Dodaj do ulubionych

o dzieciach

18.11.11, 15:36
Wiem, ze głupio zabrzmi lecz powinno tak być że mężczyzna który juz ma dzieci może mieć dzieci . Kobieta jakos zawsze sie odnajdzie jak juz miała dziecko to przynajmniej będzie mniej paniki siać. Ale facet... Powinny jakies obowiązkowe staże nakazywać. To oczywiście ogólnie bo zawsze sie jakiś znajdzie co sie wylamie.
Obserwuj wątek
    • e-no-kolego co bierzesz/pijeszsz? 18.11.11, 15:41
      co bierzesz/pijeszsz? Też tak chcę! ;DD
      • spawacz.drewna Re: co bierzesz/pijeszsz? 18.11.11, 15:49
        Nie zrozumiałes głębi przekazu ;);)
        • e-no-kolego Dziś na trzeźwo 21.11.11, 10:42
          No właśnie. Dziś na trzeźwo też nie rozumiem. Cóż więc bierzesz? Podziel się. :DD
          • spawacz.drewna Re: Dziś na trzeźwo 21.11.11, 13:39
            Podziel sie.... moge sprzedac :P
    • facettt alez to kobiecy problem te dzieci... 18.11.11, 16:35
      sypnij to na F.Kobieta - dopiero sie zrobi brainstorming :)
      • spawacz.drewna Re: alez to kobiecy problem te dzieci... 18.11.11, 16:49
        Wole wywazone opinie bardziej wiarygodnych osobnikow czyt. samcow :P
        • algaria Re: alez to kobiecy problem te dzieci... 18.11.11, 19:00
          Nie wiem czy dobrze zrozumiałam ale tak jeśli kobieta ma już swoje dziecko to zaakceptuje dzieci partnera (nowego) natomiast z chłopem może być różnie - z pewnością bardziej będzie preferował wspólne dziecię niż kobiety.
          Dobrze zrozumiałam sens??
          • spawacz.drewna Re: alez to kobiecy problem te dzieci... 18.11.11, 20:29
            Jezusku nawet ja bym siebie tak nie zinterpretowal :P
            • triss_merigold6 Re: alez to kobiecy problem te dzieci... 19.11.11, 23:41
              Niech zgadnę.... zaciążyła? Przywykniesz. Mój chłop przywykł ale on miał trening społeczny przy moim starszym i ogarniał od dwulatka. Teraz ogarnia nowe niemowlę. Chociaż do dziś czasem podejrzewam, że do końca nie był na 100% przekonany, że rosnący brzuch = nowe gotowe, żywe dziecko, pierwsze dni był w szoku.
              • spawacz.drewna Re: alez to kobiecy problem te dzieci... 20.11.11, 00:19
                Az tak z dziecmi jest? Ze dopiero od dwoch lat sie jarzy?
                • triss_merigold6 Re: alez to kobiecy problem te dzieci... 20.11.11, 17:45
                  Nie, nie, no co Ty.
                  Ja się zeszłam z moim chłopem, kiedy miałam już na stanie dwulatka z małżeństwa.
                  Niemowlę na początku jest mało interaktywne ale z czasem się rozkręca i potrafi pokazać, że się bardzo cieszy na Twój widok. Ma tez tę zaletę, że nie pyskuje jak starsze dzieci. D
                  • spawacz.drewna Re: alez to kobiecy problem te dzieci... 20.11.11, 23:09
                    A co ona jakis dziobaty ze sie rzucil na kobiete z dwulatkiem? ;p
          • niezmiennick Re: alez to kobiecy problem te dzieci... 18.11.11, 20:32
            Mam na razie taką wizję że tu chodzi o problem cukierka. Mieć i zjeść. Ale na razie za bardzo mi to jedzie kanibalizmem to pomyślę jeszcze.
    • kotek.filemon Alleosssochozzi...? 21.11.11, 11:16

      • spawacz.drewna Re: Alleosssochozzi...? 21.11.11, 13:40
        nie mozecie normanie odpisywac tylki zmieniacie temat, wkur**** to jest
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka