annamarla
09.06.05, 06:52
"Nie mam nic przeciwko gejom, ale po co te marsze, parady itp? Ja mam żonę i
nie organizuję parady heteroseksualistów. Orientacja seksualna to prywatna sprawa"
Owszem, prywatna, ale czy Ty musisz ukrywać fakt, że masz żonę? Otóż nie,
prawda? Idziesz z nią deptakiem, trzymasz za rękę, od czasu do czasu cmokniesz
w usta... A wyobraź sobie, że, co prawda większość ludzi nie ma nic przeciwko
Twojej żonie, ale twierdzi, że ulicą powinniście iść osobno, nie za rękę. Bo
twoja żona to Twoja prywatna sprawa. Idziesz do pracy i co prawda nikt nie ma
nic przeciwko Tobie i Twojej żonie, ale... jak przyjedzie ta delegacja to broń
Boże nie wspominaj o niej. I na przyjęcie gwiazdkowe jej nie zabieraj, bo
wiesz... co prawda inni mogą, ale tak naprawdę to Twoja prywatna sprawa, że
sobie taką żonę wybrałeś. A jak będziesz jechał do Eli na wesele, to czy nie
mógłbyś zamiast żony przyprowadzić jakiejś koleżanki? No przecież z nią się
chyba nie pokażesz, nie zrobisz tego Eli i mamie i tacie. Jesteś już tym
zmęczony, prawda? Mimo wszystko ją kochasz i wiesz, że nie Ty jeden na świecie
masz TAKĄ żonę. Zaczynasz w końcu szukać w necie innych osób, które mają takie
żony. I co? Okazuje się, że nie jesteście sami! Na szczęście jest wiele
podobnych Wam par!!! W końcu można się gdzieś razem spotkać i oficjalnie
przyznać: to jest moja żona. Razem decydujecie, że zaczniecie walczyć o
jawność swojego życia, bo sytuacja wyobcowania Was frustruje. Chcecie żyć jak
inni i móc przestać ukrywać swoje żony.
"No tak, ale to co innego - geje zdradzają się bardzo często, mają te swoje
dark roomy, poza tym żona to żona, a to co oni robią, to wbrew naturze".
Natura jest bardzo zróżnicowana i skoro stworzyła skłonności homoseksualne w
ludziach to ich praktykowanie jest zgodne z naturą. Dla homoseksualisty wbrew
naturze jest związek z kobietą (lub mężczyzną, jeśli mowa o lesbijce).
Mężczyźni żonaci też często zdradzają żony, i też mają dark roomy i jeszcze
więcej burdeli. Aktywność seksualna jest związana z płcią, a nie orientacją.
"Homo to pedofile"
Geje to generalnie o wiele bardziej wrażliwi mężczyźni, niż hetero, to tak z
własnych obserwacji. Dziecku nie dadzą zrobić krzywdy. Oczywiście zdarza się,
że wśród pedofili są homoseksualiści, jednak większość to mężczyźni
heteroseksualni. I tu znów kwestia płci, nie orientacji. Ten ostatni zarzut
jest straszny i wynika z kompletnej ignorancji. Ludzie, którzy wypowiadają
taką opinię nie zdają sobie sprawy, jak bardzo ona może boleć. To tak jakby
matka powiedziała ojcu swojej córki: "jesteś mężczyzną, więc pedofilem i
potencjalnie możesz zgwałcić swoją córkę, lepiej się z tobą rozejdę". Czy to
słuszne? Czy normalne?
W Polsce wciąż normy określa zaściankowa moralność i strach przed nieznanym.
Ludzie niestety nie potrafią odróżnić dobra od zła, choć zasada jest bardzo
prosta: NIE WYRZĄDZAJ KRZYWDY INNYM. To właśnie ta zasada powinna wyznaczać
normy, tymczasem u nas ciągle brzmi ona: NIE BĄDŻ INNY NIŻ WSZYSCY, przez co
hamujemy rozwój społeczny, bo gdy wszyscy są tacy sami nie ma mowy o równości
i tolerancji. Ostatnio też często słyszy się o wolności słowa: "A ja uważam,
że też mam prawo wygłosić swój pogląd i moim zdaniem geje powinni spadać na
drzewo". Nikt Ci ust nie zasznuruje, jeśli tak myślisz, jednak Twoja opinia
krzywdzi innych, jest dyskryminująca. Wolność słowa to nie to samo, co
anarchia. W tytule zadałam pytanie: "O co chodzi w paradzie równości?" O to,
żeby NIE WYRZĄDZAĆ KRZYWDY INNYM.