >
              > rozumiem, ze Twojego dobrego samopoczucia nie zepsuje nawet to, że taka gó...a
              > ra może z Ciebie zaśmiewać wśród znajomych, a Ci znajomi mają znajomych a oni z
              > najomych i ogólnie śmieją się z Ciebie ludziska a ty o niczym pojecia nie masz
              >

              Już sobie wyobrażam taką sytuację w której małolata naśmiewa się do rozpuku w towarzystwie, że daje d.py łysemu i grubemu staruchowi. Przecież wtedy wyszłaby w ich oczach na prostytutkę. Zapewniam Cię, że nawet jeśli faktycznie tak by myślała, to nigdy tego głośno nie powie, a raczej będzie wszystkich wkoło przekonywać jaki facet jest cudowny i wspaniały.
        • klekot52 Re: gdy 45+ dorwie 22, to nie w celach prokreacyj 19.11.11, 10:26
          Dziadek ma w d. co ona widzi,to on jest od oglądania[zastanawiasz się jak cię postrzega odkurzacz ?].
          • piotrvs Re: gdy 45+ dorwie 22, to nie w celach prokreacyj 19.11.11, 12:59
            i jak mu się coś nie spodoba, to ją wymieni, więc się mocno pilnują i starają...
        • rarely co cie boli ze 19.11.11, 17:27
          barbibarbi napisała:

          > > co cie gryzie?
          >
          > nic mnie nie gryzie, jestem po lekturze długiego wątku na forum kobieta, tam 34
          > latka została oceniana jako starszawa, i właśnie w celach prokreacyjnych ponoć
          > dojrzali panowie szukają dzierlatek, a kobieta po 30 powinna owinąć się w prze
          > ścieradło i czołgać na cmentarz.
          >
          > Dlatego jestem ciekawa, jak dojrzały facet czuje się u boku młódki. I czy on zd
          > aje sobie sprawę z tego, jak ona postrzega jego więdnące ciało?

          co robia inni wlasnego zycia nie masz?
        • endederwelt Re: gdy 45+ dorwie 22, to nie w celach prokreacyj 19.11.11, 17:47
          Mam 46 lat, dosc interesujacy zawod i finansowo stoje tez nie zle. Mam 1'85 wzrostu ani kilograma nadwagi, jestem w miare inteligenty i chyba dosc przystojny. Przestalem liczyc moje przygody seksualne na przelomie ostatnich lat, wiem tylko , ze sredni wiek pan byl miedzy 18 a 26 lat, i jakos do dziesiejszego dnia moj telefon nie daje mi spokoju.

          Wiec chyby cos te panie pociaga u starszych panow ?
        • ryyyjek7 Re: gdy 45+ dorwie 22, to nie w celach prokreacyj 19.11.11, 19:01
          a ja mam 37(za moment 38) lat i poznałem starszą od siebie Misię i chociaż niestety wykazuję brak owłosienia na głowie,to brzuszysko jest mi obce,nie chwalę się włosami w uszach i nosie,jestem w niezłej kondycji fizycznej i umysłowej,niezbyt majętny jak na dzisiejsze standardy ale Misia mnie kocha...chcemy mieć dziecko/dzieci więc myślę ze jest dobrze...i jakoś zupełnie mnie nie ciągnie do dzierlatek...w miejscu gdzie pracuję jest ich pod dostatkiem i cóż...mógłbym wiele z nich "oczarować",tylko po co?
        • t.wolny Re: gdy 45+ dorwie 22, to nie w celach prokreacyj 20.11.11, 10:02
          Miałem 55 a dziewczyna 21. Początek przypadkowy. Różne miasta. Trwało ok. 1,5 roku. Nie byłem ani zakochany, ani zafascynowany, chociaż dziewczyna ładna i mądra. Ona twierdziła, że zakochana, że takiej miłości jeszcze nie przeżyła (co można zrozumieć biorąc pod uwagę wiek). Bardzo o nią dbałem, uczyłem życia (bardzo głupio to określenie brzmi, wiem). To był bardzo szczególny układ. Coś w jej dzieciństwie, dorastaniu, dojrzewaniu, musiało się skrzywić. Nie drążyłem tego, bo nieprofesjonalista mógłby jeszcze stan pogorszyć. Czułem jej fascynację, chwile były cudowne, seks w zasadzie średni, ale młodziutkie, piękne ciało dostarczało tak wiele wrażeń estetycznych... Zresztą i w seksie też zwykle bardziej dbałem o nią niż o siebie. Starałem się nie spotykać z nią w miejscach publicznych, by nie narażać jej na "wymowne spojrzenia z sąsiedniego stolika". Wszystko to rozumiała. Po latach rozmawiamy czasem przez telefon. Ona jest przekonana, że bardzo jej pomogłem w życiu, że wiele istotnych decyzji podjęła kierując się tym, czego nabyła przy mnie. Okazało się, że dobrych decyzji. Dziś, po dwóch fakultetach i u progu doktoratu jest bardzo dojrzałą kobietą, choć nie słyszę, niestety, szczęścia w jej głosie. Mój przypadek jest bardzo, bardzo nietypowy. W większości są to mało poważne związki. Zawsze takie były, ale z pewnością Panom brakuje samokrytycyzmu a Młodym Paniom rozsądku.
      • czerwony_rower Re: gdy 45+ dorwie 22, to nie w celach prokreacyj 15.11.11, 19:41
        Mam w pracy jednego takiego pasujacego do opisu powyzej. 50+, siwy, lysawy, brzuch sterczy itp. 'Kupil' sobie zonke 20+, ale zdecydowanie w celach prokreacyjnych. Jednego dzieciaka juz sobie zrobili, facet chce jeszcze dwojeczke - zoneczka sprytna, stwierdzila, ze organizm kobiety musi przynajmniej 3 lata sobie 'odpoczac'.
        Na pewno sa interesujacy i spawni panowie w tym wieku (nawet znam paru), ale ten typ sie do nich nie zalicza.
    • derff Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 15.11.11, 12:48
      Ten "zwiotczały wór" jest super cokolwiek to znaczy
      • rudenko Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 14:06
        to facet 45+ tak dla jasności, bo akurat Wam panowie samokrytyki brakuje

        Wszycy ślinicie się za młodymi modelkami a sami niewiele reprezentujecie

        A już panowie po 45+ to wiszące resztki mięśni więc zaimponować takiej 22 latce możecie tylko portfelem. I aż trudno uwierzyć, że daje Wam to satysfakcję i powody do dumy.

        Jak dla mnie taki podstarzały jegomośc z młodą siksą jest żałosny choćby nie wiem jak gruby portfel miał.

        Np, taki Berlusconi - jaka normalna babka by go chciała - a jednak wszystko mozna kupić on płacił kilka tys. EURO i co Wy na to panowie.
        • wymiatator1 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 20.11.11, 08:42
          Trollować trzeba umieć. Ty nie umiesz.
    • zolza159 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 15.11.11, 12:55
      Jako kobieta z klasą muszę się oburzyć ...
    • saksalainen Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 15.11.11, 19:55
      Ja tam jestem fajniejszy teraz (40) niż 10 lat temu: Skończywszy trzydziestkę zabralem się ostro za sport, oczywiście nie trenuję cały czas 3 razy w tygodniu, ale regularnie, i to widać. I figura, i kondycja lepsza (w łóżku też). Do tego ubieram się inaczej, w ogóle zwracam większą uwagę na wygląd (kiedyś tylko dżinsy i koszula flanelowa w kratę, do tego fryzura jak u dziadka).

      Ale nie chcę 20-latki, bo po pierwsze o czym bym z nią rozmawiał, a po drugie, młode dziewczyny mają w łóżku jednak sporo zahamowań.
    • spawacz.drewna Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 15.11.11, 20:23
      Nie wiem, jakos tak sie zlozylo ze mialem tylko starsze.
    • jake210 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 15.11.11, 20:33
      Jako facet nie mam nic przeciwko, tylko boleję nad morale kobiet, wszystko dzisiaj jest na sprzedaż
      • rudenko Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 14:12
        nie wszystko nie rozpedzaj się kolego
    • bmwracer Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 15.11.11, 21:51
      a co dziewcze mysli to skad mamy wiedziec - a zwykle to chyba ... hm przydaloby sie juz chyba ten sufit pomalowac....??
      No a jesli chodzi o to co mysli mezczyzna? No cieszy sie ze ma obok siebie piekna "lale" ktora ma mlode piekne cialo i go bardzo kocha, ktora robi super lody i gotowa do bzykania z rana (no bo w tym wieku to jedynie z ran mamy jeszcze troche testastaronu). Rano jak zwykle zostawi jej "cos" - tzn pare groszy aby pieknie wygladala i prawila mu komplementy.. a wyglad mezczyny to przeciez dla kobiety trzeciorzedna rzecz - wazne aby mial to "cos"
      • koham.mihnika.copyright w dzisiejszych czasach testosteron wychodzi taniej 16.11.11, 07:41
        niz futro.
        jak juz ktos zauwazyl, mlode maja zahamowania. Moim idealem jest 35 szczupla szatynka, musi miec proste nogi, ladne oczy i usta oraz szyje. Plaski brzuch.
        takze (widziane na brudnym samochodzie, palcem napisane - zeby moja zona taka byla).
        no, zeby bez przesadow byla.
        • slottka.ja Re: w dzisiejszych czasach testosteron wychodzi t 16.11.11, 08:39
          koham.mihnika.copyright napisał:

          > niz futro.
          > jak juz ktos zauwazyl, mlode maja zahamowania. Moim idealem jest 35 szczupla sz
          > atynka, musi miec proste nogi, ladne oczy i usta oraz szyje. Plaski brzuch.
          > takze (widziane na brudnym samochodzie, palcem napisane - zeby moja zona taka byla).
          no, zeby bez przesadow byla.

          Uff dziękuje Ci,
          jestem ideałem, zawsze to wiedziałam;)))
        • ona85ona85 Re: w dzisiejszych czasach testosteron wychodzi t 16.11.11, 17:54
          Ja też Ci dziękuję, miło wiedzieć, że jest tu rozsądnie myślący facet.
          • bruna5 Re: w dzisiejszych czasach testosteron wychodzi t 19.11.11, 15:18
            ona85ona85 napisała:

            > Ja też Ci dziękuję, miło wiedzieć, że jest tu rozsądnie myślący facet.

            hehehe i tu jest pies pogrzebany, tzn wychodzi płytkość kobiet:) Wystarczy kilka ciepłych słówek i już mokro w majtach:) Jaką masz pewność, że On tak faktycznie myśli, a nie gra pod publiczkę? Faceci wiedzą co lubią słyszeć kobiety, dlatego są dla nich tak łatwym łupem. Ech, "baby" są jednak puste.
            • ohimmel Re: w dzisiejszych czasach testosteron wychodzi t 19.11.11, 20:00
              A skąd ty wiesz że nie pisze szczerze?
            • koham.mihnika.copyright zazdrosc przez ciebie przemawia. Zycie ci sie nie 19.11.11, 21:44
              ulozylo?
        • ola_225 Re: w dzisiejszych czasach testosteron wychodzi t 17.11.11, 12:56
          Pasuję do twojego opisu idealnie. Miło czasami przeczytac coś takiego :)
      • barbibarbi Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 16.11.11, 14:34
        bmwracer napisał:

        > a co dziewcze mysli to skad mamy wiedziec - a zwykle to chyba ... hm przydaloby
        > sie juz chyba ten sufit pomalowac....??
        > No a jesli chodzi o to co mysli mezczyzna? No cieszy sie ze ma obok siebie pie
        > kna "lale" ktora ma mlode piekne cialo i go bardzo kocha

        no właśnie to mnie nurtuje, bo dla mnie bardzo ważne jest poczucie że ja się podobam, i wiem komu mogę się podobać w wieku 30+, na pewno nie 16 latkowi. I tak samo to dziala w odwrotną stronę, dla 20 latki 50 latek to prehistoryczny dinozaur i wykopalisko muzealne!

        To jakim sposobem ten starszy facet wierzy że jest dla niej atrakcyjny? No nie jest! Nie ma cudów, muszą być tu inne motywacje.........no i to wlaśnie jest przykre, nie chciałabym być na miejscu starszego zakochanego pana, który wierzy (litości!) że ona kocha! Jak można czerpać przyjemność z sexu z młodą siksą będąc starym dziadkiem? Ona chyba musi powstrzymywać grymas obrzydzenia, a on udaje że nie widzi. Przyjemność z oglądania jej ciała nie może zniwelować świadomości, że dla niej to nekrofilia.
        No oczywiście to samo dotyczy pań 60+ zabawiających się z 20-30 latkami.
        Dla mnie ważne jest to jak ON wygląda, ale tak samo ważne jest dla mnie to jak JA jestem przez niego postrzegana, bez tych dwóch elementów nie ma dobrego seksu.
        • facettt z czego robisz problem, dziewcze ? 16.11.11, 16:03
          skoro nie jest to twoj problem, a mezczyzni majacy duzo mlodsze partnerki tez ich nie miewaja.
          • rudenko Re: z czego robisz problem, dziewcze ? 17.11.11, 14:10
            no np taki Berlusconi nie ma żadnych problemów poza tym że jest żałosnym pajacem, ale on tak nie uważa

            • facettt I ty z czego robisz problem, dziewcze ? 17.11.11, 14:13
              rudenko napisała:
              no np taki Berlusconi nie ma żadnych problemów poza tym że jest żałosnym pajac
              > em, ale on tak nie uważa

              Noz wlasnie to mowie. To ty i autorka watku maja problem, a nie taki Berlusconi.
              • rudenko Re: I ty z czego robisz problem, dziewcze ? 17.11.11, 14:20
                ja nie mam problemu bo z pajacami się nie zadaję i nigdy nie zadałam

                Patrze w lustro i moge się do siebie usmiechnąć a taki Berluskoni jest posmiewiskiem i jest z siebie zadowolony podebnie Ty - to są symptomy choroby?
                • facettt Re: I ty z czego robisz problem, dziewcze ? 17.11.11, 14:37
                  rudenko napisała:
                  ja nie mam problemu bo z pajacami się nie zadaję i nigdy nie zadałam

                  w takim razie po co sie zloscisz ? przeciez to widac.
                  skoro problem Cie nie interesuje, to go po prostu ze wzruszeniem ramion omijaj.
        • koham.mihnika.copyright zamiast jego uroda zajmij sie jego umilowaniem 17.11.11, 08:46
          przyrody we wszelkich jej przejawach.
          Beauty is in the eye of the beholder (dosc stare). Albo - jeden lubi kwiaty, drugi woli zone ogrodnika.
        • chcesztomasz smieszna jesteś 18.11.11, 15:31
          fajny rozrzut dałaś.

          W przypadku kobiet żeujące jest zadawanie się 60/70 latkami z 20 latakmi.
          W przypadku mężczyzn żenujące jest zadawanie się 50 latak z 20 latką a jakby wziąć pod uwagę post główny to nie 50 latek a 45+ czyli juz np 46 latek.

          Ogarnij się dziewczyno.

          Wpierw pytasz jak to jest o potem sama sobie odpowiadasz wg swoim wyobrażeń - to jest dopiero żenujące.
          • maly.jasio Alez to normalna reakcja :) 19.11.11, 13:10
            chcesztomasz napisała:

            > Wpierw pytasz jak to jest o potem sama sobie odpowiadasz wg swoim wyobrażeń
            - to jest dopiero żenujące.


            Daj jej pokoj. Chce sobie bezsilnie pomachac na ekranie nozkami,
            to skoro przynosi jej to ulge, to niech sobie macha... :)

            PS. Przypominam sobie taka jedna 20-to latke. Cud i miod... :)
            • barbibarbi Re: Alez to normalna reakcja :) 19.11.11, 13:24
              maly.jasio napisał:

              > Daj jej pokoj. Chce sobie bezsilnie pomachac na ekranie nozkami,
              > to skoro przynosi jej to ulge, to niech sobie macha... :)
              >

              mały jasiu, nie podoba się temat? Nie dotyczy cię? Inni fikają, a ty tylko się przyglądasz z uśmiechem? To po co pilnie czytasz i włączasz się do dyskusji? Hę?
              Zasiane ziarno niepokoju? Brzucho wciągnięte, resztki grzywy przygładzone przed lustrem? Zrobiłeś już inwentaryzację zwisów i zmarszczek, czy dopiero będziesz biegł do lustra?

              > PS. Przypominam sobie taka jedna 20-to latke. Cud i miod... :)

              Dla ciebie miód, a dla niej?

              • maly.jasio Po co drazysz ten temat ? 19.11.11, 13:33


                > mały jasiu, nie podoba się temat? Nie dotyczy cię? Inni fikają, a ty tylko się
                > przyglądasz z uśmiechem? To po co pilnie czytasz i włączasz się do dyskusji?

                - Przeciwnie. To mnie wlasnie dotyczyl (i to kilka razy) - az zona nie przyjrzala sie uwazniej mojej dzialalnosci w tym zakresie :).

                To Ciebie nie dotyczy i dlatego ponawiam pytanie: po co z taka pasja drazysz ten temat ?
                Hę?

                > Zasiane ziarno niepokoju?

                - Przeciwnie. Usmiech i przypomnienie sobie przemilych wspomnien. Dziekuje :)))

                > Dla ciebie miód, a dla niej?

                - A Skad ja moge wiedziec, co ?
                Chyba zauroczenie ?
                Bo ani pieniadze, ani inne sprawy merkantylne w gre tu nie wchodzily.

                • daliakonwalia Re: Po co drazysz ten temat ? 19.11.11, 13:37
                  > > Dla ciebie miód, a dla niej?

                  smród?
                  • maly.jasio Re: Po co drazysz ten temat ? 19.11.11, 13:42
                    daliakonwalia napisała:
                    - smród?

                    uwazasz te panienki za masochistki ?
                    przeciez nikt i nic je do tego nie zmuszalo
        • mamtajemnice Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 11:06
          > nie chciałabym być na miejscu starszego zakochanego pana, który wierzy (
          > litości!) że ona kocha!

          > że dla niej to nekrofilia

          Otóż jestem z facetem o 30 lat starszym, czytam ten wątek i nie wiem, czy mam się śmiać czy płakać. A skąd Wy możecie wiedzieć, czy inni ludzie się kochają i jak im się wiedzie w łóżku? Możecie co najwyżej przypuszczać, a gdzie brakuje wiedzy, tam kierujecie się stereotypami.

          Tak, kocham mojego "starszego zakochanego pana". :)
          Nie jestem przy tym ani nekrofilką, ani obleśnym zatłuszczonym potworem, jak też ktoś tutaj zasugerował.
          Mamy o czym rozmawiać.
          Nie wierzycie - Wasza sprawa. Ja jestem w szczęśliwym związku.
          • piotrvs Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 13:09
            no właśnie, nikt nie bierze pod uwagę zauroczenia, widocznie marnie tutaj nawet w związkach równolatków...
          • m4dm3n Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 13:44
            > Otóż jestem z facetem o 30 lat starszym, czytam ten wątek i nie wiem, czy mam s
            > ię śmiać czy płakać. A skąd Wy możecie wiedzieć, czy inni ludzie się kochają i
            > jak im się wiedzie w łóżku? Możecie co najwyżej przypuszczać, a gdzie brakuje w
            > iedzy, tam kierujecie się stereotypami.

            I po co sie przyznawalas, teraz panie Ci udowodnia ( bo przeciez wiedza lepiej ) ze tak naprawde to jestes nekrofilka, lecisz na kase i po kazdym stosunku biegniesz do ubikacji zwymiotowac, bo przeciez to niemozliwe zebys byla szczesliwa z takim starym prykiem...

            pozdrawiam
            • mamtajemnice Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 19:36
              Na razie zostałam tylko wyzwana od niemożebnie brzydkich, a w dodatku całkowicie straumatyzowanych. Nadal czekam na jakiś racjonalny argument, ale niestety żadna z tych pań dotąd takiego nie użyła :)
              • barbibarbi Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 19:47
                mamtajemnice napisała:

                > Na razie zostałam tylko wyzwana od niemożebnie brzydkich, a w dodatku całkowici
                > e straumatyzowanych. Nadal czekam na jakiś racjonalny argument, ale niestety ża
                > dna z tych pań dotąd takiego nie użyła :)

                no ale ty masz tajemnice, a ja nie mogę zgadywać jaka jest ta twoja tajemnica, jeśli nie niemożebna brzydota, to opcji może być sto tysięcy ;-) Ty wiesz najlepiej, jak to z tobą jest i co siedzi na dnie serca.
                • nikodem_73 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 20.11.11, 04:26
                  Miałem się w ogóle nie wypowiadać w tym żenującym wątku, ale ten post mnie przełamał.

                  Stwierdzam autorytatywnie - barbibarbi - jesteś po prostu bezbrzeżnie głupia.

                  Gdyby w Sèvres przechowywano wzorzec niekumacji miałabyś zapewnioną fuchę do końca życia.

                  Gdyby niezrozumienie innych ludzi dało się przerobić na prąd byłabyś rozwiązaniem problemów energetycznych świata.

                  Gdyby potrzeba dowartościowania miała liście to nazywano by cię "zielonymi płucami Polski".

                  A zupełnie poważnie. Nie jesteś w stanie pojąć dlaczego ludzie wchodzą ze sobą w związki. Nikt tego nie potrafi. Powiem więcej - jeżeli robią to dobrowolnie to jest to ich, a nie twoja (ani moja) sprawa.

                  A sugerowanie, że "ktoś ma tajemnicę" i to powoduje, że "coś jest na rzeczy" jest po prostu tak niesmaczne, że w tym momencie możesz się czuć wirtualnie przeze mnie owomitowana.
                  • barbibarbi Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 20.11.11, 14:33
                    nikodem_73 napisał:

                    > Miałem się w ogóle nie wypowiadać w tym żenującym wątku, ale ten post mnie prze
                    > łamał.
                    >
                    > Stwierdzam autorytatywnie - barbibarbi - jesteś po prostu bezbrzeżnie głupia.
                    >

                    no i co? możesz sobie pisać do końca świata, obrażać, już byłam tu nazwana sikającą staruszką, blondynką, starą panną szukającą na siłę męża, i sto różnych bzdur. I co to zmieni?
                    Możesz sobie te swoje nibyśmieszne "gdyby ciocia miała wąsy" wypisywać, sporo energii intelektualnej to kosztowało zapewne. I tak nie zmieni to faktu, że więdnący staruszek wygląda odrażająco przy 30 lat młodszej kobiecie. Obrażasz ludzi, bo ci temat nie pasuje, a wystarczy napisać "nie zgadzam się, mam inne zdanie".
                    Owomituj sobie własny wizerunek w lustrze, zawsze to odrobina kolorytu na sfatygowanej facjacie.
        • je2bny Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 11:29
          no właśnie to mnie nurtuje, bo dla mnie bardzo ważne jest poczucie że ja się
          podobam, i wiem komu mogę się podobać w wieku 30+, na pewno nie 16 latkowi. I tak samo to dziala w odwrotną stronę, dla 20 latki 50 latek to prehistoryczny
          dinozaur i wykopalisko muzealne.

          ======================================

          Najwidoczniej sama masz jakoweś przykre doświadczenia na niwie takiego związku
          i pisząc ten wątek próbujesz w ten sposób odreagować swoją porażkę.

          Zasada jest prosta - starsza kobieta powinna uczyć młodszego mężczyznę, a młoda kobieta
          powinna uczyć się miłości od starszego faceta.

          Wcześniej zdobyte doświadczenie oraz pozbycie się zahamowań procentuje w kontaktach
          seksualnych partnerów różniących się wiekowo.

          Jak można czerpać przyjemność z sexu z młodą siksą będąc starym dziadkiem?
          ===========================================

          Stary, to jedynie może być pies.

          Ten, według Ciebie "stary dziad/ek" na pewno jest lepszy w łóżku niż niejeden młodzian
          i potrafi doprowadzić kobietę do takiego stanu, iż ona poczuje, że Ziemia usuwa się spod niej.

          Dla mnie ważne jest to jak ON wygląda, ale tak samo ważne jest dla mnie to jak
          ja jestem przez niego postrzegana, bez tych dwóch elementów nie ma dobrego seksu.

          ==========================================

          Stawiając tego typu wymagania w Twoim wieku nigdy nie znajdziesz "księcia z bajki", a dodatkowo możesz obudzić sią z "ręką w nocniku".

          Zacznij używać tego co masz na "karku", a nie tego co jest w kroczu.

          Zapamiętaj raz na całe życie, że człowiek ma tyle lat na ile się czuje.
          • barbibarbi Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 12:06
            je2bny napisał:
            > Najwidoczniej sama masz jakoweś przykre doświadczenia na niwie takiego związku
            > i pisząc ten wątek próbujesz w ten sposób odreagować swoją porażkę.

            > Stary, to jedynie może być pies.

            > Stawiając tego typu wymagania w Twoim wieku nigdy nie znajdziesz "księcia z baj
            > ki", a dodatkowo możesz obudzić sią z "ręką w nocniku".

            bzdury, bzdury , bzdury i jeszcze raz bzdury, niedojrzałe stereotypy i naiwne gadki. Nietrafione domysły, nietrafione "przykre doświadczenia", a z tym psem to zajrzyj sobie na forum kobieta, tam kobieta trzydziestoparoletnia jest już określona jako stara. Stary to tylko pies? Co to przysłowie jakieś eskimoskie, czy inny czort, bo pierwsze słyszę.

            I nie obudzę się z ręką w nocniku, bo od dawna mama rodzinę i księcia nie szukam, bo właśnie na niego patrzę jak łazi po domu, o troskę dziękuję, ale zajmij się lepiej sobą.

            Chodzi mi generalnie o to, że panowie zdają się zapominać, że upływający czas także ich dotyczy, a kobiety także są wzrokowcami i estetkami. Można sobie mieć przyjaciela do dyskusji, starszego, dojrzałego pana, może być nawet moim mentorem - ale iść z nim do łóżka, bo taki inteligentny albo taki bogaty?! No nie! Dla mnie to nie do wyobrażenia.
            Myślę, że coraz więcej kobiet tak uważa, czasy się zmieniają, kobiety są bardziej samodzielne, nie muszą uwieszać się na mężczyźnie, czas się obudzić panowie dziadkowie, rozglądajcie się za równolatkami.
            • maly.jasio Skoro problem Cie nie dotyczy, to po hollere 19.11.11, 13:03
              z pasja sie nim zajmujesz ?
              Twoje zdanie n/t problemu z ktorym sie nie stykasz interesuje mnie tyle ile Ciebiwe moje zdanie o rosyjsko-chinskiej granicy na Amurze (a mam takowe, tylko niekoniecznie musze je ujawniac, gdyz wiem, ze nikogo to nie interesuje).

              Podobnie z Twoim na powyzszy temat. nie podoba Ci sie to, to w to nie wchodzisz.
              Twoja sprawa, Twoja decyzja.
              Mnie sie to podoba, pare razy w takie relacje wchodzilem, ku zadowoleniu, jak mniemam,
              obu stron i basta.
            • michalw4 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 18:55
              > Chodzi mi generalnie o to, że panowie zdają się zapominać, że upływający czas t
              > akże ich dotyczy, a kobiety także są wzrokowcami i estetkami.

              Za dużo skupiasz się na cechach zewnętrznych - to też ważne, ale oprócz młodszego ciała faceci cenią młodsze partnerki przede wszystkim za joie de vivre, którego rówieśniczkom brakuje, a dwudziestki mają go pod dostatkiem. Kobieta po trzydziestce jest zazwyczaj głęboko nieszczęśliwa spędzając wspólnie czas z facetem np. pod żaglami - uroda jej więdnie od wiatru, jajniki wysychają i w ogóle dla niej to strata czasu, bo jej się śpieszy do ołtarza (koniecznie w białej sukni, wianek ewentualnie może odpuścić) i do dzieci (zegar tyka). Rówieśnik nie dzieli z nią jej zainteresowań (zakupy i kosmetyczka), niech chce z nią spędzać wspólnie czasu na chodzeniu po galeriach (nie tych z obrazami...). Dlatego to nie uroda czy ciało, ale energia i radość z życia tak przyciąga.
            • luksusfashion barbi... 24.09.13, 19:05
              Zgadzam sie w 100%
              faceci myslą ze tylko kobiety się starzeją
              a oni w wieku 50 lat s\ą cudowni
              Niestety jestescie cudowni dla mlodszej jak macie kasei
              tylko dla prostytutki, normalna dziewczyna by was opluć nie chciala.
              Mam 22 lata i bym zwymiotowala jakby mnie oblech po 40-stce dotykal.
              Mozecie sobie powolic n amlodą ale prostytutkę
              Ale facet mysli fiutem i lubi placic za sex;-)))
              Żadna 30-latka na 40 latka nawet nie poleci jak ma swoją kase ....
          • barbibarbi [...] 19.11.11, 12:17
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lean-dro Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 20:04
          barbibarbi.............zal mi Cie..........

          czyzbys zostala zdradzona przez taaakowego?????Wszystko na to wskazuje......jesli nie dziwczyno zastanow sie...........nad soba Ty autentycznie JESTES zla osoba a taaakowa nigdy nie nie bedzie szczesliwa..........

          Jesli chodzi o mnie..........jestem ta duzo mlodsza.........mamy 2 dzieci i..........moj maz nie jest 45 latkiem z wlosami w uszach ni w nosie ni z wystajacym brzuszkiem{nawet jesli by go mial ......byloby to mile widziane}ludzie nie wiem ile macie lat ale czy facet po 45 sie juz sypie??????????No taaak moze w POLSCE wypijajac ilosc alkoholu taka by odpowiadala sredniej krajowej i spalajac 1,5paczki extra mocnych dziennie i tak od lat min.30 wowczas pewnie w wieku 45lat sie juz sypie ze wszystkimi chorobskami ,ktore sie z tym wiaza ..............

          Teraz pewnie Cie {was} tu zszokuje moj maz zostal ojcem naszych dzieci majac lat uwaga............62 i...........jeszcze dzis sie nie sypie sex nasz zapewne do tych z pornusa rodem juz nie nalezy ale...........ja osiagam orgazm,z ktorym Ty zapewne masz problemy{albo z braku laku albo wynikajacy z Twojej ozieblosci gdyz czytajac twoje posty takowe sie odnosi wrazenie}.

          Teraz pytanie czy widzac taka pare z duza roznica wieku zazdroscisz im tego,ze sa szczesliwi????Przeszkadza CI to bo Toba sie taaakowy nie zainteresowal czy co???Jesli tak ganisz takiego,ktory po 45 sie juz wali ale interesuje mlodymi panienkami to znaczy,ze zapewne Jestes dobra{wiekowo}partia dla takiego pana a pan taakowy woli niestety mlodsze niz w Twoim wieku ............

          Powiedzial Ci juz ktos tutaj,ze Jestes zla osoba............wyciagnij z tego odpowiednie wnioski a szczesliwych ludzi zostaw w spokoju i pozwol spokojnie cieszyc sie ich szczesciem.....
    • garibaldia Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 16.11.11, 12:10
      To jest tak:
      ciągły stresssss i stressss że pozna młodszego i go rzuci,
      a po 50tce ciągły stressss i stressss że mu nie stanie ;)
    • leptosom Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 16.11.11, 17:20
      dlaczego decyduje się na sypianie ze starym dziadem?

      no odpowiedz młódko. odpowiedz za wszystkie, bo kazda myśli pewnie jak ty!. to cie boli, jako kogo? młódką jesteś, czy staruchą? watpliwości nie ma wcale.
      trzymasz mocz chociaż?
      • khadroma Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 16.11.11, 17:27
        Hahaha! Ten wątek demaskuje niestety wiek panów z forum. ;)
        • rudenko to domena gościnnych kapci 17.11.11, 14:39
          leptosom
          problemy z nietrzymaniem moczu przydarzaja się przechodzonym gościnnym kapciom śmierdzacym i oblesnym i obrzydliwym

          • hardal Re: to domena gościnnych kapci 24.08.13, 23:34
            jasny gwint, problemy z nietrzymaniem są często skutkiem prostaty, czyli choroby, która jest dziedziczna. W takim przypadku, można tylko współczuć. Inna opcja to źle wykonana operacja, wypadek itp.
      • barbibarbi Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 16.11.11, 18:23
        leptosom napisał:

        > dlaczego decyduje się na sypianie ze starym dziadem?
        >
        > no odpowiedz młódko. odpowiedz za wszystkie, bo kazda myśli pewnie jak ty!. to
        > cie boli, jako kogo? młódką jesteś, czy staruchą? watpliwości nie ma wcale.
        > trzymasz mocz chociaż?

        achhhhhhh, zabolało! ujć!
        Zabolało pana dziadka nazwanie rzeczy po imieniu.
        Tak, tak - ona ukrywa obrzydzenie, a ty udajesz że nie widzisz!

        a ja młódką jestem, nie dwudziestką wprawdzie, ale do staruchy pół wieku mi brakuje.
        I pamiętam jak mając 22 lata próbował się ze mną umawiać 34 latek, moje koleżanki miały ubaw, a ja zobaczyłam w świetle dziennym jego twarz i wydał mi się taaaaaaaaki stary. To o czym mowa, czym w takim razie dla 20 latki jest 50-60 latek?

        Wieku nie ukryjesz, nie zamaskujesz grubym portfelem, nie nadrobisz ćwiczeniami, a umawiając się z dziewczyną w wieku twojej córki lub wnuczki wystawiasz się na śmieszność!
        I najczęściej taka młoda dziewczyna, która godzi się na taki układ ma jakiś feler, jest albo opóźniona umysłowo, albo uzależniona, albo z patologicznej rodziny, wykluczona społecznie a najczęściej jest zwyczajnie prostacko cwana, a jeszcze częściej to jej zawód.

        Jedynie w związku bez ogromnych różnic wieku, można liczyć na wzajemną tolerancję dla pojawiających się z wiekiem zmarszczek i obwisłości tu i tam. W oczach 50 latki jej rówieśnik może być atrakcyjny fizycznie, ale w oczach 20 latki - NIGDY.

        • ferro2 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 16.11.11, 18:59

          mysle, ze taki facet chce pokazac, ze mlode na niego leca, moze wzbudzic zazdrosc kolegow w swoim wieku??? jak dla mnie lekko zalosne. Szkoda, ze taki nie pomysli, ze w koncu bedzie co rok starszy, a potem taka mlodka szuka innego, po co jej stary dziad w domu???

          Przegrać to nie znaczy nie mieć racji.
          • e-no-kolego Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 16.11.11, 19:35
            Znam takiego jednego starszego pana, którego wcale nie bawi miłość. Zawsze jednak nie przepuszcza okazji do sprawdzenia innych (kobiet przede wszystkim) za ile się dają sprzedać.
            Nie każdemu dane jest używać Twojego, jedynie słusznego, toku rozumowania. :)
            • rudenko Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 14:31
              tak na ucho powiem Ci ze starszych panów seks już nie tylko nie bawi po prostu juz nie mogą

              A co tego pana bawi wydawanie pieniędzy na udowadnianie tego co jest faktem
              że panowie musza płacic za seks i ze niektóre kobiety robią to dla pieniedzy - tak było jest i bedzie
              • je2bny Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 11:38
                rudenko napisała:

                tak na ucho powiem Ci ze starszych panów seks już nie tylko nie bawi po prostu
                juz nie mogą.

                ================================

                Kto, Ci dziecko takich bajek naopowiadał ???
        • koham.mihnika.copyright ci powiem - gorsza od starszawego pana jest 17.11.11, 08:57
          22 letnia zapasiona na czipsach i Coca Coli, z przetluszczonymi wlosami, nieswiezym oddechem, wlosami pod pachami i nie tylko, ubrana w wymiety szmatex, wzorujaca sie na Rabczynskiej.
        • apuk1980 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 12:40
          Ale nie każdy wygląda na swój wiek, ja np. mam ten problem że mimo że zaraz 32 lata na karku to w sklepie, w którym mnie nie znają, ciągle o dowód pytają gdy chcę zakupić alkohol (troche to irytujące jest). Mam też młodszego o 11 lat brata, a ludzie dopóki się nieodezwiemy nie wiedzą który z nas jest młodszy. Ludzie różnie się starzeją.
          Chociaż ja w młodszych nie gustuje i moją partnerka jest moja równolatka - ale ja od partnerki oczekuję nie tylko super wyglądu ale też odpowiedniego poziomu intelektualnego oraz podobnych priorytetów w życiu.
          • m4dm3n Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 13:56
            apuk1980 napisał:

            > Ale nie każdy wygląda na swój wiek, ja np. mam ten problem że mimo że zaraz 32
            > lata na karku to w sklepie, w którym mnie nie znają, ciągle o dowód pytają gdy
            > chcę zakupić alkohol (troche to irytujące jest).

            Dla mnie irytujace to bylo majac < 25, teraz traktuje jako komplement - niestety zdarza sie to coraz rzadziej ;)

            pozdrawiam
          • monika.stromska Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 18.07.13, 18:25
            Przeczytałam cały wątek i chciałam podzielić się z Wami moją historią.
            Ja mam 30 lat, on 53 (czyli dzieli nas 23 lata-praktycznie pokolenie).
            On ma wyższy status zawodowy niż ja (wiąże się to także z finansami). Społecznie, edukacyjnie i emocjonalnie mam wrażenie, że jest nam do siebie bliżej niż dalej.
            Jestem na tyle dużą dziewczynką, by samodzielnie się utrzymać, nie chcę żeby "jego znajomości" pomagały mi w karierze zawodowej. To przegadaliśmy nie raz.
            To co nas łączy, to miłość - jak miliardy par na tym globie.
            Chcecie wiedzieć, dlaczego z nim jestem?
            - bo mnie kocha i ja kocham jego
            - daje mi poczucie, że jestem najważniejsza,
            - wie czego chcę, na długo przed tym, nim o tym pomyślę :)
            - czuję się przy nim bezpieczna,
            - uwielbiam gdy mnie podrywa :) robi to notorycznie (od 5 lat)
            - ma ciekawą i inspirującą osobowość,
            - mamy podobne poczucie humoru,
            - nawet nudzenie się z nim sprawia mi przyjemność,
            - mimo, iż jego ciało nie wygląda jak 30 lat wcześniej, dla mnie jest cholernie seksowy i pociągający,
            - jest najlepszym kochankiem jakiego miałam (nie mam imponującego porównania bo on jest nr 7, ale nie chcę już żadnego 8),
            - mamy podobne cele, pragnienia, temperamenty. Rożnicy się zasadniczo charakterami, ale to tylko dodaje smaczku...

            Mogłabym tak wymieniać godzinami...
            To może zabrzmi jak banał, ale ja tej różnicy wieku najzwyczajniej nie zauważam... :)
            • six_a Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 18.07.13, 18:28
              a czy ktoś widział przypadek, żeby ten dużo starszy partner był biedniejszy i miał niższy status? nie? dziękuję za uwagę.
        • mamtajemnice Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 11:15
          > I najczęściej taka młoda dziewczyna, która godzi się na taki układ ma jakiś fel
          > er, jest albo opóźniona umysłowo, albo uzależniona, albo z patologicznej rodzin
          > y, wykluczona społecznie a najczęściej jest zwyczajnie prostacko cwana, a jeszc
          > ze częściej to jej zawód.

          Chciałam powiedzieć, że jestem z facetem o 30 lat starszym i spróbuję się jakoś ustosunkować do tych zarzutów.
          Z zawodu jestem tłumaczką, kończę też psychologię, poza tym zajmuję się muzyką. Chyba ciężko by było to wszystko robić osobie opóźnionej umysłowo.
          Jestem uzależniona od papierosów, fakt. Luby też. Nie wpadłabym na powiązanie tego ze związkiem :)
          Rodzina nie była doskonała, ale też i nie najgorsza, a już na pewno nie patologiczna. Rodzice mieli dużo zalet, jak i wad...
          Wykluczona społecznie? hm, jedni mnie lubią, a inni nie lubią. Z większością się dogaduję.
          Trudno mi odbić argument, że taka kobieta jest "prostacko cwana" - bo zastanawiam się jak można być jednocześnie cwanym i prostackim?
          Zapewniam, że miałam do wyboru i młodszych, i bogatszych.
          I co Ty na to?
          • barbibarbi Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 12:29
            mamtajemnice napisała:
            > Chciałam powiedzieć, że jestem z facetem o 30 lat starszym i spróbuję się jakoś
            > ustosunkować do tych zarzutów.

            > I co Ty na to?

            nic na to, nieszczęścia chodzą po ludziach. A może jesteś niemożebnie brzydka, a może jakieś skomplikowane miałaś relacje rodzinne w dzieciństwie, a może w początkach związku ukochany zapewnił ci chleb z masłem albo ze smalcem. A co widzi Weronika Rosatti w swoich oblubieńcach? No co? Nie mam pojęcia, ale ona wydaje się jakaś zaburzona emocjonalnie.

            Oczywiście dopuszczam możliwość szczęśliwych i bezinteresownych związków z taką różnicą wieku, aczkolwiek jest to baaardzo rzadkie zjawisko, być może należysz właśnie do tej wyjątkowej grupy.
            • mamtajemnice Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 19:32
              Sądząc po ilości wzdychających do mnie równolatków, nie jestem niemożebnie brzydka... Nie chce mi się odpierać dalszych zarzutów, bo nie znasz mnie, a doszukujesz się nie wiadomo czego... A może sama masz jakiś feler, że przeszkadza Ci szczęście innych ludzi?
    • koham.mihnika.copyright no to Jedrus Lapicki smutna ma twarz 17.11.11, 08:46

    • piorex12 Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 09:03
      Moim zdaniem normalnie. A czy to coś złego?????
    • fizykakwantowa Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 12:24
      Ja w wieku lat 19-u związałam sie na ok 3 lata z mężczyzna 14 lat starszym. Adorował mnie. Dyskretnie na początku. Zaprzyjaźniliśmy się, bo nie brałam go w ogóle pod uwage jako mężczyzny, wydawał mi się naprawde stary. A potem stopniowo fascynował mnie coraz bardziej, intelektualnie i "osobowościowo" i przestałam widzieć róznicę wieku i się w końcu zakochałam na zabój. Jego sprawnosć seksualna nie pozostawiała nic do życzenia, przeciwnie w łóżku był dużo bardziej interesujący niż dotychczasowi partnerzy w moim wieku. Co jest dosć oczywiste, w końcu on nie był "stary"; był tylko dużo starszy ode mnie. Ale mogę sobie wyobrazić taką sytuacje i teraz; jeśli się człowiek zakocha, to pomarszczona twarz, czy mniej jędrne ciało staje się najbardziej pożądanym na świecie. W końcu mój obecny partner, lat 41, 4 lata sarszy ode mnie, choć atrakcyjny i zadbany też mógłby z jakimiś przegrać w konkurencji czysto estetycznej. Sa na świecie faceci wyżsi, lepiej umięśnieni, no nie wiem, o regularniejszych rysach, piękniejszych dłoniach. Ale to miałoby znaczenie gdybym organizowała konkursy piękności, bo ja mojego mężczyznę kocham i tylko on budzi moje pożądanie. Na myśl o jakimś obcym, nawet najpiękniejszym ciele w moim łóżku ogarnia mnie obrzydzenie. Po prostu nie mam ochoty dotykac nikogo innego. Ale z drugiej strony, związek z dużą różnicą wieku jest zawsze jakąś odmianą Pigmaliona, nie będzie to partnerstwo. Choć w wielu przypadkach to też może być fajne i sprawdzić się na dłuższą metę. Ale myślę, że nie często, dlatego wśród moich znajomych, bliższych i dalszych, a jest ich sporo, znam tylko jedną parę wyraźnie szczęśliwą, gdzie pan jest ze 20 lat starszy od Pani. Ale bardzo interesująy i obdarzony wielka charyzmą. I też jest dla niej trochę Pigmalionem, ale u nich sie to akurat sprawdza.
      • zawsze_gabagibagazyl Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 14:01
        Wiem (ze słyszenia), jak to jest mieć starszego męża. Moja koleżanka (47) ma męża o 25 lat starszego. Kiedy ona miała 30 a on 55 , było całkiem całkiem, ale teraz jest niefajnie i to wcale nie ze względu na zewnętrzne oznaki starzenia. On starzeje się mentalnie, robi sie z niego prawdziwy dziadek, zrzedliwy i niechetny dzialaniu, podczas gdy ona jest w pelni sil i wcale jej sie nie usmiecha letarg.
    • tanebo Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 14:08
      Odpowiem z doświadczenia choć nie swego: nie wyrobi seksualnie. 3 razy pod rząd to jeszcze może, ale 15?
      • koham.mihnika.copyright dobry przyklad Rupert i jego obecna zona 19.11.11, 08:24

    • lepian4 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 14:15
      Musisz wiedziec, ze panie, tak same twierdza, najbardzie cenia sobie u partnera poczucie humoru.
      • megan_online Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 14:43
        Ze swojego punktu widzenia mogę powiedzieć: seksualnie takie związki wychodzą średnio na dłuższą metę.
        Intelektualnie - dla kobiety która ma ponadprzeciętną ilość szarych komórek (co w życiu, wbrew pozorom czasem nie pomaga) może to być idealny, inspirujący związek, który zagwarantuje wiele ciekawych rozmów na całe życie.
        Miałam dość facetów "z mojej półki", za wszelką cenę starających się udowodnić, że są najlepsi - w łóżku, w pracy, jednak nie widzieli jak bardzo ich życie jest puste, a osobowość płaska jak naleśnik.
        Mój obecny partner jest starszy ode mnie ponad 20 lat. Jest zwyczajnie sympatyczny, nieagresywny, niesfrustrowany, lubi czytać książki. Jesteśmy razem 5, myślę że tak już zostanie - chociaż temperamenty mamy bardzo różne nigdy się nie kłócimy. Bardziej zależy mi być z mądrym facetem, niż ogierem który naparza się ze wszystkim co popadnie "i może po 15 razy".
        • nicknr44 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 21:02
          Z tym się zgodzę, miałam sporo starszego partnera, było świetnie na poziomie intelektualnym i komunikacyjnym, po prostu moi równolatkowie się tu nie umywali, bił ich na głowę ale trzeba przyznać że na pewno nie wszyscy starsi są tacy fajni:). Byliśmy razem 3 lata i miło to wspominam, rozstaliśmy się jednak bo ... facet stchórzył przed związkiem ze sporo młodszą kobietą, odezwały się jego kompleksy oraz chęć rządzenia mną, zaczął mi trochę ojcować równocześnie wymagając potwierdzania swojej atrakcyjności, zazdrość o młodość go zżarła :).
          Co do seksu, to był to jeden z kilku powodów przeważających dla których zrezygnowałam z ciągnięcia tego związku. Owszem, w łóżku było świetnie, bardzo się starał, dużo czułości, ale... miałam porównanie z poprzednim dużo młodszym partnerem i niestety wydajność już nie ta. Nie okazywałam mu tego, ale obawiam się że gdybym z nim została na dłużej to bym zaczęła się rozglądać za kochankiem dla samego seksu i równocześnie on by mi robił sceny zazdrości gdyby mu nie wychodziło w łóżku. Miał mocną presję na ;bucie full;.
          • delayla Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 16:01
            Właśnie, nie wszyscy... ja byłam z kolesiem 13 lat starszym (miał 36), na poziomie i intelektualnym i komunikacyjnym przewyższali go o niebo wszyscy równolatkowie których znam ;P.
            Tragedia...
            Pomijając, że wiek swój zataił mówiąc mi iż ma 25 (a wyglądał na 20), ale to już inna bajka.


            > Z tym się zgodzę, miałam sporo starszego partnera, było świetnie na poziomie i
            > ntelektualnym i komunikacyjnym, po prostu moi równolatkowie się tu nie umywali,
            > bił ich na głowę ale trzeba przyznać że na pewno nie wszyscy starsi są tacy f
            > ajni:).
        • mag88889 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 22:32
          Hmmm, a zastanawiałaś sie co będzie za 20 lat gdy on będzie juz naprawdę starym, siwym dziadkiem, a ty jeszcze wcale nie zbabciała?
    • violon-czela Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 20:25
      co ty bredzisz. ja ci bardzo współczuje ze tak to widzisz...coż
    • hite Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 17.11.11, 22:03
      Zapewne bardzo fajnie ;D
      • vidmo76 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 18.11.11, 08:48
        Nie ma chyba nic gorszego, jak na siłę próbować cofnąć się w czasie.
        Próbować znów mieć 20 lat, kiedy ma się 40!
        • khadroma Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 18.11.11, 10:46
          Albo 60, gdy sie ma 30! :D
          Czy nie...? ;)
        • zalosny.jestes Facetowi to jeszcze ujdzie... 19.11.11, 10:10
          ale kobiecie? W życiu... ;-)
          • ona3010 Re: Facetowi to jeszcze ujdzie... 19.11.11, 11:45
            oni nic nie czuja
            po prostu łechtaja swoje go i wizerunek publiczny ze niby ich stac na fajna laske bo on jest wyjatkowo super....
            a laska pewnie korzysta z jego układów z pełną swiadomościa że to bedzie jakiś czas...
            co do panow + 45 z wylewajacym brzucholem i wystającymi kudłami jest to obrzydliwe!!!!
            obleśne świnie i tyle.


    • wsciekly69 Re: Wspaniale 19.11.11, 12:01
      Fajnie jest miec mlodsza kobiete. Swoja droga jezeli jej sie nie podobam bo jestem stary i zwiotczaly to dlaczego chodzi ze mna do lozka? Chyba nie dla pieniedzy, bo ich nie mam. Nie udaje, ze chodzi mi o milosc lub zwiazek. Interesuje mnie seks. A jezeli nie bede mogl znalezc partnerki to zaczne chodzic do agencji towarzyskiej. Koniec historii.
    • melefretete Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 12:09
      A już panowie po 45+ to wiszące resztki mięśni więc zaimponować takiej 22 latce możecie tylko portfelem.

      A to ja nie wiedziałam że w związku liczy się tylko atrakcyjny wygląd albo portfel :/ jakaś opóźniona jestem.
      Jestem ze swoim "starym" mężem już ponad 7 lat. Ja urodziłam się 21 lat później niż on...ale jesteśmy szczęśliwi.
      Mamy dwoje dzieci i przechodzimy przez taki same chwile radości smutku i kryzysy jak każdy " normalny" związek. Na razie jakiejś szczególnej różnicy nie widzę... a mam porównanie.
      Przez pierwsze lata związku byłam moim mężczyzną zafascynowana i był dla mnie mega atrakcyjny. Natomiast teraz... teraz jest myślę po prostu normalnie. Kochamy się. i pierwsze amory, fascynacje i motyle w brzuchu mamy juz za sobą.
    • dzon_dzon Ale co w tym dziwnego? 19.11.11, 12:25
      Część kobiet woli 40+ letniego faceta, inteligentnego, doświadczonego życiowo, zaradnego, który dajmy na to jest prezesem firmy i może jej zapewnić bezpieczeństwo od 20 letniego obszczymurka spod sklepu z piwem. 40+ letni facet w dobrym garniturze, pachnący, czysty, zadbany, który podjedzie pod kobietę dobrym autem może również podobać się fizycznie. Natomiast 20 letni chłopak z tłustymi włosami i dresach już nie koniecznie.

      I dlaczego młoda dziewczyna miałaby nie pokochać faceta, który odpowiada jej z charakteru, jest ciepły, inteligentny, stać go aby zapewnić jej wygodne życie, dba o swój wygląd, ale ciało już ma stare? To tylko jeden z atutów. A ludzie są różni. Ideałów nie ma. Każdy wybierze co innego, jedna poleci na charakter, druga na intelekt a trzecia na wygląd.
    • imsocool Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 12:46
      Ten ma 50 lat.

      www.youtube.com/watch?v=iNXTRhg6ZAc
      Większość 20-latków wygląda gorzej. :)
      • barbibarbi Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 13:03
        imsocool napisał:

        > Ten ma 50 lat.
        >
        > www.youtube.com/watch?v=iNXTRhg6ZAc
        > Większość 20-latków wygląda gorzej. :)


        łeee tam, nic nadzwyczajnego, pewnie nasi panowie z forum wyglądają co najmniej tak dobrze, a niektórzy to nawet i dużo lepiej ;-)
        • jednorazowy3 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 21:23
          I naprawdę kobietom się podoba ten facet z filmu powyżej? Przecież ten facet ma nienaturalną budowę ciała, typowy mięśniak od którego aż bije pustota :) Jako mężczyzna nie rozumiem jak takie monstrum może się podobać.

          Dla mnie idealną sylwetkę mają bokserzy wagi lekkośredniej, średniej. Zero tłuszczu, piękna rzeźba. Chyba żadna inna dyscyplina nie kształtuje takiej pięknej i zdrowej sylwetki.
          • imsocool Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 23:29
            To tylko przykład był. :)
          • konkatenator Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 20.11.11, 11:02
            > I naprawdę kobietom się podoba ten facet z filmu powyżej? Przecież ten facet ma
            > nienaturalną budowę ciała, typowy mięśniak od którego aż bije pustota :) Jako
            > mężczyzna nie rozumiem jak takie monstrum może się podobać.

            Chcesz zobaczyc mięśniaka to spójrz na Markusa Ruhla albo Jaya Cutlera, bo to jest faktycznie patologia. Facet z filmiku powyżej ani nie jest przesadnie umięsniony ani nieharmonijnie zbudowany. No chyba ze porównujesz do klasycznego nerda z bicepsem 28 i zaczątkiem kortyzolowego brzuszka, to faktycznie...

            "Any man below 200 lbs is a woman" :-)
    • malejka25 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 12:59
      Mam 25 lat i mysle ze byc z o wiele młodszą kobieta jest bardzo fajne:) Nie mam nic do tego jesli 20-latka umawia sie z 40-latkiem o ile on nie ma rodziny czy dzieci. Problem tkwi w naturze meżczyzn i kobiet. Facet jest dłuzej atrakcyjny np od 18 do 45 roku życia, zas kobieta od 18 do 25 moze 30 roku zycia, wiec bardziej to wykorzystuje i sie bawi. Bardzo mnie cieszy ze majac na karku 45 lat jescze mam szanse byc z 20 latka i pewnie majac pieniadze bede spełniał kazda jeje zachcianke zeby sprawic jej radośc
      • barbibarbi Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 13:14
        malejka25 napisał:
        > Facet jest dłuzej atrakcyjny np od 18 do 45 roku życia, zas kobieta od 18 do 25 moze 30 roku zycia

        tak, tak, misiu, udowodnione naukowo. Tylko na ulicach jakoś tego nie widać, dlatego myj ząbki, ucz się pilnie, abyś miał kasę na elegancki wygląd, bo w innym przypadku będziesz tak jak większość 35-40 latków - czyli brzuchaty, wyleniały miś ze zbutwiałymi zębami i puszką piwa w spracowanej garści, i nie daj boziu z wąsami!
        Ciekawe czemu za granicami Polaków nazywają "potato head"? Ach, już wiem! Pewnie z zazdrości!
        • malejka25 Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 13:46
          No jak bardzo chesz to sie z Toba spotkam...... I gwarantuje ci ze bedziesz miła i urocza
          • maly.jasio Trafiles kula w plot :) 19.11.11, 13:53
            malejka25 napisał:
            > No jak bardzo chesz to sie z Toba spotkam...... I gwarantuje ci ze bedziesz miła i urocza

            Trafiles kula w plot.
            Autorka watku Meza ma i zapewne 20-to letnia corke, do ktorej przystawiaja sie dojrzali mezczyzni,
            dlatego tak szaleje na tym forum :)
            • barbibarbi Re: Trafiles kula w plot :) 19.11.11, 14:11
              maly.jasio napisał:

              > Trafiles kula w plot.
              > Autorka watku Meza ma i zapewne 20-to letnia corke, do ktorej przystawiaja sie
              > dojrzali mezczyzni,
              > dlatego tak szaleje na tym forum :)

              maly jasiu ze szklaną kulą - pudło! Moje dziecko ma 5 lat, a ja mam męża nieznacznie młodszego od siebie. Małe jasie, ani inne stare pryki mnie nie interesują. Może jak będę miała 50 lat i będę samotna, to spojrzę w kierunku 60 latka, ale teraz - NIGDY! Zdziwisz się, ale mam powodzenie u młodszych, a czym mniej jestem zainteresowana tym bardziej skomlą. Zadziwia mnie niezmiennie dobre samopoczucie podstarzałych amantów i ich naiwne mniemanie, że mają branie u młódek.
              • maly.jasio Tez Trafilas kula w plot :) 19.11.11, 14:19
                barbibarbi napisała:

                > pudło! Moje dziecko ma 5 lat, a ja mam męża niezna
                > cznie młodszego od siebie. Małe jasie, ani inne stare pryki mnie nie interesują

                - Skoro tak, to dalej nie wiem, czemu ten problem tak cie meczy ?
                BTW: uwazaj na corke. za kilkanascie lat takie stare pryki moga sie zaczac do niej przystawiac. jest sie czego bac :)

                Zadziwia mnie niezmiennie dobre samopoczucie podstarzałych amantów i ich naiwne mniemanie, że mają branie u młódek.

                - to nie mniemanie. na wyzszych uczelniach to codziennosc.
                I zupelnie zrozumiala, ze mloda studentka fascynuje sie (przynajmniej przejsciowo)
                starszym o niej o 20 lat Panem Docentem i niekiedy dochodzi na tym tle do romansow.

                Wiem, bo znam :)
        • maly.jasio w koncu raz sie zgadzamy :) 19.11.11, 13:51
          barbibarbi napisała:

          > tak, tak, misiu, udowodnione naukowo.

          - no wlasnie :)

          dlatego myj ząbki, ucz się pilnie, abyś miał kasę na elegancki wygląd,

          - istotnie. sluszna uwaga.
          to zabawa dla blyskotliwych, dobrze wygladajacych i majacych luzna kase (chocby na wyjazdy, czy obiadki w restauracjach od czasu , do czasu)

          w koncu raz sie zgadzamy. :)
    • pata.m Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 13:01
      jakby taki 45+ wyglądał jak george clooney, to ja jestem za :P żeby 45+ wyrwał tę 22-latkę, musi coś w sobie mieć, tak mi się wydaje, a jak już to coś w sobie ma, to o innych rzeczach się nie myśli.
    • kate-bush Re: Jak to jest mieć dużo młodszą kobietę? 19.11.11, 13:11
      Mam taką koleżankę, choc to za dużo powiedzinae w pracy. W związku, w którym wystepuje taka różnica wieku nie rozchodzi się tylko o kasę ale także o to, że on apewnia jest bezpieczeństow jak wprzypadku w/w kobity poprzez zapewnienie jest bezpiecznej, dobrze płatnej pracy tzw. po znajmości, bo ona jest taka krucha i trzeba ją chronic. Taki mężczyzna dysponuje także doświadczeniem zawodowoym. Gdyby taka dziewoja zwiazała się z mężczyzną w swoim wieku musialaby zapieprzac aby otrzymac taką pracą a nie na wejściu dostała to na co inni musieli długi czas pracowac. O dziwo kobieta ta nie była urodziwa wg dzisiejszych standardów urody tj. raczej krępej budowy ciała, wielka, rozłorzysta, sorry ale wielkie dupsko i wielki obwisły cyc i ten głos... mężczyny. Wiem, wiem to podoba się właśnie starszym panom. Miała coś jeszcze, niesamowity tupet. Podsumowując, równolatek by na nią nie spojrzał bo by się jej bał, jak obserwuję mężczyzn z nia pracujących. Wielu ją lubi, bo trzeba lubic bo wiadomo mąż na stanowisku itp, itd, ale nie jest obiektem seksualnym. Ona zyskała i on zyskal. Oboje wpisuja się znakomicie w panujące dzisiaj wartości i standardy, czyli miłośc tak ale rachunek winien i ma musi byc dodatni...
    • trdi Myślę, że masz problem... 19.11.11, 13:51
      Nie jestem, jak to nazywasz "misiem", mam młodszą o kilka lat żonę i jesteśmy szczęśliwi więc to, o czym piszesz mnie nie dotyczy.

      Po przeczytaniu tego co napisałaś i w jaki sposób to napisałaś, wynika, że chyba masz jakiś problem? Albo sypiasz / sypiałaś z takimi "misiami" i coś Cię bolało, albo mimo wszystko komuś zazdrościsz?
      Gdy dziewczyna wybiera takie życie to z czegoś to musi wynikać, co nie znaczy, że ja taki wybór popieram czy ganię, to wszystko zależy od sytuacji.

      Myślę, że dziewczyny takich facetów wybierają często z powodu pieniędzy. Mam jednak w rodzinie przykład małżeństwa, gdzie różnica wieku wynosi ponad 20 lat i od 19 lat jest to nadzwyczaj udany związek i dziewczyna nie wyszła za mąż na pewno dla kasy bo jej aktualny mąż nigdy nie posiadał i nie posiada jej wiele.

      Pozdrawiam
      • chcesztomasz Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 14:12
        Nie przesadzaj z tą kasą. Młodego dobrze rokującego można pod ołtarz zaprowadzić i lepiej się na tym wyjdzie niż związując się z starszym mężczyznom mającym zobowiązania - ex zonę np, alimenty na dzieci no i dobra zgromadzone przed ślubem wiec tylko jego i ex rodziny. Taki często woli się zabawić niż wiązać a już na pewno nie ponownie ślubem.
      • capa_negra Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 14:12
        Myślę, że dziewczyny takich facetów wybierają często z powodu pieniędzy. Mam je
        > dnak w rodzinie przykład małżeństwa, gdzie różnica wieku wynosi ponad 20 lat i
        > od 19 lat jest to nadzwyczaj udany związek i dziewczyna nie wyszła za mąż na pe
        > wno dla kasy bo jej aktualny mąż nigdy nie posiadał i nie posiada jej wiele.

        Mam w rodzinie podobny przypadek.
        On 12 lat starszy, ale to ona zarabia prawdziwą kasę.
        Bardzo dobre małżeństwo któremu róznie się wiodlo przes ostatnie lata.
        Był czas,ze raz jedno raz drugie nie pracowało, była jej cięzka choroba.
        Są razem bo chcą, a nie dlatego ze to transakcja wiązana i jedno poleciało na kasę a drugie na doopę.
        • barbibarbi Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 14:26
          > Mam w rodzinie podobny przypadek.
          > On 12 lat starszy, ale to ona zarabia prawdziwą kasę.

          12 lat różnicy to nie tak wiele, żadne wielkie halo. To nie o to biega. Ja mam na myśli drastyczne przypadki zgłupięcenia facetów.

          Mnie śmieszy facet 43 lata, który podrywa koleżanki siedemnastoletniego syna! Mam takiego znajomego, wyjątkowo żałosna kreatura, wzbudza śmiech i postrach wśród dziewczyn, wstyd u syna, a żona patrzy na niego jak na kretyna. Ta żona moim zdaniem bardziej interesująca niż te małolaty z trądzikiem, a facio wcale nie jakiś adonis, tylko średnia krajowa minus. No, ale on żyje w równoległej rzeczywistości SF, matrix przy nim to Pikuś,....pan Pikuś. Oj, uśmiać się można!
          • kate-bush Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 15:01
            Ten stan nazywa się kryzysem wieku średniego. Panie, które na siłę chcą zatrzymac czas, będąc w podobnym wieku, także nie umiejąc realnie ocenic rzeczywistości nazywa się dzidziami piernik. To taki wiek, ludzie będąc po 40tce odkrywają się na nowo i owocuje to niekiedy w/w zachowaniem ale nie jest to regułą. Co się tyczy opisanego przez Ciebie przykładu świadczy to o tym, że mężczyzna jak i kobieta w tym związku żyją po prostu obok siebie, nie znają już siebie, zapewne nie sypiają ze sobą. Ten Pan nie zmienil się z dnia na dzień. Żony bądźmy partnerkami, rozmawiajmy, może on zobaczy w nas ludzką twarz a nie tylko zmary, które nie są atrakcyjne dla niego w porównaniu z mlodym jędrnym ciałkiem. Ludzi łączy ze sobą więź, która buduje się przez lata, ciągle nieustannie. Nie ma tu mowy o życiu równoległym, byciu obok. Jak już nie ma o czym rozmawiac to po co byc ze sobą?
            • barbibarbi Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 15:33
              zgadzam się w całości z Twoim postem.
            • facettt pierniczenie na antenie 19.11.11, 17:51
              kate-bush napisała:

              Jak już nie ma o czym rozmawiac to po co byc ze sobą?

              1. priwyczka.
              2. Dzieci
              3. Szersza rodzina.
              4. Kredyty do splacenia.
              5. Wspolni znajomi.
              6. Wspolnie taniej sie zyje.

              Bredzisz jak malolata.

              zamiennic jedna zla babe na inna jeszcze gorsza - to zadna sztuka.
              a samotnosc nie kazdy lubi.



      • kate-bush Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 14:20
        Ta Pani zauważa tylko to odwieczne zjawisko. Nie miesci się jej w glowie związac się ze starszym mężczyną i chcialaby się dowiedziec co mlodymi kobietami kieruje wybierającymi za mężczyzn mocno po 40tce, którzy wg. niej są aseksualni. Tu nie chodzi o pieniadze bo w dzisiejszym swiecie już inteligentni i obrotni równolatkowie dysponują całkiem sporym majątkiem tylko jak mi się wydaje w zedecydowanej większości o status społeczny, bo te mlode dziewczyny wiążąc się ze strarszymi mężczyznami przeważnie podwyższją także tym samy swój status, pozycję, na którą normalnie musialy by długo pracowac. To nie jest nowe zjawisko, wręcz pradawne, że starszy mężczyny brał sobie za żonę kobietę młodszą gdy było go na to stac. Teraz zauważam inne zjawisko tj. odwrócenie ról. Mężczyźni wybierają kobiety z tzw lepszych rodzin, gdzie teśc pomoże w karierze zawodowej, zbuduje dom, będzie wspierac finansowo i tym samym nie będzie musiał się tak starac zapewnic byt swojej lubej jak to bylo drzewiej...
        • chcesztomasz Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 14:36
          hahahah przecież ona doskonale wie i nas tym raczy - taką prawda objawioną wynikającą z jakiś zaburzeń staropanieńskich.
        • barbibarbi Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 14:49
          kate-bush napisała:
          > Ta Pani zauważa tylko to odwieczne zjawisko. Nie miesci się jej w glowie związ
          > ac się ze starszym mężczyną

          mieści, mieści, jak najbardziej, taki związek jak:
          45 on - 37 ona na przykład,
          albo 60 on - 59 ona,
          albo 50 on - 40 ona.
          Mój niesmak wzbudza
          55 on - 22 ona,
          abo 45 on - 18 ona,
          a także 59 ona - 32 on.
          Dla 40 latki 50 latek może być atrakcyjny, ale zupełnie inaczej widzi go 20 latka. Proste? Dla mnie bardzo.
          • violon-czela Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 15:14
            ale ty bredzisz. Niczym 15 latka. Dorośnij kobieto, porozmawiaj z psychologiem a nie jakieś głupawe limity nam tu serwuj, nie wypowiadaj się za innych a już przede wszystkim zajmij się swoim życiem a nie cudzym.
            • barbibarbi Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 15:20
              a forum to od czego jest? Wywody naukowe tu prowadzicie na co dzień, czy to jakaś szkółka niedzielna? Nie wypowiadam się za innych, tylko prezentuję swoje odczucia, brzydzi mnie związek dziada z dzieciakiem, no i co poradzisz?
              • mamtajemnice Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 19:43
                Wiesz barbi, można dyskutować z ludźmi prezentując swój pogląd, a nie obrażając ich. Może kiedyś się tego nauczysz.
                • barbibarbi Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 19:55
                  mamtajemnice napisała:

                  > Wiesz barbi, można dyskutować z ludźmi prezentując swój pogląd, a nie obrażając
                  > ich. Może kiedyś się tego nauczysz.

                  wiesz tajemnica, jeśli na początku wątku zostałam nazwana staruchą posikującą w majtki, to widocznie taki urok forów, nikt tu z nikim zbytnio się nie cacka, i nie warto się tym przejmować ani odbierać osobiście do siebie. To ty wiesz jaka jesteś i jak tam masz życie poukładane, i żadne forumowe słowa tego nie zmienią.
              • violon-czela Re: Myślę, że masz problem... 19.11.11, 21:15
                Nie rozśmieszaj mnie, nawet ie wiesz co piszesz. Szkoda mi ciebie.

                A tak ma marginesie możne stara dooopa z ciebie ale rozumek to ty masz nastolatki - gratuluje.

                Ja nic nie poradzę będę się śmiać z twojej dziecinnej mentalności.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka