Dodaj do ulubionych

ona nie chce...

IP: *.kutno.mediaclub.pl 27.12.04, 18:28
Szlag mnie trafia.Postarzałem się(przez to wszystko)i zaraz osiwieje.Moje
kobieta nie chce się ze mną kochać.Czemu ? "Bo nie".O co chodzi? Jestem
cierpliwy ale to ma swoje granice!
Obserwuj wątek
    • Gość: c.kapturek Re: ona nie chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 18:31
      moze ma pms ;-))
    • tamara_t Re: ona nie chce... 27.12.04, 18:38
      a może zastanów się czy to chwilowa przypadłość, czy ona po prostu tak ma.
      Posłuchaj co mówią niektórzy koledzy. Jeśli nie dajesz wiary w bezseksie przez 5
      lat to wyobraź sobie że być może kręcisz sobie taki sam bicz. Nie życzę abyś
      przekonał się o istanieniu takich kobiet w autopsji...
      lepiej zrób dobry zwiad czy to chwilowa chimera czy "ten typ tak ma", bo się
      będziesz męczyć chłopie skoro już Cię to dręczy...:) powodzenia
    • tony82 Re: ona nie chce... 27.12.04, 18:44
      Najbardziej wkurzająca odpowiedź - bo nie:/
      • tony82 Re: ona nie chce... 27.12.04, 18:46
        Nie wiem ile czasu jesteście ze sobą i czy wam się układa w związku poza
        łóżkiem, ale radziłbym przejrzeć wątek "jakie panowie dajecie sygnały, że to
        koniec związku", czy jakoś tak. Czego nie życzę.
        • pauli7 Re: ona nie chce... 27.12.04, 18:49
          ale wogole od poczatku zwiazku nie chce? czy ostatnio tak tylko ma? jesli ma
          tak od poczatku - moze jeszcze nie zdecydowala, ze chce to zrobic z toba,
          zwlaszcza, jesli jest nowicjuszka:) ale jesli kiedys chciala, a teraz nie, to
          moim zdaniem kogos ma i tyle...:(
          aha, odpowiedz "bo nie" znaczy mniej wiecej tyle: "nie, ale nie chce ci
          powiedziec dlaczego"

          Pauli
          • Gość: 1979 Re: ona nie chce... IP: *.kutno.mediaclub.pl 27.12.04, 18:57
            To chyba ten typ kobiety i już początki były trudne ale do cholery byłem pewny
            że ją rozbudzę.Jesteśmy razem 3 lata ale ja powoli wymiękam. Zalezy mi na niej
            ale ona uważa mnie za napalonego faceta któremu przejdzie...Zaczynam się
            zastanawiać, bo może my po prostu się w łózku nie dobraliśmy.Ale to jest
            naprawdę fajna babka i aż się dziwie że nie chce.
            • woman29 Re: ona nie chce... 27.12.04, 23:07
              Nie rozumiem jak mloda zdrowa dziewczyna nie ma ochoty na seks?????To kiedy
              bedzie sie bzykac?Jak bedzie stara pomarszczona i sucha??Zmien kobiete bo tak
              na dluzsza mete to sie chlopie wykonczysz,zycie masz jedno nie ma sensu sie
              poswiecac.
    • coitus_a_tergo Re: ona nie chce... 27.12.04, 18:53
      Lepiej powiedz czy ja dobrze posuwales, czy moze jedna lapa na cycki, druga na dupe, 5 minut i po zawodach...
      • Gość: 1979 Re: ona nie chce... IP: *.kutno.mediaclub.pl 27.12.04, 18:59
        Nie wk*** mnie.Dziewczyna poważnie mnie kręci!
        • coitus_a_tergo Re: ona nie chce... 27.12.04, 19:01
          Ach, och jaki wulgarny jezyk, odpowiedz lepiej na pytanie, nie pytalem Cie o to czy Cie kreci tylko czy nalezycie sie nia zajmujesz...
          • Gość: 1979 Re: ona nie chce... IP: *.kutno.mediaclub.pl 27.12.04, 19:14
            nalezycie!!!
            • frisky2 Re: ona nie chce... 27.12.04, 19:46
              moze byla zgwalcona w dziecinstwie, albo miala inne przykre doswiadczenia w tej
              dziedzinie? chyba lepiej zeby poszla do seksuologa.
            • czarny33 Re: ona nie chce... 27.12.04, 22:34
              wiesz ,ja mam 50+ i jakieś doświadczenie za sobą .Ty jesteś młody i radzę Ci
              nie trać życia , zostaw ją . Musisz szukac dalej , ja dopiero teraz
              znalazłem ,bo też myślałem że rozbudze .Szkoda abyś zmarnował życie tak jak
              ja ,dopiero teraz sie dowiedziałem jak to może być.Słuchaj starszych.Powodzenia
              w poszukiwaniach, ale to z reguły samo przychodzi
    • Gość: 1971 Re: ona nie chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:09
      może ona sprawdza czy Ty jesteś z nią tylko dla sexu, czy poza łóżkiem też jest
      dla Ciebie ważna i wspaniała. Koniecznie (ale dyskretnie i delikatnie)
      porozmawiaj z nią o tym. Nikt inny nie da Ci odpowiedzi tylko ona. Każda
      kobieta jest inna, ma inne wymagania i potrzeby.
      • tony82 Re: ona nie chce... 27.12.04, 21:10
        Przez 3 lata by go sprawdzała?
    • Gość: jane Re: ona nie chce... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 21:26
      Moze pigułki anty tak na nią działają jeżeli przyjmuje, oczywiście]. Po nich
      czasami odechciewa się wszystkiego, niestety:(
      • anka111 pomyśl 27.12.04, 21:30
        Może nie jest Ciebie pewna,tego co do niej czujesz..może są powody dla których
        w to wątpi.
        Poświęć jej więcej czasu,daj jej wiecej ciepła.
        Tak żeby czuła ,że napewno nie jest zabawka
        Czasami brak pewności robi więcej złego niz dobrego sympatia.
    • Gość: me moze brzydko pachniesz??? IP: *.chello.pl 27.12.04, 21:54
      Niestety z higiena u Palakow nadal jest bardzo ciezko!!!!
    • Gość: lady Re: ona nie chce... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 27.12.04, 22:40
      jak nie chciała i mimo naprawdę wielu starań nie zachciała, to już nie zachce:(
      przynajmniej z Tobą....
      może Ty to nie ten a Ona to nie ta?
      • tony82 Re: ona nie chce... 27.12.04, 23:44
        ...a skończy się tak:

        Nie próbuj mówić o miłości,
        Bo ona w słowach się nie mieści.
        Jest jak wiatr: cichy, niewidzialny,
        Co tylko czasem zaszeleści.

        Ja powiedziałem, wyznałem miłość
        Przed miłą serce otworzyłem
        Drżący, zziębnięty, ze łzami w oczach.
        Lecz cóż - po chwili jej nie było

        Kiedy odeszła, skądś wędrowiec
        Nieznany nagle się pojawił
        Tak cichy, prawie niewidoczny
        Jednym westchnieniem ją przywabił.
        • Gość: lady Re: ona nie chce... IP: *.spray.net.pl / *.spray.net.pl 28.12.04, 00:19
          ehhhhhhhh
    • Gość: piter79 Re: ona nie chce... IP: *.l6.c2.dsl.pol.co.uk 02.01.05, 01:31

      Dobrze rozumiem twoja sytuację. Sam byłem w podobnej.
      wszystko inne prócz seksu układało się nam znakomicie.
      Podziwiam ciebie za te 3 lata. Ja wytrzymałem nieco ponad 2 lata.
      Nie masz sie co oszukiwać, ze coś sie zmieni.
      przeglądałem tysiace postów na forach, próbowałem słuchać sie róznych porad.
      bez skutku. TAk jak ja mocno kochałem tak zaczynałem nienawidzić za to.
      zacząłem wariować, myślę ze do dzis mam kompleksa na tym punkcie.
      choc mineło dopiero 3 miesiące od rozstania, to generalnie nie żałuje tej
      decyzji.
      po 2 latach doszedłem do wniosku, ze nawet jesliby sie zdecydowała, to nasz
      związek miałby bagaż nieprzyjemnych doswiadczeń. Po co to komu? Czy warto
      ryzykować? Widocznie nie bylismy stworzeni dla siebie, nie potrafilismy dac
      sobie tego czego oboje oczekiwaliśmy od siebie.
      To że ona nie chciała sie ze mna kochac widocznie miało jakies zródło.
      Tego sie nigdy nie dowiem.
      sam predzej czy pozniej podejmiesz decyzję
      A jak juz ją podejmiesz, to uwierz mi ze bedziesz załował tylko tych lat.
      Pozdrawiam
      solidaryzuję sie



Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka