Dodaj do ulubionych

Handel w niedziele

18.08.04, 09:41
Czy Wam jest na tyle zal pracownikow hipermarketow by nie robic tam zakupow w
niedziele? Uwazacie ze to zmowa "straganiarzy", z tymi urzedowymi nakazami?
Czy w katolickim kraju, upierajacym sie na chrzescijanska preambule w Unijnej
konstytucji wypada pracowac, robic "glowne" zakupy w niedziele?
P.S. Mi nie przeszkadzalby taki zakaz, najb. to mi zal tych pracownikow
marketow.
Obserwuj wątek
    • Gość: burunduk Re: Handel w niedziele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 10:46
      Preaubuła nie ma tu nic do rzeczy, a skoro jest społeczne zapotrzebowanie na
      niedzielne hiperzakupy to nie rozumiem w czym problem? Straganiarzom sie nie
      dziwię, dziwie się natomiast ludzim, którzy "głoszą" sprzeciw nie mając w tym
      żadnego ineresu. Ja nie robie zakupów w niedzielę, nie robię ich w
      supermarketach, ale taki zakaz by mi przeszkadzał - jest to pewnego rodzaju
      ograniczenie wolności, tym bardziej że nikt nikogo do zakupów nie zmusza.
      Kwestia wyboru. Równie dobrze można wprowadzić kary pieniężne za jedzenie miesa
      w post, czy biczowanie za cudzołóstwo, skoro mamy być, az tak katoliccy ;)
      • gomory Re: Handel w niedziele 18.08.04, 11:07
        Niedziela jest czasem ktory mozna spedzic z rodzina, a nie wloczac sie
        godzinami miedzy regalami. Pozniej rodzina rozsiada sie nad lodem i hot-dogiem,
        a pozniej ciagna sie zrypani do domu. Jakbys nie miala alternatywy to robiliby
        zakupy w sobote, na niedziele wybierajac moze bardziej prorodzinne sposoby
        spedzania czasu. Wypad nad jezioro czy grilla moze wiecej zdzialac dobrego
        dla "podstawowej komorki spolecznej", niz klotnia jaki ser zapakowac do koszyka.
        Z ta niedziela, chrzescijanstwem i preambula to tak sobie wyjechalem. Zdaje
        sobie sprawe ze jestesmy katolikami na pokaz, tylko z urzedu, a przykazanie o
        odswietnym dniu jest ok, bo nie trzeba zasuwac do szkoly i pracy ;).
        Hipermarkety zatrudniaja sporo osob, ktore moglyby siedziec w chalupie 1 dzien
        w tygodniu miast pracowac. W dobie postepujacego bezrobocia, Ci ludzie nie moga
        sie przeciwstawic pracodawcom. Mi tam ich zal, bo nie jest to sluzba tego typu
        co komunikacja, policja, straz pozarna czy pogotowie.
        Z ograniczeniem wolnosci to bym polemizowal. Jakos inaczej rozumiem idee
        wolnosci ;). Tym niemniej jest to bez watpienia ograniczenie dostepnosci. Mi
        tam utopijnie zamarzylo zeby ludzie osiagneli taka swiadomosc, ze czasem
        mogliby zrezygnowac nieco ze swojej wygody dla dobra ogolu. Np. wymiana -
        darmowa, solidna, komunikacja miejska w zamian za rezygnacje z prywatnych
        samochodow. Wiem, wiem ze to nierealne.
        P.S. To ze moglbym sie obyc bez zakupow w niedziele, nie powoduje ze obecnie
        ich nie robie ;).
        • chyba_normalny Re: Handel w niedziele 18.08.04, 11:21
          Nie zapominaj , że nad jeziorem , na plaży czy w innym miejscu , w którym byśmy
          chcieli wypoczywać TEŻ MUSZĄ PRACOWAĆ LUDZIE . A co - czyż oni nie mają też
          prawa do wypoczynku ?
          Widzisz , ktoś wydał zakaz handlu niby to w obronie ludzi pracy i lokalnych
          sprzedawców ale Ci sami ludzie ( Radom ) chcą złożyć skargę na to
          postanowienie . Czyli co - kwadratura koła .
          Zakazy nic nie dadzą jeżeli gmina , powiat lub inne czynniki nie zapewnią
          godziwego spędzania wolnego czasu .Tylko my sami nie chodząc na zakupy wymusimy
          zamknięcie sklepów ( NIEREALNE ).A zdrugiej strony - czy słyszałeś jaki procent
          zwolnień pracowniczych obejmie ten zakaz ? - według radomian od 6 do
          12% "GRATULACJE" dla pomysłodawców
          • gomory Re: Handel w niedziele 18.08.04, 11:47
            Wiem jaka jest sytuacja w Polsce. Teraz troche pojecze: to czasami wrecz
            zenujace, gdy np. pracownicy klamia kontrolerom z PiPu co do swoich faktycznych
            warunkow pracy, bojac sie jej utraty. Albo coraz bardziej nagminne wymuszanie
            zakladania dzialalnosci gosp. przez pracownikow de facto pracujacych na etacie.
            Z 2 strony fiskalizm panstwa zmusza sektor prywatny do naginania kodeksu pracy.
            Ale nadal bede sie upieral ze mozliwosc wspolnego spedzenia niedzieli na
            wycieczce rowerowej, kinie, bestresowym spacerze, posiedzeniu przy
            ognisku/grillu zbliza ludzi bardziej niz pchanie kosza w markecie.
            W sprawie niedzielnych pracownikow - jakos nie umiem uznac hipermarketu za
            miejsce takiej "kultury" jak zoo czy muzeum. Zreszta nie musisz mi udowadniac
            ze sa ludzie ktorzy musza pracowac w dni wolne. Nie walcze z tym ;).
        • Gość: burunduk Re: Handel w niedziele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 12:32
          Czyzbyś był ofiarą spisku (zona+dzieci)i co niedziela lądował w supermarkecie ;)
          Mój na dźwiek supermarket dostaje gęsiej skórki i kurzej grypy, choć odwiedza
          ten przybytek konsumpcji najwyżej 3x w roku.
          Już widze te zatłoczone parki i plaże ;)Jakby nie robili zakupów to siedzieli
          by dzień cały pzred telewizorem. Płakać trzeba nad upadkiem człowieka jako
          jednostki i jako tłumu, przeciez ja nie usze ci tłumaczyć, bo dobrze to
          wiesz... Tylko dzieciaków szkoda, bo nie mają wzorców normalnego spędzania
          czasu wolnego. Świat schodzi na psy, a ja w niedziele na kajaczki ;)
          Gdybys miał stragan na bazarku (w mojej miejscowości targ w niedzielę)to zakaz
          handlu byłby bezpośrednim zamachem na twoja wolność!
          Ludzie nie mogą się pzreciwstawic pracodawcom nie tylko w supermarketach, czy
          ty możesz swojemu, gdy powie - gomory - w wekend delegacja ;)
          PS. mam nadzieję że wyspowiadałeś się z niedzielnych zkupów ;)
          • gomory Re: Handel w niedziele 18.08.04, 12:45
            Nie jestem ofiara spisku, w koncu mam zyciowa role glowy rodziny! Wiec to ja
            opracowuje strategie zakupow i decyduje kiedy idziemy do sklepu :).
            Nie dotyka mnie ta sprawa personalnie, ot tak mi sie nasunely takie skojarzenia
            w kontekscie przewalajacej sie fali oburzenia na pomysly zamykania
            hipermarketow. Niemcy zamykaja, nie wiem jaki tam maja spoleczny odbior tego
            (kolega Camel moglby sie ewentualnie wypowiedziec). Powiem wiecej - mi nie
            przeszkadzaja tlumy. Lubie gwar i miejsca ludne, imprezy masowe, tlum mi nie
            przeszkadza, a nawet wydaje sie na swoj sposob pociagajacy. Dlatego m.in. lubie
            markety bo tam jest duzo ludzi :).
            P.S. Ale z tym lezeniem przed TV to mnie zbilas z pantalyku ;).
            • joasia1 Re: Handel w niedziele 20.08.04, 11:55
              Tez od lat mieszkam w Niemczech.
              § po obu stronach Odry mowia to samo - kiedy sklep mozna otwierac a nie
              nakazuja otwierania w konkretym czysie.
              W Niemczech do niedawna wolno bylo tylko poniedzialek - piatek 6:00 - 18:30
              sobota 6:00 - 14:00 i pierwsza sobota w miesiacu do 16:00

              Regularnie pojawiaja sie dyskusje na ten temat
              kliencie chca wiecej, zwiazki zawodowe mniej

              Aktualnie w Niemczech w dni powszednie 6:00 - 20:00
              w niedziele tylko za zezwoleniem np. jak w miescie jest kiermasz itp.

    • romb_mantyk Re: Handel w niedziele 18.08.04, 11:54
      Ja nie robie zakupów w hipermarketach ( raz na miesiąc matce kupuje zapasy w makro) nie lubie tłumów i tyle , ale znajomy jest w ciężkiej sytuacji i studjując może pracować tylko w sobote i niedziele właśnie w takich gigantach , a musi to robić bo tylko dzięki temu jego rodzina ma na chleb i niech jemu ktoś powie że w niedziele powinien iść do parku i zająć się integracją rodziny , bo ja nie mam ochoty na takie testy gdy czasem wpada do mnie i robią mu się szklane oczy na widok szynki w lodówce ( u niego w domu to jest luksus na święta i też nie zawsze )
      • gomory Re: Handel w niedziele 18.08.04, 12:33
        > znajomy jest w ciężkiej sytuacji i studjując
        > może pracować tylko w sobote i niedziele właśnie w takich gigantach , a musi t
        > o robić bo tylko dzięki temu jego rodzina ma na chleb

        To nijak nie jest zdrowa sytuacja. To jasne ze jesli sie walczy tylko o
        przetrwanie, to nie mozna myslec o takim luksusie jak wychowywanie dzieci :-/.
        Dla mnie to raczej smutna historia. No i w ktora strone bym sie spojrzal,
        zawsze bedzie ktos poszkodowany.
        • troianus Re: Handel w niedziele 18.08.04, 13:13
          Jakos nie wydaje mi sie, ze zakaz handlu w niedziele spowoduje, ze ludzie
          zaczna chodzic do kina, na spacer itp. To,jak rodziny spedzaja wolne dni a
          możliwość zakupow w tym dniu, to moim zdaniem dwie rozne sprawy i jedna nie
          zalezy od drugiej. Ja z kolei nie znosze tych hipermarketow molochow i zle sie
          tam czuje, rzadko robie tam zakupy, ale nie zgadzam sie na zamykanie ich w
          niedziele. Jesli ktos ma ochote tam pojsc w niedziele, to niech idzie! Niech
          nikt mu nie wyznacza dnia tygodnia, kiedy ma spedzac czas z rodzina, a kiedy
          ma robic zakupy! (Nawet jesli jest katolikiem, to przeciez sprawa jego
          sumienia). Poza tym w naszym kraju oprocz katolikow zyja tez nie-katolicy.
          Dlaczego oni tez maja podlegac katolickim zasadom?
          • gomory Re: Handel w niedziele 18.08.04, 13:37
            > To,jak rodziny spedzaja wolne dni a
            > możliwość zakupow w tym dniu, to moim zdaniem dwie rozne sprawy i jedna nie
            > zalezy od drugiej

            No nie wiem. Jakby za zamknieciem marketow szla spoleczna akcja promocyjna
            innego spedzania wolnego czasu to moze? Gdyby ludzie mieli atrakcyjne
            alternatywy. Przychodzi mi to do glowy, bo widze postepujacy kryzys rodziny
            jako takiej. Pozyjemy, zobaczymy.
            • Gość: burunduk Re: Handel w niedziele IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.08.04, 13:57
              gomory napisał:

              > No nie wiem. Jakby za zamknieciem marketow szla spoleczna akcja promocyjna
              > innego spedzania wolnego czasu to moze? Gdyby ludzie mieli atrakcyjne
              > alternatywy
              -------------------------------------------------------------------------------
              No nie wiem. Ludzie mają atrakcyjne alternatywy spełnania czas, nawet nie
              wymagające nakładów finansowych i społeczna akcja promocyjna by nic nie dała.
              Chociaż może 1 z 2 zastanowił by sie trochę, ja czytam dzieciakowi więcej
              książek, od kiedy cała Polska zaczeła to robić razem ze mną ;)
              Sposób jest jeden - zamknąć markety, zniszcyć telewizory i komputery (odłączać
              energie w weekendy :)... zobaczymy ile wytrzymamy wtedy sami w domu ;)A i na
              przyrost naturalny dobrze by to wpłynęło...
    • pinia38 Re: Handel w niedziele 18.08.04, 14:19
      Jakoś specjalnie mi handel w niedziele nie przeszkadza..wręcz przeciwnie często
      korzystam :) Uważam że jask kogoś to razi to niech nie kupuje i już! A co do
      pracowników...hmmm a takie zakazy pracy w niedziele nie spowodują zwolnień???
    • Gość: burunduk Re: Handel w niedziele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.08.04, 22:49
      A w Radomiu rzeczywiście zakazali...
      Może dobre strony to ma, ale jak zwykle skutek zły widoczny, skutek dobry
      bedzie odczuwalny może kiedys a i tak niepomierzalny, no bo i kto wystapi w TV
      twierdząc, ze teraz jest na rybach, a tak to byłby w markecie? A Ci, którzy
      prace potracili na pewno wystapią...
      • chyba_normalny Re: Handel w niedziele 20.08.04, 08:47
        A ja mimo wszystko jestem przeciw zamykaniu sklepów w niedzielę .Dlaczego
        jeszcze ?
        Otóz - jak pozamykają sklepy to cała ta ludność wylegnie na plaże , pojedzie
        nad jezioro i nie będzie miejsca dla tych co zakupy zrobili wcześniej .Jaki
        będzie tłok .
        To było tak na wesoło a na smutno to : jak ludziska stracą pracę ( na co się
        zanosi ) to zaczną pracować na czarno - bez ubezpieczeń , bez świadczeń a wtedy
        nieuczciwy pracodawca dopiero będzie miał używanie.
    • gilus19 Re: Handel w niedziele 20.08.04, 13:34
      robienie zakupow w niedziele jest moim swietym nienaruszalnym przywilejem od
      ktorego niech jak najdalej trzymaja sie wstretni politycy, biskupi, drobni
      sklepikarze (tylko ci ktory sa wstretni ;P)
      nie chce aby ktos uszczesliwial mnie na sile, nie po to odeszla komuna aby
      teraz dzienny plan zajec ustalala mi inna "sila wyzsza"
      mysle ze problem pracy w niedziele i swieta nie jest glownym zmartwieniem
      pracownikow hipermarketow, ludzi ktorzy pracuja za smiesznie male pieniadze i
      jakze czesto sa ponizani w codziennych sytuacjach majacych miejsce podczas
      godzin ich pracy!!!
      • Gość: zuziczka Re: Handel w niedziele NIE IP: *.dip.t-dialin.net 22.08.04, 10:23
        to jes bez sensu. niedziela jest niedziela i niech tak juz zostanie. A biskupi
        itd maja racje. bO CO TO ZA SWIETO GDY INNI PRACUJA
        • grail Re: Handel w niedziele TAK 22.08.04, 12:35
          A biskupi i księża nie pracują w niedzielę??? Kramiki z różnym kościelnym
          badziewiem są pozamykane???
          a może to taka mała klerykalna hipokryzja???

          Chciałem tylko przypomnieć, że zatrudnienie w tym sklepie jest obliczone na 7
          dni pracy w tygodniu. jeśli sklepy będą zmuszone do 6 dniowego tygodnia pracy
          część pracowników pójdzie na bruk... no i faktyczne jako bezrobotni będą mieli
          od groma czasu dla rodziny. nie tylko w niedzielę
    • chyba_normalny Re: Handel w niedziele 22.08.04, 15:30
      Zapytać należy włodarzy "miejsc pielgrzymkowych" czy zlikwidują handel w
      niedzielę ?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka