Gość: LANDRYNA
IP: *.smstv.pl / *.smstv.pl
07.02.05, 10:10
Witam wszystkich,otóż moim problemem jest zadrość ale nie mego faceta tylko
moja,i on i ja jesteśmy ludzmi bardzo towarzyszkimi,ja czasem spotykam się z
kumplami na piwie ,czy ide bez niego na impreze jeśli on akurat pracuje,on
robi tak samo ...i tu zaczynaja sie schody niedawno był z kolezanka na piwie
i zrobilam straszna awanture i teraz mi glupio,bo przeciez ja robie tak samo
i nie zdradzam wtedy mego faceta???a jestem zła kiedy on robi to samo co ja
bez sesnu,nie chce byc taka bo już raz zadrość zniszczyla moj jeden
zwiazek,ale niewiem jak mam sobie z nia poradzic,mowie sobie,ze przeciez jest
ze mna,a nie z nia,ze przeciez jestem ladna dziewczyna i mam powodzenie,wiec
tu nie chodzi o kompleksy na punkcie mego wygladu...ale za kazdym razem gdy
idzie gdzies sam,czy nawet gdy rozmawia z jakas kolezanka przy mnie i widze
ze im sie fajnie gada to od razu lapie doła,dlaczego???ja chyba jestem jakaś
nienormalna,on rozmawia z moja kolezanka i widze ze im sie fajnie gada a ja
mam jej ochote oczy wydrapac i wszyscy sie pytaja co co jest,czemu nic nie
mowisz a ja nic nic,on"o czym tak myslisz"a ja co mam mu odpowiedziec,wiesz
Lapie dola bo ty sobie fajnie gadasz z moja kolezanka???wiem że to chore bo
przeciez moze rozmawiac z kobietami,tylko czemu ja jestem taka???czy jest
moze ktoś kto wie jak sobie z tym poradzić???bo facetow zadrość u ich lasek
strasznie wkurza..