Dodaj do ulubionych

Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze

15.11.05, 10:38
Jak to włąściwie jest z Wami, wolicie zdobywać czy byc zdobywani. Bo
obserwuję , że troche zmieniły się te relacje w "przyrodzie" i coraz bardziej
to kobiety przejmują rolę zdobywczyń. Czemu tak się dzieje? Czy Wam facetom
taka rola odpowiada?
Obserwuj wątek
    • ladyx Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 10:42
      Niektórzy chyba chyba zrobili się wygodni.
      • b-beagle Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 13:02
        niestety )))
        • reggatta Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 13:07
          Fajne podejście - takie wyrozumiałe :) Mężczyźni zrobili się leniwi, więc trzeba
          za nich odwalić tę ciężką robotę ;P
          Ja wolę zdobywać, ale z doświadczenia wiem, że mam kiepskie oko. Związki które
          zainicjowały bywały burzliwe, namiętne, ale efemeryczne. Jak to baba brała mnie
          za wsiarz, to zawsze było na dłużej.
          • reggatta Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 13:08
            > Związki, które ja zainicjowałem

            Stara pierdoła ze mnie.
          • cox8 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:10
            A dlaczego jak kobieta inicjowała sprawę to sie "bardziej " i na dłużej
            udawało? Z czego twoim zdaniem to wynika? Tracicie całą energię na zdobywanie,
            a jak juz sie uda to spoczywacie na laurach?
            • reggatta Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:16
              Na swój prywatny użytek mam taką teorię, że mam naturę ćmy - tj. ciągnie mnie do
              nieodpowiednich kobiet. Instynkt autodestrukcji? Może.

              > Tracicie całą energię na zdobywanie, a jak juz sie uda to spoczywacie na
              > laurach?

              Nie chcę się wypowiadać za innych panów. U mnie wiąże się to po prostu z błędną
              oceną nowo poznanych ludzi.
              • ladyx Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:22
                Nie zgadzam się, że jak jesteście leniwi to trzeba za was odwalać robotę.
                Lepiej znaleźć takiego co nie jest leniem.
              • cox8 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:30
                Tak sobie mysle, że pewne rzeczy w naszym świecie dzieja się za szybko. Czas
                płynie... i mało kto ogląda się za siebie. Każdy chce szybko, więcej i lepsze.
                A że czasy konsumpcjonizmu stąd i może podejście do tych sfer życia inne.
                Uczucia... hmm, kto by się tym przejmował. A mnie brakuje "starych" zasad
                naszych babć. Wszystko dzieje sie stopniowo, ludzie się poznają , rozmawiaja,
                jest nić sympatii... Wszystko ma swoje miejsce. A teraz ... czasem kolejnośc
                zostaje zaburzona. Najpierw kontakt fizyczny( zezwierzęcenie pewne) a potem...
                no czasem się udaje utrzymać zwiazek z tak poznaną osobą;-)))
                • ladyx Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:34
                  To chyba w dużej mierze zależy od Ciebie kiedy jaki kontakt :))
                  • cox8 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:37
                    Oczywiście!!! Zgadzam się z tym. Ale chodziło mi o pewne uogólnienie naszych
                    czasów.Zasady moralne nieco się zmieniły i stąd pewna lekkość w podchodzeniu do
                    spraw od "drugiej" ( żeby nie powiedziec brzydko) strony.
                    • ladyx Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:41
                      Uogólniając-każda dziewczyna to puszczalska a każdy facet myślący o jednym
                      dupek. Chyba wolę swoje wyjątki. Ale trochę racji masz. Mam nastoletnią kuzynkę
                      i czasem jak ją słucham to mi się włos jeży.
                      • cox8 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:48
                        No ja tez wolę swoje wyjątki;-))I stąd moje pytanie;-))))
                • reggatta Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 14:53
                  Mam coś dla Ciebie :

                  www.przeznaczeni.pl/
                  • cox8 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 15:01
                    Dzięki za inicjatywę;-)))
    • sprzedam proste 15.11.05, 15:18
      W przyrodzie zawsze było i jest tak, że są faceci zdobywcy jak i zdobywani.
      Z twoich obserwacji wynika tylko jedno. Po prostu czas nie jest dla ciebie
      łaskawy i stąd wokół ciebie coraz mniej zdobywców.
      • cox8 Re: proste 15.11.05, 17:00
        Po prostu czas nie jest dla ciebie
        > łaskawy i stąd wokół ciebie coraz mniej zdobywców.

        A mówią , że nie ma twierdz nie do zdobycia....:-)))
        Moze masz rację. A może poprostu nie wysyłam sygnałów( patrz n/w wypowiedzi)
        albo źle wysyłam:-)))
    • trzydziecha1 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 15:26
      Myślę, ze facet moze podrywac kobietę ale to ona zadecyduje, czy bedzie z nim
      czy nie. To kobieta WYBIERA.
      • ladyx Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 15:36
        Zgadzam się. Ktoś nawet kiedyś powiedział, że kobieta pozwala się zdobyć tylko
        temu kogo sobie wybierze.
      • facio_facio to thank the God - both 15.11.05, 16:58
        trzydziecha1 napisała:

        > Myślę, ze facet moze podrywac kobietę ale to ona zadecyduje, czy bedzie z nim
        > czy nie. To kobieta WYBIERA.

        Wybieraja de facto oboje, tylko kazde inaczej (mowie o modelu najczestszym)
        Mezczyzna przedstawia sie kobietom, ktore sie mu podobaja, az do czasu, gdy
        ktoras z tych kobet da mu znac, ze On sie jej rowniez podoba.

        Model odwrotny (rzadki) sprowadza sie w gruncie rzeczy do tego samego :)
    • agent_towarzyski Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 15:47
      To faceci powinni wykazywać się inicjatywą - pierwotny instynkt zdobywcy.
      Pierwszy krok należy jednak moim zdaniem do kobiety. Czarujący uśmiech,
      radosne spojrzenie... To znacznie ułatwia nawiązanie znajomości.
      • cox8 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 16:57
        No tak, ale to często jest pozorne. Ludzie wysyłaja wiele sygnałów do wielu
        ludzi wokół. Czasem są one odbierane opatrzenie. A czasem boimy się wysyłać
        sygnały w obawie przed odrzuceniem. I widac , że faceci boja sie często tego
        odrzucenia. A przecież to nie jest chyba aż tak upokarzajace -jesli dziewczyna
        da kosza. Najważniejsze to umieć sie wtedy odpowiednio zachoważ.I to dotyczy
        zarówno tych , którzy dostają kosza jak i tych co daja. Bo najgorzej to
        potraktowac kogoś z tzw. "buta".
        • drak62 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 17:21
          To kobieta zdobywa (decyduje)a mężczyźnie pozostawia tylko złudzenie tego, że
          to właśnie on zdobywa. Są kobiety które opanowały tę sztukę do perfekcji , inne
          irytują się i czekają nie mogąc się doczekać:)
          • agent_towarzyski Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 17:24
            Dokładnie tak :)
          • facio_facio Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 17:24
            drak62 napisał:

            > To kobieta zdobywa (decyduje)a mężczyźnie pozostawia tylko złudzenie tego,
            że to właśnie on zdobywa. Są kobiety które opanowały tę sztukę do perfekcji ,
            inne irytują się i czekają nie mogąc się doczekać:)

            Nie.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=150&w=31982096&a=32005900
            Jezeli kobieta Ci sie nie podoba, to nie wiem jakie sztuczki by czynila
            i tak jej nie wezmiesz na dluzej, chyba, ze skorzystasz z "darmowej"
            (bo bez wysilku) okazji do lozka.
        • agent_towarzyski Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 17:22
          Odrzucenie nie jest upokarzające?

          Według mnie jest i to bardzo. Oczywiście to zależy od sytuacji, ale generalnie
          facet którego kobieta spławiła przecenił swoją wartość. A facet który przecenia
          siebie samego jest żałosny.

          Ale to tylko moje zdanie.
      • asiulka81 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:23
        agent_towarzyski napisała:

        > To faceci powinni wykazywać się inicjatywą - pierwotny instynkt zdobywcy.
        > Pierwszy krok należy jednak moim zdaniem do kobiety. Czarujący uśmiech,
        > radosne spojrzenie... To znacznie ułatwia nawiązanie znajomości.
        >



        Dlaczego tylko faceci mogą zdobywać? Nie zgadzam się. Wten sposób robi się z
        kobiet ofiarki, które stoja pod scianą i czekają az jakiś amant zechce ( lubi
        nie) na nie zrknąc. Jak ja mam dobry nastrój to lubię wyrwać dobre mięsko. I
        mam gdzies jakies głupie stereotypy!
        • malinowy.cycek Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:50
          ależ asiulku koci mruczku nie denerwuj się tak :P

          dobre mięsko nie jest złe i nie ma znaczenia, czy z ziemi podniosłaś,
          czy samo do ciebie przypełzło.
          • asiulka81 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:52
            malinowy.cycek napisał:

            > ależ asiulku koci mruczku nie denerwuj się tak :P

            mruuuu... ;)


            > dobre mięsko nie jest złe i nie ma znaczenia, czy z ziemi podniosłaś,
            > czy samo do ciebie przypełzło.


            no właśnie! Nie ma znaczenia! Ważne ze dobrej jakości jest! :)))
            • malinowy.cycek Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:57
              a dla mnie ma znaczenie czy zdobytne czy podarowane ;]
              • asiulka81 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:58
                malinowy.cycek napisał:

                > a dla mnie ma znaczenie czy zdobytne czy podarowane ;]

                a dla mnie nie! Wazne zeby dobre było. Reszta sie nie liczy.
                • malinowy.cycek Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:04
                  > a dla mnie nie! Wazne zeby dobre było. Reszta sie nie liczy.

                  Czyli powinnaś być zadowolona, że ktoś cię próbuje swatać. Fakt, że robi to
                  nieudolnie, ale sama idea "swatania" jest chyba ci w takim układzie bliska.
                  • asiulka81 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:11
                    Swatania akurat nie lubie. Bleeee. Szlag mnie trafia jak słysze o jkaimś
                    swataniu...wrrrr... Udział osób trzecich jest niepożądany. Mięsko ma się samo
                    napatoczyć albo sama moge sie potrudzic zeby je zdobyc.
                    • malinowy.cycek Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:17
                      :))) Ależ nerwus z ciebie.

                      Ja nieuznaję swatania dlatego pytałem. Nie lubię jak ktoś podaje
                      mi coś na talerzu. Szczególnie jeśli to nieświeża lub odgrzewana
                      potrawa. Nie ma to jak samemu sobie coś przyrządzić. Samemu dobrać
                      smak potrawy. Troszkę odrobinę posłodzić, posolić i popieprzyć :))
                      • asiulka81 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:22
                        A ja lubie czasami nieswieze i odgrzewane dania :))) Czasami maja wiele uroku i
                        wiekszą mądrośc zyciową od młodych i glupawych podlotków.
                        • malinowy.cycek Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:36
                          Odgrzewane są podobno niezdrowe.

                          Jednak od czasu do czasu zdarzy mi się zjeść coś nieświeżego :)

                          I potem żołądek boli.
                          • asiulka81 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:38
                            czasem tak w zyciu bywa ze nie ma sie wyboru i trzeba brac co sie napatoczy...
                            bo mozna byc głodnym... Jak to mówią: lepszy rydz niz nic! :)
                            • malinowy.cycek Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:42
                              Brać co się napatoczy???

                              To ja już wolę być głodnym bowiem nie uznaję półśrodków.
                              • asiulka81 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:43
                                no a ja za kilka lat bede musiała taki półśrodek przełknąc, nie ma co sie
                                oszukiwac! :)
                                • malinowy.cycek Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:48
                                  Skoro na to się godzisz.

                                  Sama siebie gnębisz. Sama siebie ranisz.
                                  Robisz z siebie męczenniczkę.
                                  Tylko po co?
                                  • asiulka81 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:54
                                    uwielbiam babrać się w swoim nieszczesciu... byc masochistka. Nie wiesz, ze
                                    cierpienia uszlachetnia.
                                    • malinowy.cycek nie wierzę... 15.11.05, 20:25
                                      Tjaaaa...

                                      Doskonale wiem o czym mówisz. Ja też tak zawsze robiłem
                                      i szczęśliwy z tego powodu wcale nie jestem.

                                      Dlatego właśnie jestem samotny!!!!

                                      Co czujesz widząc miłość panoszącą się na ulicach?
                                      Parki zaślepione sobą nawzajem. Tych wszystkich zakochanych.

                                      Pewnie czujesz złość. To wszystko wydaje Ci się takie przesłodzone, mdłe.

                                      Jednak w głębi duszy chciałabyś być po tamtej stronie lustra. Widzieć świat
                                      w krzywym zwierciadle miłości. Radośnie wynaturzony.

                                      Pogrążasz się w pracy, oddajesz się temu co przyziemne. Starasz się nie myśleć,
                                      zapomnieć. Jednak w chwilach samotności, kiedy patrzysz w gwiazdy lub na krople
                                      spływające powoli po szybie uświadamiasz sobie, że pragniesz czegoś ponad to
                                      co przyziemne. Chcesz unieść się ponad to wszystko. A tylko miłość może to
                                      sprawić.

                                      Ta prawdziwa. Jedyna. Wieczna.
                                      • asiulka81 Re: nie wierzę... 15.11.05, 20:37
                                        malinowy.cycek napisał:

                                        > Tjaaaa...
                                        >
                                        > Doskonale wiem o czym mówisz. Ja też tak zawsze robiłem
                                        > i szczęśliwy z tego powodu wcale nie jestem.
                                        >
                                        > Dlatego właśnie jestem samotny!!!!
                                        >
                                        > Co czujesz widząc miłość panoszącą się na ulicach?
                                        > Parki zaślepione sobą nawzajem. Tych wszystkich zakochanych.

                                        ---Nic nie czuje. Nie bywam w takich miejscach.

                                        > Pewnie czujesz złość. To wszystko wydaje Ci się takie przesłodzone, mdłe.

                                        ---Czasami tak, czasami nie.

                                        > Jednak w głębi duszy chciałabyś być po tamtej stronie lustra. Widzieć świat
                                        > w krzywym zwierciadle miłości. Radośnie wynaturzony.

                                        ---To nie w moim stylu. Za rozsadna jestem na miłosne ogłupienie.

                                        > Pogrążasz się w pracy, oddajesz się temu co przyziemne. Starasz się nie
                                        myśleć,
                                        > zapomnieć. Jednak w chwilach samotności, kiedy patrzysz w gwiazdy lub na
                                        krople
                                        > spływające powoli po szybie uświadamiasz sobie, że pragniesz czegoś ponad to
                                        > co przyziemne. Chcesz unieść się ponad to wszystko. A tylko miłość może to
                                        > sprawić.
                                        >
                                        > Ta prawdziwa. Jedyna. Wieczna.

                                        ---Chciałabym w to wierzyc, jednak rzeczywistosc jest zupełnie inna.
                                        • agent_towarzyski Re: nie wierzę... 15.11.05, 21:10
                                          Widzę, że lubisz pogrążać się jeszcze głębiej. Znęcanie nas samą sobą
                                          traktujesz jako pewnego rodzaju hobby - przyjemność. Odczuwasz satysfakcję
                                          cierpiąc. Mówisz sobie, że jesteś silna i bardzo z siebie dumna, że dajesz
                                          sobie radę sama.

                                          To jest droga, którą wybrałaś, ale pamiętaj, że zawsze możesz z tej drogi
                                          zejść bo wokół jest wiele innych ścieżek. Strzelają przed siebie w nieznanym
                                          kierunku i któraś z nich pewnie prowadzi do wielu miejsc, które chciałabyś
                                          odwiedzić.)

                                          A rzeczywistość jest taka jaką ją sobie stworzymy.
                                          • asiulka81 Re: nie wierzę... 15.11.05, 21:15
                                            agent_towarzyski napisała:

                                            > Widzę, że lubisz pogrążać się jeszcze głębiej. Znęcanie nas samą sobą
                                            > traktujesz jako pewnego rodzaju hobby - przyjemność. Odczuwasz satysfakcję
                                            > cierpiąc. Mówisz sobie, że jesteś silna i bardzo z siebie dumna, że dajesz
                                            > sobie radę sama.

                                            ---Póki co jest mi lepiej samej niz wtedy kiedy z kims bylam.

                                            > To jest droga, którą wybrałaś, ale pamiętaj, że zawsze możesz z tej drogi
                                            > zejść bo wokół jest wiele innych ścieżek. Strzelają przed siebie w nieznanym
                                            > kierunku i któraś z nich pewnie prowadzi do wielu miejsc, które chciałabyś
                                            > odwiedzić.)

                                            ---Wiem o tym, ale jeszcze nie nadszedl odpowiedni czas.

                                            > A rzeczywistość jest taka jaką ją sobie stworzymy.

                                            ---Nie zawsze. CZasami jestesmy tylko małymi trybikami...
                                            • agent_towarzyski Re: nie wierzę... 15.11.05, 21:36
                                              > ---Póki co jest mi lepiej samej niz wtedy kiedy z kims bylam.

                                              To jest jakieś wytłumaczenie dla samotności.

                                              > ---Wiem o tym, ale jeszcze nie nadszedl odpowiedni czas.

                                              Jako kobieta powinnaś się już zacząć szykować na tą podróż, bo znając
                                              życie albo się spóźnisz, albo czegoś ze sobą nie zabierzesz :)))

                                              > ---Nie zawsze. CZasami jestesmy tylko małymi trybikami...

                                              Jeżeli sami siebie nimi zrobimy.
                                              • asiulka81 Re: nie wierzę... 15.11.05, 21:43
                                                agent_towarzyski napisała:


                                                > Jako kobieta powinnaś się już zacząć szykować na tą podróż, bo znając
                                                > życie albo się spóźnisz, albo czegoś ze sobą nie zabierzesz :)))


                                                ---hi hi :))) racja! 100 % racji :)))


                                                > > ---Nie zawsze. CZasami jestesmy tylko małymi trybikami...
                                                >
                                                > Jeżeli sami siebie nimi zrobimy.


                                                ---upieram sie przy swojej wersji :)
                                                • agent_towarzyski Re: nie wierzę... 15.11.05, 21:49
                                                  Kobiety!! :))

                                                  Bez Was życie byłoby takie szare.
                                                  • asiulka81 Re: nie wierzę... 15.11.05, 21:50
                                                    agent_towarzyski napisała:

                                                    > Kobiety!! :))
                                                    >
                                                    > Bez Was życie byłoby takie szare.
                                                    >


                                                    :))) święta racja :)))
                                                  • agent_towarzyski Re: nie wierzę... 15.11.05, 21:52
                                                    :)
    • artemissss Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 17:39
      Niesety fakt jest taki że teraz faceci z winy kobiet są rozleniwieni. Dochodzi
      do tak absurdalnych sytuacji, z którymi się niejednokrotnie spotkałam, że taki
      zainteresowany kobietą delikwent obdarza kobietę numerem telefonu ze
      słowami "Zadzwoń mała", albo kiedy nie odzywa się przez dłuższy okres nagle
      dzwoni z prenensjami "Dlaczego nie dzwonisz!! Ja czekam i czekam." Ręce
      opadają. Chyba jestem w tej kwestji zbyt staroświecka.

      ------
      Zakazane owoce też trzeba myć przed spożyciem...
      • agent_towarzyski Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 17:56
        > Chyba jestem w tej kwestji zbyt staroświecka.

        Nie jesteś.)

        Jesteś normalną kobietą w pozytywnym tego słowa znaczeniu.
        • artemissss Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:02
          > Jesteś normalną kobietą w pozytywnym tego słowa znaczeniu.

          Ależ proszę, jaki komplement mnie kopnął :))))
          Od razu milej się na psyche zrobiło. Dobrze że są jeszcze faceci którzy
          podzielają moje zdanie.
          • agent_towarzyski Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:06
            Honor i dotrzymywanie obietnic. To są moim
            zdaniem podstwawowe cechy prawdziwego faceta :)
            • artemissss Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:13
              > Honor i dotrzymywanie obietnic. To są moim
              > zdaniem podstwawowe cechy prawdziwego faceta :)

              Nie mów że jeszcze troskliwość i takietam bo się w tobie zakocham ;P
              • agent_towarzyski Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 18:28
                Odwaga, troskliwość, uwielbienie kobiecego ciała...

                Traktowanie kobiety jak cennego daru, z którym trzeba się obchodzić
                z należytą starannością. Obejrzeć ze wszystkich stron, powolutku rozwiązać
                kokardkę i zacząć ściągać papierek, ale nigdy nie zaglądać do środka.
                Trzeba zostawić kobiecie odrobinę tajemnoczości... :)
                • anika44 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 16.11.05, 09:42
                  Znalazl sie gentleman:)
                  Nie uwierze, ze Ty tak naprawde uwazasz.
    • kasitza Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 15.11.05, 19:23
      to w zasadzie odbywa sie przewaznie tak: zlapal kozak tatarzyna, a...
    • cox8 Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 16.11.05, 09:40
      Dzięki za rozwinięcie wątku. Nadal jednak nie otrzymałąm odpowiedzi od Panów:
      czy wolą zdobywać czy być zdobywani.Musze przyznać , że czasem trudno ocenić,
      czy facet chce wziąć sprawy w swoje ręce czy czeka na krok ze strony kobiety.
      Nie ma takiego "savoir vivru" spraw damsko-męskich... więc czesto działamy na
      ślepo , no czasem są rozczarowania. Bo jednak okazało się , ze trafiamy kula w
      płot.
      • krzysiek.wa_wa Re: Faceci !:Zobywcy czy Zdobycze 16.11.05, 14:11
        cox8 napisała:

        > Dzięki za rozwinięcie wątku. Nadal jednak nie otrzymałąm odpowiedzi od Panów:
        > czy wolą zdobywać czy być zdobywani.

        Ja myślę, że w tej sprawie (jak np. przy wyborach politycznych) nie ma
        jednomyślności.


        > Musze przyznać , że czasem trudno ocenić,
        > czy facet chce wziąć sprawy w swoje ręce czy czeka na krok ze strony kobiety.

        A ja muszę przyznać, że czasami jest niemozliwe, aby ocenić, czy kobietaczeka
        na podryw faceta, czy też nie jest w ogóle zainteresowana.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka