Dodaj do ulubionych

MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami

24.10.05, 15:39
Przez 25 lat mojego życia uważałam że moje 75A jest słodkie i figlarne. Wtedy
poznałam Ktosia z ktorym jestem do dziś. Otóż po jakimś czasie znajomości
dowiedziałam się że lubi duże piersi.Jakoś poczułam się niepwenie...do tego
komentarze typu "ale ma balony", "fajna laska, ma czym oddychać" oglądanie
stronek w necie "duże cyce" itp. i złapałam kompleks. OGROMNY. Przestałam czuć
się piekną, seksowną kobietą bo skoro nie mam tego co on podziwia u innych...
Było wiele rozmów kiedy twierdził że piersi nie są najważniejsze, że mu sie
podobają moje, że na pewno mi urosną podczas ciąży. Ale jakoś nie mogę
uwierzyć że raptem zmienił mu się gust i seksowna jest dla niego babeczka z
moim biustem - czyli ja. To tak jakby raptem zorientował się że mam kompleks i
udaje że z moim rozmiarem jest wszystko ok.
Gryzę się tym codziennie. Czy to jest na zasadzie jak się nie ma co się lubi
to się lubi co się ma?
Panowie - jak to jest?
Obserwuj wątek
    • kuba_halford Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 15:43
      Duze balony sa extra i mozna w nie przyladowac nawet, jak jestes taka deska jak
      piszesz to lepiej uwazaj bo wilka do lasu ciagnie i chetnie by sie popatrzyl w
      hipnotyzujace walowanie niczym spokojne morze piersi nad jego glowa bo to
      uspokaja.

      Nie przejmuj sie deski do prasowania tez musza na swiecie byc.
    • reggatta Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 15:50
      Ja uwielbiam duże, pełne, kształtne piersi z małymi symetrycznie rozmieszczonymi
      sutkami. Najlepsze do zabawy :). Ale potwierdzam, że wielu kolesi woli małe,
      czasem wręcz piegi.
      Jest też coś takiego, że jeżeli masz dobre układy ze swoim facetem, to Twoje
      niedoskonałości są również Twoimi zaletami. Przy ostrym podpompowaniu hormonów z
      jakim mamy do czynienia w miłości, nie patrzy się racjonalnie na partnera, ale
      mocno go idealzuje. Wtedy nawet to co wydaje się być brakiem, staje się wabikiem.
      Moja rada - nie skupiaj się aż tak na swojej fizyczności. Atrakcyjność kobiety
      kryje się w wielu miejscach. Najlepsze kochanki bywają równocześnie niezbyt
      atrakcyjne fizycznie.
      • kuba_halford zrob sobie ze sloikow ROTFL 24.10.05, 15:52

      • chudy_pajacyk Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 28.10.05, 07:33
        zgadzam się z reggattą - najlepsza kochanka a co za tym idzie kobieta o dużej
        atrakcyjności wcale nie musi być pięknością z playboya z wielkimi piersiami,
        małe piersi są cudowne, są takie same jak leżą i stoją.
        wielkie są mało jędrne, a te sterczące to silikanty
        75A to coś cudownego - na raz do buzi
        moja żona takie ma i jest fajnie
    • dziur.tkacz najwazniejsza jest dziurka, zeby dobrze grala! 24.10.05, 15:54
      mezczyzni lubi sie zachwycac ksztaltnymi piersiami i mowic o tym
      (bo o dziurkach publicznie troche nie wypada...).
      Ale przeciez to tak naprawde nie ma wiekszego znaczenia w jakosci kontaktow z
      kobieta.
      Gdy masz "odlotowa" dziurke, czyli mowiac powazniej, gdy jestescie dopasowani
      seksualnie - to sie niczym nie przejmuj!
      • reggatta Re: najwazniejsza jest dziurka, zeby dobrze grala 24.10.05, 16:01
        Jak to nie wypada gadać o dziurkach?! Wypada, trzeba, to piękny temat! Cipka to
        wprawdzie coś czego nie ma, ale jednocześnie jest :) Coś co ma swój
        niepowtarzalny zapach, kształt, smak, fryzurkę - a'la kodżak, albo puszcza
        kampinowska. Coś co nas facetów pociąga i co jest ważne. Czemu o tym nie gadać?
        To jest ważna część kobiety i naszego również życia :)))
        • dziur.tkacz Re: najwazniejsza jest dziurka, zeby dobrze grala 24.10.05, 16:04
          Nie to , ze w ogole nie wypada :) wypada :)
          sam tez najbardziej lubie :)
          tylko ,ze , jak slusznie napisales, to jest cos, czego nie widac
          (tej najistotniejszej czesci, a nie dekoracji zewnetrznej :)

          i nie nadaje sie dla plastycznego opisu, tak, jak ladne cycuszki.

          tym niemniej nie ma to, jak odlotowe cipki :)
          • reggatta Re: najwazniejsza jest dziurka, zeby dobrze grala 24.10.05, 16:05
            albo kuciapki :))
          • tygrysek27 Re: najwazniejsza jest dziurka, zeby dobrze grala 24.10.05, 16:11
            A co, małe cycuszki nie mogą być ładne ???
            • dziur.tkacz Re: najwazniejsza jest dziurka, zeby dobrze grala 24.10.05, 16:16
              tygrysek27 napisała:

              > A co, małe cycuszki nie mogą być ładne ???

              Oczywiscie, ze moga! Chodzilo mi przeciez tylko o to, ze cycuszki nadaja sie do
              plastycznego opisu, a cipcie jakby mniej :)
              • asiulka81 Re: najwazniejsza jest dziurka, zeby dobrze grala 24.10.05, 16:18
                Ja tam bardzej wole swoje cycuszki niz cipcie :)))
                • dziur.tkacz Re: najwazniejsza jest dziurka, zeby dobrze grala 24.10.05, 16:22
                  to raczej normalne :) moj interesik tez mnie specjalnie nie interesuje,
                  a tylko to , co ja z niego mam :)

                  natomiast "odlotowa" cipcia, to sama poezja w czystej formie :)
        • krecha kampinoska, koles... 25.10.05, 10:42
          ...ta puszcza jes kampinoska
          • reggatta Re: kampinoska, koles... 25.10.05, 11:30
            oł jes
    • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 15:57
      chłopaki dali Ci dobre rady, słuchaj sie ich, dobrze piszą! Najwazniejsze ze
      Cie kocha. To jest problem Twoje główki ( jak napisała mmagi na FK).
      • tygrysek27 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:10
        Spox, chłopaki mi napisali że:

        - jestem płaska jak deska;
        - z tego powodu muszę uważać;
        - najważniejsza jest cipka;
        - ale duże cycki i tak są lepsze.

        Dobrze zrozumiałam?

        Tylko że ja nie pytałam o to. Chcę wiedzieć czy możliwe jest że facet wielbiący
        duże cycki jest szczęśliwy z małymi piersiami, czy może lubić , czy po prostu
        jestem zapchajdziurą?


        P.S.
        • reggatta Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:14
          Napisaliśmy Ci, że najważniejsze jest to co między wami. Odpowiedź na pytanie o
          to czy facetowi, który lubi duże piersi mogą podobać się małe dostalaś. Tak -
          jeżeli Cię kocha. W każdym innym wypadku sama rozumiesz, że nie.
        • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:15
          No jak jestes taka załamana to wstaw sobie silikony-9 tysiecy i po
          kłopocie :))) Wtedy bedzie git???
        • wild_rover Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:15
          > Chcę wiedzieć czy możliwe jest że facet wielbiący
          > duże cycki jest szczęśliwy z małymi piersiami, czy może lubić , czy po prostu
          > jestem zapchajdziurą?

          Jeśli masz na myśli, czy to W OGÓLE jest możliwe, to twierdzę, że tak. Ale
          jeśli pytasz, czy to działa w przypadku Twojego faceta, to nie mam pojęcia :)
          Szczerze mówiąc, nigdy nie rozumiałem tych męskich deklaracji pt. "lubię tylko
          duże cyce" albo "tylko małe". To tak, jak by mówić "lubię tylko książki w
          zielonych okładkach". Jednym kobietom pasuje duży biust, innym mały.
        • dziur.tkacz Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:24
          ciezko masz z mysleniem.
          skoro cipcia jest najwazniejsza, a cycuszki mniej,
          to chyba odpowiedz masz tak czy tak?

          A zapchajdziura moglabys byc i wtedy, gdyby Cie najpiekniejsze bajki swiata
          opowiadal, wiec nie w tym rzecz.
    • mamba8 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:15
      ten temat się powtarza na tym forum. Zajrzyj do archiwum. Chyba jest tak jak z
      nami kobietamimy też lubimy różnorodność- czyt. jakby miał kobietę z dużymi
      cyckami zaczęłyby mu się podobać kobiety filigranowe z mniejszymi.
      • reggatta Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:19
        No nie wiem. To nie to samo. Idąc tym tropem, to mając mądrą babkę zatęskniłby
        za głupią itd. Ja zawsze lubiłem pełne piersi i nic mi się przez lata całe nie
        zmienia.
        • tygrysek27 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:26
          Wiem że temat się powtarza - wybaczcie ale chciałam sprawę poruszyć w moim
          kontekście.

          Dzieki za komentarze. Gdybyście jeszcze byli tak mądrzy i powiedzieli jak
          zmienić sobie głowę :(

          Może lepiej nie dywagować tylko zaplanować operację. Cholera - to co, zrzutka?

          Porażka.
          • reggatta Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:44
            Może to będzie banalne, ale jednak powiem. Twój facet decydował się na Ciebie z
            piersiami takimi, jakie masz obecnie, a nie jakie mieś będiesz po operacji. Weź
            to pod uwagę. No i jeszcze sztuczne piersi. Pozwolę sobie na małe porównanie -
            dla mnie biust z siliconu, jest równie atrakcyjny co dla kobiet zaczeska u faceta.
        • dziur.tkacz Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:26
          mamy najlepszy przyklad, ze ludzie sa rozni.
          ja lubie odmiennosc.
          po blondynce brunetka, po szczuplejszej bardziej okragla
          a po mistrzyni intelektu moze byc "inteligentna inaczej" :)
          • reggatta Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:32
            rzeczywiście, z kolegi kolekcjoner wrażeń :) a ze mnie mamoniowy narkoman :)
          • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:33
            widze ze masz niezłe doświadczenie w tych sprawach :)))
            • dziur.tkacz Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:38
              wiesz, mam juz swoje lata :)
              ale czytalem tu opisy mlodych dziewczyn, ktore wieksza iloscia wrazen ode mnie
              pochwalic sie mogly :)
              • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:40
                hmmmm, mi tam sie takie historie nie zdarzaja:)))
                chyba w zlych kręgach sie obracam :)))
                • dziur.tkacz Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:54
                  domyslam sie, ze nie mieszkalas nigdy w Akademiku w jakis wiekszym miescie ?
                  • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:09
                    aaaa to w akademikach takie rzeczy sie dzieja <płone rumieńcem> :)))
                    • dziur.tkacz Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:15
                      asiulka81 napisała:

                      > aaaa to w akademikach takie rzeczy sie dzieja <płone rumieńcem> :)))

                      Tylko nie mow tego Twojemu ulubiencowi, ksiedzu Twardowskiemu.
                      Ten to sie dopiero spali za Ciebie ze wstydu :)
                      • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:23
                        Jeśli zrzucasz to na karb religijnosci to jestes w błedzie co do mojej osoby.
                        Niestety ( albo stety ) nie jestem praktykującą katoliczką, chyba nawet w
                        ogólne nie mam prawa nazywac sie katoliczką. A poezja bardzo lubie stad ta
                        sygnaturka.
    • diabel-tasmanski Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 16:59
      Ja też lubie duże cyce, ale male wcale mi nie przeszkadzają.
      • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:10
        Kłamca! Mówiłes ze miseczka A Cie nie kręci :)))
        • diabel-tasmanski Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:13
          asiulka81 napisała:
          > Kłamca! Mówiłes ze miseczka A Cie nie kręci :)))

          Nieprawda pisałem że miseczka C,D ewentulanie B.
          A ile to jerst A? Wcale nie napisałem że a mnie kreci tylko że mi nie przeszkadza
          • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:19
            diabel-tasmanski napisał:

            > Nieprawda pisałem że miseczka C,D ewentulanie B.

            -ten text znam na pamięć :)))) Słodki jest :)))

            > A ile to jerst A? Wcale nie napisałem że a mnie kreci tylko że mi nie
            przeszkadza

            - A to jest takie maluteńkie piersiątko, kórego prawie nie ma.... Tez takie
            kiedys miałam jak była chudziutka :)))
            Powiadasz ze Ci nie przeszkadza ale pewnie nie chciałbys miec takich dwóch
            małych pryszczyków w swoim łóżeczku :)))
            - a podoba Ci sie moja sygnaturka?
            • diabel-tasmanski Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:23
              > Powiadasz ze Ci nie przeszkadza ale pewnie nie chciałbys miec takich dwóch
              > małych pryszczyków w swoim łóżeczku :)))

              zalezy na jak długo. jak na krótko to mi to nie przeszkadza.
              A w sprawie sygnaturki to jest fajna - troche niejasna ale to dodaje jej uroku.
              powiedz na co mam czekać - niechce snuć przypuszczen.
              • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:34
                diabel-tasmanski napisał:

                > zalezy na jak długo. jak na krótko to mi to nie przeszkadza.

                - no wiesz! czyli na jedną noc bys pryszczyki wziął :)))

                > A w sprawie sygnaturki to jest fajna - troche niejasna ale to dodaje jej
                uroku.
                > powiedz na co mam czekać - niechce snuć przypuszczen.


                Nie mogłam wczoraj zasnąc i wzięłam sie za czytanie pozezji :) Jakos tak
                spokojniej mi sie zasypia gdy odzyskuje wiare w to ze moja smutna
                teraźniejszosc kiedys sie przemieni w radosną niezwykłosc.
                Każdy z nas na cos czeka. Czasem nie zdajemy sobie z tego nawet sprawy. Moze
                wiec niedługo cos miłego zdarzy sie w Twoim zyciu. Niestety kompletnie nie wiem
                co to moze byc. Ale moze Ty juz wiesz i sie domyslasz, a moze jeszcze nie
                wiesz.... Moze to bedzie cos miłego... I moze po to trzeba miec nadzieje i
                wytrwałosc w czekaniu aby spełniały sie marzenia.
                A moze głupoty wypisuje...;)))


                -
                • diabel-tasmanski Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:39
                  Ja nie widze sensu czekania. Można czekać i czekać i sie nie doczekać.
                  • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:41
                    diabel-tasmanski napisał:

                    > Ja nie widze sensu czekania. Można czekać i czekać i sie nie doczekać.

                    no to pewnie głupoty wypisuje... i bez sensu mysle... poddołowałam sie chyba
                    troche, ale przeciez to co złe musi sie kiedys skonczyc?
      • anetta101 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:14
        diabel-tasmanski napisał:

        > Ja też lubie duże cyce, ale male wcale mi nie przeszkadzają.

        dokładnie diabełku, bo niby w czym miałyby ci przeszkadzać, sam masz przecież
        malutkie cycuszki:)))
        • diabel-tasmanski Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:19
          no ale miło jest pomietośic dorodnego cyca a malym nie ma juz takiej uciechy :)
          • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:20
            a jaki to jest dorodny cyc?
            • diabel-tasmanski Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:24
              nie chce sie powtarzać. Podobno znasz to na pamieć :)
    • widokzmarsa Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:34
      jak ci źle to sobie upchaj trochę sylikonu. Małe przynajmniej ci nie spadną na
      kolana jak będziesz starsza.
      • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:41
        zgadzam sie z widoczkiem!
        • widokzmarsa Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:48
          a ty co tu robisz, miałaś pisać pracę, a pełno cię we wszystkich wątkach,
          Zobaczysz zadzwonie do rodziców!!
          Wolę małe biusty, na dłużej sterczają)))
          • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:51
            Robie teraz korekte 3 rozdziału!
            A co do rodziców to sie mna nie przejmuja zbytnio od 15r.ż. takze nie masz po
            co do nich dzwonic. Wiedza ze sama sobie dobrze rade daje i rozsadna jestem.
            A ja lubie duze cycki ale nie mam takich, buuuu ;(((
            • widokzmarsa Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:54
              jak ze mną rozmawiasz to masz nie płakać, pisałem ci że głupieję.

              Sama od 15 roku życia, teraz rozumiem skąd znasz cynamon, utopię etc. To musisz
              być fajna laska skoro cię tam wpuszczali))
              • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 18:00
                widokzmarsa napisał:

                > jak ze mną rozmawiasz to masz nie płakać, pisałem ci że głupieję.

                - no dobra, bede sie starała nie płakac, ale nie wiem czy mi sie uda.

                > Sama od 15 roku życia, teraz rozumiem skąd znasz cynamon, utopię etc. To
                musisz być fajna laska skoro cię tam wpuszczali))


                -Wpuszczanie do takich klubów to kwestia stylu i ubioru i nic wiecej. A co do
                Utopii to mam przyjaciela geja, znam środowisko wiec drzwi stoja zawsze dla
                mnie otworem i nigdy nie miałam problemów z wejsciem.
                • widokzmarsa Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 18:10
                  kiedyś poszedłem z kolesiem gejem do utopii i nas nie wpuścili))) Mowię mu, że
                  jak go pocałuję w usta to nas wspuszczą, ale się obraził. Więc nie byłem w
                  Utopii i raczej już się nie wybiorę. Teraz pewnie kaczor takie kluby pozamyka))
                  • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 18:31
                    -Pozamykac to nie pozamyka ale pewnie jakas nagonke na gejów zrobi :)))
                    -A moze jestes krypto-gejem ze mu buzi chciałes dac? :)))
                    • widokzmarsa Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 18:37
                      jaka ty jesteś przenikliwa))) Odkryłaś mnie w mojej zamkniętej na kłodkę
                      szafie)) Idę więc pooglądać sobie ładnych i umięśnionych chłopców na siłownię.
                      Dobre zakończenie dobrego dnia, wszystko co chciałem załatwiłem.
                      • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 18:39
                        No to miłego oglądania dorodnych meskich pup :)))
    • stertman Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 17:38
      Nie wiem jak to jest z innymi panami, ale mnie kręcą i zawsze kręciły właśnie
      tylko takie, nieduże, słodkie i figlarne...
      Nigdy nie rozumiałem komentarzy typu "ale ma balony", "fajna laska, ma czym
      oddychać"
    • mamba8 Tak jeszcze mi się nasunęło... 24.10.05, 17:45
      obejrzyj "9 songs"
      • krecilapka Re: Tak jeszcze mi się nasunęło... 27.10.05, 12:18
        Wiesz, ja ten film obejrzalem na przyspieszonym podgladzie w jakies 7 minut. Cos starcilem i jednak powinienem do niego wrocic?
        • mamba8 Re: Tak jeszcze mi się nasunęło... 27.10.05, 19:21
          haha no właściwie to nic....nie jest to jakieś zachwycające dzieło. Nie mniej
          jednak wzięli aktorkę o małym biuście co jest dowodem na to że taki mały biust
          też kręci facetów i może być seksowny.
          • krecilapka Re: Tak jeszcze mi się nasunęło... 28.10.05, 10:58
            Ja za to slyszalem opinie, ze jak juz krecili pornola to mogli chociaz wziasc atrakcyjnych fizycznie aktorow ;).
            Ja jakos nie mam parcia na duze biusty. Przez lozko mi sie przewinely plaskie, cycatki, wiec moge sobie porownywac. Jedyny feler malych, to fakt ze dziewucha moze sie ich wstydzic, i dawac lozkowe odczucia jak harcerka. Ale to juz jej sprawa jak sobie z tymradzi. Chociaz oczywiscia jak ktos preferuje wielkie bufory, to nie ma lipy - male go nie zaspokoja.
    • mosze_singer Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 18:09
      zależy jakie masz proporcje

      chude laski przeważnie mają małe biusty, ale za to zgrabne nogi
      jeśli jesteś przy kości to z tym A faktycznie masz przerąbane, schudnij albo
      coś... żeby się proporcje poprawiły
    • mkeping Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 22:59
      uwazam ze mezczyzna jezeli kocha kobiete i jest z nia szczesliwy moze zmienic
      gust nwet z dnia na dzień.
      • asiulka81 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 23:00
        Dobre sobie :)))
        • reggatta Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 24.10.05, 23:21
          tak sobie pomyślałem, że dobrze jest się czego uczepić :)) ale bardziej od
          wielkości proporcje i kształt się liczą.
        • tygrysek27 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 25.10.05, 10:02
          Moja kochana chciałam Cię uświadomić że rozmiar A to nie jest cycuś którego
          jakby wcale nie było. Zresztą A i A nierówne. Może 60A nie widać ale już 80A
          może być całkiem ładnym cycusiem.
          Moje A są jędrne, sterczące i nigdy od porzednich facetów złego słowa nie
          słyszałam-wręcz przeciwnie.
          Poza tym był to watek z pytaniem do facetów a nie po to żebyś ironizowała z
          punktu widzenia swego biustu.
          Trochę wyczucia.
    • sprzedam Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 25.10.05, 16:53
      Tak to jest, że uwielbiamy duże biusty, pomijając oczywiście jakieś
      patologiczne rozmiary. Przyjemnie jest popatrzeć na biuścik pełny jak i
      podotykać, przytulić, popieścić...mniam. Może i piersi nie są najważniejsze,
      ale dla zdrowego mężczyzne zawsze będzie kusić obfity biust.
      Jeśli już jego kobieta nie jest zbyt obdarzona to traktuje ten fakt na
      wspomnianej zasadzie - jak się nie ma co się lubi to się lubi co się ma.
    • gonia28b Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 26.10.05, 14:26
      Tygrysku, jakoś tak przez przypadek tutaj trafiłam, aby sobie poczytać, żeby
      zgłębić męską naturę :-))) Jak zobaczyłam Twój post, to stwierdziłam, że chyba
      się tu jednak wypowiem :-)

      Otóż, bardzo dobrze rozumiem, co czujesz i jak się czujesz. Mam podobne
      problemy z moim mężem, tyle że nie dotyczą one biustu (chociaż wcześniej też
      potrafił mnie wpędzić w kompleksy na tym tle). Jestem brunetką, nie za chudą i
      nie za grubą, biust rozm. 75C - a więc niemały. Nicy wszystko OK. Ale już na
      początku znajomości dowiedziałam się, że powinnam się utlenić na blond. No to
      mu wytłumaczyłam, że po pierwsze będę wyglądać idiotycznie mając ciemną
      karnację i oczy piwne z takimi blond włosami, nie wspominając już o chemicznej
      ingerencji w strukturę włosa, która w moim przypadku potrafi być wyniszczająca.
      No, a później dowiedziałam się, że mój biust jest obwisły... na szczęście...
      szybko zdał sobie sprawę z tego jak bardzo mnie rani. Doszedł do wniosku, że
      naoglądał się silikonów no... w tych kolorowych gazetkach tylko dla panów.

      I tak przez następne lata naszej znajomości, miłości, a następnie małżeństwa
      było oki.
      Do czasu aż nie zaszłam w ciążę - dziecko upragnione przez nas oboje, "robione"
      z pełną premedytacją. Ciążę przechodzę książkowo, czuję się świetnie, humor
      dopisuje, w góry razem chodzimy i gdyby nie rosnący brzuszek to nie
      wiedziałabym, że w ogóle jestem w ciąży! No właśnie brzuszek. A ja się tak
      długo zastanawiałam co ten mój mężulek jakiś taki "oklapnięty" i w ogóle
      niezbyt chętny do łóżkowych igraszek - ja się staram, zachęcam jak potrafię
      najlepiej (w ciąży libido wzrasta) - a on nic, nic tylko spać. Myślałam więc,
      że on taki zapracowany i zmęczony wraca do domu... Ale skąd! W ciąży przestałam
      być dla niego pociągająca ;-( W końcu sam mi o tym powiedział.

      Od tej pory nienawidzę swojego ciała. Tak się cieszyłam z tego, że jestem w
      ciąży, taka byłam dumna z tego tak uroczo zaokrąglającego się brzusia. W jednej
      chwili wszystko TO stało się dla mnie tragedią. Mąż mnie pociesza, że jak
      urodzę, na pewno wrócę do swojej sylwetki sprzed ciąży i będzie wszystko jak
      dawniej. Ale ja mu nie wierzę. Nie wiem co sobie zaś wymyśli... naprawdę nie
      wiem. Może zacznie mu przeszkadzać to, że urodziłam, że jestem "mamuśka"...
      Sama nie wiem. Zaczynam się zastanawiać, czy w naszym przypadku poród rodzinny
      ma sens - on sam twierdzi, że chce być przy narodzinach synka, ale ja się
      zaczynam bać, czy aby to nie pozostawi jakiegoś trwałego śladu w jego psychice
      i nasze pożycie seksualne naprawdę ucierpi.
      Nie rozumiem, wszystkie kobiety, które mnie znają, moje przyjaciółki, Mama,
      Ciotka, zawsze podkreślają to, jak ja "ładnie chodzę w tej ciąży". A dla mojego
      męża okrągły ciążowy brzuszek jest odpychający. Obawiam się, że po porodzie
      zacznie mu przeszkadzać co innego - jeszcze nie wiem dokładnie co.

      Ale się strasznie rozpisałam. Tak więc bardzo dobrze rozumiem co czujesz,
      chociaż mój "problem" wydaje się być raczej przejściowy. Uważam, że żaden
      mężczyzna nie jest w stanie zrozumieć kobiety, jak bardzo potrafi ją w ten
      sposób zranić. Kobieta czuje się w takiej sytuacji tak odtrącona, że zaczyna
      nienawidzieć swoje własne ciało. I tylko druga kobieta może zrozumieć kobietę
      jak bardzo ją to boli.
      • sprzedam Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 26.10.05, 15:07
        ... i tylko druga kobieta zrozumie twojego męża...
        • gonia28b Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 26.10.05, 15:16
          sprzedam napisał:

          > ... i tylko druga kobieta zrozumie twojego męża...

          DZIĘKUJĘ. Bardzo to było pocieszające.
          • tygrysek27 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 27.10.05, 11:04
            Goniu, post poniżej nie do Ciebie był tylko do kolegi sprzedam, który chyba
            wszystko posprzedawał włącznie ze swoim małym móżdżkiem.

            Wiem o czym piszesz. Niby jesteśmy razem, jest słodko i cudownie ale w ramach
            tego że "szczerość w związku najwazniejsza" raz na jakiś czas dostaje sie prawdę
            prosto w oczy - za małe cycki, za obwisłe cycki, za duży tyłek, za wąski tyłek,
            może byś mniej jadła dlaczego nic nie jesz...itp, itd. Czaem myslę że faceci
            przechodzą swego rodzaju klimakretium całe życie i stad ta zmiana nastrojów.
            Widze tu kilka rozwiązań:
            - nie zwracać uwagi;
            - ripostować uwagami nt mięsnia piwnego tudzież lustrzycy czy braków w
            "oprzyrządowaniu";
            - wymienić na mniej marudnego.

            Wiekszość facetów jest zachwyconych swoimi kobietami w ciąży i bardzo ich to
            podnieca. Twój najwidoczniej nie może się odnależć w przyszłej roli ojca i
            zajmuje się marudzeniem.
            Dbaj o siebie dla samej siebie, jeśli nie on znajdzie się inny który doceni
            Twoje piękno i seksapil.
        • tygrysek27 Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 27.10.05, 10:56
          Jeśli mój mąż okazałby się tak płytki jak Ty - to nawet dam jej błogosławieństwo
          że mnie od niego uwolni.
          • sprzedam Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 27.10.05, 12:01
            Nie rozumiem dlaczego szczerosć nazywasz płytkością. Po prostu pisze tutaj to
            co żaden facet nigdy wprost wam nie powie.
            Jeśli już chcesz mnie oceniać to czytaj wszystkie moje wypowiedzi ze
            zrozumieniem.
            • tygrysek27 sprzedam 27.10.05, 12:07
              to nie szczerość a chęc dowalenia komuś. Jestes po prostu zjadliwy a nazywasz to
              szczerością.
              To Ty czytaj ze zrozumieniem. Własnie dlatego jest ten wątek bo faceci "wprost
              mówią pewne rzeczy".
              • sprzedam Re: sprzedam 27.10.05, 13:48
                Fajnie :) doszliśmy do sedna. Kobiety wolą być omamiane przez męzczyzn, wolą
                żyć w troszkę zmienionej rzeczywistości. Szczerość w stosunku do kobiety nigdy
                nie popłaca, wiem o tym doskonale. Natomiast lekkie zniekształcenie prawdy, a
                nawet kłamstewko działa na nie jak balsam.
                Zapytaj o to męża ...chociaż nie powinien być szczery:)
                • tygrysek27 Re: sprzedam 27.10.05, 14:05
                  Nie mam męża - dzięki bogu.

                  Nie, nie lubią właśnie byc omamiane tylko każda szczerość może mieć inną, lepszą
                  do przełknięcia formę.
                  • sprzedam Re: sprzedam 27.10.05, 15:15
                    ...lepszą do przełknięcia formę :)))))))))
                    Przecież mówimy o tym samym :)
                    • tygrysek27 Re: sprzedam 27.10.05, 15:42
                      Raczej nie o tym samym.
                      Przykro mi ze tak ciezko hmmmm.............. kojarzysz.
        • tygrysek27 .................. 27.10.05, 11:05
          Jeśli mój mąż okazałby się tak płytki jak Ty - to nawet dam jej błogosławieństwo
          że mnie od niego uwolni.
          • gonia28b Tygrysku :-) 27.10.05, 18:13
            Tak, od razu się pokapowałam, że ten post (i ten tam tak samo brzmiący) był
            skierowany do 'sprzedam', jak również moje "podziękowania" też były skierowane
            do niego.

            Tobie dziękuję za odpowiedź. Istotnie te trzy możliwości, o których piszesz są
            do rozpatrzenia. A ze swojego mięśnia piwnego to on sobie b. dobrze zdaje
            sprawę - hehe, co i raz się wkurza, że spodni dopiąć nie może. No ale wiadomo:
            zamiast się wziąść za siebie, łatwiej kupić nowe.
            Ale ja dzisiaj wytrzasnęłam jeszcze inny sposób: szedł dzisiaj do pracy na
            drugą zmianę. Ja jak zwykle kombinowałam, marudziłam, zachęcałam... tak długo
            aż mu zapachniało (a raczej nie zapachniało) brakiem drugiego śniadania i
            kanapek do pracy. Taki niby-szantaż. Gdyby się tak naprawdę uparł, to by się
            tylko spytał "żona, gdzie ten rosół. Leż sobie tam jak chcesz, ja go sobie
            zagrzeję, tylko mi powiedz gdzie." Ale z niego leń... Uważa, że ja mu ten rosół
            lepiej zagrzeję.

            Wracając do tematu Twojego biustu, to uważam podobnie jak co poniektórzy tutaj
            panowie, że dla Twojego faceta nie biust jest najważniejszy, ale proporcje. A
            ja ponadto myślę, że kiedy Cię poznał to zachwyciło go coś innego w Twoim
            wyglądzie, np. zgrabne nogi ubrane w mini-spódniczkę. O, przypomniało mi się
            coś. U nas na forum "Dla Biuściatych" wypowiedział się jeden mężczyzna i
            przedstawił on jak mężczyźni oceniają urodę kobiety w ciągu kilku pierwszych
            sekund. W następnym poście wkleję link. Naprawdę bardzo interesujące.

            W takim razie za chwilkę cdn.
            • gonia28b Re: Tygrysku :-) C.D. 27.10.05, 18:21
              No to wklejam, mam nadzieję, że zadziała:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=29603108&a=29867473
              Dodam jeszcze tylko jedną radę dla Ciebie: jeżeli Twój facet jeszcze kiedyś
              tylko obejrzy się za hojniej obdarzoną w tym miejscu kobitką i - co gorsza -
              skomentuje ten widok, nie wahaj się - bierz cokolwiek co masz pod ręką, choćby
              tylko gazetę, i trzepnij go w łeb. Może głupawy sposób, ale ja tak mojego męża
              wyleczyłam z oglądania się za blondynkami. A jak będzie o tym coś napominał w
              towarzystwie, to zawsze można obrócić to w żart, cytując np. Jerzego Stuhra z
              filmu "Seksmisja".

              Powodzenia życzę i pozdrawiam serdecznie.
    • male_jest_piekne Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 27.10.05, 19:35
      Male cycuszki sa ekstra!! Duze zreszta tez:D 75 A jest slodkie i figlarne!! Ja
      nawet tyle nie mam i jakos nie narzekam na brak powodzenia:D Bo to nie wielkosc
      piersi sie liczy, ale to czy kobieta ma w sobie to cos. Moj partner jakos nie
      ma sprecyzowanych pogladow co do idealnych piersi, ale wiem, ze za moimi
      szaleje:D I co z tego, jesliby nawet za duzymi szalal nieco bardziej? On
      szaleje za kazdym moim kawaleczkiem i za moja osobowoscia. Ze wszystkich
      dziewczyn jakie dane mu bylo poznac, wybrala wlasnie mnie z moimi zaletami i
      wadami i za kazdym razem kiedy mi mowi, ze mnie kocha potwierdza, ze jestem dla
      niego waniejsza od wszystkich innych kobiet, nawet jesli maja ladniejsze to,
      czy tamto. I nie waz mi sie o swoich cycuszkach myslec inaczej niz seksowne i
      figlarne!! Atrakcyjan jest ta kobieta, ktora sie za atrakcyjna postrzega.
      Pozdrawiam goraco!!
      • gonia28b Re: MAŁE CYCUSZKI - jak to jest z Waszymi gustami 27.10.05, 20:12
        Amen :-)
        • tygrysek27 Goniu 28.10.05, 08:42
          niestety, tak nie jest.
          Nie mam tego co on by chciał i nic tego nie zmieni.
          Wczoraj się własnie dowiedziałam że gdyby moje A było C to byłoby super.
          Żle oceniłam jego uczucia - biust jest zasadniczą kwestią ktora go blokuje.
          Przykro mi ale to koniec.
          • gonia28b To mi też bardzo przykro :-( 28.10.05, 09:07
            Ten Twój facet, to w takim razie jakiś przypadek kliniczny :-/
            Czyli w Twoim przypadku, o ile dobrze rozumiem - opcja trzecia - zmienić faceta.
            Pozdrawiam cieplutko. Trzymaj się.
          • sinsi ? 28.10.05, 09:42
            a czemu Ty się z takim palantem zadajesz?
            rozmiar dla niego najwazniejszy w związku? to niech sobie kupi dmuchana lalę. A
            Ty w tą role nie daj mu się wpakować.
            I spuszczaj po brzytwie każdego palanta który ma takie podejscie do kobiety. Nie
            m,arnuj na nich czasu.
            • tygrysek27 PANOWIE 28.10.05, 15:55
              chyle czoła i teraz sama sie przekonałam że duże piersi są najważniejsze.
              • sprzedam Panie 28.10.05, 16:08
                I po co było tyle krzyku?
                • tygrysek27 Re: Panie 31.10.05, 16:26
                  pisalam do panow nie do .....wczesnonastoletnich mlodzikow
              • krecilapka jak nic, 28.10.05, 16:12
                masz zryty beret
              • gonia28b Re: PANOWIE 28.10.05, 21:41
                Te silikony co poniektórym z mózgów zrobiły kompletną galaretę.
                Przepraszam, ale jestem po prostu szczera :-)))
              • nikitka84 Re: PANOWIE 28.10.05, 23:17
                Sa tacy, niestety, ale im mowimy zdecydowane NIE!! I uszy do gory:) Sama
                pisalas, ze Twoim wczesniejszym partnerom podobaly sie male piersi. Ja to mam
                10 cm roznicy, czyli male AA i dla mnie takie A to prawdziwy ideal:) Ale jakos
                zyje, mam sie dobrze:) I pomysl sobie, ze dzieki tym malym cycuszka wiesz
                przynajmniej, ze facet jest z Toba a nie z Twoim biustem. Chociaz panowie z
                bzikiem na punkcie malutkich tez sie zdarzaja:)
                • nikitka84 Re: PANOWIE 28.10.05, 23:25
                  jeszcze dodam wielki <przytul> badz silna:) musisz byc silna! niech zaden glupi
                  bubek nie podwaza Twojego poczucia atrakcyjnosci!
    • proveritas małe tez sa fajne...ale czy to ważne? 29.10.05, 18:56
      hej
      nie wiem dlaczego tak jest ze faceci sa postrezgani jako pożeracze damskiego
      biustu.ja osobiscie uwazam że małe piersi sa bardzo fajne i przynajmniej nie
      beda kiedys obisłe;)...a poza tym to dziwne ze z powodu małych piersi popada
      sie w kompleks...ja mam w pracy koleżanke która naprawde ma bardzo maly biust
      ale wogole to nie przeszkadza jej byc wspaniala i fajna dziewczyną.nie widze
      tez zeby miała jakies kompleksy z tego powodu....jest poprostu super i gdyby
      tylko nie to ze jest juz zajeta to móglbym sie znią ożenić:) a małe piersi nie
      staneły by mi na drodze
      • krecilapka Re: małe tez sa fajne...ale czy to ważne? 29.10.05, 22:37
        > małe piersi sa bardzo fajne i przynajmniej nie beda kiedys obisłe

        Jak najbardziej moga, i tak sie dzieje. To naturalne.
        • nikitka84 Re: małe tez sa fajne...ale czy to ważne? 29.10.05, 22:59
          Obwisna z czasem niestety kazde. Aczkolwiek w przypadku malych piersi mniej
          jest do obwisniecia oraz mniejsza dziala na nie sila grawitacji (a wiec i
          obciazenie skory jest mniejsze) i w zwiazku z tym ubytek na urodzie jest tez
          mniejszy. Chociaz i tu zdarzaja sie wyjatki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka