Gość: kochanka
IP: *.jastrzebie.sdi.tpnet.pl
11.03.02, 00:34
Czy mężczyźni traktuja kochanki poważnie? Zakończyłam związek, z żonatym
mężczyzna, którego wciąż bardzo kocham...po blisko 3 latach. Nigdy nic nie
obiecywał,chociaz widział jak cierpię, najważniejsze dla niego było dobro
dziecka, które ma ze swoją żoną, mówił że dla niego poświęcił swoje sczęście.
Żony podobno nie kochan juz od kilku lat. Jestem jego drugą kochanką, podczas
trwania małżeństwa. Po 3 latach jestem zmęczona i zrezygnowana tym wszystkim,
odeszłam od niego...On jest doskonałym businessmanem, pisze, że chce ze mna sie
spotkać, abyśby dali sobie szanse, niejasno wspomina o chęci zmiany swojego
życia. Kocham go, mimo to wydaje mi się,że uzywając swojej inteligencji i
znajomości mojej osoby, chce dokładnie powrócić do tej samej sytuacji, w krótej
ja po prostu się męczę. Czy powinnam mu uwierzyć? W moim przekonaniu osoba,
która mnie kocha chce dla mnie jak najlepiej...a moze tu wcale nie chodzi o
miłość...może urażone męskie ego...może coś innego...Czy powinnam dać mu
szanse, czy zacząc własne życie? Podejrzewam,że niezbyt często zdarza się, aby
ktoś zostawił żonę dla kochanki. Pewnie za dużo z tym wszystki zachodu...a poza
tym po co, skoro mozna mieć zonę i kochankę...Czy mężczyźni kalkulują w ten
sposób? A jeśli zdarzy się,że mężczyna naprawdę kocha kochankę, to dlaczego ją
tak bardzo krzywdzi (krzywdzi także żonę;żony mojego byłego partnera jest mi
tak samo żal jak samej siebie). Gdzie w tym wszystkim jakaś logika, i czy to
jest ze strony mężczyzny miłość?
rozczarowana