Dodaj do ulubionych

Co myśli o tym facet ?

13.12.11, 16:44
Proszę, aby panowie wypowiedzieli się co o tym sądzą.
Otóż,mąż ma koleżanke w pracy dla której od dawna jest powiernikiem jej małżeńskich kłopotów.
Od dawna widziałam ,że ona na niego leci ,ale mąż twierdził ,że przesadzam.
Kilka miesięcy temu mąż tej kobiety poinformował mnie ,że widział swoją żone i mojego męża gdy się spotkali gdzieś tam na uboczu.
Była afera i mąż tłumaczył to ,że spotkali się na trasie i zatrzymał się ,bo ona zadzwoniła ,że chce się go poradzić w pewnej sprawie.....minęło kilka miesięcy i ....,teraz mąż nosi komórke cały czas przy sobie,nie zostawia jej byle gdzie ,tak jak dawniej i wysyła smsy potajemnie.
Zrobiłam afere i powiedziałam ,że to koniec ,bo mam dosyć jego kłamstw.
Jak to nazwać ...zauroczniem ???
Dlaczego on tak robi ???
Sex raczej odpada bo mąz nie wychodzi nigdzie sam ,a w pracy raczej odpada.
Obserwuj wątek
    • porando Re: Co myśli o tym facet ? 13.12.11, 19:04
      Moze na razie zauroczenie ale moze i wiecej. Nie wazne jak sie to nazywa - nie jest to zdrowe dla was.
      Dlaczego to robi? Hm bo chce. bo moze...
      Ile maja lat? Moze kryzys wieku sredniego

      Afere zrobilas? Dobrze zrobilas...ale teraz trzymaj reke na pulsie...
      Ty poowedzialas ze to koniec... a co on na to? Dopuki on nie powie i nie zrobi - to nie jest koniec.
      Powazna rozmowa i przyzeczenie z jego strony to koniecznosc
      Jesli nie ma nic do ukrywania to niech zostawia komorke a jesli jesj piluje tzn ze cos ukrywa.

      Sam jestem rodzaju meskiego i wiem ze tego typu uklady zwykle koncza sie w lozku.
      Jak kolezanka ma malzenskie klopoty to niech je rozwiaze sama ze swoim mezem, pojdzie do fachowca albo znajdzie sobie powiernice. Twoj maz nie ma odpowiedniego wyksztalcenia ani przygotwania aby swiadczyc tego typu uslugi wiec jest to przestepstwo i jak widac juz jego dzilalnosc jest szkodliwa..
      Zreszta jesli juz mialby to robic to powinien za to brac pieniadze.
      • asmok6 Re: Co myśli o tym facet ? 15.12.11, 13:17
        porando napisał:

        [...]
        > Jesli nie ma nic do ukrywania to niech zostawia komorke a jesli jesj piluje tzn
        > ze cos ukrywa.

        Może ja jestem dziwny, ale po takim czymś zmusiłbym się do zapanowania nad emocjami i po prostu sobie poszedł. Czysta logika - całe życie w takiej atmosferze? Bez prawa do własnej cząstki życia? Telefon publiczny i spowiadanie się ze wszystkich smsów?
        Lepiej taki związek skończyć od razu, bo im później tym bardziej boli.l

        > Zreszta jesli juz mialby to robic to powinien za to brac pieniadze.

        Jesteś trollem, tak? Czy ty tak poważnie? Masz jakichś przyjaciół?
      • leszek_9 Re: Co myśli o tym facet ? 22.12.11, 11:56
        moim zdaniem cie zdradza, na seks tez znajdzie sie czas nawet w pracy. ogolnie to zamiast wrzeszczec itp. to staraj sie go zatrzymac inna forma, zwroc na siebie jego uwage, badz lepsza od kolezanki.
    • lepian4 Re: Co myśli o tym facet ? 13.12.11, 19:16
      Nie che sie chwalic, u mnie w pracy mam idealne mozliwosci do seksu.
      • moniapoz Re: Co myśli o tym facet ? 13.12.11, 19:45
        to samo chciałam napisać....niekiedy warunki w pracy są doskonałe :)

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • nieruchomy_spin Re: Co myśli o tym facet ? 16.12.11, 17:54
          ...albo tuż po pracy. Są pokoje, ubikacje, schowki na szczotmaszyny, serwerownie itp. Oczywiście to nie oznacza, że Twój się ....y po biurku ale praca to dobre miejsce jak każde inne
    • facettt mysli, ze belkoczesz 13.12.11, 19:37
      tomaszowa napisała:

      > Proszę, aby panowie wypowiedzieli się co o tym sądzą.

      Nie sledzi sie czyichs komorek i sms-ow.
      gdy ktos zechce zdradzic, to i tak zdradzi.
      by uniknac takich sytuacji , to moja komorke zostawiam w piwnicy,
      do ktorej zona nie ma dostepu i miec nie bedzie.
      by zawczasu uniknac durnych awantur - jak te twoje.
      • moniapoz Re: mysli, ze belkoczesz 13.12.11, 19:51
        no ale ona myśli, że zdradził i tylko szuka potwierdzenia...
        myślę, że ma podstawę do tego po opisie...
        czyli mleko już się rozlało...

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
        • facettt gdy ma mentalnosc szpicla 13.12.11, 19:56
          moniapoz napisała:
          no ale ona myśli, że zdradził i tylko szuka potwierdzenia...



          gdy ma mentalnosc szpicla
          to niech szuka potwierdzenia w realu, gdyz tutaj go napewno nie znajdzie.
          • moniapoz Re: gdy ma mentalnosc szpicla 13.12.11, 20:02
            no powinna spytać go wprost w realu ale nie wiem czemu faceci kłamią :)
            zamiast po prostu powiedzieć prawdę...ja już to mleko się wylało....
            ------
            Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
            Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
            • facettt Bzdury :) 13.12.11, 20:25
              moniapoz napisała:

              > no powinna spytać go wprost w realu ale nie wiem czemu faceci kłamią :)
              > zamiast po prostu powiedzieć prawdę...ja już to mleko się wylało....

              bzdury.
              gdy nie zdradzil - to nie ma sie do czego przyznawac.
              gdy zdradzil - to kazdy facet z jajami idzie w zaparte :)
              • moniapoz Re: Bzdury :) 13.12.11, 20:28
                właśnie...i jak tu ma kobieta to zrozumieć :) jak ona chce prawdę znać :)
                ------
                Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                • bmwracer Re: Bzdury :) 13.12.11, 20:33
                  hehehe nieprawda .. kobieta chce byc przekonane ze facet jest "czysty" i nie jest im az tak trudno w to uwierzyc.. robimy to dla zachowania gatunku :))
                  Kobiety chca zrozumiec? Co chca zrozumiec i dlaczego? My tego nie rozumiemy... przykre ale prawdziwe..
                  Natura nas tak uksztaltowala aby sie upierac nawet jak nas zlapia na goracym uczynku...
                  • moniapoz Re: Bzdury :) 13.12.11, 20:43
                    jeżeli kobieta szuka pretekstu do rozwodu to chyba nie chce być przekonana, że on jest czysty ?
                    zachowanie gatunku....szczytny cel :)

                    ------
                    Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                    Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                    • nieruchomy_spin Re: Bzdury :) 16.12.11, 17:58
                      pogadamy jak twoja kobieta będzie chodziła z komórką kąpać się i spać pod poduszką albo nerwowo wracała do samochodu po telefon ;)
                • facettt dalej Bzdury :) 13.12.11, 20:36
                  moniapoz napisała:

                  > właśnie...i jak tu ma kobieta to zrozumieć :) jak ona chce prawdę znać :)


                  kobieta nie ma nic rozumiec
                  podobnie jak i kobiety zrozumiec sie nie da.

                  ludzie maja sie tylko kochac.
                  a jak nie - to po prostu byc razem (ze wzgledu na np. dzieci)

                  a jak i to nie - to po prostu sie rozejsc.

                  JASNE ?
                  • moniapoz Re: dalej Bzdury :) 13.12.11, 20:39
                    dla mnie jasne ale nie wiem czy dla autorki wątku....
                    ------
                    Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                    Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                    • bmwracer Re: dalej Bzdury :) 13.12.11, 21:13
                      a tak na marginesie... skoro i ona i maz "tamtej" podejrzewaja czy wiedza to moga po prostu sie tez zaczac spotykac - oczywiscie w celach wsparcia ...zaczynajac od porownania faktow i opracowania sposobu na untrudnianaie kochasiom romantycznych chwil...
                      a jak to nie pomoze to najlawiej by sie bylo sie po prostu zamienic?
                      • moniapoz Re: dalej Bzdury :) 13.12.11, 21:44
                        pomysł dobry :) zamiana....może to będzie jakiś nowy trend ....może jesteś prekursorem :)
                        ------
                        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
                        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
                • asmok6 Re: Bzdury :) 15.12.11, 13:21
                  moniapoz napisała:

                  > właśnie...i jak tu ma kobieta to zrozumieć :) jak ona chce prawdę znać :)

                  Nie ma czegoś takiego jak prawda, może być tylko zrozumienie. A że na to i tak nie ma szans to niech zna wersję która ją uspokaja.
            • nieruchomy_spin Re: gdy ma mentalnosc szpicla 16.12.11, 17:56
              kłamiemy bo się boimy, nie boimy się... zdradzać ale się przyznać.
              • facettt blad. 16.12.11, 21:39
                nieruchomy_spin napisał:
                kłamiemy bo się boimy, nie boimy się... zdradzać ale się przyznać.


                zdradza sie po to - by miec przyjemnosc.
                nie po to , by sie do tego potem przyznawac.

                • nieruchomy_spin Re: blad. 18.12.11, 00:56
                  zakładam, że zdradzając nie myśli się o zdradzaniu. Poza tym, podczas zdrady, można pomyśleć o swojej jak właśnie nas zdradza ;) Można się zastanowić czy nad bilansem, czy większą korzyścią jest akt zdrady nad kosztem stresu związanego z utrzymaniem zdrady w tajemnicy. No chyba, że ktoś jest socjopatą i stres taki odpada :)
                  • facettt Re: blad. 19.12.11, 14:47
                    nieruchomy_spin napisał:

                    > zakładam, że zdradzając nie myśli się o zdradzaniu.

                    blad. zdrada - to cos swiadomego i chcianego.
                    zdrada przypadkowa - to "zapomnienie", albo zwykla pomylka.
                    i oczywiscie mozna tego wtedy potem zalowac.
                    • nieruchomy_spin Re: blad. 21.12.11, 00:30
                      przypadkowo to można wejść w kupę. Jaka to jest zdrada przypadkowa? No daj spokój...
                      • facettt dalej blad. 22.12.11, 15:33
                        nieruchomy_spin napisał:
                        przypadkowo to można wejść w kupę. Jaka to jest zdrada przypadkowa? No daj spokój...

                        przypadkowa, czyli nieplanowana, dokonana pod wpylwem emocji, chwili, "zaiskrzenia".

                        Idziesz na impreze firmowa, poznajesz ciekawa dziewczyne, zaiskrzy i do dziela...
                        Ja tam w takie spontaniczne zdrady z ostroznosci nie wchodze.
                        Osoba, ktora mi sie podoba musi byc blizej "zapoznana" i musze miec do niej jakis stopien zaufania, by miec jaks pewnosc, ze nie narobi mi klopotow wobec wlasnej zony.
                        • nieruchomy_spin Re: dalej blad. 25.12.11, 15:47
                          rozumiem, że w tym momencie wyłącza się mózg i kierowany jesteś popędami i rżniesz się przy barze albo przy kiblu bo akurat tak wyszło i z kim popadnie. Jeżeli dochodzi do tego kombinowanie z kim, jaką bajkę wymyślić itp to już jest działanie celowe i nieprzypadkowe. Chyba, że zgrywasz później sierotkę (tkwisz w związku z obsesorem) ale zgrywanie sierotki przede mną jest zbędne, masz zespół splątania, osobowość dysocjacyjną itp.
          • gyubal_wahazar Re: gdy ma mentalnosc szpicla 25.12.11, 16:33
            > gdy ma mentalnosc szpicla

            Jakiego szpicla ? Ktoś kto nie chce być frajerem ma być z automatu szpiclem ? Nie mówię o rutynowym węszeniu, a tylko wtedy, gdy zachodzi uzasadnione podejrzenie.

            No chyba, że ma się mentalność frajera
        • asmok6 Re: mysli, ze belkoczesz 15.12.11, 13:19
          moniapoz napisała:

          > no ale ona myśli, że zdradził i tylko szuka potwierdzenia...
          > myślę, że ma podstawę do tego po opisie...
          > czyli mleko już się rozlało...

          Po opisie to oni raczej zostali przyjaciółmi. Może jej mąż ma takie cechy charakteru że jest godzien zaufania, a że z racji pracy znają się dość blisko to zostali dla sibie wzajemną poradnią związkową.
          To jak w tym kawale:
          "romans? ty zawsze podejrzewasz najgorsze, może po prostu wpadł pod samochód".
          • moniapoz Re: mysli, ze belkoczesz 15.12.11, 13:26
            > Po opisie to oni raczej zostali przyjaciółmi.
            haha...no jeżeli wierzysz w przyjaźń damko- męską i to między kobietą która ma problemy małżeńskie i facetem który jest inwigilowany przez zonę..... :)

            ------
            Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
            Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
            • asmok6 Re: mysli, ze belkoczesz 15.12.11, 13:40
              moniapoz napisała:

              > > Po opisie to oni raczej zostali przyjaciółmi.
              > haha...no jeżeli wierzysz w przyjaźń damko- męską i to między kobietą która ma
              > problemy małżeńskie i facetem który jest inwigilowany przez zonę..... :)

              W czasową wierzę. Ja wiem że to zawsze się kończy w łóżku albo znajomość się rozpada.
              Myślę że w tym przypadku te problemy + inwiglacja przyczynią się właśnie do tego że przyjaźń stanie się czymś więcej :)

      • gyubal_wahazar Re: mysli, ze belkoczesz 25.12.11, 16:31
        > Nie sledzi sie czyichs komorek i sms-ow.

        A niby dlaczego nie ? Wolisz być latami walony w rogi ? Twój wybór. Ja wolę znać fakty i podziękować pani za współpracę w 1-szej możliwej chwili.
    • sureican Re: Co myśli o tym facet ? 15.12.11, 12:33
      kiedys mialem podobna sytuacje, moja byla nagle zaczela wszedzie chodzic z komorka, nawet pod prysznic. na jej niekorzysc, raz o niej zapomniala, a ja zdazylem sprawdzic polaczenia i przede wszystkim sms-y. potem sprawdzilem goscia w necie- na jej nieszczecie i nierozwage, gostek widnial pod swoim imieniem i nazwiskiem w jej ksiazce telefonicznej. wymusilem od niej potwierdzenia, ze spotyka sie z innym. i stalo sie, kosci zostaly rzucone...nie jestesmy razem i jest mi z tym faktem błogo.

      sprobuj porozmawiac z nim, dlaczego nie odstepuje od komorki na krok. jesli nie ma nic do ukrycia, nie powinien sie zachowywac w tak podejrzliwy sposob...
    • asmok6 Re: Co myśli o tym facet ? 15.12.11, 13:14
      tomaszowa napisała:

      [...]
      > Dlaczego on tak robi ???

      Im krótsza smycz tym większa chęć zerwania się.
      Pewnie poczuł się źle ceniony, niezrozumiany i szykanowany. A że we własnej ocenie nie zrobił nic złego, to nie jest w stanie zaakceptować Twoich awantur, inwiglacji itd. Odbiera to jak atak. Ponieważ jednak Cię kocha to samiast doprowadzać do konfrontacji woli po prostu usunąć Ci z oczu bodźce które wywołują u Ciebie te przykre dla niego objawy. Więc pilnuje komórki, rozmawia tylko na uboczu. Z koleżanką też już pewnie nie spotyka się w miejscach publicznych tylko tam gdzie nikt im nie będzie wyrzutów robił.

      > Sex raczej odpada bo mąz nie wychodzi nigdzie sam ,a w pracy raczej odpada.

      Tak, na razie odpada. To będzie postępowało, skoro już dostali sygnał że przegieli, to dalej będzie już łatwiej, więc w końcu będzie i seks. Ale nie bój się, teraz już jest nauczony robić dobrą minę więc jest szansa że się nie dowiesz.
      • moniapoz Re: Co myśli o tym facet ? 15.12.11, 13:28
        dokładnie tak :) niestety....

        ------
        Tylko tu i teraz ja wybieram. Tylko tu i teraz jestem.
        Tylko tu i teraz całym sercem więcej szans nie będzie.
    • abrigado Re: Co myśli o tym facet ? 15.12.11, 13:33
      takie posty wywolują mój cyniczny uśmiech: "jak mozna być tak gł...pim"

      ale kilka lat temu sam byłem podobnie głupi

      a więc z punktu widzenia dorosłego faceta: "nigdzie nie wychodzi sam" ???!!!

      co to za życie jakbym nigdzie nie wychodził sam? przeiceż to niewolnictwo a nie związek! nawet jesli złota to jednak klatka. mam dzieciaki i nie wyobrażam sobie zeby od czasu do czasu nie mieć samodzielnych wyjść. Masę facetów wyjeżdża w męskim gronie np na narty, imprezy maja hobby, ktorym poświecaja czas pioza domem,

      gościowi jest duszno i będzie szukał okazji aby zapomnieć o tym, że jest klatce

      np właśnie poprzez takie rózne układy na boku

      nie mam pojęcia jak wyglądaja wasze wzajemne relacje - ale jak jesteś typem żony,lktóra:
      -dzwoni upewnic się ,czy mąż na pewno już wraca z pracy,
      -wypytuje go wszystkie fakty dnia ( nie z zainteresowania jego przeżyciami tylko dla szpiclowskiego ustalenia zeznań),
      - po pracy rozlicza go z zadań i obowiązków wyciagając niedociagnięcia;


      to nic dziwnego, ze facetowi sprawia przyjemnośc, ze dla kogoś jest autorytetem, doradcą wsparciem

      im bardziej facet ma jaj tym pewniej przy takim scenariuszu cię zostawi.



      moim zdaniem każdy człowiek potrzebuje czuć, ze realizuje się sam. Oznacza to, ze realizuje to co on chce a nie to co jego żona uważą, ze on powinien chcieć.

      dotyczy to zarówno kobiet jak i męźczyzn.

      Tymczasem bardzo mało z nas potrafi to sobie uswiadomić. Uciekamy w jakieś zastępcze, szybkie gratyfikacje typu uzaleznienia, romanse, instrumentalny seks, pracoholizm, obsesyjne zajęcia, szopoholizm i gadźeciarstwo które z dnia na dizeń zapełniają nam wewnętrzną pustkę
      • 404moment Re: Co myśli o tym facet ? 16.12.11, 20:46
        Amen. Bardzo mądry post, a to nieczęste na tym forum (i na innych też).
    • nosorozecwlochaty Re: Co myśli o tym facet ? 16.12.11, 18:07
      Myślę o tym, że ty go ostro kontrolujesz.

      Jakby nie nosił tej komórki ze sobą to od razu byś mu całą ją przetrząsnęła. Po kieszeniach pewnie już mu grzebiesz i włosów na ubraniu też szukasz.

      Co to znaczy że nie wychodzi nigdzie sam? Nie ma kolegów, zainteresowań, tylko w kółko praca i dom?

      Wiesz jak to jest, siłą, zaborczością i zazdrością nikogo przy sobie nie zatrzymasz. Zrobi to w końcu w pracy w kiblu albo schowku na szczotki :) Pomyśl o waszym związku, co jest w nim dobrego, a co złego. Ta trzecia często nie jest początkiem problemów pary, ale ich skutkiem.
      • tomaszowa Re: Co myśli o tym facet ? 17.12.11, 08:54
        Po rozmowie ,mąż stwierdził,że nie ma nic do ukrycia i już nie biega z tą komórką przy sobie.
        Wraca do domu ,rzuca na komode i leży.
        Nie wiem ,czy to tylko taki kilkudniowy pokaz ,czy tak już będzie.
        A co do poprzedniego postu,to źle mnie zrozumieliście.
        Jasne ,że mąż ma kolegów,wychodzi na siłownie (jest obok naszego domu),na pływalnie z kumplami,oni wpadają do nas,czasami na piwko.
        Chodziło mi raczej o sytuacje typu,nagłe - pilne wyjścia,"ucieczki" z domu,itd.
        • anna_sla Re: Co myśli o tym facet ? 17.12.11, 10:24
          > Po rozmowie ,mąż stwierdził,że nie ma nic do ukrycia i już nie biega z tą komór
          > ką przy sobie.
          > Wraca do domu ,rzuca na komode i leży.
          > Nie wiem ,czy to tylko taki kilkudniowy pokaz ,czy tak już będzie.

          to jest pokaz, bo ma już drugą komórkę na 90%, o której Ty nie masz pojęcia i nie będziesz miała dopóki nie znajdziesz gdzieś przypadkiem gdy uśpi się już jego czujność.

          > Jasne ,że mąż ma kolegów,wychodzi na siłownie (jest obok naszego domu),na pływa
          > lnie z kumplami,oni wpadają do nas,czasami na piwko.
          > Chodziło mi raczej o sytuacje typu,nagłe - pilne wyjścia,"ucieczki" z domu,itd.

          no to raz nie poszedł z kumplami, albo wyrwał się wcześniej ze spotkania z chłopakami i poszedł do niej. To co piszesz nie wyklucza absolutnie tego, że nie spotyka się z nią, bo dla chcącego nic trudnego.

          Nie mówię tego by dać Ci powód do nieufności, ale robię to po to aby to on nie uśpił Twojej czujności. Ja na Twoim miejscu już nie ufałabym mu i spróbowała wyciszyć sprawę udając, że jest ok, po to by podwinęła mu się noga i przyłapać go jeśli faktycznie ma z nią romans.
        • nieruchomy_spin Re: Co myśli o tym facet ? 18.12.11, 01:01
          idziemy dalej w ludzkie mroki... może mieć tak zwany ku...fon... idziesz do supermarketu i kupujesz telefon na kartę za 100 ;)
          spacery, długie zakupy, wyrzucanie śmieci (nagłe), kurde - zapomniałem kupić masła... ;)
          pytanie jest czy to już paranoja czy samookłamywanie się.
          Jak nie złapiesz za rękę to nie będziesz wiedziała.
    • anna_sla Re: Co myśli o tym facet ? 17.12.11, 10:10
      sex raczej nie odpada, zawsze miejsce i czas się znajdzie, jeszcze zdziwiłabyś się ;) Dobrze zrobiłaś, że postawiłaś wszystko na ostrzu noża, niech spada frajer..
    • miaukontent Re: Co myśli o tym facet ? 18.12.11, 09:14
      Znalezieniem kogoś z kim można rozmawiać o problemach; w odróżnieniu od kogoś, kto problemy opisuje w sieci.
    • zielony_marcepan Re: Co myśli o tym facet ? 19.12.11, 13:48
      Po co zmienilas nick?

      forum.gazeta.pl/forum/w,567,124831806,124831806,Zadzwonil_do_mnie_pan_z_informacja_ze_jego_zona.html
    • arcticone Re: Co myśli o tym facet ? 22.12.11, 14:19
      Nie chce Cie martwić ale takie rzeczy zawsze kończą się seksem :/ i niestety wysyłanie smsów po kryjomu tylko to potwierdza... :(
    • ygosu Re: Co myśli o tym facet ? 23.12.11, 14:04
      Myślimy, że powinnaś przestać kombinować za plecami męża.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka