Dodaj do ulubionych

Buty na zimę

22.12.11, 08:15
Na wstępie, watek dotyczy ubrań, ale nie jest za bardzo związany z modą, dlatego umieszczam go tutaj. Czy ktoś wie, dlaczego w sklepach nie sprzedaje się męskich butów na zimę? Czy nas już zima nie obowiązuje?
Pamiętam, że kiedyś, z 15 lat temu można było kupić męskie kozaki, dość wysokie, na tyle, żeby sie śnieg i błoto do nich nie sypały. Teraz w sklepach takich butów nie ma.
Obserwuj wątek
    • wersja_robocza Re: Buty na zimę 22.12.11, 09:26
      Bo moda to niekoniecznie funkcjonalność. Poza tym te wysokie cholewy są aż tak konieczne? Przedzieranie się przez zaspy nie jest aż tak powszechne.
      • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:12
        > Bo moda to niekoniecznie funkcjonalność.

        Dlatego moda mnie nie interesuje.

        > Przedzieranie się przez zaspy nie jest aż tak powszechne.

        U mnie tak. Biorąc pod uwagę stan odśnieżania, u innych pewnie też.
        Poradziłem sobie przy pomocy taktyków, ale to rozwiązanie ma kilka wad, a innych mozliwości przemysł obuwniczy mi obecnie nie oferuje.
        • wersja_robocza Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:23
          Strike, może cię nie interesować, ale w sklepach jest to co jest. Producenci nie kierują się funkcjonalnością tylko modą.
          • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:52
            A kto wymysla kretyńską modę?
            • wersja_robocza Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:59
              A co to ma za znaczenie? Pójdziesz i mu nawymyślasz?;)
              • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 11:01
                > A co to ma za znaczenie? Pójdziesz i mu nawymyślasz?;)

                Wyrwę chwasta. :)
    • showmessage Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:07
      Nie wiem co masz na myśli. Porządne buty taktyczne i problem z głowy. Co więcej może być potrzebne facetowi?
      • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:22
        > Nie wiem co masz na myśli. Porządne buty taktyczne i problem z głowy.

        tak też problem rozwiązałem. Tyle tylko, że o ile w połączeniu ze spodniami jest to dobre rozwiązanie, o tyle w zimie do kiltu słabo to pasuje (nie chodzi mi o tylko kwestie wyglądu, także o wygodę użytkowania - taktyki sa trochę za niskie, przydałyby się buty typu militarnego tylko trochę wyższe, a takich nikt nie sprzedaje).
        • wersja_robocza Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:26
          przydałyby się buty typu militarnego tylko trochę wyższe, a takich nikt nie
          > sprzedaje).

          Spełniają oczekiwania?
          • koham.mihnika.copyright Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:36
            www.safetyplus.co.uk/ccp51/media/images/product_xlarge/FBR6906.jpg
            co z tym zlego??? I ladne i trwale i bezpieczne.
            Google is your friend.
            • wersja_robocza Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:42
              Strike się rozleniwił.;)
            • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:44
              > co z tym zlego??? I ladne i trwale i bezpieczne.

              I chyba tej samej wysokosci, co taktyczne. Niestety, w połączeniu z kilt hose buty tej wysokosci zaczynają wyglądać kretyńsko, a po zrezygnowaniu z kilt hose robi się zimno i ciężko się przez 30 cm zaspy chodzi. :)
              • wersja_robocza Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:45
                ultimate.strike napisał:

                > > co z tym zlego??? I ladne i trwale i bezpieczne.
                >
                > I chyba tej samej wysokosci, co taktyczne. Niestety, w połączeniu z kilt hose b
                > uty tej wysokosci zaczynają wyglądać kretyńsko
                , a po zrezygnowaniu z kilt hose
                > robi się zimno i ciężko się przez 30 cm zaspy chodzi. :)

                Przecież moda cie nie interesuje, wiec co za różnica czy cos wygląda kretyńsko?
                • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:46
                  Jest pewna różnica między modą, a kretyńskim wyglądem, nieprawdaż?
              • jamesonwhiskey Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:49
                kup se uggsy , do spodnicy powinny pasowac
                • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:51
                  Aż musiałem gugla użyć, to miało być śmieszne czy straszne?
                  • jamesonwhiskey Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:58
                    nie , zupelnie na serio
                    • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 11:01
                      No to serio, może do Twojej spódnicy takie buty pasują, do mojej ani trochę.
                      • jamesonwhiskey Re: Buty na zimę 22.12.11, 12:44
                        nie nosze spodnicy
                        ale skojarzylo mi sie to z jakims takim jaskiniowcem przedzierajacym sie przez snieg
                        wiec puchate buty jak najbardziej pasuja
                        • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 13:03
                          No tak, spódnica utrudnia prowadzenie nadrzewnego trybu życia. To ja już wolę być jaskiniowcem. :)
        • showmessage Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:40
          No jak nie sprzedaje? Poszukaj wersji arktycznej. To wysokie buty na wysoki śnieg.
        • allerune Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:40
          > t to dobre rozwiązanie, o tyle w zimie do kiltu słabo to pasuje (nie chodzi mi

          to może jeszcze napisz, że potrzebujesz butów zimowych do przepaski biodrowej i paru listków bananowca, tak żeby nie sypał śnieg pod spód... ten ubiór jest równie popularny w Polsce jak kilt :D
          • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:46
            > to może jeszcze napisz, że potrzebujesz butów zimowych do przepaski biodrowej i
            > paru listków bananowca,

            Przepaska się słabo na zimę nadaje. W przeciwieństwie do kiltu.

            > ubiór jest ró
            > wnie popularny w Polsce jak kilt :D

            Ale to się zmieni już niedługo. :)
            • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 09:35
              Strike, nosisz kilt przez cały okrągły rok?;)
              • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 09:37
                To pierwszy okrągły rok, w którym noszę, stąd problemy z butami.
                • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:30
                  W sieci możesz kupić butów, kozaków o różnych fasonach. ;)
                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:35
                    Właśnie problem w tym, że nie ma ich aż tak dużo, pozostają jedynie te z linkowanego wyżej sklepu albo jakieś gotyckie. Poza tym, nie kupowałem do tej pory butów w Necie, kupowanie butów bez przymierzania jest dość ryzykowne.
                    • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:42
                      To kwestia obmierzenia stopy i odpowiedniego wyboru. Poza tym zawsze można zwrócić buty.
                      Tam niżej ktoś też podał linka do sklepu.
                      • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:48
                        > To kwestia obmierzenia stopy i odpowiedniego wyboru.

                        To kwestia tego, że sklepy dokładnych wymiarów nie podają (chodzi np. o wysokość podbicia), a za zwrot się płaci, wysyłka do jakiegoś USA, czy innej Kanady nie jest darmowa.
                        • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:56
                          Donikąd wysyłka nie jest darmowa. Kupuj w kraju, w którym mieszkasz.

                          Kurde, kto by pomyślał, ze kupienie facetowi butów to taki wielki problem.
                          Marudzisz, Strike, jak panna na wydaniu.;)
                          • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:13
                            wersja_robocza napisała:

                            > Kurde, kto by pomyślał, ze kupienie facetowi butów to taki wielki problem.
                            > Marudzisz, Strike, jak panna na wydaniu.;)

                            Oj tam od razu marudzi.... marudzenie będzie jak zacznie pisać o dyskryminacji go przez producentów obuwia... bo kobiety to mają mnóstwo kozaków a on też by chciał jak one.
                          • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:47
                            Nie marudzę, zwracam uwagę na problem. A że u niektórych istnienie takiego problemu jest sprzeczne ze światopoglądem...
                            • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:57
                              Mój światopogląd na buty: szukaj to znajdziesz, w sklepach lub w necie.;)
                              • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:04
                                Tyle, że to nie o Twój światopoglad chodziło. :)
    • allerune Re: Buty na zimę 22.12.11, 10:39
      > Na wstępie, watek dotyczy ubrań, ale nie jest za bardzo związany z modą, dlateg
      > o umieszczam go tutaj. Czy ktoś wie, dlaczego w sklepach nie sprzedaje się męsk
      > ich butów na zimę? Czy nas już zima nie obowiązuje?

      może zacznij chodzić do sklepów, butów na zimę jest aż w nadmiarze, od skórzanych za kostkę, przez wszelkiego rodzaju "trapery" po porządne górskie buty do wypraw w himalaje.

      > Pamiętam, że kiedyś, z 15 lat temu można było kupić męskie kozaki, dość wysokie
      > , na tyle, żeby sie śnieg i błoto do nich nie sypały. Teraz w sklepach takich b
      > utów nie ma.

      nie wiem gdzie widziałeś 30 centymetrowe błoto :) do spacerów przez zaspy śnieżne musisz mieć specjalne spodnie i ew. te specjalne anty-śniegowe "nogawice", ale sorry, to temat na specjalistyczne forum
    • leszek_9 Re: Buty na zimę 22.12.11, 11:47
      ale sa inne ciepłe buty męskie...trapery itp. w sumie nie wyobrażam sobie juz meskich kozaków.
      • ultimate.strike Re: Buty na zimę 22.12.11, 12:20
        15 lat to dla konserwatysty tak duzo czasu?
    • qqbek Mnie tylko jedno zastanawia... 22.12.11, 11:50
      ...jak można nie wiedzieć o istnieniu oficerek.
      Wystarczy kupić rozmiar-dwa większe (żeby skarpeta wełniana wchodziła) i brykać przez śnieg.
      Tylko pastowania jest przy tym masa.
      Kiedyś produkowano je też w Polsce (da się nadal zrobić na zamówienie u szewców). Produkty włoskie i węgierskie (a to podobno my mamy ułańskie tradycje;) da się zaś nabyć przez alledrogo lub w sklepach z artykułami jeździeckimi.
    • miau_weglowy szuka sie u zrodel 22.12.11, 11:56
      www.kilts-n-stuff.com/highland-footwear/boots/
      • ultimate.strike Re: szuka sie u zrodel 22.12.11, 12:19
        Dzieki, o tym nie pomyslałem.
    • 1_monterro Re: 22.12.11, 12:23
      ty chyba na allegro nie zaglądasz :)
      butów jak mrówków :)
      • ultimate.strike Re: 22.12.11, 13:58
        Kupuję różne rzeczy w Necie, butów do tej pory jednak mi się nie zdarzyło. Wychodze z założenia, że trzeba je przed zakupem przymierzyć. Pewnie w tym przypadku nie będę miał wyboru i zarozykuję zakup na jakimś Ebaju.
    • tomasz989 Re: Buty na zimę 27.12.11, 12:20
      Właśnie powoli wybór butów męskich jest coraz większy. Ja np kupiłem w tym roku w conhpolu fajny fason nad kostkę, które są ocieplane. Wyglądają tak: www.conhpol.pl/file/product/212gm_468.jpg. Pasują i do garnituru i do jeansów. Wydaje mi się, że jeżeli chodzi o buty męskie to największy problem jest właśnie z tymi klasycznymi - bo butów górskich i traperów jest na potęgę. A znaleźć coś ciekawego dla osób, które muszą utrzymywać na co dzień jakiś dresscode jest trudniej. Ale na szczęście zaczyna się to zmieniać.
    • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 09:20
      ultimate.strike napisał:

      > Czy ktoś wie, dlaczego w sklepach nie sprzedaje się męskich butów na zimę?
      > Czy nas już zima nie obowiązuje?
      > Pamiętam, że kiedyś, z 15 lat temu można było kupić męskie kozaki, dość wysokie
      > , na tyle, żeby sie śnieg i błoto do nich nie sypały. Teraz w sklepach takich b
      > utów nie ma.

      Czy ktoś wie dlaczego nie sprzedaje się baterii?
      Czy u nas nie ma już urządzeń zasilanych bateriami?
      Pamiętam 20 lat temu można było kupić płaską baterię. Fajne były te baterie, miłe w dotyku, obłożone papierem, teraz takich nie ma.
      • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 09:36
        > Pamiętam 20 lat temu można było kupić płaską baterię.

        Teraz też można, idź do sklepu zamiast siedzieć na forach. :)

        Poza tym, porównanie bez sensu, urządzenia się zmieniają dość szybko, klimat znacznie wolniej, w zimie wciąż bywa zimno i przydają się dobre, wysokie zimowe buty.
        • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:14
          ultimate.strike napisał:

          > > Pamiętam 20 lat temu można było kupić płaską baterię.
          >
          > Teraz też można, idź do sklepu zamiast siedzieć na forach. :)

          Ano właśnie, "teraz też można" kupić mnóstwo różnego rodzaju męskiego zimowego obuwia i powinieneś ruszyć się do sklepów.


          > Poza tym, porównanie bez sensu, urządzenia się zmieniają dość szybko, klimat zn
          > acznie wolniej, w zimie wciąż bywa zimno i przydają się dobre, wysokie zimowe b
          > uty.

          Porównanie jest bardzo dobre, bo i baterie są i męskie buty zimowe są, a że niektóre rodzaje są w zaniku to już inna kwestia. Poza tym ta kwestia ma swoją przyczynę: zanikający popyt, tak na płaskie baterie jak i na wysokie, pod samo kolano męskie kozaki. Rynek kieruje się popytem, gdyby istotna ilość mężczyzn szukała/kupowała wysokie kozaki to miałbyś ich pełno w każdym sklepie.

          Rajstopy czy pończochy męskie (pod spódniczkę) masz?
          • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:25
            > Ano właśnie, "teraz też można" kupić mnóstwo różnego rodzaju męskiego zimowego
            > obuwia i powinieneś ruszyć się do sklepów.

            Ruszyłem, jedyne, co znalazłem, to buty taktyczne.

            > Porównanie jest bardzo dobre, bo i baterie są i męskie buty zimowe są, a że nie
            > które rodzaje są w zaniku to już inna kwestia.

            Zmiany na rynku baterii wynikają z przyczyn postępu technicznego. Współczesne urządzenia przenośne są "scyfryzowane" i, co za tym idzie, wymagaja przeważnie zasilania 3V. Dawniejsze, analogowe urządzenia wymagały zasilania 4,5 do 9V, dlatego wtedy baterie dające siłę elektromotoryczną takiej wartości były popularniejsze. Co nie zmienia faktu, że takowe nadal są dość powszechnie dostęne.
            Porównanie jest bezzasadne, gdyż pomimo doniesień o ociepleniu klimatu, w zimie wciąż temperatura spada w okolice zera i pojawia się błoto pośniegowe.

            > Rajstopy czy pończochy męskie (pod spódniczkę) masz?

            Nie, nie są mi do niczego potrzebne. No i kilt jest nieco za ciężki, by nazywać go spódniczką.
            • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:52
              ultimate.strike napisał:

              > > Ano właśnie, "teraz też można" kupić mnóstwo różnego rodzaju męskiego zim
              > > owego obuwia i powinieneś ruszyć się do sklepów.
              >
              > Ruszyłem, jedyne, co znalazłem, to buty taktyczne.

              Niedawno sporo chodziłem po sklepach i widziałem mnóstwo zimowych butów.
              Ale faktycznie męskich kozaków po same kolana niedużo, (nie ma zapotrzebowania to nie robią). Może weź damskie z większego rozmiaru i na niskim prawie płaskim obcasie, będą pasowały do spódnicy.

              > > Porównanie jest bardzo dobre, bo i baterie są i męskie buty zimowe są, a
              > > że niektóre rodzaje są w zaniku to już inna kwestia.
              >
              > Zmiany na rynku baterii wynikają z przyczyn postępu technicznego. Współczesne u
              > rządzenia przenośne są "scyfryzowane" i, co za tym idzie, wymagaja przeważnie z
              > asilania 3V. Dawniejsze, analogowe urządzenia wymagały zasilania 4,5 do 9V, dla
              > tego wtedy baterie dające siłę elektromotoryczną takiej wartości były popularni
              > ejsze. Co nie zmienia faktu, że takowe nadal są dość powszechnie dostęne.
              > Porównanie jest bezzasadne, gdyż pomimo doniesień o ociepleniu klimatu, w zimie
              > wciąż temperatura spada w okolice zera i pojawia się błoto pośniegowe.

              Porównanie jest zasadne bo, powtarzam: i męskie zimowe buty bywają i baterie płaskie również bywają.
              Informacje o ociepleniu klimatu nie mają znaczenia, jedyne co ma znaczenie to popyt. Po prostu na męskie buty do kolan nie ma istotnego popytu, bierz damskie i po sprawie.


              > > Rajstopy czy pończochy męskie (pod spódniczkę) masz?
              >
              > Nie, nie są mi do niczego potrzebne. No i kilt jest nieco za ciężki, by nazywać
              > go spódniczką.

              Zdrobnienia używa się nie tylko odnośnie wagi, bardzo często w kontekście wielkości.
              • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 10:59
                urko70 napisał:

                Może weź damskie z większego rozmiaru i na niskim prawie płaskim
                > obcasie, będą pasowały do spódnicy.

                :D:D:D
                Damski design odrobinę różni się od męskiego. Poza tym damska stopa i męska stopa, nawet ten sam rozmiar, to chociażby inna szerokość stopy. No i zdecydowanie inna rozmiarówka.
                • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:09

                  > :D:D:D
                  > Damski design odrobinę różni się od męskiego. Poza tym damska stopa i męska sto
                  > pa, nawet ten sam rozmiar, to chociażby inna szerokość stopy. No i zdecydowanie
                  > inna rozmiarówka.

                  Nie wspominając o tym że mężczyzna w kilcie szukający damskich kozaków bynajmniej nie zostanie uznany za mężczyznę w kilcie :)

                  A co do męskich zimowych butów to jest ciężko w sklepach. tzn. te które uznam za akceptowalne kosztują majątek :D
                  • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:20
                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                    > A co do męskich zimowych butów to jest ciężko w sklepach. tzn. te które uznam z
                    > a akceptowalne kosztują majątek :D

                    Pfff to akurat nie tylko Twój problem. Ja podobnie mam. Ze wszystkim.:D
                  • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:21
                    g.r.a.f.z.e.r.o napisał:

                    > Nie wspominając o tym że mężczyzna w kilcie szukający damskich kozaków bynajmni
                    > ej nie zostanie uznany za mężczyznę w kilcie :)

                    Strike lubi łamać przyjęte zasady, daj mu się wykazać ;)

                    > A co do męskich zimowych butów to jest ciężko w sklepach. tzn. te które uznam z
                    > a akceptowalne kosztują majątek :D

                    Nie przesadzajmy, 2 minuty szukania i kozaki meskie, kozaki męski cieple.
                    • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:54
                      > Nie przesadzajmy, 2 minuty szukania i
                      > kozaki meskie
                      , koz
                      > aki męski cieple
                      .

                      Dzięki, te mogłyby być.
                      • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:15
                        ultimate.strike napisał:

                        > Dzięki, te mogłyby być.

                        Ależ nie ma za co... przecież wiesz, że Cię lubię... ;)
                • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:10
                  wersja_robocza napisała:

                  > > Może weź damskie z większego rozmiaru i na niskim prawie płaskim
                  > > obcasie, będą pasowały do spódnicy.
                  >
                  > :D:D:D
                  > Damski design odrobinę różni się od męskiego. Poza tym damska stopa i męska sto
                  > pa, nawet ten sam rozmiar, to chociażby inna szerokość stopy. No i zdecydowanie
                  > inna rozmiarówka.

                  Tej odrobiny nikt nie zauważy, poza sądzisz że by mu przeszkadzał lekko damski design? Strike kładzie nacisk na funkcjonalność....
                  Wielkość buta to nie tylko rozmiar, to również szerokość, tężyzna stopy.
                  ;)
                  • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:19
                    urko70 napisał:

                    > Tej odrobiny nikt nie zauważy, poza sądzisz że by mu przeszkadzał lekko damski
                    > design? Strike kładzie nacisk na funkcjonalność....

                    W sumie może tak. Pisał, że modę ma w poważaniu.;)

                    > Wielkość buta to nie tylko rozmiar, to również szerokość, tężyzna stopy.
                    > ;)

                    O tym pisałam. Damskie stopki i męskie stopiszcza się różnią.:P




                    Strike, bierz co jest, bo będziesz przez te śniegi w kapciach śmigał.;)
                    • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:40
                      wersja_robocza napisała:

                      > > Wielkość buta to nie tylko rozmiar, to również szerokość, tężyzna stopy.
                      > > ;)
                      >
                      > O tym pisałam. Damskie stopki i męskie stopiszcza się różnią.:P

                      Nie wiadomo, do których strike'owi bliżej ale skoro chce być oryginalny to niech szuka... w życiu nie ma nic za darmo. ;)
                      • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:00
                        urko70 napisał:

                        > Nie wiadomo, do których strike'owi bliżej ale skoro chce być oryginalny to niec
                        > h szuka... w życiu nie ma nic za darmo. ;)

                        Wyobrażam sobie, ze to chłop jak dąb , to i stopy ma jak kajaki.:>
                        • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:24
                          wersja_robocza napisała:

                          > urko70 napisał:
                          >
                          > > Nie wiadomo, do których strike'owi bliżej ale skoro chce być oryginalny t
                          > o niec
                          > > h szuka... w życiu nie ma nic za darmo. ;)
                          >
                          > Wyobrażam sobie, ze to chłop jak dąb , to i stopy ma jak kajaki.:>

                          Ja tam wolę sobie nie wyobrażać... :), łatwo się pomylić.
                    • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:52
                      > > Tej odrobiny nikt nie zauważy, poza sądzisz że by mu przeszkadzał lekko d
                      > amski
                      > > design? Strike kładzie nacisk na funkcjonalność....
                      >
                      > W sumie może tak. Pisał, że modę ma w poważaniu.;)

                      jakoś nie zdarzyło mi się kupić ubrania dla siebie w sklepie z damską odzieżą i raczej mi się to nie przydarzy. Modę mam w poważaniu, własnych zasad łąmać nie mogę.

                      > Strike, bierz co jest, bo będziesz przez te śniegi w kapciach śmigał.;)

                      Dam sobie radę, :) śniegi nie są groźne, kilt hose są ciepłe, problem stanowi głównie błoto pośniegowe.
                      • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 11:59
                        ultimate.strike napisał:
                        >
                        > Dam sobie radę, :) śniegi nie są groźne, kilt hose są ciepłe, problem stanowi g
                        > łównie błoto pośniegowe.

                        Wiesz, prognozy póki co nie przewidują u nas zasp, więc i szanse na błoto pośniegowe maleją. Ale nawet jeśli takie się pojawi, to zdecydowanie lepsze będą ocieplane kaloszki.;)
                        • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:12
                          > Wiesz, prognozy póki co nie przewidują u nas zasp, więc i szanse na błoto pośni
                          > egowe maleją.

                          To dobrze, co nie zmienia faktu, że w przyszłym roku też będzie zima i może dzięki zamieszaniu, którego jestem kierownikiem, odpowiedzialni za obecny stan rzeczy zrozumieją, że mężczyzn też zima obowiązuje?
                          • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:20
                            ultimate.strike napisał:

                            > > Wiesz, prognozy póki co nie przewidują u nas zasp, więc i szanse na błoto
                            > pośni
                            > > egowe maleją.
                            >
                            > To dobrze, co nie zmienia faktu, że w przyszłym roku też będzie zima i może dzi
                            > ęki zamieszaniu, którego jestem kierownikiem, odpowiedzialni za obecny stan rze
                            > czy zrozumieją, że mężczyzn też zima obowiązuje?

                            Mężczyźni od wielu lat doskonale radzą sobie bez butów do kolan.
                            "Odpowiedzialni" są producenci obuwia i mają w dupie Twoje zamieszanie, jedyne co ważne to popyt, skoro go nie ma to po co produkować...
                            • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:27
                              > jedyne
                              > co ważne to popyt, skoro go nie ma to po co produkować...

                              Najpierw trzebaby było ustalic, co pierwsze uległo zanikowi: popyt czy podaż? A to wcale nie jest takie oczywiste. Wiadomo, że lacie są w produkcji tańsze od butów, może za kilka lat będziesz ten tekst serwował jakiemuś gościowi, który będzie się domagał, by w sprzedaży pojawiły się buty, a nie tylko kapcie domowe?

                              > Mężczyźni od wielu lat doskonale radzą sobie bez butów do kolan.

                              Nie wszyscy, jak widzisz.
                              • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:38
                                ultimate.strike napisał:

                                > > jedyne co ważne to popyt, skoro go nie ma to po co produkować...
                                >
                                > Najpierw trzebaby było ustalic, co pierwsze uległo zanikowi: popyt czy podaż? A
                                > to wcale nie jest takie oczywiste. Wiadomo, że lacie są w produkcji tańsze od
                                > butów, może za kilka lat będziesz ten tekst serwował jakiemuś gościowi, który b
                                > ędzie się domagał, by w sprzedaży pojawiły się buty, a nie tylko kapcie domowe?

                                No popatrz, a producenty szukają nisz, w które mogą się wstrzelić i przeoczyli taaaaaaaaaaką sprawę... :), a dla kobiet masz mnóstwo kozaków... no jak myślisz czemu, dla tych kilku facetów nie chcą produkować?


                                > > Mężczyźni od wielu lat doskonale radzą sobie bez butów do kolan.
                                >
                                > Nie wszyscy, jak widzisz.

                                Z punktu widzenia producentów butów: wszyscy.
                                Powtórzę: chcesz być wyjątkowy to kombinuj i ponoś konsekwencje swojej odmienności.
                                • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:43
                                  > No popatrz, a producenty szukają nisz, w które mogą się wstrzelić i przeoczyli
                                  > taaaaaaaaaaką sprawę... :),

                                  Nie wiem czy szukają, produkcja niszowa nie jest opłacalna, powoduje wzrost cen, a przez to dodatkowo tłumi popyt. Zarabia sie na masówce.
                                  • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:01
                                    ultimate.strike napisał:

                                    > > No popatrz, a producenty szukają nisz, w które mogą się wstrzelić i przeo
                                    > czyli
                                    > > taaaaaaaaaaką sprawę... :),
                                    >
                                    > Nie wiem czy szukają, produkcja niszowa nie jest opłacalna, powoduje wzrost cen
                                    > , a przez to dodatkowo tłumi popyt. Zarabia sie na masówce.

                                    Teraz jest rynek klienta i żeby przetrwać na rynku jako producent trzeba szukać nowych rynków.
                                    A ponieważ jest nieopłacalna to wlasnie nie produkują tego co nie schodzi.
                                    • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:05
                                      > Teraz jest rynek klienta i żeby przetrwać na rynku jako producent trzeba szukać
                                      > nowych rynków.
                                      > A ponieważ jest nieopłacalna to wlasnie nie produkują tego co nie schodzi.

                                      Jaka ładna sprzeczność. :D
                                      • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:50
                                        ultimate.strike napisał:

                                        > > Teraz jest rynek klienta i żeby przetrwać na rynku jako producent trzeba
                                        > > szukać nowych rynków.
                                        > > A ponieważ jest nieopłacalna to wlasnie nie produkują tego co nie schodzi
                                        > .
                                        >
                                        > Jaka ładna sprzeczność. :D

                                        Gdzie Ty ją widzisz?
                                        • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:00
                                          W tym, że drugie zdanie jest zaprzeczeniem pierwszego. :)
                                          • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:08
                                            Nie jest. :)
                                            • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:19
                                              jak nie jest, jak jest? :)
                                              W pierszym zdaniu napisałeś, że poszukują nowych rynków, a w drugim, że nie poszukują tylko zajmują się produkcją tego, co się dobrze sprzedaje.

                                              BTW drugie zdanie jest prawdziwe, pierwsze jest fałszywe (poza nielicznymi wyjątkami ale sam pisałeś, że przypadki nieliczne nie mają znaczenia, liczy się tylko wiekszość).
                                              • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:24
                                                ultimate.strike napisał:

                                                > jak nie jest, jak jest? :)
                                                > W pierszym zdaniu napisałeś, że poszukują nowych rynków, a w drugim, że nie pos
                                                > zukują tylko zajmują się produkcją tego, co się dobrze sprzedaje.

                                                Ależ poszukują ale takich, na które jest sens produkować, a ponieważ męskie kozaki do kolan nie są poszukiwanym towarem to nie wchodzą w ten segment rynku. Gdyby były poszukiwanym towarem to by weszli, tak samo jak weszli i utrzymują segment kozaków damskich.
                                                • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:29
                                                  > Ależ poszukują ale takich, na które jest sens produkować,

                                                  Po czym poznają, czy jest sens?

                                                  > a ponieważ męskie koz
                                                  > aki do kolan nie są poszukiwanym towarem

                                                  A kto będzie szukał towaru, który nie jest produkowany?

                                                  > tak samo jak weszli i utrzymują seg
                                                  > ment kozaków damskich.

                                                  Segment kozakó damskich najpierw stworzyli, bo tak się składa, że to nowy wynalazek.
                                                  W tym samym czasie zlikwidowali segment kozaków męskich, kobiety kupują więcej par butów, nie możemy z nimi na ilość konkurować, są więc bardziej opłacalnym targetem, gwarantują zbyt na wyższym poziomie, a więc minimalizację kosztów produkcji.
                                                  • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 15:19
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > Ależ poszukują ale takich, na które jest sens produkować,
                                                    >
                                                    > Po czym poznają, czy jest sens?

                                                    Obserwacja rynku, to mało. Czasem przepytanie setki znajomych daje doskonałe rezultaty.

                                                    > > a ponieważ męskie koz
                                                    > > aki do kolan nie są poszukiwanym towarem
                                                    >
                                                    > A kto będzie szukał towaru, który nie jest produkowany?

                                                    Kto będzie szukał towaru który jest niepotrzebny?


                                                    > > tak samo jak weszli i utrzymują seg
                                                    > > ment kozaków damskich.
                                                    >
                                                    > Segment kozakó damskich najpierw stworzyli, bo tak się składa, że to now
                                                    > y wynalazek.

                                                    To czemu nie stworzyli / utrzymali kozaków męskich, nie chcę aby ich towary schodziły?

                                                    > W tym samym czasie zlikwidowali segment kozaków męskich, kobiety kupują więcej
                                                    > par butów, nie możemy z nimi na ilość konkurować, są więc bardziej opłacalnym t
                                                    > argetem, gwarantują zbyt na wyższym poziomie, a więc minimalizację kosztów prod
                                                    > ukcji.

                                                    Kobiety, z racji innej budowy biologicznej a także tego że noszą spódniczki potrzebują większe=j niż mężczyźni ochrony cieplnej, mężczyźni mają spodnie i to mężczyznom wystarcza.
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 17:41
                                                    > Kto będzie szukał towaru który jest niepotrzebny?

                                                    Niepotrzebny, bo niemodny. Niemodny, bo nie produkowany.

                                                    > Kobiety, z racji innej budowy biologicznej

                                                    Możliwe.

                                                    > a także tego że noszą spódniczki

                                                    Czyli strój męski.

                                                    > mężczyźni mają spodnie i to m
                                                    > ężczyznom wystarcza.

                                                    Nie tyle wystarcza, co szkodzi. Z racji innej budowy biologicznej właśnie.
                                                  • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:19
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > Kto będzie szukał towaru który jest niepotrzebny?
                                                    >
                                                    > Niepotrzebny, bo niemodny. Niemodny, bo nie produkowany.

                                                    To Twoja opinia, gros mężczyzn naprawdę ma w dupie modę i kupuje to co wygodne.


                                                    > > mężczyźni mają spodnie i to mężczyznom wystarcza.
                                                    >
                                                    > Nie tyle wystarcza,

                                                    Tak więc spodnie wystarczają, i nie potrzeba butów do kolan bo to jest po prostu niewygodne a część buta od kostki do kolana nie ma zastosowania.
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:24
                                                    > To Twoja opinia, gros mężczyzn naprawdę ma w dupie modę i kupuje to co wygodne.

                                                    Poprawka, kupują to, co da się kupić.
                                                  • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:31
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > To Twoja opinia, gros mężczyzn naprawdę ma w dupie modę i kupuje to co wy
                                                    > godne.
                                                    >
                                                    > Poprawka, kupują to, co da się kupić.

                                                    Dawno minęły czasy kiedy producenci mieli w dupie to czego klienci potrzebują ale jeśli masz dowody na to, że mężczyźni potrzebują butów do kolan, a producenci nie chcą ich produkować to przedstaw je proszę.
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:26
                                                    > Tak więc spodnie wystarczają,

                                                    Tak więc spodnie nie wystarczają, zostaliśmy do nich zmuszeni i wcale nam nie służą. Reszta to tylko Twoje zaklinanie rzeczywistości.
                          • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:25
                            > To dobrze, co nie zmienia faktu, że w przyszłym roku też będzie zima i może dzi
                            > ęki zamieszaniu, którego jestem kierownikiem, odpowiedzialni za obecny stan rze
                            > czy zrozumieją, że mężczyzn też zima obowiązuje?

                            Strike, ale ja tam nie byłabym taka pewna, czy ktoś na forum to producent kozaków.:>
                            • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:28
                              > Strike, ale ja tam nie byłabym taka pewna, czy ktoś na forum to producent kozak
                              > ów.:>

                              Jest za to paru potencjalnych klientów. To zdecydowanie ważniejsze.
                              • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:39
                                Paru potencjalnych klientów... Wydaje mi się, że to co jest wystarcza. Przefasonowanie, poszerzenie asortymentu, wejście na rynek z nowym produktem to spore obciążenie dla firmy. I ryzykowna inwestycja. Nie każdy chce ryzykować straty.;)
                              • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:39
                                ultimate.strike napisał:

                                > > Strike, ale ja tam nie byłabym taka pewna, czy ktoś na forum to producent
                                > kozak
                                > > ów.:>
                                >
                                > Jest za to paru potencjalnych klientów.

                                Stańcie w lesie i głosno wołajcie: nas trzech chce kozaków!!!

                                > To zdecydowanie ważniejsze.

                                W tym przypadku to nie ma znaczenia.
                                • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:47
                                  > Stańcie w lesie i głosno wołajcie: nas trzech chce kozaków!!!

                                  Po co? Jest forum. :)

                                  > W tym przypadku to nie ma znaczenia.

                                  Jakiś czas temu zaklinałeś w ten sposób w sprawie szortów w pracy, nie miałeś racji. Zacząłem w szortach chodzić i chodziłem mniej więcej do końca listopada, żadne problemy ani opieprze mnie za to już nie spotkały chociaż miejsca pracy nie zmieniałem. Myślisz, że zamieszanie na forum nie miało znaczenia? Ja uważam, że jakieś miało, może nie przekłada się od razu i bezpośrednio ale powoduje zmiany. Jak będziesz stawiał opór, to pojawi się wielkie internetowe zamieszanie w sprawie męskich kozaków. :)
                                  • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:58
                                    ultimate.strike napisał:

                                    > > Stańcie w lesie i głosno wołajcie: nas trzech chce kozaków!!!
                                    >
                                    > Po co? Jest forum. :)

                                    Na którym jest tylu producentów kozaków co w lesie.

                                    > > W tym przypadku to nie ma znaczenia.
                                    >
                                    > Jakiś czas temu zaklinałeś w ten sposób w sprawie szortów w pracy, nie miałeś r
                                    > acji.

                                    Wtedy mowa była o zupełnie czyms innym.
                                    Tu mowa o tym, że nie ma znaczenia Twoje kwękanie na forum na którym raczej nie ma producenta kozaków, a jesli by nawet był to Twój jeden głos nic by nie zmienił bo faceci nie kupują kozaków do kolan.

                                    > Zacząłem w szortach chodzić i chodziłem mniej więcej do końca listopada,
                                    > żadne problemy ani opieprze mnie za to już nie spotkały chociaż miejsca pracy n
                                    > ie zmieniałem. Myślisz, że zamieszanie na forum nie miało znaczenia? Ja uważam,
                                    > że jakieś miało, może nie przekłada się od razu i bezpośrednio ale powoduje zm
                                    > iany. Jak będziesz stawiał opór, to pojawi się wielkie internetowe zamieszanie
                                    > w sprawie męskich kozaków. :)

                                    O problemach sam pisałeś. Miałoby znaczenie, gdyby Twój szef, którego się tak wtedy bałeś czytał i przejął się Twoim pisaniem. Może po prostu wyolbrzymiłeś wtedy problem z szefem.
                                    • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:02
                                      > Na którym jest tylu producentów kozaków co w lesie.

                                      Za to ich potencjalnych uzytkowników zdecydowanie więcej.

                                      > Tu mowa o tym, że nie ma znaczenia Twoje kwękanie na forum na którym raczej nie
                                      > ma producenta kozaków,

                                      A tam, że moje kwękolenie o szortach nie ma znaczenia, bo ludzie są wierni zasadom.

                                      > a jesli by nawet był to Twój jeden głos nic by nie zmie
                                      > nił bo faceci nie kupują kozaków do kolan.

                                      I nie chodzą w szortach do pracy...

                                      > O problemach sam pisałeś. Miałoby znaczenie, gdyby Twój szef, którego się tak w
                                      > tedy bałeś czytał i przejął się Twoim pisaniem.

                                      Nie tylko, znaczenie ma ogólne nastawienie społeczne. W przypadku butów znaczenie wątku jest takie samo, chodzi o to, żeby społeczeństwo sobie przypomniało, że może istnieć coś takiego, jak buty męskie z wysoką cholewą.
                                      • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:49
                                        ultimate.strike napisał:

                                        > > Na którym jest tylu producentów kozaków co w lesie.
                                        >
                                        > Za to ich potencjalnych uzytkowników zdecydowanie więcej.

                                        Aaaa i założycie spółdzielnię i zaczniecie produkować kozaki?
                                        A może utworzycie grupę nacisku i skierujecie sprawę do sądu o dyskryminowanie Waszej trójki? ;)


                                        > > Tu mowa o tym, że nie ma znaczenia Twoje kwękanie na forum na którym racz
                                        > ej nie ma producenta kozaków,
                                        >
                                        > A tam, że moje kwękolenie o szortach nie ma znaczenia, bo ludzie są wierni zasa
                                        > dom.

                                        Jak widać Twoje kwękolenie było bezpodstawne bo nie spotkała CIę chłosta ani inna kara.


                                        > > a jesli by nawet był to Twój jeden głos nic by nie zmie
                                        > > nił bo faceci nie kupują kozaków do kolan.
                                        >
                                        > I nie chodzą w szortach do pracy...

                                        Oczywiście. :) Nie malują oczu, paznokci, nie pudrują się etc. A ci którzy tak się zachowują to nieistotne wyjątki.

                                        > > O problemach sam pisałeś. Miałoby znaczenie, gdyby Twój szef, którego się
                                        > tak w
                                        > > tedy bałeś czytał i przejął się Twoim pisaniem.
                                        >
                                        > Nie tylko, znaczenie ma ogólne nastawienie społeczne. W przypadku butów znaczen
                                        > ie wątku jest takie samo, chodzi o to, żeby społeczeństwo sobie przypomniało, ż
                                        > e może istnieć coś takiego, jak buty męskie z wysoką cholewą.

                                        Spodnie doskonale chronią łydkę.
                                        Ale ok, zapytam: w czym są lepsze buty wysokie prawie do kolan od takich powiedzmy trochę za kostkę?
                                        • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:09
                                          > Aaaa i założycie spółdzielnię i zaczniecie produkować kozaki?

                                          Nie, paru gości kupi sobie te linkowane, kilku innych ich (i pewnie mnie) w nich zobaczy, stwierdzą, że też by im się takie przydały. I pójdą marudzić, do sklepów, na fora.

                                          > Oczywiście. :) Nie malują oczu, paznokci, nie pudrują się etc

                                          Szorty są wygodne, kilt jeszcze wygodniejszy, wysokie buty przydaja sie w zimie, a pudrowanie kosztuje i zajmuje bezproduktywnie czas. I tyle w temacie wrzucania do jednego worka zachowań racjonalnych z irracjonalnym podążaniem bądź nie podążaniem za modą.

                                          > Spodnie doskonale chronią łydkę.

                                          Przed twoim spojrzeniem, chyba tylko. :P

                                          > Ale ok, zapytam: w czym są lepsze buty wysokie prawie do kolan od takich powied
                                          > zmy trochę za kostkę?

                                          Nigdy butów do kolan nie miałem, więc z praktyki Ci nie powiem. Miałem takie za kostkę, teraz też mam. Takie trochę wizualnie wg. mnie nie pasują w zestawieniu z kiltowymi skarpetami. No i pojawia się problem gdy jest mokro, kilt hose sa bardzo ciepłe, o ile są suche. Dlatego do kiltu znacznie lepsze na zime byłyby buty wyższe.
                                          • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:21
                                            ultimate.strike napisał:

                                            > > Aaaa i założycie spółdzielnię i zaczniecie produkować kozaki?
                                            >
                                            > Nie, paru gości kupi sobie te linkowane, kilku innych ich (i pewnie mnie) w nic
                                            > h zobaczy, stwierdzą, że też by im się takie przydały. I pójdą marudzić, do skl
                                            > epów, na fora.

                                            Czyli nadal uważasz ludzi za durniów którzy nie wiedza co dla nich dobre i dopiero jak im armagedonowy strike powie to się dowiedzOM i kupiOM??

                                            > > Oczywiście. :) Nie malują oczu, paznokci, nie pudrują się etc
                                            >
                                            > Szorty są wygodne, kilt jeszcze wygodniejszy, wysokie buty przydaja sie w zimie
                                            > , a pudrowanie kosztuje i zajmuje bezproduktywnie czas.

                                            Szlafrok też jest wygodnieszjy, a najfajniejsza jest porozciągana bawełniana piżama.
                                            Do czego przydaje Ci się ta część buta od kostki do pod kolana?


                                            > > Spodnie doskonale chronią łydkę.
                                            >
                                            > Przed twoim spojrzeniem, chyba tylko. :P

                                            Słowo "chyba" ma tu największe znaczenie. :)

                                            > > Ale ok, zapytam: w czym są lepsze buty wysokie prawie do kolan od takich
                                            > > powiedzmy trochę za kostkę?
                                            >
                                            > Nigdy butów do kolan nie miałem, więc z praktyki Ci nie powiem. Miałem takie za
                                            > kostkę, teraz też mam. Takie trochę wizualnie wg. mnie nie pasują w zestawieni
                                            > u z kiltowymi skarpetami. No i pojawia się problem gdy jest mokro, kilt hose sa
                                            > bardzo ciepłe, o ile są suche. Dlatego do kiltu znacznie lepsze na zime byłyby
                                            > buty wyższe.

                                            Czyli zwykłe kalosze Ci są potrzebne, osłonią Ci te podkolanówki i po sprawie i po co było tyle krzyku? ;)
                                            • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:33
                                              > Czyli nadal uważasz ludzi za durniów którzy nie wiedza co dla nich dobre i dopi
                                              > ero jak im armagedonowy strike powie to się dowiedzOM i kupiOM??

                                              Skad pomysł z durniami? Nikt nie ma obowiązku wiedzieć wszystkiego, zdawać sobie sprawę z każdego problemu. Po to czasami jakieś striki na jakieś problemy uwagę opinii zwracają.

                                              > Do czego przydaje Ci się ta część buta od kostki do pod kolana?

                                              Napisałem niżej, nie będę przedrukowywał własnych tekstów.

                                              > Słowo "chyba" ma tu największe znaczenie. :)

                                              Też mam prawo drobne złośliwosci umieszczać. :)

                                              > Czyli zwykłe kalosze Ci są potrzebne, osłonią Ci te podkolanówki i po sprawie i
                                              > po co było tyle krzyku? ;)

                                              Wykombinuję jednak coś innego. :) Chodzenie w gumiakach to nie jest szczyt moich marzeń.
                                              • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 15:24
                                                ultimate.strike napisał:

                                                > > Czyli nadal uważasz ludzi za durniów którzy nie wiedza co dla nich dobre
                                                > i dopi
                                                > > ero jak im armagedonowy strike powie to się dowiedzOM i kupiOM??
                                                >
                                                > Skad pomysł z durniami? Nikt nie ma obowiązku wiedzieć wszystkiego, zdawać sobi
                                                > e sprawę z każdego problemu. Po to czasami jakieś striki na jakieś problemy uwa
                                                > gę opinii zwracają.

                                                Stąd, że jesli by to było dla mężczyzn potrzebne, wygodne to dawno by się tego domagali i uginałyby sie od kozaków do kolan.


                                                > > Do czego przydaje Ci się ta część buta od kostki do pod kolana?
                                                >
                                                > Napisałem niżej, nie będę przedrukowywał własnych tekstów.

                                                Czyli nie wiesz.

                                                > > Słowo "chyba" ma tu największe znaczenie. :)
                                                >
                                                > Też mam prawo drobne złośliwosci umieszczać. :)

                                                Tu nie było złośliwości, ot zwykła nieprawda z zabezpieczeniem "chyba" :)


                                                > > Czyli zwykłe kalosze Ci są potrzebne, osłonią Ci te podkolanówki i po spr
                                                > > awie i po co było tyle krzyku? ;)
                                                >
                                                > Wykombinuję jednak coś innego. :) Chodzenie w gumiakach to nie jest szczyt moic
                                                > h marzeń.

                                                Tanie, praktyczne, wygodne, powszechnie dostępne, pasujące ;)
                                                Człowiek stara się jak może, żeby pomóc, a Ty taki niewdzięczny....
                                                • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 17:43
                                                  > Stąd, że jesli by to było dla mężczyzn potrzebne, wygodne to dawno by się tego
                                                  > domagali

                                                  Gdyby niewolnikom potrzebna była wolność, to by się jej domagali. Tymczasem przez wiele tysięcy lat się, poza nielicznymi strike'ami nie domagali. Masz jeszcze jakieś argumenty? :)
                                                  • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:14
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > Stąd, że jesli by to było dla mężczyzn potrzebne, wygodne to dawno by się
                                                    > tego
                                                    > > domagali
                                                    >
                                                    > Gdyby niewolnikom potrzebna była wolność, to by się jej domagali. Tymczasem prz
                                                    > ez wiele tysięcy lat się, poza nielicznymi strike'ami nie domagali. Masz jeszcz
                                                    > e jakieś argumenty? :)

                                                    A potem dziwisz się, że twierdzę, że masz ludzi za durniów, a siebie za jednego jedynego wybawiciela :)
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:22
                                                    > A potem dziwisz się, że twierdzę, że masz ludzi za durniów, a siebie za jednego
                                                    > jedynego wybawiciela :)

                                                    Wcale się nie dziwię, przyzwyczaiłem sie. :)

                                                    P.S. nie jedynego. :)
                                                  • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:29
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > A potem dziwisz się, że twierdzę, że masz ludzi za durniów, a siebie za j
                                                    > > ednego jedynego wybawiciela :)
                                                    >
                                                    > Wcale się nie dziwię,

                                                    A jednak wczoraj pisałeś "Skad pomysł z durniami?".
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 09:11
                                                    > A jednak wczoraj pisałeś "Skad pomysł z durniami?".

                                                    Ciekawość rzecz ludzka.
                                                    BTW jak z tymi niewolnikami? Większość (a przecież tylko większość się liczy) spokojnie przez tysiące lat pracowała za darmo i cieszyła się, że pan jest ludzki - rzadko chłoszcze i czasem nawet jeść da, a stąd można wysnuć wniosek, że niewlnikom wolność nie była potrzebna.
                                                  • ultimate.strike c.d 29.12.11, 09:13
                                                    No i wychodzi, że Lincoln uważał niewolników na durni, myslał, że nie wiedzą, co jest dla nich dobre i chciał ich na siłę uszczęśliwić.
                                                  • urko70 Re: c.d 29.12.11, 10:01
                                                    Nie wychodzi.
                                                  • ultimate.strike Re: c.d 29.12.11, 10:07
                                                    > Nie wychodzi.

                                                    Znowu sam sobie zaprzeczasz. :)

                                                    BTW nie wychodzi, bo Urko tak powiedział, a jak Urko coś powie to tak jest i już. :)
                                                  • urko70 Re: c.d 29.12.11, 10:20
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > Nie wychodzi.
                                                    >
                                                    > Znowu sam sobie zaprzeczasz. :)

                                                    Nie zaprzeczam.

                                                    > BTW nie wychodzi, bo Urko tak powiedział, a jak Urko coś powie to tak jest i ju
                                                    > ż. :)

                                                    Nie wychodzi bo nie masz ku temu podstaw.
                                                  • ultimate.strike Re: c.d 29.12.11, 10:22
                                                    Podstawą jest analogia.
                                                  • urko70 Re: c.d 29.12.11, 10:26
                                                    Wskaż ją proszę.
                                                  • ultimate.strike Re: c.d 29.12.11, 10:46
                                                    Wskazałem. Występuje analogia między ograniczeniem wolności darmowych pracowników, a ograniczeniem wyboru ubrań dla mężczyzn obecnie. Obie grupy nie zdawały/nie zdają sobie sprawy z tego, co tracą, że mozna inaczej. Nie świadczy to o ich durności, a o warunkach, w których przedstawicielom ww. grup przyszło żyć. W obu przypadkach pojawiali sie/pojawiają się "wybawiciele" pokazujący, że można inaczej. I w obu przypadkach status quo nie było/nie jest możliwe do utrzymania w warunkach panującej od pewnego czasu wolności słowa.
                                                  • urko70 Re: c.d 29.12.11, 11:05
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > Wskazałem. Występuje analogia między ograniczeniem wolności darmowych pracownik
                                                    > ów, a ograniczeniem wyboru ubrań dla mężczyzn obecnie. Obie grupy nie zdawały/n
                                                    > ie zdają sobie sprawy z tego, co tracą, że mozna inaczej. Nie świadczy to o ich
                                                    > durności, a o warunkach, w których przedstawicielom ww. grup przyszło żyć. W o
                                                    > bu przypadkach pojawiali sie/pojawiają się "wybawiciele" pokazujący, że można i
                                                    > naczej. I w obu przypadkach status quo nie było/nie jest możliwe do utrzymania
                                                    > w warunkach panującej od pewnego czasu wolności słowa.

                                                    No to po kolei i konkretnie:

                                                    1. Fundamentem tej analogii jest twierdzenie, że mężczyźni nie wiedzą, że lepsze dla nich są buty do kolana niż buty za kostkę. Jak to udowodnisz?

                                                    2. Czemu odrzucasz wskazaną przeze mnie przyczynę braku męskich butów do kolan (niski popyt, bo niewygodne, bo niepotrzebne) ?

                                                    3. Czemu uważasz, że producenci tak jak produkują kozaki dla kobiet to nie chcą produkować kozaków dla mężczyzn?

                                                    4. Co zyskuje mężczyzna poprzez część buta od kostki do kolana?
                                                  • ultimate.strike Re: c.d 29.12.11, 11:16
                                                    > 1. Fundamentem tej analogii jest twierdzenie, że mężczyźni nie wiedzą, że lepsz
                                                    > e dla nich są buty do kolana niż buty za kostkę. Jak to udowodnisz?

                                                    Najpierw założenie: w pewnych konkretnych warunkach. I w tych pewnych warunkach są lepsze, chronią przez rozpryskiwanym błotem. Chtronią znacznie lepiej niż spodnie, skarpety itp. elementy przyodziewku. Co tu udowadniać?

                                                    > 2. Czemu odrzucasz wskazaną przeze mnie przyczynę braku męskich butów do kolan
                                                    > (niski popyt, bo niewygodne, bo niepotrzebne) ?

                                                    Dlatego, ze chcę kupić (nie tylko ja, pojawiło się tu też kilka innych głosów popierających), a dostępność takowych jest niska.

                                                    > 3. Czemu uważasz, że producenci tak jak produkują kozaki dla kobiet to nie chcą
                                                    > produkować kozaków dla mężczyzn?

                                                    To już pisałem, im większa produkcja, tym większa opłacalność.

                                                    > 4. Co zyskuje mężczyzna poprzez część buta od kostki do kolana?

                                                    Wiekszą odporność na latające błoto.
                                                  • urko70 Re: c.d 29.12.11, 11:41
                                                    ultimate.strike napisał:

                                                    > > 1. Fundamentem tej analogii jest twierdzenie, że mężczyźni nie wiedzą, że
                                                    > lepsz
                                                    > > e dla nich są buty do kolana niż buty za kostkę. Jak to udowodnisz?
                                                    >
                                                    > Najpierw założenie: w pewnych konkretnych warunkach. I w tych pewnych warunkach
                                                    > są lepsze, chronią przez rozpryskiwanym błotem. Chtronią znacznie lepiej niż s
                                                    > podnie, skarpety itp. elementy przyodziewku. Co tu udowadniać?

                                                    To założenie to: warunki zimowe w Polsce.
                                                    To udowadniać, że mężczyźni w Polsce nie wiedzą co dla nich lepsze (tak jak ci Twoi niewolnicy nie wiedzieli ze można inaczej)


                                                    > > 2. Czemu odrzucasz wskazaną przeze mnie przyczynę braku męskich butów do
                                                    > > kolan (niski popyt, bo niewygodne, bo niepotrzebne) ?
                                                    >
                                                    > Dlatego, ze chcę kupić (nie tylko ja, pojawiło się tu też kilka innych głosów p
                                                    > opierających), a dostępność takowych jest niska.

                                                    Nie chodzi o Ciebie i jeszcze kilku, dla Ciebie i jeszcze kilku nikt nie będzie uruchamiał masowej produkcji. Chodzi o całą populację mężczyzn w Polsce.



                                                    > > 3. Czemu uważasz, że producenci tak jak produkują kozaki dla kobiet to ni
                                                    > > e chcą produkować kozaków dla mężczyzn?
                                                    >
                                                    > To już pisałem, im większa produkcja, tym większa opłacalność.

                                                    Tylko i wyłącznie pod jednym warunkiem: warunkiem zbytu tej produkcji. Tak więc jeśli mieli by zbyt to czemu nie mieliby produkować tak jak produkują dla kobiet?


                                                    > > 4. Co zyskuje mężczyzna poprzez część buta od kostki do kolana?
                                                    >
                                                    > Wiekszą odporność na latające błoto.

                                                    A ponieważ latającego błota w naszych warunkach jest tyle co nic to zalet praktycznie nie ma.
                                                    Dlatego też nie ma popytu, a to znów określa produkcję na bardzo niskim poziomie.
                                                  • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 09:59
                                                    ultimate.strike 29.12.11, 09:11 Odpowiedz
                                                    > > A jednak wczoraj pisałeś "Skad pomysł z durniami?".

                                                    > Ciekawość rzecz ludzka.

                                                    Przypisywanie innym negatywnych cech (w Twoim przypadku zniewolenia) jest również rzeczą ludzką. Niestety.

                                                    > BTW jak z tymi niewolnikami? Większość (a przecież tylko większość się liczy)
                                                    > spokojnie przez tysiące lat pracowała za darmo i cieszyła się, że pan jest
                                                    > ludzki - rzadko chłoszcze i czasem nawet jeść da, a stąd można wysnuć
                                                    > wniosek, że niewlnikom wolność nie była potrzebna.

                                                    Normalnie :(, przypisujesz innym wygodne dla Twoich tez zachowania odbierając im wolną wolę.
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 10:23
                                                    To jak z tymi niewolnikami? Dlaczego po zacytowaniu odpowiadasz na coś innego, niż tekst cytowany? To taka nowa forumowa figura retoryczna?
                                                  • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 10:46
                                                    Już Ci napisałem jak z nimi, ale jeśli masz problem to powtórzę: przywołując w tej rozmowie niewolników, bezpodstawnie zniewalasz w swojej tezie mężczyzn, którzy nie potrzebują zimowych butów do kolan.
                                                    Takie buty potrzebują kobiety bo chodzą w spódniczkach i chcą ogrzać łydkę, bo mają cieńszą niż mężczyźni skórę, w końcu bo niektóre kozaki są atrakcyjne wizualnie. Zachowania typowe dla kobiet.

                                                    Ani nowa, ani figura, ot stara zasada pisania na temat lub w zakresie tematu, którego watek dotyczy, a dotyczy braku potrzeby posiadania przez mężczyzn zimowych butów do kolan.

                                                    Mnie to ciekawi jaką charakterystyczną dla kobiet część ubrania będziesz chciał nosić następnym razem, spódnice już były, wysokie kozaki są aktualnie, następne będą....(?) pończochy, kokardki, falbanki, haftki, staniki?
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 10:59
                                                    > Już Ci napisałem jak z nimi,

                                                    Ani słowa o niewolnikach nie napisałeś.

                                                    > Takie buty potrzebują kobiety bo chodzą w spódniczkach i chcą ogrzać łydkę,

                                                    A ja potrzebuję, żeby łydkę ochronić przed błotem. Wolno mi potrzebować?

                                                    > Mnie to ciekawi jaką charakterystyczną dla kobiet część ubrania będziesz chciał
                                                    > nosić następnym razem,

                                                    Spódnice nie są charakterystyczne dla kobiet, podobnie ma się sprawa z wysokimi butami - to stroje męskie przejęte w XIX i XXw. przez kobiety.

                                                    > Ani nowa, ani figura, ot stara zasada pisania na temat lub w zakresie tematu, k
                                                    > tórego watek dotyczy, a dotyczy braku potrzeby posiadania przez mężczyzn zimowy
                                                    > ch butów do kolan.

                                                    Oraz braku potrzeby posiadanai wolności osobistej u niewolników, przy okazji.
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 11:02
                                                    > pończochy, kokardki, falbanki, haftki, staniki?

                                                    Na stanik się nie kwalifikuję, pończochy nie są mi potrzebne, aż tak z powodu zimna nie cierpię, reszta to wyłącznie upiększacze, których nie mam po co używać. Buty wynikły teraz, z powodów czysto technicznych, bo kilty prawie całkowicie zastąpiły mi spodnie. Niestety, nie będzie dalszego ciągu. :)
                                                • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 18:36
                                                  > Tu nie było złośliwości, ot zwykła nieprawda z zabezpieczeniem "chyba" :)

                                                  Zwyczajnie założyłem, ze nie jesteś "dziewczynką z rentgenem w oczach", słusznie? :)
                                                  • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:25
                                                    No, wijesz się cudnie ale nie zmieni to faktu, że spodnie zabezpieczają łydkę tym samym but do kolan jest niepotrzebny. No, żeby być ścisłym: mało komu potrzebny.
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 08:28
                                                    Znowu zaklinasz, nie wiję się, przypuszczam, że nie jesteś dziewczynką z rentgenem w oczach, więc spodnie zakrywają łydkę przed Twoim wzrokiem, kiltowe skarpety działają dokładnie tak samo. Niestety, błoto pośniegowe i kilka innych zjawisk występujących późną jesienią, zimą są od Twojego wzroku znacznie bardziej przenikliwe.
                                  • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:01
                                    ultimate.strike napisał:

                                    > Jakiś czas temu zaklinałeś w ten sposób w sprawie szortów w pracy, nie miałeś r
                                    > acji. Zacząłem w szortach chodzić i chodziłem mniej więcej do końca listopada,
                                    > żadne problemy ani opieprze mnie za to już nie spotkały chociaż miejsca pracy n
                                    > ie zmieniałem.

                                    Czyli Twoje krzyki o tym jak to dress code zabija indywidualność, nikomu nie służy i w ogóle uniemożliwia noszenie się jak chce były ściemą? Ja myślałam Strike, ze Ty serio taki uciemiężony byłeś. A Ty po prostu wskoczyłeś w szorty i jakby nigdy nic poszedłeś do pracy. I ani Cię nie spotkały szykany, ani zwolnienie, ani nic.:>
                                    • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:09
                                      > Czyli Twoje krzyki o tym jak to dress code zabija indywidualność, nikomu nie sł
                                      > uży i w ogóle uniemożliwia noszenie się jak chce były ściemą?

                                      Nie. Spotkała mnie tego typu szykana więc postanowiłem zrobić z tym porzadek. I mniej w tym o indywidualność chodziło, a bardziej o wygodę i praktyczność. BTW w kilcie też w pracy już byłem. :)

                                      > A Ty po prostu wskoczyłeś w szorty i jak
                                      > by nigdy nic poszedłeś do pracy. I ani Cię nie spotkały szykany, ani zwolnienie
                                      > , ani nic.:>

                                      Wcześniej urządziłem dress code'owy armagedon na forach. :)
                                      • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:28
                                        No ale to, ze popisałeś na forum nie miało przecież znaczenia w Twojej firmie. Nie czarujmy się.;)

                                        I jak byłeś odbierany? Nie wiem co Ty tam robisz w pracy, ale jakby tak u mnie pracował taki Connery w kilcie nie miałabym nic przeciwko.;)
                                        • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:34
                                          > No ale to, ze popisałeś na forum nie miało przecież znaczenia w Twojej firmie.
                                          > Nie czarujmy się.;)

                                          Bezpośredniego nie miało, pośredni mieć musiało, skądś się zmiana nastawienia wzięła, chocby ze wzrostu popularności szortów, na przykład.

                                          > I jak byłeś odbierany?

                                          Trochę sensacji wywołałem, jeszcze przez nastepne kilka dni wiekszość dyskusji była o kiltach, tartanach i Szkocji.

                                          > Nie wiem co Ty tam robisz w pracy,

                                          Przekładam papierki, nadzoruję pracę innych, od czasu do czasu kontaktuję się z klientami w sprawach technicznych. Nic specjalnego.

                                          > ale jakby tak u mnie
                                          > pracował taki Connery w kilcie nie miałabym nic przeciwko.;)

                                          Jestem dość wyraźnie młodszy. :) Connery sie chyba u nas już do emerytury kwalifikuje.
                                          • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:51
                                            > Bezpośredniego nie miało, pośredni mieć musiało, skądś się zmiana nastawienia w
                                            > zięła, chocby ze wzrostu popularności szortów, na przykład.

                                            Ale jak zauważyłeś zmianę nastawienia skoro wcześniej w krótkich szortach do pracy nie poszedłeś i za taki strój z roboty Cię nie wywalili? Skąd wiadomo, ze to po Twoich wątkach Twój pracodawca nie ma nic przeciwko Twoim szortom i kiltowi? Skąd wiesz, że wcześniej był przeciwny skoro tak się nie nosiłeś?
                                            Wzrost popularności szortów... U Ciebie w pracy się zrobiły popularniejsze i połowa męskiej załogi je nosi? Czy jak?;)

                                            Ojtam, Connery to już jest na emeryturze. Ale w kilcie wyglądał dobrze.;)
                                            • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:59
                                              > Ale jak zauważyłeś zmianę nastawienia skoro wcześniej w krótkich szortach do pr
                                              > acy nie poszedłeś

                                              Poszedłem rok wcześniej i dostałem opieprz, stąd się moje wątki wzięły. Nie lubię być opieprzany, a Ty?

                                              > Skąd wiadomo, ze t
                                              > o po Twoich wątkach Twój pracodawca nie ma nic przeciwko Twoim szortom i kiltow
                                              > i?

                                              Przed moimi wątkami miał, po nie ma. Nie wiadomo, czy to z ich powodu.

                                              > Wzrost popularności szortów...

                                              Najprawdopodobniej. Męskim ubraniom się nie przyglądam za bardzo ale próbuje w ten sposób wyjaśnić zmianę nastawienia.

                                              > U Ciebie w pracy się zrobiły popularniejsze i po
                                              > łowa męskiej załogi je nosi? Czy jak?;)

                                              Sprawa nie musi koniecznie dotyczyć właśnie firmy w której pracuję. Wystarczy, że w ogóle w firmach częściej się mężczyzn w szortach spotyka. Mój szef się przecież kontaktuje z szefami innych firm, bywa u kontrahentów, klientów, widzi, w co się tam pracownicy ubierają. Szansa na to, ze mój szef czytał któryś z moich watków jest minimalna, sznsa, że któryś z pozostałych szefów i ich pracownicy to czytali jest już dość duża. Taki sam efekt może nastapić i z butami, zmiana trochę potrwa, może rok, a może i 3, mam czas. :)
                                              • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:03
                                                Młody jesteś, masz czas.;))

                                                Ten sam szef Cię objechał? Może zaszła w nim zmiana i wkrótce sam przyodzieje szorty.;)
                                                • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:11
                                                  > Ten sam szef Cię objechał?

                                                  Tak. W tym roku zamiast tego się ze mna założył o piwo, że nie dam rady w szortach jak temperatura spadnie poniżej zera. Zarobiłem jedno Tyskie na tym. :)
                                                  • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:26
                                                    Jakie to były szorty? Zalinkuj takie.;)
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:35
                                                    W obu przypadkach sprawa dotyczyła zwykłych szortów bojówek, do kolan, z kieszeniami na zapasowe magazynki, w kolorze szarym i czarnym. Chyba nie trzeba Ci ich linkować.
                                                  • wersja_robocza Re: Buty na zimę 28.12.11, 14:47
                                                    A nie. To znam.;)
                                                  • black_anorak Re: Buty na zimę 29.12.11, 00:26
                                                    Założyłes się o piwo? A dostałes Tyskie - no to cie nieźle wykorzystał...

                                                    ---
                                                    Find a Better Way of Life!
                                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 07:48
                                                    > Założyłes się o piwo? A dostałes Tyskie - no to cie nieźle wykorzystał...

                                                    Sorry, patriotyzm lokalny mnie obowiązuje, a w związku z tym muszę się upierać, że Tyskie to piwo. :)
                                      • urko70 Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:51
                                        ultimate.strike napisał:

                                        > Wcześniej urządziłem dress code'owy armagedon na forach. :)

                                        Nie ma to jak wyolbrzymić swoje marudzenie... :)
                                        • ultimate.strike Re: Buty na zimę 28.12.11, 13:59
                                          Jak zwał, tak zwał, liczy się skuteczność. :)
                                          • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 10:51
                                            ultimate.strike napisał:

                                            > Jak zwał, tak zwał, liczy się skuteczność. :)

                                            Skąd wiesz, że Twoje marudzenie o dyksryminacji mężczyzn było skuteczne?
                                            • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 11:03
                                              > Skąd wiesz, że Twoje marudzenie o dyksryminacji mężczyzn było skuteczne?

                                              Nie wiem i się nie dowiem, zakładam że mogło mieć wpływ, bo osiągnąłem, co chciałem.
    • g.r.a.f.z.e.r.o Re: Buty na zimę 28.12.11, 12:54
      Nie ma właściwych butów? Noś stuptuty.
    • tabeletka Re: Buty na zimę 28.12.11, 21:56
      tak samo jak nie ma cieplych damskich plaszczy czy kozuchow i cieplych kozakow... wszystko jakby z papieru bylo zrobione
    • black_anorak Re: Buty na zimę 29.12.11, 00:14
      ja tylko jedno krótkie pytanie... A po co Ci zimowe buty w czasie ciepłej jesieni? Ba ja do tej pory chodze tylko w martensach trójkach, koszulce i czasem cienkiej bluzie - no może ze dwa razy założyłem polar dwusetkę i chyba raz kurtkę letnią jak deszcz padał...
      ---
      Find a Better Way of Life!
      • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 07:47
        Pozdrawiam forumowego przedstawiciela klubu morsów. :)
        Też się przesadnie grubo nie ubieram ale zimowe buty są dobre na błoto pośniegowe, na pewno lepsze niż kiltowe skarpety.
        • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 10:49
          ultimate.strike napisał:

          > Pozdrawiam forumowego przedstawiciela klubu morsów. :)
          > Też się przesadnie grubo nie ubieram ale zimowe buty są dobre na błoto pośniego
          > we, na pewno lepsze niż kiltowe skarpety.

          Gdzie masz błoto pośniegowe sięgające do kolan? Bo zwykłe męskie buty za kostkę Ci nie wystarczają.
          • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 11:03
            > Gdzie masz błoto pośniegowe sięgające do kolan?

            W powietrzu, jak zostanie rozchlapane.
            • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 11:13
              ultimate.strike napisał:

              > > Gdzie masz błoto pośniegowe sięgające do kolan?
              >
              > W powietrzu, jak zostanie rozchlapane.

              W jakiej miejscowości w Polsce i przez ile dni w roku?

              Zdaje się że mam wyjątkowe szczęście lub Ty wyjątkowego pecha, bo ja przez całe swoje dorosłe życie ani nie doświadczyłem ani nie widzałem aby ktoś tak rozchlapał błoto pośniegowe żeby ochlapało kogoś innego na wysokości od kostek do kolan. Ofc mam na mysli normalne, przypadkowe zachowania a nie zabawę.
              • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 11:19
                > W jakiej miejscowości w Polsce i przez ile dni w roku?

                W mojej, przez tyle dni, że uznałem zakup stosownego obuwia za zasadny.

                > Zdaje się że mam wyjątkowe szczęście lub Ty wyjątkowego pecha, bo ja przez całe
                > swoje dorosłe życie ani nie doświadczyłem ani nie widzałem aby ktoś tak rozchl
                > apał błoto pośniegowe żeby ochlapało kogoś innego na wysokości od kostek do kol
                > an. Ofc mam na mysli normalne, przypadkowe zachowania a nie zabawę.

                Może różnica zwyczajów spowodowała, że nigdy rano, w czasie odwilży nie wracałeś z knajpy przez całe miasto a nawet z miast sąsiednich (komunikacja publiczna na Sląsku działa wyjątkowo fatalnie i jej stan się stale pogarsza)? Mi się to zdarzało, zdarza i będzie zdarzać.
                • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 11:57
                  ultimate.strike napisał:

                  > > W jakiej miejscowości w Polsce i przez ile dni w roku?
                  >
                  > W mojej, przez tyle dni, że uznałem zakup stosownego obuwia za zasadny.

                  Ani nie pytałem na jakiej wysokości w powietrzu, ani w czyjej miejscowości, pytałem o konkretną miejscowość. Odpowiedź miała orientacyjnie pokazać jak duży to problem. Odpowiedzi unikasz jak ognia, niech Ci będzie. Tak odpowiadając stajesz się coraz mniej wiarygodny ze swoim uzasadnieniem konieczności tych butów jako ochrony przed latającym błotem. W Polsce po prostu nie ma tyle "latającego błota" żeby takie buty były potrzebne.


                  > > Zdaje się że mam wyjątkowe szczęście lub Ty wyjątkowego pecha, bo ja prze
                  > z całe
                  > > swoje dorosłe życie ani nie doświadczyłem ani nie widzałem aby ktoś tak r
                  > ozchl
                  > > apał błoto pośniegowe żeby ochlapało kogoś innego na wysokości od kostek
                  > do kol
                  > > an. Ofc mam na mysli normalne, przypadkowe zachowania a nie zabawę.
                  >
                  > Może różnica zwyczajów spowodowała, że nigdy rano, w czasie odwilży nie wracałe
                  > ś z knajpy przez całe miasto a nawet z miast sąsiednich (komunikacja publiczna
                  > na Sląsku działa wyjątkowo fatalnie i jej stan się stale pogarsza)? Mi się to z
                  > darzało, zdarza i będzie zdarzać.

                  Jak pora dnia czy nocy wpływa na ilość latającego błota?
                  A może chodzi Ci o to, że jak jesteś pijany/wypity to skaczesz po kałużach, błocie i w ten sposób błoto lata w powietrzu?
                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 12:07
                    > Ani nie pytałem na jakiej wysokości w powietrzu, ani w czyjej miejscowości, pyt
                    > ałem o konkretną miejscowość. Odpowiedź miała orientacyjnie pokazać jak duży to
                    > problem.

                    Nigdy nie ukrywałem swojego miejsca zamieszkania. Nawet je zasugerowałem przy okazji piwa. :) Kombinujesz jak koń pod górę.

                    > W Polsce po prostu nie ma tyle "latającego b
                    > łota" żeby takie buty były potrzebne.

                    Nie ma, bo Urko powiedział, znowu zaklinasz rzeczywistość. Jak Urko całe życie siedzi w domu i wypisuje tasiemce na forum, nie potrzebuje innych butów niż lacie. Wniosek: inne buty nie są potrzebne.

                    > Jak pora dnia czy nocy wpływa na ilość latającego błota?

                    W prosty sposób, poprzez częstotliwość kursowania komunikacji miejskiej, a przez to, w połączeniu z miejscem, z którego się wraca, konieczności skorzystania z kumunikacji pieszej.

                    > A może chodzi Ci o to, że jak jesteś pijany/wypity to skaczesz po kałużach,

                    I co jeszcze będziesz insynuował, żeby "udowodnić, że w Polsce błoto nie występuje? :)
                    • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 12:33
                      ultimate.strike napisał:

                      > > Ani nie pytałem na jakiej wysokości w powietrzu, ani w czyjej miejscowośc
                      > > i, pytałem o konkretną miejscowość. Odpowiedź miała orientacyjnie pokazać
                      > > jak duży to problem.
                      >
                      > Nigdy nie ukrywałem swojego miejsca zamieszkania. Nawet je zasugerowałem przy o
                      > kazji piwa. :) Kombinujesz jak koń pod górę.

                      Dwa razy zapytałem i dwa razy nie dałeś odpowiedzi - to Ty kombinujesz.

                      > > W Polsce po prostu nie ma tyle "latającego b
                      > > łota" żeby takie buty były potrzebne.
                      >
                      > Nie ma, bo Urko powiedział, znowu zaklinasz rzeczywistość. Jak Urko całe życie
                      > siedzi w domu i wypisuje tasiemce na forum, nie potrzebuje innych butów niż lac
                      > ie. Wniosek: inne buty nie są potrzebne.

                      Moje doświadczenie jest takie jak już pisałem: nigdy nie widzialem takiego latającego błota, ponieważ Ty twierdziłeś że tak jest to pytałem Cię gdzie tak jest. Odpowiedzi unikałeś więc bądź łaskaw teraz nie pieprzyć głupot o tym że nie przyjmuję tego co piszesz.


                      > > Jak pora dnia czy nocy wpływa na ilość latającego błota?
                      >
                      > W prosty sposób, poprzez częstotliwość kursowania komunikacji miejskiej, a prze
                      > z to, w połączeniu z miejscem, z którego się wraca, konieczności skorzystania z
                      > kumunikacji pieszej.

                      Im częściej kursuje tym więcej latającego błota na chodniku?


                      > > A może chodzi Ci o to, że jak jesteś pijany/wypity to skaczesz po kałużac
                      > h,
                      >
                      > I co jeszcze będziesz insynuował, żeby "udowodnić, że w Polsce błoto nie występ
                      > uje? :)

                      Sam przywołałeś tu knajpy jak punkt startowy także dałeś podstawę do takiego pytania.
                      • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 12:56
                        > Dwa razy zapytałem i dwa razy nie dałeś odpowiedzi - to Ty kombinujesz.

                        Raz zapytałeś chociaż miałeś już w wątku odpowiedź. Dla nieczytających: Tychy. Poza tym, to i tak bez znaczenia w procesie udowadniania nieistnienia błota pośniegowego. :)

                        > Moje doświadczenie jest takie jak już pisałem: nigdy nie widzialem takiego lata
                        > jącego błota, ponieważ Ty twierdziłeś że tak jest to pytałem Cię gdzie tak jest
                        > .

                        Nigdy nie widziałeś też bakterii, wniosek: bakterie nie istnieją, przynajmniej w Polsce. :)

                        > Im częściej kursuje tym więcej latającego błota na chodniku?

                        Im częściej kursuje, tym mniejsza konieczność pieszego powrotu z knajpy, to takie trudne do zrozumienia, że trzeba kilku postów z dodatkowymi wyjaśnieniami? :)

                        > Sam przywołałeś tu knajpy jak punkt startowy

                        Z konkretnego powodu, z innych miejsc mozna wracać samochodem, zmotoryzowanych powrotów z knajp nie praktykuję.
                        • urko70 Re: Buty na zimę 29.12.11, 13:15
                          ultimate.strike napisał:

                          > > Dwa razy zapytałem i dwa razy nie dałeś odpowiedzi - to Ty kombinujesz.
                          >
                          > Raz zapytałeś

                          1szy raz "Gdzie masz błoto pośniegowe sięgające do kolan?"
                          2gi raz "W jakiej miejscowości w Polsce i przez ile dni w roku? "

                          > > Moje doświadczenie jest takie jak już pisałem: nigdy nie widzialem takieg
                          > o lata
                          > > jącego błota, ponieważ Ty twierdziłeś że tak jest to pytałem Cię gdzie ta
                          > > k jest.
                          >
                          > Nigdy nie widziałeś też bakterii, wniosek: bakterie nie istnieją, przynajmniej
                          > w Polsce. :)

                          To kolejna nietrafiona analogia bo latające błoto widać gołym okiem, a bakterii nie widać.
                          Więc skoro nie widać tego latającego błota to go nie ma ale oczywiście może go nei byc tylko i wyłącznie na "moich" chodnikach, zdaje się że black_anorak i wersja_robocza również się dziwili / pytali gdzie to błoto....


                          > > Im częściej kursuje tym więcej latającego błota na chodniku?
                          >
                          > Im częściej kursuje, tym mniejsza konieczność pieszego powrotu z knajpy, to tak
                          > ie trudne do zrozumienia, że trzeba kilku postów z dodatkowymi wyjaśnieniami? :
                          > )

                          Czyli nie ma to związku z porą dnia czy nocy co sugerowałeś, nie ma też związku ze stanem nietrzeźwości więc z czym? Chcesz powiedzieć, że na chodnikach w Tychach jest błota znacznie więcej niż w innych miastach Polski? I dlatego Ty potrzebujesz kozaków do kolan?


                          > > Sam przywołałeś tu knajpy jak punkt startowy
                          >
                          > Z konkretnego powodu, z innych miejsc mozna wracać samochodem, zmotoryzowanych
                          > powrotów z knajp nie praktykuję.

                          Znów nie piszesz z jakiego powodu (nie praktykujesz), można się tylko domyślać, że z powodu wypitego alkoholu, jeśli tak to skąd to oburzenie i posądzenie o insynuowanie nietrzeźwości?
                          • ultimate.strike Re: Buty na zimę 29.12.11, 13:59
                            > 1szy raz "Gdzie masz błoto pośniegowe sięgające do kolan?"

                            To nie jest pytanie o nazwę miejscowości. Przynajmniej dla większości. :)

                            > To kolejna nietrafiona analogia bo latające błoto widać gołym okiem,

                            Obserwacja też wymaga pewnych przygotowań, trzeba najpierw wyjść z domu. Analogia trafiona.

                            > Czyli nie ma to związku z porą dnia czy nocy co sugerowałeś,

                            Co nie ma? Stopień narażenia zdecydowanie zależny jest od pory dnia, przedstawiłem nawet mechanizm tej zależności, bo od dawna wiem, że niektórym trzeba łopatologicznie. :)

                            > Chcesz powiedzieć, że na chodnikach w Tyc
                            > hach jest błota znacznie więcej niż w innych miastach Polski?

                            To już Twoje własne słowa, które ninejszym usiłujesz mi wcisnąć. Nie pierwszy taki zabieg z Twojej strony.

                            > jeśli tak to skąd to oburzenie i posądzenie o i
                            > nsynuowanie nietrzeźwości?

                            Zarzucałem Ci insynuowanie, jakoby powodem kontaktu z błotem była nietrzeźwość. Dla mnie to różnica, a dla Ciebie?
                            • urko70 Re: Buty na zimę 30.12.11, 10:44
                              ultimate.strike napisał:

                              > > 1szy raz "Gdzie masz błoto pośniegowe sięgające do kolan?"
                              >
                              > To nie jest pytanie o nazwę miejscowości. Przynajmniej dla większości. :)

                              Owszem jest, w kontekście pisania o tym, że mamy pogodę niezimową, jest to pytanie o miejsce geograficzne.

                              > > To kolejna nietrafiona analogia bo latające błoto widać gołym okiem,
                              >
                              > Obserwacja też wymaga pewnych przygotowań, trzeba najpierw wyjść z domu. Analog
                              > ia trafiona.

                              Trafiona jak kulą w płot. Nijak nie zmienia tego co napisalem.


                              > > Czyli nie ma to związku z porą dnia czy nocy co sugerowałeś,
                              >
                              > Co nie ma?

                              Ilość latającego w powietrzy błota, o tym była mowa.


                              > Stopień narażenia zdecydowanie zależny jest od pory dnia, przedstawi
                              > łem nawet mechanizm tej zależności, bo od dawna wiem, że niektórym trzeba łopat
                              > ologicznie. :)

                              Z tego co przedstawiles wynikało tylko to że wtedy "więcej chodzisz" a nie że jest w powietrzy więcej latającego błota.
                              Miało by to ręce i nogi w sytuacji kiedy nie umiesz normalnie chodzić i co krok to spod butów wylatuje Ci błoto na wysokość 30-40cm. Wybacz, założyłem, że umiesz normalnie chodzić.


                              > > Chcesz powiedzieć, że na chodnikach w Tyc
                              > > hach jest błota znacznie więcej niż w innych miastach Polski?
                              >
                              > To już Twoje własne słowa, które ninejszym usiłujesz mi wcisnąć. Nie pierwszy t
                              > aki zabieg z Twojej strony.

                              Tak moje słowa, słowa z których układam pytanie do Ciebie. Pytanie to ma swoje podstawy, skoro w innych miatsach mężczyźni nie mają z tym problemu, to problem może wynikać z większej ilosci blota na Tyskich chodnikach.

                              > > jeśli tak to skąd to oburzenie i posądzenie o insynuowanie nietrzeźwości?
                              >
                              > Zarzucałem Ci insynuowanie, jakoby powodem kontaktu z błotem była nietrzeźwość.
                              > Dla mnie to różnica, a dla Ciebie?

                              Posługując się Twoja próbą tłumaczenia powiem tak: można tak powiedzieć, przez całą noc byłeś w knajpie, piłeś alkohol i nie zdążyłeś na KM. Owszem, trzeźwy człowiek nie zachlapuje sobie istotnie nóg tuz pod kolanem.
                              • ultimate.strike Re: Buty na zimę 30.12.11, 11:18
                                > Owszem jest, w kontekście pisania o tym, że mamy pogodę niezimową,

                                Może Ty masz, za oknem widzę sypiący śnieg i Katowice właśnie pokryły się grubą warstwą błotnistej mazi.
                                • urko70 Re: Buty na zimę 30.12.11, 13:03
                                  ultimate.strike napisał:

                                  > > Owszem jest, w kontekście pisania o tym, że mamy pogodę niezimową,
                                  >
                                  > Może Ty masz, za oknem widzę sypiący śnieg i Katowice właśnie pokryły się grubą
                                  > warstwą błotnistej mazi.

                                  I błota masz po kolana? Nieeee problem nie w tym, że jest dużo błota, problem w tym, że nie umiesz normalnie chodzić, chodzić tak, żeby nie wzbijać błota w powietrze na wysokość kolan. Chodzić tak jak cała reszta ludzi chodzących po miejskich chiodnikach i nie chalpiących się błotem po same kolana.
                                  OK, tak masz, ale to Twój indywidualny problem i dlatego butów do kolan jest tak mało bo cała reszta ludzi umie normalnie chodzić, a producenci nie będą masowo produkowali dla kilku wyjątków.
                                  • ultimate.strike Re: Buty na zimę 30.12.11, 13:08
                                    Kombinowałeś, kombinowałeś aż Ci się coś udało. Nie udało się udowodnić nieistnienia błota, pozostały więc insynuacje. :)
                                    • urko70 Re: Buty na zimę 30.12.11, 13:22

                                      Coś musi być przyczyną tego, że cała populacja umie chodzić w zimie bez zachlapanych pod kolana nóg, a Ty jeden nie umiesz i potrzebujesz butów do kolan (bo taktyczne do +- pół łydki to za mało).
                                      OK to Twoja sprawa, nic mi do tego. problem się zaczyna wtedy kiedy próbujesz wmówić innym że są zniewoleni i to tylko dlatego że nie umiesz uwierzyć, że ci inni umieją chodzić tak, że się nie ochlapać do kolan.
                                      • ultimate.strike Re: Buty na zimę 30.12.11, 18:33
                                        > problem się zaczyna wtedy kiedy próbujesz w
                                        > mówić innym że są zniewoleni

                                        Są zniewoleni brakiem wyboru. Domyślam się, że jesteś pewny, braku popytu, to się nazywa wiarą. Dokładniej jest to taki rodzaj anty-dresscode'owego satanizmu. :)
      • wersja_robocza Re: Buty na zimę 29.12.11, 10:30
        Serio? 2 cienkie warstwy na plecach i to wszystko?
        Ile czasu w ciągu dnia przebywasz na dworze?
        • miau_weglowy sprawdzam 29.12.11, 17:17
          czy jaaks decyzja podjeta, ale wciaz widze 'chce' kupic, czyli nie kupil :D
          to na anstepna zime zdazy jak znalazl ;P
          • wersja_robocza Re: sprawdzam 29.12.11, 17:42
            Na razie nie sypie, więc i z decyzją się nie spieszy.:D
            • ultimate.strike Re: sprawdzam 30.12.11, 09:55
              Poza tym, problem pojawił się dość niespodziewanie, a na jego rozwiązanie potrzeba ok. 1000 zł. Na razie będę musiał korzystać z rozwiązania tymczasowego w postaci butów taktycznych.
              • miau_weglowy Re: sprawdzam 30.12.11, 16:45
                ze co, ze niby snieg w zimie niespodziewanie sie pojawia? w Polsce? ;P
                myslalam, ze jestes true z tym kiltem... ;P
                • ultimate.strike Re: sprawdzam 30.12.11, 18:31
                  > ze co, ze niby snieg w zimie niespodziewanie sie pojawia? w Polsce? ;P

                  Myślałem, że buty taktyczne wystarczą, no i na razie będą musiały wystarczyć.

                  > myslalam, ze jestes true z tym kiltem... ;P

                  Odpowiedni zapas kiltów nazbierałem już dawno. I ciepłych skarpet też. :)
    • friend1967 Re: Buty na zimę 15.12.18, 21:53
      Doskonała wypowiedż. Jestem za. Z mężczyzn zrobiono pajacy, głupków, sugerując im, że sneakersy czy trampki to obuwie dla panów na zimę! Nawet w czasach PRL-u wszyscy wiedzieli, że trampki to tanie gumowo-płócienne buty dla dzieci, biednej młodzieży. A skajowych adasi nikt nie polecał na zimę. Kozaki i oficerki były powszechnie dostępne. Skoro to takie niepraktyczne i złe buty, to dlaczego współcześnie każdą małolatę, wsiową panienkę media na siłę ubierają w buty rajtarskie? Po co kobietkom z blokowisk buty do krocza? W jakim zawodzie robią? Przecież do pracy nie jeżdżą konno. Nawet tirówki są podwożone przez menadżerów. Wysokie cholewy chroniły uda muszkieterów i rajtarów na polu. Kobietki wysługujące się wojakom, jeżdżące konno za nimi, pierwsze, za swój znak rozpoznawczy założyły takie same buciory. To przetrwało do dziś; mało która kobieta w wysokich butach chodzi po błocie czy śniegu; chyba po rowach przy katowickiej. Szmaciane i skajowe muszkieterki to podobno symbol emancypacji i równouprawnienia. Może wręcz odwrotnie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka